IN VITRO z niskim AMH
-
WIADOMOŚĆ
-
Bea77 wrote:No tak, każdy ma inne podejście. Ja bym chciała wiedzieć.
Wlasnie ważne, żeby mieć to samo podejście co partner. żeby kazdy dobrze czuł sie z podjęta decyzją.Bea77 lubi tę wiadomość
Najszczęśliwsza podwójna mama na całym świecie
POF, Hashimoto,
MTHFR C677T nieprawidlowa heterozygota CT
PAI-1 nieprawidłowa heterozygota 4G/5G
po leczeniu immunosupresyjnym
I ET
II ET szczęśliwy -
Lil_M podziwiam Twoją cierpliwość!!! U mnie cierpliwość to raczej słaba strona...Najszczęśliwsza podwójna mama na całym świecie
POF, Hashimoto,
MTHFR C677T nieprawidlowa heterozygota CT
PAI-1 nieprawidłowa heterozygota 4G/5G
po leczeniu immunosupresyjnym
I ET
II ET szczęśliwy -
nick nieaktualnyKadetka wrote:Wlasnie ważne, żeby mieć to samo podejście co partner. żeby kazdy dobrze czuł sie z podjęta decyzją.
Hahahahaha, tak daleko to jeszcze nie zaszliśmy żeby ustalać takie szczegóły z mężem. Póki co z uporem maniaka poddaję się stymulacjom.
Myślę, że jeśli kolejna w Novum się nie uda, to na jesieni, po urlopie pomyślimy na serio czy KD, gdzie KD i wszystko co związane z tą decyzją. Mnie kusi Ukraina, właśnie dlatego że pokazują zdjęcia dorosłych dawczyń. Niby jest to anonimowe, ale jaka tam anonimowość jak zdjęcia pokazują. Ja mam zamiar się pytać czy dawczyni byłaby otwarta na poznanie mojego dziecka w przyszłości ewentualnie. Nie mówię, że posłałabym dziecko na poszukiwania, ale chciałabym mieć taką opcję, że jak dziecko będzie chciało to będzie miało możliwość zaspokoić swoją ciekawość. Nie boję się tego.
-
Hej dziewczyny. Podczytuje juz was jakis czas bo niestety dopadl mnie podobnie jak Lil_m i Kadetke POF. Wiadomosc o tym mnie zalamala. Nadeszla miesiac po slubie i od razu z grubej rury: fsh-35; amh <0.01; wiek: 27 lat. Zadnych objawow menopauzy nie mialam. Od zawsze mialam nieregularne miesiaczka ale ilekroc bylam u lekarzy to zawsze tlumaczyli sie hashimoto na ktore rowniez choruje. Zadnemu "baranowi" nie przyszlo do glowy zeby sprawdzic poziom podstawowych hormonow bo na usg pecherzyki zawsze si pojawialy, jajniki prawidlowej wielkosci. jak trafilam do lekarza od ktorego oczekiwalam pomocy to ten na widok wynikow zalamal rece i zapropowal in vitro z kd lub adopcje. Kolejni lekarze diagnoze potwierdzili. Lekarz u ktorego lecze sie obecnie dal mi jednak szanse, bo jest pod wrazeniem ze ciagle pecherzyki sie pojawiaja. Podeszlam do punkcji dwoch pecherzykow jednak okazaly sie puste. Obecnie biore od 3 do 7 dc symletrol i zobaczymy jak na niego zareaguje. Oprocz tego biore dhea i wit d3. Oboje z mezem jestesmy pogodzeni z wizja kd ale wczesniej sprobujemy jeszcze mezoterapii chociaz co do tej ostatniej to nie ukrywam ze czekam na opinie dziewczyn ktore nie dawno sie jej poddaly. Dolaczam do was bo wszyscy wokol maja dzieci, mimo ze przyjaciele mnie wspieraja to jednak problemu nie rozumieja. Z wami bedzie mi latwiej.
Bea77, Alberta, aksa, Niezapominajka5 lubią tę wiadomość
POF/ AMH 0.01 -
nick nieaktualnyMola_90 wrote:Hej dziewczyny. Podczytuje juz was jakis czas bo niestety dopadl mnie podobnie jak Lil_m i Kadetke POF. Wiadomosc o tym mnie zalamala. Nadeszla miesiac po slubie i od razu z grubej rury: fsh-35; amh <0.01; wiek: 27 lat. Zadnych objawow menopauzy nie mialam. Od zawsze mialam nieregularne miesiaczka ale ilekroc bylam u lekarzy to zawsze tlumaczyli sie hashimoto na ktore rowniez choruje. Zadnemu "baranowi" nie przyszlo do glowy zeby sprawdzic poziom podstawowych hormonow bo na usg pecherzyki zawsze si pojawialy, jajniki prawidlowej wielkosci. jak trafilam do lekarza od ktorego oczekiwalam pomocy to ten na widok wynikow zalamal rece i zapropowal in vitro z kd lub adopcje. Kolejni lekarze diagnoze potwierdzili. Lekarz u ktorego lecze sie obecnie dal mi jednak szanse, bo jest pod wrazeniem ze ciagle pecherzyki sie pojawiaja. Podeszlam do punkcji dwoch pecherzykow jednak okazaly sie puste. Obecnie biore od 3 do 7 dc symletrol i zobaczymy jak na niego zareaguje. Oprocz tego biore dhea i wit d3. Oboje z mezem jestesmy pogodzeni z wizja kd ale wczesniej sprobujemy jeszcze mezoterapii chociaz co do tej ostatniej to nie ukrywam ze czekam na opinie dziewczyn ktore nie dawno sie jej poddaly. Dolaczam do was bo wszyscy wokol maja dzieci, mimo ze przyjaciele mnie wspieraja to jednak problemu nie rozumieja. Z wami bedzie mi latwiej.
Ciężko w tak młodym wieku się mierzyć z takim wyzwaniem. Bardzo Ci współczuję. Mi, "starej" ciężko a co dopiero jak się ma 27 lat.
Witaj! Trzymam kciuki za Wasze leczenie!
-
Bea77 w takim razie porozmawiaj z mężem bo warto co jeśli wyrazi takie zdanie jak moja.? Nie zdecydujecie sie? Czy bedziesz statala sie :"przekabacić " go?
U nas rozmowy na ten temat byly jeszcze przed podjęciem decyzji. .. mysle ze miały też na nią pewien wplyw..
I druga rzecz..zdjęcia dawczyń.. takze aktualne sa w Invimedzie w bazie.. dawczyni decyduje czy daje z dziecinstwa czy aktualne i w sumie jest pol na pol.. ja akurat wolalabym zeby zdjec nie bylo.. wiec widac roznimy sieNajszczęśliwsza podwójna mama na całym świecie
POF, Hashimoto,
MTHFR C677T nieprawidlowa heterozygota CT
PAI-1 nieprawidłowa heterozygota 4G/5G
po leczeniu immunosupresyjnym
I ET
II ET szczęśliwy -
Mola_90 wrote:Hej dziewczyny. Podczytuje juz was jakis czas bo niestety dopadl mnie podobnie jak Lil_m i Kadetke POF. Wiadomosc o tym mnie zalamala. Nadeszla miesiac po slubie i od razu z grubej rury: fsh-35; amh <0.01; wiek: 27 lat. Zadnych objawow menopauzy nie mialam. Od zawsze mialam nieregularne miesiaczka ale ilekroc bylam u lekarzy to zawsze tlumaczyli sie hashimoto na ktore rowniez choruje. Zadnemu "baranowi" nie przyszlo do glowy zeby sprawdzic poziom podstawowych hormonow bo na usg pecherzyki zawsze si pojawialy, jajniki prawidlowej wielkosci. jak trafilam do lekarza od ktorego oczekiwalam pomocy to ten na widok wynikow zalamal rece i zapropowal in vitro z kd lub adopcje. Kolejni lekarze diagnoze potwierdzili. Lekarz u ktorego lecze sie obecnie dal mi jednak szanse, bo jest pod wrazeniem ze ciagle pecherzyki sie pojawiaja. Podeszlam do punkcji dwoch pecherzykow jednak okazaly sie puste. Obecnie biore od 3 do 7 dc symletrol i zobaczymy jak na niego zareaguje. Oprocz tego biore dhea i wit d3. Oboje z mezem jestesmy pogodzeni z wizja kd ale wczesniej sprobujemy jeszcze mezoterapii chociaz co do tej ostatniej to nie ukrywam ze czekam na opinie dziewczyn ktore nie dawno sie jej poddaly. Dolaczam do was bo wszyscy wokol maja dzieci, mimo ze przyjaciele mnie wspieraja to jednak problemu nie rozumieja. Z wami bedzie mi latwiej.
Mola_90 witaj u mnie wiadomość przyszła w wieku 29 lat .. w trakcie przygotowań do ślubu... jak iść do ołtarza i ślubować "że chce się przyjąć potomstwo którym nas Bóg obdarzy" słysząc od kolejnych "specjalistów" że nie ma nadziei... ?
Jeśli jest szansa - próbuj! Walcz i nie trać czasu bo u nas on naprawdę działa na niekorzyść... FSH miałaś 35.. ja miałam 108!
mi nikt nie proponował mezoterapi.. nie wiedziałam o czymś takim.. podobnie jak o KD.. ale wujek GOOGLE wie wszytsko
KD to nie koniec świata.. to szansa..teraz tak na to patrzę .. ale potrzebowałam duuużo czasu...
Będzie dobrze! Trzymam kciuki! nie jesteś sama
Najszczęśliwsza podwójna mama na całym świecie
POF, Hashimoto,
MTHFR C677T nieprawidlowa heterozygota CT
PAI-1 nieprawidłowa heterozygota 4G/5G
po leczeniu immunosupresyjnym
I ET
II ET szczęśliwy -
nick nieaktualnyKadetka wrote:Bea77 w takim razie porozmawiaj z mężem bo warto co jeśli wyrazi takie zdanie jak moja.? Nie zdecydujecie sie? Czy bedziesz statala sie :"przekabacić " go?
U nas rozmowy na ten temat byly jeszcze przed podjęciem decyzji. .. mysle ze miały też na nią pewien wplyw..
I druga rzecz..zdjęcia dawczyń.. takze aktualne sa w Invimedzie w bazie.. dawczyni decyduje czy daje z dziecinstwa czy aktualne i w sumie jest pol na pol.. ja akurat wolalabym zeby zdjec nie bylo.. wiec widac roznimy sie
Jeśli się natomiast na KD zdecydujemy to na sto procent przedyskutujemy to wszystko zanim cokolwiek się wydarzy.
Dlaczego nie chcesz widzieć dawczyni? Wszystko ci jedno kto nią będzie?
klamka lubi tę wiadomość
-
Pani doktor z Warszawy do ktorej mam zaufanie do in vitro z kd polecala klinike uniqa w czechach. Oczywiscie sa koordynatorki sa Polkami. Maja tam program gwarancji. Cena okolo 4900 euro. Klinike ta polecal prof wolczynski z Bialegostoku, ktory jest dla niej ogromnym autorytetem i do ktorego wczesniej odsylala pacjentki z problemem takim jak ja jednak po zmianie prawa sam pan prof odstapil od robienia in vitro z kd i odsyla do uniqi w czechach. Moze ktorejs z was to pomoze. Jak bedzie zainteresowane znajde maila z kliniki i przekleje wiadomosc. O dziwo mentalnie dobrze sie trzymam. Oczywiscie sa chwile zalamania kiedy rycze w poduszke ale za chwile nie wiem skad ale znajduje sile na walke. Mozg mowi ze ciazy z wlasnej komorki nie bedzie, ale serce podpowiada co innego. Jestem jednak pewna ze nie mialabym problemu z pokochaniem dziecka z kd. Osobiscie powiedzialabym dziecku o walce o jej zycie lacznie z in vitro ale informacje o kd chyba bym przemilczala.POF/ AMH 0.01
-
nick nieaktualny
-
Kadetka wrote:Mola_90 witaj u mnie wiadomość przyszła w wieku 29 lat .. w trakcie przygotowań do ślubu... jak iść do ołtarza i ślubować "że chce się przyjąć potomstwo którym nas Bóg obdarzy" słysząc od kolejnych "specjalistów" że nie ma nadziei... ?
Jeśli jest szansa - próbuj! Walcz i nie trać czasu bo u nas on naprawdę działa na niekorzyść... FSH miałaś 35.. ja miałam 108!
mi nikt nie proponował mezoterapi.. nie wiedziałam o czymś takim.. podobnie jak o KD.. ale wujek GOOGLE wie wszytsko
KD to nie koniec świata.. to szansa..teraz tak na to patrzę .. ale potrzebowałam duuużo czasu...
Będzie dobrze! Trzymam kciuki! nie jesteś sama
Wujek google, wasza wiedza i doswiadczenoe sa naprawde nieocenione. Ja tez o mezoterapii dowiedzialam sie od was. W przyszlym tyg wyjasni sie czy pecherzyki ktore w kazdym cyklu pojawiaja sie na jajnikach sa puste czy nie. Jezeli po raz kolejny beda puste to odpoczywam 2 miesiace i umawiam sie na wizyte do mezoterapii. Jezeli nie pomoze w przyszlym roku in vitro z kd. Nie zwlekamy, dzialamy . I wam tez wszystkim z calego serca zycze sily wytrwalosci i nadziei !Kadetka lubi tę wiadomość
POF/ AMH 0.01 -
Bea77 wrote:
Dlaczego nie chcesz widzieć dawczyni? Wszystko ci jedno kto nią będzie?
Nie o to chodzi... wystarczyłby mi opis.. grupa krwi, wzrost, waga, kolor oczu, włosów.. jest zakładka "alergie" co mnie ucieszyło.. "zainteresowania" też ok.. jest też "zawód i wykształcenie" to już nie koniecznie uważam jest tak istotne.. ale samo zdjęcie dla mnie zbędne.. nie chciałam widzieć, żeby nie mieć przez oczami tej dziewczyny później tak po prostu.. gdyby jeszcze były tylko z dzieciństwa.. pół biedy... ale aktualne? jakoś nie bardzo mnie to ucieszyło.. może dlatego że mam takie podejście właśnie.. że ona oddaje 'tylko' i "aż" jajeczko.. nie rozpatruje tej osoby w kontekście kogoś z kim dziecko mogłoby się chcieć kiedyś spotkać, poznać - tak jak Ty to opisałaś
poza tym zdarza się, że ktoś potem wymyśla.. "ta nie bo za duży nos" "ta za małe uszy" a "ta dziwnie patrzy"..
mój mąż tez nie chciał widzieć katalogu.. i szanuję jego decyzję i popieram ale ktoś musiał się podjąć tego wyzwania
ps. co do męża teraz już mi rozjaśniłaś sytuację Póki co trzymam kciuki za Waszą walkę na waszych gametachBea77, never_lose_hope lubią tę wiadomość
Najszczęśliwsza podwójna mama na całym świecie
POF, Hashimoto,
MTHFR C677T nieprawidlowa heterozygota CT
PAI-1 nieprawidłowa heterozygota 4G/5G
po leczeniu immunosupresyjnym
I ET
II ET szczęśliwy -
Bea77 wrote:Myślę, że swoje robi również wiek dziewczyny. Ja przeżyłam 40 lat bedzietnie, dlatego myślę że mogę pozostać w takim stanie na zawsze.
Jak się ma te 20 parę lat przypuszczam, że ta akceptacja zaistniałej sytuacji jest o wiele wiele trudniejsza.
Bea chyba nie dokonca. bezdzietnoscia w Twoim przypadku jest sie latwiej pogodzic bo umiesz zyc bez dzieci. W mojej sytuacji zarowno ja jak i maz dzieci pragniemy. One od zawsze byly wpisane w plan naszego zycia.Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 maja 2018, 21:37
Bea77 lubi tę wiadomość
POF/ AMH 0.01 -
nick nieaktualnyKadetka wrote:Nie o to chodzi... wystarczyłby mi opis.. grupa krwi, wzrost, waga, kolor oczu, włosów.. jest zakładka "alergie" co mnie ucieszyło.. "zainteresowania" też ok.. jest też "zawód i wykształcenie" to już nie koniecznie uważam jest tak istotne.. ale samo zdjęcie dla mnie zbędne.. nie chciałam widzieć, żeby nie mieć przez oczami tej dziewczyny później tak po prostu.. gdyby jeszcze były tylko z dzieciństwa.. pół biedy... ale aktualne? jakoś nie bardzo mnie to ucieszyło.. może dlatego że mam takie podejście właśnie.. że ona oddaje 'tylko' i "aż" jajeczko.. nie rozpatruje tej osoby w kontekście kogoś z kim dziecko mogłoby się chcieć kiedyś spotkać, poznać - tak jak Ty to opisałaś
poza tym zdarza się, że ktoś potem wymyśla.. "ta nie bo za duży nos" "ta za małe uszy" a "ta dziwnie patrzy"..
mój mąż tez nie chciał widzieć katalogu.. i szanuję jego decyzję i popieram ale ktoś musiał się podjąć tego wyzwania
ps. co do męża teraz już mi rozjaśniłaś sytuację Póki co trzymam kciuki za Waszą walkę na waszych gametach
A jak dawczyni będzie wyglądać jak Shrek? -
Bea77 wrote:A jak dawczyni będzie wyglądać jak Shrek?
Przecież dzieciaczki i tak będą piękne po tatusiu ...
Bea77, never_lose_hope, aksa, sylwia80 lubią tę wiadomość
Najszczęśliwsza podwójna mama na całym świecie
POF, Hashimoto,
MTHFR C677T nieprawidlowa heterozygota CT
PAI-1 nieprawidłowa heterozygota 4G/5G
po leczeniu immunosupresyjnym
I ET
II ET szczęśliwy -
nick nieaktualny
-
Kadetka wrote:Przecież dzieciaczki i tak będą piękne po tatusiu ...
Mam dokladnie takie samo podejscie a w sumie to marzenie modle sie zeby moj maz mial mega silne geny i by dzieci byly jego klonami Kadetka Ciebie wiadomosc o chorobie dopadla w najmniej odpowiednim momencie. Cholernie ci wspolczuje ale rozumiem co przezywalasBea77, never_lose_hope, aksa lubią tę wiadomość
POF/ AMH 0.01 -
Bea77 wrote:Chyba niedokładnie czytałaś hehehe czeska klinika okazała się porażką. Teraz jestem w Novum, w Warszawie. Przed prawdopodobnie piątą procedurą w ciągu jednego roku.
Piata?
W ciagu jednego roku? I ciagle tyle komorek produkujesz? To masz niezly zapas.
Jezeli chodzi o badanie glukozy i insuliny, to potem wylicza sie jeszcze tzw wskaznik Homa, ktory wskazuje badz nie na insulinoopornosc. Wazne.
Witam nowe dziewczyny.
Wiecie, ja sobie sprawy jeszcze niedawno nie zdawalam o istnieniu problemu niskiego AMH u dwudziestolatek. Wspolczuje bardzo, bo to rzeczywiscie krzywdzaca niedoskonalosc natury.
Ja biore od dlugiego czasu 4000 jednostek wit d3. Mam poziom ok 70 obecnie.
Ciekawostka jest, jak podaja guglowe zrodla, ze przy poziomie 80-90 znaczaco zmniejsza sie podatnosc zachorowania na nowotwory. Niektorzy podaja, ze to wrecz niemozliwe.Bea77 lubi tę wiadomość
Bedzie tak, jak chcesz zeby bylo. -
nick nieaktualnyMagdala wrote:Piata?
W ciagu jednego roku? I ciagle tyle komorek produkujesz? To masz niezly zapas.
Jezeli chodzi o badanie glukozy i insuliny, to potem wylicza sie jeszcze tzw wskaznik Homa, ktory wskazuje badz nie na insulinoopornosc. Wazne.
Witam nowe dziewczyny.
Wiecie, ja sobie sprawy jeszcze niedawno nie zdawalam o istnieniu problemu niskiego AMH u dwudziestolatek. Wspolczuje bardzo, bo to rzeczywiscie krzywdzaca niedoskonalosc natury.
Ja biore od dlugiego czasu 4000 jednostek wit d3. Mam poziom ok 70 obecnie.
Ciekawostka jest, jak podaja guglowe zrodla, ze przy poziomie 80-90 znaczaco zmniejsza sie podatnosc zachorowania na nowotwory. Niektorzy podaja, ze to wrecz niemozliwe.
Szlag by to trafił, tyle ich jeszcze i żadnej dobrej.
Ciekawe jak mi wyjdzie witamina D3. Zrobię na razie tą insulinę i glukozę i jeśli będzie źle to będę drążyć temat.Magdala lubi tę wiadomość