Odpowiedz

CLO

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 marca 2019, 12:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Clo bierze sie na poczatku cyklu.

    Chaga kciuki!!!

    Selina masz racje, nigdy nie wiadomo jak to z tym cyklem.

    U mnie juz 34 dc mysle ze jeszcze z 10 dni bedzie okres i zaczynamy z lametta... zobaczymy .. moze pyknie?

  • pola89 Autorytet
    Postów: 3805 2660

    Wysłany: 23 marca 2019, 12:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    panan12 wrote:
    Dzis mam 29 dc owulacji nie było jest pco. Proszę mi powiedzieć czy ktoś bral clostilbegyt w takim dc?
    A chcesz go teraz brać, żeby wywołać owulację? Nie słyszałam o takim zastosowaniu... A tak zalecił lekarz czy sama chcesz coś zdziałać?

    Adaś ❤️ 17.10.2017 SN; 2660g, 50cm
    Franiu ❤️ 20.12.2019 CC; 3390g, 57cm

    Starania o drugiego maluszka:
    30 lat
    13.03.19 - 1 cykl z clo + ovitrelle + luteina = ciąża <3
    21.02.19 - histeroskopia z sono HSG (wszystko drożne :) )

    Starania o pierwszego maluszka:
    28 lat, 14 cs - szczęśliwy :)
    11.02.17 - bledziutka druga kreseczka na teście <3
    27.01.17 - LAPAROSKOPIA - udrożnione jajowody, usunięty zrost na prawym jajniku, usunięte ogniska endometriozy
  • Eska Autorytet
    Postów: 1119 309

    Wysłany: 23 marca 2019, 13:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No i byłam u lekarza. Mam ostre zapalenie ucha.. Dostałam antybiotyk. Augmentin. Powiedziała że kobietom w ciąży też się go daje. No trudno. Siła wyższa. Nie ma co odkładać leczenia.
    No i powiedziała, że zaraz by było przewlekłe zapalenie ucha a wtedy leczenie trwa dużo dłużej.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 marca 2019, 13:12

    Selina lubi tę wiadomość

    35l, Starania o rodzeństwo dla synka od 4.2016
    wid D.,Letrox 50, dostinex, glucophage, selen

    Problemy z prolaktyna, TSH ciut za wysokie, insulinoodporność
  • AneTkaa87 Autorytet
    Postów: 541 205

    Wysłany: 23 marca 2019, 13:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Eska no i widzisz to poważna sprawa, dobrze że poszłaś do lekarza :) Teraz się wyleczysz i będzie dobrze, ważne że antybiotyk nie jest szkodliwy.

    Chaga dzisiaj kreska jest jak nic :) czekamy na bete A potem przyrosty :)

    Pastylka kurczę na prawdę mi przykro, że tak to wygląda. Mam nadzieję że rozmowy na priv z Pani Ciasio dobrze Ci zrobią, ściskam Cię :*

    Pastylka lubi tę wiadomość

  • Eska Autorytet
    Postów: 1119 309

    Wysłany: 23 marca 2019, 14:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No dobrze. Mogło się skończyć przewlekłym zapaleniem ucha. A wtedy leczenie o wiele dłuższe.

    35l, Starania o rodzeństwo dla synka od 4.2016
    wid D.,Letrox 50, dostinex, glucophage, selen

    Problemy z prolaktyna, TSH ciut za wysokie, insulinoodporność
  • pola89 Autorytet
    Postów: 3805 2660

    Wysłany: 23 marca 2019, 14:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Eska wrote:
    No i byłam u lekarza. Mam ostre zapalenie ucha.. Dostałam antybiotyk. Augmentin. Powiedziała że kobietom w ciąży też się go daje. No trudno. Siła wyższa. Nie ma co odkładać leczenia.
    No i powiedziała, że zaraz by było przewlekłe zapalenie ucha a wtedy leczenie trwa dużo dłużej.
    Dobrze zrobiłaś. Wiem, że teraz bijesz się z myślami, ale zobaczysz, że to był dobry krok 🙂

    Adaś ❤️ 17.10.2017 SN; 2660g, 50cm
    Franiu ❤️ 20.12.2019 CC; 3390g, 57cm

    Starania o drugiego maluszka:
    30 lat
    13.03.19 - 1 cykl z clo + ovitrelle + luteina = ciąża <3
    21.02.19 - histeroskopia z sono HSG (wszystko drożne :) )

    Starania o pierwszego maluszka:
    28 lat, 14 cs - szczęśliwy :)
    11.02.17 - bledziutka druga kreseczka na teście <3
    27.01.17 - LAPAROSKOPIA - udrożnione jajowody, usunięty zrost na prawym jajniku, usunięte ogniska endometriozy
  • Eska Autorytet
    Postów: 1119 309

    Wysłany: 23 marca 2019, 18:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    pola89 wrote:
    Dobrze zrobiłaś. Wiem, że teraz bijesz się z myślami, ale zobaczysz, że to był dobry krok 🙂
    Żebyś wiedziała że się bije z myślami, ale nic nie poradzę.. Zwłaszcza że naprawdę słabo słyszę a w dodatku źle się czuję. Katar itp. Wogole jakieś oczy mam wyjątkowo wrażliwe.

    35l, Starania o rodzeństwo dla synka od 4.2016
    wid D.,Letrox 50, dostinex, glucophage, selen

    Problemy z prolaktyna, TSH ciut za wysokie, insulinoodporność
  • Erinti89 Przyjaciółka
    Postów: 222 33

    Wysłany: 24 marca 2019, 06:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny :) pewnie mnie już nie pamiętacie... Udzielalam się tu jakieś 9 miesięcy temu, potem udało się z pomocą clo zajść w ciążę, która była mega problemowa i cud, że dotrwala do końca. Prawie 2 tyg temu urodzilam synka z hipotrofia, ale tak to zdrowy chłopak. Jestem dowodem na to, że może się udać :D mam nadzieję, że dodam Wam trochę wiary, że niedługo i Wy będziecie tulic bobaska <3

    Pani Ciasio, pola89, Eska, Ewka 111111, Ag1988, Selina, Esta, Pastylka, Evli, Chaga lubią tę wiadomość

  • Pani Ciasio Autorytet
    Postów: 1102 728

    Wysłany: 24 marca 2019, 07:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Erinti, wspaniale się czyta takie posty :))
    Wszystkiego najlepszego dla Ciebie i syneczka, gratuluję kochana!!! <3

    Erinti89 lubi tę wiadomość

    Leki: Bromergon, Duphaston, Glucophage, Acard, wit. D, foliany, inozytol, Neoparin
    HSG: ok

    1.10.2020r. Jesteś, córeczko!
    Cudzie trwaj! <3
    Czekamy na Ciebie ;*
  • pola89 Autorytet
    Postów: 3805 2660

    Wysłany: 24 marca 2019, 08:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Erinti89 wrote:
    Hej dziewczyny :) pewnie mnie już nie pamiętacie... Udzielalam się tu jakieś 9 miesięcy temu, potem udało się z pomocą clo zajść w ciążę, która była mega problemowa i cud, że dotrwala do końca. Prawie 2 tyg temu urodzilam synka z hipotrofia, ale tak to zdrowy chłopak. Jestem dowodem na to, że może się udać :D mam nadzieję, że dodam Wam trochę wiary, że niedługo i Wy będziecie tulic bobaska <3
    Gratulacje! ♥️ Niech rośnie maluszek!

    Erinti89 lubi tę wiadomość

    Adaś ❤️ 17.10.2017 SN; 2660g, 50cm
    Franiu ❤️ 20.12.2019 CC; 3390g, 57cm

    Starania o drugiego maluszka:
    30 lat
    13.03.19 - 1 cykl z clo + ovitrelle + luteina = ciąża <3
    21.02.19 - histeroskopia z sono HSG (wszystko drożne :) )

    Starania o pierwszego maluszka:
    28 lat, 14 cs - szczęśliwy :)
    11.02.17 - bledziutka druga kreseczka na teście <3
    27.01.17 - LAPAROSKOPIA - udrożnione jajowody, usunięty zrost na prawym jajniku, usunięte ogniska endometriozy
  • Eska Autorytet
    Postów: 1119 309

    Wysłany: 24 marca 2019, 08:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pastylka,
    Specjalnie cofnęłam się stronami , żeby przeczytać o co chodzi z tym twoim mężem.
    Nie martw się i nie myśl , że jesteś jakaś brzydka. Faceci po prostu tacy są, że po dłuzszym już związku uważają, że kobieta nie potrzebuje, uwagi , pieszczot , kwiatów raz na jakiś czas bez okazji itp. A my kobiety lubimy właśnie takie niespodzianki. Chciałybyśmy , żeby zawsze było tak jak na początku. Jakieś buziaczki z nienacka, jakieś zaczepianie. Mój mąż też raz stwierdził, że owszem kocha mnie ale inaczej , że bardziej to przywiązanie.
    Myślałam, że go czymś walne. To tylko się uśmiechnął.
    W każdym razie mój też mógłby raz na tydzień i starczy a wie, że ja to i codziennie bym mogła. Potrafi , uwaga , nie umyć się wieczorem , żebym go nie ruszała. Albo zasypia na dole a ja oczywiście w sypialni na górze. Także takie uniki robi.
    On lubi chudsze kobitki, ja szczupaczek nie jestem. Jak mnie poznał to byłam ale to było 17 lat temu. A teraz trochę się załamuje, bo widzę jak z dnia na dzień tyje. Mam nadzieję, że po odstawieniu hormonów waga spadnie chociaż te 5 kg które nie wiadomo skąd się wzięły ostatnio.

    Także dziewczyno nie tylko ty masz zawziętego chłopa. Mój też jest uparciuch. Ostatnio nie wiadomo czemu na nie się wydarł za syna. Ale oczywiście na drugi dzień wrócił i powiedział , żebym się nie gniewała.
    Teraz przez to ucho to ja nie mam ochoty na nic. A on podchody z winem robił.
    A i to prawda, że im bardziej nalegasz tym bardziej ma blokadę. Buziaki.

    Pastylka lubi tę wiadomość

    35l, Starania o rodzeństwo dla synka od 4.2016
    wid D.,Letrox 50, dostinex, glucophage, selen

    Problemy z prolaktyna, TSH ciut za wysokie, insulinoodporność
  • Selina Autorytet
    Postów: 8941 3428

    Wysłany: 24 marca 2019, 09:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Eska widzisz, dobrze że masz antybiotyk. Moją siostrę tak zbyli i babra się z tym już 3 tydzień :/ o powikłania nie trudno, także dbaj o siebie! Musisz być zdrowa jak chcesz dziecko pod sercem nosić. Ja już wiem, że trzeba siebie i swoje zdrowie stawiać na 1szym miejscu podczas starań


    Co do mężów też mam gorzej ostatnio. Już pomijam fakt, że robiliśmy to ostatnio ponad 2tyg temu po IUI... Jak się dowiedziałam o zakażeniu i że nerki chore, to lekarz zabronił nam <3, że może mąż ma bakterie i będzie mnie zarażał wkolko. Jakby tego było mało mam wrażenie, że wcale mnie nie wspiera, ba widzę to. Ja to skacze k.niego jak jest chory a on to z wielką łaską raz zapyta czy chce herbatę i tyle. Muszę mu wszystko mówić a wcześniej, no dosłownie miesiąc wcześniej był do rany przyłóż. W dupie ma jak się czuję, czy czegoś potrzebuję. Nie czuję już jakiejś więzi takiej bliskiej. Nawet żadnej ochoty nie mam na <3 przez to wszystko, on chyba też. Zasypiamy dupą do siebie, on rano wychodzi zanim ją się obudzę, wracam wieczorem z pracy to siedzi i gra i tak codziennie... Rzygać mi się już chce.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 marca 2019, 11:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina, trzymaj się tam jakoś z tym wszystkim....

    Napiszę Ci tylko tyle, że ja się w ogóle zaczęłam zastanawiać, czy mój Mąż to dobry materiał na ojca.. widać, że w tej sytuacji z moją Mamą się średnio odnajduje, nie czuję żeby mi jakoś bardzo pomagał.. a jeszcze to ma jakieś pretensje, że nie mamy dla siebie czasu.. odkrycie .. skoro mi nie pomaga w domu, to jak mam mieć dla Niego czas, skoro jeszcze muszę się zająć moją Mamą.. heh.. Czekam teraz na wyniki czy dostanę nową prace, jeżeli się uda, to zawieszamy starania na jakiś rok, a ja muszę o siebie znowu porządnie zadbać.. już z tą siłownią to jest plus, ale jeszcze sporo przede mną..

  • Pastylka Ekspertka
    Postów: 128 72

    Wysłany: 24 marca 2019, 13:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Eska dzięki za wsparcie. Boże z tymi facetami to jak z dziećmi czasami, doprawdy. Mój też momentami uparty jak osioł. No ale pochwalić go muszę chociaż za to, że ostatnio rzadko jest wredny, przytulać się lubi i nawet na dzień kobiet jakiegoś kwiatka ogarnął. Tylko jeszcze cierpliwie muszę popracować nad naszą relacją i dać mu być tym facetem to może ta blokada mu zejdzie powoli. Macie rację z tym naleganiem, tak jak i Pani Ciasio pisała, nie napraszać się bo jeszcze bardziej faceci zamykają się w sobie.

    Selina mój też ma takie fazy, że raz jest do rany przyłóż i jak jestem chora czy coś mnie boli to herbatki, kocyki, a raz taki jakby uznawał że skoro nie umieram to nie ma potrzeby zmiany czegokolwiek. U mojego to jest wszystko kwestia jego samopoczucia i samozadowolenia z siebie i swoich osiągnięć w danej chwili. Jak praca mu idzie dobrze to cały świat jest piękny, a jak ma jakieś problemy to wtedy cały świat w koło nie ma prawa być szczęśliwy bo przecież on nie jest. W ogóle kobiety są bardziej samoświadome i rozumieją co się z nimi dzieje i dzięki temu bardziej to kontrolują, radzą sobie na swoje sposoby. A taki facet jak jest zły sam nie wie na co, to burczy na wszystko i wszystkich i uważa że wszystko spoko i ma prawo.

    Ag ja też miałam takie przebłyski czy mój jest dobrym materiałem na ojca. Czasami zwali dużo na mnie a i jeszcze najlepiej żebym jemu ogarnęła parę spraw, bo on przecież czasu nie ma albo nie wie jak. A my to niby mamy wbudowany system i wszystko wiemy od razu, bez nauki itp.

    W ogóle to myślę, że to niestety normalne że czasami są lepsze okresy i patrzę na swojego i Bogu za niego dziękuję, że takie szczęście mnie spotkało a czasami wznoszę oczy do nieba i pytam się co takiego złego zrobiłam... :)

    Eska, Pani Ciasio lubią tę wiadomość

    Starania od 01.2018
    CLO od 02.2019
    Letrox 100
    29 lat
  • AneTkaa87 Autorytet
    Postów: 541 205

    Wysłany: 24 marca 2019, 20:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurczę, przykro mi dziewczyny, że macie średnio ze swoimi facetami. Kurczę no ja osobiście widze, że mam duże szczęście, mój robi obiady, posprząta, robi zakupy, kwiaty mam bez okazji średnio co dwa tygodnie i ma ochotę na seks zawsze. Nawet włosy mi farbuje, i ostatnio depiluje ciało laserem, bo kupilsm ten laser philipsa i samej ciezko ;) Wiem że ojcem też będzie najlepszym na świecie. Ale też ma oczywiście swoje humorki i jest nerwowy gdy ma jakiś problem i wtedy lepiej to unikać :D

    Selina piękny nowy awatar :)
    Lepiej się troszkę czujesz?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 marca 2019, 20:53

    Selina lubi tę wiadomość

  • Selina Autorytet
    Postów: 8941 3428

    Wysłany: 24 marca 2019, 21:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anetka dzięki. Czuję się kiepsko, ale męża to nie interesowało i musieliśmy jechać do teściów a później do znajomych bo zaprosili... Czułam się jak debil bo non stop kochałam i ganiam do WC smarkac :/ myślałam że nos mi urwie. Nic mi nie pomaga a plikami 2x dziennie, biorę neosine i takie ziołowe na oczyszczanie zatok, wykończe się.
    Za parę dni muszę iść mocz zbadać, modlę się aby tych erytrocytów już nie było w moczu, bo inaczej mogą mi robić cystoskopię nerki (punkcję) :/ więc słabo

  • AneTkaa87 Autorytet
    Postów: 541 205

    Wysłany: 24 marca 2019, 21:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina Fajnie słownik Ci przekręcił kichanie na kochanie :D
    Kurczę, ale współczuję strasznie tej okropnej choroby, niech w końcu zła passa Cię opuści!
    Może poczytaj o jakiś naturalnych sposobach na pozbawienie się tych dolegliwości, na you tube jak wpiszesz na pewno coś znajdziesz. Ja np kiedyś robiłam takie inhalacje z jakiś herbat i było mi po tym lepiej.

    Selina lubi tę wiadomość

  • Eska Autorytet
    Postów: 1119 309

    Wysłany: 24 marca 2019, 21:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina wrote:
    Anetka dzięki. Czuję się kiepsko, ale męża to nie interesowało i musieliśmy jechać do teściów a później do znajomych bo zaprosili... Czułam się jak debil bo non stop kochałam i ganiam do WC smarkac :/ myślałam że nos mi urwie. Nic mi nie pomaga a plikami 2x dziennie, biorę neosine i takie ziołowe na oczyszczanie zatok, wykończe się.
    Za parę dni muszę iść mocz zbadać, modlę się aby tych erytrocytów już nie było w moczu, bo inaczej mogą mi robić cystoskopię nerki (punkcję) :/ więc słabo
    Inhalacje bodajże z rumianku, i przede wszystkim tymianek do tego i jakbyś miała taką maść vaporub to łyżeczkę małą do tego. Podobno pomaga. Mi do tej pory neosine pomagał. Na katar dobry jest vicks lub jak masz bardzo mocno zapchany to xylogel wszystko odetka. Jeśli tylko z nosa leci to poprostu coś na bazie soli morskiej np quixx. Zawsze jakoś się wyleczyłam. No ale teraz nie dało rady. Zła jestem bo drugi dzień antybiotyk biorę i nie widzę poprawy. Ciekawe kiedy słuch odzyskam. Wkurzające jest to że muszę się nakrecac drugą stroną żeby słyszeć.

    35l, Starania o rodzeństwo dla synka od 4.2016
    wid D.,Letrox 50, dostinex, glucophage, selen

    Problemy z prolaktyna, TSH ciut za wysokie, insulinoodporność
  • Selina Autorytet
    Postów: 8941 3428

    Wysłany: 24 marca 2019, 21:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AneTkaa87 wrote:
    Selina Fajnie słownik Ci przekręcił kichanie na kochanie :D
    Kurczę, ale współczuję strasznie tej okropnej choroby, niech w końcu zła passa Cię opuści!
    Może poczytaj o jakiś naturalnych sposobach na pozbawienie się tych dolegliwości, na you tube jak wpiszesz na pewno coś znajdziesz. Ja np kiedyś robiłam takie inhalacje z jakiś herbat i było mi po tym lepiej.
    Hehe faktycznie śmiesznie wyszło ;)
    Od dawna pije zioła (pokrzywa, rumianek i melisa), tym się często leczę. Naturalnym sposobem jest też płukanie zatok, wypłukiwanie zalegającej wydzieliny, ale jak jest wirus czy bakteria, to często to nie wystarczy :/ Po sterydzie do nosa zaczął mi puchnąć w środku, więc przestałam stosować. Mam też wodę morską no nosa z siarką, wit.C już nie wiem co robić :( mam nadzieję, że za 2-3dni minie.
    Najlepsze, że styczeń i luty bardzo reperowalam odporność pyłkiem pszczelim, pierzga i olejami omega3, Wit.D3 a tu takie coś. Poprostu jeden w szoku, bo co innego jakbym się źle prowadziła czy coś a ja naprawdę zdrowo się odzywialam, bo te nadżerki w żołądku, chciałam poprawić odporność a tu jak na złość wszystko na opak. Może nie odbudowałam odporności w jelitach odpowiednio probiotykami po antybiotykach z listopada.

  • Eska Autorytet
    Postów: 1119 309

    Wysłany: 24 marca 2019, 21:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A wiecie co. Jak nie zapomnę zbadam jutro progesteron. Jestem ciekawa jaki będzie. Bo według estriadolu i usg to jutro będzie 7 maks 8 dpo. A ostatnio prawdopodobnie już był 10dpo i prog 5,5. Tylko żebym nie zapomniała. Syn ma zdjęcia w szkole i pierwszy dzień po chorobie idzie więc skleroza może mi się załączyć.

    35l, Starania o rodzeństwo dla synka od 4.2016
    wid D.,Letrox 50, dostinex, glucophage, selen

    Problemy z prolaktyna, TSH ciut za wysokie, insulinoodporność
‹‹ 3193 3194 3195 3196 3197 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Niepłodność a nietolerancja pokarmowa - czy istnieje związek?

Dlaczego coraz częściej przyszli rodzice nie mogą doczekać się upragnionego potomstwa? Czy nieodpowiedni styl odżywiania może przyczyniać się do powstawania zaburzeń płodności? Czy nietolerancja pokarmowa może wpływać na obniżenie płodności, a nawet powodować niepłodność? Jakie testy na nietolerancje pokarmowe warto wówczas wykonać?  

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ