IN VITRO z niskim AMH
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualnyJeżeli chodzi o to dlaczego Novum nie stosuje PGS to akurat kiedyś słuchałam w telewizji wywiadu z jakąś lekarką z Novum (nie pamiętam nazwiska). Mówiła, że nie robią PGS na zarodkach żeby uniknąć dylematów moralnych na temat tego co robić z chorymi zarodkami. Dlatego robią genetykę wyłącznie na komórce jajowej, przed jej zapłodnieniem.Mimila wrote:Bea,pgs to ja sama Ci odradzam,z wlasnego doswiadczenia,bo mozesz osłabić zdrowy zarodek i sie nie przyjmie,tak jak u mnie. Bocian i Novum nie stosują pgs,a to najlepsze kliniki w Polsce,chyba nie bez powodu. Dr Mrugacz mowil;ze tego nie popiera.
Niestety jak klinika robiąca in vitro zaczyna snuć wywody na temat dylematów moralnych to mi się słabo robi (dylematy moralne kliniki niekoniecznie są dylematami pacjentów). To niech nie robią in vitro i nie biorą za to grubej kasy, jak mają dylematy z tym związane.
Część klinik tego nie robi bo to bardzo kosztowne badanie wymagające drogiego sprzętu. Może boją się, że się nie zwróci. A za każdy transfer (nawet chorego zarodka) biorą kasę oddzielnie... Dlatego nie mieszajmy tego co jest udowodnione naukowo z przesłankami natury moralnej czy ekonomicznej.
W większości dobrych klinik na zachodzie PGS jest dostępne. Można tego nie robić jak się nie chce, ale klinika daje taką opcję. Jeśli klinika nawet takiej opcji nie daje to ja się zastanawiam jak nowoczesna jest ta klinika.
I to że jakaś klinika jest uznawana za najlepszą w Polsce jeszcze nic mi nie mówi. Ja bym chciała wiedzieć jak wypada w porównaniu z innymi światowymi placówkami tego typu. -
nick nieaktualnyTo może spytaj się dziewczyn z Invicty co ta klinika przepisuje. W każdym kraju są inne marki tego leku. W USA jest Saizen, w Irlandii Genotropin, w Niemczech coś jeszcze innego. Dopytaj co jest dostępne w Polsce. Nie sugeruj się moją receptą, bo to lekarz powinien ci dobrać a nie dziewczyny na forum.Mimila wrote:Bea,a ja jestem innego zdania,silny to nie będzie u kogoś,kto ma slabe komorki i starszy wiek przeciez,moje by prawdopodobnie daly radę gdyby nie bylo tych podwojnych badań. Tak nawet przyznał moj lekarz ale zrobisz jak chcesz,ja jestem pewna,ze żadnego pgs. To masz brac co 2 dzien ten hgh?Dziewczyny w Invikta braly go codziennie i były to tabletki i zastrzyk.
-
nick nieaktualnyCześć
zakończyłam monitoring - 5 dni łącznie - miałam owulacje; uchwycone pękanie pęcherzyka. Endo dziś 3 dpo 10 mm bardzo dobre+ trochę płynu w zatoce. Testy owu pozytywne.
Mam testować za kilka dni ...
Bea77, Lukrecja, AmVormittag, Dana72173 lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyMagdala, co znaczy duże dawki w Twoim przypadku? ja będę miała Gonal w dawce 375... trochę się boję bo tak wysokiej dawki jeszcze nie miałamMagdala wrote:Czasami podaja trigger ponownie. Podobno wspomaga zagniezdzenie.
Ja mam rozpisane menopur i gonal od drugiego dnia i po trzech dniach stymulacji antagonista wchodzi.
Mam duze dawki ale na moje male ilosci komorek chyba taki jest schemat.
-
Bea77 wrote:Magdala, co znaczy duże dawki w Twoim przypadku? ja będę miała Gonal w dawce 375... trochę się boję bo tak wysokiej dawki jeszcze nie miałam
450
Gonal i Menopur razem.
To sa spore dawki ale damy rade. Ja bralam najwiecej 300.
Bea77, Dana72173 lubią tę wiadomość
Bedzie tak, jak chcesz zeby bylo. -
nick nieaktualnyJa mam 375 Gonalu przez kilka dni, potem kilka dni 225, a potem dalej gonal 225 ale dorzucony do tego Menopur 75. I dalej trigger z Ovitrelle (bo Pregnyl wycofali w UK). I przez całą stymulację, od pierwszego dnia cyklu ten spray do nosa.Magdala wrote:450
Gonal i Menopur razem.
To sa spore dawki ale damy rade. Ja bralam najwiecej 300.
Dana72173 lubi tę wiadomość
-
Też będę podchodzić z niskim amh - aktualnie 1,3
Nigdy aż tyle nie brałam, co Wy... po go gonalu f 225 miałam 4 dojrzałe komórki, potem po fostimonie 300 było 5, ale tylko 3 dojrzałe... A potem na trzeciej stymulacji nie było już nic... Potem były cykle naturalne... Po naturalnym była ciąża, poronienia 10/11 tydzień... Teraz załapałem się na dofinansowanie więc znów będzie jakaś stymulacja... Ale mam nadzieję na coś łagodnego... i tak będzie taki sam efekt jak po mocnej... (na 1/2 clo zawsze mam 2 pęcherzyki)2014... and so it begins...
👧 potworniaki jajników
🧑 OAT, żpn, przeciwciała przeciwplemnikowe
IVF×10 (poor responder, 8 na cyklach naturalnych) + 1xIVF KD
2017 💔 córeczka 10 tydzień - wada genetyczna triploidia
2019 rozpoczecie procedury w OA
2020 ❤️ naturalny cud córeczka
2023 ❤️ naturalny cud córeczka
2026 ?

-
nick nieaktualnyMy jesteśmy po 40stce więc jest inaczej. Ja dotąd miałam zazwyczaj 7 dojrzałych. Zawsze hodowla do 5/6 doby i tu już wyniki się różniły. Potrafiłam mieć 4 blastocysty lub tylko jedną. Niestety wszystkie z wadami w liczbie chromosomów więc nigdy nie miałam żadnego transferu po ivf.Ajka wrote:Też będę podchodzić z niskim amh - aktualnie 1,3
Nigdy aż tyle nie brałam, co Wy... po go gonalu f 225 miałam 4 dojrzałe komórki, potem po fostimonie 300 było 5, ale tylko 3 dojrzałe... A potem na trzeciej stymulacji nie było już nic... Potem były cykle naturalne... Po naturalnym była ciąża, poronienia 10/11 tydzień... Teraz załapałem się na dofinansowanie więc znów będzie jakaś stymulacja... Ale mam nadzieję na coś łagodnego... i tak będzie taki sam efekt jak po mocnej... (na 1/2 clo zawsze mam 2 pęcherzyki)Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 lutego 2018, 10:52
Dana72173 lubi tę wiadomość
-
Hmmm ja mam teoretycznie 33 lata... Ale mam uszkodzone jajniki (potworniaki), więc też nie za ciekawie... Mój lekarz uważa że dawki powyżej 300 już nic nie zmienia u mnie tylko pogorszą komóreki i endometrium ... Nie reaguje i tyle. Nie robiliśmy nigdy pgs... gdybyśmy zrobili ciąży by nie było... Triploidia.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 lutego 2018, 11:12
Bea77, Dana72173 lubią tę wiadomość
2014... and so it begins...
👧 potworniaki jajników
🧑 OAT, żpn, przeciwciała przeciwplemnikowe
IVF×10 (poor responder, 8 na cyklach naturalnych) + 1xIVF KD
2017 💔 córeczka 10 tydzień - wada genetyczna triploidia
2019 rozpoczecie procedury w OA
2020 ❤️ naturalny cud córeczka
2023 ❤️ naturalny cud córeczka
2026 ?

-
nick nieaktualny
-
Bea, myślę, że teraz będzie u Ciebie bardzo dobrze - bo nawet jeśli hgh faktycznie nie będzie mieć medycznego wpływu, to u Ciebie zadziała to super na psychikę
wierzysz, że pomoże i przez to Twoje nastawienie psychiczne będzie zupełnie inne, a pozytywne myślenie jest super istotne!! Trzymam kciuki
Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 lutego 2018, 13:21
Bea77, Lukrecja, Dana72173 lubią tę wiadomość
Rocznik ''86/ POF/ [*] 8tc XII 2017
VII 2017 - AMH <0.01, FSH 96 -> mezoterapia jajników IX 2017
MTHFR: C6777 homozygota CC, A1298C homozygota AA, niedobór białka S -
nick nieaktualnyDzięki Lil_m, to prawda że jestem nastawiona bardziej pozytywnie teraz, a jeśli HGH to tylko placebo, to dość kosztowne placeboLil_m wrote:Bea, myślę, że teraz będzie u Ciebie bardzo dobrze - bo nawet jeśli hgh faktycznie nie będzie mieć medycznego wpływu, to u Ciebie zadziała to super na psychikę
wierzysz, że pomoże i przez to Twoje nastawienie psychiczne będzie zupełnie inne, a pozytywne myślenie jest super istotne!! Trzymam kciuki 
ale co tam, raz się żyje. Niektórzy wydają na wakacje a ja na HGH
kayama, Dana72173 lubią tę wiadomość
-
Bea77 wrote:Dla zainteresowanych, mój lek (Zomacton, 4x4mg) kosztuje w UK 406 funtów.
Mi gdzies mgnelo po 95 za zastrzyk. Kupilas juz?
Ja od jutra zaczynam brac estrogen przez 14 dni, potem prog przez kolejne 14, krwawienie i zaczynam stymulacje.
Bea77, Dana72173 lubią tę wiadomość
Bedzie tak, jak chcesz zeby bylo. -
nick nieaktualnyZamówiłam. Tego w większości aptek nie da się kupić od ręki, apteka musi zamówić. Widziałam na necie za 98 za zastrzyk ale większość internetowych aptek nie przyjmuje zeskanowanych recept od pacjentów. Musi im lekarz przesłać. Już mi się nie chce kombinować. Dość się nakombinowałam żeby to w ogóle zdobyć.Magdala wrote:Mi gdzies mgnelo po 95 za zastrzyk. Kupilas juz?
Ja od jutra zaczynam brac estrogen przez 14 dni, potem prog przez kolejne 14, krwawienie i zaczynam stymulacje.
Powodzenia życzę i trzymam kciuki za Twoją stymulację
Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 lutego 2018, 14:37
Magdala, Dana72173 lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyJa jestem pozytywnie nastawiona, ale mój mąż nie wierzy chyba, że to się może udać na moich komórkach. Mówi, że już wcześniej trzy razy się nie udało więc szanse znikome, że uda się teraz. A do KD też nie jest zapalony, mówi że jak chcę to zdecydujemy się, ale gdyby to tylko od niego zależało to byśmy byli tylko we dwójkę, jeśli nie uda się na moich komórkach.
Jak Wy sobie z tym radę dajecie? mam na myśli negatywne myśli Wasze i ewentualny brak wiary Waszego partnera w powodzenie?
Dana72173 lubi tę wiadomość
-
Bea, u mnie było tak, że w pewnym momencie doszliśmy do ściany. Ja traciłam nadzieję, mąż już chyba nie mógł na to patrzeć, w końcu już nie mogliśmy o tym rozmawiać. Myślę, ze dla pary jest to bardzo trudne doświadczenie, niezależnie od przyczyny niepłodności, czy męska czy żeńska, oboje partnerzy są"współchorzy". Dlatego uważam że dobrze mieć kogoś trzeciego, przyjaciółkę, siostrę, mamę, jakiś wentyl bezpieczeństwa. Druga moja refleksja jest taka, że jednak to my kobiety zwykle okazujemy sie silniejsze, że to na naszych barkach spoczywa ten ciężar leczenia, ale tez przecierania szlaków do lekarzy, po recepty, przewalanie internetu w poszukiwaniu jeszcze innych rozwiązań. Po Twoich wyważonych postach widać determinację w dążeniu do celu, myślę że znajdziesz w sobie ta siłę żeby w chwilach zwątpienia przez męża wierzyć za Was oboje. Tego Ci życzę i wspieram!
Bea77, Dana72173, kayama, Muchacha lubią tę wiadomość
3 lata starań, amh 0.7-0.8 endometrioza II st, 3xiui nieudane, 1xivf niedane, 2x niespodzianka - naturals


-
Dziewczyny,wreszcie wrocilam do Was. Mialam problem z zalogowaniem sie,moglam czytac Wasze posty ale nie moglam nic pisac. Musialam otworzyc nowe konto.
Niazapominajka trzymam mocno kciuki zeby sie udalo!!!
Bea,strasznie sie ciesze ze udalo Ci sie zdobyc HGH!!! Mysl pozytywnie,bedzie dobrze. Naprawde wierze. Moja kolezanka juz 9 tydzien,dzidzia rosnie bardzo szybko. Co tydzien wysyla mi zdjecia z ultrasound i nie moge uwierzyc jaka roznica jest za kazdym razem.
Wszystkie dziewczyny co zaczynacie stymulacje,trzymam za Was mocno kciuki!!!❤❤❤
Bea77, niezapominajka2017 lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyDzięki Dziewczyny. AmVormittag, przepiękny wpis, aż się wzruszyłam. Z tym pierwszym komentarzem, o tym żeby dzielić się z mamą lub przyjaciółką to owszem pomaga, ale z drugiej strony mam wrażenie że ktoś kto nigdy nie zmagał się z niepłodnością nie jest w stanie tak do końca zrozumieć jak to jest, mimo dobrych chęci. Jeśli chodzi o drugi komentarz to jak najbardziej się zgadzam. Kobieta jest psychicznie silniejsza od mężczyzny i musi to w pewnym sensie sama pociągnąć.
Ja chyba zrobię tak, że jeśli się teraz nie uda to zrobimy ostatnią próbę, z tym że już bez PGS i świeży transfer na trzeci dzień. Jeszcze nigdy nie miałam hodowli tylko do trzeciej doby i bez mrożenia, także chciałabym spróbować. Jak to też się nie uda to rozważamy poważnie KD.
Muchacha, AmVormittag, Dana72173 lubią tę wiadomość
-
Bea,ja nie mam w ogole wsparcia w mężu jesli chodzi o to i nigdy nie mialam. On nigdy nie chciał ivf,zawsze był przeciwny i do wszystkich podejść go zmusilam,bylam w tym sama od początku i jestem nadal ale juz mi to nie przeszkadza,przyzwyczaiłam się,ze inne na wizyty jezdza z mezami,a ja zawsze sama,jestem silna i dam rade,a wierzę,ze jesli sie uda to maz bedzie mi kiedyś wdzieczny za mój upor i wytrwalosc. U nas az i kd odpada,bo maz sie nie zgodzi...
Dana72173, Lukrecja lubią tę wiadomość
Starania od 4,5 lat,3 ivf,1 poronienie,1 cb




