AMH - jakie macie poziomy i jakie szanse?
-
WIADOMOŚĆ
-
FasUla, mnie gin w klinice powiedzial, ze z wygody robi sie w 3dc, bo wtedy robi sie najwiecej badan, ktore ginowie zlecaja i pacjentki po pierwsze nie musza 2 razy biegac do labu, a po drugie nie musza sie 2 razy kłuć, ale tak naprawde dzien zbadania AMH nie ma znaczenia.
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
FasUla wrote:Ng/ml... Czyli można podejrzewać pcos?czy ten wynik dzieli sie jeszcze przez 2?
Nie. Trzeba by podzielić jakbyś miała już kiedyś tam dawno robione amh na starych odczynnikach i chciałabyś porównać stary wynik z nowym. Masz jeden, więc nic nie dzielisz -
Cześć dziewczynki
Zajrzałam na "Wasz" wątek i widzę kilka znajomych z wątku o IUI np. anatolkę, aszkę. Dobrze wiedzieć, że jesteście wciąż na forum:)
Zajrzałam tutaj bo mój wynik AMH robiony 1,5 roku temu wynosił 0,1 (32 lata).
Póki co staramy się mężem poprzez inseminację. Lekarz "zalecił" próbę do 6 razy. Jestem już po trzech. Nie sądzę by się nam udało ale mąż nalega by przeprowadzić 6 inseminacji.
Po 4 latach starań mam serdecznie dość rozkładania nóg u gina, czekania na okres a raczej na jego brak, robienia testów ciążowych itd.
Nie jestem typem "fightera" dlatego tak długi czas walki o ciążę sprawił, że już nie mam ochoty się starać. -
hej dziewczynki, dziś odebrała wynik AMH = 8,50 ng/ml , na początku się ucieszyłam i pomyślałam: SUPER mam dużo jajeczek, a później sprawdziłam normy to już nie było tak wesoło bo mam coraz więcej objawów PCOS
jutro wizyta u endo i mam nadzieję że zacznę leczenie
-
Hej,dopiero co się tutaj zapisałam.Broniłam się przed tym kilka lat,przed tego typu dyskusjami, ale zostałam właściwie sama z tym problemem,mam mętlik w głowie i potrzebuje wsparcia.
Moje AMH pierwsze to 0,75, a po półtora roku 1,93, lekarz z GAMETY z łodzi powiedział, że czułość metody się zmieniła i dlatego taki wynik.Mieliśmy z mężem już 4 in vitro,wszystkie nieudane, za ostatnim razem nawet żadna komórka się nie zapłodniła.A dr. za każdym razem mówi coś innego: że to czynnik męski,teraz że to moja wina, że niskie AMH to przyczyna złej jakości moich komórek, czy rzeczywiście tak jest? Proszę o pomoc nigdzie o tym nie piszą.
W ogóle odradzam GAMETE w Łodzi, zwłaszcza teraz gdy dostali te rządowe pieniądze.Liczy się tylko przerób i statystyki. Proszę napiszcie,czy niskie AMH to przyczyna złych komórek???aqa36 -
nick nieaktualnyja dzis na forum wyczytalam, ze o jakosci komorek decyduja uwarunkowania genetyczne - ale nie mam potwierdzenia tego info...
Lekarze czesto zmieniaja zdanie jak sami nie wiedza co pacjetce dolega, a co lekarz to inna opinia, juz sie do tego przyzwyczailam... Oddalabym ci z checia troche swojego AMH - bo ja mam za duze, taka to niesprawiedliwosc na tym swiecie - jedne maja za malo, inne za duzo. Dziewczyny czesto jak juz kolejne IVF nie wychodzi - zmieniaja kliniki - moze to by cos pomoglo, jakby ktos z innym doswiadczeniem sie Toba zajal w innej klinice? Sama nie wiem co ci wiecej doradzic... Polecam sledzic watek IVF - czesto ciekawe info mozna sie dowiedziec od dziewczyn, a bywaja naprawde rozne przypadki
Pozdrawiam
-
Aga36 ja chodzilam do gamety w gdyni itam akurat mialam super lekarza... Moje amh z grudnia 2013 to 0.88 a w styczniu 2014 bylo 0,51.. Wiec ciekawa roznica na przestrzeni miesiaca.. Nawet mialam cykl z fsh 28 a potem juz bylo w granicach 9... I efekt taki ze po 3 iui mam cudowna coreczke
bylam wczoraj u gina na kontroli po porodzie i tam na jajniku jedńym mialam 1 pecherzyk antralny a na drugim z 4-5 wiec dosc ubogo ale jak to on sam stwierdzil nawet taki obraz ńic nie oznacza bo w koncu w styczniu mialam sytuacje ze na jednym jajniku byl jeden pecherzyk a na drugim zeeero.. Taki cykl felerny akurat gdy to fsh bylo takie marne.. Potem juz mialam po 4 na kazdym wiec tez bez rewelacji ale coreczke z tego mam
wiec moral jest taki .. Wyniki wynikami.. Usg swoje pokazuje a zycie co innego moze przyniesc
Niskie amh oznacza ze tych komorek jajowych jest mniej ale nie oznacza ze sa jakiejs marnej jakosci i niezdolne do zaplodnieniawarto walczyc.. Ja odbierajac wynik amh a potem tragiczne fsh 28 i estradiol < 5 uslyszalam od jednego lekarza ze to juz menopauza... A mam 31 ( wowczas 29 ) lat.. Nie poddawac sie dziewczyny.. Wiem ze latwo sie mowi bo i ja slyszalam takie slowa od osob ktorym sie udalo - np kolezanki z amh 0,2.. I wtedy mnie takie slowa tylko bardziej wkurzaly ale znalazlam lekarza ktorego podejscie do pacjenta jest tak niesamowite ze znalazlam w sobie sile do wali.. Bylo wiele lez nerwow klotni z mezem.. Dolkow inzalaman.. Ba nawet myslalam bybslub odwolac bo pomyslalam ze nie chce odbierac mojemu mezowi szansy na dziecko ktorego ze mna pewnie nie bedzie mial... Wiec wiem jak ciezko jest ale corcia sprawila ze o tymnwszystkim zapomnialam
wiec glowki do gory i do swietnych specjalistow.. Warto kilku nawet odwiedzic by znalezc takiego z ktorym sie nadaje na podobnych falach i ktory zasieje w was ziarno nadziei ktora bedzie poglebial
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyFasUla wrote:Nalunia ja mam amh 7,27 ng/ml i podobno jest ok, tez myslalam ze mam pcos ale endo powiedziała, ze przy pcos amh jest koło 30 i wyżej. Także nie ma co sobie wkręcać
lepiej wyższe niż za niskie;) a FSH jakie miałaś? Miałaś monitoring?
to wg Twojej endo moje AMH 12 nie jest chyba az tak zle heh -
scrap-girl wrote:Cześć dziewczynki
Zajrzałam na "Wasz" wątek i widzę kilka znajomych z wątku o IUI np. anatolkę, aszkę. Dobrze wiedzieć, że jesteście wciąż na forum:)
Zajrzałam tutaj bo mój wynik AMH robiony 1,5 roku temu wynosił 0,1 (32 lata).
Póki co staramy się mężem poprzez inseminację. Lekarz "zalecił" próbę do 6 razy. Jestem już po trzech. Nie sądzę by się nam udało ale mąż nalega by przeprowadzić 6 inseminacji.
Po 4 latach starań mam serdecznie dość rozkładania nóg u gina, czekania na okres a raczej na jego brak, robienia testów ciążowych itd.
Nie jestem typem "fightera" dlatego tak długi czas walki o ciążę sprawił, że już nie mam ochoty się starać.
Scrap, ja jestem na IVF. Mam za soba jedno nieudane podejscie. -
FasUla wrote:Nalunia ja mam amh 7,27 ng/ml i podobno jest ok, tez myslalam ze mam pcos ale endo powiedziała, ze przy pcos amh jest koło 30 i wyżej. Także nie ma co sobie wkręcać
lepiej wyższe niż za niskie;) a FSH jakie miałaś? Miałaś monitoring?
Bardzo tolerancyjna ta Twoja endo. Rzeklabym, ze za bardzo... Sa dziewczyny majace amh w okolicach 5 i majace pcos pelna gebą. -
bella84 wrote:Aga36 ja chodzilam do gamety w gdyni itam akurat mialam super lekarza...
Bella, właśnie Ty mi dajesz nadziejęPamiętam Twojewątki zanim jeszcze zaszłaś w ciąże. Wierzę, że mi i nam tu wszystkim tez się w końcu uda
bella84 lubi tę wiadomość
5 inseminacji - 😔😔😔😔😔
1 IVF - transfer słabego zarodka w 3 dobie - 😔
2 IVF - brak transferu - ☹️
3. IVF z KD - jedna blastka 3.1.2 - transfer nieudany
Ciąża naturalnaostatnia miesiączka w maju, czyli teraz 17 tydzień (chłopak:))
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
Listek oczywiscie ze sie uda
ja juz po kontroli u gina poporodowej - na 1 jajniku 1 antralny a na drugim 4 wiec gorzej jak bylo no ale jak to sam gin mowil ze juz wiemy ze to wcale nic nie znaczy !!
ciaza byla dziecko jest wiec nawet i z taka iloscia wierze ze jak zaczne starania o ewntualne rodzenstwo to sie uda
ale o zywis ie obowiazkowo z tym samym ginem :p
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyFasUla wrote:Hmm na monitoringu ani na USG nie miałam stwierdzone pcos przez 2 ginow wiec samo wysokie amh chyba nie świadczy o pcos?
żeby stwierdzić PCOS nie wystarczy tylko wynik AMH, przede wszystkim wygląd jajników jest ważny!!! ja mam AMH 7,9 i nie mam PCOS.. także nie martwcie się na zapas! owu mam zawsze, zawsze pęcherzyk pęka, żadnych dziwnych objawów, a jajniki mają normalny rozmiar i wygląd..