Odpowiedz

IVF a Anglii?

Oceń ten wątek:
  • brenya77 Autorytet
    Postów: 976 491

    Wysłany: 6 marca 2017, 23:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niezapominajko. To chyba jestesmy po dwóch stronach stymulacyjnej barykady - u Ciebie grozba hiperstymulacji, u mnie nawet przy wysokich dawkach leków produkowalo sie zaledwie kilka komorek. Mysle, ze lekarze w Polsce cos na pewno poradzą w Twoim przypadku. W które klinice będziesz?

    5 x ICSI + 7 x FET = 19 zarodkow, 2 x poronienie @10tyg & @8tyg (T22), 1 x cb
    1 x naturalna cb
    Szczęśliwy finał - Emilia 19/7/2019
  • CarPer Autorytet
    Postów: 1369 451

    Wysłany: 7 marca 2017, 09:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Brenya wcale Ci sie nie dziwie. Trzymam mocno kciuki za sobote wieczor lub niedziele. No i całkiem Ci rozumiem bo moj maz tak samo co dwa tygodnie jest we Francji na 4 dni. Cykle mam dokładnie 28 dniowe i moje dni płodne wypadają dokładnie w tydzien pomiędzy jego wyjazdami. Gdyby cos sie o tydzien przesunęło to nigdy nie mielibyśmy okazji na starania...

    Lilah a nie myślałaś zeby podejść do tej Polskiej kliniki w Londynie i podpytać o jakas inna opinie? Za Ciebie rowniez mocno trzymam kciuki!!!

    Niezapominajka, odpoczywaj i wracaj na pole walki z podwojonym siłami.

    Jestem naprawde z Wami myślami. Bardzo Wam kibicuje!!!

    w57vrjjg24io0u2h.png
  • brenya77 Autorytet
    Postów: 976 491

    Wysłany: 7 marca 2017, 10:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, u mnie dzis horror. Nad ranem obudził mnie bol jak na miesiączkę. W przeciągu 5-10 minut rozkręcił sie tak bardzo ze nie wiedziałam co robic. Normalnie najgorszy bol w zyciu, dostałam jakichś drgawek - nogi mi sie trzesly, w panice nie wiedziałam czy się pakować na A&E czy umrę na miejscu. Wzięłam zwykly paracetamol 1000mg, bo pamiętałam ze w klinice w UK zabronili brać przeciwzapalne. Nic innego nie miałam, ani nospy, ani magnezu, relanium juz sie balam. Na szczęście paracetamol zadzialal. Rano troche jeszcze bolalo, wzięłam 500mg i zadzwoniłam do kliniki w Polsce zeby mi powiedzieli czy to normalne i co mam brać.
    Czuje, ze macica skurczona (albo sobie juz wmawiam), czuje sie jak shit. Temperatura wciąż wysoka 36.8, krwi nie ma. W drodze do pracy polski sklep oczywiście zamknięty wiec jestem bez niczego. Lekarz ma mi odpowiedzieć dopiero ok 16tej bo ma pacjentki. Co robic? Myślicie że jakaś mieta, rumianek mnie jakoś rozkurczy?
    Oczywiście czarne myśli - ze wydalilam resztki zarodków :-(

    5 x ICSI + 7 x FET = 19 zarodkow, 2 x poronienie @10tyg & @8tyg (T22), 1 x cb
    1 x naturalna cb
    Szczęśliwy finał - Emilia 19/7/2019
  • sisi Autorytet
    Postów: 4030 3766

    Wysłany: 7 marca 2017, 11:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Brenya jestem na forum bardzo długo i takie przypadki zdarzały się bardzo często ale bywało róznie, udawało się i nie. Na plus jest to, że nie ma krwi bo po takim czasie zarodek jest już wczepiony w endometrium więc jeśli organizm chciałby się go pozbyć to poszedłby z krwią. Może być też tak, że do implantacji w ogóle nie doszło i jest to termin Twojej miesiączki która nie może się przebić przez duże ilości luteiny. Jestem jednak zawiedziona, że nie przygotowałaś sobie zapasu nospy i magnezu :(
    Trzymam kciuki za niedzielę, oby na teście pokazały się dwie tłuste krechy!! Który to będzie dzień po transferze?

    Niezapominajka, Lilah i reszta dziewczyn, za was też mocne kciuki &&&
    Lilah Ty lada moment pierwszy zastrzyk prawda?

    Lilah lubi tę wiadomość

    m3sxyx8dqmb310pu.png
    20/07/2017 Helenka 3620 i 58cm
    19/11/2019 Majeczka 3560 i 55cm
  • betka Autorytet
    Postów: 270 144

    Wysłany: 7 marca 2017, 12:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Brenya a nie masz mozliwosci podskoczyc gdzies do polskiego sklepu po nospe?Ja do tej pory nosze ja ze soba, bralam tylko na poczatku, nawet jak nie czulam skurczy, bol miesiaczkowy to norma, dosc dlugo go czulam, trzymam kciuki. Staraj sie nie stresowac, wiem ze ciezko to zrobic bo sama bylam chodzaca histerja do testowania, ale to nie dziala dobrze na fasolke.

    gannhqvkbqom0flu.png

    16.12.2016 Serduszko bije :*
  • brenya77 Autorytet
    Postów: 976 491

    Wysłany: 7 marca 2017, 13:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, wiem, zawalilam z ta nospa. Ale bylam przekonana, ze ja mam! Szukalam jej wczoraj i nie moglam znalezc, przerzucilam zawartosc calej szafki z lekami, na podlodze armagedon. Mysle, ze musialam ja zostawic we Francji :-(
    Ja w tym cyklu bardzo staram sie trzymac zalecen lekarza - mam wyrzuty sumienia za branie nospy w ostatnim cyklu, stad moje opory przed braniem jej w ogole. W tym cyklu jak pytalam lekarza, czy moge brac nospe to kategorycznie kazal sie trzymac luteiny i estrofemu i nie brac nic wiecej! Wiem, ze to moze logicznie nie ma sensu, ale zrozumcie dziewczyny, ze ja czuje wyrzuty sumienia teraz nawet po tym paracetamolu. W nocy myslalam, ze umieram, jakby mi ktos macice wyrywal, a jestem przyzwyczajona do naprawde bolesnych okresow. To bylo nie do opisania :-(

    5 x ICSI + 7 x FET = 19 zarodkow, 2 x poronienie @10tyg & @8tyg (T22), 1 x cb
    1 x naturalna cb
    Szczęśliwy finał - Emilia 19/7/2019
  • sisi Autorytet
    Postów: 4030 3766

    Wysłany: 7 marca 2017, 13:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziwne z tą nospą, myślałam, że wszyscy lekarze ją zalecają tym bardziej jak się jest w szpitalu to dostaje się końskie dawki magnezu w kroplówkach na podtrzymanie. Jeszcze zastanawiające, że przepisał Ci relanium, a nospy zakazał.
    Tak czy inaczej teraz już nie masz na nic wpływu, takie bóle okresowe nie muszą wcale oznaczać porażki. Na wątku" IVF" było wiele takich przypadków zakończonych pozytywnie ;)

    m3sxyx8dqmb310pu.png
    20/07/2017 Helenka 3620 i 58cm
    19/11/2019 Majeczka 3560 i 55cm
  • brenya77 Autorytet
    Postów: 976 491

    Wysłany: 7 marca 2017, 13:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Co kraj to obyczaj, co lekarz to obyczaj :-) w UK o nospie nikt nie słyszał, polski lekarz tez o niej nie mowil. Relanium miałam brać tylko kilka dni po transferze, właśnie na skurcze macicy. I tyle. Więcej nic nie zlecal. On w ogóle mam wrażenie, leki dawkuje ostrożnie, nawet nie kazał mi zwiększyć luteiny "na wszelki wypadek". Nic to, nospe juz mam zakupioną, czeka w domu ale mam nadzieje ze ta sytuacja z rana się juz nie powtórzy.
    Dzis 8my dzień :-)

    5 x ICSI + 7 x FET = 19 zarodkow, 2 x poronienie @10tyg & @8tyg (T22), 1 x cb
    1 x naturalna cb
    Szczęśliwy finał - Emilia 19/7/2019
  • evcikm81 Autorytet
    Postów: 335 316

    Wysłany: 7 marca 2017, 14:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Brenya słuchaj własnego ciała,ale my wszystkie bralysmy nospe i teraz mamy brzuchy:)
    Ja tez miałam mocne bóle właśnie nospa pomogła.
    Życzę Ci aby się tak mocno wgryzala i stąd bierze się ten bol.Czekamy cierpliwie.

    w4sq3e3kcmsv45kr.png
  • brenya77 Autorytet
    Postów: 976 491

    Wysłany: 7 marca 2017, 22:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Akurat teraz jak juz mam ta nospe to mnie nic nie boli. Ogólnie chyba mnie zalamala ta sytuacja. Wyczytalam w Internecie, ze silne skurcze macicy, praktycznie odcinają do niej doplyw krwi - stad bol. U mnie bol byl niemilosierny, paracetamol nie działa rozkurczowo wiec jeśli miałam jakikolwiek zagniezdzony zarodek to juz go na pewno nie mam :-(
    Odezwe sie w niedziele dziewczyny po wynikach testu, ale czuje ze ten cykl znów stracony. Przez wlasna glupote :-(
    Na razie odcinam sie od Internetu na te pare dni, bo nie wyrabiam psychicznie.
    Trzynajcie sie i życzę Wam powodzenia na jakimkolwiek etapie jesteście :-) Jak to sie mówi po angielsku - lots of baby dust ;-)

    5 x ICSI + 7 x FET = 19 zarodkow, 2 x poronienie @10tyg & @8tyg (T22), 1 x cb
    1 x naturalna cb
    Szczęśliwy finał - Emilia 19/7/2019
  • sisi Autorytet
    Postów: 4030 3766

    Wysłany: 7 marca 2017, 23:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Brenya myślę, że się jeszcze pozytywnie zaskoczysz :) Internet to zło, tam przewaznie piszą osoby którym się nie udaje. Te którym się udało nie zaprzatają sobie głowy aby opisywać swoje szczęście.
    Pamiętam, że Evcik dużo narzekała na bóle brzucha i pleców i też myślała, że nic z tego, a jednak się udało. Ja brałam tak duże dawki rozkurczowych, że przez tydzień powinnam wygladać jak człowiek guma ;)
    Czekamy na newsy w niedzielę!!! &&&&

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 marca 2017, 23:16

    Pusiak lubi tę wiadomość

    m3sxyx8dqmb310pu.png
    20/07/2017 Helenka 3620 i 58cm
    19/11/2019 Majeczka 3560 i 55cm
  • Lilah Autorytet
    Postów: 598 351

    Wysłany: 8 marca 2017, 17:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    CarPer wrote:

    Lilah a nie myślałaś zeby podejść do tej Polskiej kliniki w Londynie i podpytać o jakas inna opinie? Za Ciebie rowniez mocno trzymam kciuki!!!

    Tam raczej nie maja specjalistow od nieplodnosci. A u polskiego ginekologa bylam juz kiedys i nie mam zamiaru wracac ;)


    We wtorek pierwszy skan i zastrzyki, prosze o kciuki i ciazowe wiruski.

    Powiedzcie mi jaki magnez konkretnie polecacie? (sisi czuj sie wywolana do odpowiedzi ;)


    Brenya wiem, ze trudno zachowac optymizm, ale w swoje maluchy wierzymy do konca!
    Trzymam mocno kciuki i licze ze zapoczatkujesz wiosenny wysyp.

    SissiAnn jak zagladasz to za Ciebie tez mocne kciuki, daj znac jak sie sprawy maja.


    A i najlepszego dziewczyny, nasze swieto dzisiaj :)






    sisi lubi tę wiadomość

    2020 - starania o drugie dziecko zawieszone/zakonczone...
    2018 - jest corka 😍
    2017 - ivf nr 2 😊
    2016 - ivf nr 1 😞

    I trust that my baby will come to me at the right time 🙂
  • CarPer Autorytet
    Postów: 1369 451

    Wysłany: 8 marca 2017, 18:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Brenda jestem z Toba myslami. Mam wielka nadzieje ze tym razed to jednak Dobry znak!

    Lilah super ze zaczynasz! Kciuki zaciśnięte!

    Mi zostały dwa miesiace do spotkania w maju, dlaczego czas sie tak wlecze?

    Lilah lubi tę wiadomość

    w57vrjjg24io0u2h.png
  • Pusiak Autorytet
    Postów: 339 115

    Wysłany: 8 marca 2017, 20:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    CarPer wrote:
    Brenda jestem z Toba myslami. Mam wielka nadzieje ze tym razed to jednak Dobry znak!

    Lilah super ze zaczynasz! Kciuki zaciśnięte!

    Mi zostały dwa miesiace do spotkania w maju, dlaczego czas sie tak wlecze?
    Mi zostały 3 msc więc weir co czujesz.... I jeszcze mi sie cykl popieprzył ;( Zawsze regularne 28dni a dais jus 37 dozier, testy negatywne a okras brak ;( Biore luteine dis oatatni dzien i zobaczymy czy sie malpa pojawi w cigar tygidnia jest nie czeka mnie wizyta u polskiego ginekologa....

    Lilah kciuki!!!

    Lilah lubi tę wiadomość

    22/09/17 - 8dpt beta HCG 77, 11dpt 273, 13dpt 711 ;) 15dpt 1760:)
    21/09/2017 - dwie kreski ;)
    14/09/2017 - transfer kropka B++
    9/9/2017 - egg collection
    27.08 - Merional 75ui + fostimon 75ui
  • evcikm81 Autorytet
    Postów: 335 316

    Wysłany: 8 marca 2017, 21:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Najlepszego dziewczyny i czkem na wiosenny wysyp.
    Dzis dowiedzialam sie o 3 ciazach wiec juz sie zaczyna:)))

    sisi, SissiAnn, Lilah lubią tę wiadomość

    w4sq3e3kcmsv45kr.png
  • sisi Autorytet
    Postów: 4030 3766

    Wysłany: 8 marca 2017, 23:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lilah kciuki zaciśnięte, wtorek tuż tuż :) Magnez ważne żeby był z witaminą B6 bo wtedy lepiej się wchłania. Ja mam akurat "Magne B6", przywiozłam sobie duzy zapas z Polski ale wczesniej zamówiłam chyba na Amazonie bo w angielskich aptekach mają tylko zwykły magnez bądź z witaminą D. Są tez inne odpowiedniki np. MagvitB6. Jeśli kupisz zwykły to można brać do 3x2 na dobę, a max 3x1.

    Evcik cos jest na rzeczy z tymi ciążami bo ja też ciągle się dowiaduję o nowych. Parę dni temu mojego męża brat ogłosił, że spodziewaja się kolejnego potomka, a zarzekali się, że więcej mieć nie będą ;)

    Simona witaj! W każdym rejonie jest trochę inaczej. Napiszę jak to było u mnie.
    Po skierowaniu na in vitro czekałam około 2 miesięce na list z potwierdzeniem dofinansowania i datą pierwszego spotkania, to był chyba 25 lipiec i ja nie miałam wyboru kliniki, od razu skierowali mnie do jednej konkretnej. Pierwsza wizyta informacyjna odbywała się 18 sierpnia na której wyjaśnili z grubsza na czym wszystko będzie polegało i dali nam dokumenty do przestudiowania w domu. Następnie dostałam list z kolejna wizytą na 13 wrzesnia na któtej podpisywaliśmy dokumenty, zrobili mi szybkie usg, dali torbę ze strzykawkami i recepty na leki do wykupienia w aptece (płacimy tylko cenę recepty, czyli za każdy oddzielny rodzaj leku 8,40, mnie to wyszło niecałe 30 funtów). Później czekałam tylko na okres który przyszedł dwa dni później, zadzwoniłam do kliniki i kazali mi zacząć zastrzyki wyciszające 21 dnia cyklu czyli 3 października. Po 18 dniach od pierwszego zastrzyku miałam usg po którym stwierdzili, ze mogę zacząć zastrzyki stymulujące które brałam przez kolejne 13 dni chyba. w trakcie miałam 3 razy usg gdzie sprawdzali jak mi rosną jajeczka. Po 13 dniach wziełam ovitrelle na peknięcie i 15 dnia odbyła się punkcja, a dwa dni później transfer małej Helenki :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 marca 2017, 22:57

    Lilah, Simona lubią tę wiadomość

    m3sxyx8dqmb310pu.png
    20/07/2017 Helenka 3620 i 58cm
    19/11/2019 Majeczka 3560 i 55cm
  • SissiAnn Ekspertka
    Postów: 171 117

    Wysłany: 9 marca 2017, 08:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lilah wrote:
    Tam raczej nie maja specjalistow od nieplodnosci. A u polskiego ginekologa bylam juz kiedys i nie mam zamiaru wracac ;)


    We wtorek pierwszy skan i zastrzyki, prosze o kciuki i ciazowe wiruski.

    Powiedzcie mi jaki magnez konkretnie polecacie? (sisi czuj sie wywolana do odpowiedzi ;)


    Brenya wiem, ze trudno zachowac optymizm, ale w swoje maluchy wierzymy do konca!
    Trzymam mocno kciuki i licze ze zapoczatkujesz wiosenny wysyp.

    SissiAnn jak zagladasz to za Ciebie tez mocne kciuki, daj znac jak sie sprawy maja.


    A i najlepszego dziewczyny, nasze swieto dzisiaj :)

    Kciukasy mocniutko zacisniete Lilah !!! xxx

    Ja oczekuje na nowy cykl i kolejna probe tym razem z innym zestawem lekow. Zmiana protokołu tez jest brana pod uwagę .... Czekamy na @ z niecierpliwością lykajac witaminki pomiedzy silownia i aku.
    W ten weekend mialam miec EC a potem transfer... urlop wykorzystamy na wakacje tym razem...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 marca 2017, 10:21

    Pusiak, Lilah lubią tę wiadomość

    [link=https://www.suwaczek.pl/][image noborder]https://www.suwaczek.pl/cache/9a805
    07.02.2018 przewidywana data rozwiazania
    26.06.2017 bija ❤️❤️❤️ serduszka
    19.05.2017 ICSI ❤️
    Planowane skladanie jajek Maj2017
    Marzec2017 przerwana stymulacja brak reakcji organizmu na Suprecur
    April 08 25tc (*)
  • Simona Nowa
    Postów: 5 0

    Wysłany: 9 marca 2017, 20:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Wszystkim. Dziewczyny proszę o napisanie Mi jak to jest z IVF tu w Anglii,ja czekam na list z wyborem kliniki,i czytam wszystko co jest z tym związane,ale lepiej jak ktoś mi powie po własnym doświadczeniu dodam,ze jestem z Maidstone

    Pati
  • Lilah Autorytet
    Postów: 598 351

    Wysłany: 9 marca 2017, 21:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pusiak lubie ale tylko za kciuki nie za @ co sie spoznia, a ciaza na pewno wykluczona? Testy czasem oszukuja...

    Sisi dzieki kochana, dobrze ze zapytalam, bo zupelnie zapomnialam o wit b6 do magnezu, juz upatrzylam Magne b6 w polskiej aptece.

    Czesc Simona. A wiesz moze juz jakie kliniki beda do wyboru? Bo mi lekarz powiedzial zanim dostalam list. Maidstone niedaleko mnie, mozliwe ze masz podobny wybor co ja.

    Jak juz dostaniesz list z wyborem klinik (ja czekalam na niego ok 4 tyg) to poczytaj w ktorej klinice jaki jest czas oczekiwania na leczenie nhs, bo od tego glownie zalezy ile bedziesz czekac. U mnie byly duze rozbieznosci, jedna klinika miala 4 tygodnie, a inna okolo 18!
    Na stronce HFEA podaja czas oczekiwania ale zawsze mozna zadzwonic do kliniki i dopytac jak to wyglada. Wiec duzo zalezy jaka klinike wybierzesz.
    Jak juz wybierzesz i odeslesz papiery, klinika skontaktuje sie z Toba i zaprosi Cie na pierwsza wizyte ( ja czekalam na wizyte 4 tyg ). Na pierwszej wizycie zapadnie prawdopodobnie decyzja o protokole, o tym czy chca od Ciebie i partnera jeszcze dodatkowych badan.



    2020 - starania o drugie dziecko zawieszone/zakonczone...
    2018 - jest corka 😍
    2017 - ivf nr 2 😊
    2016 - ivf nr 1 😞

    I trust that my baby will come to me at the right time 🙂
  • Lilah Autorytet
    Postów: 598 351

    Wysłany: 9 marca 2017, 21:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    SissiAnn wrote:
    Kciukasy mocniutko zacisniete Lilah !!! xxx

    Ja oczekuje na nowy cykl i kolejna probe tym razem z innym zestawem lekow. Zmiana protokołu tez jest brana pod uwagę .... Czekamy na @ z niecierpliwością lykajac witaminki pomiedzy silownia i aku.
    W ten weekend mialam miec EC a potem transfer... urlop wykorzystamy na wakacje tym razem...


    Wiesz, co sie odwlecze...
    Trzymam kciuki za @ zeby przylazla szybko i nie kazala Ci dlugo czekac.

    2020 - starania o drugie dziecko zawieszone/zakonczone...
    2018 - jest corka 😍
    2017 - ivf nr 2 😊
    2016 - ivf nr 1 😞

    I trust that my baby will come to me at the right time 🙂
‹‹ 70 71 72 73 74 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Poronienie - stres, obniżony nastrój i depresja po poronieniu.

Poronienie - bolesna strata, często przeżywana w ukryciu, samotności, niezaopiekowana i nienazwana. Dlaczego jest taka trudna? Czy kobieta, która straciła swoje dziecko jeszcze przed przyjściem jego na świat, ma prawo do żałoby? W jaki sposób sobie z nią poradzić? Jak przetrwać? Co zrobić, kiedy pojawi się depresja po poronieniu? Dowiedz się dlaczego warto pozwolić sobie na przeżycie żałoby i gdzie szukać pomocy. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Niepłodność a nietolerancja pokarmowa - czy istnieje związek?

Dlaczego coraz częściej przyszli rodzice nie mogą doczekać się upragnionego potomstwa? Czy nieodpowiedni styl odżywiania może przyczyniać się do powstawania zaburzeń płodności? Czy nietolerancja pokarmowa może wpływać na obniżenie płodności, a nawet powodować niepłodność? Jakie testy na nietolerancje pokarmowe warto wówczas wykonać?  

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego