35 +
-
WIADOMOŚĆ
-
Pusurek wrote:Laski, patrzajta. Cesarka na spokojnie.
https://www.facebook.com/video.php?v=170508223091477
Wychodzisz z brzucha mamy na świat i co zastajesz? Jarzeniowe lampy i zimno, bo najwyżej 23 st. C. A przed chwilą dryfowałeś w 36-stopniowym piekarniczku, dokąd odgłosy otoczenia dochodziły leniwie zza wód płodowych. Światło tylko delikatnie tam przebijało. Teraz mrużysz oczy. Słyszysz hałas szpitala, czujesz pośpiech postaci w białych kitlach. Nie masz czasu się z tym oswoić, bo odcinają ci pępowinę z łożyskiem, w którym pozostaje dwie trzecie twojej krwi. Krztusisz się, bo przecież dotąd przez pępowinę oddychałeś. Musisz użyć płuc natychmiast, nie możesz przestawiać się na nie powoli, więc ten pierwszy oddech piecze i boli...
http://kobieta.onet.pl/dziecko/ciaza-i-porod/rosnie-liczba-cesarskich-ciec-co-to-oznacza-dla-dziecka/lp0l3
macduska, inessa, mysza1975, kapturnica, Simba lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyz tym potępieniem to ogólnie było a nie do Ciebie a z autostrada to się zgadzam w 100%kapturnica wrote:ale nie 60 na autostradzie heheheeheh To juz przesadna ostrpznosc mysle

Ja nie ze potepiam ale jak ktos jedzie 40 tam gdzie moze 70....To wtedy mam ochote wyjevac mu
Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 września 2014, 15:56
-
nick nieaktualnyWsio prawda. Ale czy naturalny porod, z przepychaniem sie, czesto bardzo dlugim, przez drogi rodne jest taki super fajny? Poobijana, posiniaczona buzka, brak powietrza pomiedzy skurczami, kiedy glowka juz wyszla, ale reszta jeszcze nie? A swiatlo razi tak samo, sa ci sami w bialych kitlach, halas tez taki sam...Iwone wrote:Wychodzisz z brzucha mamy na świat i co zastajesz? Jarzeniowe lampy i zimno, bo najwyżej 23 st. C. A przed chwilą dryfowałeś w 36-stopniowym piekarniczku, dokąd odgłosy otoczenia dochodziły leniwie zza wód płodowych. Światło tylko delikatnie tam przebijało. Teraz mrużysz oczy. Słyszysz hałas szpitala, czujesz pośpiech postaci w białych kitlach. Nie masz czasu się z tym oswoić, bo odcinają ci pępowinę z łożyskiem, w którym pozostaje dwie trzecie twojej krwi. Krztusisz się, bo przecież dotąd przez pępowinę oddychałeś. Musisz użyć płuc natychmiast, nie możesz przestawiać się na nie powoli, więc ten pierwszy oddech piecze i boli...
http://kobieta.onet.pl/dziecko/ciaza-i-porod/rosnie-liczba-cesarskich-ciec-co-to-oznacza-dla-dziecka/lp0l3
Reni, Mega, mysza1975, ania.g, MartaDidinio, Simba lubią tę wiadomość
-
znalezione w necie

9 najgorszych słów używanych przez kobiety
1. Dobrze – to wyraz, którego kobiety używają, by zakończyć kłótnię, kiedy mają rację, a Ty powinieneś się zamknąć.
2. Pięć minut – jeśli się ubiera, to oznacza pół godziny. Pięć minut to pięć minut, gdy dostałeś pięć minut oglądania meczu zanim zabierzesz się za zmywanie naczyń.
3. Nic – cisza przed burzą. Nic zawsze oznacza „coś” i musisz być na to gotowy. Kłótnie zaczynają się od „nic” i najczęściej kończą się słowem „dobrze”.
4. Proszę! Śmiało! – to prowokacja, a nie pozwolenie. Dobra rada brzmi – nie rób tego.
5. Głośnie westchnienie – to nie wyraz, a niewerbalne stwierdzenie. Często błędnie rozumiane przez mężczyzn. Oznacza, że ona sądzi, że jesteś idiotą i zastanawia się, dlaczego traci swój czas, kłócąc się z tobą o nic (patrz punkt 3).
6. W porządku – jedno z najniebezpieczniejszych stwierdzeń. Oznacza, że kobieta musi porządnie sobie przemyśleć, jak cię boleśnie ukarać, abyś zapłacił za swój błąd.
7. Dziękuję – nie zadawaj pytań i nie mdlej z wrażenia. Jeśli powie „dziękuję bardzo” to jest to czysty sarkazm.
8. Jak chcesz – alternatywa do p…rdol się.
9. Zostaw to, już to zrobiłam – bardzo niebezpieczne stwierdzenie. Oznacza, że parę razy cię o coś prosiła, a i tak musiała to zrobić sama. Ty jej najczęściej zadajesz potem pytanie: „co się dzieje, kochanie?”a ona odpowiada nic (patrz punkt 3).
9 i 3 oczywiście
Mega, Pusurek, macduska, inessa, Bursztyn, mysza1975, ania.g, kapturnica, samira, iwcia77, Niuta, Sabina, Simba lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyReni, true.
U mnie jednak nr 2 zupelnie nie pasi. Ja sie ubieram w 5 min, chlop potrzebuje 6 razy tyle, zeby sie wypindrzyc, bo lala z niego okrutna.
Reszta jest prawdziwa do bolu.
Mega, mysza1975, MartaDidinio, iwcia77, Sabina lubią tę wiadomość
-
ciekawy świata i otoczenia, w pionie lepiej niż w poziomieEwaT wrote:mały sie robi nieznosny
koniec spokojnego lezenia ;( najlepiej go nosic po calym mieszkaniu....
inessa, macduska, mysza1975, kapturnica, iwcia77, gosia7122, gosia7122 lubią tę wiadomość
-
No Ewa i tak miałaś dużo spokoju .. teraz czas poczuć ból macierzyństwa

EwaT wrote:mały sie robi nieznosny
koniec spokojnego lezenia ;( najlepiej go nosic po calym mieszkaniu....
Mega, inessa, macduska, mysza1975, kapturnica, iwcia77, Sabina lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyU mnie to samo. Polezec polezy i zajmie sie chwile soba, ale najlepiej nosic i pokazywac swiat. Dzis Adamek ogladal w zachwycie moja kolekcje magnesow, koncentracja na maxa, no coz, sa piekne!EwaT wrote:mały sie robi nieznosny
koniec spokojnego lezenia ;( najlepiej go nosic po calym mieszkaniu....
Ale rece do dzwigania juz nie te.
Ile Tomcio wazy?
Mega, mysza1975, MartaDidinio, iwcia77 lubią tę wiadomość
-
jak zacznie chodzić to ta twoja kolekcja bedzie biednaPusurek wrote:U mnie to samo. Polezec polezy i zajmie sie chwile soba, ale najlepiej nosic i pokazywac swiat. Dzis Adamek ogladal w zachwycie moja kolekcje magnesow, koncentracja na maxa, no coz, sa piekne!

Ale rece do dzwigania juz nie te.
Ile Tomcio wazy?
macduska, mysza1975, kapturnica, Pusurek lubią tę wiadomość
-
nie mam pojecia...kolo 6ciuPusurek wrote:U mnie to samo. Polezec polezy i zajmie sie chwile soba, ale najlepiej nosic i pokazywac swiat. Dzis Adamek ogladal w zachwycie moja kolekcje magnesow, koncentracja na maxa, no coz, sa piekne!

Ale rece do dzwigania juz nie te.
Ile Tomcio wazy?
macduska, Pusurek, iwcia77 lubią tę wiadomość
-
Chryste! Nie dotrwalam do konca, po 1 min. musialam wylaczyc bo zarzygalabym sobie biurko...Pusurek wrote:Laski, patrzajta. Cesarka na spokojnie.
https://www.facebook.com/video.php?v=170508223091477
mysza1975, Pusurek, iwcia77, macduska lubią tę wiadomość
-
Ja z zadupia ale prawko robiłam w Warszawie. Miałam zajebistego instruktora bo katował mnie na wszelkich rondach i i skrzyżowaniach w stolicy. Dzięki niemu zdałam za pierwszym podejściem.Reni wrote:może teraz ale kiedyś dużo ludzi kupowało
albo banda gamoni (nawet ze Stolicy) nie mogła sobie poradzić ze zdaniem w większym mieście to wyjeżdzała do mniejszego i tam robiła
mało tego jeszcze zanim wprowadzili kamery na egzaminach i testy online to pamiętam jak były oferty weekend z prawem jazdy czy wczasy z prawem jazdy.. wyjeżdzało się z noclegami i tam się zdawało..
nie obrażam nikogo ale miałam kolezankę, która robiła prawko w miasteczku gdzie mieli jedno rondo.. i jak przyjeżdzała do Stolicy do pracy to zostawiała auto na obrzeżach i przesiadała się w autobus, bo bała się jeździć..
tu się nie ma co oburzać, obrażać ale ręce opadają jak się patrzy na niektóre niemoty za kierownicą..
u mnie na osiedlu widzę jak orły parkują.. łamie się malutkim autem na kilkanaście razy..i staje kołami na linii ..
mysza1975, iwcia77, Reni lubią tę wiadomość
Matka fantastycznej 4
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH









