Zakładam nowy wątek, bo niedługo nowy rok...
Dziewczyny, jesteśmy zdecydowani na inseminację... Myślę, że u nas zwiększy to zdecydowanie szansę. Naszym problemem jest tak naprawdę brak odpowiedniego timingu. Mąż bierze leki, które powodują anorgazmię. Może nie jest tak źle u niego, że w ogóle ma brak orgazmu, ale realnie jest on bardzo rzadko. Może 2-3x w miesiącu a czasem są 2 miesiące że nic... Udało mi się zajść w ciążę, gdy zgranie było idealne, ale niestety była to ciąża biochemiczna. Od tamtego momentu weszły testy owulacyjne, w tym miesiącu monitoring cyklu, ale na nic się to zdało, gdy seks nie kończy się wytryskiem.... Mam wrażenie, że dodatkowo ta presją, że to musi być ten dzień nie działa korzystnie, więc pomyśleliśmy o inseminacji. Ale mam kilka pytań technicznych- jak to ogarniacie z pracą? Ja nie mam możliwości brania wolnego na takie procedury, więc pozostaje popołudnie tak naprawdę... A czasem mam doby w pracy, nie wiem czy nam to wyjdzie. Kolejna kwestia- chyba zdecydujemy się na stymulowanie owulacji, chociaż delikatne, bo na pewno część moich cykli jest bezowulacyjna a już na pewno nie są regularne- zdarzają mi się takie trwające nawet 3 miesiące. W tym miesiącu gdy miałam monitoring, to w poniedziałek pęcherzyk miał 19x14 mm a owulacja była już po kilku godzinach (czuję ją zazwyczaj). Obawiam się, że inseminacja dobę po ovitrelle w takiej sytuacji to byłoby za późno.... A jeśli chodzi o badania to one są wymagane w przypadku inseminacji? Nie wiem czy zdecydujemy się na invitro jeśli nie wyjdzie nam w tym przypadku- raczej nie.. z resztą ja mam 36 lat, mąż 46 i nie chcemy próbować w nieskończoność. Raczej dajemy sobie max rok.
2016 💗 Marysia
10.2025 CB
2016 💗 Marysia
10.2025 CB