In vitro z komórką dawczyni
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja jak bym miala top zarodki, to chyba tez bym tak zrobila. Ale niestety zostały nam średniej/slabej klasy blastki z 6 doby, najlepszy już wykorzystany i dał tylko cb. Wiem, że oczywiscie każdy zarodek to szansa, ale jednak słabsza klasa i późniejszy rozwój też mogą być związane z wadami. Oczywiście teraz żałujemy, ze nie robiliśmy PGTa, ale czasu nie cofniemy 🤷♀️Valletta wrote:Ja trochę zaryzykowałam bo podaliśmy immuno bez badania pgta, trochę licząc na to,że młoda dawczyni i mąż bez problemów zdrowotnych..
Więc w tej procedurze nie zdecydujemy się chyba jeszcze na immunoglobuliny. Nawet chyba 2 najsłabsze zarodki będę chciala zabrać razem, żeby nie męczyć się z lekami immuno dwa razy.
No ale na razie nie powinnam o tym myśleć, przede mną pojedynczy transfer w kwietniu i oby w końcu udany 😉 Szczególnie, że zaczynam dzis 6 tyg immunosupresji, wiec chcę wierzyć, że bedzie to po coś
WiosnyFanka, Valletta, Olamonola, Angelles lubią tę wiadomość
-
Cara,Cara wrote:Ja jak bym miala top zarodki, to chyba tez bym tak zrobila. Ale niestety zostały nam średniej/slabej klasy blastki z 6 doby, najlepszy już wykorzystany i dał tylko cb. Wiem, że oczywiscie każdy zarodek to szansa, ale jednak słabsza klasa i późniejszy rozwój też mogą być związane z wadami. Oczywiście teraz żałujemy, ze nie robiliśmy PGTa, ale czasu nie cofniemy 🤷♀️
Więc w tej procedurze nie zdecydujemy się chyba jeszcze na immunoglobuliny. Nawet chyba 2 najsłabsze zarodki będę chciala zabrać razem, żeby nie męczyć się z lekami immuno dwa razy.
No ale na razie nie powinnam o tym myśleć, przede mną pojedynczy transfer w kwietniu i oby w końcu udany 😉 Szczególnie, że zaczynam dzis 6 tyg immunosupresji, wiec chcę wierzyć, że bedzie to po coś
A już wiesz kiedy dokładnie w kwietniu transfer?
Ja za miesiąc. Jutro zastrzyk i start leków.
A ile przed transferem zwiększasz dawkę Encortonu - wtedy masz dawkę rano i wieczorem po 5mg?
Bo ja brałam jednorazowo 10mg - od dnia transferu...ciekawe czy to trochę nie za późno.
Cytokiny miałam w miarę. Po antybiotykoterapii cross match mocno zjechał w dół. ANA ok. Ale jakby nie było Hashimoto, POF i podniesione NK. -
Assia, jeśli nic sie nie wykrzaczy po drodze, to po drugim zastrzyku Diphereline za 2 tyg zaczynam estrofem do transferu, transfer myślę że po 20.04. W międzyczasie powtórka badania cross i podanie w Czechach PRP do endometrium.
Co do Encortonu to 5 mg o g.8 i 5 mg o g.16.
Asssia lubi tę wiadomość
-
Giosiek wrote:Moja dawczyni też była młoda (23 lata) i też lekarz nie widział wskazań do PGT.
Ja jednak się uparłam, bo nie chciałam ponownie przeżywać tego, co wcześniej (ciąża z poprzedniej procedury KD poroniona w 18 tygodniu).
Ostatecznie wyszło, że lekarz miał rację, bo wszystkie wysłane do badania zarodki okazały się zdrowe. Mimo to, nigdy nie pożałowałam mojej decyzji o PGT, ani wydanych na to pieniędzy.
Dzięki badaniu wiedziałam, że w razie kolejnego niepowodzenia, nie będzie można zwalić winy na wadliwy zarodek, tylko trzeba będzie pogłębić moją diagnostykę. A gdy się udało, to byłam dużo spokojniejsza o przebieg ciąży.
Ten spokój był wart każdych pieniędzy 😊
PS. Płaciłam 400 € za każdy zarodek. Moim zdaniem, to wcale nie było tak dużo, w porównaniu do kosztów całej procedury.
Podpisuję się obiema rękami pod tym co napisałaś. Ja też nigdy nie żałowałam ani jednej wydanej złotówki na PGTA. U nas dawczyni 26 lat - na 6 zarodków 2 były z wadami i nie nadawały się do transferu (w tym jeden najwyższej klasy). Zresztą przystępując do ostatniej procedury od razu na pierwszej wizycie powiedziałam lekarzowi, że trafiłam do nich, ponieważ chcę podejść do procedury AK z badaniem zarodków. Lekarz prowadzący nie miał żadnych obiekcji - być może dlatego że wcześniejsze procedury z AK skończyły się niepowodzeniami i dlatego, że od razu powiedziałam, że do transferu zgodnie z zaleceniami immunologa będę podchodziła na immunoglobulinach, które są mega drogie.
Cara, Giosiek, Angelles lubią tę wiadomość
Starania od 2019.
ET zarodek 3-dniowy: beta 0;
FET 5AA KD (Encorton): beta 0;
FET 4AA KD (Encorton, Atosiban, Neoparin, Embryoglue): beta 0;
FET 3AA KD (Accofil, Atosiban, Neoparin, Embryoglue): beta 0;
FET 4AB KD (Immunoglobuliny, Neoparin, Embryoglue): przy beta 2500 ciąża pozamaciczna;
FET HB/2 po PGT-A KD (Immunoglobuliny, Neoparin): 8dpt - beta 110; 10dpt - beta 254; 12dpt - beta 468; 14dpt - beta 1024; 17dpt - beta 3987 (pęcherzyk w macicy);
31dpt (7+2): CRL - 10,5mm i mamy serduszko;
8+1: CRL - 1,73cm;
11+5: CRL - 5,00cm (Nifty ok, Pappa ok. Będzie chłopak);
13+6: CRL - 7,97cm
21+4: połowkowe (475g Człowieka)
35+5: narodziny synusia - 2450g

-
Dziewczyny, z naturalnych starań nic nie wyszło bo we wtorek dostałam miesiączka. Troszkę dziwnie w sumie bo dostałam ją wieczorem a ten wieczór to miałbyc pierwszy dzień bez leku cyklo prognyva więc liczyłam że miesiączka przyjdzie za kilka dni dopiero … ale widać coś nie zadziałało.
Pojechałam więc na wizytę do lekarza. Okazało się, że znaleźli dawczynię w międzyczasie i zapłodnili jej komórki. Czekamy teraz na ich rozwój. U mnie znów magicznym sposobem pojawili się dwa pęcherzyki, dostałam więc letrozl do stymulacji. Zdecydowaliśmy się na dawczynię głównie z powodu, że od pół roku nie miałam już żadnych pęcherzyków do stymulacji.
I teraz możliwe są kilka scenariuszy:
1) moje pęcherzyki urosną i powstaną zarodki z komórek dawczyni
2) moje pęcherzyki nie urosną i nie powstaną zarodki
3) moje pęcherzyki urosną i nie powstaną zarodki
4) moje pęcherzyki nie urosną i powstaną zarodki
Wszystsko się okaze ale … czy jesli ja jestem już w tym programie rządowym to nawet gdyby moje pęcherzyki urosły to coś można z nim wowoczas zrobić? Czy zostają nam tylko naturalne starania?Kriobank Białystok
07.08.2021 punkcja
12.08.2021 transfer dwóch 5dniowych zarodków 4BB; został 1 ❄️
🍀 6 dpt beta 48,progesteron 38
🍀 8 dpt beta 143, progesteron 51
🍀10 dpt beta 347, progesteron 48 (inne laboratorium)
🍀12 dpt beta 761, progesteron 60
🍀16 dpt beta 2360, progesteron 34
🍀19 dpt beta 6177, progesteron 47
🍀21 dpt beta 8079, progesteron 49
🍀25 dpt beta 23125, progesteron 50
27.09 => 9t2d maluch mierzy już 2,5cm, serduszko bije mocno 180 u/m
04.10=> 10t2d maluch mierzy już 3,8cm, serduszko bije 181 u/m
19.10 => Sanko i Nifty => zdrowy chłopak 💚💚💚
19.10 => USG genetyczne => wszystko dobrze, maluch mierzy już 6,5 cm, serduszko bije 169 ud/m
Maj 2022 Oto jestem 💗💗💗

-
U mnie było tak że góra pęcherzyk był i lekarz żaden z 2 klinik nie chcieli mnie za bardzo stymulować. Więc przetrawiłam to i zgodziłam się na AK. Transfer się udał ale poronilam I 3 cykle po poronieniu z ak zaszłam naturalnie w ciążę. Nawet za bardzo się nie staraliśmy bo mąż za granicą pracuje ale jakoś się przypadkiem udało.Evie wrote:Dziewczyny, z naturalnych starań nic nie wyszło bo we wtorek dostałam miesiączka. Troszkę dziwnie w sumie bo dostałam ją wieczorem a ten wieczór to miałbyc pierwszy dzień bez leku cyklo prognyva więc liczyłam że miesiączka przyjdzie za kilka dni dopiero … ale widać coś nie zadziałało.
Pojechałam więc na wizytę do lekarza. Okazało się, że znaleźli dawczynię w międzyczasie i zapłodnili jej komórki. Czekamy teraz na ich rozwój. U mnie znów magicznym sposobem pojawili się dwa pęcherzyki, dostałam więc letrozl do stymulacji. Zdecydowaliśmy się na dawczynię głównie z powodu, że od pół roku nie miałam już żadnych pęcherzyków do stymulacji.
I teraz możliwe są kilka scenariuszy:
1) moje pęcherzyki urosną i powstaną zarodki z komórek dawczyni
2) moje pęcherzyki nie urosną i nie powstaną zarodki
3) moje pęcherzyki urosną i nie powstaną zarodki
4) moje pęcherzyki nie urosną i powstaną zarodki
Wszystsko się okaze ale … czy jesli ja jestem już w tym programie rządowym to nawet gdyby moje pęcherzyki urosły to coś można z nim wowoczas zrobić? Czy zostają nam tylko naturalne starania? -
Evie, nie mam pojęcia jak to jest, jak jest się w programie rządowym... Kiedyś możliwa byla procedura mieszana, tzn. jednoczesne zapłodnienie komorek dawczyni i wlasnych pobranych w punkcji, a potem transferowanie tego co powstanie. Ale nie wiem, czy możliwa jest komercyjna część procedury a własnych komórkach jak się korzysta z KD w ramach rządowego programu. Chyba najlepiej, jak zapytasz w kliniceEvie wrote:Dziewczyny, z naturalnych starań nic nie wyszło bo we wtorek dostałam miesiączka. Troszkę dziwnie w sumie bo dostałam ją wieczorem a ten wieczór to miałbyc pierwszy dzień bez leku cyklo prognyva więc liczyłam że miesiączka przyjdzie za kilka dni dopiero … ale widać coś nie zadziałało.
Pojechałam więc na wizytę do lekarza. Okazało się, że znaleźli dawczynię w międzyczasie i zapłodnili jej komórki. Czekamy teraz na ich rozwój. U mnie znów magicznym sposobem pojawili się dwa pęcherzyki, dostałam więc letrozl do stymulacji. Zdecydowaliśmy się na dawczynię głównie z powodu, że od pół roku nie miałam już żadnych pęcherzyków do stymulacji.
I teraz możliwe są kilka scenariuszy:
1) moje pęcherzyki urosną i powstaną zarodki z komórek dawczyni
2) moje pęcherzyki nie urosną i nie powstaną zarodki
3) moje pęcherzyki urosną i nie powstaną zarodki
4) moje pęcherzyki nie urosną i powstaną zarodki
Wszystsko się okaze ale … czy jesli ja jestem już w tym programie rządowym to nawet gdyby moje pęcherzyki urosły to coś można z nim wowoczas zrobić? Czy zostają nam tylko naturalne starania? -
Nie ma takiej procedury w programie rządowym.Cara wrote:Evie, nie mam pojęcia jak to jest, jak jest się w programie rządowym... Kiedyś możliwa byla procedura mieszana, tzn. jednoczesne zapłodnienie komorek dawczyni i wlasnych pobranych w punkcji, a potem transferowanie tego co powstanie. Ale nie wiem, czy możliwa jest komercyjna część procedury a własnych komórkach jak się korzysta z KD w ramach rządowego programu. Chyba najlepiej, jak zapytasz w klinice
-
Ja stałam pod znakiem zapytania, czy robić stymulację własnych komórek, bo jakoś mnie obrodziło mocno jednego miesiąca i jeden lekarz namawiał, czy korzystać z ak. W invicta trzeba było zdecydować się na konkretną procedurę od razu, bo ta informacja szła z góry do ministerstwa. Wnioskuję, że skoro jest wybrana już dawczyni, to procedura z ak już ruszyła i nie można jej zmienić.Evie wrote:Dziewczyny, z naturalnych starań nic nie wyszło bo we wtorek dostałam miesiączka. Troszkę dziwnie w sumie bo dostałam ją wieczorem a ten wieczór to miałbyc pierwszy dzień bez leku cyklo prognyva więc liczyłam że miesiączka przyjdzie za kilka dni dopiero … ale widać coś nie zadziałało.
Pojechałam więc na wizytę do lekarza. Okazało się, że znaleźli dawczynię w międzyczasie i zapłodnili jej komórki. Czekamy teraz na ich rozwój. U mnie znów magicznym sposobem pojawili się dwa pęcherzyki, dostałam więc letrozl do stymulacji. Zdecydowaliśmy się na dawczynię głównie z powodu, że od pół roku nie miałam już żadnych pęcherzyków do stymulacji.
I teraz możliwe są kilka scenariuszy:
1) moje pęcherzyki urosną i powstaną zarodki z komórek dawczyni
2) moje pęcherzyki nie urosną i nie powstaną zarodki
3) moje pęcherzyki urosną i nie powstaną zarodki
4) moje pęcherzyki nie urosną i powstaną zarodki
Wszystsko się okaze ale … czy jesli ja jestem już w tym programie rządowym to nawet gdyby moje pęcherzyki urosły to coś można z nim wowoczas zrobić? Czy zostają nam tylko naturalne starania? -
To wiem, ale chyba Evie chodzi o ewentualną możliwość oplacenia z własnych środkow częsci na własnych komórkach... Przynajmniej tak to zrozumiałam;)glodia wrote:Nie ma takiej procedury w programie rządowym.
Kiedyś warunkiem korzystania z programu rządowego była rezygnacja z innych programów komercyjnych, wiec teoretycznie nie można tego łączyć, o ile nic się nie zmieniło. -
Ja też od razu zostałam zakwalifikowana do ak i nie mogła byc brana opcją stymulacjiglodia wrote:Ja stałam pod znakiem zapytania, czy robić stymulację własnych komórek, bo jakoś mnie obrodziło mocno jednego miesiąca i jeden lekarz namawiał, czy korzystać z ak. W invicta trzeba było zdecydować się na konkretną procedurę od razu, bo ta informacja szła z góry do ministerstwa. Wnioskuję, że skoro jest wybrana już dawczyni, to procedura z ak już ruszyła i nie można jej zmienić.
-
Ja miałam transfer w kwietniu, trzymam kciuki za ciebie -oby też okazał się szczęśliwy!Cara wrote:Ja jak bym miala top zarodki, to chyba tez bym tak zrobila. Ale niestety zostały nam średniej/slabej klasy blastki z 6 doby, najlepszy już wykorzystany i dał tylko cb. Wiem, że oczywiscie każdy zarodek to szansa, ale jednak słabsza klasa i późniejszy rozwój też mogą być związane z wadami. Oczywiście teraz żałujemy, ze nie robiliśmy PGTa, ale czasu nie cofniemy 🤷♀️
Więc w tej procedurze nie zdecydujemy się chyba jeszcze na immunoglobuliny. Nawet chyba 2 najsłabsze zarodki będę chciala zabrać razem, żeby nie męczyć się z lekami immuno dwa razy.
No ale na razie nie powinnam o tym myśleć, przede mną pojedynczy transfer w kwietniu i oby w końcu udany 😉 Szczególnie, że zaczynam dzis 6 tyg immunosupresji, wiec chcę wierzyć, że bedzie to po coś
Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 marca, 13:47
Cara, Asssia lubią tę wiadomość
-
Komanuss wrote:Ja też od razu zostałam zakwalifikowana do ak i nie mogła byc brana opcją stymulacji
Ok dzięki za info.Kriobank Białystok
07.08.2021 punkcja
12.08.2021 transfer dwóch 5dniowych zarodków 4BB; został 1 ❄️
🍀 6 dpt beta 48,progesteron 38
🍀 8 dpt beta 143, progesteron 51
🍀10 dpt beta 347, progesteron 48 (inne laboratorium)
🍀12 dpt beta 761, progesteron 60
🍀16 dpt beta 2360, progesteron 34
🍀19 dpt beta 6177, progesteron 47
🍀21 dpt beta 8079, progesteron 49
🍀25 dpt beta 23125, progesteron 50
27.09 => 9t2d maluch mierzy już 2,5cm, serduszko bije mocno 180 u/m
04.10=> 10t2d maluch mierzy już 3,8cm, serduszko bije 181 u/m
19.10 => Sanko i Nifty => zdrowy chłopak 💚💚💚
19.10 => USG genetyczne => wszystko dobrze, maluch mierzy już 6,5 cm, serduszko bije 169 ud/m
Maj 2022 Oto jestem 💗💗💗

-
Cara wrote:To wiem, ale chyba Evie chodzi o ewentualną możliwość oplacenia z własnych środkow częsci na własnych komórkach... Przynajmniej tak to zrozumiałam;)
Kiedyś warunkiem korzystania z programu rządowego była rezygnacja z innych programów komercyjnych, wiec teoretycznie nie można tego łączyć, o ile nic się nie zmieniło.
Tak, dokładnie. Czy mogą mnie np wykluczyć z tej procedury i na wypadek gdyby się okazało, że są zarodki z komórki dawczyni to je nijako gdzieś przetrzymać a zrobić procedurę na moich. Nie mam problemu z uregulowaniem należności za wizytę, ewentualna punkcję itp. Z leków to i tak jestem tylko na letrozolu . Ale chyba za dużo niewiadomych na ten moment , zobaczymy za tydzień jaki mamy status.
Jakoś wydaje mi się mało realne zajście w naturalna ciążę więc raczej szanse są tylko w invitro. A mając swoje komórki , choć wiem jakie są szanse, to ciężko byłoby odrzucić taką szansę …. Stąd tyle pytań …Kriobank Białystok
07.08.2021 punkcja
12.08.2021 transfer dwóch 5dniowych zarodków 4BB; został 1 ❄️
🍀 6 dpt beta 48,progesteron 38
🍀 8 dpt beta 143, progesteron 51
🍀10 dpt beta 347, progesteron 48 (inne laboratorium)
🍀12 dpt beta 761, progesteron 60
🍀16 dpt beta 2360, progesteron 34
🍀19 dpt beta 6177, progesteron 47
🍀21 dpt beta 8079, progesteron 49
🍀25 dpt beta 23125, progesteron 50
27.09 => 9t2d maluch mierzy już 2,5cm, serduszko bije mocno 180 u/m
04.10=> 10t2d maluch mierzy już 3,8cm, serduszko bije 181 u/m
19.10 => Sanko i Nifty => zdrowy chłopak 💚💚💚
19.10 => USG genetyczne => wszystko dobrze, maluch mierzy już 6,5 cm, serduszko bije 169 ud/m
Maj 2022 Oto jestem 💗💗💗

-
Wg mnie komercyjne działanie wyklucza z invitro MZ. Tzn. Tak było kiedyś...jak rozważałam opcje podejścia do KD, a w między czasie próby na własnych, jak szukali mi dawczyni...Ale to może już się pozmieniało:)Evie wrote:Tak, dokładnie. Czy mogą mnie np wykluczyć z tej procedury i na wypadek gdyby się okazało, że są zarodki z komórki dawczyni to je nijako gdzieś przetrzymać a zrobić procedurę na moich. Nie mam problemu z uregulowaniem należności za wizytę, ewentualna punkcję itp. Z leków to i tak jestem tylko na letrozolu . Ale chyba za dużo niewiadomych na ten moment , zobaczymy za tydzień jaki mamy status.
Jakoś wydaje mi się mało realne zajście w naturalna ciążę więc raczej szanse są tylko w invitro. A mając swoje komórki , choć wiem jakie są szanse, to ciężko byłoby odrzucić taką szansę …. Stąd tyle pytań …
Evie lubi tę wiadomość
-
My korzystaliśmy teraz z procedury komercyjnej, po dwóch procedurach z programu rządowego z komórka dawczyni bo program przewiduje tylko dwie procedury. Ale otrzymałam informację, ze jeżeli chcielibysmy skorzystać z opcji adopcji zarodka w ramach programu, to samo to ze po procedurze rządowej korzystaliśmy juz z komercyjnej nie wyklucza Nas z programu.
-
No bo skończyliście jedno i macie opcje na AZ. Ale jak są podpisane papiery na KD to chyba nie można komercyjnie próbować na swoich.Nikki0304 wrote:My korzystaliśmy teraz z procedury komercyjnej, po dwóch procedurach z programu rządowego z komórka dawczyni bo program przewiduje tylko dwie procedury. Ale otrzymałam informację, ze jeżeli chcielibysmy skorzystać z opcji adopcji zarodka w ramach programu, to samo to ze po procedurze rządowej korzystaliśmy juz z komercyjnej nie wyklucza Nas z programu.
-
hej dziewczyny wpadam tu nowa czy
miała któraś przypadek ze zarodki padały po 3 dobie ? mamy 2 blastocysty 6 doby średniej jakości . wcześniej 5 transferów nie udanych z takich zarodków . i czy tu wchodzi adopcja komórki w grę czy plemników ? badania pokazują AMH ok i nasienie ok gdzie może być problem? -
Ciężko stwierdzić ją na cechy fenotypowe nie patrzyłam. Nawet zgodziłam się na inną grupę krwi. Dawczyni miała 30 lat i potwierdzona płodność. W efekcie mieliśmy 2 zarodkiem z 6 komórek i pierwszy transfer prawdopodobnie wada genetyczna poronilamNikki0304 wrote:Która dawczyni lepsza 25 lat czy 31, cechy fenotypowe podobne. Jak bylo u Was?
Nikki0304 lubi tę wiadomość




