Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Suplementacja w ciąży a wytyczne ekspertów. Poznaj kluczowe składniki dla mamy i dziecka 👇
SPRAWDŹ
Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

DHA z alg czy ryb? Sprawdzamy, dlaczego DHA z alg zyskuje na popularności wśród przyszłych mam.
SPRAWDŹ
Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Przytłoczona zbyt wieloma zaleceniami?
Poznaj 7 składników rekomendowanych przez ginekologów w jednej formule👌
SPRAWDŹ
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się z pomocą medyczną INVIMED POZNAŃ
Odpowiedz

INVIMED POZNAŃ

Oceń ten wątek:
  • Cbag Przyjaciółka
    Postów: 82 65

    Wysłany: 26 października 2025, 06:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asiok wrote:
    Hej, ja byłam na monitoringu u Dr. Lewandowskiego i bardzo dobre zrobił na mnie wrażenie.
    Leczę się u Dr. Kuśnierczak i aktualnie jestem na stymulacji do punkcji.
    Ja niedługo kończę stymulację u dr. Lewandowskiego i koło 3-4 listopada punkcja

  • Rosalia_ Przyjaciółka
    Postów: 70 90

    Wysłany: 26 października 2025, 08:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cbag wrote:
    Witajcie jestem na początku swojej przygody i mam pytanie czy któraś z was leczyła się u doktora Lewandowskiego w invimed Poznań?

    Ja się leczyłam, byliśmy u niego od początku, bo przeczytałam wiele dobrych opinii. Ale ja się zawiodłam i myślę, że on jest okej tylko wtedy kiedy przypadek jest prosty i nie ma za wielu przeszkód. Dr L nie ma dużego doświadczenia (to wiem od położnych pracujących w Invimedzie) co sama poczułam po drugim transferze, który zakończył się poronieniem. Nie potrafił odpowiedzieć co możemy dalej zrobić oprócz kolejnego transferu, jak go o coś pytałam to mówił że nie mam do niego zaufania… pytanie jest normalne zwłaszcza w takiej kwestii jak invitro pierwszy raz.

    Ja więc odradzam, bo może się uda ale jak się nie uda to on nie będzie wiedział co zrobić dalej, nie zlecił żadnej diagnostyki tylko transfer kolejny, co dla mnie jest marnowaniem zarodków skoro dwa poprzednie się nie udały.
    Plus on zapisuje progesteron ile się da, zastrzyki, dopochwowo i doustnie mimo że nie nigdy nawet w naturalnych cyklach nie miałam problemu z progiem. A samopoczucie po takich lekach jest dramatyczne, a w ogóle za wysoki poziom proga do transferu też jest niedobry (w pierwszym miałam ponad 100, ledwo żyłam i oczywiście transfer z beta 0)
    Czarę goryczy przelało wypraszanie z gabinetu po 10 min wizyty,podczas zadawania naszych pytań o poronienie, co dalej itp. on po prostu mówi DO WIDZENIA porozmawiamy na kolejnej wizycie i tyle.

    Przeniosłam się do dr K, od razu dostałam wsparcie, normalną rozmowę i plan działania. Co mogę zrobić przed kolejnym transferem, jakie badania, immunologię itp.
    Co do progesteronu to Pani dr nie zapisuje to w końskich dawkach tylko monitoruje poziom żeby oscylował do 40 bo tak mówią najnowsze doniesienia.
    Ogólnie porównując tych dwóch lekarzy to niebo a ziemia, przy niej dr L w ogóle nie m doświadczenia i wiedzy.

    Podsumowując ten mój długi wywód ja bym nie poleciła nikomu dr L bo po prostu szkoda czasu. Może i by się udało ale jak się nie uda to on nie ma pomysłu. On nawet mi nie powiedział że można biopsję Endo zrobić…
    Zastanówcie się dobrze dziewczyny przed wyborem lekarza bo ja tego nie zrobiłam i żałuję. 😘

    👩🏻 29
    👦🏻 35

    Starania od 08.2023 🤞🏼
    ✔️ wszystkie badania hormonalne
    ✔️ badania nasienia dobre
    ✔️ jajowody drożne
    ✔️ pasożyty, MUCHa
    Zrobiłam serię propłodnościowej hirudoterapii, wizyty u fizjo i osteopaty.
    I wszystko dobrze, wciąż brakuje nam przyczyny.
    4 cykle stymulowane Lametta
    ✖️ I UIU
    ✖️ II UIU
    Invimed Poznań
    1 transfer 3bb ✖️beta 0
    2 transfer 4aa 💔 7 tyg
    Zmiana lekarza, robimy biopsję endo i sprawdzamy immunologię 🙈


    🙏🏻 Odmawiam Nowennę Popmejańską z prośbą o cud 🤰🏻
  • Hilaris Przyjaciółka
    Postów: 62 33

    Wysłany: 26 października 2025, 15:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    RomaLove wrote:
    Hej, mam parę pytań.
    1. Czy któraś z Was zaszła w ciążę naturalnie lub poprzez invitro po wyłyżeczkowaniu?
    2. Jeśli tak, to po jakim czasie?
    3. Czy któraś z Was zaryzykowała i wiedząc o tym, że ma stan zapalny endometrium robiła transfer?
    Obecnie stoimy na rozdrożu dróg. Z jednej strony ostatnie endometriumSCAN pokazało u mnie stan zapalny +3, który jak twierdzą lekarze może wynikać z wyłyżeczkowania i nie dostałam antybiotyków tylko same probiotyki. Mamy sporo zarodków, a w tym 4 prawidłowe genetycznie i zastanawiam się czy zrobić szóstą biopsję przed transferem czy zaryzykować po pół roku od endometrium scan i podejść do transferu. Co myślicie?

    Hej, przed pierwszymi trzema transferami nie miałam łyżeczkowania ani razu. Po dwóch nieudanych transferach mialam rozszerzone badania, które wykazały zapalenie endometrium. Kolejny transfer został odroczony, a ja dostałam antybiotyki. Po przeleczeniu trzeci transfer był już udany, mamy synka ;)

  • Kiki25 Autorytet
    Postów: 616 261

    Wysłany: 26 października 2025, 19:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hilarris jak u Was sytuacja? Działacie dalej?
    Ja chyba chcę jednak już w grudniu/styczniu. Udało mi się schudnąć 6 kg od poprzedniego nieudanego transferu, synek jest już bardzo samodzielny więc chyba to odpowiedni moment

    Czynnik V (R2) układ heterozygotyczny, MTHFR układ heterozygotyczny (zarówno przy >T oraz > C), PAI-1 układ heterozygotyczny
    Na zimowisku ❄️❄️ 3bb ❄️4BA

    02 VI 2023 3bb - 01.24 🧸jest już z nami
  • Cbag Przyjaciółka
    Postów: 82 65

    Wysłany: 27 października 2025, 09:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rosalia_ wrote:
    Ja się leczyłam, byliśmy u niego od początku, bo przeczytałam wiele dobrych opinii. Ale ja się zawiodłam i myślę, że on jest okej tylko wtedy kiedy przypadek jest prosty i nie ma za wielu przeszkód. Dr L nie ma dużego doświadczenia (to wiem od położnych pracujących w Invimedzie) co sama poczułam po drugim transferze, który zakończył się poronieniem. Nie potrafił odpowiedzieć co możemy dalej zrobić oprócz kolejnego transferu, jak go o coś pytałam to mówił że nie mam do niego zaufania… pytanie jest normalne zwłaszcza w takiej kwestii jak invitro pierwszy raz.

    Ja więc odradzam, bo może się uda ale jak się nie uda to on nie będzie wiedział co zrobić dalej, nie zlecił żadnej diagnostyki tylko transfer kolejny, co dla mnie jest marnowaniem zarodków skoro dwa poprzednie się nie udały.
    Plus on zapisuje progesteron ile się da, zastrzyki, dopochwowo i doustnie mimo że nie nigdy nawet w naturalnych cyklach nie miałam problemu z progiem. A samopoczucie po takich lekach jest dramatyczne, a w ogóle za wysoki poziom proga do transferu też jest niedobry (w pierwszym miałam ponad 100, ledwo żyłam i oczywiście transfer z beta 0)
    Czarę goryczy przelało wypraszanie z gabinetu po 10 min wizyty,podczas zadawania naszych pytań o poronienie, co dalej itp. on po prostu mówi DO WIDZENIA porozmawiamy na kolejnej wizycie i tyle.

    Przeniosłam się do dr K, od razu dostałam wsparcie, normalną rozmowę i plan działania. Co mogę zrobić przed kolejnym transferem, jakie badania, immunologię itp.
    Co do progesteronu to Pani dr nie zapisuje to w końskich dawkach tylko monitoruje poziom żeby oscylował do 40 bo tak mówią najnowsze doniesienia.
    Ogólnie porównując tych dwóch lekarzy to niebo a ziemia, przy niej dr L w ogóle nie m doświadczenia i wiedzy.

    Podsumowując ten mój długi wywód ja bym nie poleciła nikomu dr L bo po prostu szkoda czasu. Może i by się udało ale jak się nie uda to on nie ma pomysłu. On nawet mi nie powiedział że można biopsję Endo zrobić…
    Zastanówcie się dobrze dziewczyny przed wyborem lekarza bo ja tego nie zrobiłam i żałuję. 😘
    To mnie pocieszylas 😔 no nic zobaczymy to mój pierwszy raz jak będzie jak mówisz to zmienię lekarza a z twoja pani doktor jest inaczej? Chyba że na priv chcesz

  • Hilaris Przyjaciółka
    Postów: 62 33

    Wysłany: 28 października 2025, 21:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kiki25 wrote:
    Hilarris jak u Was sytuacja? Działacie dalej?
    Ja chyba chcę jednak już w grudniu/styczniu. Udało mi się schudnąć 6 kg od poprzedniego nieudanego transferu, synek jest już bardzo samodzielny więc chyba to odpowiedni moment


    Hej! Tak, działamy, jestem w trakcie stymulacji. Jutro idę na drugi i ostatni monitoring, punkcja pewnie po weekendzie.
    Idziemy tymi samymi lekami co przy pierwszej stymulacji i jak na razie jest super.
    Z racji, że u mnie jest duże ryzyko hiperstymulacji, to robimy cykl przerwy i w grudniu pewnie transfer❤️.
    Nasz synek skończył chwilę temu rok. Podchodząc do poprzedniego transferu mały miał pół roku, więc my bardziej gotowi być już nie możemy 😁.
    Super, że i Wy powoli podejmujecie decyzję ❤️

    Kiki25 lubi tę wiadomość

  • Hilaris Przyjaciółka
    Postów: 62 33

    Wysłany: 28 października 2025, 21:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rosalia_ wrote:
    Ja się leczyłam, byliśmy u niego od początku, bo przeczytałam wiele dobrych opinii. Ale ja się zawiodłam i myślę, że on jest okej tylko wtedy kiedy przypadek jest prosty i nie ma za wielu przeszkód. Dr L nie ma dużego doświadczenia (to wiem od położnych pracujących w Invimedzie) co sama poczułam po drugim transferze, który zakończył się poronieniem. Nie potrafił odpowiedzieć co możemy dalej zrobić oprócz kolejnego transferu, jak go o coś pytałam to mówił że nie mam do niego zaufania… pytanie jest normalne zwłaszcza w takiej kwestii jak invitro pierwszy raz.

    Ja więc odradzam, bo może się uda ale jak się nie uda to on nie będzie wiedział co zrobić dalej, nie zlecił żadnej diagnostyki tylko transfer kolejny, co dla mnie jest marnowaniem zarodków skoro dwa poprzednie się nie udały.
    Plus on zapisuje progesteron ile się da, zastrzyki, dopochwowo i doustnie mimo że nie nigdy nawet w naturalnych cyklach nie miałam problemu z progiem. A samopoczucie po takich lekach jest dramatyczne, a w ogóle za wysoki poziom proga do transferu też jest niedobry (w pierwszym miałam ponad 100, ledwo żyłam i oczywiście transfer z beta 0)
    Czarę goryczy przelało wypraszanie z gabinetu po 10 min wizyty,podczas zadawania naszych pytań o poronienie, co dalej itp. on po prostu mówi DO WIDZENIA porozmawiamy na kolejnej wizycie i tyle.

    Przeniosłam się do dr K, od razu dostałam wsparcie, normalną rozmowę i plan działania. Co mogę zrobić przed kolejnym transferem, jakie badania, immunologię itp.
    Co do progesteronu to Pani dr nie zapisuje to w końskich dawkach tylko monitoruje poziom żeby oscylował do 40 bo tak mówią najnowsze doniesienia.
    Ogólnie porównując tych dwóch lekarzy to niebo a ziemia, przy niej dr L w ogóle nie m doświadczenia i wiedzy.

    Podsumowując ten mój długi wywód ja bym nie poleciła nikomu dr L bo po prostu szkoda czasu. Może i by się udało ale jak się nie uda to on nie ma pomysłu. On nawet mi nie powiedział że można biopsję Endo zrobić…
    Zastanówcie się dobrze dziewczyny przed wyborem lekarza bo ja tego nie zrobiłam i żałuję. 😘


    Przykro mi, że masz takie doświadczenie.
    Ja miałam dosyć podobną sytuację do Ciebie, jednak w naszym przypadku dr L zachowywał się i nadal zachowuje wzorowo. Po dwóch nieudanych transferach (dwa zarodki mieliśmy jeszcze w zapasie), miałam rozszerzoną diagnostykę. Głównie badania krwi, z których wyszła mi mutacja w genie PAI-1. Miałam też biopsję endometrium, która wykazała stan zapalny i wdrozone zostalo leczenie. Wszystko to z inicjatywy dra L. My mamy do niego pełne zaufanie. Prowadził moją ciążę, odpowiadał na wszystkie pytania - te w gabinecie i te mailowe. Nigdy nie zostawił mnie bez pomocy, czy to w przeziębieniach, czy jak pojawiła się u mnie opryszczka (niebezpieczna dla dziecka). Mam nadzieję, że odnajdziesz swoją oazę wśród lekarzy, bo my właśnie taką znaleźliśmy w nim.

    Cukruś lubi tę wiadomość

  • RomaLove Przyjaciółka
    Postów: 68 36

    Wysłany: 29 października 2025, 19:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hilaris wrote:
    Hej, przed pierwszymi trzema transferami nie miałam łyżeczkowania ani razu. Po dwóch nieudanych transferach mialam rozszerzone badania, które wykazały zapalenie endometrium. Kolejny transfer został odroczony, a ja dostałam antybiotyki. Po przeleczeniu trzeci transfer był już udany, mamy synka ;)

    Hej, dzięki za odpowiedź. Czy przed trzecim transferem i po przyleczeniu miałaś kontrolną biopsję?

    • październik, 2022:
    start starań: ciąże naturalne:
    • listopad, 2022 💔 w 2 tyg., beta: 57
    • czerwiec, 2023 💔 w 5 tyg., beta: 800
    • styczeń 2024 💔 w 3 tyg., beta: 80
    • maj 2024 💔 w 2 tyg., beta 80

    • czerwiec, 2024: pierwsza biopsja endometrium - niepoprawny wynik; włączenie antybiotykoterapii

    • wrzesień, 2024: druga biopsja endometrium - niepoprawny wynik; włączenie antybiotykoterapii

    • wrzesień, 2024:
    pobrano 17 komórek=
    9 zarodków. Przebadaliśmy 4 pod kątem genetyki i wszystkie 4 zdrowe.

    * wyniki immunologiczne ✅️

    *25.11: 3 biopsja, tym razem EndometriumSCAN

    *22.12: EndometriumSCAN -wynik prawidłowy; ale Lactobacillus 0%

    *maj, 2025, ciąża naturalna, 7 tydzień, było serduszko, 💔

    Jestem przed pierwszym transferem.

    23.07: EndometriumScan i stan zapalny +3, Lactobacilus 60.
  • Hilaris Przyjaciółka
    Postów: 62 33

    Wysłany: 31 października 2025, 12:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    RomaLove wrote:
    Hej, dzięki za odpowiedź. Czy przed trzecim transferem i po przyleczeniu miałaś kontrolną biopsję?

    Nie, nie miałam już kontrolnej biopsji.
    Biopsję miałam w październiku, w listopadzie/grudniu leczenie i w styczniu transfer.

  • Cbag Przyjaciółka
    Postów: 82 65

    Wysłany: 31 października 2025, 18:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak się czuliście po punkcji??

  • Phiczek Autorytet
    Postów: 1358 1040

    Wysłany: 31 października 2025, 18:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Szczerze to po 1 i po 2 punkcji czułam się dobrze.
    Ból brzucha jak na 🐒, ale to jest do przeżycia. Funkcjonowałam normalnie.

    **2015**
    * IO / Niedoczynność tarczycy / Hasimoto
    * Histeroskopia 05.2021
    * Laparoskopia 02.2022
    * AMH 1,4
    * Kariotyp ✅ KIR AA / HLA-C1

    I PROCEDURA
    * 27.05.2025 💉 (2dc)
    * 02, 06, 10, 13.06.2025 👀
    * 16.06.2025 punkcja (22dc)
    * 22.06.2025 0 ❄️

    II PROCEDURA
    * 24.09.2025 💉 (2dc)
    * 30.09, 03, 06.10.2025 👀
    * 08.10.2025 punkcja (16dc)
    * 14.10.2025 ❄️4AA❄️4BB
    - 31.10.2025 👀
    - 06.11.2025 transfer ❌
    - 28.01.2026 👀
    - 02.02.2026 transfer
    - beta *9dpt-43,8 *11dpt-53,8 *14dpt-184 *16dpt-435 *18dpt-888 *21dpt-2267
  • Cbag Przyjaciółka
    Postów: 82 65

    Wysłany: 31 października 2025, 19:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Phiczek wrote:
    Szczerze to po 1 i po 2 punkcji czułam się dobrze.
    Ból brzucha jak na 🐒, ale to jest do przeżycia. Funkcjonowałam normalnie.
    Dziękuję jestem trochę spokojna 😊

    Phiczek lubi tę wiadomość

  • Hilaris Przyjaciółka
    Postów: 62 33

    Wysłany: 1 listopada 2025, 10:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cbag wrote:
    Jak się czuliście po punkcji??

    Po pierwszej punkcji nie miałam żadnych dolegliwości. Wczoraj miałam drugą i do końca dnia bolał mnie brzuch (przed punkcją też, mniej więcej tak samo) - takie rozsadzanie od środka. U mnie jest zagrożenie hiperstymulacji, więc cały dzień po punkcji nie rozstawałam się z izotonikami, dzisiaj już nie odczuwam żadnego bólu.

  • Hilaris Przyjaciółka
    Postów: 62 33

    Wysłany: 7 listopada 2025, 22:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kiki25 wrote:
    Hilarris jak u Was sytuacja? Działacie dalej?
    Ja chyba chcę jednak już w grudniu/styczniu. Udało mi się schudnąć 6 kg od poprzedniego nieudanego transferu, synek jest już bardzo samodzielny więc chyba to odpowiedni moment

    Z najświeższych informacji u nas - mamy 5 zarodków, zaczęłam dziś przygotowania do transferu ;)
    Jak u Was Kiki?

    Kiki25 lubi tę wiadomość

  • Asiok Przyjaciółka
    Postów: 81 153

    Wysłany: 11 listopada 2025, 19:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hilaris wrote:
    Z najświeższych informacji u nas - mamy 5 zarodków, zaczęłam dziś przygotowania do transferu ;)
    Jak u Was Kiki?


    Super! My po punkcji i mamy 3 zarodki

    Hilaris lubi tę wiadomość

  • Rosalia_ Przyjaciółka
    Postów: 70 90

    Wysłany: 11 grudnia 2025, 23:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cbag wrote:
    To mnie pocieszylas 😔 no nic zobaczymy to mój pierwszy raz jak będzie jak mówisz to zmienię lekarza a z twoja pani doktor jest inaczej? Chyba że na priv chcesz

    I jak wizyta?
    Wiesz na początku też myślałam, że jest okej, ale dopiero na którejś wizycie się zorientowałam, że on jakby nie ma za bardzo planu i nie wie co robić dalej. Nie potrafił nam powiedzieć jakie są dalsze kroki i badania.

    A dr K powiedziała mi jakie są dalsze kroki, co możemy zrobić i bingo, po 2,5 roku starań i 2 nieudanych transferach mamy przyczynę w immunologii! W końcu widzę jakieś światełko w tunelu

    👩🏻 29
    👦🏻 35

    Starania od 08.2023 🤞🏼
    ✔️ wszystkie badania hormonalne
    ✔️ badania nasienia dobre
    ✔️ jajowody drożne
    ✔️ pasożyty, MUCHa
    Zrobiłam serię propłodnościowej hirudoterapii, wizyty u fizjo i osteopaty.
    I wszystko dobrze, wciąż brakuje nam przyczyny.
    4 cykle stymulowane Lametta
    ✖️ I UIU
    ✖️ II UIU
    Invimed Poznań
    1 transfer 3bb ✖️beta 0
    2 transfer 4aa 💔 7 tyg
    Zmiana lekarza, robimy biopsję endo i sprawdzamy immunologię 🙈


    🙏🏻 Odmawiam Nowennę Popmejańską z prośbą o cud 🤰🏻
  • Aguś93 Autorytet
    Postów: 665 157

    Wysłany: 30 grudnia 2025, 23:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny w jednej z klinik wykorzystałam wszystkie zarodki, chce teraz spróbować w in vimed
    Jak wygląda procedura zmiany kliniki w programie ministerstwa jeśli nie ma już zarodków ??

    11.18 Histeroskopia ,2xIUI :(
    06.19 In Vitro- 5 zarodków, po badaniu 3 zdrowe
    07.19 Transfer :(, 12.19 Transfer :(
    05.20 Transfer :(
    Zmiana kliniki -2 i 3 procedura in vitro- beta 0 lub biochemiczne
    Zmiana kliniki - 4 procedura
    22.11 transfer 4bb i 3ba
    7dpt 165🍀
    9dpt 372🍀
    11dpt 601🍀
    14 dpt 1081🍀
    21 dpt wizyta są 2 zarodki 👊🍀
    34 dpt Mamy jedno ❤
    Powrót po rodzeństwo
    Transfer 28.10.25
    28dpt mamy ❤️
    9+3 tc 💔
  • Arisia Ekspertka
    Postów: 187 126

    Wysłany: 17 lutego, 17:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny, dziś zapisaliśmy się na pierwszą wizytę do doktor Kuśnierczak. Po krotce, mamy 34 lata, w pierwszą ciąże zaszłam błyskawicznie, ale niestety długo nie trwało nasze szczęście - poroniłam, miałam łyżeczkowanie w lipcu 2025. Od tego czasu intensywnie staraliśmy się o dziecko, od 3 cykli z monitoringiem, ale bez stymulacji (miałam ładne pęcherzyki). Niestety do dziś nie zaszłam w ciążę. W grudniu wyszły kiepskie wyniki badania nasienia męża - morfologia 2%, DFI 28%. Minęło 7 cykli od poronienia, więc zdecydowaliśmy się na wizytę w klinice. Chciałam zapytać, jak wyglądają pierwsze wizyty, czego mogę się spodziewać? Od razu proponują in vitro czy najpierw iui? Ile trwa w ogóle procedura, pierwszą wizytę mamy w marcu? Bardzo się boję, jest mi niezwykle ciężko. Tak bardzo chciałabym, żeby już ten koszmar skończył się.

    Dodam, że moje wyniki są okej, hormony, tarczyca, trombofilia, APS zbadane.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 lutego, 17:42

    👩‍❤️‍👨 92
    Starania o pierwsze maleństwo od 03.2025 👶
    05.2025 ⏸️
    07.2025 💔👼 poronienie zatrzymane (10tc/8tc)
‹‹ 2207 2208 2209 2210 2211
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

W którym tygodniu planowane cesarskie cięcie? Co spakować do szpitala?

Choć poród fizjologiczny, czyli siłami natury, jest naturalnym procesem, w niektórych sytuacjach cesarskie cięcie może być korzystniejsze dla zdrowia matki i dziecka. W jakich sytuacjach i w którym tygodniu ciąży zaleca się poród przez cesarskie cięcie? Jak przyszła mama może się do tego przygotować?

CZYTAJ WIĘCEJ

Śluz płodny a owulacja i dni płodne - jak prowadzić obserwacje?

Na rynku dostępnych jest wiele pomocy w wyznaczaniu dni płodnych. Większość z nich działa na podobnej zasadzie – rozpoznaje zmianę hormonów w ciele kobiety i na tej podstawie wskazuje dni płodne. Czy wiesz, że jedno z takich „narzędzi” masz już w sobie? Twój śluz płodny, który pojawia się w czasie dni płodnych, czyli przed wystąpieniem owulacji!

CZYTAJ WIĘCEJ

Sen w ciąży i po porodzie – jak regulowane podparcie ciała wpływa na kręgosłup i miednicę?

Oczekiwanie na przyjście na świat nowego członka rodziny to moment pełen emocji, który wiąże się z ogromnymi zmianami zachodzącymi w anatomii przyszłej mamy. Rosnący brzuszek stopniowo przesuwa środek ciężkości ciała, co bardzo często skutkuje uciążliwym dyskomfortem towarzyszącym kobiecie nawet podczas nocnego odpoczynku. Znalezienie wygodnej pozycji staje się prawdziwym wyzwaniem, zwłaszcza kiedy tradycyjne poduszki i akcesoria przestają przynosić upragnioną ulgę zmęczonym plecom. Prawidłowa regeneracja jest warunkiem zachowania sił witalnych, dlatego warto zrozumieć, jak powierzchnia, na której śpisz, realnie oddziałuje na twoje zmieniające się ciało.

CZYTAJ WIĘCEJ