Odpowiedz

IVF

Oceń ten wątek:
  • jasmin Autorytet
    Postów: 866 791

    Wysłany: 28 czerwca 2013, 10:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie ma czego się bać:)
    Ja 5 lipca jadę na spotkanko ze swoim doktorem i pewnie ruszymy drugi raz z programem :) Pierwszy minął mi szybko i całkiem okey. Zastrzyki znosiłam bardzo dobrze,sama sobie robiłam,nie mam z tym problemów. Nawet się nie obejrzałam a miałam punkcje i transfer. Uwierzcie cała procedura to pikuś przy tych 10-14 dniach po transferze jak czekasz czy powiodło się czy nie :)Ciężko wtedy skupić się i być spokojną. Analizuje się każdy szmer w brzuchu :)
    Powodzenia życzę ;)

    Niuta, angela, Fedra lubią tę wiadomość

    relg2n0abn31771x.png
  • Niuta Autorytet
    Postów: 796 3736

    Wysłany: 28 czerwca 2013, 11:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madzia82 wrote:
    Witaj Niuta, dobrze że się zdecydowałaś. Jeżeli nie ma innej możliwości zajścia w ciąże, to trzeba robić coś w tym celu. Koszty faktycznie są straszne. Szkoda, że nie dostajemy zapewnienia, że na 100% się uda. Kiedy masz umówioną wizytę?

    Mogłam się umówić z dnia na dzień ale jako że mąż wyjechał a ja chciałabym żeby pojechał ze mną więc umówiłam się na 22.07.
    20 lipca wracam z Turcji. Mam nadzieję że będę wypoczęta i na wizytę pojadę na totalnym luzie ;-)

    Kiedy pomagamy innym, pomagamy sobie, ponieważ wszelkie dobro, które dajemy, zatacza koło i wraca do nas. – Flora Edwards
  • Madzia82 Autorytet
    Postów: 979 1297

    Wysłany: 28 czerwca 2013, 20:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja umówiłam się na wizytę kwalifikującą do rządowego programu in vitro. Nie wiem czy będzie nam się należało, gdyż mamy jeszcze jeden zamrożony zarodek. Ale gdy odczekamy do września (wtedy będziemy wiedzieli na czym stoimy) to już dawno będzie po kwalifikacjach. Telefonicznie nic nie możemy się dowiedzieć. Wyszliśmy z założenia, że lepiej zrezygnować (jeśli z naszego zarodeczka wyszłaby ciąża) niż czekać do następnego roku kiedy to będą kolejne zapisy.

  • Niuta Autorytet
    Postów: 796 3736

    Wysłany: 28 czerwca 2013, 21:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Podczas wizyty też zamierzam się dowiedzieć o rządową refundację.
    Na razie mam 3.000 zł od fundacji współpracującej z kliniką.

    Kiedy pomagamy innym, pomagamy sobie, ponieważ wszelkie dobro, które dajemy, zatacza koło i wraca do nas. – Flora Edwards
  • mala29_ Autorytet
    Postów: 4596 4364

    Wysłany: 8 lipca 2013, 21:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczynki. Ja właśnie czekam na list który nam powie czy zrefundują nam zabieg IVF. Moja lekarka powiedziała że raczej powinni nam zrefundować. Tak więc czeka nas teraz 4 tygodnie oczekiwania a potem jeśli się uda to cała procedura zacznie się rozkręcać. Oczywiście pójdę ta dłuższa wersją. Najpierw wyciszenie moich jajników przez miesiąc a potem stymulacja jajników do produkcji. Tak więc czekać mnie będzie 1,5 miesiąca kłucia się codziennie, ale co się nie robi dla maluszka :) Staram się na razie nie nakręcać. Ale boje się co bezie jak to wszystko zacznie się dziać a najbardziej tego oczekiwania już po zabiegu. Tak jak jasmin mówi najgorsze chyba będzie to czekanie.

    angela, Fedra, kiti lubią tę wiadomość

    W kazdych aspektach mojego zycia ponioslam poraszke :(
  • jasmin Autorytet
    Postów: 866 791

    Wysłany: 9 lipca 2013, 15:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mala29_ wrote:
    Hej dziewczynki. Ja właśnie czekam na list który nam powie czy zrefundują nam zabieg IVF. Moja lekarka powiedziała że raczej powinni nam zrefundować. Tak więc czeka nas teraz 4 tygodnie oczekiwania a potem jeśli się uda to cała procedura zacznie się rozkręcać. Oczywiście pójdę ta dłuższa wersją. Najpierw wyciszenie moich jajników przez miesiąc a potem stymulacja jajników do produkcji. Tak więc czekać mnie będzie 1,5 miesiąca kłucia się codziennie, ale co się nie robi dla maluszka :) Staram się na razie nie nakręcać. Ale boje się co bezie jak to wszystko zacznie się dziać a najbardziej tego oczekiwania już po zabiegu. Tak jak jasmin mówi najgorsze chyba będzie to czekanie.

    powodzenia :)

    relg2n0abn31771x.png
  • mala29_ Autorytet
    Postów: 4596 4364

    Wysłany: 9 lipca 2013, 19:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie dziękuje Jasmim żeby nie zapeszyć. Ja tobie też życzę żeby tym razem się udało :) I będę trzymać mocno kciuki :)

    jasmin, gosia81 lubią tę wiadomość

    W kazdych aspektach mojego zycia ponioslam poraszke :(
  • Madzia82 Autorytet
    Postów: 979 1297

    Wysłany: 10 lipca 2013, 13:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie, a ja czekam na okres. Pod koniec lipca jadę po swojego eskimoska. Mam go tylko jednego. Czekam z wielką niecierpliwością na okres.

    gosia81, Fedra lubią tę wiadomość

  • jasmin Autorytet
    Postów: 866 791

    Wysłany: 10 lipca 2013, 22:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja dziś zaczęłam nowy cykl wyciszający przed stymulacją.

    angela, Fedra lubią tę wiadomość

    relg2n0abn31771x.png
  • mala29_ Autorytet
    Postów: 4596 4364

    Wysłany: 11 lipca 2013, 07:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No to powodzenia jasmin. A powiedz mi czy te zastszyki to boka jak sie je robi ? I czy codziennie musisz je robic w tym wyciszajacym cyklu ?

    W kazdych aspektach mojego zycia ponioslam poraszke :(
  • jasmin Autorytet
    Postów: 866 791

    Wysłany: 11 lipca 2013, 09:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiesz mnie pobieranie krwi i robienie zastrzyków nie rusza. Jestem odporna na tego typu przyjemności. Jednak można czuć delikatny dyskomfort jak się je robi,zwłaszcza pierwszy raz. Jak dostanę rozpiskę co i kiedy to tak..codziennie a jak dochodzą do tego jeszcze stymulujące zastrzyki to nawet dwa razy dziennie masz tą przyjemność ;)
    Ja bez zastrzyków póki co..tylko na tabletkach.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 lipca 2013, 09:12

    relg2n0abn31771x.png
  • angela Autorytet
    Postów: 978 3687

    Wysłany: 14 lipca 2013, 11:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jasmin - trzymam kciuki - teraz już musi być dobrze - pamiętaj, że u mnie drugi raz był szczęśliwy i tego Ci życzę z całego serca!!!
    jasmin wrote:
    Nie ma czego się bać:)
    Ja 5 lipca jadę na spotkanko ze swoim doktorem i pewnie ruszymy drugi raz z programem :) Pierwszy minął mi szybko i całkiem okey. Zastrzyki znosiłam bardzo dobrze,sama sobie robiłam,nie mam z tym problemów. Nawet się nie obejrzałam a miałam punkcje i transfer. Uwierzcie cała procedura to pikuś przy tych 10-14 dniach po transferze jak czekasz czy powiodło się czy nie :)Ciężko wtedy skupić się i być spokojną. Analizuje się każdy szmer w brzuchu :)
    Powodzenia życzę ;)

    jasmin, Fedra lubią tę wiadomość

    [img][/img]ex2btv7310kr6qnr.png
  • jasmin Autorytet
    Postów: 866 791

    Wysłany: 14 lipca 2013, 11:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    angela wrote:
    Jasmin - trzymam kciuki - teraz już musi być dobrze - pamiętaj, że u mnie drugi raz był szczęśliwy i tego Ci życzę z całego serca!!!
    Mam nadzieję Angela ;)

    jak się miewasz? Jak maluszek?

    relg2n0abn31771x.png
  • Madzia82 Autorytet
    Postów: 979 1297

    Wysłany: 14 lipca 2013, 19:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jasmin jeśli dobrze rozumie kolejny cykl to będzie ten z procedurą. Kiedy przypuszczasz, że będziesz miała okres? Czy korzystasz z programu rządowego czy sama będziesz musiała zapłacić?
    Ja czekam na okres. Powinien jutro się pojawić. I zaczynam monitoring. Tak więc na przełomie lipca - sierpnia będę miała transfer. A później najdłuższe dwa tygodnie w życiu.

    gosia81 lubi tę wiadomość

  • jasmin Autorytet
    Postów: 866 791

    Wysłany: 14 lipca 2013, 19:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madzia z moich obliczeń wychodzi,że punkcja i transfer będzie pod koniec sierpnia,więc jeszcze daleka droga przede mną. W tym cyklu biorę dopiero tabletki anty. Wizyta 1 sierpnia w klinice i pewnie dostanę leki na stymulację.
    Udało mi się zakwalifikować do programu z refundacją.

    Tobie życzę powodzenia :)

    gosia81, angela, Fedra, kookana1987 lubią tę wiadomość

    relg2n0abn31771x.png
  • angela Autorytet
    Postów: 978 3687

    Wysłany: 15 lipca 2013, 19:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jasmin - w miarę , ale nie jest łatwo. Niestety jestem na lekach przeciwskurczowych - w 20tc trafiłam do szpitala ze skurczami i stawiającą się macicą - co prawda sytuacja została opanowana, ale najadłam się strachu co niemiara. Od czwartku mam pobolewania i dyskomfort w podbrzuszu - byłam u gina , zapewnił mnie ,że z dzieckiem wszystko w porządku , z szyjką również, nie ma rozwarcia , a ktg nie wychwyciło skurczy - więc ich nie ma - uspokoiło mnie to, ale samopoczucie takie sobie. Jedyne co piękne to ruchy dziecka - moja Lenka bombarduje z każdej strony i ona wywołuje uśmiech na mojej twarzy - odczucie niezapomniane!
    Jeszcze raz jestem z Tobą myślami i trzymam kciuki
    jasmin wrote:
    Mam nadzieję Angela ;)

    jak się miewasz? Jak maluszek?

    jasmin lubi tę wiadomość

    [img][/img]ex2btv7310kr6qnr.png
  • jasmin Autorytet
    Postów: 866 791

    Wysłany: 17 lipca 2013, 11:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    angela wrote:
    Jasmin - w miarę , ale nie jest łatwo. Niestety jestem na lekach przeciwskurczowych - w 20tc trafiłam do szpitala ze skurczami i stawiającą się macicą - co prawda sytuacja została opanowana, ale najadłam się strachu co niemiara. Od czwartku mam pobolewania i dyskomfort w podbrzuszu - byłam u gina , zapewnił mnie ,że z dzieckiem wszystko w porządku , z szyjką również, nie ma rozwarcia , a ktg nie wychwyciło skurczy - więc ich nie ma - uspokoiło mnie to, ale samopoczucie takie sobie. Jedyne co piękne to ruchy dziecka - moja Lenka bombarduje z każdej strony i ona wywołuje uśmiech na mojej twarzy - odczucie niezapomniane!
    Jeszcze raz jestem z Tobą myślami i trzymam kciuki

    Ciesze się,że z córcią wszystko w porządku :) mam nadzieję,że i Twoje samopoczucie poprawi się :)
    Mam nadzieję,że też kiedyś zaznam przyjemności poczucia w brzusiu maleństwa. :)
    Pozdrawiam Cię serdecznie i wszystkiego dobrego.
    Dziękuję za miłe słowa otuchy :)

    angela lubi tę wiadomość

    relg2n0abn31771x.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 lipca 2013, 07:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam Was Dziewczynki,

    Chciałabym się do Was tu przyłączyć. Wczoraj dostałam @ i kolejne załamanie! Już nie mam więcej sił na to czekanie i zastanawianie się czy może w tym miesiącu się uda. Wczoraj popłakałam sobie trochę i miałam zamiar całkiem odpuścić, miałam mysleć o in vitro dopiero pod koniec roku jakby dalej się nie udawało, ale dzisiaj stwierdziłam że NIE, nie mogę dłużej czekać!

    Kochane powiedzcie mi jak to wygląda jeśli chciałabym się starać o dofinansowanie z NFZ? Ile trwają te całe procedury?
    Jasmin możesz mi coś więcej na ten temat powiedzieć? Ile minęło czasu odkąd złozyłaś papiery do teraz?
    Będe wdzięczna za pomoc dziewczynki!

  • jasmin Autorytet
    Postów: 866 791

    Wysłany: 18 lipca 2013, 11:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W klinice leczę się 2 lata,mam za sobą nieudane IUI oraz IVF . Pojechałam na wstępna wizytę w lipcu i mój Pan doktor stwierdził,że nadajemy się aby skorzystać z dofinansowania,nie czekałam za długo na decyzję. Wcześniej oczywiście dowiadywałam się telefonicznie co i jak.
    Nie wiem dokładnie jak to będzie jeszcze wyglądać,pewnie sporo jest papierologii. Pani z recepcji ostatnio mi wspomniała właśnie,że trzeba powypełniać sporo dokumentów ( to jeszcze przede mną ) Myślę,że cała procedura wygląda normalnie tak samo...czy płacisz za całość czy nie.

    Tu masz link,warty uwagi.
    http://www.rodzina.gov.pl/ciaza/dofinansowanie-vitro?dzial=informacje

    Leczysz się gdzieś Niusia?
    Masz już jakieś badania przeprowadzone? Badania męża?

    relg2n0abn31771x.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 lipca 2013, 13:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki Jasmin.
    Nie, ja przestałam się już leczyć bo straciłam cierpliwość, ale stwierdziłam, że pora na in vitro bo ile tak można w nieskończoność!
    Ja mam endometriozę i jestem po 2 operacjach i laparoskopii, mam liczne zrosty itd... dzisiaj tak jakoś mnie tknęło, żeby jednak sprobowac zapisac się na ten program o dofinansowanie i już umówiłam się na poniedziałek, żeby podpisać regulamin. Musze działać szybko bo mam już 32 lata i nie chcę dłużej tego odkładać. Miałam nadzieję, że jakimś cudem uda się naturalnie, ale chyba nie ma już nadziei. Badania dopiero będę robiła, mąż też.

    Kochana a powiedz, czy orientujesz ile jaką kwotę oni dofinansowują? ile trzeba ze swojej kieszeni wyłożyć? tu u mnie w mieście jest już bardzo dużo par zapisanych, więc pewnie to wszytko będzie trwało bardzo długo.

‹‹ 7 8 9 10 11 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Pomagając szczęściu, czyli jak szybko zajść  w ciążę

Czy jest coś, co możesz zrobić, by zwiększyć swoje szanse na zajście w ciążę? Co może pomóc? Optymalny czas współżycia, „akrobacje łóżkowe” czy zdrowa dieta? Przeczytaj na co warto zwrócić uwagę starając się o dziecko, jakie są sposoby na zwiększenie szans na zajście w ciążę, a co najlepiej odłożyć na bok i skupić myśli na czymś innym.

CZYTAJ WIĘCEJ

Mięśniaki macicy - przyczyny, objawy, leczenie

Mięśniaki macicy mogą występować nawet u 3 na 4 kobiety, w dowolnym momencie życia. U kogo jednak występują najczęściej? Czy znane są przyczyny powstawania mięśniaków macicy? Jakie są najczęstsze objawy i co powinno skłonić do wizyty u lekarza?

CZYTAJ WIĘCEJ

Problemy z zajściem w ciążę - 13 niepokojących objawów

Czy problemy z zajściem w ciążę można przewidzieć? Przeczytaj listę 13 potencjalnych symptomów, którym powinnaś się bliżej przyjrzeć. Nieregularme miesiączki, obfite miesiączki, niskie libido czy utrata włosów - nie ignoruj tych i innych symptomów mogących świadczyć o zaburzeniach hormonalnych czy innych schorzeniach powodujących problemy z zajściem w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego