In vitro z komórką dawczyni
-
WIADOMOŚĆ
-
Basia O - Ty również widzę badalaś zarodki w Invicta i większość jest zdrowa?
Dajecie nadzieję dziewczyny. Ja poprzednim razem podchodziłam również w Invicta ale nikt nie wpadł na to, że mogę mieć chore endometrium- tak naprawdę dopiero Immunolog stwierdził, że brak mi tego podstawowego badania.
Dwa podejścia z przebadanymi blastocystami wysokiej jakości i beta 0. Po przeleczeniu endometrium zaszłam w ciążę z trzecią KD ale serce dziecka przestało bić w 8 TC. Te podejścia były zaraz po wprowadzeniu dofinansowania i w banku było dużo dawczyń.
Teraz podchodzę z nową dawczynią i trochę martwily mnie wpisy, że dawczyń jest mało i może być słabo...Ale swoją znalazłam ponownie sama w ciągu kilku dni po poronieniu. Ma 24 lata więc jest jeszcze młodsza niż poprzednia.
Dodam, że profilaktycznie po zabiegu chciałam koniecznie kolejna turę antybiotyków na stan zapalny endometrium na 10 dni ale lekarz się nie zgodził więc poszłam prywatnie i dostałam. Stwierdził, że skoro ostatnio pomogło to warto powtórzyć kurację bo to lubi wracać.
Immunologicznie jestem ok, endokrynologa też odwiedziłam po poronieniu ze względu na wysokie TSH, które wzrosło w trakcie ciąży. Stwierdził, że nie było to przyczyną poronienia ale lekarz zrobił plan co robić z tarczycą jak tylko dostanę pozytywną betę.
Oczywiście nikt nie jest w stanie stwierdzić dlaczego poroniłam. Wszystkie możliwe badania mieliśmy już przystępując do procedury. Tym razem też mamy w planach badać zarodki oczywiście.
Czy myślicie, że będzie ok? Mogę coś jeszcze zrobić? Macie jakiś pomysł? -
Angelles wrote:Basia O - Ty również widzę badalaś zarodki w Invicta i większość jest zdrowa?
Dajecie nadzieję dziewczyny. Ja poprzednim razem podchodziłam również w Invicta ale nikt nie wpadł na to, że mogę mieć chore endometrium- tak naprawdę dopiero Immunolog stwierdził, że brak mi tego podstawowego badania.
Dwa podejścia z przebadanymi blastocystami wysokiej jakości i beta 0. Po przeleczeniu endometrium zaszłam w ciążę z trzecią KD ale serce dziecka przestało bić w 8 TC. Te podejścia były zaraz po wprowadzeniu dofinansowania i w banku było dużo dawczyń.
Teraz podchodzę z nową dawczynią i trochę martwily mnie wpisy, że dawczyń jest mało i może być słabo...Ale swoją znalazłam ponownie sama w ciągu kilku dni po poronieniu. Ma 24 lata więc jest jeszcze młodsza niż poprzednia.
Dodam, że profilaktycznie po zabiegu chciałam koniecznie kolejna turę antybiotyków na stan zapalny endometrium na 10 dni ale lekarz się nie zgodził więc poszłam prywatnie i dostałam. Stwierdził, że skoro ostatnio pomogło to warto powtórzyć kurację bo to lubi wracać.
Immunologicznie jestem ok, endokrynologa też odwiedziłam po poronieniu ze względu na wysokie TSH, które wzrosło w trakcie ciąży. Stwierdził, że nie było to przyczyną poronienia ale lekarz zrobił plan co robić z tarczycą jak tylko dostanę pozytywną betę.
Oczywiście nikt nie jest w stanie stwierdzić dlaczego poroniłam. Wszystkie możliwe badania mieliśmy już przystępując do procedury. Tym razem też mamy w planach badać zarodki oczywiście.
Czy myślicie, że będzie ok? Mogę coś jeszcze zrobić? Macie jakiś pomysł?
Hej! Na 3 zbadane, 2 były prawidłowe, ale pierwszy transfer się nie przyjął. Teraz jestem po drugim transferze. Mamy jeszcze dwa zarodki, ale nie badane. Mi jest ciężko coś Ci doradzić, bo ja ogólnie jestem zdrowa i nie miałam żadnych problemów zdrowotnych ani z tarczycą ani z endometrium, tylko zwykłe przeziębienia, u nas chyba głównie wiek i komórki słabej jakości.Ona 42
tarczyca zdrowa,
brak endometriozy,
kariotyp prawidłowy
brak chorób przewlekłych
homocysteina w normie
On 43
cukrzyca II typu - avamina, amaryl
kariotyp prawidłowy
morfologia 3%
całkowita liczba plemników 279,9 ml/ejak.
ruchliwość 63%
fragmentacja 85,81% prawidłowych
05.2023 poronienie zatrzymane ciąża naturalna
AMH 04.2024 -2,17 ng/ml
IVF 08.2024 słaba odpowiedź na stymulację - 2 oocyty, oba nieprawidłowe
IVF 09.2024 uzyskano 4 oocyty, dwa przetrwały do 5 doby. transfer świeży - nieudany, drugi zarodek nieprawidłowy
IVF 10.2024 uzyskano 6 komórek, 4 dojrzałe, 2 zarodki w 5 dobie oba nieprawidłowe
histeroskopia - wynik niejednoznaczny (mała ilość materiału do badania) -wprowadzono 3 rodzaje antybiotyków
IVF 02.2025 start procedury z KD
AMH 01.2025 0.96 ng/ml
6 komórek zapłodnionych, 5 zarodków uzyskanych, 3 zbadane, 1 nieprawidłowy. 2 zdrowe zarodki
transfer nr 2 - 4.08 -
basiaO. wrote:Hej! Na 3 zbadane, 2 były prawidłowe, ale pierwszy transfer się nie przyjął. Teraz jestem po drugim transferze. Mamy jeszcze dwa zarodki, ale nie badane. Mi jest ciężko coś Ci doradzić, bo ja ogólnie jestem zdrowa i nie miałam żadnych problemów zdrowotnych ani z tarczycą ani z endometrium, tylko zwykłe przeziębienia, u nas chyba głównie wiek i komórki słabej jakości.
-
Angelles wrote:A pamiętasz ile dni czekałaś na wynik PGT?
Chyba ok. tygodnia, może nawet szybciej, choć klinika mówiła, że do 2 tygodni są wyniki.Angelles lubi tę wiadomość
Ona 42
tarczyca zdrowa,
brak endometriozy,
kariotyp prawidłowy
brak chorób przewlekłych
homocysteina w normie
On 43
cukrzyca II typu - avamina, amaryl
kariotyp prawidłowy
morfologia 3%
całkowita liczba plemników 279,9 ml/ejak.
ruchliwość 63%
fragmentacja 85,81% prawidłowych
05.2023 poronienie zatrzymane ciąża naturalna
AMH 04.2024 -2,17 ng/ml
IVF 08.2024 słaba odpowiedź na stymulację - 2 oocyty, oba nieprawidłowe
IVF 09.2024 uzyskano 4 oocyty, dwa przetrwały do 5 doby. transfer świeży - nieudany, drugi zarodek nieprawidłowy
IVF 10.2024 uzyskano 6 komórek, 4 dojrzałe, 2 zarodki w 5 dobie oba nieprawidłowe
histeroskopia - wynik niejednoznaczny (mała ilość materiału do badania) -wprowadzono 3 rodzaje antybiotyków
IVF 02.2025 start procedury z KD
AMH 01.2025 0.96 ng/ml
6 komórek zapłodnionych, 5 zarodków uzyskanych, 3 zbadane, 1 nieprawidłowy. 2 zdrowe zarodki
transfer nr 2 - 4.08 -
Kalijot wrote:Dzięki.
Wyszły mu wysokie ryzyko PE (mam aż 1:9) i to drugie dotyczące zatrzymania wzrostu płodu przed 37tc.
Aha. Ja też miałam wysokie ryzyko preeklampsji i zahamowania wzrostu płodu przed 37 tc. Ale ciśnienie miałam cały czas ok, oprócz dnia w którym pojechałam na izbę z bólem brzucha i po paru dniach urodziłam. Tyle, że to pewnie z nerwów było. Ale podczas pobytu w szpitalu to już pilnowali mnie- ciśnienie mierzone 3-4 razy dziennie.
Ogólnie to sama panikowałam na początku jak się dowiedziałam o tym ryzyku, ale później dałam sobie z tym spokój i ostatecznie wszystko było ok.
A bierzesz Acard?
-
Mysikrolik wrote:Aha. Ja też miałam wysokie ryzyko preeklampsji i zahamowania wzrostu płodu przed 37 tc. Ale ciśnienie miałam cały czas ok, oprócz dnia w którym pojechałam na izbę z bólem brzucha i po paru dniach urodziłam. Tyle, że to pewnie z nerwów było. Ale podczas pobytu w szpitalu to już pilnowali mnie- ciśnienie mierzone 3-4 razy dziennie.
Ogólnie to sama panikowałam na początku jak się dowiedziałam o tym ryzyku, ale później dałam sobie z tym spokój i ostatecznie wszystko było ok.
A bierzesz Acard?44 l/ 55 l
wzjg
AMH 09.22 - 0,7
I INV 12.22,I transfer , w 11 tyg serduszko się zatrzymało
II transfer - beta 0
II INV - 0 zarodków
decyzja o KD 08.23, 09.23 - 3 MR, transfer odwołany
04.25 transfer 3.2.2; 8 dpt - beta 42, 10 dpt - 149, 15 dpt - 1428, 22 dpt >10000, 29 dpt - mamy ❤️ -
Mysikrolik wrote:Aha. Ja też miałam wysokie ryzyko preeklampsji i zahamowania wzrostu płodu przed 37 tc. Ale ciśnienie miałam cały czas ok, oprócz dnia w którym pojechałam na izbę z bólem brzucha i po paru dniach urodziłam. Tyle, że to pewnie z nerwów było. Ale podczas pobytu w szpitalu to już pilnowali mnie- ciśnienie mierzone 3-4 razy dziennie.
Ogólnie to sama panikowałam na początku jak się dowiedziałam o tym ryzyku, ale później dałam sobie z tym spokój i ostatecznie wszystko było ok.
A bierzesz Acard?
Tak, biorę Acard 150 na noc. Też jak mierzę ciśnienie w domu to mam ok. Ale przed prenatalnymi tak się denerwowałam, że miałam bardzo wysokie.Mysikrolik lubi tę wiadomość
-
Kalijot wrote:Tak, biorę Acard 150 na noc. Też jak mierzę ciśnienie w domu to mam ok. Ale przed prenatalnymi tak się denerwowałam, że miałam bardzo wysokie.
też mi wyszło to ryzyko, i tak jak ty przed prenatalnymi ciśnienie mi świrowało ze strachu, w domu mam niskie bardzo nawet..mierzę co jakiś czas..
też biorę acard...
i się zastanawiam, że jak się ciało do tego acardu przyzwyczai, żeby po odstawieniu coś się nie wydarzyło.. bo bierzę się tyle czasu, a potem nagle odstawia... takie myśli mi się pojawiają..Kalijot lubi tę wiadomość
-
małgorzatek wrote:też mi wyszło to ryzyko, i tak jak ty przed prenatalnymi ciśnienie mi świrowało ze strachu, w domu mam niskie bardzo nawet..mierzę co jakiś czas..
też biorę acard...
i się zastanawiam, że jak się ciało do tego acardu przyzwyczai, żeby po odstawieniu coś się nie wydarzyło.. bo bierzę się tyle czasu, a potem nagle odstawia... takie myśli mi się pojawiają..
Masz rację, ale to pewnie też jakoś może stopniowo będziemy odstawiać. Np zmniejszenie dawki do 75 a potem może np co drugi dzień.
-
Kalijot wrote:Masz rację, ale to pewnie też jakoś może stopniowo będziemy odstawiać. Np zmniejszenie dawki do 75 a potem może np co drugi dzień.
Mnie lekarka nic nie mówiła o zmniejszaniu dawki, tylko do 36 tc brać i potem odstawić. Ja odstawiłam z dnia na dzień i to jakieś 2 dni przed CC i nie odczułam żadnej różnicy 🙂. Wprawdzie w szpitalu i po porodzie miałam Clexane, ale nie wydaje mi się, żeby to miało jakieś znaczenie. -