Forum Starając się z pomocą medyczną Inseminacja 2018
Odpowiedz

Inseminacja 2018

Oceń ten wątek:
  • mkgk Autorytet
    Postów: 743 509

    Wysłany: 11 lutego 2018, 12:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wiem dziewczyny ze lista doluje i sama czasami zaluje ze to wszystkim przypominam. Ale z drugiej str. pokazuje nam to ze nie jestesmy beznadziejnymi przypadkami. zobaczcie w styczniu udalo sie dziewczynie ( oczywiscie nie umiejszam i bardzo sie ciesze i gratuluje), ktora ma juz jedno dziecko.czyli ''potrafi'' zajsc.
    Moim zdaniem to pokazuje ze IUI w wiekszosci przypadkow pomoga para o dosc dobrych parametrach.
    U tych gdzie sa wieksze problemy skutecznosc jest slabsza co nie znaczy ze nie warto bo warto nawet jesli 5% jedynie ma cien szansy- ktoras moze miec szczescie.
    To dodatkowo mowi nam ze nie ma co sie zalamywac bo wiekszosc niestety dalej nie zajdzie przy iui ale to nie znaczy ze nigdy nam sie nie uda. Ja dzieki temu przynajmniej nie mam uczucia ze nigdy sie nie uda skro iui tak slabo wychodzi. Moze trzeba odkladac powoli na in vitro z tym sie oswajac. Moze modlic o cud. I oczwiscie wykorzystac wszystkie szanse z IuI nie ze po 2 razie koniec moze 3 lub 4 raz zaskoczy.
    Statystyczna zdrowa para zachodzi w ciaze w 6 cyklu staran naturalnych. Gdzie wszystko jest ok!!! to np dlaczego u dziewczyny z agresywnym sluzem dlaczego nie probowac 6 razy dlaczego sie dolujemy az tak po 2 razie.... no nie wiem tak mnie naszlo na przemyslenia. Wiadomo kasa jest ciezka ale w sumie to powinno byc nasze jedyne ograniczenie a nadzieje musimy miec mimo smutnych mordek na liscie

    misiaaga, Jaszmurka, srebrzysta, Lucy2323, tupciu, nika77 lubią tę wiadomość


    zi13rjjgy7oea2if.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 lutego 2018, 13:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Truskawkowa tak mi przykro.
    Ja dziś mam ostatni dzień abonementu i na razie nie wykupuje. Wydrukowalam sobie wykres i będę jeszcze 2 dni zakreslac sobie co i jak. Temperatura na razie się trzyma. Ale coś bardziej mnie plecy bolą. I dalej piersi są duże i bolące trochę za długo to już trwa ale wytrzymam jeszcze te 2 dni i na betę myknę chociaż wydaje mi się że nic z tego nie wyszło.. nadziei brak jeszcze dziś oglądałam program w tv o in vitro i stwierdzilam ze pewnie nas to tez czeka tyle że mamy plemniki i para która brała udział w tym programie nie miała ich wcale i dali radę. Mezczyzna miał pobrane nasienie a kobieta zaszła za 2 podejściem do ivf. Także każda z nas będzie miała dziecko i nie jest ważne czy przez IUI czy ifv . 3mam kciuki żeby w lutym było dużo radości. Pozdrawiam buziaki

    Jaszmurka lubi tę wiadomość

  • srebrzysta Autorytet
    Postów: 1965 1079

    Wysłany: 11 lutego 2018, 13:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mkgk myślę że masz święta rację ! Też dużo rozmyślałam na ten temat i tą iui to wielka loteria myślę że nawet bardziej ryzykowna pod względem skuteczności.

    Popatrzcie w okresie okoloovulacyjnym już nie można współżyć na 3-4 dni żeby plemniki były dobre, komórka Jajowa żyje 12 godzin jak nam pęknie za wcześnie np.wieczorem a na drugi dzień po południu inseminacja to już nic z tego, tak samo jak pęcherzyk pęknie dopiero następnego dnia a czasem nawet 2 dni po -niby plemniki powinny przeżyć ale kto to wie czy tak jest, sex dzień po dniu iui też daje marne efekty nasienia a my czekamy z nadzieją na ciążę do której nie bylo żadnej szansy żeby doszło

    hchypc0zgq8syrex.png
  • srebrzysta Autorytet
    Postów: 1965 1079

    Wysłany: 11 lutego 2018, 13:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A jak już cudem uda się zgrać te dwa procesy czyli pęknięcie pęcherzyka i iui to tak jak pisze mkgk u zdrowych par zajmuje to też około 6-9 cykli

    hchypc0zgq8syrex.png
  • srebrzysta Autorytet
    Postów: 1965 1079

    Wysłany: 11 lutego 2018, 13:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marmis a najmniejsza dawka enkortonuu to w opinii twojej lekarki jaka była.? Ja biorę 5mg

    hchypc0zgq8syrex.png
  • srebrzysta Autorytet
    Postów: 1965 1079

    Wysłany: 11 lutego 2018, 13:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Truskawkowa ściskam cię serdecznie :*) trzymaj się i nie opuszczaj nas

    Truskawkowa90 lubi tę wiadomość

    hchypc0zgq8syrex.png
  • Truskawkowa90 Autorytet
    Postów: 592 578

    Wysłany: 11 lutego 2018, 14:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misiaaga trzymam bardzo bardzo mocno kciuki żebyś za 2 dni przekazała nam dobre wieści :)

    misiaaga, Lucy2323, Farelka lubią tę wiadomość

    starania od 05.2015
    JA: jajowody drożne,hormony ok,owulacje ok
    ON 09.2017: morfologia->2.88;ilość->9.36\ml i 33mln
    ON 01.2018:morfologia->4%;ilość->23\ml i 69mln całość
    10.2017-01.2018 -> 4 IUI :(
    06.2018 histerolaparoskopia usunięty zrost macicy z przednią ścianą jamy brzusznej

  • Marmis Autorytet
    Postów: 2991 2670

    Wysłany: 11 lutego 2018, 14:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    srebrzysta wrote:
    Marmis a najmniejsza dawka enkortonuu to w opinii twojej lekarki jaka była.? Ja biorę 5mg
    srebrzysta - ja tez mam 5 mg. Biore ze śniadaniem. Bo w trakcie posiłku trzeba. Poprzednio nie zauwazyłam skutków ubocznych. Zobaczymy jak będzie tym razem. Ten lekarz z kliniki to mi tylko kazał dupka brac - ale ja sie bardziej słucham mojej gin-endokrynolog bo ona zna mnie od podszewki i jej po prostu ufam.A do klinki to poszliśmy - no bo moja gin nie robi IU. Ona tez twierdzi, że jak już mi się uda zajśc - to trzeba zrobic wszystko, żeby utrzymac te ciążę. stąd ten encorton i neoparin jeszcze mi zapisała.

    Marmis
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 lutego 2018, 14:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurcze dziewczyny co za pesymizm?! Chociaż nie wiem, może to realizm, ale błagam, nie dołujmy się. Większość z nas jednak jest tu by dzielić sie wiedzą, ale by również lączyć się z nadzieją z innymi. Pamiętajcie, że są pary, które zachodza naturalnie podczas jednego seksu, że są dzieci z wpadek, że ludzie, którzy nie prowadzą higienicznego trybu życia mają po kilkoro dzieci, a bynamniej się nie starali, no może teraz 500+ ich zachęca. Więc nie schizujmy się tymi 6-9 cyklami naturalnych starań. To nie jest aż taki rocket science jak się wydaje. Może myślę pozytywnie bo to moja pierwsza IUI, ale z drugiej strony skoro zwiększa ona szansę, ponieważ:
    - podany zostaje odpowiednio przygotowany materiał,
    - zostaje podany dużo bliżej naszej komórki jajowej,
    - jesteśmy zdane nie tylko na matkę naturę, ale na opiekę profesjonalistów

    Jeśli normalnie żwotnośc plemników wynosi u nas ileśtam (nie pamiętam ;)), a w trakcie IUI podany materiał ma 90%, to kurcze sa powody, żeby się cieszyć.

    I ok, to moja pierwsza IUI, nie staram się dwa lata, bo szybko się zdiagnozowalam ufając mojej intuicji, więc można powiedzieć co ja wiem o życiu?! Ale kurcze, dla mnie IUI to szansa na normalne życie i pożycie z partnerem, a nie naiwne próby miernej jakości wspólżycia przez 10 dni w miesiącu co drugi dzień. Serio, jak tak to sobie porównalam do poprzednich cykli, to wolę ten tydzien wizyt w miesiącu i 3 tygodnie względnej beztroski.

    Nie naskakuję na Was, wiem, że jest weekend i więcej czasu na myślenie, w tym to negatywne, ale uśmiechnijcie się, w końcu staracie się spełnić marzenie. Zobaczcie ile nas tu jest, ile stron postów, a wśród nich wiele smutków, ale i wiele pozytywów, przeciez są tu (lub byly) dziewczyny, którym się udało.

    Głowy do góry <3

    Jaszmurka, misiaaga, Figulina lubią tę wiadomość

  • Jaszmurka Autorytet
    Postów: 722 423

    Wysłany: 11 lutego 2018, 15:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Inka1985 lubię to bardzo! <3

    Ja staram się być neutralna. Daleko mi do huraoptymizmu, bo trochę już się staramy i w wole sie niepotrzebnie nie nakrecac. Malo tego, zdziwilabym sie, gdyby za pierwszym razem sie udalo. Ale tez nie wkrecam sobie, ze sie nie uda. Czekam po prostu do @ lub II kresek i zyje normalnie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 lutego 2018, 15:07

    thgfugpjfonf59xe.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 lutego 2018, 15:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jaszmurka i bardzo kurde dobrze!! :) Każdy ma gorsze dni, wiadomo, ale jednak warto wierzyć, że się uda. I mówię to jako ateistka :P

  • tolerancyjna Autorytet
    Postów: 1737 1562

    Wysłany: 11 lutego 2018, 16:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Truskawkowa :-( przykro mi :-(

    31 lat; hiperprolaktynemia, niedoczynność, PCOS, plastyka macicy; AMH 3,03; kariotypy ok
    ON: Morfologia 2%, HBA i DFI prawidłowe
    3 x IUI :(
    06.18 - I PICSI, z 14 pobranych żadnej zapłodnionej komórki :(
    08.18 - II PICSI, z 15 pobranych żadnej zapłodnionej komórki :(
    03.19 - start III procedury,
    19.06.19 - IMSI + Fertile Chip, 21 pęcherzyków/10 komórek, w pierwszej dobie zero zapłodnień... I nagle cud! Transfer w 3 dobie zarodka 8a, beta 9 dtp 1,97; 10 dpt 1,34 :(
    08.06.20 - transfer AZ :(
    07.07.20 - transfer AZ, 7dpt - beta 75.05, 9dpt - 188.06, 13dpt - 1115
    10 tc 💔
  • Lucy2323 Autorytet
    Postów: 1354 1028

    Wysłany: 11 lutego 2018, 16:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    srebrzysta wrote:
    Mkgk myślę że masz święta rację ! Też dużo rozmyślałam na ten temat i tą iui to wielka loteria myślę że nawet bardziej ryzykowna pod względem skuteczności.

    Popatrzcie w okresie okoloovulacyjnym już nie można współżyć na 3-4 dni żeby plemniki były dobre, komórka Jajowa żyje 12 godzin jak nam pęknie za wcześnie np.wieczorem a na drugi dzień po południu inseminacja to już nic z tego, tak samo jak pęcherzyk pęknie dopiero następnego dnia a czasem nawet 2 dni po -niby plemniki powinny przeżyć ale kto to wie czy tak jest, sex dzień po dniu iui też daje marne efekty nasienia a my czekamy z nadzieją na ciążę do której nie bylo żadnej szansy żeby doszło
    Nie strasz mnie bo ja ta takie obawy mam od rana. Wizyta wczoraj. Pecherzyk duży. Wczoraj zastrzyk a iui jutro o 13. Dzis mnie juz bolal brzuch bardzo kolo 13 i teraz sie boję ze jak dzis pękło to jutro o 13 iui to juz bez sensu by byla. Teraz mnie juz nie boli i tez sie denerwuje czy peklo czy nie. Moj mąż mowi zeby dzis wieczorem współżyc bo jesli pekl to plemniki by wieczorem doplynely, a ja mowie ze nie możemy dzis bo jutro o 13 iui i by jego nasienia było mało. No i taki dylemat. Juz sama nie wiem.
    Littlegirl ale ci fajnie ze ty juz jestes po i nie masz stresa a ja z taką samą wielkością pęcherzyka czekam do jutra

    34bws65gwd3m3jlj.png
    Oboje 36 lat
    2014 - synek na świecie ♥️
    2017 - córcia w niebie*
    2018-2020 - 4x nieudane IUI :(
    11.2018 - laparo, oba drożne, pcos, Hashimoto, AMH 5, niepłodność wtórna, 2xbiochemiczna,
    On morfologia 2% i mała ruchliwość, lepkość

    in vitro Kraków Macierzyństwo
    21.09.2020 - stymulacja
    30.09.2020 - punkcja, 21 pobranych ➡️12 zapłodniono ➡️mamy 5x❄️5.1.1 oraz 1x❄️4.1.1
    12.12.2020 - transfer ❄️5.1.1
    7dpt: beta 77, 9dpt: beta 189, 11dpt: beta 503,2
    20.04.2021- połówkowe: córeczka 🥰
  • Littlegirl Autorytet
    Postów: 275 271

    Wysłany: 11 lutego 2018, 17:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lucy2323 wrote:
    Nie strasz mnie bo ja ta takie obawy mam od rana. Wizyta wczoraj. Pecherzyk duży. Wczoraj zastrzyk a iui jutro o 13. Dzis mnie juz bolal brzuch bardzo kolo 13 i teraz sie boję ze jak dzis pękło to jutro o 13 iui to juz bez sensu by byla. Teraz mnie juz nie boli i tez sie denerwuje czy peklo czy nie. Moj mąż mowi zeby dzis wieczorem współżyc bo jesli pekl to plemniki by wieczorem doplynely, a ja mowie ze nie możemy dzis bo jutro o 13 iui i by jego nasienia było mało. No i taki dylemat. Juz sama nie wiem.
    Littlegirl ale ci fajnie ze ty juz jestes po i nie masz stresa a ja z taką samą wielkością pęcherzyka czekam do jutra
    Tak mi się wydaje, ze dzisiaj już nie musicie współżyć bo są jeszcze plemniczki od wczoraj, które na pewno ciagle żyją :)
    Lepiej dzisiaj nie ryzykować bo armia nie będzie dobrze przygotowana na jutro.
    U nad było 4ml wstrzyknięte z czego 45 mln w polu widzenia, ostatni raz było w środę.
    Wydaje mi się ze pękło dzisiaj o 12, bóle od wczoraj były a jakoś tak po 12 przestało.
    Jutro pojadę sprawdzić i obgadać z lekarzem co i dalej bo to moje ostatnie IUI.
    Nie stresuj się już jutro będzie po :* masz wolne w pracy?
    Ja mam bardzo dobre przeczucia i coś czuje ze to było to :)

    Lucy2323 lubi tę wiadomość

    *Starania od 2013,
    *Hashimoto,
    *Niepłodność idiopatyczna,
    * I UIU - 11.2017 :(
    * II UIU - 01.2018 - :(
    * III UIU - 10.02.2018 :) beta 9dpo 10,8, 10dpo 25, 12dpo 86, 15dpo 359, 17dpo 950.
    3jgx3e3kn1i4v6fc.png
  • Truskawkowa90 Autorytet
    Postów: 592 578

    Wysłany: 11 lutego 2018, 17:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Inka oczywiście zgadzam się z Twoim postem jednak uważam ( głównie na swoim przykładzie) że po 2,3,5 latach starań, kilku nieudanych inseminacjach całkiem normalne są chwilę zwątpienia, poczucie bezradności, niesprawiedliwości i napady smutku. Te emocje podczas przedluzajacych się starań o dziecko są normalnie i wyrzucenie ich z siebie ( np tu na forum) jest po prostu zdrowe. Nie mniej jednak uważam, podobnie jak Ty że w tych wszystkich negatywach, dobrze poszukać jakiś pozytywów i wierzyć że w końcu się uda :)

    Veri, MariaM, Selina, mkgk, nika77 lubią tę wiadomość

    starania od 05.2015
    JA: jajowody drożne,hormony ok,owulacje ok
    ON 09.2017: morfologia->2.88;ilość->9.36\ml i 33mln
    ON 01.2018:morfologia->4%;ilość->23\ml i 69mln całość
    10.2017-01.2018 -> 4 IUI :(
    06.2018 histerolaparoskopia usunięty zrost macicy z przednią ścianą jamy brzusznej

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 lutego 2018, 17:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Truskawkowa90 wrote:
    Inka oczywiście zgadzam się z Twoim postem jednak uważam ( głównie na swoim przykładzie) że po 2,3,5 latach starań, kilku nieudanych inseminacjach całkiem normalne są chwilę zwątpienia, poczucie bezradności, niesprawiedliwości i napady smutku. Te emocje podczas przedluzajacych się starań o dziecko są normalnie i wyrzucenie ich z siebie ( np tu na forum) jest po prostu zdrowe. Nie mniej jednak uważam, podobnie jak Ty że w tych wszystkich negatywach, dobrze poszukać jakiś pozytywów i wierzyć że w końcu się uda :)

    Truskawkowa, dokładnie o to mi chodzi, ja wiem, że trzeba wyrzucić gdzieś smutki, ja wiem, że lepsze jest forum, niż kolejny smut wypłakany w rękaw męża/ niemęża, czy kolejnej przyjaciółki w ciąży ;) Ale uważam, że samej metody nie ma co podważać i mam nadzieję, że przynajmniej części z nas pomoże. Wszystkie wiemy, że to o 10-20% większe szanse, ale jeśli ktoś startuje np od naturalnych 10%, to te 25% robi mu wielka różnicę :D Ja postanowiłam nie negować, nie analizować sama, nie poddawac pod wątpliwość decyzji lekarza, po prostu mu zaufać i dbać o związek, bo bądź co bądź uważam, że dzieci mimo wszystko biora sie z miłości, nawet tej wspomaganej ;) Komuś trzeba zaufać, skoro własnemu organizmowi nie do końca możemy. Co nie znaczy, że nie mam w sobie empatii dla osób, ktorym dziś, jutro czy kiedykolwiek będzie smutno i stracą wiarę. Wbrew pozorom w glowie i w sercach mamy to samo, tylko sposobów radzenia sobie z tym jest tak wiele, jak nas tutaj na forum :)

    Truskawkowa90, Jaszmurka, MariaM lubią tę wiadomość

  • Lucy2323 Autorytet
    Postów: 1354 1028

    Wysłany: 11 lutego 2018, 17:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Inka 1985 ja jestem chyba przykładem jak bardzo iui jest skuteczne bo półtora roku się staralismy o dzidzi i potem na clo i ovitrelle się udalo o mam synka. Potem po dwoch latach wpadka całkowicie nie planowana z zaskoczenia no ale dzidzi nie ma już :( takze ogolnie ze mną i z mężem wszystko ok albo o czyms nie wiemyvwiec zobaczymy za którą iui sie nsm uda i czy wogole. .....

    34bws65gwd3m3jlj.png
    Oboje 36 lat
    2014 - synek na świecie ♥️
    2017 - córcia w niebie*
    2018-2020 - 4x nieudane IUI :(
    11.2018 - laparo, oba drożne, pcos, Hashimoto, AMH 5, niepłodność wtórna, 2xbiochemiczna,
    On morfologia 2% i mała ruchliwość, lepkość

    in vitro Kraków Macierzyństwo
    21.09.2020 - stymulacja
    30.09.2020 - punkcja, 21 pobranych ➡️12 zapłodniono ➡️mamy 5x❄️5.1.1 oraz 1x❄️4.1.1
    12.12.2020 - transfer ❄️5.1.1
    7dpt: beta 77, 9dpt: beta 189, 11dpt: beta 503,2
    20.04.2021- połówkowe: córeczka 🥰
  • Farelka Autorytet
    Postów: 1314 1344

    Wysłany: 11 lutego 2018, 19:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oo Lucy to Ty masz sobą udaną IUI? Napisz coś więcej to mnie teraz zaskoczyłaś

    f2w3rjjgtc46j0xs.png
  • Lucy2323 Autorytet
    Postów: 1354 1028

    Wysłany: 11 lutego 2018, 20:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie kochana, źle napisalam. Te raz to moje drugie i ui
    Synka mam ze zwykłego clo i ovitrele w trzecim cyklu stymulacji. A druga ciąża całkowicie naturalnie
    Teraz dopiero zobaczymy jak iui u mnie będzie skuteczne.

    Littlegirl boje sie że właśnie juz nie mam w sobie plemników z wczoraj ze stosunku ehhh.
    Brzuch juz mnie nie boli co też się martwi ze już po zamiarze.
    Tak, jutro mam urlop. Trzymajcie kciuki żeby pęcherzyk jeszcze do jutra był.

    34bws65gwd3m3jlj.png
    Oboje 36 lat
    2014 - synek na świecie ♥️
    2017 - córcia w niebie*
    2018-2020 - 4x nieudane IUI :(
    11.2018 - laparo, oba drożne, pcos, Hashimoto, AMH 5, niepłodność wtórna, 2xbiochemiczna,
    On morfologia 2% i mała ruchliwość, lepkość

    in vitro Kraków Macierzyństwo
    21.09.2020 - stymulacja
    30.09.2020 - punkcja, 21 pobranych ➡️12 zapłodniono ➡️mamy 5x❄️5.1.1 oraz 1x❄️4.1.1
    12.12.2020 - transfer ❄️5.1.1
    7dpt: beta 77, 9dpt: beta 189, 11dpt: beta 503,2
    20.04.2021- połówkowe: córeczka 🥰
  • agaciucha Znajoma
    Postów: 28 1

    Wysłany: 11 lutego 2018, 20:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moze mi ktos powiedzieć,czy kobieta otyla ma szanse na inseminacje?czy moze jest tu taka kobieta?

    4 lata, stymulacje, drożność...czas na inseminscje ;(
‹‹ 125 126 127 128 129 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Zespół PCOS – czym jest i jak z nim walczyć?

PCOS to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych. Jak się objawa? Jakie są metody leczenia? Czy Zespół Policystycznych Jajników może utrudniać zajście w ciążę? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Endometrioza – zagadkowa choroba powodująca niepłodność

Jeżeli dokuczają Ci silne bóle brzucha przed oraz w trakcie miesiączki, odczuwasz ból przy współżyciu, nie możesz zajść w ciążę - objawy te mogą wskazywać na endometriozę, tajemniczą chorobę, która może powodować niepłodność. Ale nie mając powyższych objawów, mając regularne, niebolesne miesiączki może okazać się, że ta sama choroba powoduje u ciebie problemy z płodnością. Dlaczego?

CZYTAJ WIĘCEJ

7 zaskakujących rzeczy, o których możesz się dowiedzieć prowadząc kalendarz owulacji OvuFriend

Wydaje Ci się, że działanie kalendarza owulacji sprowadza się tylko do wyznaczania dni płodnych i terminu owulacji? Nic bardziej mylnego! Podczas prowadzenia obserwacji w kalendarzu OvuFriend możesz dowiedzieć się o rzeczach, które wspomogą Twoje starania o dziecko. Poznaj 7 zaskakujących rzeczy, o których możesz się dowiedzieć prowadząc kalendarz dni płodnych! 

CZYTAJ WIĘCEJ