35 +
-
WIADOMOŚĆ
-
witam piękne panie
Moremi słów brak, nakręciłam się Twoją zieloną kropą, przykro mi że się nie udało, ciekawa jestem co teraz zrobisz w temacie diagnostyki, bo ja mam podobny problem, ale przynajmniej wiem że progesteron mam super, tsh pod kontrolą i w sumie sama nie wiem czego mam szukać
tak czy inaczej mocno wierzę że nam wszystkim się uda
też pamiętam starania Bliskiej i Cafe i Bozi, bo niestety siedzę tu już długo
i też wolałabym o kupkach i nawale pokarmu rozmawiac a tym czasem zaglądam w gacie w poszukiwaniu śluzu taki świat
Myszo cokolwiek by tam się z Tobą nie działo to trzymam kciuki
chwal się
Cafe zazdroszczę takiego śpiocha, mojej nawet porządne zmęczenie nie wystarczało by ją zachęcić do snu, a wręcz ją zniechęcało i wtedy to dopiero była jatka
pozdrawiam wszystkie i za wszystkie trzymam kciuki
Mega, Bliska 77, Simba, nick nieaktualny, ania.g, Bozia3, iwcia77, caffe lubią tę wiadomość
-
nie polubie bo nie tak powinno byc..Ale slonce ejsli to juz 2gie lub 3cie takie poronienie wczesne to cos nie tak..Moze ten dupek to zbyt niska dawka leku i przez to problem z zaimplantowaniem sie dobrze..Musisz przycisnac gina..Jedna z kumpel na monitoringu cyklu tez poronila tylko w wyzszej ciazy i okazalo sie ze przeplywy w macicy byly zaburzone i slabo ukrwione ..Niby nic a jednak zwiazek powazny i grozilo jej kolejne...Dorwij i przycisnij kolanem gina do sciany..Niech zleci ci jakies dodatkowe badania..moremi wrote:8,6. Trzymajcie kciuki, żeby @ przyszła jak najszybciej.
EDIT widze ,ze cdziewczyny juz tez daly podobne rady.....Podrąż temat i nie daj sie zbyc ze sie zdarza..Moze sie zdarzyc ale nie ktorys razz kolei.....Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 października 2014, 16:49
Mega, iwcia77, nick nieaktualny lubią tę wiadomość


-
nick nieaktualnyJAKIM SUROWYMpaszczakin wrote:what? piwo z surowym jajkiem? bleeeeh!

robisz jajo kręcone z cukrem potem wlewasz do prawie gotującego się piwa cały czas mieszając ,jest pycha ,trzeba tylko uważać żeby się nie ścięło
iwcia77 lubi tę wiadomość
-
właśnie, co z Myszą?
wróciłam ze spaceru z dziećmi i szybko do Was a tu żadnej wieści cholera
a odnośnie spania dzieciatek to pocieszam Mamy "nieśpiochów" mam po samo, tak było z pierwszą i tak jest z drugą, w ciągu dnia wystarczą dwie, trzy 15-20min drzemki a w nocy max to 2,5godziny :-)i zadne spacery, przemęczania zabawy nie pomagają, u nas to po prostu chyba rodzinne, moja mama mówi, ze byłam dokładnie taka sama
Mega, Iwone, nick nieaktualny, Elfik, caffe lubią tę wiadomość
-
A ja zalapalam dola, sączę winko pochlipujac, a moj małżonek widząc jaki mam nastrój wybyl z kolegami na piwo... Super poprostu
nick nieaktualny, EwaT, Alis lubią tę wiadomość
-
to ja tylko nadmienie..
moją córa lat niepełne trzy..
pora spania
poniedziałek 23.30
wtorek 00.30 (o 20 poszła spać, my wniebozięci, przespała 20 min i zregenerowawszy się nieco, miała siły walczyć do północy)
środa 21.30 (po szczepieniu, może to ja osłabiło) z wieczora dla rodziców nici, bo siedzielismy jak dwa króliki nie mogąc uwierzyć w swe szczęście, oraz świecie przekonani, że dzidż własnie nabiera sił żeby zadać nam cios ostateczny - o dziwo przespała do rana...)
odpowiadając na pytanie
czy kłaś na siłe - tak
czy to coś da - nie
jak ktoś ma krew wampirów w sobie nie zasnie, zadne watroba śpi, zadna cisza jak w grobowcu Tutenhamona...
rozwazam podwójne dawki syropu na kaszel
moja mama tylko się uśmiecha, bo ja podobno też nie skalałam się zasypianiem przed 23...
dla mamy to akt sprawiedliwosci dziejowej, a ja nie zapiełam jej w srode szelek i wypadła z wózka... na deptaku i nic jej nie jest..
chuj nie matka...
zanim mnie zlinczujecie, darujcie sobie, moja wyobrażnia już mi podsunęła obrazy dziecka wypadajacego z wózka na szczycie 50 schodów ostrych jak brzytwa (nie mamy takich w okolicy) oraz wpadającego pod Stara na przejsciu..(dawno nie widziałam takiego złoma, ale w wyobrażni co sobie bede żałować...)
I to drogie Panie jest efekt zmęczenia..
Pusur wynies poduszki do ogrodu... zanim cie skusi...
w sumie co komu przeszkadza trzylatek czytajacy ksiązeczki o 24 w nocy...
gdyby hasz paliła, matalu słuchała...a jednak jak pospała od 21.30 to następnego dnia wstała z uśmiechem... Az się wystraszyłam ... nie wiedziałam co za bezecenstwa ma na mysli, a ona jedynie dwa razy mi termometr z buzi wyrwała, co by pozbawić mnie tej cennej wiedzy azaliż owulowałam...
co za różnica swoją drogą...
kapturnica, BISCA, Mega, nick nieaktualny, moremi, nick nieaktualny lubią tę wiadomość
-
Elfik wrote:to ja tylko nadmienie..
dla mamy to akt sprawiedliwosci dziejowej, a ja nie zapiełam jej w srode szelek i wypadła z wózka... na deptaku i nic jej nie jest..
chuj nie matka...
EE jaka z ciebie chujowa matka...
Mlody 3tygodnie z hakiem..wyjebal z betem na podloge z tapczanu.Nakryl sie nim..Zawał prawie mialam..W jaki sposob , nie mam pojecia..Mysleze tapczan sie mscil bo go osrał...
.Wiek 6miesiecy mamusia wsadzila synusia do sanek i tadammm dawaj wozi maluszka uchachana jakby sto dolarow znalazla ..Zakret taki se niby , mlody zalicza glebe-efekt- obdarte pol policzka o ostra ziemie...2LATA szelki zle zapiete mlody jeb na chodnik az brzeklo..Matka-czyli ja mokro ze strachu wszedzie -efekt-obdarta łapa i kawal łepetyny..
Tiiiaaa pokaz matke ktorej sie nic nie przydarzylo...Nie znam takowej ,chetnie poznam
Mega, Iwone, nick nieaktualny, moremi, nick nieaktualny, nick nieaktualny, Elfik, iwcia77, Reni lubią tę wiadomość


-
Qrwa mac kobieto, jestes poprostu najlepsza!Elfik wrote:to ja tylko nadmienie..
moją córa lat niepełne trzy..
pora spania
poniedziałek 23.30
wtorek 00.30 (o 20 poszła spać, my wniebozięci, przespała 20 min i zregenerowawszy się nieco, miała siły walczyć do północy)
środa 21.30 (po szczepieniu, może to ja osłabiło) z wieczora dla rodziców nici, bo siedzielismy jak dwa króliki nie mogąc uwierzyć w swe szczęście, oraz świecie przekonani, że dzidż własnie nabiera sił żeby zadać nam cios ostateczny - o dziwo przespała do rana...)
odpowiadając na pytanie
czy kłaś na siłe - tak
czy to coś da - nie
jak ktoś ma krew wampirów w sobie nie zasnie, zadne watroba śpi, zadna cisza jak w grobowcu Tutenhamona...
rozwazam podwójne dawki syropu na kaszel
moja mama tylko się uśmiecha, bo ja podobno też nie skalałam się zasypianiem przed 23...
dla mamy to akt sprawiedliwosci dziejowej, a ja nie zapiełam jej w srode szelek i wypadła z wózka... na deptaku i nic jej nie jest..
chuj nie matka...
zanim mnie zlinczujecie, darujcie sobie, moja wyobrażnia już mi podsunęła obrazy dziecka wypadajacego z wózka na szczycie 50 schodów ostrych jak brzytwa (nie mamy takich w okolicy) oraz wpadającego pod Stara na przejsciu..(dawno nie widziałam takiego złoma, ale w wyobrażni co sobie bede żałować...)
I to drogie Panie jest efekt zmęczenia..
Pusur wynies poduszki do ogrodu... zanim cie skusi...
w sumie co komu przeszkadza trzylatek czytajacy ksiązeczki o 24 w nocy...
gdyby hasz paliła, matalu słuchała...a jednak jak pospała od 21.30 to następnego dnia wstała z uśmiechem... Az się wystraszyłam ... nie wiedziałam co za bezecenstwa ma na mysli, a ona jedynie dwa razy mi termometr z buzi wyrwała, co by pozbawić mnie tej cennej wiedzy azaliż owulowałam...
co za różnica swoją drogą...
Elfik lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyAve chujowe matki!
Ja raz spadlam z corka miechow 7 ze schodow, bo sie spieszylam do nowootwartej galerii handlowej.
Windy nie bylo. Zjebalysmy sie centralnie z samego szczytu schodow na sam dol, schodow chyba bylo 7, wozek przywalil w sciane. Ja przerazona, ze zabilam dziecko, zbieram szczeke z podlogi, zagladam do wozka, a dziecko moje ciut niepewne, ale sie usmiecha. Myslala moze, ze to taka nowa zabawa ruchowa... Ja mialam siniaki w kazdym mozliwym miejscu, bo spadajac za wozkiem zaliczylam masaz po kazdym stopniu. Ale to galerii i tak pojechalam.
Dobrze, ze nie widzialam lustra wczesniej, bo pysk mialam jak ofiara przemocy domowej, ze mnie nikt w tej galerii nie wyhaczyl i niebieskiej karty nie zalozyl, to cud.
nick nieaktualny, Mega, moremi, Iwone, nick nieaktualny, kapturnica, BISCA, Elfik, ania.g, nick nieaktualny, iwcia77, caffe, Alis, Bliska 77 lubią tę wiadomość
-
Oj tam, każdej sie przytrafiło.... Czekaj, czekaj ja myśle, jakoś nie mogę sobie przypomnieć takiej sytuacji, ale moja była z tych spokojnych nie ruchawychkapturnica wrote:EE jaka z ciebie chujowa matka...
Mlody 3tygodnie z hakiem..wyjebal z betem na podloge z tapczanu.Nakryl sie nim..Zawał prawie mialam..W jaki sposob , nie mam pojecia..Mysleze tapczan sie mscil bo go osrał...
.Wiek 6miesiecy mamusia wsadzila synusia do sanek i tadammm dawaj wozi maluszka uchachana jakby sto dolarow znalazla ..Zakret taki se niby , mlody zalicza glebe-efekt- obdarte pol policzka o ostra ziemie...2LATA szelki zle zapiete mlody jeb na chodnik az brzeklo..Matka-czyli ja mokro ze strachu wszedzie -efekt-obdarta łapa i kawal łepetyny..
Tiiiaaa pokaz matke ktorej sie nic nie przydarzylo...Nie znam takowej ,chetnie poznam
ale pamietam jak sie urodziła moja siostra, a jest miedzy nami 12 lat różnicy wiec mogę pamietać
a moj ojciec tez jak poszliśmy na spacer, to sobie popychal wózek głęboki , raz, drugi i popchal mocniej i wózek sie wywrócił kolkami do gory. W panice rzucamy sie do wózka bo to czerwiec wiec żadnej asekuracją w postaci śniegu czy grubego ubrania. Wiec dokopujemy sie do wózka a tam na dnie leży ta mała uśmiechnięta od ucha do ucha
Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 października 2014, 18:53
nick nieaktualny, Iwone, kapturnica, Bozia3, Elfik, nick nieaktualny, caffe lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyJaki to syrop?? Cos na A? Corka miala taki na alergie i spala po nim nielicho, szczegolnie jak sie raz rabnelam i dalam jej podwojna dawke.Elfik wrote:
rozwazam podwójne dawki syropu na kaszel
Ja go musze miec!!!
Mega, kapturnica, moremi lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyDzizasie, corka wziela Adasia i poszla go wykapac. Znaczy mam 20 minut dla siebie... Chyba mi wybaczyla ta krakse na schodach.
Mega, nick nieaktualny, nick nieaktualny, kapturnica, BISCA, Elfik, nick nieaktualny, nick nieaktualny, iwcia77, malgos741, caffe lubią tę wiadomość







