Forum Starając się z pomocą medyczną I Ivf żadna komórka się nie zaplodniła :(
Odpowiedz

I Ivf żadna komórka się nie zaplodniła :(

Oceń ten wątek:
  • Julitka123 Autorytet
    Postów: 572 383

    Wysłany: 27 grudnia 2019, 15:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny, czy któraś z Was też miała taki przypadek? Mam wysokie AMH, wyniki w normie ale 0 zaplodnionych komórek? Czy komuś udało się za drugim razem??? Proszę o odpowiedź.. Jestem załamana ;((((

    Ona900 lubi tę wiadomość

  • Ona900 Ekspertka
    Postów: 187 101

    Wysłany: 27 grudnia 2019, 16:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Julitka123 wrote:
    Hej dziewczyny, czy któraś z Was też miała taki przypadek? Mam wysokie AMH, wyniki w normie ale 0 zaplodnionych komórek? Czy komuś udało się za drugim razem??? Proszę o odpowiedź.. Jestem załamana ;((((

    Witaj. W tej chwili jestem w tej samej sytuacji 😞
    moje AMH prawie 5. Wszystkie wyniki dobre, u męża nasienie nawet bardzo dobre.
    Pobrano 9 kumulusów z czego 2 zdegenerowane, 1 pusta, 2 dojrzałe, 4 niedojrzałe które poddali dojrzewaniu w laboratorium ale niestety tez zdegenerowały się. Dostalam chyba najgorszy telefon w życiu 😢 2 dni leżałam w łóżku i ryczałam, nie chciałam z nikim rozmawiać, w końcu stwierdziłam że to i tak już nic nie zmieni bo wszystko przepadlo. Po jakimś tygodniu zdecydowaliśmy się skorzystać z darmowej wizyty ktora przysługuje po nieudanej procedurze. Miało zebrać się wcześniej konsylium lekarskie w naszej sprawie. Lekarz ustalił dla nas nowy indywidualny plan działania przy kolejnym podejściu. Wcześniej podczas stymulacji na wizytach lekarz stwierdził że potencjał mam duży ale niestety leniwy i zwiększal mi dawki zastrzykow. Niestety wyszła klapa.
    W.kolejnej procedurze będziemy stymulować krótko ale na maxa. Do tego będę miała dodane też inne leki i witaminy oraz Koenzym Q10.
    Musisz udać się na ta wizytę po nieudanej procedurze. Na niej lekarz wyjaśni Ci dlaczego się nie udalo.
    Jaki u Was jest powód podejścia do in vitro?

  • Julitka123 Autorytet
    Postów: 572 383

    Wysłany: 27 grudnia 2019, 17:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas 6 lat starań. Latanie od lekarza do lekarza przez ostatnie 2 lata... wszystko w normie, u męża też wyniki bardzo dobre. 2 iui niestety nie udane. Mieliśmy podejść do 3 próby, ale podjęli decyzję, że sprobojemy Ivf. Stymulacja tym samym lekiem co wcześniej do iui- puregonem. Po kilku dniach też zwiększono mi dawkę, bo pęcherzyki wolno rosły i uroslo aż 10 pęcherzyków. Pobrano 6. Na drugi dzień tel, że żadna komórka się nie zaplodnila.. Mega dół, płacz a lekarz po przemyśleniu zadzwonil jeszcze raz, że trzeba podejść do kolejnego Ivf. Mam iść na konsultacje. Ustalić właśnie jakąś suplementacje i leki. Nie wiem co myśleć.. Zasugerował, że jak jeszcze raz się żadna komórka nie zaplodni, to znaczy że naszym problemem jest słaba jakość komórek. Boję się, że już nigdy nie będę mogła mieć dzieci.. A u Was co było powodem podejścia do Ivf?

    Ona900 lubi tę wiadomość

  • Ona900 Ekspertka
    Postów: 187 101

    Wysłany: 27 grudnia 2019, 18:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Julitka123 wrote:
    U nas 6 lat starań. Latanie od lekarza do lekarza przez ostatnie 2 lata... wszystko w normie, u męża też wyniki bardzo dobre. 2 iui niestety nie udane. Mieliśmy podejść do 3 próby, ale podjęli decyzję, że sprobojemy Ivf. Stymulacja tym samym lekiem co wcześniej do iui- puregonem. Po kilku dniach też zwiększono mi dawkę, bo pęcherzyki wolno rosły i uroslo aż 10 pęcherzyków. Pobrano 6. Na drugi dzień tel, że żadna komórka się nie zaplodnila.. Mega dół, płacz a lekarz po przemyśleniu zadzwonil jeszcze raz, że trzeba podejść do kolejnego Ivf. Mam iść na konsultacje. Ustalić właśnie jakąś suplementacje i leki. Nie wiem co myśleć.. Zasugerował, że jak jeszcze raz się żadna komórka nie zaplodni, to znaczy że naszym problemem jest słaba jakość komórek. Boję się, że już nigdy nie będę mogła mieć dzieci.. A u Was co było powodem podejścia do Ivf?

    My od 10 lat się staramy i nic. Mialam kiedyś robione HSG gdzie kontrast przeszedł pod dużym ciśnieniem i jak trafiliśmy do kliniki to tu lekarz jak zobaczył ten wynik HSG to pierwsze co skierował mnie na laparoskopie. Niestety podczas laparo wyszło że pod ciśnieniem jajowody rozdęły się jak balony i kontrast ledwo przeszedł. Poza tym są skręcone i mają uszkodzone strzępki na końcach przy jajnikach. Szansa na naturalne zajście jest minimalna z dużym ryzykiem ciąży pozamacicznej także u nas in vitro to jedyna szansa.
    Ja najpierw dostawalam gonapeptyl w zastrzykach A potem menopur. Zaczynałam od dawki 150 i niestety zdecydowanie za mała. Następną procedurę będziemy zaczynać od dawki 300 na maxa. Lekarz powiedział że mogę nie uniknąć hiperstymulacji i będzie trzeba zamrozić zarodki i odroczyc transfer na miesiąc lub dwa ale dla mnie najważniejsze żeby te zarodki uzyskać. Nie zamartwiaj się na zapas. Mi lekarz zalecił Koenzym Q10( dużo dziewczyn z forum go brało i poleca) i na 2 miesiące przed kolejnym podejściem jakiś zestaw witamin bez recepty dla planujących ciążę.
    Gdzie i w jakiej klinice się leczysz?

  • Julitka123 Autorytet
    Postów: 572 383

    Wysłany: 27 grudnia 2019, 19:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi też najbardziej zależy na tym, żeby udało się uzyskać jakieś zarodki. Byłam pewna, że zawsze chociaż jeden się udaje zaplodnic dlatego taka załamana jestem... To po nieudanej próbie ile miesięcy trzeba mieć przerwy? Miałam nadzieję, że będziemy mogli w sumie po 1 Mc przerwy podejść do drugiej próby? Póki mamy ważne wszystkie badania. Ja cały czas brałam prenatal uno i Wit. D3. Czytałam o koenzymie q10 właśnie i Omega 3. W poniedziałek mam wizytę to może coś więcej się dowiem :/ leczymy się w klinice Bocian w Poznaniu. A Wy?

    Ona900 lubi tę wiadomość

  • Krąsi Autorytet
    Postów: 1410 988

    Wysłany: 27 grudnia 2019, 19:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jest już taki wątek:
    https://ovufriend.pl/forum/starajac-sie-z-pomoca-medyczna/nie-rozwijajace-sie-komorki,18455.html

    Niki345, magg85 lubią tę wiadomość

    gg64roeq27dqfbxi.png

    ona: schorzenia reumatoidalne, p/c p-plemnikowe 1:10, hiperprolakt. czynnościowa, MTHFR A1298C - homo, PAI 4G/5G - hetero, KIR Bx, brak: 2DS2, 2DS3, HLA-C - C1, IL 10 poniżej normy, IL 4 w dolnych granicach normy, po szczepieniach limfocytami Męża
    musi mieć plan działania, inaczej wpada w depresję, póki ma plan - ma siłę walczyć dalej;

    on: p/c p-plemnikowe 1:100, obniżone parametry nasienia, hipogonadyzm hipogonadotropowy, CTFR: F508del - hetero, HLA-C - C1/C2;
    leniwiec, przyparty do muru - walczy;

    1. ICSI - nieudane;
    2. PICSI: 24.10.2020 Malineczka jest po drugiej stronie brzuszka :)
  • Ona900 Ekspertka
    Postów: 187 101

    Wysłany: 27 grudnia 2019, 19:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Julitka123 wrote:
    Mi też najbardziej zależy na tym, żeby udało się uzyskać jakieś zarodki. Byłam pewna, że zawsze chociaż jeden się udaje zaplodnic dlatego taka załamana jestem... To po nieudanej próbie ile miesięcy trzeba mieć przerwy? Miałam nadzieję, że będziemy mogli w sumie po 1 Mc przerwy podejść do drugiej próby? Póki mamy ważne wszystkie badania. Ja cały czas brałam prenatal uno i Wit. D3. Czytałam o koenzymie q10 właśnie i Omega 3. W poniedziałek mam wizytę to może coś więcej się dowiem :/ leczymy się w klinice Bocian w Poznaniu. A Wy?

    My w Invicta Gdańsk. Jeżeli lekarz nie będzie miał nic przeciwko i jeśli Wasza sytuacja finansowa nie stoi na przeszkodzie to będziecie mogli zacząć od razu. U nas niestety najpierw musimy spłacić kredyt żeby podejść kolejny raz więc wszystkie badania nam przepadną bo będziemy podchodzić dopiero pod koniec przyszłego roku 😞
    To w sumie czemu podeszliscie do in vitro? Mieliście jakieś konkretne wskazanie? Bo rozumiem że nasienie macie dobre i jajowody drożne ?

  • Julitka123 Autorytet
    Postów: 572 383

    Wysłany: 27 grudnia 2019, 19:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przez to, że nie było całej procedury to w sumie nie ponieslismy jakiś mega kosztów. Moglibyśmy spróbować od razu póki badania mamy ważne. Zawsze kilka zł zaoszczędzimy bo to wszystko sporo kosztuje. Naszym wskazaniem jest 6 lat bezowocmych starań, 2 inseminacje bez skuteczne, powiedzieli ze to niepłodnośc idiopatyczna a jestem już po 30 r. z. więc nie chcę czekać bo boję się, że będzie za późno. Lekarze nie mieli już dla nas żadnych pomysłów. Rok byliśmy na obserwacjach cyklu, później stymulacja clo, między czasie pełno badań w tym jakieś genetyczne. Inseminacje, to już druga klinika niepłodności. Mialam nadzieję, że Ivf przyniesie jakieś skutki a na razie dowiedzialam się, że to chyba z mojej winy nie wychodzi..

    Ona900 lubi tę wiadomość

  • Ona900 Ekspertka
    Postów: 187 101

    Wysłany: 27 grudnia 2019, 20:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Julitka123 wrote:
    Przez to, że nie było całej procedury to w sumie nie ponieslismy jakiś mega kosztów. Moglibyśmy spróbować od razu póki badania mamy ważne. Zawsze kilka zł zaoszczędzimy bo to wszystko sporo kosztuje. Naszym wskazaniem jest 6 lat bezowocmych starań, 2 inseminacje bez skuteczne, powiedzieli ze to niepłodnośc idiopatyczna a jestem już po 30 r. z. więc nie chcę czekać bo boję się, że będzie za późno. Lekarze nie mieli już dla nas żadnych pomysłów. Rok byliśmy na obserwacjach cyklu, później stymulacja clo, między czasie pełno badań w tym jakieś genetyczne. Inseminacje, to już druga klinika niepłodności. Mialam nadzieję, że Ivf przyniesie jakieś skutki a na razie dowiedzialam się, że to chyba z mojej winy nie wychodzi..

    Nie załamuj się od razu. Poczekaj do wizyty co lekarz powie. I jeśli tak jak mi pomaga czytanie historii innych dziewczyn to przejdź na wątek o którym pisała wyżej Krąsi. Ja już to zrobiłam i właśnie czytam 😊 tam możesz dowiedzieć się ciekawych rzeczy. I kiedy poczytasz kilka historii że się udało napewno trochę podniosą Cię na duchu i zachęcą do dalszej walki. Jesteśmy silne babki 😁💪

  • Julitka123 Autorytet
    Postów: 572 383

    Wysłany: 27 grudnia 2019, 20:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję. Oczywiście czytanie historii pomaga tym bardziej gdy kończą się dobrze. Mnie dobila informacja od lekarza, że rzadko się coś takiego spotyka. Domyślam się, że nasz przypadek nie jest łatwy skoro tyle lat nic nie wychodzi ale myślałam, że z Ivf to już musi się udać, bo to dla nas ostatnia szansa.. Zaraz poszukam wątku :) dziękuję za odp, dobrze, że jest to forum, wsparcie jest mega ważne w naszej sytuacji :)

    Ona900 lubi tę wiadomość

  • evkill Autorytet
    Postów: 6139 4213

    Wysłany: 27 grudnia 2019, 20:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Była na forum dziewczyna, nicku nie pamietam, która miała 3 procedury. Za pierwszym i drugim razem mimo, ze miala około 15 pobranych komórek nic się nie zapłodniło. Chyba, dopiero za 3 razem się udało.

    Ona900 lubi tę wiadomość

    moja historia

    "Gdy nie mamy w sobie gniewu, nie mamy też wrogów, gdy pożera nas nienawiść, widzimy wrogów wszędzie"
  • kamisia Autorytet
    Postów: 10480 9543

    Wysłany: 27 grudnia 2019, 20:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też za pierwszym razem miałam beznadzieję. 7 komórek pobranych, cztery zapłodnione, do trzeciej dobry dotrwał jeden i to słabiutki. W drugiej procedurze zmiana leków do stymulacji, zwiększona dawka metforminy i było o niebo lepiej. Nie poddawaj się :)

    Ona900 lubi tę wiadomość

    BUrap2.png

    🔸 86' 🔸10 lat starań🔸 Brak lewego jajnika, brak jajowodów 🔸insulinooporność 🔸PAI-1 4G hetero🔸
    07.19 - I procedura ICSI - 23.07.19. - pobrano 7 komórek - jeden zarodek 8B2 - beta 10dpt <1,1 ☹️
    09/10.19 - II procedura ICSI (zwiększona dawka metforminy + koenzym Q10) - pobrano 7 komórek - mamy ❄️❄️❄️❄️(5.1.2, 4.1.1, 4.1.2, wczesna blastka)
    12.11.19 - FET blastki 5.1.2 - prog 3,7 ☹️- beta 8dpt <1,1 ☹️
    07.01.20 - FET blastki 4.1.1 - prog 22,20 ➡️ 6dpt beta - 35,1 / prog - 6,3 ➡️8dpt beta - 87,4 / prog -24,2➡️10dpt beta- 173 / prog -8,0➡️14dpt beta- 880 / prog -30 .......... 27dpt jest <3
    🔹mamy jeszcze ❄️❄️

    Kubuś <3 38tc - 11.09.2020 - 5:30 - 4600g - 59cm 😊



    ❤️❤️https://zrzutka.pl/mfy533 - proszę o pomoc dla dwóch malutkich serc ❤️ ❤️
  • Julitka123 Autorytet
    Postów: 572 383

    Wysłany: 27 grudnia 2019, 21:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja się zalamalam, bo lekarz sugeruje, że jeśli za 1 razem tak wyszło to za drugim spróbujemy jeszcze z suplementami i innym doborem leków aczkolwiek jak się nie uda to 3 raz nie ma sensu.. To jakby odbierał mi nadzieję, a Ivf tak naprawę to moja ostatnia szansa :( ale skoro była dziewczyna, której za 3 razem się udało tzn, że wcale taka sytuacja nie jest beznadziejna. Eh stres mi nie pomoże także dziękuję Wam bardzo, za te odp, to właśnie takie historie i osoby jak Wy dają mi nadzieję na nowo!
    😀

    Ona900 lubi tę wiadomość

  • kamisia Autorytet
    Postów: 10480 9543

    Wysłany: 27 grudnia 2019, 22:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Julitka123 wrote:
    Ja się zalamalam, bo lekarz sugeruje, że jeśli za 1 razem tak wyszło to za drugim spróbujemy jeszcze z suplementami i innym doborem leków aczkolwiek jak się nie uda to 3 raz nie ma sensu.. To jakby odbierał mi nadzieję, a Ivf tak naprawę to moja ostatnia szansa :( ale skoro była dziewczyna, której za 3 razem się udało tzn, że wcale taka sytuacja nie jest beznadziejna. Eh stres mi nie pomoże także dziękuję Wam bardzo, za te odp, to właśnie takie historie i osoby jak Wy dają mi nadzieję na nowo!
    😀

    3 raz nie ma sensu? Co za beznadziejny lekarz.

    BUrap2.png

    🔸 86' 🔸10 lat starań🔸 Brak lewego jajnika, brak jajowodów 🔸insulinooporność 🔸PAI-1 4G hetero🔸
    07.19 - I procedura ICSI - 23.07.19. - pobrano 7 komórek - jeden zarodek 8B2 - beta 10dpt <1,1 ☹️
    09/10.19 - II procedura ICSI (zwiększona dawka metforminy + koenzym Q10) - pobrano 7 komórek - mamy ❄️❄️❄️❄️(5.1.2, 4.1.1, 4.1.2, wczesna blastka)
    12.11.19 - FET blastki 5.1.2 - prog 3,7 ☹️- beta 8dpt <1,1 ☹️
    07.01.20 - FET blastki 4.1.1 - prog 22,20 ➡️ 6dpt beta - 35,1 / prog - 6,3 ➡️8dpt beta - 87,4 / prog -24,2➡️10dpt beta- 173 / prog -8,0➡️14dpt beta- 880 / prog -30 .......... 27dpt jest <3
    🔹mamy jeszcze ❄️❄️

    Kubuś <3 38tc - 11.09.2020 - 5:30 - 4600g - 59cm 😊



    ❤️❤️https://zrzutka.pl/mfy533 - proszę o pomoc dla dwóch malutkich serc ❤️ ❤️
  • Julitka123 Autorytet
    Postów: 572 383

    Wysłany: 28 grudnia 2019, 01:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kamisia wrote:
    3 raz nie ma sensu? Co za beznadziejny lekarz.
    No właśnie sama się zdziwiłam. Sądziłam, że po 1 próbie to za wcześnie na takie diagnozy. Ogólnie z lekarza cały czas byłam zadowolona, jest bardzo konkretny i szczery, zawsze zna odo na moje pytania, ogólnie nie mogę złego słowa powiedzieć ale załamał mnie to, że mamy jeszcze tylko 1 szansę według niego. Myślałam, że najpierw spróbujemy 2 raz, żeby zobaczyć co się zadzieje a dopiero wtedy ewentualnie postawią nam jakąś diagnozę. Oby 2 raz był dla nas bardziej szczęśliwy 😊

  • agrafka Koleżanka
    Postów: 63 13

    Wysłany: 28 grudnia 2019, 09:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Julitka123 wrote:
    No właśnie sama się zdziwiłam. Sądziłam, że po 1 próbie to za wcześnie na takie diagnozy. Ogólnie z lekarza cały czas byłam zadowolona, jest bardzo konkretny i szczery, zawsze zna odo na moje pytania, ogólnie nie mogę złego słowa powiedzieć ale załamał mnie to, że mamy jeszcze tylko 1 szansę według niego. Myślałam, że najpierw spróbujemy 2 raz, żeby zobaczyć co się zadzieje a dopiero wtedy ewentualnie postawią nam jakąś diagnozę. Oby 2 raz był dla nas bardziej szczęśliwy 😊

    Zawsze jest jakaś szansa, więc nie poddawaj się ;) Mam za sobą 3 nieudane procedury, każda na innym protokole i mimo to, lekarze namawiają na kolejne próby. Życzę, żeby ten 2 raz był szczęśliwy!

    1 x IUI
    4 x ICSI
    słabe komórki, PCOS, IO, MTHFR, PAI-1 4G/5G
  • Julitka123 Autorytet
    Postów: 572 383

    Wysłany: 28 grudnia 2019, 10:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    agrafka wrote:
    Zawsze jest jakaś szansa, więc nie poddawaj się ;) Mam za sobą 3 nieudane procedury, każda na innym protokole i mimo to, lekarze namawiają na kolejne próby. Życzę, żeby ten 2 raz był szczęśliwy!
    Dziękuję 😁
    A czy te procedury też zakończyły się brakiem zapłodnionych komórek? Ja ogólnie podeszłam do Ivf pełna nadziei. Nie poddalabym się po 1 próbie bo przecież wiadomo, że nie wszystkim udaje się za 1 razem. Myślałam, że skoro się nie udało to po prostu trzeba zmienić leki i iść dalej... Ale dała mi do myślenia sugestia lekarza. Tylko zastanawiam się, czy brak zapłodnienia to rzeczywiście wina słabych komórek? Oczywiście szukałam info w necie ale niewiele na ten temat znalazłam jednak piszą też o dna plemników? Może też powinnismy mieć zrobione kariotypy?

  • magg85 Autorytet
    Postów: 723 636

    Wysłany: 28 grudnia 2019, 11:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Julitka123 wrote:
    No właśnie sama się zdziwiłam. Sądziłam, że po 1 próbie to za wcześnie na takie diagnozy. Ogólnie z lekarza cały czas byłam zadowolona, jest bardzo konkretny i szczery, zawsze zna odo na moje pytania, ogólnie nie mogę złego słowa powiedzieć ale załamał mnie to, że mamy jeszcze tylko 1 szansę według niego. Myślałam, że najpierw spróbujemy 2 raz, żeby zobaczyć co się zadzieje a dopiero wtedy ewentualnie postawią nam jakąś diagnozę. Oby 2 raz był dla nas bardziej szczęśliwy 😊

    A dla mnie brzmi jak sensowny lekarz... Bolesnie szczery, ale chcacy zaoszczedzic zdrowie i pieniadze. Oni czasami z doswiadczenia czuja, jak cos jest bardzo nie tak.

    Co nie zmienia faktu, ze warto sprobowac drugi raz i stanowczo duzo pozmieniac w stymulacji i podejsciu. Nie spieszylabym sie z tym cyklem jednak, warto dac cialu czas sie zregenerowac - co najmniej 1-2 miesiace, bo to tez wplywa na wynik.

    agrafka lubi tę wiadomość

    1 IVF: ET 1x 😔, 0 ❄️
    2 IVF: 0 blastek, 0 ❄️
    3 IVF: 0 blastek, 0 ❄️
    4 IVF: 3x ❄️ (13.11 FET 1x 😔; 16.12 FET 2x 😔)

    KD 11.06.21, 3 x❄️, 28.06 FET 1x4AA, 8dpt 59.76, 10dpt 160.7, 12dpt 386.4, 14dpt 761.6, 21dpt 6446.0, 25dpt 🤍
  • Julitka123 Autorytet
    Postów: 572 383

    Wysłany: 28 grudnia 2019, 12:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    magg85 wrote:
    A dla mnie brzmi jak sensowny lekarz... Bolesnie szczery, ale chcacy zaoszczedzic zdrowie i pieniadze. Oni czasami z doswiadczenia czuja, jak cos jest bardzo nie tak.

    Co nie zmienia faktu, ze warto sprobowac drugi raz i stanowczo duzo pozmieniac w stymulacji i podejsciu. Nie spieszylabym sie z tym cyklem jednak, warto dac cialu czas sie zregenerowac - co najmniej 1-2 miesiace, bo to tez wplywa na wynik.

    Oczywiście, też uważam że doświadczenie lekarza jest najważniejsze. Szczerość też. Myślałam jednak, że skoro odkryliśmy słaba jakość komórek, to zrobimy cos, żeby ją poprawić.
    Po rozmowie z lekarzem przeplakałam caly dzień. Nie daje nam on nadziei na to, że będziemy mieć dziecko już po 1 próbie a ja byłam zdania że do 3 razy sztuka. Teraz pozostaje mi czekać do poniedziałku na wizytę i zobaczymy co dalej. Mam nadzieję, że ma dla nas jakiś skuteczny plan działania
    🙂

  • agrafka Koleżanka
    Postów: 63 13

    Wysłany: 28 grudnia 2019, 13:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Julitka123 wrote:
    Dziękuję 😁
    A czy te procedury też zakończyły się brakiem zapłodnionych komórek? Ja ogólnie podeszłam do Ivf pełna nadziei. Nie poddalabym się po 1 próbie bo przecież wiadomo, że nie wszystkim udaje się za 1 razem. Myślałam, że skoro się nie udało to po prostu trzeba zmienić leki i iść dalej... Ale dała mi do myślenia sugestia lekarza. Tylko zastanawiam się, czy brak zapłodnienia to rzeczywiście wina słabych komórek? Oczywiście szukałam info w necie ale niewiele na ten temat znalazłam jednak piszą też o dna plemników? Może też powinnismy mieć zrobione kariotypy?

    We wszystkich moich procedurach zarodki przestawały się rozwijać w 2/3 dobie. Wydaje mi się, że każda procedura jest inna, mówienie po pierwszej próbie, że kolejne nie mają sensu jest na moje oko bardzo odważne ze strony lekarza. Są różne protokoły, różne leki, procedury. Oczywiście z każdą kolejną próbą powinna iść rozszerzona diagnostyka. Przyczyn nierozwijających się komórek jest milion, może być zarówno problem w komórce, jak i plemniku. Podobno jeśli zarodki pzrestają się rozwijać w 3 dobie problem jest po stronie mężczyzny. Ile komórek miałaś pobranych?

    1 x IUI
    4 x ICSI
    słabe komórki, PCOS, IO, MTHFR, PAI-1 4G/5G
1 2 3 4 5 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Brak ochoty na seks... - najczęstsze przyczyny niskiego libido u kobiet

Czym jest libido i jakie czynniki mają największy wpływ na popęd seksualny? Co robić, kiedy brak ochoty na seks? Przeczytaj o najczęstszych przyczynach niskiego libido u kobiet oraz dowiedz się, jak możesz poradzić sobie z tym problemem. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak liczyć, który to tydzień ciąży?

Udało Wam się zajść w ciążę? Gratulacje! Określenie tygodnia ciąży jest kluczowe z wielu powodów. Przede wszystkim pozwala ustalić, czy dziecko rozwija się prawidłowo oraz umożliwia wykrycie wcześniejszego porodu bądź poronienia. Pozwala też rodzicom przygotować się do momentu przywitania nowego członka rodziny na świecie. Zobacz, w jaki sposób można ustalić wiek ciąży.

CZYTAJ WIĘCEJ

5 rzeczy, które wesprą Twoje starania o dziecko!

Rozpoczynacie starania o dziecko. Wykonujesz kolejne testy ciążowe i… nic. Zastanawiasz się, dlaczego to tyle trwa, skoro „wszyscy” wokół informują o tym, że spodziewają się dziecka. Tak naprawdę wiele starań kończy się sukcesem dopiero po pewnym czasie, a niepłodność dotyczy już blisko 15-20% par. Sprawdź, co możesz zrobić, aby zwiększyć swoje szanse na szczęśliwe poczęcie.

CZYTAJ WIĘCEJ