Forum Starając się z pomocą medyczną Gyncentrum i nie tylko...
Odpowiedz

Gyncentrum i nie tylko...

Oceń ten wątek:
  • Sil Autorytet
    Postów: 1145 463

    Wysłany: 14 listopada 2018, 19:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja mogę polecić moją dr (dr Iwona Janosz) przyjmuje w Katowicach w Provicie, w Zabrzu i Rudzie Śląskiej. W Provicie zajmuje się immunologią

    Klee lubi tę wiadomość

    3 IMSI GynC 1 ISCI Arte
    9-117,9 11-269,6 13-523,6 15-1196 19-4722 23-13129
    16.06.2017 nasz świat odmieniła Aurora :)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 listopada 2018, 19:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Klee w sumie tez polecam Kluszczyka- przyjmuje w Wodzislawiu, Rybniku i Czerwionce.

    Duzo ludzi do niego jezdzi z calej Polski jezeli chodzi o immunologie czy wlewy z intralipidu.

    Ja mialam cala ciaze wlewy tyle ze u niego jeden wlew to koszt 200zl a nie 400 jak w Provicie..

    Klee lubi tę wiadomość

  • Klee Autorytet
    Postów: 342 152

    Wysłany: 14 listopada 2018, 20:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sil i Małamii - dziękuję! Myślę, że jak tylko dostanę wyniki badań to pojadę do obu lekarzy na konsultacje. Zobaczymy, co powiedzą. Może ktoś wreszcie ogarnie mój przypadek jako całość.

    Gyncentrum: 3 x IUI, 3 x IVF
    Artemida Białystok: 1 IVF
    ciąża naturalna 6 tc [*]
    EuroFertil: 1 IVF
    zawsze 0 zarodków do mrożenia
  • Sesil Autorytet
    Postów: 776 467

    Wysłany: 14 listopada 2018, 20:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam Was wszystkie walczące dzielne dziewczyny ;)
    My startujemy w listopadzie bo pierwsza wizytę konsultacyjna mamy umówiona na 26 listopada.. ale zacznę od początku.
    U męża azoospermia ;( przeklinam te chorobę od marca.. powodem jest genetyka, mąż ma mutacje w genie CFTR co oznacza albo wrodzony brak nasieniowodow albo są zrośnięte przez wydzielany lepki śluz przez organizm. Dlatego plemniki jeżeli są produkowane to nie przedostają się do nasienia.. Wszystkie wyniki hormonalne mąż ma w normie wiec lekarz twierdzi ze w biopsji plemniki powinny się znaleźć ... chociaż bywaly przypadki ze były wszystkie wyniki w porządku a plemników nie było ;( po drodze mąż przeszedł zabieg usunięcia żylaków powrózka nasiennego który mógł pomoc ale niestety, nadal plemników jedno wielkie 0 ;( 24 listopada mamy umówiona biopsje w Gyncentrum z Katowicach, jeżeli plemniki będą to od razu w poniedziałek mamy wizytę konsultacyjna. Mam zamiar na ta wizytę dotrzeć z moimi badaniami (tyle ile uda mi się zrobić). Jestem przed okresem wiec wypada ze w poniedziałek zrobie badania hormonalne ( AMH, FSH, LH, ESTRIADOL, TSH, PROLAKTYNA, GLUKOZA, GRUPA KRWII) a cytologię będę robić w czwartek, na progesteron będę musiała poczekać do 21 dc wiec na pierwsza wizytę nie dam rady. Podpowiedzcie co jeszcze mogę zbadać teraz? Wymagali od Was usg piersi?

    Niestety u mnie tez są zmiany w tym genie wiec nasze potomstwo może być chore na mukowiscydoze (zagrożenie wynosi 25%), 28 listopada mamy ostatnia wizytę w poradni genetycznej która potwierdzi ostatecznie co i jak. Nie mniej jednak chcemy in vitro wraz z badaniem PGD zarodków, czy ktoś z Was miał już tez taka opcje? To badanie które wyklucza wady genetyczne w zarodku.

    Nie wiem czy nie galopuje zbyt daleko bo może się okazać 24 listopada ze nie ma plemników i wszystko na daremno ale cóż.. za długo już czekam by nie zacząć działać coś więcej niż tylko czekać czy plemniki będą czy nie, muszę coś działać bo zaraz zwariuje. Ewentualnie będziemy działać z nasieniem dawcy...

    03.18 - wyrok azoospermia
    04.18 - wyniki hormonów w normie
    05.18 - inhibina B 283,65 ( 11,5-368 )
    06.18 - mutacja CFTR
    07.18 - zabieg ZPN - bez poprawy
    11.08 - biopsja TESE - kilka plemników znalezionych po odwirowaniu, sprawdzane tylko prawe jądro
    01.19 - zmiana kliniki na nOvum
    03.19 - kuracja przed biopsją
    07.19 Biopsja igłowa, multum plemników dobrej jakości!! :)
    16.07 transfer trzydniowego zarodka 😍
    26.07 beta 92,01 prog 163,70 - 10dpt 😍
    12.08 mamy 💓😍 - 27 dpt
    Mamy ⛄⛄
    Mój wniosek: Nie traćcie czasu na pseudoandrologów!
    Sesil,suwaczek.png
  • Jenta82 Debiutantka
    Postów: 14 6

    Wysłany: 15 listopada 2018, 19:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Sesil,

    u nas też pojedyncze plemniki, 0 też raz było (może czytałaś wyżej),żylaki powrózka także, a moje dziecko ma już 2 lata,oby i wam się udało! Teraz walczymy o drugie. I zgadzam się, że takie czekanie na cud właściwie jest chyba najgorsze. Napiszesz czy u doktora Szczębary ta planowana biopsja? Gdzie przeprowadzaliście zabieg na żylaki powrózka?

  • Sesil Autorytet
    Postów: 776 467

    Wysłany: 16 listopada 2018, 21:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jenta82 wrote:
    Hej Sesil,

    u nas też pojedyncze plemniki, 0 też raz było (może czytałaś wyżej),żylaki powrózka także, a moje dziecko ma już 2 lata,oby i wam się udało! Teraz walczymy o drugie. I zgadzam się, że takie czekanie na cud właściwie jest chyba najgorsze. Napiszesz czy u doktora Szczębary ta planowana biopsja? Gdzie przeprowadzaliście zabieg na żylaki powrózka?

    Tak, biopsja ma być u dr. Szczebary. W sumie to nie wywarl na nas dobrego wrażenia ale nie będziemy Go skreślać po pierwszej wizycie. Wcześniej mąż leczył się u dr. Pietrusy w Provicie i to on przeprowadzał zabieg żpn w Geomedical w Katowicach. Doktora Pietrusy z czystym sercem mogę polecić, mega fachowiec i ma niesamowite podejście do pacjenta. Nie mniej jednak musieliśmy wybrać Gyncentrum i dr. Szczebary z racji kosztów.. Provita droższa a tym bardziej ze musimy zbadać zarodki przed podaniem, PDG w Provicie jest dużo droższe.

    03.18 - wyrok azoospermia
    04.18 - wyniki hormonów w normie
    05.18 - inhibina B 283,65 ( 11,5-368 )
    06.18 - mutacja CFTR
    07.18 - zabieg ZPN - bez poprawy
    11.08 - biopsja TESE - kilka plemników znalezionych po odwirowaniu, sprawdzane tylko prawe jądro
    01.19 - zmiana kliniki na nOvum
    03.19 - kuracja przed biopsją
    07.19 Biopsja igłowa, multum plemników dobrej jakości!! :)
    16.07 transfer trzydniowego zarodka 😍
    26.07 beta 92,01 prog 163,70 - 10dpt 😍
    12.08 mamy 💓😍 - 27 dpt
    Mamy ⛄⛄
    Mój wniosek: Nie traćcie czasu na pseudoandrologów!
    Sesil,suwaczek.png
  • Jenta82 Debiutantka
    Postów: 14 6

    Wysłany: 16 listopada 2018, 23:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Sesil.
    Z tej strony mąż Jenty.
    U dr Pietrusy miałem pierwszy zabieg usunięcia żpn. Nieudany. Poprawiałem u dr Wolskiego w Warszawie. Fura kasy poszła i dalej są żylaki. Plus taki, że Pietrusa podciął jakiś nerw, żeby nie bolało i tu z czasem powiedzmy, że objawy ustąpiły.
    Co do Pietrusy, to powiem krótko, tylko w ramach wymiany opinii: pozer, głupie docinki, celebryta namawiający do pisania mu pozytywnych komentarzy na znanym portalu z ocenami lekarzy; leki nietrafione, operacja chyba na alibi.

    Ale piszę z innego powodu. Otóż żona powiedziała, że Twój mąż chce się dać pokroić dr Szczębarze. Miałem wątpliwą przyjemność obcowania z metodami leczenia i ”operowania” przez w/w. Leczył mnie palmą sabalową i żurawiną, sam się musiałem na posiew wybrać zaraz po wyjściu z jego gabinetu i iść z wynikiem do normalnego lekarza, bo pan Szczębara mówił, że to nie jest ważne przy in-vitro, że się ma jakąś bakterię. Sama sobie odpowiedz co to za fachowiec.
    W końcu wylądowałem u niego na przymusowej biopsji, a raczej ćwiartowaniu moszny. O biopsji cienkoigłowej chyba tylko czytał w książkach, bo się oburzył jak o to zapytałem. Walnął mi znieczulenie, sprawdził czucie, powiedziałem, że boli, a on stwierdził, że niemożliwe i zaczął ciąć. Szybko zrozumiał, że jednak potrzebna druga dawka, mimo to wciąż czułem jak mnie kroi. Wiedział, że mam żpn, a i tak je rozorał i wszystko sprowadziło się do tamowania krwotoku krwi lejącej się po udach. Do jądra nie dotarł dzięki Bogu, skapitulował. Przerwać taki zabieg będąc pod presją bardzo ciężko, stąd wg mnie ważne jest oddanie się w ręce kogoś, komu ufamy i nie staniemy przed wyborem czy uciekać, czy ryzykować zdrowiem.
    Koniec końców okazało się, że biopsja była zbędna [sic!], bo zastosowano z powodzeniem SpermMobil.

    Decyzja i tak należy do Was.

    Mój wniosek na ten moment jest taki, że sto razy lepszy jest operator skalpela ze szpitala niż badacz pisma z dyplomem, co na sali operacyjnej jest gościem.

  • Sesil Autorytet
    Postów: 776 467

    Wysłany: 17 listopada 2018, 06:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jenta82 wrote:
    Hej Sesil.
    Z tej strony mąż Jenty.
    U dr Pietrusy miałem pierwszy zabieg usunięcia żpn. Nieudany. Poprawiałem u dr Wolskiego w Warszawie. Fura kasy poszła i dalej są żylaki. Plus taki, że Pietrusa podciął jakiś nerw, żeby nie bolało i tu z czasem powiedzmy, że objawy ustąpiły.
    Co do Pietrusy, to powiem krótko, tylko w ramach wymiany opinii: pozer, głupie docinki, celebryta namawiający do pisania mu pozytywnych komentarzy na znanym portalu z ocenami lekarzy; leki nietrafione, operacja chyba na alibi.

    Ale piszę z innego powodu. Otóż żona powiedziała, że Twój mąż chce się dać pokroić dr Szczębarze. Miałem wątpliwą przyjemność obcowania z metodami leczenia i ”operowania” przez w/w. Leczył mnie palmą sabalową i żurawiną, sam się musiałem na posiew wybrać zaraz po wyjściu z jego gabinetu i iść z wynikiem do normalnego lekarza, bo pan Szczębara mówił, że to nie jest ważne przy in-vitro, że się ma jakąś bakterię. Sama sobie odpowiedz co to za fachowiec.
    W końcu wylądowałem u niego na przymusowej biopsji, a raczej ćwiartowaniu moszny. O biopsji cienkoigłowej chyba tylko czytał w książkach, bo się oburzył jak o to zapytałem. Walnął mi znieczulenie, sprawdził czucie, powiedziałem, że boli, a on stwierdził, że niemożliwe i zaczął ciąć. Szybko zrozumiał, że jednak potrzebna druga dawka, mimo to wciąż czułem jak mnie kroi. Wiedział, że mam żpn, a i tak je rozorał i wszystko sprowadziło się do tamowania krwotoku krwi lejącej się po udach. Do jądra nie dotarł dzięki Bogu, skapitulował. Przerwać taki zabieg będąc pod presją bardzo ciężko, stąd wg mnie ważne jest oddanie się w ręce kogoś, komu ufamy i nie staniemy przed wyborem czy uciekać, czy ryzykować zdrowiem.
    Koniec końców okazało się, że biopsja była zbędna [sic!], bo zastosowano z powodzeniem SpermMobil.

    Decyzja i tak należy do Was.

    Mój wniosek na ten moment jest taki, że sto razy lepszy jest operator skalpela ze szpitala niż badacz pisma z dyplomem, co na sali operacyjnej jest gościem.

    Ojej.. przykro mi za Twoje złe doświadczenia. U nas dr. Pietrusa pomógł, żylaków nie ma. Poza tym męża one nigdy nie bolały wiec może nie były aż takie duże.

    Nastraszyles mnie bardzo co do doktora Szczebary.. tym bardziej ze początkowo nie zrobił na nas dobrego wrażenia.. nawet nie wspomniał słowem jak mąż ma się przygotować do biopsji, jakieś badania czy coś - totalnie ani słowa nie powiedział. Dopiero z forum się dowiaduje o zaleceniach,, muszę dzis zadzwonić do kliniki. Myśle ze jednak zaryzykujemy... czekamy od marca w niepewności czy plemniki są czy nie.. nie mam juz siły szukać innych lekarzy, umawiać się na wizytę i czekać w kolejkach. Chcemy już wiedzieć na czym stoimy.

    03.18 - wyrok azoospermia
    04.18 - wyniki hormonów w normie
    05.18 - inhibina B 283,65 ( 11,5-368 )
    06.18 - mutacja CFTR
    07.18 - zabieg ZPN - bez poprawy
    11.08 - biopsja TESE - kilka plemników znalezionych po odwirowaniu, sprawdzane tylko prawe jądro
    01.19 - zmiana kliniki na nOvum
    03.19 - kuracja przed biopsją
    07.19 Biopsja igłowa, multum plemników dobrej jakości!! :)
    16.07 transfer trzydniowego zarodka 😍
    26.07 beta 92,01 prog 163,70 - 10dpt 😍
    12.08 mamy 💓😍 - 27 dpt
    Mamy ⛄⛄
    Mój wniosek: Nie traćcie czasu na pseudoandrologów!
    Sesil,suwaczek.png
  • Jenta82 Debiutantka
    Postów: 14 6

    Wysłany: 18 listopada 2018, 13:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tym razem już normalnie ja:) Mówiłam mężowi,że nie wiem czy to dobry pomysł żeby pisał i "straszył" (przy jak najlepszych intencjach rzecz jasna), bo wy jesteście już nastawieni na działanie, macie termin wizyty itd i u was wszystko może przebiegać ( i pewnie tak będzie) zupełnie inaczej,zwłaszcza, że widocznie problem żylaków u was jest dużo mniejszy. Dajcie znać jak się sprawy potoczyły i powodzenia!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 listopada 2018, 13:26

  • Kala06 Autorytet
    Postów: 284 472

    Wysłany: 21 listopada 2018, 02:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sesil wrote:
    Ojej.. przykro mi za Twoje złe doświadczenia. U nas dr. Pietrusa pomógł, żylaków nie ma. Poza tym męża one nigdy nie bolały wiec może nie były aż takie duże.

    Nastraszyles mnie bardzo co do doktora Szczebary.. tym bardziej ze początkowo nie zrobił na nas dobrego wrażenia.. nawet nie wspomniał słowem jak mąż ma się przygotować do biopsji, jakieś badania czy coś - totalnie ani słowa nie powiedział. Dopiero z forum się dowiaduje o zaleceniach,, muszę dzis zadzwonić do kliniki. Myśle ze jednak zaryzykujemy... czekamy od marca w niepewności czy plemniki są czy nie.. nie mam juz siły szukać innych lekarzy, umawiać się na wizytę i czekać w kolejkach. Chcemy już wiedzieć na czym stoimy.


    Hej, chciałabym Ci napisać ze mój mąż miał 0 plemników w każdym badaniu nasienia. Leczył się najpierw w Provicie, gdzie dr stwierdził ze nie ma szans na własne potomstwo i czeka nas dawca. Przenieśliśmy się do dr Szczebary. Fakt pierwsze wrażenie kiepskie ale z czasem jakoś nawet go polubiłam. Mąż miał biopsje z której nie pobrano żadnego plemnika. Zalamalismy się totalnie. A mąż jeszcze miał ciagle bakterie w nasieniu których nie mógł wyleczyć. Dr przepisał mu clostirybegyt które brał przez pół roku, po tej kuracji udało się zamrozić 2 mln plemników :) pomimo bakterii. Dziś mamy prawie roczna cudną dziewczynkę. Decyzja należy do Was, ale każdy przypadek jest inny a w naszych przypadkach chyba warto ryzykować

    Sil lubi tę wiadomość

    km5scwa15d6x29ua.png
    starania od 2013 PCOS, M: azoospermia
    GynCentrum 02.08 2x blastocysty, 8tc. ☹️09.01.17 2 w 3 dobie ☹️ Invimed Warszawa, 1.04. 2x 3 doba 12 dpt - 267,26 14dpt-529 17dpt-1391, mamy ❤️
  • Sesil Autorytet
    Postów: 776 467

    Wysłany: 21 listopada 2018, 08:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kala06 wrote:
    Hej, chciałabym Ci napisać ze mój mąż miał 0 plemników w każdym badaniu nasienia. Leczył się najpierw w Provicie, gdzie dr stwierdził ze nie ma szans na własne potomstwo i czeka nas dawca. Przenieśliśmy się do dr Szczebary. Fakt pierwsze wrażenie kiepskie ale z czasem jakoś nawet go polubiłam. Mąż miał biopsje z której nie pobrano żadnego plemnika. Zalamalismy się totalnie. A mąż jeszcze miał ciagle bakterie w nasieniu których nie mógł wyleczyć. Dr przepisał mu clostirybegyt które brał przez pół roku, po tej kuracji udało się zamrozić 2 mln plemników :) pomimo bakterii. Dziś mamy prawie roczna cudną dziewczynkę. Decyzja należy do Was, ale każdy przypadek jest inny a w naszych przypadkach chyba warto ryzykować

    Jakie Twój mąż miał wyniki hormonów? U nas wszystkie w normie, łącznie z inhibinia B, wiec doktor stwierdził ze plemniki w biopsji powinny się znaleźć (to samo zdanie miał Dr.Pietrusa w Provicie).. u nas tylko ta cholerna mutacja cftr i prawdopodobnie stad brak plemników w nasieniu.

    03.18 - wyrok azoospermia
    04.18 - wyniki hormonów w normie
    05.18 - inhibina B 283,65 ( 11,5-368 )
    06.18 - mutacja CFTR
    07.18 - zabieg ZPN - bez poprawy
    11.08 - biopsja TESE - kilka plemników znalezionych po odwirowaniu, sprawdzane tylko prawe jądro
    01.19 - zmiana kliniki na nOvum
    03.19 - kuracja przed biopsją
    07.19 Biopsja igłowa, multum plemników dobrej jakości!! :)
    16.07 transfer trzydniowego zarodka 😍
    26.07 beta 92,01 prog 163,70 - 10dpt 😍
    12.08 mamy 💓😍 - 27 dpt
    Mamy ⛄⛄
    Mój wniosek: Nie traćcie czasu na pseudoandrologów!
    Sesil,suwaczek.png
  • Kala06 Autorytet
    Postów: 284 472

    Wysłany: 21 listopada 2018, 09:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sesil wrote:
    Jakie Twój mąż miał wyniki hormonów? U nas wszystkie w normie, łącznie z inhibinia B, wiec doktor stwierdził ze plemniki w biopsji powinny się znaleźć (to samo zdanie miał Dr.Pietrusa w Provicie).. u nas tylko ta cholerna mutacja cftr i prawdopodobnie stad brak plemników w nasieniu.

    Wszystkie hormony ma dobre. Dr był pewny ze będą plemniki w biopsji i szczerze był zdziwiony jak nic nie znalazł. W sumie to kuracja CLO było eksperymentem, akurat u nas zadziałało. Po odstawieniu było znowu 0, ale przy ostatnim ivf pobrali plemniki ze świeżego nasienia, co prawda było ich kilka w mililitrze ale wystarczyło :)
    Wierze że u Was w biopsji znajda się chłopaczki, ale pisze nasza historie żebyście wiedzieli ze nie zawsze jest tak źle jak to wyglada :)

    km5scwa15d6x29ua.png
    starania od 2013 PCOS, M: azoospermia
    GynCentrum 02.08 2x blastocysty, 8tc. ☹️09.01.17 2 w 3 dobie ☹️ Invimed Warszawa, 1.04. 2x 3 doba 12 dpt - 267,26 14dpt-529 17dpt-1391, mamy ❤️
  • Katarinaa Debiutantka
    Postów: 9 1

    Wysłany: 23 listopada 2018, 09:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć,

    Czy któraś z Was rozpoczynała może starania poprzez inseminację w Gyncentrum w Katowicach? My jesteśmy po I próbie w GynCentrum K-ce, niestety nieudanej. Chcieliśmy podejść do kolejnej próby niestety w tym cyklu mój organizm zupełnie nie współpracuje (po kilka pęcherzyków z jednej i z drugiej strony natomiast żaden dominujący a to już 18 dzień cyklu przy stymulacji Aromkiem) Zastanawiam się czy warto ''pchać'' kasę w inseminację czy jednak pójść już krok dalej i działać w kierunku In Vitro. U mnie jest wszystko wzorowo jeśli chodzi o drożność, endometrum tez super. Natomiast w tym miesiącu niestety pecherzyki nie chcą rosnąć. Miesiąc temu w 11 dniu cyklu już mieliśmy zabieg inseminacji (w sobotę ostatnia szansa, ostatnie usg jak nic się nie ruszyło to musimy w tym miesiącu odpuścić). Problem mamy po stronie męża (żylaki powrózka nasiennego - w styczniu 2018 miał laparoskopię niestety jeszcze nie widzimy znacznej poprawy w wynikach). Jesteśmy po pierwszej inseminacji a lekarze w GC już po tym pierwszym nieudanym zabiegu powiedzieli żeby iść w kierunku in vitro nie dając inseminacji szans.

  • Jenta82 Debiutantka
    Postów: 14 6

    Wysłany: 23 listopada 2018, 18:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja nigdy nie miałam inseminacji z racji na pojedyncze plemnik u nas,więc nie pomogę. Myślę jednak,że gdyby było lepiej pod tym względem, to pewnie kilka razy byśmy spróbowali przed ivf. Jeśli jesteście w miarę młodzi, to presja czasu też nie jest jakoś bardzo duża.

    Sil, mogłabym prosić o te namiary na nocleg w Białymstoku, o którym wspominałaś? Przed nami jeszcze dużo czasu, ale nie zaszkodzi już mieć te informacje.

    Dzięki!

  • Sil Autorytet
    Postów: 1145 463

    Wysłany: 23 listopada 2018, 23:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tu mieszkałam :)
    https://www.olx.pl/oferta/mieszkanie-blisko-centrum-do-wynajecia-na-doby-ul-ryska-CID3-IDslFdX.html#5a757c8176

    3 IMSI GynC 1 ISCI Arte
    9-117,9 11-269,6 13-523,6 15-1196 19-4722 23-13129
    16.06.2017 nasz świat odmieniła Aurora :)
  • Sil Autorytet
    Postów: 1145 463

    Wysłany: 23 listopada 2018, 23:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyna jest po ivf i w zasadzie tylko takim parom wynajmuje mieszkanie :)

    3 IMSI GynC 1 ISCI Arte
    9-117,9 11-269,6 13-523,6 15-1196 19-4722 23-13129
    16.06.2017 nasz świat odmieniła Aurora :)
  • Sesil Autorytet
    Postów: 776 467

    Wysłany: 24 listopada 2018, 17:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jesteśmy po biopsji u dr. Szczebary. W zasadzie sama nie wiem co myśleć. Najpierw doktor przyszedł i powiedział ze plemników nie ma, po czym poszedł do laboratorium i wrócił z informacja ze po odwirowaniu się znalazły ale kiepskiej jakości i prawdopodobnie nie przetrwają rozmrożenia. Z kolei Pani z laboratorium z uśmiechem powiedziała ze są i nawet się ruszają. Wiec już nic z tego nie wiem.. Doktor znanim przystąpił do biopsji już zaczynał nas przekonywać do dawcy z uwagi na nasze problemy w genie cftr. Chyba go przeraża ze jeszcze chcemy badać zarodki jak nawet plemniki musimy wyrwać z jąder.. odnoszę wrażenie ze wręcz nie chciał by plemniki się znalazły..

    Zamrozili dwie słomki i w karcie wpisali tak: „w preparacie bezpośrednim obecne poj. nieruchome plemniki 2-4 co kilka pół widzenia. Materiał odwirowanio - w osadzie obecne 2 plemniki w ruchu postępowym. W teście eozynowym 58% plemników żywych”

    Rozumiecie coś z tego?

    Ustaliliśmy z doktorem ze mąż będzie teraz brał przez 2-3 miesiące PROFERTIL i będziemy mnie stymulować i w dniu punkcji zrobimy biopsje by zapładniac ze świeżego materiału a gdy nic nie będzie to będzie czekało nasienie dawcy..

    Sama nie wiem co myśleć o tym wszystkim... niby plemniki są produkowane ale tak jakby ich nie było. ;(

    Strasznie dziwny ten doktor... nawet nam nie wspomniał ze nawet jak plemniki się nie ruszają to można je pobudzić do życia, gorzej jak są martwe, dopiero z forum się o tym dowiaduje.

    03.18 - wyrok azoospermia
    04.18 - wyniki hormonów w normie
    05.18 - inhibina B 283,65 ( 11,5-368 )
    06.18 - mutacja CFTR
    07.18 - zabieg ZPN - bez poprawy
    11.08 - biopsja TESE - kilka plemników znalezionych po odwirowaniu, sprawdzane tylko prawe jądro
    01.19 - zmiana kliniki na nOvum
    03.19 - kuracja przed biopsją
    07.19 Biopsja igłowa, multum plemników dobrej jakości!! :)
    16.07 transfer trzydniowego zarodka 😍
    26.07 beta 92,01 prog 163,70 - 10dpt 😍
    12.08 mamy 💓😍 - 27 dpt
    Mamy ⛄⛄
    Mój wniosek: Nie traćcie czasu na pseudoandrologów!
    Sesil,suwaczek.png
  • Izaw Autorytet
    Postów: 500 344

    Wysłany: 27 listopada 2018, 16:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Katarinaa wrote:
    Cześć,

    Czy któraś z Was rozpoczynała może starania poprzez inseminację w Gyncentrum w Katowicach? My jesteśmy po I próbie w GynCentrum K-ce, niestety nieudanej. Chcieliśmy podejść do kolejnej próby niestety w tym cyklu mój organizm zupełnie nie współpracuje (po kilka pęcherzyków z jednej i z drugiej strony natomiast żaden dominujący a to już 18 dzień cyklu przy stymulacji Aromkiem) Zastanawiam się czy warto ''pchać'' kasę w inseminację czy jednak pójść już krok dalej i działać w kierunku In Vitro. U mnie jest wszystko wzorowo jeśli chodzi o drożność, endometrum tez super. Natomiast w tym miesiącu niestety pecherzyki nie chcą rosnąć. Miesiąc temu w 11 dniu cyklu już mieliśmy zabieg inseminacji (w sobotę ostatnia szansa, ostatnie usg jak nic się nie ruszyło to musimy w tym miesiącu odpuścić). Problem mamy po stronie męża (żylaki powrózka nasiennego - w styczniu 2018 miał laparoskopię niestety jeszcze nie widzimy znacznej poprawy w wynikach). Jesteśmy po pierwszej inseminacji a lekarze w GC już po tym pierwszym nieudanym zabiegu powiedzieli żeby iść w kierunku in vitro nie dając inseminacji szans.

    Hej, ja właśnie miałam dzisiaj drugą inseminację w Gyncentrum. W naszym przypadku uważają że są szanse, ale my sami chcemy poprzestać na 2 próbach, nie chcemy tracić już więcej czasu i pieniędzy. Zdecydowaliście się podejść czy jednak się nie udało?

    27 lat
    9cs
  • Agness001 Autorytet
    Postów: 482 196

    Wysłany: 27 listopada 2018, 17:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sesil wrote:
    Jesteśmy po biopsji u dr. Szczebary. W zasadzie sama nie wiem co myśleć. Najpierw doktor przyszedł i powiedział ze plemników nie ma, po czym poszedł do laboratorium i wrócił z informacja ze po odwirowaniu się znalazły ale kiepskiej jakości i prawdopodobnie nie przetrwają rozmrożenia. Z kolei Pani z laboratorium z uśmiechem powiedziała ze są i nawet się ruszają. Wiec już nic z tego nie wiem.. Doktor znanim przystąpił do biopsji już zaczynał nas przekonywać do dawcy z uwagi na nasze problemy w genie cftr. Chyba go przeraża ze jeszcze chcemy badać zarodki jak nawet plemniki musimy wyrwać z jąder.. odnoszę wrażenie ze wręcz nie chciał by plemniki się znalazły..

    Zamrozili dwie słomki i w karcie wpisali tak: „w preparacie bezpośrednim obecne poj. nieruchome plemniki 2-4 co kilka pół widzenia. Materiał odwirowanio - w osadzie obecne 2 plemniki w ruchu postępowym. W teście eozynowym 58% plemników żywych”

    Rozumiecie coś z tego?

    Ustaliliśmy z doktorem ze mąż będzie teraz brał przez 2-3 miesiące PROFERTIL i będziemy mnie stymulować i w dniu punkcji zrobimy biopsje by zapładniac ze świeżego materiału a gdy nic nie będzie to będzie czekało nasienie dawcy..

    Sama nie wiem co myśleć o tym wszystkim... niby plemniki są produkowane ale tak jakby ich nie było. ;(

    Strasznie dziwny ten doktor... nawet nam nie wspomniał ze nawet jak plemniki się nie ruszają to można je pobudzić do życia, gorzej jak są martwe, dopiero z forum się o tym dowiaduje.
    Mam wrażenie, że niektórzy lekarze mają tam dziwne podejście. Byliśmy tam ponad rok temu na wizycie u androloga (który również jest ginekologiem). Mąż ma azoospermię. Lekarz najpierw zlecił powtórne badanie nasienia i hormonów. Na następnej wizycie już skierował nas na biopsję bez badań genetycznych i usg. Jak zapytałam o nie to powiedział, że tak się postępuje a poza tym badania genetyczne są droższe, usg natomiast urolog zrobi przed biopsją. Dużo czytałam na ten temat i nie zgodziłam się z nim. Usg wykonaliśmy poza kliniką a badania genetyczne na NFZ. Jak się okazało biopsja nie miałaby sensu. Wróciliśmy do tej kliniki po pół roku już w celu AID. Zraziłam się przez tego lekarza ale postanowiłam, że tam zostaniemy. Głównie ze względu na konkurencyjne ceny i że mamy w miarę blisko (w przypadku naszej pracy jest to ważne). Od tamtego momentu nie trafiłam na tego lekarza. Jestem po 1 nieudanej AID. Niedługo kolejna.

  • Katarinaa Debiutantka
    Postów: 9 1

    Wysłany: 27 listopada 2018, 21:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Izaw wrote:
    Hej, ja właśnie miałam dzisiaj drugą inseminację w Gyncentrum. W naszym przypadku uważają że są szanse, ale my sami chcemy poprzestać na 2 próbach, nie chcemy tracić już więcej czasu i pieniędzy. Zdecydowaliście się podejść czy jednak się nie udało?

    Cześć. W końcu się udało. Tez dzisiaj mieliśmy drugie podejście :) my podjęliśmy decyzje o max trzech podejściach - później in vitro

    Izaw lubi tę wiadomość

‹‹ 530 531 532 533 534 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Stres oksydacyjny w plemnikach jako przyczyna męskiej niepłodności

Wiadomo, że stres może mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Ale co ma wspólnego stres oksydacyjny z plemnikami? Czy może być on przyczyną męskiej niepłodności? Dowiedz się, skąd bierze się stres oksydacyjny oraz jak diagnozuje się jego obecność w męskim nasieniu?

CZYTAJ WIĘCEJ

Poronienie - stres, obniżony nastrój i depresja po poronieniu.

Poronienie - bolesna strata, często przeżywana w ukryciu, samotności, niezaopiekowana i nienazwana. Dlaczego jest taka trudna? Czy kobieta, która straciła swoje dziecko jeszcze przed przyjściem jego na świat, ma prawo do żałoby? W jaki sposób sobie z nią poradzić? Jak przetrwać? Co zrobić, kiedy pojawi się depresja po poronieniu? Dowiedz się dlaczego warto pozwolić sobie na przeżycie żałoby i gdzie szukać pomocy. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak szybko zajść  w ciążę? Unikaj tych 7 rzeczy!

Na pierwszy rzut oka poczęcie dziecka wydaje się proste – wystarczy kochać się i potem tylko czekać na brak miesiączki. Dla potwierdzenia zrobić test ciążowy i załatwione! W rzeczywistości często wygląda to nieco inaczej. Dla wielu par podjęcie decyzji o powiększeniu rodziny i pojawienie się pozytywnego testu ciążowego nie następuje w tym samym miesiącu, kwartale bądź roku. Dlaczego? Przeczytaj, co może utrudniać zajście w ciążę i czego unikać, aby szybko zajść w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego