Forum Starając się po 35 roku życia Zdążyć przed 40-tką
Odpowiedz

Zdążyć przed 40-tką

Oceń ten wątek:
  • Jakucja Ekspertka
    Postów: 150 63

    Wysłany: 24 października 2019, 14:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mania12 wrote:
    Walczymy!!! Nieraz myślę, że te wszystkie niepowodzenia to nie przez ciało a głowę i trzeba myśleć pozytywnie, ...tylko to wcale nie jest łatwe przy kolejnych porażkach. Może zamiast u ginekologa, powinnam się leczyć u psychiatry ;)
    A wiesz, ja mimo wszystko nigdy tak nie myślałam. Psychika jest przyczyną moich strasznych PMS-ów, tak, ale przyczyną niepowodzeń w staraniach jest wrogi śluz. Miałam nadzieję, że przez ostatnie lata zrobił się mniej wrogi, ale wygląda na to, że nic z tego...

    wrogi śluz
    2016 - synuś
    010i9n73j0e5nmga.png
  • Betti37 Autorytet
    Postów: 675 239

    Wysłany: 2 listopada 2019, 18:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dołączam do Was.
    we wtorek poroniłam w 7 tc 3 ciążę.
    Bardzo chcieliśmy mieć rodzeństwo dla 15 miesięcznej córki bo najstarsza córka ma 9 lat więc mamy jakby 2 jedynaczki...

    O dziwo szybko się udało - 3 cykl.
    o drugą ciążę musieliśmy starać się z pomocą kliniki. Udało się po roku i 3 inseminacjach.

    Strasznie się boję ryzykować kolejnych starań z uwagi na wiek bo to najprawdopodobniej wiek i związane z tym ryzyko wad było przyczyną poronienia (najprawdopodobniej wada genetyczna zarodka).
    No i pytanie czy się uda...
    czy znów postawić na los czy trochę się wspomóc w klinice (stymulacja owulacji i monitoring)
    Mam jeden niedrożny jajowodów i owu tylko po jego stronie ...
    tym razem wygląda na to że była po stronie drożej (może pomógł inozytol i miovelia nac która bralam w tym cyklu)

    Nie chcę znów presji starań pod dyktando owulacji zwłaszcza że wracam do pracy i będziemy się z mężem mijać...

    2 zdrowych dzieci...Ryzykować? już raz zaryzykowałam i się źle skończyło...

    Nie chcę iść w jakąś głęboką diagnostykę poronien. Jest to kosztowne i moje poronienie to na 99% wada zarodka...

    Nasienie (w normie, poza morfo - 2 %)Niedrożny prawy jajowód,silniejszy jajnik po niedrożnej,wiek

    3 cs po poronieniu

    12.07.2010 Zuzanna
    9.11.2017 3 iui _ Gabrysia 2.08.2018

    wrzesień 2019 - 3 cs ciąża/ poronienie 7 tc

    17.04.2020 II Trzymajcie kciuki

    29.06 wynik Nifty - zdrowy Chłopak ;-) termin na 18.12.2020
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 listopada 2019, 18:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Betti37 wrote:
    Dołączam do Was.
    we wtorek poroniłam w 7 tc 3 ciążę.
    Bardzo chcieliśmy mieć rodzeństwo dla 15 miesięcznej córki bo najstarsza córka ma 9 lat więc mamy jakby 2 jedynaczki...

    O dziwo szybko się udało - 3 cykl.
    o drugą ciążę musieliśmy starać się z pomocą kliniki. Udało się po roku i 3 inseminacjach.

    Strasznie się boję ryzykować kolejnych starań z uwagi na wiek bo to najprawdopodobniej wiek i związane z tym ryzyko wad było przyczyną poronienia (najprawdopodobniej wada genetyczna zarodka).
    No i pytanie czy się uda...
    czy znów postawić na los czy trochę się wspomóc w klinice (stymulacja owulacji i monitoring)
    Mam jeden niedrożny jajowodów i owu tylko po jego stronie ...
    tym razem wygląda na to że była po stronie drożej (może pomógł inozytol i miovelia nac która bralam w tym cyklu)

    Nie chcę znów presji starań pod dyktando owulacji zwłaszcza że wracam do pracy i będziemy się z mężem mijać...

    2 zdrowych dzieci...Ryzykować? już raz zaryzykowałam i się źle skończyło...

    Nie chcę iść w jakąś głęboką diagnostykę poronien. Jest to kosztowne i moje poronienie to na 99% wada zarodka...
    Ja mam 37 lat i z twojej wypowiedzi wynika ze niby chcesz ale i nie chcesz.Wady genetyczne zarodka wystepuja nie zaleznie od wieku .Ja mialam teraz kilka ciaz biovlchemicznych wiec gdybym nie robila badan to tez by mi wmawiano ze to wady genetyczne a u mnie to zupelnie cos innego.Znam wiele kobiet ktore planowaly dziecko w tym wieku i po 40 i co w tym dziwnego?

  • Betti37 Autorytet
    Postów: 675 239

    Wysłany: 2 listopada 2019, 19:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kit wrote:
    Ja mam 37 lat i z twojej wypowiedzi wynika ze niby chcesz ale i nie chcesz.Wady genetyczne zarodka wystepuja nie zaleznie od wieku .Ja mialam teraz kilka ciaz biovlchemicznych wiec gdybym nie robila badan to tez by mi wmawiano ze to wady genetyczne a u mnie to zupelnie cos innego.Znam wiele kobiet ktore planowaly dziecko w tym wieku i po 40 i co w tym dziwnego?

    Nigdzie nie napisałam że to coś dziwnego.
    zawsze jednak gdzies tam zakładałam że po 40 nie powinnam rodzić dzieci i miało tak być (40 kończę w lipcu a na czerwiec miał być poród).

    wiem że młodsze kobiety też ronia i w sumie jest ich więcej bo w większości to młode kobiety rodzą ale nie ma też co się oszukiwać że czas działa na naszą korzyść...
    już raz zaryzykowałam...

    co do badań to gdyby to było kolejne poronienie to pewnie bym robiła. Jednak u mnie wszystko wskazuje na to że była to wada genetyczna bo już od początku wiek ciąży się nie zgadzał a nie było praktycznie opcji przesuniętej owu.
    poprzednie ciąże książkowe, terminy co do dnia łącznie z porodem w 40tc
    Po prostu w dotychczasowej historii nic nie wskazuje że może być inna przyczyna (chociaż na 100% nie mogę być pewna).

    Tak jak piszesz - i trochę chcę i trochę nie. Tz.nie tyle nie chcę co się boję i też staram się zachować jakiś rozsądek w tym wszystkim bo muszę pamiętać o tej dwójce która już mam.
    Dlatego mam takie rozterki...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 listopada 2019, 19:20

    Nasienie (w normie, poza morfo - 2 %)Niedrożny prawy jajowód,silniejszy jajnik po niedrożnej,wiek

    3 cs po poronieniu

    12.07.2010 Zuzanna
    9.11.2017 3 iui _ Gabrysia 2.08.2018

    wrzesień 2019 - 3 cs ciąża/ poronienie 7 tc

    17.04.2020 II Trzymajcie kciuki

    29.06 wynik Nifty - zdrowy Chłopak ;-) termin na 18.12.2020
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 listopada 2019, 19:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Betti37 wrote:
    Nigdzie nie napisałam że to coś dziwnego.
    zawsze jednak gdzies tam zakładałam że po 40 nie powinnam rodzić dzieci i miało tak być (40 kończę w lipcu a na czerwiec miał być poród).

    wiem że młodsze kobiety też ronia i w sumie jest ich więcej bo w większości to młode kobiety rodzą ale nie ma też co się oszukiwać że czas działa na naszą korzyść...
    już raz zaryzykowałam...

    co do badań to gdyby to było kolejne poronienie to pewnie bym robiła. Jednak u mnie wszystko wskazuje na to że była to wada genetyczna bo już od początku wiek ciąży się nie zgadzał a nie było praktycznie opcji przesuniętej owu.
    poprzednie ciąże książkowe, terminy co do dnia łącznie z porodem w 40tc
    Po prostu w dotychczasowej historii nic nie wskazuje że może być inna przyczyna (chociaż na 100% nie mogę być pewna).

    Tak jak piszesz - i trochę chcę i trochę nie. Tz.nie tyle nie chcę co się boję i też staram się zachować jakiś rozsądek w tym wszystkim bo muszę pamiętać o tej dwójce która już mam.
    Dlatego mam takie rozterki...
    Wszystko zalezy od tego jak bardzo chcesz.Ja tez sobie wyznaczylam czas na to by zajsc ale nie wiem czy uda mi sie w nim zmiescic.Tylko u mnie to to ze nie mam wspolnego dziecka z mezem ale bardzo bym chciala i nie wiem czy przechodzilabym przez to gdybysmy mieli dziecko.Najwaxniejsze zebys pozniej nie zalowala..

    Betti37 lubi tę wiadomość

  • Betti37 Autorytet
    Postów: 675 239

    Wysłany: 2 listopada 2019, 20:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kit wrote:
    Wszystko zalezy od tego jak bardzo chcesz.Ja tez sobie wyznaczylam czas na to by zajsc ale nie wiem czy uda mi sie w nim zmiescic.Tylko u mnie to to ze nie mam wspolnego dziecka z mezem ale bardzo bym chciala i nie wiem czy przechodzilabym przez to gdybysmy mieli dziecko.Najwaxniejsze zebys pozniej nie zalowala..

    Ech, najgorsze że mogę żałować że się nie zdecydowałam albo że się zdecydowałam i znów coś poszło nie tak...

    I tak jak Ty mam obawę czy zamieszczę się w czasie chociaż jeszcze żadnego sobie nie wyznaczyłam...

    Nasienie (w normie, poza morfo - 2 %)Niedrożny prawy jajowód,silniejszy jajnik po niedrożnej,wiek

    3 cs po poronieniu

    12.07.2010 Zuzanna
    9.11.2017 3 iui _ Gabrysia 2.08.2018

    wrzesień 2019 - 3 cs ciąża/ poronienie 7 tc

    17.04.2020 II Trzymajcie kciuki

    29.06 wynik Nifty - zdrowy Chłopak ;-) termin na 18.12.2020
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 listopada 2019, 20:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Betti37 wrote:
    Ech, najgorsze że mogę żałować że się nie zdecydowałam albo że się zdecydowałam i znów coś poszło nie tak...

    I tak jak Ty mam obawę czy zamieszczę się w czasie chociaż jeszcze żadnego sobie nie wyznaczyłam...
    Ja bym sprobowala jeszcze raz bo masz wielkie szanse ze sie uda.Ja wiem ze jest wieksze ryzyko w naszym wieku ale moja ciotka urodzila po 40 i bylo to 27 lat temu .Dxisiaj ma 68 lat i nadal wyglada dobrze i zauwaxylam ze kobiety ktore rodzily pozniej to lepiej sie trzymaja w poznym wieku sa dluzej zadbane .Mnie to motywuje.Trzymam kciuki za wlasciwa decyzje.

    Betti37 lubi tę wiadomość

  • madzialenka84 Autorytet
    Postów: 1164 321

    Wysłany: 7 listopada 2019, 20:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aga80 wrote:
    Hej
    Specjalistka nie jestem ale przy takim tsh letrox 50???
    Ja przy tsh 2 bralam 50 a jak zaszlam w ciaze to 3 razy w tygodniu 75 nawet a tsh juz w normie bylo
    Obecnie mam cos kolo 0,5 i dalej 50 biore
    Wydaje mi się ze w Twoim przypadku 50 to zdecydowanie za malo.
    Może skonsultuj to z innym endokrynologiem?

    W sumie leczenie tarczycy zaczyna sie od mniejszej dawki, pewnie stopniowo bedzie ci zwiekszal. Ja mialam TSH lekko ponad 4 i zaczelam od 25 lub 50 i zaczelam sie starac o ciaze i jak szybko zaszlam , tak szybko poronilam. Dopiero dawka okolo 100 zbila mi do ponizej 2 i wtedy zaszlam w kolejna ciaze, juz szczesliwa. W ciazy bralam dawke 150. Ja bym doradzala zbic TSH do ponizej 2 i wtedy zaczac starania.

    [link=https://www.suwaczki.com/]mhsvio4pxyysgaud.png[/link]

    [*] 5/6 tc listopad 2016

  • maria.marysia Koleżanka
    Postów: 80 3

    Wysłany: 18 grudnia 2019, 11:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiem jak to jest ;) Dużo moich koleżanek zdecydowało się na zajście w ciążę po 40. Najważniejsze dobrego lekarza znaleźć.

  • daria82 Nowa
    Postów: 2 0

    Wysłany: 21 stycznia 2020, 17:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej wszystkim,
    Ja staram sie o dziecko z moim partnerem od 6 miesiecy i nic. Mialam wczesniej zdiagnozowane Hashimoto, ale lekarz endykrynolog powiedzial ze mam dobre wszystkie wyniki i ze nie musze brac lekow. Wszystkie wyniki hormonow w normie. Zaczelam takze chodzic na akupunkture, poniewaz wiele naczytalam sie ze pomaga zajsc w ciaze. Czy ktoras z was slyszala o przypadkach zajscia w ciaze po akupunkturze?

    Dzieki

  • daria82 Nowa
    Postów: 2 0

    Wysłany: 21 stycznia 2020, 17:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeszcze jedno pytanie, czy ktoras z was brala closcibegyt?

  • Mania12 Autorytet
    Postów: 1322 1244

    Wysłany: 22 stycznia 2020, 14:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    daria82 wrote:
    Jeszcze jedno pytanie, czy ktoras z was brala closcibegyt?
    Witaj :) ja brałam w pierwszych stymulowanych cyklach

    Dzieli nas tylko czas...
    38 l.
    09.2012 - córcia ❤️
    01.2018 - początek starań o rodzeństwo
    09.2018 -synuś -nasz aniołek (17tc*)
    10.2019 - Invimed Wrocław, AMH 1,69, 2x IUI :-(
    02.2020 - I IVF - ❄️❄️ 3dniowe:
    1 Transfer ET- 17.02.2020 💔 7/8 tc
    2 Transfer FET- 24.07.2020 ❄️- 9dpt - pozytywny sikacz, beta:10dpt -70,36, 12dpt -173,66, 14dpt - 448,46, 20dpt - 3.772,60, 28dpt -6w3d -crl 3,66 mm jest❤️, 34dpt - 7w1d -crl 1,12 cm, 48dpt - 9w1d-crl 2,47, 12w0d - crl 6,42 dziewczynka, 19w1d - 298 g, 21w1d - 438g, 23w1d - 595 g, 27w0d -1131 g,28w0d-1293g, 31w1d- 1700g, 34w1d-2389g, 36w1d-2888g, 38w1d-3100g, 39w1d-3200g ur.08.04.2021cc
    l22ncwa1prxzecn4.png
  • emdar Autorytet
    Postów: 1573 2523

    Wysłany: 23 stycznia 2020, 02:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    daria82 wrote:
    Hej wszystkim,
    Ja staram sie o dziecko z moim partnerem od 6 miesiecy i nic. Mialam wczesniej zdiagnozowane Hashimoto, ale lekarz endykrynolog powiedzial ze mam dobre wszystkie wyniki i ze nie musze brac lekow. Wszystkie wyniki hormonow w normie. Zaczelam takze chodzic na akupunkture, poniewaz wiele naczytalam sie ze pomaga zajsc w ciaze. Czy ktoras z was slyszala o przypadkach zajscia w ciaze po akupunkturze?

    Dzieki
    Hej, ja jestem przypadkiem zajścia w ciążę po akupunkturze. Zaczęłam zabiegi akupunktury na jesieni (koniec września) 2018 roku (seria 12 zabiegów co 2-3dni),a potem miałam przychodzic na kilka zabiegów w okolicach owulacji(miałam monitoring). W styczniu zaszlam w ciążę, niestety to było puste jajo płodowe. Poroniłam 08.03.2019;znów wrócilam do akupunktury i w maju 2019 zaszlam w ciążę. Właśnie przygotowuję się do porodu mojego synka ❤️Uważam że w moim przypadku akupunktura naprawdę pomogła(wyregulowała hormony, i pomogła w owulacji). Aha, mam 38 lat, więc naprawdę czułam już presję wieku. Trzymam kciuki za Ciebie ✊😘

    39 lat
    08.03.2019 puste jajo płodowe💔
    17.02.2020 Julek 💙
  • Reni Autorytet
    Postów: 18654 92000

    Wysłany: 24 stycznia 2020, 17:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    daria82 wrote:
    Jeszcze jedno pytanie, czy ktoras z was brala closcibegyt?
    brałam
    zero efektów

    2 IUI, 4 IVF ICSI. 70 cs..Naturalsik!!! Mamy Dziedzica! graphics-bees-482908.gifdqpri09ky14nbyvi.png
  • gosia7122 Autorytet
    Postów: 1145 4580

    Wysłany: 24 stycznia 2020, 18:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    daria82 wrote:
    Jeszcze jedno pytanie, czy ktoras z was brala closcibegyt?
    Ja brałam zaszłam w drugim cyklu

    201408184765.png
  • Arcola Autorytet
    Postów: 1348 1232

    Wysłany: 26 stycznia 2020, 14:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    daria82 wrote:
    Hej wszystkim,
    Ja staram sie o dziecko z moim partnerem od 6 miesiecy i nic. Mialam wczesniej zdiagnozowane Hashimoto, ale lekarz endykrynolog powiedzial ze mam dobre wszystkie wyniki i ze nie musze brac lekow. Wszystkie wyniki hormonow w normie. Zaczelam takze chodzic na akupunkture, poniewaz wiele naczytalam sie ze pomaga zajsc w ciaze. Czy ktoras z was slyszala o przypadkach zajscia w ciaze po akupunkturze?

    Dzieki
    Daria a czy ty badasz ciągle TSH? Ja biore Euthyrox chociaż nie ma hasimoto a mała tarczycę która nie ogarnia i jestem pod stała kontrola endokrynologa. Robie badania średnio co 4 miesiące i co 4 miesiące mam zwiększona dawke leku bo tarczyca się rozleniwia. Lekarz stara się trzymać tsh na poziomie 1,5 bo to taki optymalny wynik do zajścia w ciaze. Dziwi mnie troche podejście Twojego lekarza który przy hasi kazał Ci odstawić leki.

    Kariotypy ok, Mthfr +v (R2) heterozygotyczne
    Nk - 13%, kiry AA/hlac c1,
    Allo 28,5%, Ana - ujemne
    Starania od lipiec`18
    AMH 4,63 ng/ml
    Euthyrox 75mg
    Nasienie:
    styczeń'19- morfologia 0%
    marzec'19 - morfologia 8%
    CB - wrzesień'18 (6t*), kwiecien'19(5t), kwiecien' 20(5t)
    ICSI maj' 19 (14 pobranych i zapłodnionych, jeszcze 4 ❄️)
    1 transfer 27.07.19 - 4.1.1 -złe przyrosty bety. Mały pęcherzyka do tygodnia ciąży. Aniołek (8t*).
    2 transfer 26.10.19 - 4.1.1 9dpt - 241,5/11dpt - 478/14dpt - 1260 (2x9t*)
    3 transfer 18.06.20- 8dpt beta 0,2
    Ciąża naturalna czerwiec'20 - pusty pęcherzyk (9t*)
    4 transfer 21.11.20- pusty pecherzyk (9t*)
    5 transfer 07.04.21 - 10t*
    To nie walka to wojna, a ja już się poddaje...
  • wdrodze82 Koleżanka
    Postów: 72 5

    Wysłany: 19 lutego 2020, 11:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie.
    Przycupnę w tym wątku, jeśli można. Jeszcze 2 lata temu miałam nadzieję, że zdążę przed 40 mieć 2 dzieci dzieci. Teraz boję się, że nie będzie mi dane w ogóle zostać matką ziemskiego dziecka. Córeczkę straciłam pod koniec 2 trymestru. Teraz kończy się 12 miesiąc, od kiedy znowu staramy się z mężem.
    Naszukałam się trochę lekarza, nie jest łatwo znaleźć kogoś sensownego, wałkowanie przeszłości od nowa z kimś innym jest frustrujące i bolesne. Jakieś 3 miesiące temu myślałam, że trafiłam do sensownego lekarza, porobił trochę badań, monitoring i ... skierował mnie do Poradni Leczenia Niepłodności, bo tam niby fachowcy, wszyscy specjaliści w jednym miejscu, szeroka diagnostyka itd. Poczułam się jak jakiś beznadziejny przypadek, którego nikt nie chce tykać tylko odsyła do innych. I tak leci miesiąc za miesiącem.
    Teraz jestem na Euthyroxie 25. Martwię sie skąpymi miesiączkami, bo nie wiadomo, jaka jest tego przyczyna, skoro endometrium mam niby prawidłowe. Tak czy siak w najbliższym półroczu planuje HSG(bo może drożności nie ma), histeroskopie(bo łyżeczkowano mi resztki łożyska), badania genetyczne(bo córeczka miała hipotrofie). W międzyczasie oczywiście kontrola hormonów, w tym tego nieszczęsnego TSH.

    Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie

    11.2018 26tc 👼 zawał łożyska
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    Niepłodność wtórna, 28 miesiąc starań
    MTHFR_677CT hetero ❌
    PAI-1 4G homo ❌
    ANA: 1:320❌

    05.2020 AMH 1,64✔ Estradiol✔ LH✔FSH✔prolaktyna✔progesteron✔ kariotypy✔ białko C i S ✔p/c antykardiolipinowe ✔antykoagulant tocznia ✔ MUChA✔
    06.2020 Cytologia PAP3, asc us❌
    07.2020 Kolposkopia, łyżeczkowanie wynik: limfocytowe nacieki zapalne w szyjce macicy + polipy endometrium❌
    09.2020 Wymaz z szyjki⚠ gronkowiec ❌
    10.2020 Leczenie
    02.2021 Glukoza 114 ❌Insulina:3,2 ✔Żelazo 59⚠biofer, OB 5✔TSH 2,5⚠jod; cholesterol 264 ❌
    03.2021 Dieta AIP, metyle
    5.2021 Sylimaryna Yango, trening siłowy 3xtyg, melatonina 3mg, metformina 2x500, acard 150
    _____________________________________
    Ability is one thing, persistence - everything
  • Mania12 Autorytet
    Postów: 1322 1244

    Wysłany: 21 lutego 2020, 18:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wdrodze82 wrote:
    Witajcie.
    Przycupnę w tym wątku, jeśli można. Jeszcze 2 lata temu miałam nadzieję, że zdążę przed 40 mieć 2 dzieci dzieci. Teraz boję się, że nie będzie mi dane w ogóle zostać matką ziemskiego dziecka. Córeczkę straciłam pod koniec 2 trymestru. Teraz kończy się 12 miesiąc, od kiedy znowu staramy się z mężem.
    Naszukałam się trochę lekarza, nie jest łatwo znaleźć kogoś sensownego, wałkowanie przeszłości od nowa z kimś innym jest frustrujące i bolesne. Jakieś 3 miesiące temu myślałam, że trafiłam do sensownego lekarza, porobił trochę badań, monitoring i ... skierował mnie do Poradni Leczenia Niepłodności, bo tam niby fachowcy, wszyscy specjaliści w jednym miejscu, szeroka diagnostyka itd. Poczułam się jak jakiś beznadziejny przypadek, którego nikt nie chce tykać tylko odsyła do innych. I tak leci miesiąc za miesiącem.
    Teraz jestem na Euthyroxie 25. Martwię sie skąpymi miesiączkami, bo nie wiadomo, jaka jest tego przyczyna, skoro endometrium mam niby prawidłowe. Tak czy siak w najbliższym półroczu planuje HSG(bo może drożności nie ma), histeroskopie(bo łyżeczkowano mi resztki łożyska), badania genetyczne(bo córeczka miała hipotrofie). W międzyczasie oczywiście kontrola hormonów, w tym tego nieszczęsnego TSH.

    Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie
    Witaj 😊 mamy podobne historie. Ja też od straty w 9.2018 też nie mogę ponownie zajść w ciążę, u nas to była trisomia 13 ( nasze kariotypy są ok). Zdecydowałam się na klinikę Invimed. Zrobiliśmy wiele badań, wyszła obniżona morfologia u męża 2%, poza tym wszystko ok, ponoć!? Zrobiliśmy dwie iui ( nieudane), teraz jestem po 1 transferze 3 dyniowego zarodka w I Ivf i czekam na efekt:)
    Jedyne co mnie zaniepokoiło, to że na USG przed punkcją było 8 pęcherzyków, ale tylko 3 dojrzałe komórki nadające się do zapłodnienia, a tylko dwie się zapłodniły. Więc faktycznie wychodzi na to, że z wiekiem ilość i jakość komórek się pogarsza i to może być problem?!?! Najgorsze, że suplementacja poprawia wynik tylko nieznacznie i w zasadzie nic z tym nie można zrobić. Ewentualnie starać się naturalnie kolejne 3 lata i czekać na cud ...

    Też zastanawiam się nad histeroskopią, bo naczytałam się, że po łyżeczkowaniu często pojawiają się zrosty, a poza tym mam mięśniaka ( choć mam go od pierwszej ciąży i nigdy nie robił problemu 😊)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 lutego 2020, 18:54

    Dzieli nas tylko czas...
    38 l.
    09.2012 - córcia ❤️
    01.2018 - początek starań o rodzeństwo
    09.2018 -synuś -nasz aniołek (17tc*)
    10.2019 - Invimed Wrocław, AMH 1,69, 2x IUI :-(
    02.2020 - I IVF - ❄️❄️ 3dniowe:
    1 Transfer ET- 17.02.2020 💔 7/8 tc
    2 Transfer FET- 24.07.2020 ❄️- 9dpt - pozytywny sikacz, beta:10dpt -70,36, 12dpt -173,66, 14dpt - 448,46, 20dpt - 3.772,60, 28dpt -6w3d -crl 3,66 mm jest❤️, 34dpt - 7w1d -crl 1,12 cm, 48dpt - 9w1d-crl 2,47, 12w0d - crl 6,42 dziewczynka, 19w1d - 298 g, 21w1d - 438g, 23w1d - 595 g, 27w0d -1131 g,28w0d-1293g, 31w1d- 1700g, 34w1d-2389g, 36w1d-2888g, 38w1d-3100g, 39w1d-3200g ur.08.04.2021cc
    l22ncwa1prxzecn4.png
  • wdrodze82 Koleżanka
    Postów: 72 5

    Wysłany: 21 lutego 2020, 22:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mania12 dzięki za odzew. Ja na razie mam zaliczone badania toxo, cytomegalia, tsh, ft4 i 3 (tu wyszła niedoczynność, więc biorę euthyox), przeciwciała antykardiolipinowe, usg, poszerzoną morfologię, ob, białko c, próby wątrobowe, lipidogram, wymaz, cytologie, progesteron. Przede mną hormony z 1 fazy cyklu, ana, apa, krzywa cukrowa, insulinowa, prolaktyna z obciążeniem, trombofilia, pakiet infekcyjny ureaplasma/mycoplasma/chlamydia, KIRy, AMH. Potem HSG i histero.
    Mąż ma nasienie ok poza morfo 3%.
    Daję sobie czas do czerwca na starania naturalne, ew. stymulacja i leczenie hormonalne, jeśli wyniki ujawnią problem w tej sferze, potem zostaje mi tylko klinika. O histeroskopii tak jak i o ew. zrostach doczytałam tutaj, lekarz żaden o tym nawet nie pierdnął, ale co ja oczekuję. W szpitalu o 3 stopniu referencyjności wykryto bakterie e coli w macicy, na moje pytanie, jak po leczeniu mogę sprawdzić, czy już jej nie ma, lekarz odpowiedział: "Nie da się". Dopiero tu na ovu czytam, że się jednak da i poza histeroskopią z pobraniem próbki do analizy, można też pobrać wymaz bezpośrednio z macicy podczas miesiączki.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 marca 2020, 16:53

    11.2018 26tc 👼 zawał łożyska
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    Niepłodność wtórna, 28 miesiąc starań
    MTHFR_677CT hetero ❌
    PAI-1 4G homo ❌
    ANA: 1:320❌

    05.2020 AMH 1,64✔ Estradiol✔ LH✔FSH✔prolaktyna✔progesteron✔ kariotypy✔ białko C i S ✔p/c antykardiolipinowe ✔antykoagulant tocznia ✔ MUChA✔
    06.2020 Cytologia PAP3, asc us❌
    07.2020 Kolposkopia, łyżeczkowanie wynik: limfocytowe nacieki zapalne w szyjce macicy + polipy endometrium❌
    09.2020 Wymaz z szyjki⚠ gronkowiec ❌
    10.2020 Leczenie
    02.2021 Glukoza 114 ❌Insulina:3,2 ✔Żelazo 59⚠biofer, OB 5✔TSH 2,5⚠jod; cholesterol 264 ❌
    03.2021 Dieta AIP, metyle
    5.2021 Sylimaryna Yango, trening siłowy 3xtyg, melatonina 3mg, metformina 2x500, acard 150
    _____________________________________
    Ability is one thing, persistence - everything
  • Foto80 Autorytet
    Postów: 970 600

    Wysłany: 4 marca 2020, 13:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    daria82 wrote:
    Jeszcze jedno pytanie, czy ktoras z was brala closcibegyt?

    Ja właśnie po pierwszym stymulowanym clo poronilam. Jest tu na forum grupa CLO.

    f2w3ikgng4w5wouo.png

    09/2013 👼 6tc
    03/2020 👼 8tc

    PAI-1 4G homo
    MTHFR_677C T, 1298A C hetero
    ANA dodatnie 1:160 typ świecenia ziarnisty

    Euthytox, heparyna, Acard 150, Luteina
‹‹ 4 5 6 7 8
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Śluz płodny a owulacja i dni płodne - jak prowadzić obserwacje?

Na rynku dostępnych jest wiele pomocy w wyznaczaniu dni płodnych. Większość z nich działa na podobnej zasadzie – rozpoznaje zmianę hormonów w ciele kobiety i na tej podstawie wskazuje dni płodne. Czy wiesz, że jedno z takich „narzędzi” masz już w sobie? Twój śluz płodny, który pojawia się w czasie dni płodnych, czyli przed wystąpieniem owulacji!

CZYTAJ WIĘCEJ

Diagnostyka problemów z płodnością - krok po kroku

Niepłodności nikt się nie spodziewa, a jednak dotyka ona około 1,5 miliona polskich par rocznie. To bardzo dużo! Jakie są najczęstsze przyczyny niepłodności? Kiedy warto rozpocząć diagnostykę i jakie badania zrobić na początek?

CZYTAJ WIĘCEJ

Niepłodność u mężczyzn - najczęstsze przyczyny. Kiedy warto wykonać badanie nasienia?

Problem z poczęciem dziecka jest problemem obojga partnerów, dlatego jeśli już dłuższy czas czekasz na dziecko, to diagnostykę i ewentualne leczenie rozpocznij razem z partnerem. Niepłodność u mężczyzn występuje tak samo często, jak u kobiet. Przeczytaj jakie są najczęstsze przyczyny problemów z płodnością u mężczyzn, w jaki sposób można je wykryć i jakie są potencjalne rozwiązania na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego