Forum Starając się po 35 roku życia Pierwsze dziecko po 40stce
Odpowiedz

Pierwsze dziecko po 40stce

Oceń ten wątek:
  • atka666 Ekspertka
    Postów: 195 100

    Wysłany: 23 lutego, 11:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam dziewczyny, ja w styczniu skończyłam 40...jesteśmy po wizycie u docenta Paśnika, w trakcie badan immunologicznych, za około 3 tygodnie będą wyniki. Czytając takie wątki jak Twój Kosanka (GRATULUJĘ!!!) jestem pełna nadziei :) Pozdrawiam wszystkie czterdziestki ;)

    Jogi, Bursztynek, Kosanka lubią tę wiadomość

    - starania o pierwszą dzidzię od 2007 r., 40 lat
    - PCOS, Hashimoto, Niedoczynność tarczycy, Wrogi śluz, Wysoka prolaktyna, Mutacja genu MTHFR, (homozygota TT), problem z zagnieżdżeniem, rozjechane cytokiny, haplotyp KIR AA, wysokie NK
    - mąż - ok
    - 3 x IUI - :(
    - 4 IUI - ciąża biochemiczna
    - 08.01.2018 r. - początek stymulacji - ICSI - krótki protokół,
    - 21.01. 2018 r. - punkcja - 3 śnieżynki (blastki)
    - 05.12.2018 r. - crio 5 - dniowej blastki - ciąża biochemiczna,
    - 08.01.2020 r. - crio dwóch 5 - dniowych blastek :(
    -luty 2020 r. - zmiana kliniki Invimed
    - immunologia doc. Paśnik
  • Jezabelka Nowa
    Postów: 4 23

    Wysłany: 24 lutego, 10:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny !

    Dawno mnie tu nie bylo ale nadrobilam ostatnie kilka miesiecy Waszych newsow. Gratuluje tym, ktorym sie udalo i wysylam pozytwyna energie do tych, ktore nadal sie staraja.
    Chcialabym Was spytac sie o inna kwestie tych wszystkich procedur; jak radzicie sobie psychicznie?
    Nie wiem czy to zalezy od mojej watlego stanu psychiki czy po prostu ( znowu) za wysoka prolaktyna daje po sobie znac, ale z powodu braku tego najwazniejszego czlowieczka w naszym zyciu mam ciagle dola... W nocy nie mysle o niczym innym jak tylko o tym, ze jestem juz po 40tce a kolezanki w moim wieku juz swietuja dzieci komunie, matury a nawet sluby....Oswajam sie z mysla, ze przeciez czasu nie cofne, moge sobie tlumaczyc, ze przeciez nie jestem jeszcze "taka stara", ale spoleczenstwo brutalnie mi o tym przypomina ( niedawno uslyszalam wprost - o zgrozo! od czlonka najblizszej rodziny - " a ty nie jestes juz za stara na dziecko ? :( ).
    Pozdrawiam serdecznie.


    J.za

    Niedokrwistość złośliwa ( Adisona Biermera)
    Trombofilia
    Wysoka prolaktyna
    Mutacja genu MTHFR

    11.2018 -10 t.c. ciąża biochemiczna
    12.2019 - 9 t.c. ciąża biochemiczna
  • Jogi Debiutantka
    Postów: 15 10

    Wysłany: 24 lutego, 18:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny!

    U mnie prawy jajowod niedrozny.. Tzn chyba, bo kontrast sie wylal ale bardzo bardzo malo. Moj gin mowi, ze musimy go traktowac jak niedrozny. Zlecil brac Clo, zeby owulacja szla caly czas tez po lewej stronie.. Zeby szance byly wieksze... Boje sie, bo i lek nalezy do toksycznych i boje sie ze rozreguluje mi owulacje. Cholera, dzis wlasnie bylam u gina i jakos tak sobie to wszystko uswiadomilam. Powiedzial wprost, in vitro stoi za rogiem, Clo to pani decyzja, czy brac czy nie brac. Nie wiem co mam zrobic. Owu idealna, hormony idealne, nasienie super... Jutro przyjda do mnie ziola ojca Klimuszki mieszanka na niedrozne jajowody. A zegar tyka...co byscie zrobily na moim miejscu?

    Jezabelka, prolaktyne warto zbadac, ale ja tez mam takie jazdy bez podniesionej prolaktyny... Ze za stara, ze w tyle, ze bez sensu, tez slysze komentarze, na szczescie nie od rodziny... Przykre to. Ale szkoda zycia na dzielenie wlosa na dwoje, czasu sie nie cofnie i tyle, a jak czytam historie kobiet 40+ i to jakie sa szczesliwe to kicham na te glupie komentarze. Acha, tak na wszelki wypadek przestalam ludziom mowic ile mam lat.

    Pozdrawiam cieplo

    Wiadomość wyedytowana przez autora 24 lutego, 18:18

  • Arcola Autorytet
    Postów: 1038 1080

    Wysłany: 25 lutego, 09:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jogi wrote:
    Hej Dziewczyny!

    U mnie prawy jajowod niedrozny.. Tzn chyba, bo kontrast sie wylal ale bardzo bardzo malo. Moj gin mowi, ze musimy go traktowac jak niedrozny. Zlecil brac Clo, zeby owulacja szla caly czas tez po lewej stronie.. Zeby szance byly wieksze... Boje sie, bo i lek nalezy do toksycznych i boje sie ze rozreguluje mi owulacje. Cholera, dzis wlasnie bylam u gina i jakos tak sobie to wszystko uswiadomilam. Powiedzial wprost, in vitro stoi za rogiem, Clo to pani decyzja, czy brac czy nie brac. Nie wiem co mam zrobic. Owu idealna, hormony idealne, nasienie super... Jutro przyjda do mnie ziola ojca Klimuszki mieszanka na niedrozne jajowody. A zegar tyka...co byscie zrobily na moim miejscu?

    Jezabelka, prolaktyne warto zbadac, ale ja tez mam takie jazdy bez podniesionej prolaktyny... Ze za stara, ze w tyle, ze bez sensu, tez slysze komentarze, na szczescie nie od rodziny... Przykre to. Ale szkoda zycia na dzielenie wlosa na dwoje, czasu sie nie cofnie i tyle, a jak czytam historie kobiet 40+ i to jakie sa szczesliwe to kicham na te glupie komentarze. Acha, tak na wszelki wypadek przestalam ludziom mowic ile mam lat.

    Pozdrawiam cieplo
    Ja dałam sobie 6 miesięcy na starania a później od razu invitro. Nie czekałam bo szkoda czasu. Lekarz też mi najpierw inseminacje proponował. I jak widać mimo dobrych jakościowo zarodków 2 invitro nie pomogły. Po mojej stronie też niby wszystko ok, trochę obniżone parametry nasienia które po suplementacji skoczyły.
    Najprawdopodobniej u mnie są problemy immunologiczne i teraz w tym kierunku będę się leczyć. Zaraz minie 2 lata odkąd zaczęłam starania a dziecka jak nie było tak nie ma 😔. Tak naprawdę musisz sobie zadać pytanie ile masz jeszcze czasu i jaka granice wiekowa na starania sobie dajesz. Dopiero później podejmij decyzję która ścieżka iść.

    Kosanka lubi tę wiadomość

    starania od lipiec 2018
    AMH 4,63 ng/ml
    Euthyrox 50mg
    Nasienie:
    styczeń'19 - morfologia 0%
    marzec'19 - morfologia 8%
    ciąża biochemiczna - wrzesień'18 (5t*), kwiecien'19(5t*)
    ICSI maj' 19 (14 pobranych i zapłodnionych, jeszcze 7 ❄️)
    1 transfer 27.07 - 4.1.1 -złe przyrosty bety. Mały pęcherzyka do tygodnia ciąży. Aniołek (8t*).
    2 transfer 26.10 - 4.1.1 9dpt - 241,5/11dpt - 478/14dpt - 1260 (8t*)
  • Arcola Autorytet
    Postów: 1038 1080

    Wysłany: 25 lutego, 09:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jezabelka wrote:
    Hej Dziewczyny !

    Dawno mnie tu nie bylo ale nadrobilam ostatnie kilka miesiecy Waszych newsow. Gratuluje tym, ktorym sie udalo i wysylam pozytwyna energie do tych, ktore nadal sie staraja.
    Chcialabym Was spytac sie o inna kwestie tych wszystkich procedur; jak radzicie sobie psychicznie?
    Nie wiem czy to zalezy od mojej watlego stanu psychiki czy po prostu ( znowu) za wysoka prolaktyna daje po sobie znac, ale z powodu braku tego najwazniejszego czlowieczka w naszym zyciu mam ciagle dola... W nocy nie mysle o niczym innym jak tylko o tym, ze jestem juz po 40tce a kolezanki w moim wieku juz swietuja dzieci komunie, matury a nawet sluby....Oswajam sie z mysla, ze przeciez czasu nie cofne, moge sobie tlumaczyc, ze przeciez nie jestem jeszcze "taka stara", ale spoleczenstwo brutalnie mi o tym przypomina ( niedawno uslyszalam wprost - o zgrozo! od czlonka najblizszej rodziny - " a ty nie jestes juz za stara na dziecko ? :( ).
    Pozdrawiam serdecznie.
    Psychika w dużej mierze chyba zależy od tego jaka Ty sobie presję sama nakładasz. Ja późno spotkałam swojego partnera więc nawet wcześniej nie byłam w stanie się starać. Też czuje ciężar wieku a czasu na starania jest coraz mniej. U mnie wszyscy zachęcają żeby próbować i się nie poddawać. Możliwe że podejdę ostatni raz do invitro bo czasami trzeba powiedzieć stop. Oczywiście ciągle mam nadzieję że się uda.
    Tak więc póki Ty czujesz że chcesz próbować to próbuj. A po wsparcie zawsze możesz przyjść do bas ☺️

    starania od lipiec 2018
    AMH 4,63 ng/ml
    Euthyrox 50mg
    Nasienie:
    styczeń'19 - morfologia 0%
    marzec'19 - morfologia 8%
    ciąża biochemiczna - wrzesień'18 (5t*), kwiecien'19(5t*)
    ICSI maj' 19 (14 pobranych i zapłodnionych, jeszcze 7 ❄️)
    1 transfer 27.07 - 4.1.1 -złe przyrosty bety. Mały pęcherzyka do tygodnia ciąży. Aniołek (8t*).
    2 transfer 26.10 - 4.1.1 9dpt - 241,5/11dpt - 478/14dpt - 1260 (8t*)
  • Jogi Debiutantka
    Postów: 15 10

    Wysłany: 25 lutego, 19:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Arcola wrote:
    Ja dałam sobie 6 miesięcy na starania a później od razu invitro. Nie czekałam bo szkoda czasu. Lekarz też mi najpierw inseminacje proponował. I jak widać mimo dobrych jakościowo zarodków 2 invitro nie pomogły. Po mojej stronie też niby wszystko ok, trochę obniżone parametry nasienia które po suplementacji skoczyły.
    Najprawdopodobniej u mnie są problemy immunologiczne i teraz w tym kierunku będę się leczyć. Zaraz minie 2 lata odkąd zaczęłam starania a dziecka jak nie było tak nie ma 😔. Tak naprawdę musisz sobie zadać pytanie ile masz jeszcze czasu i jaka granice wiekowa na starania sobie dajesz. Dopiero później podejmij decyzję która ścieżka iść.

    Hej Arcola! Już zdecydowaliśmy, nie bawimy sie w Clo i kotka i myszkę czy aby będzie coś w lewym przy którym jest drożnie czy nie będzie. Dajemy sobie 2 miesiące (ciągle naiwnie wierze w magię HSG) i później invitro. Wkurzył mnie tylko mój lekarz wczoraj. /A może pani pobierze to Clo, niech pani poczyta, ale jak pani nie chce to niech pani nie bierze. W sumie nie wiemy nic o rezerwie. Może pani zrobi amh, ale jak pani nie chce to nie. Może jest ten jajowod zatkany a może tak sie tylko ulozylo/. Powiem Wam Dziewczyny jedno, niby mój lekarz od lat, dr nauk medycznych i ogolnie mysle ze dobry lekarz, ale ewidentnie nie ma na mnie pomysłu. Oczywiście skasowal jak zwykle za te dywagacje. I już mi sie sentyment skonczyl. Muszę zmienić lekarza. Zapisalam nas dziś do Invimedu we wro.

  • Arcola Autorytet
    Postów: 1038 1080

    Wysłany: 25 lutego, 20:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jogi wrote:
    Hej Arcola! Już zdecydowaliśmy, nie bawimy sie w Clo i kotka i myszkę czy aby będzie coś w lewym przy którym jest drożnie czy nie będzie. Dajemy sobie 2 miesiące (ciągle naiwnie wierze w magię HSG) i później invitro. Wkurzył mnie tylko mój lekarz wczoraj. /A może pani pobierze to Clo, niech pani poczyta, ale jak pani nie chce to niech pani nie bierze. W sumie nie wiemy nic o rezerwie. Może pani zrobi amh, ale jak pani nie chce to nie. Może jest ten jajowod zatkany a może tak sie tylko ulozylo/. Powiem Wam Dziewczyny jedno, niby mój lekarz od lat, dr nauk medycznych i ogolnie mysle ze dobry lekarz, ale ewidentnie nie ma na mnie pomysłu. Oczywiście skasowal jak zwykle za te dywagacje. I już mi sie sentyment skonczyl. Muszę zmienić lekarza. Zapisalam nas dziś do Invimedu we wro.

    Jogi ale to i tak będziesz musiała zrobic AMH jak nie masz. Do kliniki to podstawa. Co do lekarzy to ja też słyszałam proszę starać się naturalnie jest Pani młoda. Gdyby nie to że mam siostrę po invitro to pewnie długo...... bym się tak starała. Jak dla mnie podjęłaś super decyzji i jak mogę coś doradzić to na inseminacje się nie zgadzaj. Szkoda kasy a mało komu się udaje.
    Trzymam kciuki i zapraszam do czesci starając się z pomocą medyczna - tam znajdziesz sporo wiedzy.

    Jogi lubi tę wiadomość

    starania od lipiec 2018
    AMH 4,63 ng/ml
    Euthyrox 50mg
    Nasienie:
    styczeń'19 - morfologia 0%
    marzec'19 - morfologia 8%
    ciąża biochemiczna - wrzesień'18 (5t*), kwiecien'19(5t*)
    ICSI maj' 19 (14 pobranych i zapłodnionych, jeszcze 7 ❄️)
    1 transfer 27.07 - 4.1.1 -złe przyrosty bety. Mały pęcherzyka do tygodnia ciąży. Aniołek (8t*).
    2 transfer 26.10 - 4.1.1 9dpt - 241,5/11dpt - 478/14dpt - 1260 (8t*)
  • Kosanka Autorytet
    Postów: 1290 1705

    Wysłany: 1 marca, 10:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jezabelka wrote:
    Hej Dziewczyny !

    Dawno mnie tu nie bylo ale nadrobilam ostatnie kilka miesiecy Waszych newsow. Gratuluje tym, ktorym sie udalo i wysylam pozytwyna energie do tych, ktore nadal sie staraja.
    Chcialabym Was spytac sie o inna kwestie tych wszystkich procedur; jak radzicie sobie psychicznie?
    Nie wiem czy to zalezy od mojej watlego stanu psychiki czy po prostu ( znowu) za wysoka prolaktyna daje po sobie znac, ale z powodu braku tego najwazniejszego czlowieczka w naszym zyciu mam ciagle dola... W nocy nie mysle o niczym innym jak tylko o tym, ze jestem juz po 40tce a kolezanki w moim wieku juz swietuja dzieci komunie, matury a nawet sluby....Oswajam sie z mysla, ze przeciez czasu nie cofne, moge sobie tlumaczyc, ze przeciez nie jestem jeszcze "taka stara", ale spoleczenstwo brutalnie mi o tym przypomina ( niedawno uslyszalam wprost - o zgrozo! od czlonka najblizszej rodziny - " a ty nie jestes juz za stara na dziecko ? :( ).
    Pozdrawiam serdecznie.

    Powiem Ci, że ja uważam, że jestem trochę za stara na dziecko ;) Mam 42 lata i w tym wieku niektóre kobiety mają wnuki 😂 Trudno. Jak to mówi mój ginekolog: tak się pani życie poukładało i już. Uważam, że można to oswoić.
    Żeby było ciekawiej, zaczęło być mi w tym temacie lżej, gdy zaakceptowałam, że może trzeba będzie adoptować komórkę. Chwilę zajęło mi przekonanie do tego męża. Ostatecznie tuż przed ostatnią procedurą postanowiliśmy, że jeśli się nie uda, adoptujemy komórki. Dostałam nową nadzieję. Ostatecznie nie było to potrzebne, ale dobrze jest widzieć inne możliwości i nie mieć poczucia, że jak teraz się nie uda, to świat się skończy.
    Trzeba zaakceptować, że ogolnie 40+ to super okres w życiu kobiety, ale rzeczywiście jest się troszkę starawym na macierzyństwo. Co nie znaczy, że jest ono niemożliwe. Akceptacja bardzo pomaga, bo strach nie jest tak duży i się nie "fisiuje".
    Trzymam kciuki za Twoje starania! 🍀✊🍀✊🍀✊

    Wiadomość wyedytowana przez autora 3 marca, 09:02

    Bursztynek lubi tę wiadomość

    41 lat
    - 2 x IUI :(
    - 1 procedura - 1 zarodek: 3 doba, 8AA :(
    - Badania immunologiczne - totalnie rozchwiane cytokiny - encorton
    - Mutacje MTHFR a1298c, PAI 1 - włączone heparyna i acard
    - 2 procedura - 2 zarodki: dwudniowe 4AB :(
    - Szczepienia limfocytami męża w Łodzi
    - 3 procedura - 1 zarodek, blastuś 5AB
    7 dpt 57 😍
    9 dpt 157,7
    12 dpt - 485,9
    15 dpt - 1764
    19 dpt - 7256 😁
    25 dpt - ❤️ 😍

    2nn3s65gtoth0h7g.png
  • Kosanka Autorytet
    Postów: 1290 1705

    Wysłany: 1 marca, 10:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jogi wrote:
    Hej Dziewczyny!

    U mnie prawy jajowod niedrozny.. Tzn chyba, bo kontrast sie wylal ale bardzo bardzo malo. Moj gin mowi, ze musimy go traktowac jak niedrozny. Zlecil brac Clo, zeby owulacja szla caly czas tez po lewej stronie.. Zeby szance byly wieksze... Boje sie, bo i lek nalezy do toksycznych i boje sie ze rozreguluje mi owulacje. Cholera, dzis wlasnie bylam u gina i jakos tak sobie to wszystko uswiadomilam. Powiedzial wprost, in vitro stoi za rogiem, Clo to pani decyzja, czy brac czy nie brac. Nie wiem co mam zrobic. Owu idealna, hormony idealne, nasienie super... Jutro przyjda do mnie ziola ojca Klimuszki mieszanka na niedrozne jajowody. A zegar tyka...co byscie zrobily na moim miejscu?
    Pozdrawiam cieplo

    Pytasz, co byśmy zrobiły... Ja zaczęlabym się badać. Jeśli wszystko jest ok, a dziecka nie ma, tzn.że jednak coś nie gra. Zrobiłbym badania genetyczne i immunologiczne. Po nich i ewentualnej terapii spróbowałabym jeszcze .max 3 cykle naturalnie i podeszłabym do in vitro. To wszystko trwa, więc nie ma co tracić czasu. Wg badań w 43 roku życia ciąża z własnej komórki jest b.trudna do uzyskania. Nie ma się co oszukiwać, trzeba się spieszyć.

    41 lat
    - 2 x IUI :(
    - 1 procedura - 1 zarodek: 3 doba, 8AA :(
    - Badania immunologiczne - totalnie rozchwiane cytokiny - encorton
    - Mutacje MTHFR a1298c, PAI 1 - włączone heparyna i acard
    - 2 procedura - 2 zarodki: dwudniowe 4AB :(
    - Szczepienia limfocytami męża w Łodzi
    - 3 procedura - 1 zarodek, blastuś 5AB
    7 dpt 57 😍
    9 dpt 157,7
    12 dpt - 485,9
    15 dpt - 1764
    19 dpt - 7256 😁
    25 dpt - ❤️ 😍

    2nn3s65gtoth0h7g.png
  • Allende Autorytet
    Postów: 520 208

    Wysłany: 6 marca, 22:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Dziewczyny,
    czy jest tu wśród nas choć jedna, która po 40tce naturalnie zaszła w ciążę? zdarzają się takie cuda, czy nie ma co liczyć ani nawet w małym stopniu? :/

  • Zocha Ekspertka
    Postów: 174 302

    Wysłany: 7 marca, 11:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Allende wrote:
    Cześć Dziewczyny,
    czy jest tu wśród nas choć jedna, która po 40tce naturalnie zaszła w ciążę? zdarzają się takie cuda, czy nie ma co liczyć ani nawet w małym stopniu? :/
    Moje 2 koleżanki. Jedna 43lata, druga 42.

    11.2019 1 podejście do ICSI - brak plemników, 4 komórki zamrożone;
    Amh 0,397
    Mięśniaki sztuk 4 od 19 do 48mm
    Wiek 44
    Mąż:
    Mała ilość plemników i nie wykonano badań CASA
    Oligozoospermia i asthenozoospermia
    Wiek 37
  • Jogi Debiutantka
    Postów: 15 10

    Wysłany: 7 marca, 19:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zocha, to mega pocieszajace dla nas kobietek na tym topiku forum! Dzieki za wpis!
    A to byly ich pierwsze dzieci?

  • Allende Autorytet
    Postów: 520 208

    Wysłany: 8 marca, 20:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zocha wrote:
    Moje 2 koleżanki. Jedna 43lata, druga 42.

    wow, mała iskierka nadziei się zapaliła. Rzeczywiście to istotna informacja - czy to były ich pierwsze dzieci?

  • adriette Ekspertka
    Postów: 183 222

    Wysłany: 9 marca, 07:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Allende wrote:
    Cześć Dziewczyny,
    czy jest tu wśród nas choć jedna, która po 40tce naturalnie zaszła w ciążę? zdarzają się takie cuda, czy nie ma co liczyć ani nawet w małym stopniu? :/
    Ja i to przy niskim amh. Niestety ciąża obumarla w 8 tygodniu.

    AMH X 2018 - 0,75
    AMH IV 2019 - 0,43
    MTHFR A1298C - u.hetero.
    PAI-1 - u.homo.
    obniżone białka c i s
    antykoagulant toczniowy +
    V 2019 ciąża naturalna - poronienie zatrzymane w 8 tc
    XI 2019 lametta+pregnyl
  • Kosanka Autorytet
    Postów: 1290 1705

    Wysłany: 9 marca, 11:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Allende wrote:
    Cześć Dziewczyny,
    czy jest tu wśród nas choć jedna, która po 40tce naturalnie zaszła w ciążę? zdarzają się takie cuda, czy nie ma co liczyć ani nawet w małym stopniu? :/

    Nie znam żadnej, której udałoby się bez wspomagania. U niektórych wystarczył aromek lub Lamette + monitoring cyklu. U innych potrzebne było in vitro. Oczywiście były też liczne suplementy. No i trwało zawsze kilka do kilkunastu miesięcy.
    Próbować można, tylko trzeba pamiętać, że w tym wieku komórka, która nadaje się do zapłodnienia, pojawia się +/- raz na 10 cyklów. Poprosiłabym o pomoc lekarza. Wsparcie może znacznie przyspieszyć proces.

    41 lat
    - 2 x IUI :(
    - 1 procedura - 1 zarodek: 3 doba, 8AA :(
    - Badania immunologiczne - totalnie rozchwiane cytokiny - encorton
    - Mutacje MTHFR a1298c, PAI 1 - włączone heparyna i acard
    - 2 procedura - 2 zarodki: dwudniowe 4AB :(
    - Szczepienia limfocytami męża w Łodzi
    - 3 procedura - 1 zarodek, blastuś 5AB
    7 dpt 57 😍
    9 dpt 157,7
    12 dpt - 485,9
    15 dpt - 1764
    19 dpt - 7256 😁
    25 dpt - ❤️ 😍

    2nn3s65gtoth0h7g.png
  • Zocha Ekspertka
    Postów: 174 302

    Wysłany: 9 marca, 21:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Allende wrote:
    wow, mała iskierka nadziei się zapaliła. Rzeczywiście to istotna informacja - czy to były ich pierwsze dzieci?
    Jedna miała starszą córkę na studiach i na pewno obserwacja cyklu a druga pierwsze dziecko tak po prostu, nowy facet i te sprawy. A jeszcze zapomniałam, moja mama pracowała z kobietą, która swoje 2 córki urodziła w wieku 42 i 44 lata. In vitro wtedy nie było.

    Wiadomość wyedytowana przez autora 9 marca, 21:51

    Jogi, Allende lubią tę wiadomość

    11.2019 1 podejście do ICSI - brak plemników, 4 komórki zamrożone;
    Amh 0,397
    Mięśniaki sztuk 4 od 19 do 48mm
    Wiek 44
    Mąż:
    Mała ilość plemników i nie wykonano badań CASA
    Oligozoospermia i asthenozoospermia
    Wiek 37
  • Jogi Debiutantka
    Postów: 15 10

    Wysłany: 9 marca, 23:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tez znam jedna kobiete, ktora urodzila zdrowego chlopca w wieku 43 lat, okay, miala lekkie wspomaganie, bo brała wiesiołek. To bylo 25 lat temu wiec nawet usg nie bylo. Tutaj na ovu w bazie jest wiele wykresow kobiet, ktore zaszly w ciaze 40-43 lata i zaznaczaly: nie biorac lekow, bez invitro. Oczywiscie to tylko wykres, prawda mogla byc inna, ale jak juz kobieta mierzy tempke codziennie to cos mi mowi, ze jakby brala leki to choc raz by je zaznaczyla.
    Dla mnie, 40 latki, to pocieszajace :) A psyche tez ma w tym wszystkim na bank swoj udzial!

  • Allende Autorytet
    Postów: 520 208

    Wysłany: 10 marca, 15:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    adriette wrote:
    Ja i to przy niskim amh. Niestety ciąża obumarla w 8 tygodniu.

    Strasznie mi przykro...😔

  • Allende Autorytet
    Postów: 520 208

    Wysłany: 10 marca, 15:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kosanka wrote:
    Nie znam żadnej, której udałoby się bez wspomagania. U niektórych wystarczył aromek lub Lamette + monitoring cyklu. U innych potrzebne było in vitro. Oczywiście były też liczne suplementy. No i trwało zawsze kilka do kilkunastu miesięcy.
    Próbować można, tylko trzeba pamiętać, że w tym wieku komórka, która nadaje się do zapłodnienia, pojawia się +/- raz na 10 cyklów. Poprosiłabym o pomoc lekarza. Wsparcie może znacznie przyspieszyć proces.

    Dzięki za rady. Ja się niestety dopiero niedawno zaczęłam starać, jak tu jedna forumowiczka napisała- tak mi się życie ułożyło. Trzeba to jakoś przyjąć na klatę😉 nie chciałabym jednak startować od razu od in vitro, bez ani jednej próby. Dopiero zaczęlam się diagnozować i wychodzi na to, ze nie pękają mi pęcherzyki, mimo że same rosną. Lekarze twierdzą że nie mam czasu na naturalne próby, pomimo ładnego amh- powyżej 2. Coś mi jednak podpowiada, żeby parę cykli zaryzykować, szczególnie że są pocieszające wpisy. Wiem też niestety, że każda z was może mieć rację, bo wszystko zależy od konkretnego przypadku. I każda rada cenna. Tak więc pomoc lekarza bezwzględnie potrzebna - musimy "pęknąć" pęcherzyk. Ale chyba się uprę na kilka prób zanim zdecyduję o in vitro. Oczywiście co lekarz to opinia, nie każdy nie daje w 100% szans, dlatego zapytałam Was, bo jednak własne doświadczenia są najcenniejsze.

  • Allende Autorytet
    Postów: 520 208

    Wysłany: 10 marca, 15:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Allende wrote:
    Dzięki za rady. Ja się niestety dopiero niedawno zaczęłam starać, jak tu jedna forumowiczka napisała- tak mi się życie ułożyło. Trzeba to jakoś przyjąć na klatę😉 nie chciałabym jednak startować od razu od in vitro, bez ani jednej próby. Dopiero zaczęlam się diagnozować i wychodzi na to, ze nie pękają mi pęcherzyki, mimo że same rosną. Lekarze twierdzą że nie mam czasu na naturalne próby, pomimo ładnego amh- powyżej 2. Coś mi jednak podpowiada, żeby parę cykli zaryzykować, szczególnie że są pocieszające wpisy. Wiem też niestety, że każda z was może mieć rację, bo wszystko zależy od konkretnego przypadku. I każda rada cenna. Tak więc pomoc lekarza bezwzględnie potrzebna - musimy "pęknąć" pęcherzyk. Ale chyba się uprę na kilka prób zanim zdecyduję o in vitro. Oczywiście co lekarz to opinia, nie każdy nie daje w 100% szans, dlatego zapytałam Was, bo jednak własne doświadczenia są najcenniejsze.

    A to Ty byłaś tą forumowiczką 😄 haha, ale gapa ze mnie 😂🤪

    Kosanka lubi tę wiadomość

‹‹ 5 6 7 8 9 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Koronawirus a starania o dziecko i ciąża

Czy kobiety w ciąży mają większe ryzyko zarażenia się koronawirusem? Czy są w grupie ryzyka? Z jakim zagrożeniem wiąże się dla matki i dla rozwijającego się dziecka, zakażenie koronawirusem? Czy matka może przekazać swojemu nienarodzonemu dziecku wirusa? Czy dziecko może być zagrożone wadami rozwojowymi?

CZYTAJ WIĘCEJ

Inseminacja (IUI) koszt i wskazania. Jaka jest skuteczność inseminacji?

Inseminacja domaciczna jest zabiegiem mającym na celu, ułatwienie zapłodnienia, poprzez skrócenie drogi, jaką mają do pokonania plemniki do komórki jajowej. Czy warto ją wykonać, jaki jest koszt i przy jakich schorzeniach odnotowuje się najlepsze rezultaty? Przeczytaj również jakie badania należy wykonać przed inseminacją i jak się do niej przygotować. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Dieta Płodności w OvuFriend - jak otrzymać spersonalizowane zalecenia dietetyczne i przepisy na koktajle płodności?

Brak śluzu płodnego, endometrioza, nieregularne cykle, a może PCOS? Dieta Płodności w OvuFriend to spersonalizowane zalecenia dietetyczne i przepisy na koktajle płodności dopasowane idealnie do Ciebie i Twoich dolegliwości! Sprawdź instrukcję krok po kroku, jak otrzymać Dietę Płodności i zwiększyć szanse na zajście w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)