Odpowiedz

IVF po IUI

Oceń ten wątek:
  • Truskawkowa90 Autorytet
    Postów: 592 578

    Wysłany: 1 lutego 2018, 19:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    do87 wrote:
    O boszszsz .... ja chorobę dwubiegunowa juz dawno Ci zdiagnozowalam. Nie dramatyzuj- juz Ci mówiłam ze u mnie WSZYSTKO ok. I tak- masz racje- to nie nasze prywatne forum:)
    Tutaj tez napisze- dziękuje dziewczyny ze jesteście
    Fajny wątek macie tzn fajne osoby tu są, takie normalne:) (nie licząc mojej siostry)
    :D :D :D uwielbiam Was !

    do87, Aguleczka lubią tę wiadomość

    starania od 05.2015
    JA: jajowody drożne,hormony ok,owulacje ok
    ON 09.2017: morfologia->2.88;ilość->9.36\ml i 33mln
    ON 01.2018:morfologia->4%;ilość->23\ml i 69mln całość
    10.2017-01.2018 -> 4 IUI :(
    06.2018 histerolaparoskopia usunięty zrost macicy z przednią ścianą jamy brzusznej

  • ka87 Autorytet
    Postów: 633 506

    Wysłany: 1 lutego 2018, 20:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiedziałam! Wiedziałam,że to napisze.jakbym się założyła z kimś o milion jak moja sis zareaguje to bym była milionerka! ( I bym Wam postawiła wszystkim ifv all inclusive :D )

    ninkali, Truskawkowa90, Niusja, Flowwer, Aguleczka lubią tę wiadomość

    Plemniki-morfologia1%, liczba ok, hba83%
    14.02.2017 punkcja,11 pęcherzyków,7komorek,6 zaplodnionych
    19.02.2017 transfer1blastusi6dniowej4aa, (3krio6dn)
    4dpt5,76 5dpt13,6 7dpt32,45 9dpt69 10dpt134 12dpt214 14dpt462 16dpt983 21dpt4823
  • nika77 Ekspertka
    Postów: 300 71

    Wysłany: 1 lutego 2018, 21:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny nie pisałam nic ostatnio,ale czytam co u Was.Widzę,że nie jedna ostatnio ma doła,jak ja Was kochane rozumiem.Ja osobiście jestem ostatnio w czarnej dupie,takiego mam doła jak cholera i nie wiem jak z niego wyjdę.Napiszę Wam coś i napiszę dlaczego mam doła,pewnie nie jednej z was to co napiszę wyda się nieracjonalne,dziwne hmmm nie wiem co jeszcze pomyślicie,ale rozumiem i każde wasze zdanie przyjmę na klatę.Nie mam z kim pogadać,bo nie mam takiej koleżanki,która tak chciałaby dziecko jak ja,kolejne dziecko.Bo widzicie po moim nicku,że jestem starszawa,77 to mój rocznik.
    Kogo nie zanudzę,to proszę przeczytajcie.
    Dziecko chciałam mieć od zawsze.W pierwszą ciążę zaszłam kiedy miałam 20 lat,niestety nie długo po pozytywnym teście,zaczęły się pożądane krwotoki.Lekarka do której trafiłam potraktowała mnie z góry i dziwnie popatrzyła,kiedy powiedziałam ,że pragnę tego dziecka i chcę o nie walczyć,dla niej było to dziwne,że młoda dziewczyna,studentka,chcę walczyć mimo takiego krwawienia.Zmieniłam lekarza,szpital przez 3 tyg i czekanie,kiedy usłyszałam serduszko byłam przeszczęśliwa,krwawienie minęło,więc wyszłam do domu.Po kolejnych trzech tygodniach w nocy dostałam krwotoku,szpital,USG i słowa"brak akcji serca".Rozpacz,zawalił mi się świat.Po roku zaczęliśmy się starać o dziecko,ale nie wychodziło,dopiero po dwóch latach zaszłam w ciążę i urodziłam syna.W tym roku będzie miał już 18 lat!!! Po trzech latach urodziłam córkę,ma teraz 15 lat.A my z mężem wiedzieliśmy,że kiedyś,jak wybudujemy dom,jak pokończę kolejne studia,to będziemy się starali o trzeciego malucha.I tak pojechałam do mojego lekarza kiedy miałam 34 lata,żeby się zbadać bo chcemy mieć trzecie dziecko,powiedział,źe nie widzi przeciwwskazań.Minął rok starań i nic,pojechałam do lekarza,a on powiedział,że żadnych badań nie muszę robić,że będzie tak jak chce natura!Szlag mnie trafił,zmieniłam lekarza,ale ten sprawdzał tylko owulację i kazał się starać.Kiedy miałam 37 lat,zwątpiłam,pomyślałam,że trzeba się poddać,że jestem za stara i nie uda się.Ale po kilku miesiącach okazało się,że spóźnia mi się @.Zaszłam w ciążę!byliśmy przeszczęśliwi.Biło serduszko,pochwaliliśmy się dzieciom,rodzicom,przyjaciołom i powiedziałam w pracy ,że raczej nie wrócę po wakacjach,a jestem nauczycielką i nie chciałam odchodzić w trakcie roku.Niestety kolejna wizyta i diagnoza,że serduszko nie bije.I znowu dramat.Nie mogłam się psychicznie pozbierać,a w tym czasie dwie przyjaciółki zaszły w ciążę ot tak po prostu,niespodziewanie.Zmieniłam lekarza,a właściwie odwiedziłam ich z 5 w ciągu dwóch lat i szukałam przyczyny niepowodzeń.Niestety marnowałem tylko czas,bo lekarze nie widzieli żadnej przyczyny i kazali starać się na spokojnie.Oczywiście po drodze na podstawie badań ktoś zlecił Acard bo niby nadkrzepliwość i heparyna,później inni lekarze ją wykluczali.Była też luteina i Formetic bo za wysoka insulina po obciążeniu.Po drodze były cztery ciążę biochemiczne,a lekarze nadal nie widzieli przyczyny.Na własną rękę porobiłam badania HSC i SonoHsg i dopiero w wieku 40 lat dowiedziałam się,źe jestem posiadaczką macicy jednorożnej i mam drożny tylko prawy jajowód,lewego najprawdopodobniej nie mam wcale.Nikt mi tego wcześniej nie zauważył,ani przy CC ani na żadnym USG.I po tych badaniach lekarz powiedział,że spokojnie skoro zachodziłam w ciążę,to znajdę,że daje mi pół roku.Spytałam,jak to tak,żeby babka w moim wieku tyle jeszcze czekała???a on powiedział,żebym przyjeżdżała w połowie cyklu,sprawdzić czy mam owulację z prawego jajnika,no fajnie tylko ,że do tego lekarz 250 km nie widzi mi się jeździć,żeby tylko sprawdzić owulację.Dlatego trafiłam do in vimedu.Zrobiliśmy wszystkie badania jakie są potrzebne przed IUI,no ale się nie udała,mimo owulacji z prawego jajnika.I wtedy byłam pewna,że spróbujemy in vitro,mąż też był pewien.Ale teraz doszłam do muru,jestem w okropnym stanie emocjonalnym,nie potrafię sobie z tym poradzić.Chodzi o to,że Was wszystkie dziewczyny rozumiem,popieram i wspierała bym jak tylko mogę,słowem oczywiście,żebyście walczyły,żebyście nie dawały się zwieść słowom,żeby czekać spokojnie,że jest czas tylko musicie wyluzować.To za przeproszeniem gówno prawda,owszem czasami jest tak,że czynnik emocjonalny odgrywa dużą rolę,ale nie zawsze!
    Was wszystkie młode dziewczyny wspieram w decyzjach co do szukania przyczyny,iui i in vitro...ale ja ,starsza pani,nie potrafię podjąć decyzji!!!Myślę ostatnio,że skoro moje komórki mogą być kiepskie z racji wieku a u męża plemniki też już kiepścizna,wyszła mu teratozoosermia,morfologia 3%,to może powinniśmy powiedzieć sobie,że to już koniec,że trzeba już się uspokoić,dać sobie spokój i cieszyć się tym co mamy,a nie brnąć w to co z racji naszego wieku,może okazać się złą decyzją,bo nikt nie da mi przecież gwarancji,że zachodząc w ciążę w tym wieku,wszystko będzie z maluszkiem ok.Przecież powinnam być świadoma,że decydując się na dziecko w tym wieku,mogę je narazić na jakieś wady.Może powinnam już skupić się na czymś innym.Gdybym nie miała w ogóle dzieci,to z pewnością bym walczyła,a tak to nie wiem co lepsze,czy walczyć o spełnienie marzenia za wszelką cenę,czy już pora dać sobie spokój.
    Ja wiem dziewczyny,że Wy takie młodziutkie z takimi problemami,możecie sobie pomyśleć,co taka stara baba jeszcze tu szuka,czego ona chce...ja po prostu mam takie pragnienie od zawsze,zawsze dzieci,rodziną były dla mnie na pierwszym miejscu.
    Dlatego rozumem Was bardzo dobrze i mocnooooo trzymam za was kciuki,Wszystkim musi się udać,najlepiej by było,żebyście pozachodziły w ciążę tak niespodziewanie,żebyście nie musiały przechodzić tylu różnych emocji,tylko szczęście i wielką radość!!!no i żebyście nie musiały wydawać tyle ciężko zarobionej kasy,tylko mogły ją zainwestować w wózeczku i różne śliczności dla waszych dzieciaczków.Ale wiem,że takie czekanie aż samo się zadzieje,nie zawsze jest racjonalne,dlatego próbujcie tego in vitro i musi się udać,w tym roku będziecie mamusiami!!!
    A ja ...jeszcze potrzebuję czasu na przemyślenie.Mąż jak to facet,stwierdził,że już sam nie wie i że musi przemyśleć...no i rozmyślam sama.Dobrze,że mam tu was.Przepraszam,że tak się rozpisałam,ale kogo zanudziłam,to szybciej mu się oko przymknie:)

    Jaszmurka, inka2707, Niusja, Aguleczka, PolaWaw lubią tę wiadomość

    nika77
  • skórka33 Autorytet
    Postów: 700 593

    Wysłany: 1 lutego 2018, 22:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nika Ty już masz dzieci więc wiesz jakie to cudowne uczucie być mamą dlatego rozumiem że marzysz o kolejnym. Wcale nie uważam że jesteś za stara. Spójrz na aktorki czy piosenkarki, przecież większość z nich dopiero po 40 rodzi pierwsze dziecko. Co do dalszej walki to sama musisz sobie odpowiedzieć czy masz na to siłę. My Cię tu na pewno będziemy wspierać. Ja walcze już prawie 7 lat z niepłodnością (5 lat się leczę) i wciąż czekam na pierwszego maluszka. I ciągle wierzę że już niedługo, że prawie za chwilę zostanę mamą. Tobie też życzę tego po raz trzeci.

    nika77, Aguleczka, PolaWaw lubią tę wiadomość

    dqpr3e5egbs5bec7.png
  • inka2707 Autorytet
    Postów: 1059 972

    Wysłany: 1 lutego 2018, 22:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurczę, Nika, przez tyle lat nikt nie zauważył, że masz jednorożną macicę i nie masz jajowodu? Miałaś pecha z tymi lekarzami...
    Wcale się nie dziwię, że chcesz zostać mamą po raz 3 :) Nie dołuj się. Ja też dziś byłam w dołku, ale się powoli wygrzebuję ;)

    nika77 lubi tę wiadomość

    Rocznik 83, starania od początku 2016 r., AMH 6,07
    2.05 - crio ,8 dpt 128,8;12 dpt 918,8 zostały 3 mrozaczki
    1usadf9hr9wk5u3g.png
  • mamaporaz2 Autorytet
    Postów: 703 307

    Wysłany: 1 lutego 2018, 22:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nika ja mimo ze rocznik 86 to rozumiem bo tez walczyłam o drugie dziecko i ivf. Pierwsze urodziłam w wieku 21lat, taka niespodzianka na studiach...

    nika77 lubi tę wiadomość

  • ka87 Autorytet
    Postów: 633 506

    Wysłany: 1 lutego 2018, 22:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nika jak pewnie zauważyłaś my nie oceniamy, my wspieramy i podnosimy na duchu :) Jeżeli tylko czujesz się na siłach psychicznych (przede wszystkim) i fizycznych to walcz o swoje marzenia! Jestes silna babka, tyle już znioslas przez te lata.

    nika77, Aguleczka, PolaWaw lubią tę wiadomość

    Plemniki-morfologia1%, liczba ok, hba83%
    14.02.2017 punkcja,11 pęcherzyków,7komorek,6 zaplodnionych
    19.02.2017 transfer1blastusi6dniowej4aa, (3krio6dn)
    4dpt5,76 5dpt13,6 7dpt32,45 9dpt69 10dpt134 12dpt214 14dpt462 16dpt983 21dpt4823
  • nika77 Ekspertka
    Postów: 300 71

    Wysłany: 1 lutego 2018, 22:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny,jak to dobrze,że mamy tutaj siebie,mam Was!!!kobieta kobietę zrozumie,a facet przynajmniej mój,w takich chwilach kiedy mam zmartwienie,problem,nic mądrego nie powie,kuźwa nie rozumiem tego plemienia,jak można gęby nie otworzyć i nie pogadać.Wiecie co ,w tej chwili to mam takiego w...kurwa na niego,że szlag mnie trafia,jak kiedyś on miałby problem,to ja mu powiem,że nie potrafię podjąć decyzji i pójdę spać!!!ojjjjj jaką mam złość na niego,to aż bym mu zajechała z łokcia w bok,jak tak śpi,że by podskoczył,wrrrrr!!!chyba hormony mi tak walą...tylko mam nadzieję,że nie te menopauzalne...

    Aguleczka lubi tę wiadomość

    nika77
  • Iwkaaa Autorytet
    Postów: 1297 656

    Wysłany: 2 lutego 2018, 00:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nika haha z łokcia z bok ;)
    Ojj faceci już tacy są
    Mój mąż niby mnie słucha nawet czasem coś odpowie ale widzę po jego twarzy że on nic nie kuma i tylko czeka aż ja skończę
    A jak chodzimy razem do kliniki i potem o coś go pytam bo zapomniałam ze stresu albo nie jestem pewna to guzik pamięta.... Ahhh ci mężczyźni....
    Nieraz też mam na niego nerwa i mówię żeby zawijał manatki do mamuśki to coś pod nosem pomarudzi i tyle jego

    Niusja, inka2707, Aguleczka lubią tę wiadomość

    IVF - IMSI 03.2018 - 1 zarodek :(
    2 IVF - IMSI - 08.2018 - 1 zarodek ❤
    km5s9vvjak0u5yuw.png
  • ka87 Autorytet
    Postów: 633 506

    Wysłany: 2 lutego 2018, 14:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Już po wizycie :-)
    Strasznie długo to dzisiaj trwało. Byliśmy od 7 w Warszawie i dopiero wracamy.
    Na recepcie dostałam gonapeptyl (czyli już to miałam, troszkę boli,ale do wytrzymania)-7zastrzykow. Mam go brać rano od jutra (4lutego przerwa) i od 5 codziennie do 10 lutego.(cena przed refundacją 160zl, po 2.74zl za 6zastrzykow bo 1 mi został)
    Mam jeszcze menopur od dzisiaj (225) co wieczór przez 3wieczory i przez kolejne 5 po 150.(cena przed refundacją 1558+785 =2343! :/ bo to 2opakowania musiałam kupić 1200 i 600jednkstek, po refundacji 255+135=390 uffff :) )
    I jeszcze metypred przez tą moją endometrioze.to na zagniezdzenie i utrzymanie (2tabletki rano i 1 w południe) (cena przed refundacją 9.20 po refundacji 4,30) Jakiś steryd- mam nadzieję że kuklka się nie zrobię po tym ;)
    Ogólnie jestem podekscytowana,że coś się dzieje.w sobotę za tydzień kolejna wizyta. Początkowo chciał dać mniejszą dawkę menopuru, ale troszkę zwiększył.Moje AMH 2.7 Chyba.

    Plemniki-morfologia1%, liczba ok, hba83%
    14.02.2017 punkcja,11 pęcherzyków,7komorek,6 zaplodnionych
    19.02.2017 transfer1blastusi6dniowej4aa, (3krio6dn)
    4dpt5,76 5dpt13,6 7dpt32,45 9dpt69 10dpt134 12dpt214 14dpt462 16dpt983 21dpt4823
  • mamaporaz2 Autorytet
    Postów: 703 307

    Wysłany: 2 lutego 2018, 15:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nic Ci nie będzie po sterydzie, metypred super, ja mialam encorton i nie zauważyłam ani grama wiecej. Za to w ciazy od 20 tyg to się boje na wage stawać...jak nie rosła wczesniej tak teraz chyba oszalala ;)

  • Bella93 Autorytet
    Postów: 9957 5981

    Wysłany: 2 lutego 2018, 16:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ka_tarzyna wrote:
    Generalnie o prawidłowości komórki nie wiele da się powiedzieć, nie ma też badań dot. np. genetycznej prawidłowości komórki. Można wzrokowo ocenić prawidłowość morfologiczną i doświadczony embriolog to wychwycić.
    Ależ są badania sprawdzające genetyczną prawidłowość komórki jajowej, robi się to przed zapłodnieniem ;)

    Moja historia leczenia
    Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤
  • ka87 Autorytet
    Postów: 633 506

    Wysłany: 2 lutego 2018, 16:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mamaporaz2 wrote:
    Nic Ci nie będzie po sterydzie, metypred super, ja mialam encorton i nie zauważyłam ani grama wiecej. Za to w ciazy od 20 tyg to się boje na wage stawać...jak nie rosła wczesniej tak teraz chyba oszalala ;)
    2 lata temu brałam encorton przy inseminacjach (wtedy mieliśmy 4,ale ani jedna udana). W listopadzie mieliśmy ostatnią piąta i wtedy dr nie kazał brać.ale to był już inny dr.zdecydowalismy się na nią bo miałam laparoskopie i myślałam że to coś da.lekarz mówił żeby może jeszcze dać szansę inseminacji bo m wyniki się poprawiły a mi usunęli endometrioze.ale ileż można czekać!
    A co do komórek to też słyszałam że można je zbadać przed zaplodnieniem,
    A dziś dr mi powiedział że jak mam amh no 2.8 to nie znaczy że za parę miesięcy ono diametralnie się zmniejszy, może być nawet 3. Bo mu powiedziałam że jak 2 lata temu robiłam to miałam ponad 6 a teraz dwa razy mniejsze

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 lutego 2018, 16:21

    Plemniki-morfologia1%, liczba ok, hba83%
    14.02.2017 punkcja,11 pęcherzyków,7komorek,6 zaplodnionych
    19.02.2017 transfer1blastusi6dniowej4aa, (3krio6dn)
    4dpt5,76 5dpt13,6 7dpt32,45 9dpt69 10dpt134 12dpt214 14dpt462 16dpt983 21dpt4823
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 lutego 2018, 17:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nika! No coś Ty1 Wszystko z Tobą ok! Ale powiedziałaś o tym "stara baba", błagam moja babcia ma 86 i jest jak ta lala :):):) to nie metryka o czymś świadczy, biurokracja każde wpisywać pesele :P a Chińczycy to zupełnie inaczej liczą wiek!!! KOCHANA! Ty urodziłaś się by być mamą! Masz dwa skarby, ale mimo że dzieci już masz, to przeżyłaś tyle złych rzeczy i strat, a każda nas niszczy i tym bardziej pragniemy dzieci. Ja poroniłam i jakby mi serce wyrwano... A nie miałam nigdy możliwości z kimś pogadać, tylko tu z Wami. My nie ocenimy, jak dziewczyny pisały, ale wspieramy. A jeszcze jesteś nauczycielem i wybaczcie,ale to zawód z powołania, trzeba lubić dzieci by z nimi móc pracować! Bo to trudny zawód. Czyli tyle czynników składa na Twój instynkt i go podbija! Jeśli czujesz się na siłach, masz finansowe możliwości, mąż daje radę, to może warto! Zawsze możesz zrobić kariotyp i badanie zarodka. A jak coś, to zawsze jest adopcja zarodka.
    Przykro mi, że nie masz komu się wyżalić! Ale za to masz nas!!!!

    A jak tak myślę, że czasem wydaje się komuś, ze jak dziewczyna nie ma dzieci (nigdy nie miała), to ludzie uważają, ze ma prawo walczyć. Ale jak któraś już ma dziecko/dzieci albo los ją tak potraktował, że musiała kilak lat wcześniej usunąć, to nie ma prawa....ot mentalność ludzi... A WŁAŚNIE, ŻE KAŻDA MA PRAWO!!!Nikt póki nie jest na naszym miejscu, nie może nas oceniać. Tu poznałam tyle dziewczyn i tyle historii, i naprawdę wiele jest dramatów ludzkich. Ale ważne, ze tu jesteśmy by się wspierać!!!Ten wątek to jest jako terapia :):):)

    nika77, Aguleczka, PolaWaw lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 lutego 2018, 17:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ka87!!!Brawo Ty! super wieści!!!! Ale dużo tego, normalnie my się szprycujemy dziewczynki! Jak przysłowiowy "koks". Super, ze ceny podałaś :) No to kciuki trzymam! A co do amh, to serio nie wytraci się tak szybko poziom? ja mam tylko 1,29 a było w marcu z 1,63...Tego się ciut boję...

    P.S. Dziewczyny mój M mnie drażni...chyba musimy iść do psychologa znowu...on unika zbliżeń, mówi że nie am ochoty juz...to takie przykre...Czuję się jak trędowata. Ja na spokojnie z nim gadałam...ech. Wyżaliłam się tu, choć i tak to nic nie zmieni w moim życiu... Bo M to M... jak widać zawsze coś jak nie urok...

    Aguleczka, Niusja lubią tę wiadomość

  • ka87 Autorytet
    Postów: 633 506

    Wysłany: 2 lutego 2018, 20:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ninkali biegnę do pomocy! Widzę że w nieparzyste dni ja potrzebuję Ciebie a Ty w parzyste mnie ;)
    Nastrasz m że narząd nieużywany zanika! Może się wystraszy. Zaczęłaś już brać antyki? Bo po nich też Tobie nic nie będzie się chciało robić. Powiedz m że to jego ostatnia szansa gdzie ty go zachecasz.
    A tak serio to chyba tak jest z czasem,że się amorków odechciewa. Myślę ,że nam kobietom po dłuższej przerwie bardziej takich zbliżeń potrzeba psychicznie,a nie fizycznie.po to żeby poczuć się atrakcyjną, pożądaną.i takie odtracenie boli.my kobiety mamy wrażenie,że już się oddalamy od naszego partnera. A im po prostu czasami się nie chce.Sądzę,że każda para starajaca się dłuższy czas to przechodzi.
    Nie będę pisała o moim celibacie(a wierz mi bywa imponujący!) :D nawet jak wypełnialismy ankietę do ifv to było pytanie "jak często współżycie" czy coś tego typu i były odp do zaznaczenia a) kilka razy dziennie b) pare razy w tygodniu i c) raz na tydzień. To tak z m patrzymy na siebie i wybuchnelismy śmiechem i m powiedział a jest 1/4 w tygodniu? bo ze statystyk by wychodziło raz w miesiąc.Ale więcej nie będę pisać o mnie bo wiesz do87 to czyta i napisze "weeeez bleeee, ja nie chcę tego czytać". wiem,że to żadne pocieszenie, ale nie bierz tak tego do siebie.a jeżeli potrzebujecie pójść do psychologa to od razu umawiaj wizytę :)

    ninkali, PolaWaw lubią tę wiadomość

    Plemniki-morfologia1%, liczba ok, hba83%
    14.02.2017 punkcja,11 pęcherzyków,7komorek,6 zaplodnionych
    19.02.2017 transfer1blastusi6dniowej4aa, (3krio6dn)
    4dpt5,76 5dpt13,6 7dpt32,45 9dpt69 10dpt134 12dpt214 14dpt462 16dpt983 21dpt4823
  • mamaporaz2 Autorytet
    Postów: 703 307

    Wysłany: 2 lutego 2018, 21:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pod katem ivf to lepiej zeby jednak do punkcji w celibacie nie trwal, tam musi byc określona ilość dni abstynencji przed, nie pamietam chyba 3 optymalnie. A wczesniej jakas "wymiana" tez musi byc, bo będzie kiepska jakość...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 lutego 2018, 21:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ka87... hahaha! To było w punkt!!!:-*

  • Aguleczka Przyjaciółka
    Postów: 82 37

    Wysłany: 3 lutego 2018, 03:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niusja wrote:
    Witajcie Dziewczyny,

    Przeczytałam Wasz wątek jednym tchem i mimo iż nie podchodziliśmy do IUI, to pozwólcie z Wami pobyć :)
    Na innych grupach niczego nie można się dowiedzieć, tylko przechwałki albo w ogóle brak odzewu.
    Krótko nasza historia.
    Podobnie do Aguleczki z poprzednimi dwoma facetami nie udawało się zajść w ciążę - mimo iż obydwaj mają już dzieci. Mojego M poznałam 3 lata temu i od mniej więcej 1,5 roku nie zabezpieczamy się. W czerwcu braliśmy ślub, wiec nikt nie myślał o leczeniu niepłodności(wręcz przeciwnie, modliłam się przed ślubem, żeby nie zajść - no i mam za swoje :) )Pod koniec zeszłego roku wybraliśmy się wreszcie przebadać, no i wyszło, że mam najprawdopodobniej LUF (niepękający pęcherzyk) czyli brak owulacji, a mój M słabej jakości plemniki. Po badaniach, monitoringach cyklu, lekarz stwierdził, że szkoda czasu i pieniędzy na IUI i zaleca od razu in vitro. To jak dostać w mordę z pięści...nie mogliśmy ogarnąć tematu, ale po kilku rozmowach zapadła decyzja. Teraz czekamy na dofinansowanie z miasta i zobaczymy co dalej. Zwierzyć się nie ma komu, przyjaciele mają dzieci i nie zrozumieją do końca naszych rozterek, a ojciec i teściowa po zawałach - nie chcemy naszych potencjalnych dzieci pozbawiać dziadków :)
    Trzymam za Was wszystkie kciuki - BĘDZIE DOBRZE :)
    Hej Niusia. Witamy. Z nami raźniej.

    Niusja lubi tę wiadomość

    Mutacja PAI hetero , mutacja czynnika V r2 hetero, ANA dodatnie, rozjechane cytokiny
    Acard 75, Metformina 1000xr,
    Encorton
    02.2017 IUI c.b. 12 dpo beta hcg 20, 14 dpo beta 13
    O5.2017 II IUI - C.B.
    06.2O17 III IUI c.pozamaciczna resekcja jajowodu
    01. 2018 IV IUI - nieudana
    Dr Paśnik leczenie,
  • Aguleczka Przyjaciółka
    Postów: 82 37

    Wysłany: 3 lutego 2018, 03:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ninkali wrote:
    Ja też bez refundacji. Ponoć tylko leki. Dziś zrobiłam dla samej siebie to badanie na ryzyko zakrzepicy etc. Bo mnie męczyło to. U mnie w rodzinie są przypadki takich kłopotów. Wydałam 400zl... Masakra!
    Niusja,my tu spiny nie mamy. Zrobiłam wątek,bo się bałam już czytać inne wątki... Nie ma co sobie dowalać. My się mamy tu wspierać! Wypłakać! Podnieść! Pogadać co i jak. Ale być wsparciem!!!:-) Decyzja o ivf zawsze jest ogromnie trudna. Dlatego jesteśmy mega siłaczkami!!!!!
    Kochana ot dobrze napisałaś. Miód na moje / nasze skołatane serca. Umówiłam się na wizytę do Krzysztofa na 12.02. No zobaczymy co chłopak powie .

    ninkali lubi tę wiadomość

    Mutacja PAI hetero , mutacja czynnika V r2 hetero, ANA dodatnie, rozjechane cytokiny
    Acard 75, Metformina 1000xr,
    Encorton
    02.2017 IUI c.b. 12 dpo beta hcg 20, 14 dpo beta 13
    O5.2017 II IUI - C.B.
    06.2O17 III IUI c.pozamaciczna resekcja jajowodu
    01. 2018 IV IUI - nieudana
    Dr Paśnik leczenie,
‹‹ 11 12 13 14 15 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Klinika niepłodności - 50 pytań, na które warto znać odpowiedź przy pierwszej wizycie.

Chciałabyś mieć pewność, że dobrze przygotowałaś się do swojej pierwszej wizyty u lekarza, dotyczącej problemów z zajściem w ciążę? Skorzystaj z naszego formularza płodności  – są to pytania, które dobry specjalista prawdopodobnie zada Ci podczas pierwszej wizyty , która pomoże zdiagnozować niepłodność. W ten sposób o niczym nie zapomnisz i będziesz mieć pod ręką wszystkie szczegóły dotyczące Twojego zdrowia, płodności lub historii chorób w Twojej rodzinie!       

CZYTAJ WIĘCEJ

O tym jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko - relacja ze spotkania Ovu dzieci!

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałaś się co sprawia, że kobiety, matki są tak silne i wytrzymałe, to musisz to przeczytać! My znamy już odpowiedź – nasza moc leży w relacjach jakie potrafimy tworzyć z innymi kobietami. Wsparcie jakie sobie dajemy i energię do działania jaką sobie nawzajem przekazujemy jest wartością o której należy mówić głośno! Dowodem na to jest ta relacja z wyjątkowego zdarzenia – zlotu użytkowniczek OvuFriend i BellyBestFriend, wspaniałych kobiet, cudownych Mam! Przeczytaj, jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko  

CZYTAJ WIĘCEJ

7 zaskakujących rzeczy, o których możesz się dowiedzieć prowadząc kalendarz owulacji OvuFriend

Wydaje Ci się, że działanie kalendarza owulacji sprowadza się tylko do wyznaczania dni płodnych i terminu owulacji? Nic bardziej mylnego! Podczas prowadzenia obserwacji w kalendarzu OvuFriend możesz dowiedzieć się o rzeczach, które wspomogą Twoje starania o dziecko. Poznaj 7 zaskakujących rzeczy, o których możesz się dowiedzieć prowadząc kalendarz dni płodnych! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego