AID inseminacja nasieniem dawcy
-
WIADOMOŚĆ
-
Pauuulaa wrote:Tak mialam jeszcze 2 wizyty w klinice. Pierwsza byla na sprawdzenie pecherzyka ciazowego ,czy jest w macicy. A druga czy jest widoczny zarodek. Wtedy tez klinika przyklepala ciążę. Po porodzie informowalam jeszcze lekarza ,ze dziecko na swiecie. Zreszta ten sam lekarz prowadzil mi ciążę poza klinika. Wazna jest informacja zwrotna do banku nasienia. Po 10 ciążach blokuja juz pana, chyba wyjatkiem jest rodzenstwo- ale tez nie jestem pewna tego i to jest bardzo wazne dla naszych dzieci...
Ja kobitki juz mam zakonczona hodowle. Czeka na nas 9 pieknych blastek 😁😁🥹🥹Dzieci z 2025 roku
Krysia, Ania, Natoszka, ja i jeszcze może Paula sie załapie na końcówkę roku 2025
-
Awunia jak ustawić ten paseczek z tygodniami i dniami ciąży:) Ja póki co czekam na wizytę mam nadzieję już serduszkowa. Może wtedy będę minimalnie spokojniejsza:)
-
Awunia wrote:Paula, wspaniały wynik, gratulacje!! Dziewczyny, tak sobie pomyślałam, że jest duża szansa, że wszystkie będziemy miały równieśników
Dzieci z 2025 roku
Krysia, Ania, Natoszka, ja i jeszcze może Paula sie załapie na końcówkę roku 2025
Tak, liczę na wspólne gorzkie żale nieprzespanych nocy;p17.02.2025- Ovitrelle
18.02.2025- Inseminacja I
03.03.2025- beta HCG 124
05.03.2025 - beta HCG 298
10.03.2025- beta HCG 3098🥹
15.03.2025- beta HCG 18783
01.04.2025- Pierwsze USG -
Ania 89 wrote:Awunia jak ustawić ten paseczek z tygodniami i dniami ciąży:) Ja póki co czekam na wizytę mam nadzieję już serduszkowa. Może wtedy będę minimalnie spokojniejsza:)
Musisz kliknąć w czyjś suwaczek, ustawić tam swoje preferencje, a potem generuje się link, który trzeba wkleić do stopki27.12.22 - transfer 4.1.1 - EG + AH, cykl sztuczny
6dpt - II, 7dpt - 65, 9dpt - 187, 11dpt - 432, 13dpt - 1115, 20dpt - 10135, widoczny pęcherzyk, 29dpt - 🤍🤍
7tc - 💔❤️🩹 , 9tc-💔 (7t2d) ♀️
20.07.24 - transfer 4.1.1, cykl sztuczny
6dpt - II, 7dpt - 46, 9dpt - 126, 11dpt - 266, 13dpt - 573, 19dpt - 2623, 20dpt - pęcherzyk ciążowy z zółtkowym, 24dpt - mamy 💗 7t6d - 💔(7t1d) ♂️
🍂19.11.24🍂 - transfer 4.1.1, cykl naturalny
5 i 6dpt - II , 8dpt - 204, 10dpt - 486, 22dpt - 24 293 🔥 27dpt - 💗
8t3d - 2cm, 176 bpm, 10t5d - 4cm 🍓,
11t4d - 5,5cm 🍋🟩12t - prenatalne - wszystko OK 🩵 14t4d - 110g, 17t4d - 220g, 19t6d - II pren - zdrowy chłopczyk, 380g
-
Hej dziewczyny.
Nie wiem czy jest tu jeszcze ktoś z moich czasów forumowych. Przejrzałam parę ostatnich stron to widzę tylko pauule. Zastanawiałam się czy tu pisać czy nie ale kto mnie bardziej zrozumie niż wy. Stała się u nas słaba sytuacja no wręcz sądziłam że nierealna. Jestem mamą w tym roku 3 letniego chłopca z ivf nasieniem dawcy.
Pod koniec roku zadzwonił nas lekarz z kliniki. Od razu czułam że nie jest dobrze skoro dzwoni po 2 latach. Okazało się że nasz dawca jest nosicielem genu odpowiedzialnego za chorobę serca ( kardiomiopatie przerostowa). Choroba bardzo ciężka prowadząca często do przedwczesnej śmierci. Nasz dawca dowiedział się o tym gdyż urodziło mu się dziecko chore na tą chorobę( los chciał że poza nim jego partnerka również była nosicielem tego genu a w tym przypadku dziecko rodzi się chore ). No i cale.szczescie zgłosił to do ebs a oni do klinik które dawce miały u siebie. Jesteśmy na etapie badań genetycznych. Nasz syn ma 50 procent szans że odziedziczył ten gen a wtedy zachoruje ale w dorosłym życiu, o ile ja nie posiadam tego genu ale genetyk twierdzi że małe prawdopodobieństwo ponieważ już byśmy o tym wiedzieli bo jest nieprawidłowa budowa serca itd. i w takim przypadku już w życiu płodowym wiadomo albo tuż po urodzeniu a nasz miały miał echo serca robione i było ok. Generalnie nie sądziłam że coś takiego może się przytrafić..... Mieliśmy dawce z kliniki ale oni z ebs.
Lekarz jak do nas dzwonił przedstawiał to bardziej lajtowo i wsyzstko co mówił okazało się nieprawda podczas konsultacji genetycznej. Jestem ogólnie zalamana. Mamy jeszcze dwa zarodki których wiaodmo że nie zdecydujemy się użyć bo tam też jest ryzyko 50 procent że gen ten będzie i w dorosłym życiu pojawi się ta choroba. Achcielismy w tym roku transferować. wogole załamana jestem podejściem kliniki. Tej pani genetyk. Jej porada wiecie jaka była? żeby skonsultować się z psychologiem a badania genetyczne zrobić bliżej 18 roku życia dziecka bo jeśli będzie chory a dowiem się teraz to nasza rodzina będzie zle.fukncjonowac. tragedia wam powiem. Wiem że mos to wszystko chaotyczne ale cała ta sytuacja taka jest..Ona 30 On 31
Starania od 2020
Diagnoza: On -azoospermia , zespół Klinefeltera
Ona -niby ok
10.2020- zabieg Micro tese (brak plemników)
01.2021- pierwsza wizyta w klinice
03.2021-IUI🍷
06.2021-IUI🍷
09.2021- IUI 🍷
23.10.2021-zaczynamy stymulację przed IVF, krótki protokół z antagonistą
3.11.2021-punkcja,
8.11.2021 - transfer ET (4AA) i mamy jeszcze ❄️❄️ (4AA i 3AA)
7dpt- bhcg 73,7, 10dpt- 408,5, 12dpt -bhcg 950,6,19dpt-bhcg 11 122,77 , 31 dpt bhcg 58 182,91, 33 dpt mamy ❤️ 147/min ( czekamy na synka)
-
Katia29 wrote:Hej dziewczyny.
Nie wiem czy jest tu jeszcze ktoś z moich czasów forumowych. Przejrzałam parę ostatnich stron to widzę tylko pauule. Zastanawiałam się czy tu pisać czy nie ale kto mnie bardziej zrozumie niż wy. Stała się u nas słaba sytuacja no wręcz sądziłam że nierealna. Jestem mamą w tym roku 3 letniego chłopca z ivf nasieniem dawcy.
Pod koniec roku zadzwonił nas lekarz z kliniki. Od razu czułam że nie jest dobrze skoro dzwoni po 2 latach. Okazało się że nasz dawca jest nosicielem genu odpowiedzialnego za chorobę serca ( kardiomiopatie przerostowa). Choroba bardzo ciężka prowadząca często do przedwczesnej śmierci. Nasz dawca dowiedział się o tym gdyż urodziło mu się dziecko chore na tą chorobę( los chciał że poza nim jego partnerka również była nosicielem tego genu a w tym przypadku dziecko rodzi się chore ). No i cale.szczescie zgłosił to do ebs a oni do klinik które dawce miały u siebie. Jesteśmy na etapie badań genetycznych. Nasz syn ma 50 procent szans że odziedziczył ten gen a wtedy zachoruje ale w dorosłym życiu, o ile ja nie posiadam tego genu ale genetyk twierdzi że małe prawdopodobieństwo ponieważ już byśmy o tym wiedzieli bo jest nieprawidłowa budowa serca itd. i w takim przypadku już w życiu płodowym wiadomo albo tuż po urodzeniu a nasz miały miał echo serca robione i było ok. Generalnie nie sądziłam że coś takiego może się przytrafić..... Mieliśmy dawce z kliniki ale oni z ebs.
Lekarz jak do nas dzwonił przedstawiał to bardziej lajtowo i wsyzstko co mówił okazało się nieprawda podczas konsultacji genetycznej. Jestem ogólnie zalamana. Mamy jeszcze dwa zarodki których wiaodmo że nie zdecydujemy się użyć bo tam też jest ryzyko 50 procent że gen ten będzie i w dorosłym życiu pojawi się ta choroba. Achcielismy w tym roku transferować. wogole załamana jestem podejściem kliniki. Tej pani genetyk. Jej porada wiecie jaka była? żeby skonsultować się z psychologiem a badania genetyczne zrobić bliżej 18 roku życia dziecka bo jeśli będzie chory a dowiem się teraz to nasza rodzina będzie zle.fukncjonowac. tragedia wam powiem. Wiem że mos to wszystko chaotyczne ale cała ta sytuacja taka jest..
Mocno przytulam. Zróbcie teraz badania genetyczne, lepiej wcześniej wiedzieć co i jak. Nikt nie wie jakich genów nosicielem się jest dopóki nie pojawi się choroba. Bardzo odpowiedzialne zachowanie dawcy, że poinformował o tym. Marne pocieszenie ale nie było to na pewno celowe działanie, ten człowiek nie został by dawcą gdyby wcześniej o tym wiedział. Medycyna z roku na rok idzie do przodu i to z czym teraz sobie nie radzi to za 10 lat już może być na to jakiś sposób. U mnie w rodzinie była osoba z wadą serca i każdy lekarz wróżył, że najpierw nie dożyje roku, potem kilku lat, potem znowu, że będzie żyć maks do 18-nastki. A co się okazało, chłop długo żył i pewnie by jeszcze żył gdyby nie wypadek samochodowy. Najważniejsze to kontrolować się co jakiś czas aby za wczasu wykryć jakby coś się złego działo. U nikogo w rodzinie nie powtórzyła się ta wada. Wujek normalnie funkcjonował, pracował. Katia, wierzę, że Wasz synek nie odziedziczył tego genu i wszystko się dobrze ułoży.Czynnik męski:
3 procedury in vitro, 2 pierwsze - 0 zarodków, przy 3 decyzja - korzystamy z nasienia dawcy. Uzyskano 3 zarodki ❄️❄️❄️
Dwie dziewczynki na stanie 🥰 ❤️❤️
1 transfer 3.2.2. - 🥰 córcia z lutego 2020 r.
2 transfer 3.2.2. - 🥰 córcia z czerwca 2024 r.
Ostatnia kruszynka na zimowisku ❄️ -
Katia29, Ty byłaś jakoś okołoporodowo, kiedy ja zaczynałam przygodę na tym wątku ☺️
Myślę, że pocieszające jest to, że dawać też mając ten gen dowiedział się o tym dopiero kiedy urodziło mu się dziecko. Ale jaki to musiał być zbieg okoliczności, że ta partnerka też była nosicielką tego genu…. Z tego co zdążyłam przeczytać, to przy odpowiednim prowadzeniu choroby, to rokowania mogą być optymistyczne i chorzy mogą spokojnie długo żyć.
Tak sobie tylko myślę, że po konsultacji z genetykiem i kardiologiem być może można by się zdecydować na transfery tych zarodków. Ale nie wiem, nie byłam na Waszym miejscu, nie jestem też lekarzem żeby takie decyzje podejmować.
Ogólnie to takie sytuacje zdarzają się w życiu… i to nie trzeba korzystać z dawców, bo nikt nie wie co mu się tam w genach kryje. Nieraz ludziom się zdąży kilkoro dzieci urodzić zanim się zorientują. Z drugiej strony jest jeszcze masa chorób, pojawiająca się spontanicznie, nigdy nie mamy 100% pewności, że nasze dzieci urodzą się zdrowe, nawet gdybyśmy my byli zdrowi jak koń i przebadani z każdej strony.
Życzę Wam, żeby synek nie był nosicielem tego genu 🙏🏼🤞🏻27.12.22 - transfer 4.1.1 - EG + AH, cykl sztuczny
6dpt - II, 7dpt - 65, 9dpt - 187, 11dpt - 432, 13dpt - 1115, 20dpt - 10135, widoczny pęcherzyk, 29dpt - 🤍🤍
7tc - 💔❤️🩹 , 9tc-💔 (7t2d) ♀️
20.07.24 - transfer 4.1.1, cykl sztuczny
6dpt - II, 7dpt - 46, 9dpt - 126, 11dpt - 266, 13dpt - 573, 19dpt - 2623, 20dpt - pęcherzyk ciążowy z zółtkowym, 24dpt - mamy 💗 7t6d - 💔(7t1d) ♂️
🍂19.11.24🍂 - transfer 4.1.1, cykl naturalny
5 i 6dpt - II , 8dpt - 204, 10dpt - 486, 22dpt - 24 293 🔥 27dpt - 💗
8t3d - 2cm, 176 bpm, 10t5d - 4cm 🍓,
11t4d - 5,5cm 🍋🟩12t - prenatalne - wszystko OK 🩵 14t4d - 110g, 17t4d - 220g, 19t6d - II pren - zdrowy chłopczyk, 380g
-
Katia wiadomo, że szok że dziecko może być chore, ale to wcale nie musi się potwierdzić ❤️ a długousicie czekać na wynik?
Moja córka ma silną alergię na orzechy , też pewnie odziedziczona po dawcy ... Że trzy miesiące temu w szpitalu wylądowaliśmy . Teraz jeśli to się kiedykolwiek powtórzy musimy wstrzyknąć jej zastrzyk u dzwonić natychmiast po pogotowie , bo to zagrożenie życia jest ... No niestety korzystając z dawcatwa nie mamy pojęcia o wszystkich chorobach które były w rodzinie dawcy , po to może być dziedziczone z innego pokolenia pewnie 🤷
A jeśli chodzi o zarodki to nie ma możliwości przebadania ich przed transferem ?
👱♀️33 lat, 🤵38 lat
Starania od czerwca 2018
❌Problem męski azoospermia - zespół klinefeltera
📌1 IUI - lipiec 2021 - nieudane ☹️
📌2 IUI - październik nieudane ☹️
🧫 04.11 IN VITRO
🧫30. 11 punkcja-pobrano 18 cumulusow ✊✊ z czego 12 prawidłowych
🧫31.11 - mamy 5 zarodków
❄️ Jeden zarodek C.C.C.
🤢Grudzień - Stop Covid ☹️
⛄07.02 Transfer-Blastka 3CC 🙏
👶3dpt - prog 41
👶7dpt beta 38,2, prog 46,82
👶9dpt 120,7
👶11dpt - 409,5, prog 47,82
👶15dpt - 1592, prog 40,82
👶21dpt - 8735 - prog39,15
❤️04.03 (25dpt) mamy serduszko ❤️
*AMH 2,35
*TSH 2,97 - (Euthyrox) 1,56 (13.12)
*FSH 6,36
*Homocysteina 11,66 (28.10), 4,86 (13.12)
*Insulinooporość - Glucophage 500
Suplementy: kwas foliowy, witamina B12, ashawaganda, Magne B6, omega 3, preventic z wit D3, witamina C, koenzym Q10 -
Katia29 wrote:Czekamy narazie na sygnał z kliniki bo generalnie czują się jednak odpowiedzialni za tą sytuację i zrobimy te badania na ich koszt ale jest to bardzo rzadka choroba i gen i mało laboratoriów to bada. Ustalili już jakie i mają przysłać próbki i wtedy się zjawimy. Przebadamy i syna i mnie bo muszą wiedzieć czy ja jakiejś mutacji też nie mam. No ja też uważam że lepiej wiedzieć wcześniej wtedy wiadomo że można jakkolwiek to kontrolować. Zapisaliśmy się też do kardiologa co już kiedyś u niego byliśmy więc zobaczymy. Raczej na transfer się nie zdecydujemy dlatego że mam wrażenie że byłoby to bardzo egoistyczne żeby świadomie narazić kogoś na tą chorobę. Wiadomo medycyna idzie naprzód i już leczenie jest lepsze niż kiedyś ale nadal kardiowerter wszczepiają nadal grozi przeszczep serca. Nie można też wielu rzeczy. Będziemy rozmawiać czy idzie jeszcze przebadać te zarodki ale obawiam się że pod tym kątem nie. No wiadomo że człowiek nigdy nie wie co go czeka itd ale jednak jakoś miałam poczucie że dawca przebadany ale no tłumaczyli nam że badają genetycznie na najczęstsze choroby a ta jest rzadka. No wogole bardzo rzadko żeby dwójka ludzi miała ten gen a jednak jemu się zdarzyło. Pech totalny ale no mówię odpowiedzialny bardzo że powiadomił. A klinika wie że stan tego dziecka jest bardzo ciężki więc tym bardziej że o tym pomyślał.to super. Wogole w tym nieszczęściu dobrze no że wiemy już teraz
Zobaczymy czy zdecydujemy się na kolejną procedurę. Myślę że raczej nie bo jednak no trzeba kolejnego dawce itd i jakoś już nie mam przekonania żeby każde dziecko z innym ale nie wiem sama.Ona 30 On 31
Starania od 2020
Diagnoza: On -azoospermia , zespół Klinefeltera
Ona -niby ok
10.2020- zabieg Micro tese (brak plemników)
01.2021- pierwsza wizyta w klinice
03.2021-IUI🍷
06.2021-IUI🍷
09.2021- IUI 🍷
23.10.2021-zaczynamy stymulację przed IVF, krótki protokół z antagonistą
3.11.2021-punkcja,
8.11.2021 - transfer ET (4AA) i mamy jeszcze ❄️❄️ (4AA i 3AA)
7dpt- bhcg 73,7, 10dpt- 408,5, 12dpt -bhcg 950,6,19dpt-bhcg 11 122,77 , 31 dpt bhcg 58 182,91, 33 dpt mamy ❤️ 147/min ( czekamy na synka)
-
Hej Katia, witaj justyna🙂 miło widziec was. Aczkolwiek sytuacja jest nie fajna. Moim zdaniem klinika bardzo fajnie zareagowala. Także jesli o badania na ich koszt. Wydaje mi sie ,ze jezeli synek by mial gen to byscie mieli juz jakieś symptomy. Szkoda zarodkow, ale skoro klinika zoobowiazala sie do przebadania ich ,to mysle ,ze warto. Wtedy na spokojnie podejmniecie decyzje co dalej. Wiadomo -teraz najwazniejszy jest synek i jego zdrowie.
Az sie zapytam, jezeli ci to nie przeszkadza, jaka to klinika? My tez skorzystalisy w esb i az ciary przeszly mi po plecach... 🫣🫣 Swoja droga ten dawca jest naprawde w porządku,ze zglosil taka sytuacje do banku. A przecież mógł olac temat. To tez nie jego wina, przeciez nie przewidzisz takiej sytuacji. My tez nie jestesmy przebadani na kazda z mozliwych chorób na świecie. Poprostu się stało. Duzo stresu was to kosztuje, ale ja wierzę,ze wszystko dobrze się skończy.
Justyna, to tez mialas przezycie 😱😱 dobrze ,ze wszystko dobrze się skończyło...
Duzo dziewczyn juz jest nie aktywnych,albo tylko zaa krzaka podczytuje. Troszke watek padumieral. Dobrze ,ze sa "nowe" dziewczyny, to jeszcze nie zakopal sie ☺️
Kasia38 jest jeszcze na watku "walczymy o rodzenstwo" jest świeżo upieczona mama- 7 transfer sie jej powiódł.
08.2012 26tc (*)💔
👩
pcos❌amh 12,75➡️ 11,1❌ IO❌HbA1C 5,6%➡️5,2%❌insulina 26➡️10❌
lewy jajowód niedrożny❌
kariotyp✅ TSH 1,4➡️1,7✅ AntyTPO 10✅ cytologia✅ biopsja szyjki✅ hpv 16 (-)✅
👦
azoospermia❌
kariotyp❌
1iui 04.2022-09.05⏸️
Beta hcg:10.05 90.1/12.05 -214
24.05-5t3 jest zarodek
07.06 -8t2 ❤️crl16 mm.
24.06 10t5-crl 36.7 mm tętno170
04.07 prenatalne-12t1-crl 5.16 cm niskie ryzyka
09.08 17t2 175g💙
29.08- 20t2 połówkowe🆗350g 21t3- 392g/24t6-670g/28t6-1400g/31t2- 1900g/32t3-2100g/35t3-2800g/37t3-3400g
01.2023-38t6d/3950g/56cm👶
Powrót po rodzeństwo
11.24 iui❌
2.25kwalfikacja ivf✅
💉28.02-24dc STARTovaleap150j+provera10mg +bemfola+gonapeptyl
11.03punkcja-pobrano23🥚➡️MII19➡️5 doba: 6❄️-3AA,3AB,4x4AA
6doba: 3❄️-4AA,4BA,4BB -
Cześć dziewczyny, mam do was pytanie. Jak wygląda procedura zakwalifikowania do inseminacji nasieniem dawcy? Jesteśmy narzeczeństwem, z uwagi na obciążenie genetyczne mamy skorzystać z nasienia dawcy. Lekarz wspominał że na wizycie będziemy podpisywać dokumenty ale nie powiedział nic o zaświadczeniu z urzędu a teraz czytam że trzeba w urzędzie jakiś dokument podpisać. Czy to dopiero jak już będzie ciąża?
Teraz martwię się że czegoś nie dopełnimy. -
Magdanowa wrote:Cześć dziewczyny, mam do was pytanie. Jak wygląda procedura zakwalifikowania do inseminacji nasieniem dawcy? Jesteśmy narzeczeństwem, z uwagi na obciążenie genetyczne mamy skorzystać z nasienia dawcy. Lekarz wspominał że na wizycie będziemy podpisywać dokumenty ale nie powiedział nic o zaświadczeniu z urzędu a teraz czytam że trzeba w urzędzie jakiś dokument podpisać. Czy to dopiero jak już będzie ciąża?
Teraz martwię się że czegoś nie dopełnimy.
Przed przystąpieniem do inseminacji trzeba mieć zaświadczenie z urzędu jeśli nie jesteście małżeństwem. Nie wiem dokładnie jakie to zaświadczenie, coś o związku, musisz dopytać w klinice. Bez tego nie zrobią wam inseminacji. Bo w małżeństwie mąż z automatu jest traktowany jako ojciec dziecka z dawstwa a tu partner musi jakby to potwierdzić że bierze na siebie to ojcostwo.👩 95 PCOS, niedrożny prawy jajowód, Hashimoto, mutacja PAI, brak 3 kirów implantacyjnych
🧑🏻🦱 84 brak plemników w nasieniu, wada genetyczna
Starania od 2020
2023 - 4 IUI nasieniem dawcy, jedna ciąża biochemiczna 💔
styczeń 2024 - start 1. procedury - 8 dojrzałych komórek, zapłodnionych 6, 1 ❄️ transfer nieudany 💔
26.07. 2024 - start 2. procedury, 10 komórek- zarodków brak 💔
21.12.2024 - start 3. procedury, 10 komórek, mamy 5 ❄️
marzec 2025 - transfer nieudany -
Magdanowa wrote:Cześć dziewczyny, mam do was pytanie. Jak wygląda procedura zakwalifikowania do inseminacji nasieniem dawcy? Jesteśmy narzeczeństwem, z uwagi na obciążenie genetyczne mamy skorzystać z nasienia dawcy. Lekarz wspominał że na wizycie będziemy podpisywać dokumenty ale nie powiedział nic o zaświadczeniu z urzędu a teraz czytam że trzeba w urzędzie jakiś dokument podpisać. Czy to dopiero jak już będzie ciąża?
Teraz martwię się że czegoś nie dopełnimy.
Tak, w PL ojciec musi uznać ojcostwo zarówno przed inseminacją jak i IVF jeśli nie jest się małżeństwem. Nie jestem pewna, ale potem w rozszerzonym akcie urodzenia jest chyba ta informacja zawarta. Niemniej jednak jest to zabezpieczenie dla kobiety, żeby się partner nie zawinął bez uznania ojcostwa 🙈
Wiecie, ja Wam powiem, że czasami to mam takie myśli, że może rodzina naszego dawcy jest zdrowsza niż rodzina męża. Z jednej strony to byśmy wiedzieli jakie choroby są w rodzinie, ale u nas te choroby się nie powtarzają, każdy ma coś innego, nowotwory nie nowotwory i to mnie trochę pociesza.27.12.22 - transfer 4.1.1 - EG + AH, cykl sztuczny
6dpt - II, 7dpt - 65, 9dpt - 187, 11dpt - 432, 13dpt - 1115, 20dpt - 10135, widoczny pęcherzyk, 29dpt - 🤍🤍
7tc - 💔❤️🩹 , 9tc-💔 (7t2d) ♀️
20.07.24 - transfer 4.1.1, cykl sztuczny
6dpt - II, 7dpt - 46, 9dpt - 126, 11dpt - 266, 13dpt - 573, 19dpt - 2623, 20dpt - pęcherzyk ciążowy z zółtkowym, 24dpt - mamy 💗 7t6d - 💔(7t1d) ♂️
🍂19.11.24🍂 - transfer 4.1.1, cykl naturalny
5 i 6dpt - II , 8dpt - 204, 10dpt - 486, 22dpt - 24 293 🔥 27dpt - 💗
8t3d - 2cm, 176 bpm, 10t5d - 4cm 🍓,
11t4d - 5,5cm 🍋🟩12t - prenatalne - wszystko OK 🩵 14t4d - 110g, 17t4d - 220g, 19t6d - II pren - zdrowy chłopczyk, 380g
-
Pauuulaa wrote:Hej Katia, witaj justyna🙂 miło widziec was. Aczkolwiek sytuacja jest nie fajna. Moim zdaniem klinika bardzo fajnie zareagowala. Także jesli o badania na ich koszt. Wydaje mi sie ,ze jezeli synek by mial gen to byscie mieli juz jakieś symptomy. Szkoda zarodkow, ale skoro klinika zoobowiazala sie do przebadania ich ,to mysle ,ze warto. Wtedy na spokojnie podejmniecie decyzje co dalej. Wiadomo -teraz najwazniejszy jest synek i jego zdrowie.
Az sie zapytam, jezeli ci to nie przeszkadza, jaka to klinika? My tez skorzystalisy w esb i az ciary przeszly mi po plecach... 🫣🫣 Swoja droga ten dawca jest naprawde w porządku,ze zglosil taka sytuacje do banku. A przecież mógł olac temat. To tez nie jego wina, przeciez nie przewidzisz takiej sytuacji. My tez nie jestesmy przebadani na kazda z mozliwych chorób na świecie. Poprostu się stało. Duzo stresu was to kosztuje, ale ja wierzę,ze wszystko dobrze się skończy.
Justyna, to tez mialas przezycie 😱😱 dobrze ,ze wszystko dobrze się skończyło...
Duzo dziewczyn juz jest nie aktywnych,albo tylko zaa krzaka podczytuje. Troszke watek padumieral. Dobrze ,ze sa "nowe" dziewczyny, to jeszcze nie zakopal sie ☺️
Kasia38 jest jeszcze na watku "walczymy o rodzenstwo" jest świeżo upieczona mama- 7 transfer sie jej powiódł.
My korzystaliśmy z gamety. No badania moje i syna będą na ich koszt. To od razu mi zaproponował lekarz jak zadzwonił i wizytę u genetyka
Ale to też nie było tak kolorowo bo nie sprawdził że ich laboratorium nie robi tych badań i jakby obiecał coś czego nie można było zrobić. Pytałam parę razy czy mam pojawić się z synem więc 3 h jazdy i nic nie wyszło. Tylko rzeź godizne wszyscy biegali j szukali wyjścia z sytuacji bo wyszło słabo. W sensie ta genetyk to była pewna że my nie będziemy się badać. Wiesz co posiadanie tego genu nie daje żadnych symptomów do wieku dorosłego. Jeśli ja nie mam tego genu a on ma tylko od dawcy to zachoruje ale w dorosłym życiu może jak 18 a może i 30 a może i mieć lat 50. Tego niewiadomo. Teraz symptomy byłyby tylko jeśli ja bym też ten gen miała tak jak u tego dawcy się stało. No zobaczymy co wyjdzie. O zarodkach nie rozmawialiśmy jeszcze tych co zostały. Nie wiemy narazie czy można je zbadać pod tym kątem czy nie czy trzeba będzie zacząć nowa procedurę czy nie. Narazie skupiamy się na ustaleniu czy mały gen oddziedziczyl no i czy ja mam też coś czy nie.Ona 30 On 31
Starania od 2020
Diagnoza: On -azoospermia , zespół Klinefeltera
Ona -niby ok
10.2020- zabieg Micro tese (brak plemników)
01.2021- pierwsza wizyta w klinice
03.2021-IUI🍷
06.2021-IUI🍷
09.2021- IUI 🍷
23.10.2021-zaczynamy stymulację przed IVF, krótki protokół z antagonistą
3.11.2021-punkcja,
8.11.2021 - transfer ET (4AA) i mamy jeszcze ❄️❄️ (4AA i 3AA)
7dpt- bhcg 73,7, 10dpt- 408,5, 12dpt -bhcg 950,6,19dpt-bhcg 11 122,77 , 31 dpt bhcg 58 182,91, 33 dpt mamy ❤️ 147/min ( czekamy na synka)
-
Krysia23 wrote:Tak, w PL ojciec musi uznać ojcostwo zarówno przed inseminacją jak i IVF jeśli nie jest się małżeństwem. Nie jestem pewna, ale potem w rozszerzonym akcie urodzenia jest chyba ta informacja zawarta. Niemniej jednak jest to zabezpieczenie dla kobiety, żeby się partner nie zawinął bez uznania ojcostwa 🙈
Wiecie, ja Wam powiem, że czasami to mam takie myśli, że może rodzina naszego dawcy jest zdrowsza niż rodzina męża. Z jednej strony to byśmy wiedzieli jakie choroby są w rodzinie, ale u nas te choroby się nie powtarzają, każdy ma coś innego, nowotwory nie nowotwory i to mnie trochę pociesza.
Też prawda. Zresztą trudno też poznać całą historię nawet swojej rodziny. Nasz dawca też musiał ten gen dostać od swej matki lub ojca ale no niewiadomo czy nie wykryto tego wcześniej u nich czy jak. Być może właśnie ktoś zmarł na serce wcześnie albo jeszcze mu się ta choroba nie uaktywniła. Trudno to przewidzieć. Nikt też się z tych starszych pokoleń nie będą genetycznie więc nie wiemy co mają nasi rodzice czy dziadkowie. Każdy może mieć co innego a. Jeszcze w połączeniu teraz z nami co innego. No generalnie wogole to wsyzstko jest bardzo ciężkieOna 30 On 31
Starania od 2020
Diagnoza: On -azoospermia , zespół Klinefeltera
Ona -niby ok
10.2020- zabieg Micro tese (brak plemników)
01.2021- pierwsza wizyta w klinice
03.2021-IUI🍷
06.2021-IUI🍷
09.2021- IUI 🍷
23.10.2021-zaczynamy stymulację przed IVF, krótki protokół z antagonistą
3.11.2021-punkcja,
8.11.2021 - transfer ET (4AA) i mamy jeszcze ❄️❄️ (4AA i 3AA)
7dpt- bhcg 73,7, 10dpt- 408,5, 12dpt -bhcg 950,6,19dpt-bhcg 11 122,77 , 31 dpt bhcg 58 182,91, 33 dpt mamy ❤️ 147/min ( czekamy na synka)
-
Magdanowa jeżeli nie jesteście małżeństwem tak jak i my. To musieliśmy na początku iść do Gamety żeby wydali informację o przystąpieniu do procedury inseminacji nasieniem dawcy z tym dokumentem do Urzędu Stanu Cywilnego. Tam papierologia i potwierdzenie że narzeczony będzie,,biologicznym ojcem dziecka,, z takim kwitkiem znowu do Gamety.
-
Pauuulaa wrote:Hej Katia, witaj justyna🙂 miło widziec was. Aczkolwiek sytuacja jest nie fajna. Moim zdaniem klinika bardzo fajnie zareagowala. Także jesli o badania na ich koszt. Wydaje mi sie ,ze jezeli synek by mial gen to byscie mieli juz jakieś symptomy. Szkoda zarodkow, ale skoro klinika zoobowiazala sie do przebadania ich ,to mysle ,ze warto. Wtedy na spokojnie podejmniecie decyzje co dalej. Wiadomo -teraz najwazniejszy jest synek i jego zdrowie.
Az sie zapytam, jezeli ci to nie przeszkadza, jaka to klinika? My tez skorzystalisy w esb i az ciary przeszly mi po plecach... 🫣🫣 Swoja droga ten dawca jest naprawde w porządku,ze zglosil taka sytuacje do banku. A przecież mógł olac temat. To tez nie jego wina, przeciez nie przewidzisz takiej sytuacji. My tez nie jestesmy przebadani na kazda z mozliwych chorób na świecie. Poprostu się stało. Duzo stresu was to kosztuje, ale ja wierzę,ze wszystko dobrze się skończy.
Justyna, to tez mialas przezycie 😱😱 dobrze ,ze wszystko dobrze się skończyło...
Duzo dziewczyn juz jest nie aktywnych,albo tylko zaa krzaka podczytuje. Troszke watek padumieral. Dobrze ,ze sa "nowe" dziewczyny, to jeszcze nie zakopal sie ☺️
Kasia38 jest jeszcze na watku "walczymy o rodzenstwo" jest świeżo upieczona mama- 7 transfer sie jej powiódł.
👱♀️33 lat, 🤵38 lat
Starania od czerwca 2018
❌Problem męski azoospermia - zespół klinefeltera
📌1 IUI - lipiec 2021 - nieudane ☹️
📌2 IUI - październik nieudane ☹️
🧫 04.11 IN VITRO
🧫30. 11 punkcja-pobrano 18 cumulusow ✊✊ z czego 12 prawidłowych
🧫31.11 - mamy 5 zarodków
❄️ Jeden zarodek C.C.C.
🤢Grudzień - Stop Covid ☹️
⛄07.02 Transfer-Blastka 3CC 🙏
👶3dpt - prog 41
👶7dpt beta 38,2, prog 46,82
👶9dpt 120,7
👶11dpt - 409,5, prog 47,82
👶15dpt - 1592, prog 40,82
👶21dpt - 8735 - prog39,15
❤️04.03 (25dpt) mamy serduszko ❤️
*AMH 2,35
*TSH 2,97 - (Euthyrox) 1,56 (13.12)
*FSH 6,36
*Homocysteina 11,66 (28.10), 4,86 (13.12)
*Insulinooporość - Glucophage 500
Suplementy: kwas foliowy, witamina B12, ashawaganda, Magne B6, omega 3, preventic z wit D3, witamina C, koenzym Q10 -
Katia29 wrote:My korzystaliśmy z gamety. No badania moje i syna będą na ich koszt. To od razu mi zaproponował lekarz jak zadzwonił i wizytę u genetyka
Ale to też nie było tak kolorowo bo nie sprawdził że ich laboratorium nie robi tych badań i jakby obiecał coś czego nie można było zrobić. Pytałam parę razy czy mam pojawić się z synem więc 3 h jazdy i nic nie wyszło. Tylko rzeź godizne wszyscy biegali j szukali wyjścia z sytuacji bo wyszło słabo. W sensie ta genetyk to była pewna że my nie będziemy się badać. Wiesz co posiadanie tego genu nie daje żadnych symptomów do wieku dorosłego. Jeśli ja nie mam tego genu a on ma tylko od dawcy to zachoruje ale w dorosłym życiu może jak 18 a może i 30 a może i mieć lat 50. Tego niewiadomo. Teraz symptomy byłyby tylko jeśli ja bym też ten gen miała tak jak u tego dawcy się stało. No zobaczymy co wyjdzie. O zarodkach nie rozmawialiśmy jeszcze tych co zostały. Nie wiemy narazie czy można je zbadać pod tym kątem czy nie czy trzeba będzie zacząć nowa procedurę czy nie. Narazie skupiamy się na ustaleniu czy mały gen oddziedziczyl no i czy ja mam też coś czy nie.
👱♀️33 lat, 🤵38 lat
Starania od czerwca 2018
❌Problem męski azoospermia - zespół klinefeltera
📌1 IUI - lipiec 2021 - nieudane ☹️
📌2 IUI - październik nieudane ☹️
🧫 04.11 IN VITRO
🧫30. 11 punkcja-pobrano 18 cumulusow ✊✊ z czego 12 prawidłowych
🧫31.11 - mamy 5 zarodków
❄️ Jeden zarodek C.C.C.
🤢Grudzień - Stop Covid ☹️
⛄07.02 Transfer-Blastka 3CC 🙏
👶3dpt - prog 41
👶7dpt beta 38,2, prog 46,82
👶9dpt 120,7
👶11dpt - 409,5, prog 47,82
👶15dpt - 1592, prog 40,82
👶21dpt - 8735 - prog39,15
❤️04.03 (25dpt) mamy serduszko ❤️
*AMH 2,35
*TSH 2,97 - (Euthyrox) 1,56 (13.12)
*FSH 6,36
*Homocysteina 11,66 (28.10), 4,86 (13.12)
*Insulinooporość - Glucophage 500
Suplementy: kwas foliowy, witamina B12, ashawaganda, Magne B6, omega 3, preventic z wit D3, witamina C, koenzym Q10 -
Katia29 wrote:Hej dziewczyny.
Nie wiem czy jest tu jeszcze ktoś z moich czasów forumowych. Przejrzałam parę ostatnich stron to widzę tylko pauule. Zastanawiałam się czy tu pisać czy nie ale kto mnie bardziej zrozumie niż wy. Stała się u nas słaba sytuacja no wręcz sądziłam że nierealna. Jestem mamą w tym roku 3 letniego chłopca z ivf nasieniem dawcy.
Pod koniec roku zadzwonił nas lekarz z kliniki. Od razu czułam że nie jest dobrze skoro dzwoni po 2 latach. Okazało się że nasz dawca jest nosicielem genu odpowiedzialnego za chorobę serca ( kardiomiopatie przerostowa). Choroba bardzo ciężka prowadząca często do przedwczesnej śmierci. Nasz dawca dowiedział się o tym gdyż urodziło mu się dziecko chore na tą chorobę( los chciał że poza nim jego partnerka również była nosicielem tego genu a w tym przypadku dziecko rodzi się chore ). No i cale.szczescie zgłosił to do ebs a oni do klinik które dawce miały u siebie. Jesteśmy na etapie badań genetycznych. Nasz syn ma 50 procent szans że odziedziczył ten gen a wtedy zachoruje ale w dorosłym życiu, o ile ja nie posiadam tego genu ale genetyk twierdzi że małe prawdopodobieństwo ponieważ już byśmy o tym wiedzieli bo jest nieprawidłowa budowa serca itd. i w takim przypadku już w życiu płodowym wiadomo albo tuż po urodzeniu a nasz miały miał echo serca robione i było ok. Generalnie nie sądziłam że coś takiego może się przytrafić..... Mieliśmy dawce z kliniki ale oni z ebs.
Lekarz jak do nas dzwonił przedstawiał to bardziej lajtowo i wsyzstko co mówił okazało się nieprawda podczas konsultacji genetycznej. Jestem ogólnie zalamana. Mamy jeszcze dwa zarodki których wiaodmo że nie zdecydujemy się użyć bo tam też jest ryzyko 50 procent że gen ten będzie i w dorosłym życiu pojawi się ta choroba. Achcielismy w tym roku transferować. wogole załamana jestem podejściem kliniki. Tej pani genetyk. Jej porada wiecie jaka była? żeby skonsultować się z psychologiem a badania genetyczne zrobić bliżej 18 roku życia dziecka bo jeśli będzie chory a dowiem się teraz to nasza rodzina będzie zle.fukncjonowac. tragedia wam powiem. Wiem że mos to wszystko chaotyczne ale cała ta sytuacja taka jest..
Hej, o kurcze ładna historia z tym wyszła. Trzymam kciuki ,żeby jednak wyszło w porządku..
Moja urodziła się z makrosomią, mieliśmy przez pół roku ciągle kontrole u neurologów wyszły jej poszerzone komory mózgu. Też było mega dużo strachu (jeden lekarz mi powiedział, że może być totalnie zdrowa a może nie chodzić nie mowic itd.na szczescie już na 10 mcy biegala) za co dziękuję Bogu. Później trafiliśmy do fajnej Pani doktor która co wizytę powtarza "rozwija się adekwatnie do wieku ,spokojnie nikt nie wie jak wyglądają Pani komory mozgu" badała się Pani? ..no nie... a to że jej zrobili rutynowe usg brzucha i głowy po urodzeniu przez duża wagę to wiedzieliśmy od małego i sporo stresu jednak było.
Ja czasem wpadam podczytac czy ktoś coś pisze . Byłam ciekawa jak Paula . Ale sie nie odzywam.
U nas już mała ma 3lata i 3mce . Wiadomo zaczęło się przedszkole i zaczęły choroby. Czekamy na zabieg usunięcia migdałków (nfz 2027 r). W między czasie ciągle coś łapie. 3 tyg temu wyszła w RSV i zapalenia zatok. Właśnie wszyscy mamy wirusa hMPV. Mąz i ja z zapaleniem oskrzeli a mała w miarę ale już się zaczynają zmiany na plucach więc mam też Antybiotyk dla niej ale czekam jeszcze.
Więc nawet się nie udzielam bo z jednej choroby w kolejna wpadamy.
Temat powrotu po rodzeństwo się pojawiał pod koniec ubiegłego roku ale póki co go zbyłam. Mój mąż chce ,ja nie. Bardzo się posypało moje zdrowie przez tą 1 ciążęi bardzo źle ją przechodzilam. I na chwilę obecną z powodu innych problemów nie wyobrażam sobie znów byc w ciąży ... nie wiem czy tak zostanie już na zawsze czy mi się zmieni jeszcze .
Ale już przywykłam do tego ,że dziecko będzie jedynakiem .(na początku miałam obawy że jednak pasuje żeby miała kogoś obok,sama mam 5 rodzenstwa).
Także tak to u nas wygląda. Ja w sumie pamiętam Justynę,Paulę i Katie ze starych czasów. Ale oczywiście nie raz podglądam czy ktoś wraca po rodzeństwo albo właśnie aktualnie czy komuś się udało. Trzymam kciuki za wszystkie nowe osoby ,powodzenia w IUI i szczęśliwych 9 mcy😉Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 marca, 12:56
Krysia23 lubi tę wiadomość
-
Kochane, mój mały to zbój jak sie patrzy. Kto by pomyslal ,ze to dzieciatko tak pieknie zacznie sie rozwijac. Poczatki mielismy pod górkę, ale nie narzekam,bo sa bardziej chore dzieci na Świecie. 😉
Zaczął chodzic 2 tyg. Przed 1 urodzinami. Później mielismy mega kryzys z regresem snu, w rym czasie zabkowanie ,moj powrot do pracy i jeszcze przeprowadzka. Jakos to przetrwalismy. W wieku 13-14 miesiecy zaczal zlobek, ale to byl totalny nie wypal. Do maja nawet nie zdarzylismy zrobic adaptacji, bo wiecznie byl chory, az w koncu go wypisalismy 🤭 teraz we wrzesniu idzie do przedszkola ,jako 2,5 latek w rekrutacji dodatkowej - warunkowo. Bo to nie jego rocznik.ogolnie maly idzie jak burza z rozwojem. W grudniu/styczniu ruszyl tak z mową,ze juz normalnie rozmawiamy. Nowi pelnymi zdaniami. Umie wierszyki, śpiewa piosenki, zna kolory, marki aut, wszelakie maszyny budowlane itp. ogolnie jest wesolo. Rosnie mi maly negocjator bo tez juz zaczyna, ogolnie umysl bardziej analityczny/ scisly- sportowca z niego nie bedzie 😂 ja jestem w nim zakochana po uszy, choc czasami da popalić to kochan calym sercem. To byla najlepsza decyzja w naszym życiu 😍🥰
No i powrot po rodzenstwo. Ehhh planowalismy rok po narodzinach Piotrka, ale... Mialam przepuklinę,ktora musialam operowac przed ewentualna ciaza- oczekiwanie na nfz 8 miesiecy. Pozniej czekalismy na nasienie naszego dawcy-4 miesiace i w listopadzie mialam iui. Pozniej zas oczekiwanie na nasienie i juz procedura ivf. Mamy 9 zarodków 🙈 troszke sie tego nie spodziewalismy, ale ja wyznaje zasade ,ze w zyciu wszystko po coś jest. Jak zlapala mnie hiperka, to sie cieszylam ,ze az tyle. Nigdy wiecej nie podejde do stymulacji. Oooo nie.
Teraz czekam na okres, bo jeszcze po punki nie dostalam i wraz z nowym cyklem bedzie transfer- taki jest plan i mam nadzieje, ze juz nic nam sie nie wykrzaczy.
Kontaktowalam sie juz z lekarzem w sprawie mojego braku okresu. Mam poczekac do piatku, jezeli nie dostane to zaprasza na wizyte. 🤷🤷 Takze dwa tygodnie po punkcji i ukochanej @nie ma 🤭
08.2012 26tc (*)💔
👩
pcos❌amh 12,75➡️ 11,1❌ IO❌HbA1C 5,6%➡️5,2%❌insulina 26➡️10❌
lewy jajowód niedrożny❌
kariotyp✅ TSH 1,4➡️1,7✅ AntyTPO 10✅ cytologia✅ biopsja szyjki✅ hpv 16 (-)✅
👦
azoospermia❌
kariotyp❌
1iui 04.2022-09.05⏸️
Beta hcg:10.05 90.1/12.05 -214
24.05-5t3 jest zarodek
07.06 -8t2 ❤️crl16 mm.
24.06 10t5-crl 36.7 mm tętno170
04.07 prenatalne-12t1-crl 5.16 cm niskie ryzyka
09.08 17t2 175g💙
29.08- 20t2 połówkowe🆗350g 21t3- 392g/24t6-670g/28t6-1400g/31t2- 1900g/32t3-2100g/35t3-2800g/37t3-3400g
01.2023-38t6d/3950g/56cm👶
Powrót po rodzeństwo
11.24 iui❌
2.25kwalfikacja ivf✅
💉28.02-24dc STARTovaleap150j+provera10mg +bemfola+gonapeptyl
11.03punkcja-pobrano23🥚➡️MII19➡️5 doba: 6❄️-3AA,3AB,4x4AA
6doba: 3❄️-4AA,4BA,4BB