*inseminacja 2026*
-
WIADOMOŚĆ
-
Tak, najlepiej 1-2h przed usg właśnie, żeby zestawić wynik z obrazem usg.Daga 654 wrote:A to te badania powinny być robione przed usg ?
09.2024 IUI ❌️
10.2024 IUI ❌️
11.2024 IUI ❌️
12.2024 IUI 🙏🌟
01.2025 - jest jedno ❤️ i jedno puste jajo...
09.2025 👶
06.2026 - ruszamy po rodzeństwo! -
Cześć dziewczyny

Chętnie do Was dołączę, jestem po pierwszej IUI i właśnie odliczam dni do testowania, potwornie się dłuży.. podczytywałam trochę Wasz wątek ostatnio, ale raczej „zza krzaczka” i widzę że pojawił się temat badań hormonów żeby zgrać to z ovitrelle - u mnie niestety lekarz ustala czas zastrzyku tylko po obrazie USG, przynajmniej przy pierwszym podejściu tak było, ale tak sobie teraz myślę, jeśli ta komórka jest niegotowa i potrzebowałaby z 1-2 dni dłużej żeby dojrzeć to jaka jest szansa na sukces ? 🤔 podpytam mojego lekarza przy następnej wizycie bo nie daje mi to spokoju⏳2023
Endometrioza,PCOS
2024: 💔7tc, 2xcb
2025: 💔8 tc
✅wit B, kwas foliowy, homocysteina, TSH, wit D, ceruloplazmina, prolaktyna, estradiol, androstendion, DHEA-S
❌ferrytyna 31, testosteron wolny, niski progesteron w fazie lutealnej -
Marisol2025 wrote:Cześć dziewczyny

Chętnie do Was dołączę, jestem po pierwszej IUI i właśnie odliczam dni do testowania, potwornie się dłuży.. podczytywałam trochę Wasz wątek ostatnio, ale raczej „zza krzaczka” i widzę że pojawił się temat badań hormonów żeby zgrać to z ovitrelle - u mnie niestety lekarz ustala czas zastrzyku tylko po obrazie USG, przynajmniej przy pierwszym podejściu tak było, ale tak sobie teraz myślę, jeśli ta komórka jest niegotowa i potrzebowałaby z 1-2 dni dłużej żeby dojrzeć to jaka jest szansa na sukces ? 🤔 podpytam mojego lekarza przy następnej wizycie bo nie daje mi to spokoju
Hej!
Ja to tak rozumiem - ale to jest moje rozumienie, nie jestem lekarką - że najlepszy efekt się uzyskuje, gdy zastrzyk robi się już w momencie wzrostu estradiolu, więc tylko minimalnie wyprzedza i kontroluje się wyrzut LH, ale zasadniczo działa się wtedy już w momencie, gdy wszystko jest mniej więcej gotowe.
Nie wiem, dziewczyny, jakie są Wasze odczucia ogólnie, bo ja miałam wrażenie, jak rozmawiałam z innymi niż moja prowadząca lekarzami, że oni tak nie bardzo się tymi inseminacjami przejmują... jakby byli przekonani, że i tak to najprawdopodobniej nie wyjdzie... jedynie moja prowadząca miała inne podejście - może też dlatego, że jestem w specyficznej sytuacji i u mnie naturalne starania są po prostu niemożliwe.09.2024 IUI ❌️
10.2024 IUI ❌️
11.2024 IUI ❌️
12.2024 IUI 🙏🌟
01.2025 - jest jedno ❤️ i jedno puste jajo...
09.2025 👶
06.2026 - ruszamy po rodzeństwo! -
Lua wrote:Hej!
Ja to tak rozumiem - ale to jest moje rozumienie, nie jestem lekarką - że najlepszy efekt się uzyskuje, gdy zastrzyk robi się już w momencie wzrostu estradiolu, więc tylko minimalnie wyprzedza i kontroluje się wyrzut LH, ale zasadniczo działa się wtedy już w momencie, gdy wszystko jest mniej więcej gotowe.
Nie wiem, dziewczyny, jakie są Wasze odczucia ogólnie, bo ja miałam wrażenie, jak rozmawiałam z innymi niż moja prowadząca lekarzami, że oni tak nie bardzo się tymi inseminacjami przejmują... jakby byli przekonani, że i tak to najprawdopodobniej nie wyjdzie... jedynie moja prowadząca miała inne podejście - może też dlatego, że jestem w specyficznej sytuacji i u mnie naturalne starania są po prostu niemożliwe.
Ja mam wrażenie że oni nie do końca wiedzą kiedy to robić, i wgl się tym nie przejmują, mam wrażenie że robią żeby robić a nie żeby dobrze zrobić , ja chciałam zrobić hiperoskopie to mi odradził gościu tak samo drożność mówił żeby zrobić jak się nie uda a nie przed, przecież to sensu nie ma , i chętnie bym se poszła na takie badania przed USG ale jestem pewna że mi lekarz powie żebym się sama nie diagnozowała.. bo ostatnio mi tak powiedział
Masz szczęście że na taką prowadzącą trafiłaś, u mnie naturalne starania są możliwe ale nie skończą się napewno ciąża niestety
-
Daga 654 wrote:Ja mam wrażenie że oni nie do końca wiedzą kiedy to robić, i wgl się tym nie przejmują, mam wrażenie że robią żeby robić a nie żeby dobrze zrobić , ja chciałam zrobić hiperoskopie to mi odradził gościu tak samo drożność mówił żeby zrobić jak się nie uda a nie przed, przecież to sensu nie ma , i chętnie bym se poszła na takie badania przed USG ale jestem pewna że mi lekarz powie żebym się sama nie diagnozowała.. bo ostatnio mi tak powiedział
Masz szczęście że na taką prowadzącą trafiłaś, u mnie naturalne starania są możliwe ale nie skończą się napewno ciąża niestety
Kurczę, naprawdę zrobili inseminację bez zlecania drożności?
To mnie szokuje i złości. Przecież zazwyczaj jeśli człowiek trafia do kliniki, to znaczy właśnie, że się "nie udaje", więc dla mnie proponowanie inseminacji bez badania drożności jest naprawdę nie do pomyślenia. U mnie to w ogóle był warunek, żeby podejść do pierwszej próby, bo doktor mówiła, że musimy sprawdzić, czy to w ogóle ma sens.
Moje pierwsze podejście w ogóle do inseminacji miało być w trakcie urlopu mojej lekarki. Ta próba nie doszła do skutku, bo... na 20 minut przed umówionym zabiegiem okazało się, że nie mają nasienia, które miało być dla nas zarezerwowane... (okropna historia). Wtedy właśnie rozmawiałam z 3 różnymi innymi lekarzami i każdy z nich miał strasznie lekceważące podejście do inseminacji. Że to i tak ma niską skuteczność. Pamiętam, że trafiłam wtedy za późno na monitoring (też przez lekceważący stosunek jednego z lekarzy) - w sensie pęcherzyk już był bardzo duży, a było już późno i to było po zamknięciu laboratorium, więc lekarz umówił inseminację na następny dzień, ale powiedział, że możliwe, że już będzie za późno* i nawet nie będziemy sprawdzać, czy pęcherzyk już pękł, bo "po co mi to wiedzieć".
Zszokowało mnie to. Po tej akcji byłam gotowa zmienić klinikę, ale zostałam ze względu na moją prowadzącą.
*teraz myślę, że najprawdopodobniej właśnie nie byłoby za późno. Myślę, że u mnie te 3 nieudane próby były być może dlatego, że były zrobione za wcześnie. Gdzieś na zagranicznych forach wyczytałam, że najprawdopodobniej rozmrożone nasienie ma krótszą żywotność niż świeże, więc robienie inseminacji przed owulacją może nie mieć sensu, bo to nasienie nie jest w stanie tyle wytrwać. Oczywiście trudno jest sprawdzić, ile konkretne plemniki przeżywają, ale mogło tak być, że kilkanaście godzin przed owulacją to było bez sensu. Udana próba miała miejsce tuż po owulacji (40h po zastrzyku) - dosłownie skręcało mnie z bólu owulacyjnego, gdy wchodziłam do kliniki. Jasne, że nikt nie jest w stanie na 100% potwierdzić, że to dlatego się udało. Ale przy tej czwartej próbie miałam właśnie poczucie, że wszystko jest potraktowane poważnie i z wielką dbałością o szczegóły.
Jupiter lubi tę wiadomość
09.2024 IUI ❌️
10.2024 IUI ❌️
11.2024 IUI ❌️
12.2024 IUI 🙏🌟
01.2025 - jest jedno ❤️ i jedno puste jajo...
09.2025 👶
06.2026 - ruszamy po rodzeństwo! -
Lua wrote:Kurczę, naprawdę zrobili inseminację bez zlecania drożności?
To mnie szokuje i złości. Przecież zazwyczaj jeśli człowiek trafia do kliniki, to znaczy właśnie, że się "nie udaje", więc dla mnie proponowanie inseminacji bez badania drożności jest naprawdę nie do pomyślenia. U mnie to w ogóle był warunek, żeby podejść do pierwszej próby, bo doktor mówiła, że musimy sprawdzić, czy to w ogóle ma sens.
Moje pierwsze podejście w ogóle do inseminacji miało być w trakcie urlopu mojej lekarki. Ta próba nie doszła do skutku, bo... na 20 minut przed umówionym zabiegiem okazało się, że nie mają nasienia, które miało być dla nas zarezerwowane... (okropna historia). Wtedy właśnie rozmawiałam z 3 różnymi innymi lekarzami i każdy z nich miał strasznie lekceważące podejście do inseminacji. Że to i tak ma niską skuteczność. Pamiętam, że trafiłam wtedy za późno na monitoring (też przez lekceważący stosunek jednego z lekarzy) - w sensie pęcherzyk już był bardzo duży, a było już późno i to było po zamknięciu laboratorium, więc lekarz umówił inseminację na następny dzień, ale powiedział, że możliwe, że już będzie za późno* i nawet nie będziemy sprawdzać, czy pęcherzyk już pękł, bo "po co mi to wiedzieć".
Zszokowało mnie to. Po tej akcji byłam gotowa zmienić klinikę, ale zostałam ze względu na moją prowadzącą.
*teraz myślę, że najprawdopodobniej właśnie nie byłoby za późno. Myślę, że u mnie te 3 nieudane próby były być może dlatego, że były zrobione za wcześnie. Gdzieś na zagranicznych forach wyczytałam, że najprawdopodobniej rozmrożone nasienie ma krótszą żywotność niż świeże, więc robienie inseminacji przed owulacją może nie mieć sensu, bo to nasienie nie jest w stanie tyle wytrwać. Oczywiście trudno jest sprawdzić, ile konkretne plemniki przeżywają, ale mogło tak być, że kilkanaście godzin przed owulacją to było bez sensu. Udana próba miała miejsce tuż po owulacji (40h po zastrzyku) - dosłownie skręcało mnie z bólu owulacyjnego, gdy wchodziłam do kliniki. Jasne, że nikt nie jest w stanie na 100% potwierdzić, że to dlatego się udało. Ale przy tej czwartej próbie miałam właśnie poczucie, że wszystko jest potraktowane poważnie i z wielką dbałością o szczegóły.
Współczuję
łączę się w bólu bo też musimy brać z dawstwa , nie daje mi to strasznie spokoju i szukam opcji alternatywnych ale nie mają takiego sprzętu na razie
-
I to Chrostowski Ci tak powiedział? Ja jestem u Miki i u niego jest inne podejście, jest bardzo miły i sympatyczny, jak coś pytam to spokojnie odpowiada, mówię mu np że o czymś czytałam i on to tłumaczy, ale nigdy nie mówił nic w stylu żebym się nie diagnozowała przez internet. Jak wspomniałam o histeroskopii to od razu przyznał że zrobimy. Wiadomo że teraz takie czasy że każdy czyta w internecie różne rzeczy, raczej nie żyjemy pod kamieniem, lekarz powinien być tego świadomy i tłumaczyć nasze wątpliwościDaga 654 wrote:No mi nikt nie kazał tego robić , tylko usg zawsze a też nie będę mu mówić co ma robić przecież bo już mi dziś powiedział jak się zapytałam czy zrobimy hiperoskopie, to powiedział żebym się nie diagnozowała z internetu i żebym nie czytałam tam nic , zapytałam że może mam polipy i żeby zrobić to badania bo może temu się nie udaje bo jak są polipy to się nie uda a on że usg to wychwytuje i że nie trzeba żadnej hiperoskopii 🤣🤣👩🦰30👨30
starania od 10.2024
leczenie od 10.2025
02.2026 drożność ✅
03.2026 I IUI cykl naturalny❌
04.2026 II IUI cykl naturalny ❌
05.2026 III IUI cykl stymulowany ❌
06.2026 histeroskopia ⏳ -
Dziś miałam wizytę, pytałam o kariotypy, ale lekarz mówił że robi się je w określonych przypadkach do badań zarodków, jeśli np były w rodzinie przypadki jakichś chorób dzieci itp. Zastanawiam się czy nie zrobić tego na własną rękę skoro u Was takie badania są normą do ivf 🤔MonikaMadzia wrote:Mamy listę badań do invitro, muszę zobaczyć czy są na tej liście kariotypy, będę w przyszłym tygodniu to podpytam ☺️ jeśli wszystko pójdzie ok, to początkiem sierpnia będzie początek cyklu w którym będziemy startować z procedurą, to akurat zdążymy porobić te badania. Jedynie teraz muszę podpytać lekarza czy te badania są finansowane z programu czy nie, część się powtarza tych co były potrzebne do iui, ale będzie trzeba robić od nowa bo już minie ważność👩🦰30👨30
starania od 10.2024
leczenie od 10.2025
02.2026 drożność ✅
03.2026 I IUI cykl naturalny❌
04.2026 II IUI cykl naturalny ❌
05.2026 III IUI cykl stymulowany ❌
06.2026 histeroskopia ⏳ -
Miałam dziś histeroskopie. Okazało się że mam mikropolipy oraz widać było że jest stan zapalny. Mikropolipy lekarz usunął, ale było to trochę bolesne, nawet lekarz powiedział że chyba jestem odporna na ból bo nic nie dawałam znać że już ciężko wytrzymać a dość dużo tam robił, pobrał też materiał do badania stanu zapalnego, wyniki za około 2 tygodnie, ale już dał mi dwa antybiotyki i mam brać od dzisiaj, jak będą wyniki to mam się umówić na wizytę. Po okresie w czerwcu będę mieć ponownie histeroskopie by sprawdzić czy stan zapalny jest wyleczony, oby się udało, bo jak nie to dalsze leczenieDaga 654 wrote:Super bardzo dobra wiadomość, my też jeszcze 2 próby insemi i idziemy na in vitro , a jak wygląda histeroskopia? Bo też mnie to czeka jak teraz nie wyjdzie
ale mimo wszystko będziemy mieć wizytę kwalifikacyjną do ivf początkiem lipca a rozpoczęcie procedury będzie zależne od tego kiedy się wyleczy stan zapalny
Ale dobre miałam przeczucia co do tego, szkoda jedynie że wcześniej nikt mnie na to nie skierował
👩🦰30👨30
starania od 10.2024
leczenie od 10.2025
02.2026 drożność ✅
03.2026 I IUI cykl naturalny❌
04.2026 II IUI cykl naturalny ❌
05.2026 III IUI cykl stymulowany ❌
06.2026 histeroskopia ⏳ -
No my wlasnie robiliśmy te kariotypy aby dowiedzieć sie czy bedziemy musieć badać zarodki, bo jeśli wyszły by nieprawidłowe to trzeba by bylo badać.MonikaMadzia wrote:Dziś miałam wizytę, pytałam o kariotypy, ale lekarz mówił że robi się je w określonych przypadkach do badań zarodków, jeśli np były w rodzinie przypadki jakichś chorób dzieci itp. Zastanawiam się czy nie zrobić tego na własną rękę skoro u Was takie badania są normą do ivf 🤔
Ja ogolnie bym zrobiła na Waszym miejscu, bo jesli beda oki to super, a jesli wyjdzie cos nie tak to mozecie oszczędzić sobie nieudanych transferów bo wcześniej przebadacie zarodki 🫶
MonikaMadzia lubi tę wiadomość
-
Ważne ze juz masz antybiotyk i jestes w trakcie leczenia. ❤️ najgorsze jest teraz ten czas w zawieszeniu.. ale ma to jakis celMonikaMadzia wrote:Miałam dziś histeroskopie. Okazało się że mam mikropolipy oraz widać było że jest stan zapalny. Mikropolipy lekarz usunął, ale było to trochę bolesne, nawet lekarz powiedział że chyba jestem odporna na ból bo nic nie dawałam znać że już ciężko wytrzymać a dość dużo tam robił, pobrał też materiał do badania stanu zapalnego, wyniki za około 2 tygodnie, ale już dał mi dwa antybiotyki i mam brać od dzisiaj, jak będą wyniki to mam się umówić na wizytę. Po okresie w czerwcu będę mieć ponownie histeroskopie by sprawdzić czy stan zapalny jest wyleczony, oby się udało, bo jak nie to dalsze leczenie
ale mimo wszystko będziemy mieć wizytę kwalifikacyjną do ivf początkiem lipca a rozpoczęcie procedury będzie zależne od tego kiedy się wyleczy stan zapalny
Ale dobre miałam przeczucia co do tego, szkoda jedynie że wcześniej nikt mnie na to nie skierował
MonikaMadzia lubi tę wiadomość
-
MonikaMadzia wrote:I to Chrostowski Ci tak powiedział? Ja jestem u Miki i u niego jest inne podejście, jest bardzo miły i sympatyczny, jak coś pytam to spokojnie odpowiada, mówię mu np że o czymś czytałam i on to tłumaczy, ale nigdy nie mówił nic w stylu żebym się nie diagnozowała przez internet. Jak wspomniałam o histeroskopii to od razu przyznał że zrobimy. Wiadomo że teraz takie czasy że każdy czyta w internecie różne rzeczy, raczej nie żyjemy pod kamieniem, lekarz powinien być tego świadomy i tłumaczyć nasze wątpliwości
Tak tak -
MonikaMadzia wrote:Miałam dziś histeroskopie. Okazało się że mam mikropolipy oraz widać było że jest stan zapalny. Mikropolipy lekarz usunął, ale było to trochę bolesne, nawet lekarz powiedział że chyba jestem odporna na ból bo nic nie dawałam znać że już ciężko wytrzymać a dość dużo tam robił, pobrał też materiał do badania stanu zapalnego, wyniki za około 2 tygodnie, ale już dał mi dwa antybiotyki i mam brać od dzisiaj, jak będą wyniki to mam się umówić na wizytę. Po okresie w czerwcu będę mieć ponownie histeroskopie by sprawdzić czy stan zapalny jest wyleczony, oby się udało, bo jak nie to dalsze leczenie
ale mimo wszystko będziemy mieć wizytę kwalifikacyjną do ivf początkiem lipca a rozpoczęcie procedury będzie zależne od tego kiedy się wyleczy stan zapalny
Ale dobre miałam przeczucia co do tego, szkoda jedynie że wcześniej nikt mnie na to nie skierował
Ojacie ale super że Ci to zrobił, a nie chciałaś znieczulenia? Bardzo bolało? -
MonikaMadzia wrote:Miałam dziś histeroskopie. Okazało się że mam mikropolipy oraz widać było że jest stan zapalny. Mikropolipy lekarz usunął, ale było to trochę bolesne, nawet lekarz powiedział że chyba jestem odporna na ból bo nic nie dawałam znać że już ciężko wytrzymać a dość dużo tam robił, pobrał też materiał do badania stanu zapalnego, wyniki za około 2 tygodnie, ale już dał mi dwa antybiotyki i mam brać od dzisiaj, jak będą wyniki to mam się umówić na wizytę. Po okresie w czerwcu będę mieć ponownie histeroskopie by sprawdzić czy stan zapalny jest wyleczony, oby się udało, bo jak nie to dalsze leczenie
ale mimo wszystko będziemy mieć wizytę kwalifikacyjną do ivf początkiem lipca a rozpoczęcie procedury będzie zależne od tego kiedy się wyleczy stan zapalny
Ale dobre miałam przeczucia co do tego, szkoda jedynie że wcześniej nikt mnie na to nie skierował
Ja też chcę to zrobić ale mówił mi że przecież dopiero jedna nie udana to po co robić , masakra z nim czasem
-
Ta diagnostyczna jest bez znieczulenia, ale czytałam gdzieś na forum ze czasem dziewczyny mają znieczulenie miejscowe, a w artvimed to albo bez znieczulenia albo znieczulenie ogólne. Ja w sumie jestem w miarę odporna na taki ból, ale no było to bardzo nieprzyjemne i trochę bolało jak usuwał te polipy, ich tam było dużo bo to mikropolipy, trwało to z 15minutDaga 654 wrote:Ojacie ale super że Ci to zrobił, a nie chciałaś znieczulenia? Bardzo bolało?👩🦰30👨30
starania od 10.2024
leczenie od 10.2025
02.2026 drożność ✅
03.2026 I IUI cykl naturalny❌
04.2026 II IUI cykl naturalny ❌
05.2026 III IUI cykl stymulowany ❌
06.2026 histeroskopia ⏳ -
A u mnie na USG nic nie było widać, wszystko wyglądało ze jest ok, a tu niestety nieDaga 654 wrote:Jak mu ostatnio powiedziałam że chciałabym sprawdzić czy nie ma polipów i żeby zrobić histerię to powiedział że usg przecież to sprawdza 🤣🤣🤷🏼♀️
Może umów się gdzieś indziej na histero, polecają doktora Janowca, ja żałuję ze nie zrobiłam wcześniej, np przed iui, może iui wtedy by się udały👩🦰30👨30
starania od 10.2024
leczenie od 10.2025
02.2026 drożność ✅
03.2026 I IUI cykl naturalny❌
04.2026 II IUI cykl naturalny ❌
05.2026 III IUI cykl stymulowany ❌
06.2026 histeroskopia ⏳ -
A. Nie bałaś się że będzie bolec? Ja bym musiała mieć znieczulenieMonikaMadzia wrote:Ta diagnostyczna jest bez znieczulenia, ale czytałam gdzieś na forum ze czasem dziewczyny mają znieczulenie miejscowe, a w artvimed to albo bez znieczulenia albo znieczulenie ogólne. Ja w sumie jestem w miarę odporna na taki ból, ale no było to bardzo nieprzyjemne i trochę bolało jak usuwał te polipy, ich tam było dużo bo to mikropolipy, trwało to z 15minut
Podziwiam że tak dałaś radę serio, musiało Cię to boleć
ja słyszałam że to bolesne jest
-
MonikaMadzia wrote:A u mnie na USG nic nie było widać, wszystko wyglądało ze jest ok, a tu niestety nie
Może umów się gdzieś indziej na histero, polecają doktora Janowca, ja żałuję ze nie zrobiłam wcześniej, np przed iui, może iui wtedy by się udały
Tak ja też chce to zrobić przed iui , a dr Janowiec gdzie przyjmuje?



