In vitro z komórką dawczyni
-
WIADOMOŚĆ
-
Wszystkie koleżanki mi mówią, żeby opłacić polożną, zeby właśnie miał się tobą potem kto zająć. Mi o szpital chodzi pod kątem sprzętu w razie potrzeby...Baylee wrote:moja siostra rodzila na madalińskiego i żelaznej
i na żelaznej olali jedna dziewczynę na maksa, trzesła sie i miala gorączke chyba i polozne sie nie interesowaly zeby pomoc:/
ja uwazam ze wszysttko tez zalezy od zmiany i na jaki personel sie trafi a nie tylko szpitala
ja rodzilam na orłowskiego (nie ma juz tam polozniczego bo zlikwidowali) i mimo ze mialam skromne warunki bo brak lazienki w pokoju to sam poród wspominam ok, nie było zle, nikt mnie tez niemilo nie traktowal
jedynie co bylo niezbyt, to faktyczbie nie interesowali sie po porodzie zeby pomoc, ale ja sobie radzilam
mam starsza siostre, ktora urodzila syna jak bylam po 20 i ogarnialam dobrze opieke nad niemowlakami, takze wiedzialam co i jak
wyszlam z małą tez szybko po 2 dniach -
Jestem wściekła i smutna jednoczenie
Klinika wiedziała że nie ma już środków w tym roku,ale mimo to lekarz rozpisał mi wszystko pod transfer który miał byc na początku stycznia i miałam się stawić 10-12 DC żeby sprawdzić endometrium
Pytałam specjalnie klinikę po wizycie i tych zaleceniach czy nie będzie problemów i odpisywali że nie,że nawet w pierwszym tygodniu stycznia transfer będzie możliwy
Wiadomo że wtedy wizyta przed transferem wypadnie w grudniu o czym też widzieli bo zalecenia od lekarza są zapisane elektronicznie na moim koncie i były potwierdzane, nikt mi nie dał znać że coś zmieniają, nawet 4.12 rozmawiałam o tym przed histeroskopia
Zrobiłam mnóstwo badań ,w tym immunologicznych wiec drogich, łykam leki hormonalne i inne,robię scratching endometrium specjalne cykl wcześniej bo talk najbardziej zalecają co kosztuje mnie 800 zł ,każą mi się odezwać jak dostanę okres a kiedy piszę do nich odpisują mi że kwalifikacje w grudniu nie są możliwe
To do cholery nie wiedzieli o tym w październiku jak dostałam rozpiskę na branie leków itp? Już wtedy w październiku wiedzieli jaką mają sytuację
Czy ja łykam taka ilość tabletek dla zabawy?
Odpisałam że rozumiem że zapłodnienie zarodków może być w styczniu i transfer ale co ma to wspólnego z jakąś kwalifikacją do transferu bo chyba o to im chodzi? Po co ja od ponad miesiąca się do tego przygotowuje i wydaje na inne leki i badania? Jestem tak zła że mąż mnie musiał uspokajać, popłakałam się bo dla mnie to brak szacunku,jakaś zabawa zamiast poważnego traktowania
Napisali mi bez pytania czy mi to pasuje że lekarz będzie dzwonić o 15:40 i nikt nie zadzwonił ,nikt też mi nie odpisał jak odpisałam im że to nie jest w porządku i proszę o wyjaśnienie
Jeśli przesuną mi znowu o kolejny cykl to ja rezygnuje2017-endometrioza
2018-POF/POI
2018-decycja o KD , uzyskane 3 zarodki
2019-udany drugi criotransfer 3 dniowego zarodka z KD invimed ( intralipid, encorton, neoparin, acard, estrofem, luteina, progesterone besins)
porod w 38 t, ciąża zagrożona ( krwiak, skrócona szyjka)
2025-decyzja o KD invicta, kwalifikacja do refundacji z MZ -
a nie ma u Ciebie kliniki która ma pieniadze? ja tez\ czekam na transfer ale lekarz mi powiedzial ze dopiero w styczniowym cyklu bedzie mnie przygotowywalBaylee wrote:Jestem wściekła i smutna jednoczenie
Klinika wiedziała że nie ma już środków w tym roku,ale mimo to lekarz rozpisał mi wszystko pod transfer który miał byc na początku stycznia i miałam się stawić 10-12 DC żeby sprawdzić endometrium
Pytałam specjalnie klinikę po wizycie i tych zaleceniach czy nie będzie problemów i odpisywali że nie,że nawet w pierwszym tygodniu stycznia transfer będzie możliwy
Wiadomo że wtedy wizyta przed transferem wypadnie w grudniu o czym też widzieli bo zalecenia od lekarza są zapisane elektronicznie na moim koncie i były potwierdzane, nikt mi nie dał znać że coś zmieniają, nawet 4.12 rozmawiałam o tym przed histeroskopia
Zrobiłam mnóstwo badań ,w tym immunologicznych wiec drogich, łykam leki hormonalne i inne,robię scratching endometrium specjalne cykl wcześniej bo talk najbardziej zalecają co kosztuje mnie 800 zł ,każą mi się odezwać jak dostanę okres a kiedy piszę do nich odpisują mi że kwalifikacje w grudniu nie są możliwe
To do cholery nie wiedzieli o tym w październiku jak dostałam rozpiskę na branie leków itp? Już wtedy w październiku wiedzieli jaką mają sytuację
Czy ja łykam taka ilość tabletek dla zabawy?
Odpisałam że rozumiem że zapłodnienie zarodków może być w styczniu i transfer ale co ma to wspólnego z jakąś kwalifikacją do transferu bo chyba o to im chodzi? Po co ja od ponad miesiąca się do tego przygotowuje i wydaje na inne leki i badania? Jestem tak zła że mąż mnie musiał uspokajać, popłakałam się bo dla mnie to brak szacunku,jakaś zabawa zamiast poważnego traktowania
Napisali mi bez pytania czy mi to pasuje że lekarz będzie dzwonić o 15:40 i nikt nie zadzwonił ,nikt też mi nie odpisał jak odpisałam im że to nie jest w porządku i proszę o wyjaśnienie
Jeśli przesuną mi znowu o kolejny cykl to ja rezygnuje -
O rany, no brak słów...Baylee wrote:Jestem wściekła i smutna jednoczenie
Klinika wiedziała że nie ma już środków w tym roku,ale mimo to lekarz rozpisał mi wszystko pod transfer który miał byc na początku stycznia i miałam się stawić 10-12 DC żeby sprawdzić endometrium
Pytałam specjalnie klinikę po wizycie i tych zaleceniach czy nie będzie problemów i odpisywali że nie,że nawet w pierwszym tygodniu stycznia transfer będzie możliwy
Wiadomo że wtedy wizyta przed transferem wypadnie w grudniu o czym też widzieli bo zalecenia od lekarza są zapisane elektronicznie na moim koncie i były potwierdzane, nikt mi nie dał znać że coś zmieniają, nawet 4.12 rozmawiałam o tym przed histeroskopia
Zrobiłam mnóstwo badań ,w tym immunologicznych wiec drogich, łykam leki hormonalne i inne,robię scratching endometrium specjalne cykl wcześniej bo talk najbardziej zalecają co kosztuje mnie 800 zł ,każą mi się odezwać jak dostanę okres a kiedy piszę do nich odpisują mi że kwalifikacje w grudniu nie są możliwe
To do cholery nie wiedzieli o tym w październiku jak dostałam rozpiskę na branie leków itp? Już wtedy w październiku wiedzieli jaką mają sytuację
Czy ja łykam taka ilość tabletek dla zabawy?
Odpisałam że rozumiem że zapłodnienie zarodków może być w styczniu i transfer ale co ma to wspólnego z jakąś kwalifikacją do transferu bo chyba o to im chodzi? Po co ja od ponad miesiąca się do tego przygotowuje i wydaje na inne leki i badania? Jestem tak zła że mąż mnie musiał uspokajać, popłakałam się bo dla mnie to brak szacunku,jakaś zabawa zamiast poważnego traktowania
Napisali mi bez pytania czy mi to pasuje że lekarz będzie dzwonić o 15:40 i nikt nie zadzwonił ,nikt też mi nie odpisał jak odpisałam im że to nie jest w porządku i proszę o wyjaśnienie
Jeśli przesuną mi znowu o kolejny cykl to ja rezygnuje44 l/ 55 l
wzjg
AMH 09.22 - 0,7
I INV 12.22,I transfer , w 11 tyg serduszko się zatrzymało
II transfer - beta 0
II INV - 0 zarodków
decyzja o KD 08.23, 09.23 - 3 MR, transfer odwołany
04.25 transfer 3.2.2; 8 dpt - beta 42, 10 dpt - 149, 15 dpt - 1428, 22 dpt >10000, 29 dpt - mamy ❤️ -
Baylee wrote:Jestem wściekła i smutna jednoczenie
Klinika wiedziała że nie ma już środków w tym roku,ale mimo to lekarz rozpisał mi wszystko pod transfer który miał byc na początku stycznia i miałam się stawić 10-12 DC żeby sprawdzić endometrium
Pytałam specjalnie klinikę po wizycie i tych zaleceniach czy nie będzie problemów i odpisywali że nie,że nawet w pierwszym tygodniu stycznia transfer będzie możliwy
Wiadomo że wtedy wizyta przed transferem wypadnie w grudniu o czym też widzieli bo zalecenia od lekarza są zapisane elektronicznie na moim koncie i były potwierdzane, nikt mi nie dał znać że coś zmieniają, nawet 4.12 rozmawiałam o tym przed histeroskopia
Zrobiłam mnóstwo badań ,w tym immunologicznych wiec drogich, łykam leki hormonalne i inne,robię scratching endometrium specjalne cykl wcześniej bo talk najbardziej zalecają co kosztuje mnie 800 zł ,każą mi się odezwać jak dostanę okres a kiedy piszę do nich odpisują mi że kwalifikacje w grudniu nie są możliwe
To do cholery nie wiedzieli o tym w październiku jak dostałam rozpiskę na branie leków itp? Już wtedy w październiku wiedzieli jaką mają sytuację
Czy ja łykam taka ilość tabletek dla zabawy?
Odpisałam że rozumiem że zapłodnienie zarodków może być w styczniu i transfer ale co ma to wspólnego z jakąś kwalifikacją do transferu bo chyba o to im chodzi? Po co ja od ponad miesiąca się do tego przygotowuje i wydaje na inne leki i badania? Jestem tak zła że mąż mnie musiał uspokajać, popłakałam się bo dla mnie to brak szacunku,jakaś zabawa zamiast poważnego traktowania
Napisali mi bez pytania czy mi to pasuje że lekarz będzie dzwonić o 15:40 i nikt nie zadzwonił ,nikt też mi nie odpisał jak odpisałam im że to nie jest w porządku i proszę o wyjaśnienie
Jeśli przesuną mi znowu o kolejny cykl to ja rezygnuje
Hej, pamiętam jak jakaś dziewczyna na innym wątku też miała mieć przesunięty transfer a też miała długie przygotowania przed, bo i menopauza i chyba już jakieś działanie immuno, i zrobiła ambe w klinice. Zażądała rozmowy z koordynatorem , poprosiła o odmowę na piśmie, kontaktowała się z MZ. I udało jej się, klinika kontynuowała procedurę wg wcześniejszych ustaleń.
Przecież te wszystkie leki to nie pastylki
Skoro jestem w trakcie przygotowań, nie mogą tak o przerwać
małgorzatek, Angelles, Trinity_Nea lubią tę wiadomość
Starania od 11.2023 ❤️
💃33
❌AMH 0,13 😭
❌Lewy jajnik niedrożny
🕺34
✅Morfologia
✅idealne parametry
Chapter 1 ☘️
🗓️29.04
💉Menopur
💉Orgalutran
🗓️9.05 podgląd - 4 🥚
🗓️14.05 punkcja - pobrano 4, przeżyło 0 ❌❌❌😭
Chapter 2 ☘️
⏳28.05🤞
16.06 💉 GnRH
30.06 start stymulacji
💉 Gonal F 450
💉 Menopur 450
18, 21, 23.07 podgląd 🥚
25.07 punkcja
30.07 jeden zarodek
4 doba 💔💔💔
Chapter 3 ☘️
1.08 ☘️
🤞decyzja o AK⏳
6.08 psycholog 😌
Naturalsik 😱🤯
19.10 ⏸️
20.10 beta 198,60
22.10 beta 564,50
24.10 beta 1416,80
27.10 💍☘️
03.11❤️CRL 0,43 🥰
18 11❤️CRL 1,94 🥰
11.12 prenatalne - ryzyka niskie 🥹
Chłopak 🩵

-
Baylee wrote:Jestem wściekła i smutna jednoczenie
Klinika wiedziała że nie ma już środków w tym roku,ale mimo to lekarz rozpisał mi wszystko pod transfer który miał byc na początku stycznia i miałam się stawić 10-12 DC żeby sprawdzić endometrium
Pytałam specjalnie klinikę po wizycie i tych zaleceniach czy nie będzie problemów i odpisywali że nie,że nawet w pierwszym tygodniu stycznia transfer będzie możliwy
Wiadomo że wtedy wizyta przed transferem wypadnie w grudniu o czym też widzieli bo zalecenia od lekarza są zapisane elektronicznie na moim koncie i były potwierdzane, nikt mi nie dał znać że coś zmieniają, nawet 4.12 rozmawiałam o tym przed histeroskopia
Zrobiłam mnóstwo badań ,w tym immunologicznych wiec drogich, łykam leki hormonalne i inne,robię scratching endometrium specjalne cykl wcześniej bo talk najbardziej zalecają co kosztuje mnie 800 zł ,każą mi się odezwać jak dostanę okres a kiedy piszę do nich odpisują mi że kwalifikacje w grudniu nie są możliwe
To do cholery nie wiedzieli o tym w październiku jak dostałam rozpiskę na branie leków itp? Już wtedy w październiku wiedzieli jaką mają sytuację
Czy ja łykam taka ilość tabletek dla zabawy?
Odpisałam że rozumiem że zapłodnienie zarodków może być w styczniu i transfer ale co ma to wspólnego z jakąś kwalifikacją do transferu bo chyba o to im chodzi? Po co ja od ponad miesiąca się do tego przygotowuje i wydaje na inne leki i badania? Jestem tak zła że mąż mnie musiał uspokajać, popłakałam się bo dla mnie to brak szacunku,jakaś zabawa zamiast poważnego traktowania
Napisali mi bez pytania czy mi to pasuje że lekarz będzie dzwonić o 15:40 i nikt nie zadzwonił ,nikt też mi nie odpisał jak odpisałam im że to nie jest w porządku i proszę o wyjaśnienie
Jeśli przesuną mi znowu o kolejny cykl to ja rezygnuje
strasznie ci współczuję tej sytuacji i rozumiem jak najbardziej twoje emocje i nie jest to w porządku, bo tak jak piszesz te leki to nie witamina c, a poważne w skutkach niekiedy..na przyszłość patrząc, wg mnie to zaniedbanie z ich strony i to dość poważne, może faktycznie trzeba to z koordynatorem omówić..na pewno trzeba w tej sytuacji szukać jakiegoś rozwiązania, żeby te przygotowania nie poszły na marne.. u mnie też rozczarowanie w poprzedniej klinice mimo, że doszło do transferu, to zarodek musiał być tak słaby, że się nie przyjął, a też miałam multum przygotowań.. leków, plus sztuczna menopauza, no ale niby transfer był, ale tak jakby go nie było, więc częściowo też rozumiem..
Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 grudnia 2025, 19:44
Baylee lubi tę wiadomość
-
Baylee poczekaj ochłoń , nie rezygnuj tak szybko, tyle to was kosztowało , te leki , przygotowanie . Może rzeczywiście zrób aferę jak pisze Jabkova . Na stornie bociana zawsze piszą że klinika nie może odmówić bo powinna zabezpieczyć środki dla pary
Baylee, Angelles, małgorzatek, Trinity_Nea lubią tę wiadomość
1 IVF - 5 🥚- 2 zarodki / 29.07.2024 ET 2 zarodków ❌
2 IVF -3 🥚- 1 zarodek /26.09.2024 ET 1 zarodek trzydniowy ❌
3 IVF długi protokół - 4 🥚 - 2 zarodki
Jeden zdegenerował
22.02.2025 ET 4.1.2
7dpt beta 52,8 9dpt beta 149 11dpt beta 410 13dpt beta 1205
07.04 poronienie 7/9 tc 💔
4 IVF czerwiec 2025 długi protokół - 3🥚-1 zarodek nie przetrwał . Brak transferu
5 IVF KD ❄️❄️❄️❄️❄️
18.12 FET 4.1.2
7dpt ⏸️
9dpt 164
11 dpt 460
AMH 10.23 -0,65
06.24 -0,47
05.25 - 0,44
On
10.2023 azzospermia ( po odblokowaniu wszystkie wyniki wróciły do normy poza fragmentacją 30%) -
Niech zgadnę, Invicta Wawa?Baylee wrote:Jestem wściekła i smutna jednoczenie
Klinika wiedziała że nie ma już środków w tym roku,ale mimo to lekarz rozpisał mi wszystko pod transfer który miał byc na początku stycznia i miałam się stawić 10-12 DC żeby sprawdzić endometrium
Pytałam specjalnie klinikę po wizycie i tych zaleceniach czy nie będzie problemów i odpisywali że nie,że nawet w pierwszym tygodniu stycznia transfer będzie możliwy
Wiadomo że wtedy wizyta przed transferem wypadnie w grudniu o czym też widzieli bo zalecenia od lekarza są zapisane elektronicznie na moim koncie i były potwierdzane, nikt mi nie dał znać że coś zmieniają, nawet 4.12 rozmawiałam o tym przed histeroskopia
Zrobiłam mnóstwo badań ,w tym immunologicznych wiec drogich, łykam leki hormonalne i inne,robię scratching endometrium specjalne cykl wcześniej bo talk najbardziej zalecają co kosztuje mnie 800 zł ,każą mi się odezwać jak dostanę okres a kiedy piszę do nich odpisują mi że kwalifikacje w grudniu nie są możliwe
To do cholery nie wiedzieli o tym w październiku jak dostałam rozpiskę na branie leków itp? Już wtedy w październiku wiedzieli jaką mają sytuację
Czy ja łykam taka ilość tabletek dla zabawy?
Odpisałam że rozumiem że zapłodnienie zarodków może być w styczniu i transfer ale co ma to wspólnego z jakąś kwalifikacją do transferu bo chyba o to im chodzi? Po co ja od ponad miesiąca się do tego przygotowuje i wydaje na inne leki i badania? Jestem tak zła że mąż mnie musiał uspokajać, popłakałam się bo dla mnie to brak szacunku,jakaś zabawa zamiast poważnego traktowania
Napisali mi bez pytania czy mi to pasuje że lekarz będzie dzwonić o 15:40 i nikt nie zadzwonił ,nikt też mi nie odpisał jak odpisałam im że to nie jest w porządku i proszę o wyjaśnienie
Jeśli przesuną mi znowu o kolejny cykl to ja rezygnuje
Jakbym czytała swoją historię. Koniec końców udało mi się wywalczyć transfer (po niemałej awanturze), ale niestety bez happy endu Walcz o swoje. Trzymam kciuki.
Baylee lubi tę wiadomość
-
Dziewczyny dziękuję Wam wszystkim za zrozumienie
tak to invicta warszawska:/
na tym etapie zmiana kliniki nic nie da-zanim bym przeniosla badania, dostala kwalifikacje i doczekala sie dawczyni to mineloby jeszcze wiecej czasu
jestem po rozmowie z dr, zadzwonil łaskawie po 2.5 h opoznienia
oczywiscie winy nie widzi w sobie zadnej mimo ze on wszytsko zaplanowal od kiedy do kiedy mam brac i wiedzial ze wizyta przed transferem bedzie w grudniu czy to przed swietami czy po
nawet mowil zebym sie niczym nie martwila bo on w styczniu ma urlop ale sa inni lekarze i bez problemu go zastapia
a dzisiaj przez tel mowil jak to on nie moze niczego obiecac bo maja taki okres przed swietami:/
mowia jedno a potem co innego, to jest tak nieprofesjonalne ze szkoda slow
jedyne co mnie pocieszylo, ze zalatwil mi wziyte 3.01 u innej lekarki ( dr Niedbały) . Klinika do mnie dzwonila i powiedzieli mi ze wtedy ppowinnam podpisac juz umowe do transferu, wiec w teorii chca nadal w tym cyklu
ale szczerze to juz im nie ufam
endometrium jest sprawdzane w polowie cyklu albo wczesniej a ja 3.01 bede juz w 21 dc:/
nie wiem czy to jest ok i martwie sie
doktor kazal mi brac taka sama dawke estrofemu jak wczesniej czyli 3x1
mam teraz barzdo skape to krwawienie wiec pewnie przyda sie odbudowac to endometrium ale boje sie ze to przedluzanie sprawi ze cos bedzie nie tak, bo jesli w 21 dc sprawdzi grubosc to transfer moge miec prawie w 30 dc np
czy ja powinnam moze zmienic te dawki lekow? albo isc gdzies cos sprwdzoc prywatnie?
oni maja w nosie kiedy bede miec transfer i czy sie uda w styczniu czy nie:/ mi to robi roznice
Angelles lubi tę wiadomość
2017-endometrioza
2018-POF/POI
2018-decycja o KD , uzyskane 3 zarodki
2019-udany drugi criotransfer 3 dniowego zarodka z KD invimed ( intralipid, encorton, neoparin, acard, estrofem, luteina, progesterone besins)
porod w 38 t, ciąża zagrożona ( krwiak, skrócona szyjka)
2025-decyzja o KD invicta, kwalifikacja do refundacji z MZ -
Baylee wrote:Dziewczyny dziękuję Wam wszystkim za zrozumienie
tak to invicta warszawska:/
na tym etapie zmiana kliniki nic nie da-zanim bym przeniosla badania, dostala kwalifikacje i doczekala sie dawczyni to mineloby jeszcze wiecej czasu
jestem po rozmowie z dr, zadzwonil łaskawie po 2.5 h opoznienia
oczywiscie winy nie widzi w sobie zadnej mimo ze on wszytsko zaplanowal od kiedy do kiedy mam brac i wiedzial ze wizyta przed transferem bedzie w grudniu czy to przed swietami czy po
nawet mowil zebym sie niczym nie martwila bo on w styczniu ma urlop ale sa inni lekarze i bez problemu go zastapia
a dzisiaj przez tel mowil jak to on nie moze niczego obiecac bo maja taki okres przed swietami:/
mowia jedno a potem co innego, to jest tak nieprofesjonalne ze szkoda slow
jedyne co mnie pocieszylo, ze zalatwil mi wziyte 3.01 u innej lekarki ( dr Niedbały) . Klinika do mnie dzwonila i powiedzieli mi ze wtedy ppowinnam podpisac juz umowe do transferu, wiec w teorii chca nadal w tym cyklu
ale szczerze to juz im nie ufam
endometrium jest sprawdzane w polowie cyklu albo wczesniej a ja 3.01 bede juz w 21 dc:/
nie wiem czy to jest ok i martwie sie
doktor kazal mi brac taka sama dawke estrofemu jak wczesniej czyli 3x1
mam teraz barzdo skape to krwawienie wiec pewnie przyda sie odbudowac to endometrium ale boje sie ze to przedluzanie sprawi ze cos bedzie nie tak, bo jesli w 21 dc sprawdzi grubosc to transfer moge miec prawie w 30 dc np
czy ja powinnam moze zmienic te dawki lekow? albo isc gdzies cos sprwdzoc prywatnie?
oni maja w nosie kiedy bede miec transfer i czy sie uda w styczniu czy nie:/ mi to robi roznice
Ja bym pojechała na Twoim miejscu do kliniki, takie gadanie przez telefon z lekarzem niewiele daje. Porozmawiaj z kimś bardziej decyzyjnym. Ja nie zawsze wizytę miałam z prowadzącym, umawiałam się na wyznaczoną datę z tym, który był dostępny. Tylko dziwi mnie, że dają leki szykując do transferu bez umowy. Wydaje mi się, że ja podpisywalam ją chyba w dniu wizyty z rozpiską leków czy nawet wcześniej, a potem były dokumenty dotyczące zgody na transfer. Mam nadzieję, że uda Ci się. Powodzenia!
Baylee lubi tę wiadomość
Ona 43
tarczyca zdrowa,
brak endometriozy,
kariotyp prawidłowy
brak chorób przewlekłych
homocysteina w normie
On 44
cukrzyca II typu - avamina, amaryl
kariotyp prawidłowy
morfologia 3%
całkowita liczba plemników 279,9 ml/ejak.
ruchliwość 63%
fragmentacja 85,81% prawidłowych
05.2023 poronienie zatrzymane ciąża naturalna
AMH 04.2024 -2,17 ng/ml
IVF 08.2024 słaba odpowiedź na stymulację - 2 oocyty, oba nieprawidłowe
IVF 09.2024 uzyskano 4 oocyty, dwa przetrwały do 5 doby. transfer świeży - nieudany, drugi zarodek nieprawidłowy
IVF 10.2024 uzyskano 6 komórek, 4 dojrzałe, 2 zarodki w 5 dobie oba nieprawidłowe
histeroskopia - wynik niejednoznaczny (mała ilość materiału do badania) -wprowadzono 3 rodzaje antybiotyków
IVF 02.2025 start procedury z KD
AMH 01.2025 0.96 ng/ml
6 komórek zapłodnionych, 5 zarodków uzyskanych, 3 zbadane, 1 nieprawidłowy. 2 zdrowe zarodki
transfer nr 2 - 4.08 -
Witamy w Invicta Warszawa... pisalam Ci kiedyś, że tam jest niezły burdelBaylee wrote:Jestem wściekła i smutna jednoczenie
Klinika wiedziała że nie ma już środków w tym roku,ale mimo to lekarz rozpisał mi wszystko pod transfer który miał byc na początku stycznia i miałam się stawić 10-12 DC żeby sprawdzić endometrium
Pytałam specjalnie klinikę po wizycie i tych zaleceniach czy nie będzie problemów i odpisywali że nie,że nawet w pierwszym tygodniu stycznia transfer będzie możliwy
Wiadomo że wtedy wizyta przed transferem wypadnie w grudniu o czym też widzieli bo zalecenia od lekarza są zapisane elektronicznie na moim koncie i były potwierdzane, nikt mi nie dał znać że coś zmieniają, nawet 4.12 rozmawiałam o tym przed histeroskopia
Zrobiłam mnóstwo badań ,w tym immunologicznych wiec drogich, łykam leki hormonalne i inne,robię scratching endometrium specjalne cykl wcześniej bo talk najbardziej zalecają co kosztuje mnie 800 zł ,każą mi się odezwać jak dostanę okres a kiedy piszę do nich odpisują mi że kwalifikacje w grudniu nie są możliwe
To do cholery nie wiedzieli o tym w październiku jak dostałam rozpiskę na branie leków itp? Już wtedy w październiku wiedzieli jaką mają sytuację
Czy ja łykam taka ilość tabletek dla zabawy?
Odpisałam że rozumiem że zapłodnienie zarodków może być w styczniu i transfer ale co ma to wspólnego z jakąś kwalifikacją do transferu bo chyba o to im chodzi? Po co ja od ponad miesiąca się do tego przygotowuje i wydaje na inne leki i badania? Jestem tak zła że mąż mnie musiał uspokajać, popłakałam się bo dla mnie to brak szacunku,jakaś zabawa zamiast poważnego traktowania
Napisali mi bez pytania czy mi to pasuje że lekarz będzie dzwonić o 15:40 i nikt nie zadzwonił ,nikt też mi nie odpisał jak odpisałam im że to nie jest w porządku i proszę o wyjaśnienie
Jeśli przesuną mi znowu o kolejny cykl to ja rezygnuje -
acha... no to już nic nie wiem 😂 teoretycznie najlepiej byloby mi w domu i nasz szpital ma II stopień ref., ale jednocześnie tyle złych historii, że się go obawiam.Brzoza wrote:To są dwa najpopularniejsze, wszyscy tam walą 🙂 przejrzyj ranking rodzic Po ludzku, poczytaj, coś wybierzesz.
Szpital na Madalińskiego na stronie www ma tak ładnie wszystko opisane i ma centrum porodów naturalnych, że myślałam, ze to miejsce warte uwagi.
-
Przecież to jest skandaliczne! Ja na Twoim miejscu robiłabym awanturę.Baylee wrote:Jestem wściekła i smutna jednoczenie
Klinika wiedziała że nie ma już środków w tym roku,ale mimo to lekarz rozpisał mi wszystko pod transfer który miał byc na początku stycznia i miałam się stawić 10-12 DC żeby sprawdzić endometrium
Pytałam specjalnie klinikę po wizycie i tych zaleceniach czy nie będzie problemów i odpisywali że nie,że nawet w pierwszym tygodniu stycznia transfer będzie możliwy
Wiadomo że wtedy wizyta przed transferem wypadnie w grudniu o czym też widzieli bo zalecenia od lekarza są zapisane elektronicznie na moim koncie i były potwierdzane, nikt mi nie dał znać że coś zmieniają, nawet 4.12 rozmawiałam o tym przed histeroskopia
Zrobiłam mnóstwo badań ,w tym immunologicznych wiec drogich, łykam leki hormonalne i inne,robię scratching endometrium specjalne cykl wcześniej bo talk najbardziej zalecają co kosztuje mnie 800 zł ,każą mi się odezwać jak dostanę okres a kiedy piszę do nich odpisują mi że kwalifikacje w grudniu nie są możliwe
To do cholery nie wiedzieli o tym w październiku jak dostałam rozpiskę na branie leków itp? Już wtedy w październiku wiedzieli jaką mają sytuację
Czy ja łykam taka ilość tabletek dla zabawy?
Odpisałam że rozumiem że zapłodnienie zarodków może być w styczniu i transfer ale co ma to wspólnego z jakąś kwalifikacją do transferu bo chyba o to im chodzi? Po co ja od ponad miesiąca się do tego przygotowuje i wydaje na inne leki i badania? Jestem tak zła że mąż mnie musiał uspokajać, popłakałam się bo dla mnie to brak szacunku,jakaś zabawa zamiast poważnego traktowania
Napisali mi bez pytania czy mi to pasuje że lekarz będzie dzwonić o 15:40 i nikt nie zadzwonił ,nikt też mi nie odpisał jak odpisałam im że to nie jest w porządku i proszę o wyjaśnienie
Jeśli przesuną mi znowu o kolejny cykl to ja rezygnuje
Rocznik 86
Mąż 74 (wszystkie wyniki ok)
Bardzo niskie AMH: 0,5
Luty 2023: 1. in vitro na własnych komórkach
Słaba odpowiedź, pobrano 3 komórki, do transferu przetrwała jedna. Beta 0
Luty 2024: decyzja o in vitro z KD
Kwiecień: wybór idealnej dawczyni, transport komórek z Warszawy do klinki Invicta we Wrocławiu.
Maj 2024: mąż oddaje nasienie, jego wyniki dają nam gwarancję 1 blastocyty.
Po 5 dniach mamy 3 z 6! Mrożenie. 3 czerwca transfer.
5dpt: beta 9, niski progesteron, więcej leków
10dpt: beta 239
12 dpt: beta 457.4
14dpt: beta 1377
14dpt: widać pęcherzyk
21dpt: beta 18130
6t2d: 5 mm i serduszko
11t3d: badania Nifty ok, będzie dziewczynka
20t5d: badanie połówkowe: wszystko w porządku
30t2d: trzecie badanie prenatalne: wszystko w ok -
Raija86 wrote:Przecież to jest skandaliczne! Ja na Twoim miejscu robiłabym awanturę.
uwierz mi, ze mam na to ochotę ale boję sie, ze tym sobie jeszcze zaszkodzimy
niestety te kliniki robia sobie co chca
lekarz od poczatku wiedzial ze sprawdzanie endo wypadnie w grudniu , w okresie okoloswiątecznym
powiedzial ze nie ma problemu bo ktos go zastąpi, tak samo nie bylo problemu ze skonczyly sie środki-to miala byc wizyta przed transferem a nie transfer
a tu nagle takie cos i zamiast stawic sie w klinice 10-12 dc mam przytjsc w 21 i dopiero łaskawie sprawdzą endometrium i wyznacza date transferu
ja bym nawet zaplacila za wizyte wczesniej:/ chociaz uwazam, ze nie powinnam
ale slyszalam ze jak sie za cos zaplaci to sie wypada z programu
moj mąz ma powtarzac wirusologie w ten piątek i ma tam przy okazji isc porozmawiac o tej sytuacji
ale watpie zeby cos zalatwil2017-endometrioza
2018-POF/POI
2018-decycja o KD , uzyskane 3 zarodki
2019-udany drugi criotransfer 3 dniowego zarodka z KD invimed ( intralipid, encorton, neoparin, acard, estrofem, luteina, progesterone besins)
porod w 38 t, ciąża zagrożona ( krwiak, skrócona szyjka)
2025-decyzja o KD invicta, kwalifikacja do refundacji z MZ -
No to średnio im to wyszło ale prawdę mówiąc podejrzewałam, że tak może być stąd moje zapytanie do Ciebie kilka dni temu. To jest mega wkurzające bo Nasze zdrowie i tak pozostawia pewnie wiele do życzenia po tych wszystkich podejściach a o pieniądzach to Nawet nie wspomnę...Baylee wrote:Jestem wściekła i smutna jednoczenie
Klinika wiedziała że nie ma już środków w tym roku,ale mimo to lekarz rozpisał mi wszystko pod transfer który miał byc na początku stycznia i miałam się stawić 10-12 DC żeby sprawdzić endometrium
Pytałam specjalnie klinikę po wizycie i tych zaleceniach czy nie będzie problemów i odpisywali że nie,że nawet w pierwszym tygodniu stycznia transfer będzie możliwy
Wiadomo że wtedy wizyta przed transferem wypadnie w grudniu o czym też widzieli bo zalecenia od lekarza są zapisane elektronicznie na moim koncie i były potwierdzane, nikt mi nie dał znać że coś zmieniają, nawet 4.12 rozmawiałam o tym przed histeroskopia
Zrobiłam mnóstwo badań ,w tym immunologicznych wiec drogich, łykam leki hormonalne i inne,robię scratching endometrium specjalne cykl wcześniej bo talk najbardziej zalecają co kosztuje mnie 800 zł ,każą mi się odezwać jak dostanę okres a kiedy piszę do nich odpisują mi że kwalifikacje w grudniu nie są możliwe
To do cholery nie wiedzieli o tym w październiku jak dostałam rozpiskę na branie leków itp? Już wtedy w październiku wiedzieli jaką mają sytuację
Czy ja łykam taka ilość tabletek dla zabawy?
Odpisałam że rozumiem że zapłodnienie zarodków może być w styczniu i transfer ale co ma to wspólnego z jakąś kwalifikacją do transferu bo chyba o to im chodzi? Po co ja od ponad miesiąca się do tego przygotowuje i wydaje na inne leki i badania? Jestem tak zła że mąż mnie musiał uspokajać, popłakałam się bo dla mnie to brak szacunku,jakaś zabawa zamiast poważnego traktowania
Napisali mi bez pytania czy mi to pasuje że lekarz będzie dzwonić o 15:40 i nikt nie zadzwonił ,nikt też mi nie odpisał jak odpisałam im że to nie jest w porządku i proszę o wyjaśnienie
Jeśli przesuną mi znowu o kolejny cykl to ja rezygnuje
Baylee lubi tę wiadomość
♀️♂️ obydwoje po 38
On - zdrowy
Ona: AMH (1.26-2.2023, 1.08-5.2023,O.26- 1.2024)
Allo:28.3
Cross:35.9
CMT:9%
przeciwciała: ujemne
V Leiden: ujemny
Czynnik II (protrombiny) brak mutacji
Czynnik VR2: brak mutacji
MTHFR: układ heterozygotyczny
Zespół łamliwego chromosomu X: brak
KirBxzdel2DL5,2DS1,2DS5,
Obydwoje HLA-C: C2C2
Pod opieką kliniki od 2023
3 próby na swoich komórkach, KRAKOVI
1)jedna blas,chora po PGT
2)nic nie dotrwało do5dob, Zoladex
3) mini stymu - no answer
DECYZJA KD (25l), INVICTA
6 kom, 4 blastocysty( 511,522,523), PGT: 3 ok
1 transfer: 11.2024 - beta 0
Atosiban na moją prośbę:
2 transfer: 03.2025- beta 0
Histeroskopia- stan zapalny endo(10 dni Metronidazol, Macmirror, Unidox)
3 tran: 06.2025, 8 t.c 💔
znowu:10 dni Metronidazol, Macmirror, Unidox
NOWA DAWCZYNI-25l
6 kom, 4 blas(2x:511,2x:522)
Po PGT: 2 ok (511 i 522)
Encorton, Accofil, Clexane,No spa,Prolutex
15.10 transfer 511
15 dpt: cb💔
Immunoglobuliny-ostatnia nadzieja🍀 -
Ehhh, straszna sytuacja:( Jednak na Twoim miejscu próbowałabym porozmawiać z kimś bardziej władnym. Przecież lekarz powinien wiedzieć jaki jest budżet i ile klinika ma kasy na koniec roku. Wiadomo, że część pacjentek właśnie nastawia się na koniec roku. Ja już z 2 miesiące temu się zastanawiam jak to będzie w gamecie, ostatecznie wypadłam z terminów grudniowych, ale też w internecie widziałam artykuły, że końca się pieniądze, a pacjentki zostają na lodzie. Niestety to nasze nadzieje, stresy, szprycownaie lekami , a na koniec takie przedmiotewe i bezemocjonalne podejście:(I najgorsze w tym wszystkim, że z własnej kieszeni nie można dołożyć, bo tak - wypada się wtedy z programu:(Baylee wrote:uwierz mi, ze mam na to ochotę ale boję sie, ze tym sobie jeszcze zaszkodzimy
niestety te kliniki robia sobie co chca
lekarz od poczatku wiedzial ze sprawdzanie endo wypadnie w grudniu , w okresie okoloswiątecznym
powiedzial ze nie ma problemu bo ktos go zastąpi, tak samo nie bylo problemu ze skonczyly sie środki-to miala byc wizyta przed transferem a nie transfer
a tu nagle takie cos i zamiast stawic sie w klinice 10-12 dc mam przytjsc w 21 i dopiero łaskawie sprawdzą endometrium i wyznacza date transferu
ja bym nawet zaplacila za wizyte wczesniej:/ chociaz uwazam, ze nie powinnam
ale slyszalam ze jak sie za cos zaplaci to sie wypada z programu
moj mąz ma powtarzac wirusologie w ten piątek i ma tam przy okazji isc porozmawiac o tej sytuacji
ale watpie zeby cos zalatwil
Baylee, Angelles lubią tę wiadomość
-
Baylee wrote:Jestem wściekła i smutna jednoczenie
Klinika wiedziała że nie ma już środków w tym roku,ale mimo to lekarz rozpisał mi wszystko pod transfer który miał byc na początku stycznia i miałam się stawić 10-12 DC żeby sprawdzić endometrium
Pytałam specjalnie klinikę po wizycie i tych zaleceniach czy nie będzie problemów i odpisywali że nie,że nawet w pierwszym tygodniu stycznia transfer będzie możliwy
Wiadomo że wtedy wizyta przed transferem wypadnie w grudniu o czym też widzieli bo zalecenia od lekarza są zapisane elektronicznie na moim koncie i były potwierdzane, nikt mi nie dał znać że coś zmieniają, nawet 4.12 rozmawiałam o tym przed histeroskopia
Zrobiłam mnóstwo badań ,w tym immunologicznych wiec drogich, łykam leki hormonalne i inne,robię scratching endometrium specjalne cykl wcześniej bo talk najbardziej zalecają co kosztuje mnie 800 zł ,każą mi się odezwać jak dostanę okres a kiedy piszę do nich odpisują mi że kwalifikacje w grudniu nie są możliwe
To do cholery nie wiedzieli o tym w październiku jak dostałam rozpiskę na branie leków itp? Już wtedy w październiku wiedzieli jaką mają sytuację
Czy ja łykam taka ilość tabletek dla zabawy?
Odpisałam że rozumiem że zapłodnienie zarodków może być w styczniu i transfer ale co ma to wspólnego z jakąś kwalifikacją do transferu bo chyba o to im chodzi? Po co ja od ponad miesiąca się do tego przygotowuje i wydaje na inne leki i badania? Jestem tak zła że mąż mnie musiał uspokajać, popłakałam się bo dla mnie to brak szacunku,jakaś zabawa zamiast poważnego traktowania
Napisali mi bez pytania czy mi to pasuje że lekarz będzie dzwonić o 15:40 i nikt nie zadzwonił ,nikt też mi nie odpisał jak odpisałam im że to nie jest w porządku i proszę o wyjaśnienie
Jeśli przesuną mi znowu o kolejny cykl to ja rezygnuje
Każdą klinikę, która postępuje w ten sposób należy omijać szerokim łukiem. Gdzie podziało się "NIE SZKODZIĆ"?
W jaki sposób mamy budować zaufanie pomiędzy nami a lekarzami, zwłaszcza w tak intymnych sprawach?
W niektórych wypadkach, tam gdzie szeleszczą pieniądze, etyka i dobro pacjenta schodzą na drugi plan.
Proponuję założyć osobny wątek i tam wpisać doświadczenia z takimi klinikami, by wszyscy wiedzieli kogo unikać.
Ja mam swoje złe doświadczenia z jedną z klinik, ale rozeszło się po kościach.
Baylee, Angelles, Raija86 lubią tę wiadomość
wiem więcej -
Baylee, jeśli mogę coś doradzić, to poproście od razu o spotkanie z dyrektor kliniki. Nie rozmawiajcie z koordynatorka czy lekarzem. Dobrze, jakbyś tez miała od lekarza potwierdzenie, że ze względów medycznych (np brane leki) transfer powinien odbyć się w tym cyklu.Baylee wrote:uwierz mi, ze mam na to ochotę ale boję sie, ze tym sobie jeszcze zaszkodzimy
niestety te kliniki robia sobie co chca
lekarz od poczatku wiedzial ze sprawdzanie endo wypadnie w grudniu , w okresie okoloswiątecznym
powiedzial ze nie ma problemu bo ktos go zastąpi, tak samo nie bylo problemu ze skonczyly sie środki-to miala byc wizyta przed transferem a nie transfer
a tu nagle takie cos i zamiast stawic sie w klinice 10-12 dc mam przytjsc w 21 i dopiero łaskawie sprawdzą endometrium i wyznacza date transferu
ja bym nawet zaplacila za wizyte wczesniej:/ chociaz uwazam, ze nie powinnam
ale slyszalam ze jak sie za cos zaplaci to sie wypada z programu
moj mąz ma powtarzac wirusologie w ten piątek i ma tam przy okazji isc porozmawiac o tej sytuacji
ale watpie zeby cos zalatwil
Angelles lubi tę wiadomość
-
dzięki Cara, tak zrobię.
A może z doświadczenia kojarzycie kiedy na cyklu sztucznym warto sprawdzić progesteronu albo estradiol?
Jestem teraz w 3 dcWiadomość wyedytowana przez autora: 16 grudnia 2025, 13:55
2017-endometrioza
2018-POF/POI
2018-decycja o KD , uzyskane 3 zarodki
2019-udany drugi criotransfer 3 dniowego zarodka z KD invimed ( intralipid, encorton, neoparin, acard, estrofem, luteina, progesterone besins)
porod w 38 t, ciąża zagrożona ( krwiak, skrócona szyjka)
2025-decyzja o KD invicta, kwalifikacja do refundacji z MZ -
Baylee wrote:dzięki Cara, tak zrobię.
A może z doświadczenia kojarzycie kiedy na cyklu sztucznym warto sprawdzić progesteronu albo estradiol?
Jestem teraz w 3 dc
Sprawdzają w dniu transferu dopiero i potem podczas weryfikacji po transferze.
Baylee lubi tę wiadomość
Ona 43
tarczyca zdrowa,
brak endometriozy,
kariotyp prawidłowy
brak chorób przewlekłych
homocysteina w normie
On 44
cukrzyca II typu - avamina, amaryl
kariotyp prawidłowy
morfologia 3%
całkowita liczba plemników 279,9 ml/ejak.
ruchliwość 63%
fragmentacja 85,81% prawidłowych
05.2023 poronienie zatrzymane ciąża naturalna
AMH 04.2024 -2,17 ng/ml
IVF 08.2024 słaba odpowiedź na stymulację - 2 oocyty, oba nieprawidłowe
IVF 09.2024 uzyskano 4 oocyty, dwa przetrwały do 5 doby. transfer świeży - nieudany, drugi zarodek nieprawidłowy
IVF 10.2024 uzyskano 6 komórek, 4 dojrzałe, 2 zarodki w 5 dobie oba nieprawidłowe
histeroskopia - wynik niejednoznaczny (mała ilość materiału do badania) -wprowadzono 3 rodzaje antybiotyków
IVF 02.2025 start procedury z KD
AMH 01.2025 0.96 ng/ml
6 komórek zapłodnionych, 5 zarodków uzyskanych, 3 zbadane, 1 nieprawidłowy. 2 zdrowe zarodki
transfer nr 2 - 4.08
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH



