Forum Starając się z pomocą medyczną Kobietki z PCO
Odpowiedz

Kobietki z PCO

Oceń ten wątek:
  • pigułka Autorytet
    Postów: 1989 1093

    Wysłany: 26 listopada 2015, 08:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, udalo sie. Wczoraj poszlam na bete i okazalo sie, ze jestem w 4 tygodniu, wiec na prawde warto wierzyc. Owu mialam w 31 dniu cyklu i to jeszcze z gorszego jajnika, tak wiec cuda sie zdarzaja ;) mi pomogl dostinex i inofem. Chyba glownie ten drugie, po po kilku saszetkach zaczelam czuc prace jajnikow.

    gogo19, motylek000, mysza89, Vesper, Asia_88 lubią tę wiadomość

    3i49io4pwtvv3zn2.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 26 listopada 2015, 08:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pigułka, gratuluję:-)!!!!!
    Pocieszyłaś mnie tą póżną owulacją, bo mam je też póżno :-)
    Piłaś jedną czy dwie saszetki Inofemu?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 listopada 2015, 08:52

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • pigułka Autorytet
    Postów: 1989 1093

    Wysłany: 26 listopada 2015, 09:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziekuje;)Pilam 2 saszetki. Juz w tym cyklu bylam zalamana, ze owulki nie bedzie, a tu takie zaskoczenie :)

    Agnella lubi tę wiadomość

    3i49io4pwtvv3zn2.png
  • Fricz Debiutantka
    Postów: 11 0

    Wysłany: 26 listopada 2015, 10:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dołączam się do Was dziewczyny :D PCO jak nic u mnie :D Też się przerzucę na dwie saszetki inofemu. Stosuję od chyba dwóch tygodni, ale po jednej. Pracę jajników niby czuję, ale przed stosowaniem też kuło raz w jednym raz w drugim, więc już sama nie wiem co o tym myśleć, a okresu od sierpnia nie miałam :/


    Gratulacje Pigułka! :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 listopada 2015, 13:50

    || PCOS || Wysoka prolaktyna || Bardzo długie cykle ||
  • marysia7812 Autorytet
    Postów: 322 205

    Wysłany: 26 listopada 2015, 16:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella wrote:
    Marysia, nie masz złych wyników, szczególnie stosunek FSH i LH.
    Testo i DHEA też ok.
    Dziewczyny, a któa mieznaka ziół lepsza na pco - Ojca Sroki nr 3 na owulacje czy nr 2 na pco?
    Już tak zdesperowana, że do ziół wracam.
    No wyniki nie są tragiczne, a balet powiem ze po tym moim odchudzaniu się to poprawiły się mam namysłu lh i fsh. ale zdrowiej strony doszła insulinoopornosc i niedoczynność tarczycy i mało hormonu Estradiol. ale są leku wiec luz ;) staram się uważać co jem uważam na cukier itp schudłam juz 1,6 kg a jestem tylko tydzień od diagnozy ;) wiec uszy do gór.. teraz mnie martwią same przeziębienia jeszcze dobrze z jednego się nie wyłączyłem a już os nowa gorączkuje itp.

    PCOs, Niedoczynność tarczycy, Insulinooporność, hiperinsulinemie.
    Córka 2013- kauteryzacja jajników...
    Syn 2018- inseminacja...
    2020 - 3 ciąża wpadka 😂
  • Ola_85 Autorytet
    Postów: 1182 954

    Wysłany: 27 listopada 2015, 14:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny ratujcie!!!!.W badaniu niby wszystko ok ale lekarz co robila usg powiedziala ze mam liczne pecherzyki na obu jajnikach o sr.do 7mm ulozone obwodowo i edno 7 mm czy to juz koniec moich staran???

    km5s8ribs34fnes6.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 29 listopada 2015, 17:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, ma może któraś z Was do sprzedania estrofem????

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • gogo19 Ekspertka
    Postów: 159 95

    Wysłany: 3 grudnia 2015, 07:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moja walka z PCO trwa.
    Mój 14dc a pęchol 21,6mm, endometrium 8.9mm. Myślałam wczoraj, że oszaleję z radości. Cieszy mnie nawet to, że coś chociaż ruszyło, że w końcu ukazał się po tylu latach pęcherzyk dominujący.
    Czuję w sobie nową siłę i będę walczyć aż w końcu zrobię wpis na forum o wygranej walce z policystycznymi jajnikami!

    ILKA88, Agnella, Vesper lubią tę wiadomość

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 3 grudnia 2015, 09:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gogo, piękny pęchol, endo też, i na pewno jeszcze urośnie. Już trzeba działać:-)
    To Twoja własna owulacja czy po clo? Czy Inofolic pijesz?
    Ja jestem na etapie duphka, dopiero 6 dzień, więc do @ daleko. A potem dalej walka, nie mogę się doczekać, a czas się póki co dłuży do wzięcia clo.


    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • gogo19 Ekspertka
    Postów: 159 95

    Wysłany: 3 grudnia 2015, 10:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella wrote:
    Gogo, piękny pęchol, endo też, i na pewno jeszcze urośnie. Już trzeba działać:-)
    To Twoja własna owulacja czy po clo? Czy Inofolic pijesz?
    Ja jestem na etapie duphka, dopiero 6 dzień, więc do @ daleko. A potem dalej walka, nie mogę się doczekać, a czas się póki co dłuży do wzięcia clo.
    Owulka po clo od 3dc 2 razy dziennie po 1 tabletce przez 5 dni. Piję Inofem i łykam też kwas foliowy, czerwone winko, orzeszki, oeparol i wiesiołek. Zobaczymy czy ten zestaw da jakiś efekt. Ten lewy jajnik tak mnie dzisiaj boli, aż to dla mnie dziwne, bo nigdy tego nie odczuwałam. Powodzenia!

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 4 grudnia 2015, 09:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gogo, pewnie teraz pupa boli, mąż wymolestowany...:-D Najważniejsze, aby działania były, a poem pozostaje czekać do 2 tygodni na test, szybko to zleci. Powodzenia :-)!!!
    Ja też w nowym cyklu oprócz clo wspomogę się wiesiołkiem i winkiem, nie moge się doczekać @, ma być dopiero we środę...

    gogo19 lubi tę wiadomość

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kookana1987 Autorytet
    Postów: 305 339

    Wysłany: 4 grudnia 2015, 15:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tez zmagam sie z pco.
    O dzidziusia staramy sie ok 3 lata z pomoca medyczną i zielarską.
    Raz jak juz wszystko odpuscilam to sie udalo, ale niestety na krotko... :( poronilam.

    we wrzesniu mialam pierwsze podejscie do in-vitro niestety pecherzyki puste :( ( dziewczyny pisza ze to dlatego ze nie podano mi HCG na pekniecie/uwolnienie jajeczka) nastepne podejscie w styczniu...oby ten cykl byl szczesliwy :/ bo juz trace wiare...

    (20/10/2013)- naturalnie 6 tyg. [*]
    (21/02/2014)(09/05/2014)(11/01/2015)- inseminacje
    (28/09/2015) - punkcja-brak komórek jajowych
    (18/03/2016) - punkcja (2 blastki 2BB)
    (23/03/2016)(25/05/2016) - transfery :(
    (13/03/2017) - punkcja (6 zarodków 1 klasy)
    (16/03/2017) - transfer 2 zarodkow
  • aknis Koleżanka
    Postów: 81 12

    Wysłany: 4 grudnia 2015, 22:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    cześć, od wczoraj wiem że również mam pcos, dodatkowo niedoczynność. staramy się już od roku, kolejną wizytę mam dopiero po miesiączce, pod koniec grudnia o ile ją dostanę i wtedy też zostanie podjęta decyzja w sprawie leczenia.
    powiedzcie mi jak u was wygląda cena monitoringu cyklu? bo u mnie wizyta z usg to 170 i nie wyobrażam sobie np 4 wizyt w miesiącu i każda po 170 :(

    już prawie...

  • klaudia12369 Autorytet
    Postów: 346 293

    Wysłany: 5 grudnia 2015, 08:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kookana1987 witaj, trzymam kciuki żeby ten cykl był najszczęśliwszy :* a jakiej klinice robisz?

    aknis ja za pierwsza wizyte w klinice płaciłam jakies 160 zl a póżniej monitoring po 80 zł. Faktycznie jak by miało być po 170 zł za usg to kosmos :/

    PCOS, niedoczynność tarczycy, Hashimoto, insulinoopornosc, mutacja Leidena
    o148jw4z8q8kgslq.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 5 grudnia 2015, 16:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja ostatnio zabuliłam za monitoring. Miałam 3 wizyty, każda 140zł.
    Idzie kasy, do tego Inofolic/Inofem...

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • ILKA88 Przyjaciółka
    Postów: 130 40

    Wysłany: 7 grudnia 2015, 07:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja za monitoring płacę 50 zł za wizytę, ale nie leczę się w klinice tylko prywatnie u zwykłego ginekologa :)

    ckailhb8ez7m7qlw.png
  • mysza89 Autorytet
    Postów: 885 865

    Wysłany: 7 grudnia 2015, 21:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej ja również jestem posiadaczką pco udało nam sie "zaskoczyc " pi 6 cyklach stymulowanych clo w 1 cyklu po jego.odstawieniu...niestety ciąża biochemiczna :( obecnie przed nami ostatni transfer ivf Nasz rząd pozbawia nas szans na macierzyństwo ...wrócimy do naturalnych starań i wiary w cud ....też piłam inofem 2x1 mi bardzo pomógł i zbił insulinooporność ...
    powodzenia w walce o maleństwo a tym,którym sie udało gratuluje :)

    mysza89
    Leczenie od 2012 roku ,stymulacja clo 8 cykli ciąża biochemiczna 11 .10.2013 . 5.2014 clo 6 cykli bez rezultatu, maj 2015 kwalifikacja,12.06.15 @ -zaczynamy anty :) 10.07 start stymulacji -Menopur +gonapeptyl,20.07 pick up,ET 25.07 blastusi 4BB :( 5.11 crio 4 BB :( luty-3BC:(
  • Kalija Autorytet
    Postów: 1138 1230

    Wysłany: 7 grudnia 2015, 21:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella wrote:
    Kalija, wiesz, że niegłupi pomysł z tym psychologiem, na pewno jesteś też zablokowana psychicznie do zajścia. W głowie też jest dużo.
    Powiem szczerze, że ja się przebudzam po 6 i tylko myśli wokól zajścia w ciąże, też mie nawiedzają czarne myśli i smutna tylko potem chodzę, wokół koleżanki, znajome, kobietki z rodziny w ciąży, zajscie bezproblemowe. Do tego teściowa mnie dobija tekstem, ze jestesm niepoważna, ze jeszcze dziecka nie mam i stara jestem. A sama urodziła swego jedynaka w wieku 36 lat, ach ta emaptia.
    Pozostaje nam czekać, na pewno się doczekamy.
    To pocieszę Cię...Ja też miesiączkowałam na ogól z lekami, a zaszłam w ciąże 2 lata temu, bez leków, w cyklu w którym postanowiłam rzucić duphka branego od 16dc, owulacja przyszłą ok 22 dc, sama się dziwiłam i w szoku byłam jak ujrzałam dwie krechy, więc da się tak rzadko miesiączkując, tylko dzidziuś miał wadę serduszka i zmarł w 20tc. Ale to inna bajka, nie brałam wtedy kwasu i leczyłąm refluks, myślę, że leki miały wpływ na chore serduszko dziecka. Także fajnie mam. Nie martwiiłabym się tym, gdybym szybko zachodziła.
    Ja bym na Twoim miejscu zmieniła ginekologa, na kogoś poleconego od niepłodności. Czasami trzymanie się jednego nic nowego nie daje.
    Miałaś stymulacje clo?

    Tak, miałam stymulacje clo zaraz po laparoskopii. Wybrałam już nowego lekarza, w sobotę jadę na konsultację , mam też 2 na oku. Obu daleko , ale mają świetne opinie, więc pojawiła się nowa nadzieja :)

    Moja przyjaciółka i szwagierka urodziły niedawno. Obie zaszły w ciąże bez planowania, ot tak i obie są przeszczęśliwe. Trudno mi jednak się cieszyć razem z nimi. Zauważyłam, że szczęście innych pogłębia poczucie mojej porażki. Po odwiedzinach u szwagierki płakałam cały wieczór i dochodziłam do siebie przez kilka dni. Teraz będzie powtórka w święta. Nie wiem jak mam się przygotować, nie zazdrościć, nie rozryczeć. O mojej niepłodności nie wie nikt poza moją mamą i mężem oczywiście. A mąż chyba ma dość, uważa, że zadręczam się nie potrzebnie, że to nic nie zmieni, będzie co będzie i, że trzeba się cieszyć z tego co jest. I ma świętą rację. Tylko jak wyłączyć czucie i myślenie?

    dqprgu1royghdo7j.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 9 grudnia 2015, 11:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kalija, doczekasz się swojego maluszka, głowa do góry. Jak dobre opinie o tym lekarzu to trzeba do niego iść, a nie tylko jednego się trzymać, tego Twego starego. Nie rozdrabniaj sie, jak już wybrałaś tego nowego to się go tylko trzymaj. Powiedz mu jakie miałaś zabiegi, jakie leki. Na pewno Ci pomoże.
    Nieraz jak clo nie działa daje się inne leki, typu Letroz albo lepszy - Gonal F. Warto do takich lekarzy, którzy obcują z takimi lekami.
    Dokup jak wspomagacz Inofolic/Inofem, wyeliminuj cukry z diety. Zobaczysz, ze to też troszkę dopomoże.
    U mnie na święta nie lepiej - nowu od teściów usłyszę, co ze mnie za synowa, skoro dziecka im nie dałam, co ja sobie myśle, że jako żona jedynaka nie mam jeszcze dziecka to co ze mnie za pożytek i będę za darmo w ich domu mieszkać??? Tak się skłąda, że teściowie mają jedynaka, i mieszkają od nas 40km i dali nam do dyspozycji swój dom, sami mieszakją w służbowym. Fakt, ze tam mieszkam z meżem, ale chyba powinna mieć jakiś szacunek do mnie, a nie pokazywać, że jestem gównem. I w końcu dlaczego mamusia mego męża ma tylko jedno dziecko i na mnie swoje niespełnione marzenia, ambicje i wszelkie swoje życiowe złości chce przelać. Do tego urodziła go dopierpo w wieku 36 lat. A mnie mówi, że stara już jestem i niewiadomo czy nie za póżno już dla mnie na malucha. A mam 30 lat.
    Na święta trzeba nałożyć maskę i już. Zobaczysz, wynagrodzone zostanie nam to czekanie, jak już zajdziemy to zapomnimy o tym trudzie starań i będziemy ciesyły się bieżąco chwilą....:-)!!!!!
    Ja to nie mam nawet wsparcia u meża, on nawet jakby miała żdrowie stracić poprzez leki, to go to nie obchodzi, byle efekt w postaci ciązy był jak najszybciej i mógł tę nowinę rodzicom przekazać. On bardziej pod rodziców patrzy i robi niż sam ma chęc dziecka. Ale ok, nie to, że narzekam, tylko stwierdzam fakt.
    Mysza, długo piłaś ten Inofem????
    Właśnie dla pco-wiczek zalecane jest picie dwa razy dziennie.
    Raz zaszłaś, wieć musi się udać niedługo albo poprzez In Vitro albo nawet naturalnie. Nieraz się wydaje, ze naturalnie się nie zajdzie...A znam pary, które miały po 2 i 3 transfery, nic nie wyszło, do pół roku zaszły bez leków. Naprawdę nieraz nam się wydaje, że nie ma już żadnej szansy, a jest!!!!!!

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Pazyfae Autorytet
    Postów: 695 249

    Wysłany: 9 grudnia 2015, 13:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, a ja mam pytanie czy któraś z Was słyszała o łykaniu bądź piciu Wierzbownicy? mam problem z łojotokiem, ostatnio się nasilił, czytam że te zioła działają cuda ale boję się trochę czy mi czegoś nie rozregulują. Bo ponoć działają trochę jak hormony...Lekarza nie zapytam bo mnie wyśmieje na takie ziołolecznictwo...

    PCOS?, IO?, niedoczynnosc tarczycy (TSH juz w normie),problem z plemnikami. Walczymy!
    3 lata starań
    4x IUI nieudane
    I IVF - beta <1
    II IVF - <3 <3
    Obecnie 26 tydz ciąży
‹‹ 37 38 39 40 41 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

„Nie mogę zajść w ciążę!” – najczęstsze problemy z płodnością u kobiet

Czy zastanawiałaś się kiedy powinnaś zacząć martwić się, jeśli pomimo waszych starań nie możesz zajść w ciążę? Czy lepiej cierpliwie czekać, czy może gdy nadejdą pierwsze obawy, od razu skonsultować się z lekarzem? Przeczytaj jakie są niepokojące objawy, których nie powinnaś ignorować i jakie są potencjalne rozwiązania zwiększające szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża po 40 - jak zwiększyć szanse na zajście w ciążę

Czy starania o ciążę po 40 roku życia różnią się? Na co zwrócić uwagę i jak zwiększyć swoje szanse? Przeczytaj 5 sprawdzonych sposobów na zwiększenie szans na zajście w ciążę po 40 roku życia. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Adaptogeny - Ashwagandha, Korzeń Maca, Shatavari

Każdego dnia przybywa par, które po wieloletnich staraniach o dziecko, osiągają swój cel dzięki unikalnym ziołom - adaptogenom. Powiedzmy sobie otwarcie: kto sprawniej przywróci ład i porządek w świecie sztucznie zdezorganizowanym przez człowieka, jak Matka Natura? Świetnie, że zaczynamy korzystać z jej pomocy. Jeśli to zagadnienie nie jest Ci jeszcze znane, koniecznie przeczytaj artykuł do końca.          

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego