Odpowiedz

endometrioza

Oceń ten wątek:
  • Madzik_6 Ekspertka
    Postów: 273 73

    Wysłany: 3 marca 2018, 21:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mam endometrioze, miałam 2 inseminacje i in vitro nie udane,tylko że ja miałam niskie amh to też mogło przez to się nie udać. Ale po tym udało mi się naturalnie zajść w ciążę

    inka1985 lubi tę wiadomość

    2 IUI :-(
    Niskie AMH, MTHFR, Hiperprolaktynemia
    IVF - czerwiec :-(
    23.05.2017 moje szczęście przyszło na świat :*
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 marca 2018, 22:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    srebrzysta wrote:
    Inka nie wiedziałam że też masz Endometrioze ?!! Byłyśmy razem na wątku o inseminacji, decydujesz się na in vitro ? Ja byłam przeciwną ale teraz myślę że chyba trzeba szybko działać póki nie jest za późno
    Srebrzysta ja tez nie wiedziałą, wiem cholera od dwóch dni, więc w czwartek był płacz, w piatek latanie po lekarzach a dziś już widze swiatełko nadziei jeśli chodzi o IVF. Też traktowalam to jako ostateczność, tym bardziej, że my staramy się od raptem 9 cykli, ale w związku z tym, że jest ta torbiel i że NM ma kiepskie wyniki, a moje AMH też do kitu, to nie ma chyba na co czekać.

    Dużo też czytałam dziś o alternatywnych metodach "leczenia" endometriozy, musze to wszystko zebrać w całość to tu wkleję, byż może komuś sie przyda. Polecam poczytac o N-acetylosysteinie i jeszcze o protokole jodowym. Dieta też ma ponoć bardzo duży wpływ, ja robię detoks Dąbrowskiej teraz. Wiem, że to takie trochę "głupiutkie" w to wierzyć może, ale uznałam, że skoro do chirurga mi nie spieszno, to raczej mi to nie zaszkodzi ;) a też nie chcę siedzieć i czekać na in vitro bezczynnie, więc na tym się skupię przynajmniej ;)

    Co do mrożenia komórek to jest to jakiś pomysł, ale pewnie spróbujemy podejść do IVF, o ile się uda, bo jest cholera jeszcze jeden problem, czyli okres mojego leczenia. W klinice w sumie od października, więc żeby minął udokumentowany rok, to jeszcze trochę. Mam nadzieję, że uda nam się z lekarzem tak zakombinowac, żeby przyspieszyć i zacząć niebawem stymulację.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 marca 2018, 22:20

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 marca 2018, 22:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madzik_6 wrote:
    Ja mam endometrioze, miałam 2 inseminacje i in vitro nie udane,tylko że ja miałam niskie amh to też mogło przez to się nie udać. Ale po tym udało mi się naturalnie zajść w ciążę
    Wow! niesamowite, super :) Naturalnie, ale rozumiem, że cykle stymulowane? U nas chyba na naturalne poczęcie nie ma szans, kategoria: cud, bo jednak i ja do kitu i NM, tak się dobraliśmy ;)

  • srebrzysta Autorytet
    Postów: 1965 1079

    Wysłany: 3 marca 2018, 23:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A to poczytam w wolnym czasie-dzieki :)! Głowa do góry jest nas niestety coraz więcej więc musimy się wspierać i mieć nadzieję że to dla nas rozwiązanie lub liczymy na cud z kategorii Madzik6 :)! Ja diety nie stosuje bo bym już chyba całkiem oszalała

    hchypc0zgq8syrex.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 marca 2018, 07:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    srebrzysta wrote:
    A to poczytam w wolnym czasie-dzieki :)! Głowa do góry jest nas niestety coraz więcej więc musimy się wspierać i mieć nadzieję że to dla nas rozwiązanie lub liczymy na cud z kategorii Madzik6 :)! Ja diety nie stosuje bo bym już chyba całkiem oszalała
    Mi dieta pomaga "psychicznie", przynamniej czuję, że nad ta jedną rzeczą mam kontrolę hahaha, bo na resztę wpływu nie mamy ;)

  • szatynkowato Ekspertka
    Postów: 485 82

    Wysłany: 4 marca 2018, 17:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cabrera wrote:
    A jedli mogę zapytać, jak zaplanowane jest leczenie??

    Czekam na pierwszy okres i mam zrobic 3mczny monitoring i starania.

    Cabrera lubi tę wiadomość

    Endometrioza DIE, ANA+, zespół antyfosfolipidowy,
    ruch a plemników 0%, aglutynacja, test MAR 25%.
  • srebrzysta Autorytet
    Postów: 1965 1079

    Wysłany: 4 marca 2018, 22:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madzik_6 wrote:
    Ja mam endometrioze, miałam 2 inseminacje i in vitro nie udane,tylko że ja miałam niskie amh to też mogło przez to się nie udać. Ale po tym udało mi się naturalnie zajść w ciążę

    A niskie Amh to jakie? Ja mam 1,75 (miałam po laparo)

    hchypc0zgq8syrex.png
  • Madzik_6 Ekspertka
    Postów: 273 73

    Wysłany: 4 marca 2018, 22:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    inka1985 wrote:
    Wow! niesamowite, super :) Naturalnie, ale rozumiem, że cykle stymulowane? U nas chyba na naturalne poczęcie nie ma szans, kategoria: cud, bo jednak i ja do kitu i NM, tak się dobraliśmy ;)
    Nie miałam cyklu stymulowanego. Miałam podchodzić drugi raz do ivf ale nie doszło bo już nie dostałam @ :)

    inka1985 lubi tę wiadomość

    2 IUI :-(
    Niskie AMH, MTHFR, Hiperprolaktynemia
    IVF - czerwiec :-(
    23.05.2017 moje szczęście przyszło na świat :*
  • Madzik_6 Ekspertka
    Postów: 273 73

    Wysłany: 4 marca 2018, 22:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    srebrzysta wrote:
    A niskie Amh to jakie? Ja mam 1,75 (miałam po laparo)
    0,2 miałam amh rok temu

    2 IUI :-(
    Niskie AMH, MTHFR, Hiperprolaktynemia
    IVF - czerwiec :-(
    23.05.2017 moje szczęście przyszło na świat :*
  • Furiatka Autorytet
    Postów: 257 227

    Wysłany: 5 marca 2018, 07:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    srebrzysta wrote:
    Furiatka a ty też masz edno ?

    Tak, miałam torbiele na obu jajnikach, usunięte podczas laparoskopia, po pół roku toebiel odnowiła się na jednym. Do tej pory 2 nieudane IUI i jedno nieudane ivf za mną. Powiem Wam, że ja się już przestałam łudzić, że będę w ciąży.

    l22ng7rfko4ysjsr.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 marca 2018, 08:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Furiatka wrote:
    Tak, miałam torbiele na obu jajnikach, usunięte podczas laparoskopia, po pół roku toebiel odnowiła się na jednym. Do tej pory 2 nieudane IUI i jedno nieudane ivf za mną. Powiem Wam, że ja się już przestałam łudzić, że będę w ciąży.
    Furatka będziesz, wszystkie będziemy :) A przy tych IUI i IVF miałaś owulkę ze zdrowego jajnika, czy tego z torbielą? A jak Twoje AMH po tych laparo?

  • srebrzysta Autorytet
    Postów: 1965 1079

    Wysłany: 5 marca 2018, 09:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Furiatka mi też się po pół roku odnowiła , przy laparo okazało się że torbiele są na dwóch, na lewym 4,5 a na prawym około 2,5 więc też usunęli, ognisk podobno dużo nie było. Miałam po zabiegu zastrzyki z Zoladexu 3 miesiące i 3 miesiące Visane tabletki (sztuczna menopauza) a juz po 2 miesiącach od odstawienia pojawiła się torbiel na prawym 2cm nie chcesz wiedzieć jak się wkur...

    hchypc0zgq8syrex.png
  • srebrzysta Autorytet
    Postów: 1965 1079

    Wysłany: 5 marca 2018, 10:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Inka podziwiam znów twój optymizm ale wiesz czego ja się boje tak jak Furiatka - że to że będziemy mamami wcale nie jest takie oczywiste. Jakby mi ktoś powiedzial że zajde za 5 lat to bym pokornie czekała a co jak się nigdy nie uda? Tego się boje ze inf to ostatnia deska ratunku i co jak nie wyjdzie... To straszne i tą walka z czasem zdążyć zanim endomenda się rozchula

    hchypc0zgq8syrex.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 marca 2018, 10:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    srebrzysta wrote:
    Inka podziwiam znów twój optymizm ale wiesz czego ja się boje tak jak Furiatka - że to że będziemy mamami wcale nie jest takie oczywiste. Jakby mi ktoś powiedzial że zajde za 5 lat to bym pokornie czekała a co jak się nigdy nie uda? Tego się boje ze inf to ostatnia deska ratunku i co jak nie wyjdzie... To straszne i tą walka z czasem zdążyć zanim endomenda się rozchula

    Srebrzysta, no kurde nie mam wyjścia jak myśleć optymistycznie, co nie znaczy, że nie towarzysza mi te same lęki. Zobacz, większość z dziewczyn na temacie o IUI czy IVF stara się latami. Przez to jest z jednej strony trudniej, bo więcej rozczarowań i wszystkiego co w okół tego złe, przykre i dobijające, a z drugiej jest to proces. Mi to wszystko, za przeproszeniem, jebnęło na głowę bardzo szybko, więc owszem, nie jestem aż tak zmęczona wieloletnimi staraniami, więc przez to mam więcej wiary w to wszystko, co nie znaczy, że nie ryczałam jak bóbr jak dowiedziałam się, że i tak jest w cholere pod górkę i jakby tego było mało to mam endometriozę.

    Dla mnie tez IVF to byłą ostateczność. Jak się staraliśmy naturalnie to sobie mówiłam, nie nakręcaj się nie wyjdzie, pójdziesz do kliniki, przeskanujesz sie - będzie dobrze. No i poszłam do kliniki, nie było dobrze, ale pomyślałam sobie ok, dieta, suplementacja, stymulacja będzie IUI i... będzie dobrze. No nie będzie, ta nadzieja też szybko zostala mi odebrana. W życiu nie myślałam, że po 9 cs będę na etapie invitro i to szybko, bo inaczej nic z tego nie będzie. O oczywiście, że jest mi cholernie źle. I po każdej takiej "nowinie" ryczę i wyję do księżyca, ale ja tak mam, sprowadzam swoją głową do najczarniejszych zakątków myśli, upadam nisko i wstaję, układam plan dzialania i wierzę, bo nic kurde innego mi nie zostało. Nie wiem czy się uda, ale cholernie chcę w to wierzyć, bo inaczej nie widziałabym powodu, żeby wstawać z łóżka. Dodam, że z natury jestem pesymistką a czarnowidztwo uprawiam z pasją ;) I mimo mojego "optymizmu" mam w środku te same obawy, też się boję, że jak nie wyjdzie nam ivf, to przecież nie zostanie nam juz NIC :(

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 marca 2018, 10:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    srebrzysta wrote:
    Jakby mi ktoś powiedzial że zajde za 5 lat to bym pokornie czekała a co jak się nigdy nie uda?
    A to już cytat jakby ze mnie, mam dokłądnie to samo, jakby ktoś dal mi gwarancję to bym była uosobieniem cierpliwości. Ale nikt mi tego nie powie, poza moim NM, ale po pierwsze, to co on tam wie, a po drugie co ma powiedzieć, jesteśmy w tej dupie oboje, więc zachowuje pozory normalności.

  • Cabrera Autorytet
    Postów: 2777 4277

    Wysłany: 5 marca 2018, 13:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    srebrzysta wrote:
    Inka podziwiam znów twój optymizm ale wiesz czego ja się boje tak jak Furiatka - że to że będziemy mamami wcale nie jest takie oczywiste. Jakby mi ktoś powiedzial że zajde za 5 lat to bym pokornie czekała a co jak się nigdy nie uda? Tego się boje ze inf to ostatnia deska ratunku i co jak nie wyjdzie... To straszne i tą walka z czasem zdążyć zanim endomenda się rozchula


    Ojj, jak j bym chciała mieć te 5 lat, ale za 5 lat, to ja będę miała już 40 lat, więc szanse minimalne :(

    Mnie tam przeraża ten pośpiech, myślę, że to w staraniach nie pomaga....

    34bwflw14mwhusd2.png

    ijpbwn15df1560eh.png


    * endometrioza III (2 x laparoskopia), jajowody drożne
    ** NK 15%, V (R2) hetero, MTHFR i PAI-1 homo, ANA i ASA +/-, ACA+, cytokiny nie w porządku, Kir BX
    *** M. --> OK
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 marca 2018, 14:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cabrera wrote:
    Ojj, jak j bym chciała mieć te 5 lat, ale za 5 lat, to ja będę miała już 40 lat, więc szanse minimalne :(

    Mnie tam przeraża ten pośpiech, myślę, że to w staraniach nie pomaga....
    Ja mam wrażenie, że ogólnie starania nie pomagają w zajściu, bo kto sie nie stara ten ma ;) My chyba zrobimy teraz chwilę przerwy, bo zaplanowaliśmy urlop pod koniec kwietnia i tak się akurat składa, ze w związku z tym 2 cykle nam wypadną, bo wyjeżdżamy na styku, więc myślę, że to nawet dobrze, że do IUI najwcześniej podejdziemy w maju, będzie czas, żeby odetchnąć. Mam tylko nadzieję, że lekarz nam na to pozwoli.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 marca 2018, 15:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, nie wiem czy komuś to pomoże, czy ktoś nie uzna tego za wygłupy jakieś i być może się narażę, ale wspominałam Wam o tych naturalnych metodach "walki" z endometriozą, więc wklejam:

    NAC N-ACETYLOCYTEINA
    NAC jest silnym przeciwutleniaczem

    Badanie na 92 kobietach.

    47 Endokobietek przyjmowało NAC, 42 placebo. Spośród tych, które brały 600 mg NAC trzy razy dziennie, przez trzy kolejne dni w tygodniu przez trzy miesiące. W grupie NAC, 24 pacjentkom anulowania zaplanowaną laparoskopię z powodu zmniejszenia torbieli (14 osób) lub zaniku cyst (4 osoby ) w tym zmniejszeniu bólu (21 osób) lub ciąży (1 osoba).

    U 14 kobiet w grupie NAC zmniejszyła się ilość torbieli jajnikowych, a w 8 przypadkach doszło do całkowitego zaniku, 21 miało zmniejszenie bólu, a 1 zaszła w ciążę. W drugiej grupie placebo tylko 1 pacjentowi anulowano operację.

    Łącznie 8 kobiet zaszła w ciążę w grupie NAC.


    Ja myślę, że nie zaszkodzi, więc będe brała, jak nie na ciążę to na coś innego pomoże, skoro to taki silny przeciwutleniacz ;)

  • basiunia174 Koleżanka
    Postów: 67 4

    Wysłany: 5 marca 2018, 17:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przez kolejne 3 mies będę brała Visanne na wyciszenie endometriozy (obecnie torbiel 3.7 cm, zmalała z 5cm) a potem musimy podjąć decyzję co do dalszgo działania. Insymulacja lub invitro. Nie wiem co myśleć. Chyba wolałabym z grubej rury bo boje się ze stymulację do insymimacji pogłębia endometrioze i znowu nie będzie mowy o invitro. Ale wiem ze jest to bardzo kosztowne i się zastanawiam czy zrobienie 1 invitro ma sens. Bo jeśli się nie powiedzie a nas nie będzie stać na kolejne to co dalej? Czytałam cennik i pakiety invitro wahają się od 7-14 tys. Czy możecie mi powiedzieć czemu taka różnica? Ile wychodzi 1 zabieg invitro z wszystkimi badaniami i wizytami?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 marca 2018, 17:21

    endometrioza
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 marca 2018, 18:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    basiunia174 wrote:
    Czy możecie mi powiedzieć czemu taka różnica? Ile wychodzi 1 zabieg invitro z wszystkimi badaniami i wizytami?
    Moim zdaniem to właśnie różnica wynikająca z tego, co pakiety obejmują. Niektóre pakiety maja w cenie zamrożenie zarodków, inne nie. Niektóre uwzględniają koszt badań, inne nie, to samo ze stymulacją. U mnie w klinice cena to ok 7,6 tysiąca, ale nie ma mrożenia i jest napisane, że stymulacja 2-4 tys. Też nie wiem ile to dokładnie wyjdzie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 marca 2018, 18:38

    basiunia174 lubi tę wiadomość

‹‹ 143 144 145 146 147 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Znaczenie jakości męskiego nasienia

Jest wiele czynników, które wpływają na szanse na zajście w ciążę u pary, która marzy o rodzicielstwie. Jednak niewątpliwie wśród najważniejszych jest odpowiednia jakość komórki jajowej i plemników. Wyjaśniamy, dlaczego jakościowe komórki jajowe czasami nie gwarantują sukcesu. Jakie znaczenie odgrywa jakość męskiego nasienia? Jak wygląda diagnostyka i leczenie?

CZYTAJ WIĘCEJ

Niedobór kwasu foliowego - zaskakujące wyniki badań

Niemalże każda kobieta starająca się o dziecko ma świadomość, że podczas starań oraz w czasie ciąży powinna suplementować kwas foliowy. Jednak najnowsze doniesienia lekarzy wskazują na duże problemy z jego przyswajalnością. Co to oznacza? Niedobór kwasu foliowego - jakie mogą być tego skutki? Nawet pomimo zażywania kwasu foliowego, kobiety w dalszym ciągu mogą być narażone na ryzyko chorób/powikłań związanych z jego niedoborami. Jak temu zaradzić? Przeczytaj najnowsze doniesienia i zalecenia ginekologów.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Naprotechnologia - naturalna metoda podczas starania o dziecko i nie tylko.

Naprotechnologia (Natural Procreatice Technology, w skrócie: NPT lub NaPro) to metoda naturalnego wsparcia prokreacji. Ma wiele zwolenników, jak i całkiem sporo przeciwników, zanim wypowiesz swoją opinię, przeczytaj informacje jakie dla Ciebie zebraliśmy. Przeczytaj, na czym dokładnie polega naprotechnologia, czy jest przeznaczona tylko dla kobiet, czy również wspiera mężczyzn, w jakich przypadkach okazuje się najskuteczniejsza, a w jakich raczej się nie sprawdzi. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego