Forum Starając się po 35 roku życia 35 + starajace sie o pierwsze dziecko, czy sa takie?
Odpowiedz

35 + starajace sie o pierwsze dziecko, czy sa takie?

Oceń ten wątek:
  • mysiupysiu Debiutantka
    Postów: 9 3

    Wysłany: 26 listopada 2014, 08:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziekuje za wsparcie:-)

  • MoBo Autorytet
    Postów: 3149 5879

    Wysłany: 26 listopada 2014, 08:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Różyczka wrote:
    Dziś byliśmy u lekarza.
    Trochę to było zaskakujące, że już grudniu mogliśmy podejść do in vitro.
    Zdecydowaliśmy się na styczeń.
    Podobno w miesiącu urodzin kobieta jest najbardziej płodna :)
    Trzymam za Was kciuki.
    Trzymajcie za mnie :)

    Różyczka to trzymamy kciuki! Za zielonka :)

    Keep calm you are a mummy! O.o
    l22ndf9her11uere.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 listopada 2014, 09:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Różyczka wrote:
    Mysiupysiu nie martw się na zapas :)
    Najważniejsze to oddać się w ręce naprawdę dobrego lekarza.
    Trzeba tylko będzie wykonywać jego polecenia ( np. dodatkowe badania ).
    Przede wszystkim nie stresować się i nie nakręcać!
    Powodzenia ;)
    masz racje :)

    Shabeel lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 listopada 2014, 12:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysiupysiu - dziewczyny mają rację -nie ma co się martwić na zapas, grunt to dobry lekarz, do którego będziecie mieli zaufanie. :)
    Różyczka życzę powodzenia i trzymam kciuki za szczęśliwe zakończenie.
    Mobo, ja przy stymulacji tez nie mam na zmianę w jajnikach, raz był lewy dwa razy pod rząd aktywny, potem prawy dwa razy pod rząd, a ostatnio po dwóch stronach były jajeczka.
    A z tą płodnością w miesiącu urodzin to gdzieś słyszałam. A ja z listopada, więc może się udało - jeszcze 10 dni do testu.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 listopada 2014, 12:50

    MoBo, aszka, Różyczka lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 listopada 2014, 08:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Shabeel powodzenia, ja w tym cyklu bez stymulacji, bo musze miec przerwe przed inseminacja, ktora bede miec w lutym(zalezy jak wypadna cykle bo mam i tak dlugie nawet przy lutce).

    Shabeel lubi tę wiadomość

  • MoBo Autorytet
    Postów: 3149 5879

    Wysłany: 27 listopada 2014, 09:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Shabeel POWODZENIA!
    Moj pazdziernikowy nie byl szczesliwy ale to nic nie znaczy.
    Ja jeszcze nie mam zadnej stymulacji, wiec te moje jajniki chyba tak se pracuja. No z prawego jakos zadnej ciazy nie ma wiec oby jak przeskoczy na lewy bylo szczesliwie :)
    anyway - u mnie wyniki hormonow za tydzien wiec siedze jak na szpilkach.

    Milego dnia dziewczyny!

    Shabeel lubi tę wiadomość

    Keep calm you are a mummy! O.o
    l22ndf9her11uere.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 listopada 2014, 12:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MoBo a miałaś sprawdzaną drożność?

    MoBo lubi tę wiadomość

  • MoBo Autorytet
    Postów: 3149 5879

    Wysłany: 27 listopada 2014, 13:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Shabeel wrote:
    MoBo a miałaś sprawdzaną drożność?

    Nie jeszcze. Poki co nawet nie zaproponowal i kazal zbadac hormony.
    Zapytam sie go o to badanie, pewno sie nie zdziwi bo juz mi ostatnio powiedzial 'prosze nic nie czytac na internecie'...hahhaha
    Ogolnie ja nie mieszkam w Polsce i tutaj zeby dostac badania to trzeba sie nagimnastykowac!
    Jak hormony wyjda dobrze to bede pytac: to co teraz badamy?!
    No i partnera musze zbadac, moze jak bedziemy w Polsce bo tu to nie takie latwe...ehhh

    Dzieki Shabeel za podpowiedz :)

    Keep calm you are a mummy! O.o
    l22ndf9her11uere.png
  • Różyczka Autorytet
    Postów: 708 1177

    Wysłany: 27 listopada 2014, 14:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak dla mnie to badanie drożności jajowodów jest bardzo ważne i należy je wykonać zaraz po wszystkich podtawowych badaniach krwi. U mnie np. jest taka możliwość, że mam niewykształcone jajowofy od dziecka, od małego... Bo nie ma niby powodu, żeby się zapchały skoro na nic nie chorowałam i nie miała żadnych operacji. Naprawdę warto zrobić to badanie tym bardziej kiedy hormony są w porządku i inne wyniki badań w normie. A, i to nie boli, jeśli jajowód jest niedrożny dostaje się skierowanie na udrażnianie jajowodu ( laparoskopia ). Tak było w moim przypadku ;)
    P.S. Seminogram to podstawa. Jeśli wyniki partnera będą dobre to wiadomo u kogo szukać problemu, a jeśli średnie to będzie czas, żeby poprawić ( suplementy, dieta odpowiednia itp, chyba ok 3 m-cy to zajmuje ).
    Tak czy inaczej powodzenia ;)
    I głowa do góry ;)

    MoBo lubi tę wiadomość

  • MoBo Autorytet
    Postów: 3149 5879

    Wysłany: 27 listopada 2014, 16:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Różyczka wrote:
    Jak dla mnie to badanie drożności jajowodów jest bardzo ważne i należy je wykonać zaraz po wszystkich podtawowych badaniach krwi. U mnie np. jest taka możliwość, że mam niewykształcone jajowofy od dziecka, od małego... Bo nie ma niby powodu, żeby się zapchały skoro na nic nie chorowałam i nie miała żadnych operacji. Naprawdę warto zrobić to badanie tym bardziej kiedy hormony są w porządku i inne wyniki badań w normie. A, i to nie boli, jeśli jajowód jest niedrożny dostaje się skierowanie na udrażnianie jajowodu ( laparoskopia ). Tak było w moim przypadku ;)
    P.S. Seminogram to podstawa. Jeśli wyniki partnera będą dobre to wiadomo u kogo szukać problemu, a jeśli średnie to będzie czas, żeby poprawić ( suplementy, dieta odpowiednia itp, chyba ok 3 m-cy to zajmuje ).
    Tak czy inaczej powodzenia ;)
    I głowa do góry ;)

    Dzieki serdeczne Rozyczka :)
    W przyszlym tygodniu przypile mojego gina! Ogolnie tez nigdy nie mialam wiekszych problemow (oprocz bolow miesiaczkowych) wiec tez by bylo zagadka jezeli okazalo by sie, ze zapchane.
    Partnera sprawdze :) juz sie zgodzil...hahah (oni chca wierzyc, ze sa ok). Jak sie uda to w Polsce na swieta a jak nie to tez niech nas gdzies gin wysle.
    Ogolnie to ciekawa jestem jaka to by byla dieta na plemniki (zgoogluje)! bo mi sie wydaje, ze my juz zdrowiej nie mozemy jesc. Ja mam 'chopla' na punkcie BIO i zdrowej zywnosci itp do tego stopnia, ze zaczelam uprawiac swoje wyrzywa...hahha. To wszystko od momentu gdy 2 lata temu mialam anemie. Teraz wszystkie posilki gotujemy w domu a nawet na sniadanie popychamy warzywa i owoce w sokach albo smoothie-sach. Nic smazonego! No chyba, ze raz na jakis czas bo od tego tez nikt nie umarl.
    Suplementy w tym momencie tez przyjmujemy razem tyko troszke je urozmaicilam dla niego a dla mnie.
    Poki co nastawienie mamy dobre :)

    A ty jestes juz po laparoskopi?
    Jeszcze raz dziekuje

    Shabeel lubi tę wiadomość

    Keep calm you are a mummy! O.o
    l22ndf9her11uere.png
  • MoBo Autorytet
    Postów: 3149 5879

    Wysłany: 27 listopada 2014, 16:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aaa Rozyczka jeszcze jedno, slyszalas o mieszance nr 1 ojca Klimuszko?
    jest na zrosty, endo i stabilizacje ukladu rozrodczego

    Ja ja wlasnie pije. Dopiero 1 cykl skonczylam wiec ciezko mi powiedziec czy dziala, ale nigdy w zyciu mi nie dzwonilo tak w jajnikach jak w tym wlasnie cyklu. Ogolnie nigdy nie czulam owu i co to klucie jajnikow a tu wiem, ze czulam.

    Tu mozesz poczytac
    http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?t=40967#

    W smaku beznadziejne ale jak ma pomoc?!
    Pozdrawiam

    Keep calm you are a mummy! O.o
    l22ndf9her11uere.png
  • mysiupysiu Debiutantka
    Postów: 9 3

    Wysłany: 27 listopada 2014, 17:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MoBo wrote:
    aaa Rozyczka jeszcze jedno, slyszalas o mieszance nr 1 ojca Klimuszko?
    jest na zrosty, endo i stabilizacje ukladu rozrodczego

    Ja ja wlasnie pije. Dopiero 1 cykl skonczylam wiec ciezko mi powiedziec czy dziala, ale nigdy w zyciu mi nie dzwonilo tak w jajnikach jak w tym wlasnie cyklu. Ogolnie nigdy nie czulam owu i co to klucie jajnikow a tu wiem, ze czulam.

    Tu mozesz poczytac
    http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?t=40967#

    W smaku beznadziejne ale jak ma pomoc?!
    Pozdrawiam

    Hej Dziewczyny. Ja aktualnie zaczęłam pić ziółka baby&mama med. Nie wiem czy dadzą jakieś efekty bo to dopiero pierwszy cykl. Mam wrażenie że lepiej się czuję, tj nie odczuwam tak intensywnie napięcia przedmiesiaczkowego. Ale to może przypadek, albo zwyczajnie "lepszy" cykl.Jedyny minus tych ziół to to że nie starczają na długo. W zasadzie na upartego to może na 1,5 miesiąca.

    MoBo na jak długo starczają Ci te ziółka Klimuszki?

  • mysiupysiu Debiutantka
    Postów: 9 3

    Wysłany: 27 listopada 2014, 17:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A propos badania drożności jajowodów. To faktycznie ważne badanie. Podobno to jedna z najczęstszych przyczyn niepłodności. Znam kilka par które starały się o dziecko bez efektów, po czym dziewczyny zrobiły HSG i udrażnianie i zaciążyły bardzo szybciutko.

    MoBo lubi tę wiadomość

  • Różyczka Autorytet
    Postów: 708 1177

    Wysłany: 27 listopada 2014, 17:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MoBo!
    To cudownie, że tak zdrowo się odżywiacie i że jesteście pozytywnie nastawieni ;)
    O ziołach słyszałam, owszem. Również o borowinie, z której okłady podobno potrafią urożnić jajowody.
    Jestem świeżo po lsparoskopii i w styczniu podchodzimy do in vitro.
    Muszę zbić fsh tabletkami a potem to zależy co lekarz zaleci. Będę pod stałą opieką ( monitoring cyklu go 2 dni itp )
    Cieszę się, że tak szybko się to dzieje i mocno wierzę, że urodzę Skorpiona ;)
    Pozdrawiam ;)

    MoBo, Shabeel lubią tę wiadomość

  • MoBo Autorytet
    Postów: 3149 5879

    Wysłany: 27 listopada 2014, 18:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysiupysiu - ja mam cykle krótkie 24 dni teraz (to ten dłuższy bo inaczej 22) to wystarczy mi na 2 cykle. Ale to się pije 3 razy dziennie wiec na początku tego jest mnustwo (napar z kopiatej łyżki). I tak jak mówisz tez jakoś lepiej przechodzę miesiączkę po 1 cyklu z mieszanka.

    Różyczka z całego serca trzymam kciuki za styczeń i skorpiona ♡

    Dziękuję serdecznie za każdą podpowiedź tutaj dziewczyny :)

    Keep calm you are a mummy! O.o
    l22ndf9her11uere.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 listopada 2014, 08:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Różyczka wrote:
    Jak dla mnie to badanie drożności jajowodów jest bardzo ważne i należy je wykonać zaraz po wszystkich podtawowych badaniach krwi. U mnie np. jest taka możliwość, że mam niewykształcone jajowofy od dziecka, od małego... Bo nie ma niby powodu, żeby się zapchały skoro na nic nie chorowałam i nie miała żadnych operacji. Naprawdę warto zrobić to badanie tym bardziej kiedy hormony są w porządku i inne wyniki badań w normie. A, i to nie boli, jeśli jajowód jest niedrożny dostaje się skierowanie na udrażnianie jajowodu ( laparoskopia ). Tak było w moim przypadku ;)
    P.S. Seminogram to podstawa. Jeśli wyniki partnera będą dobre to wiadomo u kogo szukać problemu, a jeśli średnie to będzie czas, żeby poprawić ( suplementy, dieta odpowiednia itp, chyba ok 3 m-cy to zajmuje ).
    Tak czy inaczej powodzenia ;)
    I głowa do góry ;)
    niekoniecznie, bo czasami jest niedplodnosc idiopatyczna, ze oboje partnerzy maja dobre wyniki a i tak ciazy nie ma. Ja jestem przed hsg ale uwazam ze rok mozna sie starac chociaz mi lekarz na 2 wizycie powiedzial: u pani tylko inseminacja (bo mimo ze mam dobre wyniki to brak sluzu i owulek naturalnie + wiek=wskazanie do inseminacji). Ja chcialam poprobowac rok naturalnie (tzn z lekami na stymulke) ale hsg sie robi wlasnie po okolo roku staran albo przed (ale to juz własnie jak sa jakeis przesłanki..a ogolnie lekarze w Pl to maja olewczy system i w ogole na NFZ to im sie nic nie chce, wiec jednak nawet czesto egsto dziewczyny ktore chodza na NFZ to maja badnaia hsg i po 3 latach -szok od staran).

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 listopada 2014, 08:38

    mysiupysiu lubi tę wiadomość

  • mysiupysiu Debiutantka
    Postów: 9 3

    Wysłany: 28 listopada 2014, 10:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak. Z tymi badaniami to ciezko na nfz. Prywatnie lepiej, szczególne jak lekarz pracuje w szpitalu.

  • Różyczka Autorytet
    Postów: 708 1177

    Wysłany: 28 listopada 2014, 15:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiesz Aszka jak to jest, każdy lekarz ma swoje zdanie. Mój uważa, że inseminacja przy choćby jednym niedrożnym jajowodzie jest bez sensu. Hsg to koszt ok 350zł, inseminacja 600zł. Dalej uważam, że warto wydać i mieć pewność, że jest OK. W naszym wieku płodność spada drastycznie, ja nie ryzykowałabym czekając rok...

    Życzę Aszka dobrego wyniku hsg i owocnej inseminacji ;)

    Aga39 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 grudnia 2014, 17:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam wszystkie dziewczyny:)
    Jestem na ovu 4 miesiąc. Tyle też miesięcy starań.
    Pierwszy raz w życiu się poważnie staram:)
    Chyba jednak za późno się obudziłam. Czytam wypowiedzi i chyba w moim wieku bez leczenia się nie obejdzie :(

    MoBo lubi tę wiadomość

  • Ania1602 Autorytet
    Postów: 874 963

    Wysłany: 2 grudnia 2014, 20:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj natia. Robiłaś jakieś badania?

    * Czerwiec 2014 Aniołek :(
    * Czerwiec 2015 Aniołek :(
    Do trzech razy sztuka?
    * Wrzesień 2016 IVF
    * 19.09. transfer :(
    * 24.10. crio :(
    * 27.12. crio :) Bhcg 9dpt 37,5; 13dpt 202 :) ; 26dpt <3
    * TP 12.09.2017r.
    * 05.09. 2017r. urodziła się moja upragniona i wyczekana córeczka <3
‹‹ 24 25 26 27 28 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Ciążooporna - historia kobiety, która pragnie zostać Mamą ♡

Emilia mówi o sobie, że jest ciążooporna. Jej walka o bycie Mamą trwa już kilka lat, więc sama zaczęła nazywać siebie dinozaurem ciążooporności. Przeczytaj prawdziwą historię kobiety starającej się o dziecko. Kobiety, która pomimo wielu trudnych doświadczeń nie poddaje się i nie traci nadziei. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a starania o dziecko i ciąża

Czy kobiety w ciąży mają większe ryzyko zarażenia się koronawirusem? Czy są w grupie ryzyka? Z jakim zagrożeniem wiąże się dla matki i dla rozwijającego się dziecka, zakażenie koronawirusem? Czy matka może przekazać swojemu nienarodzonemu dziecku wirusa? Czy dziecko może być zagrożone wadami rozwojowymi?

CZYTAJ WIĘCEJ

Układ immunologiczny a problemy z płodnością, czyli czym jest niepłodność immunologiczna

Układ immunologiczny, czyli inaczej odpornościowy ma niebagatelny wpływ na płodność. Niekiedy czynniki immunologiczne mogą być bezpośrednią przyczyną niepłodności. Czy problemy z implantacją zarodka albo nawracającymi poronieniami mogą być wywołane przez czynniki immunologiczne? W jakich przypadkach rozważyć konsultację ze specjalistą - immunologiem? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego