X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się z pomocą medyczną In vitro start styczeń 2018
Odpowiedz

In vitro start styczeń 2018

Oceń ten wątek:
  • Niezapominajka5 Autorytet
    Postów: 3114 2603

    Wysłany: 11 kwietnia 2018, 14:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Orla21- proszę nie zrozum mnie źle,ale zdecydowana większość z nas niestety walczy dopiero o to pierwsze. Doskonale rozumiem co MalaMiss miała na myśli,bo też niezmiernie się boję,że my też pozostaniemy bezdzietni i nigdy się nie uda.

    Insomania- piłaś dużo wody? Ja tez mam tendencję do rozwijającego się bólu głowy. Woda mi pomagała. Jak nie wezmę tabletki,to ból może przerodzic się nawet w migrenę.. niemniej jednak idź może na tą wizytę. Skonsultuj. Niejedna dziewczyna nie miała gonapeptylu tylko jechała na innych lekach. Może Ci zmienia? Chyba,że całkiem rozwazasz zmianę? Bocian ma oddział w Katowicach.

    Tyle przeszliśmy, że wciąż nie wierzę, że Was mam..
    Nigdy się nie poddawaj, bo warto walczyć.


    km5sp07wycc10ujp.png
    Naturalsik ❤️
    wnid9vvjhnimte9l.png
    Po latach walki 💝
  • morganaa Autorytet
    Postów: 1753 1025

    Wysłany: 11 kwietnia 2018, 14:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niezapominajka5 wrote:
    Orla21- proszę nie zrozum mnie źle,ale zdecydowana większość z nas niestety walczy dopiero o to pierwsze. Doskonale rozumiem co MalaMiss miała na myśli,bo też niezmiernie się boję,że my też pozostaniemy bezdzietni i nigdy się nie uda.

    Insomania- piłaś dużo wody? Ja tez mam tendencję do rozwijającego się bólu głowy. Woda mi pomagała. Jak nie wezmę tabletki,to ból może przerodzic się nawet w migrenę.. niemniej jednak idź może na tą wizytę. Skonsultuj. Niejedna dziewczyna nie miała gonapeptylu tylko jechała na innych lekach. Może Ci zmienia? Chyba,że całkiem rozwazasz zmianę? Bocian ma oddział w Katowicach.

    my walczymy o pierwsze, bierzemy też pod uwagę adopcje zarodka i tradycyjną adopcje.

    Dokładnie - ból głowy może się nasilać przy zbyt małej ilości wody. Mnie czasami pomaga, choć nie wiem czy czasem przy takiej ilości leków to pomoże. Ja dla lepszego samopoczucia staram się nie czytać ulotek leków, wiem, że pewnie powinnam, ale wtedy lepiej się czuję.

    mbnotr8.png
  • Orla21 Koleżanka
    Postów: 55 17

    Wysłany: 11 kwietnia 2018, 14:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    morganaa wrote:
    ja też tam chodzę, do dr Mercika, trochę mnie to przeraża, ale jestem dobrej myśli, to taka machina, ale Pana Doktora polecił mi mój wcześniejszy lekarz

    Ja chodzę do dr Grettki, wybrałam go, bo jest też od tych męskich spraw. A dr Mercik robił mi transfer, ten po którym teraz płacze. Doktor naprawdę w porządku, transfer w ogóle nie bolał.

    Orla21
  • Orla21 Koleżanka
    Postów: 55 17

    Wysłany: 11 kwietnia 2018, 14:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niezapominajka5 wrote:
    Orla21- proszę nie zrozum mnie źle,ale zdecydowana większość z nas niestety walczy dopiero o to pierwsze. Doskonale rozumiem co MalaMiss miała na myśli,bo też niezmiernie się boję,że my też pozostaniemy bezdzietni i nigdy się nie uda.

    Staram się Was zrozumieć - wiem jak to cholernie musi boleć, wiem jak nieporównywalnie ciężka to walka jeśli nie masz dzieci, jak boli każdy upadek, ale wiem też, że medycyna idzie do przodu i naprawdę każda z Nas ma szanse doczekać upragnionego szcześćia

    Bólu i miłości nie da się zmierzyć, każdy człowiek jest inny, mnie mój nieudany transfer też bardzo boli, mimo, że mam dzieci które co rusz pytają kiedy będą mieć małą siostrzyczkę

    Orla21
  • Insomnia Koleżanka
    Postów: 35 17

    Wysłany: 11 kwietnia 2018, 14:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    morganaa wrote:
    my walczymy o pierwsze, bierzemy też pod uwagę adopcje zarodka i tradycyjną adopcje.

    Dokładnie - ból głowy może się nasilać przy zbyt małej ilości wody. Mnie czasami pomaga, choć nie wiem czy czasem przy takiej ilości leków to pomoże. Ja dla lepszego samopoczucia staram się nie czytać ulotek leków, wiem, że pewnie powinnam, ale wtedy lepiej się czuję.
    Piłam tyle co zawsze czyli pewnie około 1.5 litra na dobę. W sumie o tym nie pomyślałam. Ale najgorsze to traktowanie. Człowiek zostaje sam że swoim problemem. Zresztą jak miałam pierwszy transfer to też po funkcji nawet nikt że mną nie rozmawiał. Dostałam kartkę namktorej rozpisane leki i tyle. O możliwości hiperstymulacji nikt się nie zająknął nawet. Przez przypadek przeczytałam w necie że powinnam się obserwować.

    Endometrioza 3 stopnia
    Początek starań 2010 r.
    8.2014 r.- pierwsza procedura in vitro, udana
    Mój kochany synuś ma już 3 latka
    10.2017-crio, nieudane☹
    03.2018- początek drugiej i ostatniej procedury
    29.03.- start
  • Insomnia Koleżanka
    Postów: 35 17

    Wysłany: 11 kwietnia 2018, 14:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niezapominajka5 wrote:
    Orla21- proszę nie zrozum mnie źle,ale zdecydowana większość z nas niestety walczy dopiero o to pierwsze. Doskonale rozumiem co MalaMiss miała na myśli,bo też niezmiernie się boję,że my też pozostaniemy bezdzietni i nigdy się nie uda.

    Insomania- piłaś dużo wody? Ja tez mam tendencję do rozwijającego się bólu głowy. Woda mi pomagała. Jak nie wezmę tabletki,to ból może przerodzic się nawet w migrenę.. niemniej jednak idź może na tą wizytę. Skonsultuj. Niejedna dziewczyna nie miała gonapeptylu tylko jechała na innych lekach. Może Ci zmienia? Chyba,że całkiem rozwazasz zmianę? Bocian ma oddział w Katowicach.
    Nie ma sie co oszukiwać- starania o kolejne dziecko to nie to samo co starania o pierwsze. Przy pierwszym obciążenie psychiczne jest straszne. Przy kolejnym oczywiście że porażki się przeżywa. Ale nie ma już tego obciążenie że być może nigdy nie zazna się macierzyństwa. Mnie myśl że niby nie będę miała dziecka paralizowala strasznie.

    Alicha, Bea_, Niezapominajka5 lubią tę wiadomość

    Endometrioza 3 stopnia
    Początek starań 2010 r.
    8.2014 r.- pierwsza procedura in vitro, udana
    Mój kochany synuś ma już 3 latka
    10.2017-crio, nieudane☹
    03.2018- początek drugiej i ostatniej procedury
    29.03.- start
  • MalaMiss Autorytet
    Postów: 967 612

    Wysłany: 11 kwietnia 2018, 14:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Orla21 wrote:
    Wiem dobrze jakie mam szczęście, kazdego dnia dziękuję Bogu za moje córeczki, są cudowne jedna jest skóra zdjęta ze mnie, druga podobna do tatucia. Dlatego mówię Wam dziewcznyny, że naprawdę warto, warto walczyć do końca.Wiem,że mi z perspektywy posiadania dzieci łatwo sie mówi, ale rozważamy dawcę nasienia ( mąż po tym jak zaczęły obumierać zarodki z labolatrium sam to zaproponował) - wiem, że do takiej decyzji naprawdę trzeba dojrzeć. Z każdej sytuacji jest jakieś wyjście. Długo płakałam dzisiaj, ale nie zamierzam się poddać. Rozumiem towjego M. mój też bardzo się podłamał cały czas chodzi i mówi, że to jego wina. A w czym oni są tak naprawdę winni, mieliśmy pecha i tyle

    No to masz Prawdziwego Skarba za męża. Mój nie rozważa innej opcji - albo Jego dzieci albo wcale. Adoocja ani dawca nie wchodzi w ogóle w grę :-( Jednym słowem jak nam się nie uda to pozostaje mi albo życie dwa plus pies albo rozwód :-(

    Insulinooporność. Problem męski (kryptozoospermia)
    01.2013 początek starań. 01.2017 usunięcie ŻPN. 08.2017 klinika. 12.01.18 punkcja (19 oocytów, 15 dojrzałych). 16.03.18 crio (1) :-( 24.04.18 transfer (2) :-(
  • Paulcia28 Autorytet
    Postów: 5527 4506

    Wysłany: 11 kwietnia 2018, 14:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bella93 wrote:
    Wbrew pozorom bardziej jest potrzebna Rh+, bo ma ja wieksza ilosc populacji ;)
    Ja z moim 0- mam pecha, bo ja mogę każdemu pomóc (dac krew) a mi niestety nie wszyscy mogą pomóc jakby co. Ale cóż.

    Diagnoza:Azoospermia
    3x ICSI (2018/19). 6 zarodków
    3x crio , 1 świeży transfer
    29.3.18 😞 26.4.18 😁(12*)
    13.09.18😞15.03.19😭

    -12/19 naturalny cud- cb
    -Aniołki (8*)2015 (12*)2018
    -Amh 2,74
    -Tsh 1,30 L-Thyroxin 25 mg
    21.10.19 histeroskopia
    -Zespół Ashermana
    -Usunięty polip
    9.11- histero , drożność i laparoskopia 😁😁😁
    Zero zrostow, jajowody drożne
    Torbiel 😬
    02.2022 rozwód i początek nowego życia...
    Może kiedyś uda mi się spełnić marzenie o macierzyństwie ale póki co czas zacząć żyć dla siebie
  • Paulcia28 Autorytet
    Postów: 5527 4506

    Wysłany: 11 kwietnia 2018, 15:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MalaMiss wrote:
    No to masz Prawdziwego Skarba za męża. Mój nie rozważa innej opcji - albo Jego dzieci albo wcale. Adoocja ani dawca nie wchodzi w ogóle w grę :-( Jednym słowem jak nam się nie uda to pozostaje mi albo życie dwa plus pies albo rozwód :-(
    Ej Mała nie mów tak. Ja mojemu mężowi sama powiedziałam, że próbujemy z jego nasieniem i jak się w ciągu tych 8 miesięcy nie uda, to widocznie tak miało być. Ty masz pieska my mamy szynszyla, najwyżej będziemy sobie zatruwac życie nawzajem :-P póki co jestem dzielna, mąż zgodził się w razie w na powtórkę z rozrywki (stymulacja,punkcja) pod warunkiem że będę silna i będzie wszystko ok.
    Tu się z Wami zgodzę, walka o pierwsze dziecko jest najciezsza w porównaniu ze staraniem się o kolejne dziecko. Orla nie gniewaj się ale Ty już wiesz co to znaczy być mama , my jeszcze nie i nasza walka kosztuje nas więcej, bo my czekamy na cud.
    Powodzenia życzę

    Diagnoza:Azoospermia
    3x ICSI (2018/19). 6 zarodków
    3x crio , 1 świeży transfer
    29.3.18 😞 26.4.18 😁(12*)
    13.09.18😞15.03.19😭

    -12/19 naturalny cud- cb
    -Aniołki (8*)2015 (12*)2018
    -Amh 2,74
    -Tsh 1,30 L-Thyroxin 25 mg
    21.10.19 histeroskopia
    -Zespół Ashermana
    -Usunięty polip
    9.11- histero , drożność i laparoskopia 😁😁😁
    Zero zrostow, jajowody drożne
    Torbiel 😬
    02.2022 rozwód i początek nowego życia...
    Może kiedyś uda mi się spełnić marzenie o macierzyństwie ale póki co czas zacząć żyć dla siebie
  • Orla21 Koleżanka
    Postów: 55 17

    Wysłany: 11 kwietnia 2018, 15:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MalaMiss wrote:
    No to masz Prawdziwego Skarba za męża. Mój nie rozważa innej opcji - albo Jego dzieci albo wcale. Adoocja ani dawca nie wchodzi w ogóle w grę :-( Jednym słowem jak nam się nie uda to pozostaje mi albo życie dwa plus pies albo rozwód :-(

    MalaMiss,
    Daj mężowi trochę czasu, do tego naprawdę dojrzeć, to naprawdę bardzo poważna decyzja - każdy musi sam ze sobą zrobić rachunek sumienia i odpowiedzieć sobie, co tak naprawdę jest ważne, przecież ojcem jest ten kto wychowa (a ilu jest mężczyzn, którzy wychowują nieswoje dzieci - czasem nawet o tym nie wiedząc) Skoro medycyna daje możlwość posiadania dziecka /które chociaż w połowie będzie genetycznie wasze/ dlaczego z tego nie skorzystać. A co by było gdybyście mieli super plemniki a musieli skorzystać z dawczyni komórek? Też nie chciałby takiego dziecka?
    A co do mojego M. zgadzam się, jest wspaniały - nigdy nie zapomnę jak się bez wachania zgodził na punkcję jąder żeby uzyskać pleminiki, dlatego nie zamieniłabym go nawet na takiego co ma 100 000 000 plemników w ejakujacie.

    Paulcia28, MAALINKAA lubią tę wiadomość

    Orla21
  • Orla21 Koleżanka
    Postów: 55 17

    Wysłany: 11 kwietnia 2018, 15:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paulcia28 wrote:
    Ej Mała nie mów tak. Ja mojemu mężowi sama powiedziałam, że próbujemy z jego nasieniem i jak się w ciągu tych 8 miesięcy nie uda, to widocznie tak miało być. Ty masz pieska my mamy szynszyla, najwyżej będziemy sobie zatruwac życie nawzajem :-P póki co jestem dzielna, mąż zgodził się w razie w na powtórkę z rozrywki (stymulacja,punkcja) pod warunkiem że będę silna i będzie wszystko ok.
    Tu się z Wami zgodzę, walka o pierwsze dziecko jest najciezsza w porównaniu ze staraniem się o kolejne dziecko. Orla nie gniewaj się ale Ty już wiesz co to znaczy być mama , my jeszcze nie i nasza walka kosztuje nas więcej, bo my czekamy na cud.
    Powodzenia życzę


    Nie gniewam się, dziewczyny jesteście wspaniałe, dzięki Wam przestałam ryczeć, Wszystkie doczekamy cudu. A bycie mamą uwierzcie mi bezcenne.Walka bywa trudna, ale Wam na pewno się uda.

    Orla21
  • Paulcia28 Autorytet
    Postów: 5527 4506

    Wysłany: 11 kwietnia 2018, 15:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wierzę, że każdej z nas prędzej czy później się uda. Ze będziemy nosić pod sercem największy skarb, że maleńkie rączki będą dotykać naszej twarzy i mówić ,, kocham cię mamusiu'' szczerze w to wierzę...

    Eltasz, moniczka2601, MAALINKAA lubią tę wiadomość

    Diagnoza:Azoospermia
    3x ICSI (2018/19). 6 zarodków
    3x crio , 1 świeży transfer
    29.3.18 😞 26.4.18 😁(12*)
    13.09.18😞15.03.19😭

    -12/19 naturalny cud- cb
    -Aniołki (8*)2015 (12*)2018
    -Amh 2,74
    -Tsh 1,30 L-Thyroxin 25 mg
    21.10.19 histeroskopia
    -Zespół Ashermana
    -Usunięty polip
    9.11- histero , drożność i laparoskopia 😁😁😁
    Zero zrostow, jajowody drożne
    Torbiel 😬
    02.2022 rozwód i początek nowego życia...
    Może kiedyś uda mi się spełnić marzenie o macierzyństwie ale póki co czas zacząć żyć dla siebie
  • acik Nowa
    Postów: 1 3

    Wysłany: 11 kwietnia 2018, 15:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny witam.

    Ja chciałam podzielić się tylko z dobrą radą. Razem z M. staraliśmy się o dziecko 7 lat. Dwa razy in vitro i za drugim razem rzutem na taśmę się udało (były słabe zarodki ale z jednego mamy córeczkę).
    w naszym przypadku jak zrobiłam badanie AMH to lekarz powiedział, że nie mam szans na dziecko i powinnam rozważyć adopcję zarodka. Jednak lekarz pierwszego kontaktu opowiedział nam historię o parze u której wyniki były kiepskie (plemniki+AMH) i polecono im zbadać poziom witaminy D w organiźmie. My także zbadaliśmy jej poziom i u mnie był bardzo mocno poniżej normy. Zaczęłam łykać wit. D i nagle AMH miałam na tyle wysokie że zakwalifikowaliśmy się do rządowego in vitro. Podobno niski poziom wit.D fałszuje wyniki i utrudnia zajście w ciążę. Tak jak pisałam dwa lata temu urodziła nam się córeczka, a teraz jestem w kolejnej ciąży (naturalnie). Tak więc zbadajcie poziom wit. D. U nas w procedurze in vitro miałam podawany clexane 0,4 mg. Podobno to też pomaga.
    Powodzenia i trzymam za wszystkich kciuki bo wiem przez co przechodzicie.

    83xxx, Niezapominajka5, MAALINKAA lubią tę wiadomość

  • Cccierpliwa Autorytet
    Postów: 22637 11315

    Wysłany: 11 kwietnia 2018, 16:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paulcia trzymam kciuki! Tez mam 0rh- a moj maz ma + ;) wiec ciaza jest mozliwa...

    A z tym "uczuleniem" na siebie to u mnie w dalekiej rodzinie jest taki przypadek i nie maja dzieci bo oboje zdrowi i z kims innum mogliby ale ze soba nie... tylko to jakies inne podloze ma napewno nie konflikt serologiczny bo go nie maja a jakues inne chyba genetyczne czy immunologiczne badania mieli... i to juz bardzo dswno temu bo to juz starsze malzenstwo

    Paulcia28 lubi tę wiadomość

    Vf81p2.pngvqiep2.png

    Instagram
    @invitro.mama

    Rozpakowane mamusie

    https://walkaorodzicielstwo.blogspot.de
    Starania start -> 2013
    [*] 10tc (2015)
    [*]8tc (2018)
    3xIUI :(
    1 ICSI
    ->23.11 punkcja (24-27.11 hiperstymulacja/hospitalizacja)
    ->27.11 transfer 🐣🐣
    ->14dpt beta 1700
    ->21dpt beta 10275
    ->31dpt biją <3 <3
    -> 39dpt bije <3
    -> 18.08.2018 (40+0) córeczka <3

    -> 25.08.2020 termin w klinice leczenia niepłodności
    -> 25.08 start Cyclo Progynova
    -> 14.09 💉
    -> 25.09 Punkcja
    -> 29.09 Transfer 🐣
    -> 14dpt beta 1700
    -> 23dpt <3
    -> 16.06.2021 (39+5) synek <3


    ⬇️ moja lista wyprawkowa ⬇️
    http://walkaorodzicielstwo.blogspot.com/2018/11/lista-wyprawkowa.html?m=1
  • Paulcia28 Autorytet
    Postów: 5527 4506

    Wysłany: 11 kwietnia 2018, 16:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam pytanie odnośnie tych wlewów domacicznych, któraś z Was o tym pisała ale prosilabym o oświecenie :-) kto może to robić, na czym polega, po co się to robi, i która z Was brała Encorton? Bo czytałam ze moze pomóc, by nie odrzucilo zarodka.będę wdzięczna za odpowiedz

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 kwietnia 2018, 16:51

    Diagnoza:Azoospermia
    3x ICSI (2018/19). 6 zarodków
    3x crio , 1 świeży transfer
    29.3.18 😞 26.4.18 😁(12*)
    13.09.18😞15.03.19😭

    -12/19 naturalny cud- cb
    -Aniołki (8*)2015 (12*)2018
    -Amh 2,74
    -Tsh 1,30 L-Thyroxin 25 mg
    21.10.19 histeroskopia
    -Zespół Ashermana
    -Usunięty polip
    9.11- histero , drożność i laparoskopia 😁😁😁
    Zero zrostow, jajowody drożne
    Torbiel 😬
    02.2022 rozwód i początek nowego życia...
    Może kiedyś uda mi się spełnić marzenie o macierzyństwie ale póki co czas zacząć żyć dla siebie
  • KasiaLe Ekspertka
    Postów: 138 191

    Wysłany: 11 kwietnia 2018, 17:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paulcia28 wrote:
    Mam pytanie odnośnie tych wlewów domacicznych, któraś z Was o tym pisała ale prosilabym o oświecenie :-) kto może to robić, na czym polega, po co się to robi, i która z Was brała Encorton? Bo czytałam ze moze pomóc, by nie odrzucilo zarodka.będę wdzięczna za odpowiedz
    Ja przy każdym transferze biorę encorton.

    ♥️♥️ 08.2012 - bliźniaki,
    f2w3ugpj8woa7r65.png
  • Paulcia28 Autorytet
    Postów: 5527 4506

    Wysłany: 11 kwietnia 2018, 17:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KasiaLe wrote:
    Ja przy każdym transferze biorę encorton.
    A na ile przed transferem i na co pomaga? Zwiększa szanse ze zarodek się zagniezdi i organizm go nie odrzuci?

    Diagnoza:Azoospermia
    3x ICSI (2018/19). 6 zarodków
    3x crio , 1 świeży transfer
    29.3.18 😞 26.4.18 😁(12*)
    13.09.18😞15.03.19😭

    -12/19 naturalny cud- cb
    -Aniołki (8*)2015 (12*)2018
    -Amh 2,74
    -Tsh 1,30 L-Thyroxin 25 mg
    21.10.19 histeroskopia
    -Zespół Ashermana
    -Usunięty polip
    9.11- histero , drożność i laparoskopia 😁😁😁
    Zero zrostow, jajowody drożne
    Torbiel 😬
    02.2022 rozwód i początek nowego życia...
    Może kiedyś uda mi się spełnić marzenie o macierzyństwie ale póki co czas zacząć żyć dla siebie
  • KasiaLe Ekspertka
    Postów: 138 191

    Wysłany: 11 kwietnia 2018, 17:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mniej więcej 4 dni przed transferem mialam wprowadzony Encorton 1-1/2-0 do innych leków. Tak jak piszesz ma obniżyć odporność i przez to podnieść szanse, że zarodek nie zostanie odrzucony.

    Paulcia28 lubi tę wiadomość

    ♥️♥️ 08.2012 - bliźniaki,
    f2w3ugpj8woa7r65.png
  • niezapominajka2017 Autorytet
    Postów: 4487 2374

    Wysłany: 11 kwietnia 2018, 17:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paulcia28 wrote:
    Ja z moim 0- mam pecha, bo ja mogę każdemu pomóc (dac krew) a mi niestety nie wszyscy mogą pomóc jakby co. Ale cóż.

    Ja mam tak samo.

    Starania od 08.2015, endometrioza 3/4 st, 2 laparo, 3 hsg, 3 histero
    8.03.2017 IVF :( :( ❄️❄️❄️nie przetrwaly rozmrozenia...
    5.05.2017 ICSI :( 2.06.2017 crio :( 26.06.2017 crio :( :(
    28.07.2017 ICSI :( 26.09.2017 crio [*] 8tc :( :( 14.02.2018 crio [*] 6tc :( :(
    20.04.2018 ICSI :( brak mrozakow
    22.03.2019 IMSI :( 13.07.2019 :(
  • Paulcia28 Autorytet
    Postów: 5527 4506

    Wysłany: 11 kwietnia 2018, 17:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KasiaLe wrote:
    Mniej więcej 4 dni przed transferem mialam wprowadzony Encorton 1-1/2-0 do innych leków. Tak jak piszesz ma obniżyć odporność i przez to podnieść szanse, że zarodek nie zostanie odrzucony.
    Oprocz encorton znalazłam również Colostrum o podobnym znaczeniu i będę o to lekarza męczyć czy mi przepisze

    Diagnoza:Azoospermia
    3x ICSI (2018/19). 6 zarodków
    3x crio , 1 świeży transfer
    29.3.18 😞 26.4.18 😁(12*)
    13.09.18😞15.03.19😭

    -12/19 naturalny cud- cb
    -Aniołki (8*)2015 (12*)2018
    -Amh 2,74
    -Tsh 1,30 L-Thyroxin 25 mg
    21.10.19 histeroskopia
    -Zespół Ashermana
    -Usunięty polip
    9.11- histero , drożność i laparoskopia 😁😁😁
    Zero zrostow, jajowody drożne
    Torbiel 😬
    02.2022 rozwód i początek nowego życia...
    Może kiedyś uda mi się spełnić marzenie o macierzyństwie ale póki co czas zacząć żyć dla siebie
‹‹ 268 269 270 271 272 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

10 najczęstszych obaw kobiet w ciąży, czyli czego boją się kobiety w ciąży

Lęk i różnego rodzaju obawy to naturalny towarzysz kobiety w ciąży. Czego boi się większość kobiet oczekujących dziecka? Bólu porodowego, urodzenia chorego dziecka, utraty atrakcyjności czy może zrujnowania życia seksualnego po porodzie? Czego obawiasz się Ty? Przeczytaj czy zasadne jest zamartwianie się i jak sobie radzić, aby nasze obawy nie sprawdziły się.

CZYTAJ WIĘCEJ

Owulacja – kiedy owulacja zwiększy szanse na zajście w ciążę

Kiedy owulacja? Większość kobiet wie, że owulacja to czas, w którym możliwe jest zajście w ciążę. Ale kiedy dokładnie ona występuje, jakie są objawy owulacji, jak ją rozpoznać lub co może na nią wpływać nie dla wszystkich jest oczywiste. Kilka faktów na ten temat oraz parę prostych instrukcji jak obserwować swoje ciało pomoże Ci wielokrotnie zwiększyć szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

Kluczowe składniki dla przyszłej Mamy, czyli co warto suplementować w ciąży

Ciąża to odmienny i wyjątkowy stan, który jest jednocześnie dużym wyzwaniem dla organizmu kobiety. To czas, kiedy zmienia się zapotrzebowanie na składniki odżywcze. Które z nich są szczególnie istotne dla przyszłej mamy i dla rozwijającego się dziecka? Co warto suplementować w ciąży, aby zadbać o zdrowie i rozwój maluszka? 

CZYTAJ WIĘCEJ