35 +
-
WIADOMOŚĆ
-
wandzia wrote:Gdzieś czytałam (jeśli tutaj, to wybaczcie, ale kujonką nie jestem, więc trochę mi się źródła mieszają), że nawet jak się pije (oczywiście pije przez małe "p" bo o dużym Piciu nikt tu nie mówi) po ovulce i jak już fasolka się kluje, to nic jej to na początku nie szkodzi (w końcu "normalnie" kobiety dowiadują się o ciąży dopiero po terminie @ a przedtem żyją też normalnie, znaczy piją lub chociaż popijają, hihihi).
Generalnie z alko zaczyna być niefajnie dopiero jak w fasolce wyodrębniają się komórki, które będą podstawą konkretnych narządów/układów (funkcjonalne czy jakoś tak), bo przedtem te komórki, które się dzielą jak szalone na początku, są takie same - i jak coś zaszkodzi którejś, to na jej miejsce powstaje nowa i git. A jak zaszkodzi takiej co to już się wyodrębniła jako np przyszły układ nerwowy, to już gorzej. Tak to zrozumiałam. Kurcze, mętnie to brzmi, może znajdę ten fragment gdzieś.iwcia77, wandzia, moremi, malgos741 lubią tę wiadomość
Matka fantastycznej 4 -
ja czytalam ze tak 9/10 dni po zaplodnieniu nic nie grozi blastocyscie...osobiscie do samego dnia przed zrobieniem testu popijalam winko...co prawda czekam obecnie na wyniki biopsji komorkowej aby wiedziec czy wszystko jest ok ze strony genetycznej, bo polowkowe to bede miala dopiero we wrzesniu...ale mi sie wydaje, ze do daty spodziewanej miesiaczki to nic sie niedobrego nie zadzieje, dopiero po zrobionym pozytywnym tescie i ciaglym piciu to mozna sie bac ...wandzia wrote:Gdzieś czytałam (jeśli tutaj, to wybaczcie, ale kujonką nie jestem, więc trochę mi się źródła mieszają), że nawet jak się pije (oczywiście pije przez małe "p" bo o dużym Piciu nikt tu nie mówi) po ovulce i jak już fasolka się kluje, to nic jej to na początku nie szkodzi (w końcu "normalnie" kobiety dowiadują się o ciąży dopiero po terminie @ a przedtem żyją też normalnie, znaczy piją lub chociaż popijają, hihihi).
Generalnie z alko zaczyna być niefajnie dopiero jak w fasolce wyodrębniają się komórki, które będą podstawą konkretnych narządów/układów (funkcjonalne czy jakoś tak), bo przedtem te komórki, które się dzielą jak szalone na początku, są takie same - i jak coś zaszkodzi którejś, to na jej miejsce powstaje nowa i git. A jak zaszkodzi takiej co to już się wyodrębniła jako np przyszły układ nerwowy, to już gorzej. Tak to zrozumiałam. Kurcze, mętnie to brzmi, może znajdę ten fragment gdzieś.wandzia, kapturnica, malgos741 lubią tę wiadomość
-
czesc dziewczyny, my od soboty jestesmy w domu, ale niestety mam sajgon, w sobote i niedziele starsza corka naprzytulala z zachwytu swoja siostre, dzis sie okazalo ze ma wiatrowke, no i kurwa mac, mlodsze dziecko jest w najgorszym momencie swojego zycia, do miesiaca sa najgorsze powiklania jesli zachoruje, niewazne ze ja chorowalam na wiatrowke i ze karnie piersia, lekarka mowi ze to chroni ale tylko teoretycznie, w praktyce roznie bywa i jesli starsza miala zarazic mlodsza to jz sie stalo zyjemy teraz w separacji, maz ze starsza ja z mlodsza i czekamy 3tygodnie jak na szpilkach czy mlodsza zlapala czy nie, to tyle u nas, trzymajcie sie
caffe, polarmiś, mysza1975, malgos741, Żanet lubią tę wiadomość
-
a co to jest ta wiatrowka???Bliska 77 wrote:czesc dziewczyny, my od soboty jestesmy w domu, ale niestety mam sajgon, w sobote i niedziele starsza corka naprzytulala z zachwytu swoja siostre, dzis sie okazalo ze ma wiatrowke, no i kurwa mac, mlodsze dziecko jest w najgorszym momencie swojego zycia, do miesiaca sa najgorsze powiklania jesli zachoruje, niewazne ze ja chorowalam na wiatrowke i ze karnie piersia, lekarka mowi ze to chroni ale tylko teoretycznie, w praktyce roznie bywa i jesli starsza miala zarazic mlodsza to jz sie stalo zyjemy teraz w separacji, maz ze starsza ja z mlodsza i czekamy 3tygodnie jak na szpilkach czy mlodsza zlapala czy nie, to tyle u nas, trzymajcie sie
-
rozumiesz, w sensie, że taki "plebs" (mam na myśli siebie) to może sobie pół-słodkie pociągać (któremu blisko do Mamrota, jeśli ktoś Ranczo oglądał, to wie), a tacy, co się znają, do ust by tego nie wzięli...
mysza1975, moremi lubią tę wiadomość
Wandzia77 -
raczej nie mam korzeni hrabiowskich , raczej jestem krolewna z drewna
, kiedys znalam sie na piwku ale odkad mieszkam w italii to przeszlam na winko
stad male rozeznanie w temacie
wandzia wrote:No gdzieżbym śmiała sugerować!...
Nie nie-normalna, ino z wyższych sfer możewandzia, Mega, kapturnica, moremi lubią tę wiadomość
-
uwielbiam ranczo !
super serial !
szkoda ze sie skonczyl
wandzia wrote:rozumiesz, w sensie, że taki "plebs" (mam na myśli siebie) to może sobie pół-słodkie pociągać (któremu blisko do Mamrota, jeśli ktoś Ranczo oglądał, to wie), a tacy, co się znają, do ust by tego nie wzięli...wandzia, kapturnica lubią tę wiadomość
-
o faken! a po jakiemu? nie znalam tej nazwy...dla mnie wiatrowka to rodzaj kurtki , badz strzelbyMega wrote:Aga trzymam kciuki, ale prezent od siostry. Wiatrówka to ospa Iwcia
Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 lipca 2014, 20:17
Mega, polarmiś, moremi, Reni, malgos741, paszczakin, Żanet lubią tę wiadomość
-
A ja niestety ni na tym, ni na tym...
Każde piwo ma taką samą goryczkę i różnią się ewentualnie kolorem a każde wino jest kwaśne, z tą różnicą, że wytrawne jest tak kwaśne, że wywraca wszystko (powtarzam: wszystko) do góry dnem.... po parę razy...
iwcia77 wrote:raczej nie mam korzeni hrabiowskich , raczej jestem krolewna z drewna, kiedys znalam sie na piwku ale odkad mieszkam w italii to przeszlam na winko
stad male rozeznanie w temacie
Mega, mysza1975, moremi lubią tę wiadomość
Wandzia77 -
Nooooo! ja też! po 600 razy oglądałam wszystkie powtórki wszystkich sezonów, które lecą non stop na tvp seriale.
Zaznaczam od razu, że to jedyny serial, który oglądam, bo ja nie z tych "serialowych", ale ten warto
iwcia77 wrote:uwielbiam ranczo !super serial !
szkoda ze sie skonczyl
iwcia77 lubi tę wiadomość
Wandzia77 -
iwcia77 wrote:o faken! a po jakiemu? nie znalam tej nazwy...dla mnie wiatrowka to rodzaj kurtki , badz strzelby
iwcia77 lubi tę wiadomość
-
jak zylam w Polandi to pilam tylko deserowe winka a pijalam raczej Radlerki
lub mieszalam piwko ze spritem
, tutaj nie ma takich pol-opcji i wiekszosc raczy sie winkiem wytrawnym do posilkow , ktore akurat przy wloskim menu swietnie pasuja
idzie sie przyzwyczaic
, raczej nie zapilabym bigosu winem wytrawnym, bo sraka murowana
wandzia wrote:A ja niestety ni na tym, ni na tym...
Każde piwo ma taką samą goryczkę i różnią się ewentualnie kolorem a każde wino jest kwaśne, z tą różnicą, że wytrawne jest tak kwaśne, że wywraca wszystko (powtarzam: wszystko) do góry dnem.... po parę razy...Mega, wandzia, kapturnica, moremi, Żanet lubią tę wiadomość
-
iwcia77 wrote:a co to jest ta wiatrowka???
Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 lipca 2014, 20:28
iwcia77, mysza1975, malgos741 lubią tę wiadomość