35 +
-
WIADOMOŚĆ
-
ja wyszłam tylko na zakupy...kupiłam jarzyny i fasolkę szparagową na zupę - bo mieliśmy zjeść coś dziś lekkiego...(jeszcze jej nie ugotowałam). Miałam też wstawić pranie i zrobić prasowanie...Bursztyn wrote:ja mam dzis dzien wolny i tyle mialam zrobic w zwiazku z tym w chacie i poza, co prawda rodzic nie mialam (niestety) ale inne rzeczy ogarnac, a tkwie na forum....
Jak na razie z tych rzeczy udało mi się w miarę przelecieć internet i zaraz wyjdę za róg domu na jakieś spaghetti w knajpie...no bo skoro ma być dziś lekki zupowy obiad - to się muszę do niego przygotować...
Bursztyn, kkisia, caffe, Mega, Simba, kapturnica, mysza1975, Sabina, macduska, Parka, moremi, Dorka1979 lubią tę wiadomość
-
cos?Bozia3 wrote:Ty naprawdę masz coś z księdza...cholera, jaka ta psychika skomplikowana u wszystkich nas...

Andrzej jest ksiedzem
no jest skomplikowana, wiec bezrobocie mi nie grozi
Bozia3, Reni, EwaT, Simba, Mega, mysza1975, Sabina, iwcia77 lubią tę wiadomość
-
hahahah!!! dobre!Bozia3 wrote:i zaraz wyjdę za róg domu na jakieś spaghetti w knajpie...no bo skoro ma być dziś lekki zupowy obiad - to się muszę do niego przygotować...


przygotuj sie solidnie
Bozia3, Mega, mysza1975, Sabina, iwcia77, moremi lubią tę wiadomość
-
Przy pierwszym miałam prowokację bo byłam po terminie i wydawało mi się, że ruchów nie czuję. A przy stanie tamtejszej medycyny, zostawili mnie w szpitalu i już z niego nie wyszłam sama.Bozia3 wrote:caffe właśnie - czy Ty miałaś podaną jakąś prowokację - czy zaczęło się u CIebie wszystko naturalnie?
Teraz miałam rano złe ktg, zostawili mnie w szpitalu zeby to kontrolować. Cały dzień było ok, ale wieczorem znowu było złe ktg, zanikało tętno. Od razu przenieśli mnie na porodówkę żeby w razie czego zrobić cc. Leżałąm całą noc bo się unormowało, ale już mi powiedzieli, ze na drugi dzień będą wywoływać. W sumie to sie z tego ucieszyłam, bo gdybym wróciła do domu to bym się myślami sama dobijała czy wszystko jest ok.
Fajne uczucie było dowiedzieć się, że już na drugi dzień maluch będzie na świecie. Aż mnie ciarki przechodzą teraz jakie to było fajne uczucie
Mały był owinięty pępowiną w okol. klatki piersiowej i go uciskało. Widocznie tak się stało bo bardzo się kręcił w końcówce ciąży, a na usg jeszcze było wszystko ok.
Bozia3, Simba, kkisia, Mega, mysza1975, Sabina, macduska, Parka, Dorka1979 lubią tę wiadomość
-
mnie to ciarki przechodzą jak sobie pomyślę o rozwieraniu się mojej szyjki do 10 cm....takie to fajne uczucie..caffe wrote:
Fajne uczucie było dowiedzieć się, że już na drugi dzień maluch będzie na świecie. Aż mnie ciarki przechodzą teraz jakie to było fajne uczucie
caffe, malgos741, kkisia, Mega, mysza1975, Sabina, macduska, Parka, moremi lubią tę wiadomość
-
Ale STARANIE to inna para kaloszy - i tak tego od drugiej osobe nie wyegzekwujeszEwaT wrote:no i co z tego do cholery?
nikt nie jest idealny ale trzeba sie STARAC
STARAC!!!
starac żeby swoim postępowaniem NIE KRZYWDZIĆ INNYCH
caffe, kkisia, iwcia77 lubią tę wiadomość
-
Co sie dygasz, zostało Ci jeszcze tylko 8 cmBozia3 wrote:mnie to ciarki przechodzą jak sobie pomyślę o rozwieraniu się mojej szyjki do 10 cm....takie to fajne uczucie..


Mnie przy 8 powiedzieli żebym spróbowała przeć, no i poszło
Bozia3, kkisia, Mega, mysza1975, Sabina, Dorka1979 lubią tę wiadomość
-
A co, wystraszyłas sie?Bozia3 wrote:mam nadzieję, że mówisz jakby co o zaduszkach, a nie o wigilii...

Bozia3, mysza1975, kkisia, kkisia, kkisia, Dorka1979 lubią tę wiadomość
-
Bozia, do porodu sn lizaki sobie weź
cukier pomaga
Ja swoich nie miałam bo nie wiedziałam, ze tak się robi i dostałam od położnej do ciumkania
Ale jak już się dossałam bliżej patyczka to mnie zaczął wkurwiać i dałam mojemu żeby dokończył, ale wkurw mi nie przeszedł bo zaczęło mnie wkurwiać jak on ciumkał tego lizaka hahaha
Simba, kkisia, Bursztyn, Mega, Reni, Iwone, mysza1975, Elfik, samira, Aasiula, Sabina, macduska, paszczakin, Parka, moremi, Dorka1979, BISCA lubią tę wiadomość
-
Zaraz padne ze smiechu od Twoich opowiescicaffe wrote:Bozia, do porodu sn lizaki sobie weź
cukier pomaga
Ja swoich nie miałam bo nie wiedziałam, ze tak się robi i dostałam od położnej do ciumkania
Ale jak już się dossałam bliżej patyczka to mnie zaczął wkurwiać i dałam mojemu żeby dokończył, ale wkurw mi nie przeszedł bo zaczęło mnie wkurwiać jak on ciumkał tego lizaka hahaha
caffe, kkisia, Mega, mysza1975, Sabina, moremi, Dorka1979 lubią tę wiadomość
-
Bozia a ty nadal w dwupaku?
Już myślałam że w drodze do szpitala.
caffe, mysza1975, Dorka1979 lubią tę wiadomość
01.2015 iui
invicta Gdańska
10.2015 iui
Artemida Olsztyn
ivf Kwiecień punkcja 14.04.2016
kariotypy ok
mutacja MTHFR
ivf listopad Novum co ma być to będzie...transfer 18.11.2017
-
tak słyszałam już o słodyczach....zaopatrzyłam się w landrynki...teraz to podobno dosyć popularne, żeby sobie coś słodkiego ciumkać podczas porodu - obawiam się, że mnie też ten cukierek wkurwi na maksa...caffe wrote:Bozia, do porodu sn lizaki sobie weź
cukier pomaga
Ja swoich nie miałam bo nie wiedziałam, ze tak się robi i dostałam od położnej do ciumkania
Ale jak już się dossałam bliżej patyczka to mnie zaczął wkurwiać i dałam mojemu żeby dokończył, ale wkurw mi nie przeszedł bo zaczęło mnie wkurwiać jak on ciumkał tego lizaka hahaha
caffe, Mega, mysza1975, Sabina, ania.g, malgos741, Parka, moremi, Dorka1979 lubią tę wiadomość
-
Czuje, ze jutro nam opowiesz, jak to spaghetti wywolalo porod. Bierz jakies na ostro!Bozia3 wrote:ja wyszłam tylko na zakupy...kupiłam jarzyny i fasolkę szparagową na zupę - bo mieliśmy zjeść coś dziś lekkiego...(jeszcze jej nie ugotowałam). Miałam też wstawić pranie i zrobić prasowanie...
Jak na razie z tych rzeczy udało mi się w miarę przelecieć internet i zaraz wyjdę za róg domu na jakieś spaghetti w knajpie...no bo skoro ma być dziś lekki zupowy obiad - to się muszę do niego przygotować...

Bozia3, caffe, Bursztyn, Mega, mysza1975, kkisia, kapturnica, Sabina, iwcia77, Dorka1979 lubią tę wiadomość
-
no niby w drodze wciąż..torba czeka,,,łóżeczko pościelone czeka, komoda z ciuszkami czeka, wanienka czeka...malgos741 wrote:Bozia a ty nadal w dwupaku?
Już myślałam że w drodze do szpitala.
Mega, mysza1975, kkisia, Sabina, malgos741, Parka, iwcia77, Dorka1979 lubią tę wiadomość
-
Ty se weź dwa lizańceSimba wrote:Zaraz padne ze smiechu od Twoich opowiesci

ale współczuję co będziesz musiałą znosić gdy Twój będzie je dokańczał 
No qrwa, jak można tak ssać i mlaskać hahaha. Normalnie uszy odpadały i wszystko w środku się gotowało
no i powiedziałam mu żeby przestał, bo potem jak skończył to jeszcze tego patyczka mamlał.
Bozia3, Mega, Reni, mysza1975, kkisia, Sabina, malgos741, Parka, Simba, iwcia77, Dorka1979 lubią tę wiadomość
-
No tak, landrynki to on będzie rozgryzałBozia3 wrote:tak słyszałam już o słodyczach....zaopatrzyłam się w landrynki...teraz to podobno dosyć popularne, żeby sobie coś słodkiego ciumkać podczas porodu - obawiam się, że mnie też ten cukierek wkurwi na maksa...

Bozia3, Reni, kkisia, moremi, Dorka1979 lubią tę wiadomość
-
dlatego ja idę rodzić sama..caffe wrote:Ty se weź dwa lizańce
ale współczuję co będziesz musiałą znosić gdy Twój będzie je dokańczał 
No qrwa, jak można tak ssać i mlaskać hahaha. Normalnie uszy odpadały i wszystko w środku się gotowało
no i powiedziałam mu żeby przestał, bo potem jak skończył to jeszcze tego patyczka mamlał.
przy pierwszym porodzie miałam towarzystwo, ale mnie to tylko rozpraszało i wkurwiało...zamiast skupiać się na sobie - to się właśnie człowiek zajmuje pierdołami typu patyczki...
ja jestem z tych, co to cierpią i jęczą w samotności....
tak mi lepiej znosić cierpienie..
caffe, Bursztyn, mysza1975, kkisia, samira, kapturnica, Sabina, macduska, malgos741, Parka, Simba, iwcia77, moremi, Dorka1979 lubią tę wiadomość
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH








