X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Odpowiedz

LAPAROSKOPIA

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 marca 2015, 21:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moj m dostal leki p/uczuleniowe.. udalo mu sie zdjac obraczke w koncu :))

    Edyta ja tez ostatnio tyle pracuje... juz sie wykanczam powoli... ;/

    A moje plany to dzis prawie caly dzien w lozku przelezalam hehe a jutro do szkoly na jedne zajecia :p

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 marca 2015, 16:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ale to cisza dzis..

  • plimka_bum Autorytet
    Postów: 1620 138

    Wysłany: 28 marca 2015, 17:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    no właśnie widzę że wszyscy cicho siedzą :) Natalia jak się czujesz ? powiedzieliście już rodzinie ? Ola kiedy będziesz testowała ? ty nie brałaś chyba pregnylu? to nie powinien cię test oszukać :) trzymam kciuki

    Edyta
  • plimka_bum Autorytet
    Postów: 1620 138

    Wysłany: 28 marca 2015, 17:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewcyzny jakie witaminy w ogóle bierzecie? B,B6,D i dlaczego ? :D

    Edyta
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 marca 2015, 17:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak pregnylu nie brałam :) Testować już mam ochotę hehe ale chyba za 2 albo 3 dni to zrobię :)) A witaminki biorę takie jak napisałam i inofolic piję :) Wyczytałam na forum gdzieś, że to pomaga dużo przy zajściu w ciążę :) Tzn nie wierzę w to aż tak bardzo ale jak zaczęłam je brać to zauważyłam, że lepiej się czuję i już tak nie choruje jak wcześniej :))


    Boziu a tak po za tym mam dziś tak beznadziejny humor.. cały dzień płaczę albo się z kimś kłócę... :( wszystko mnie denerwuję.. Mam ochotę najeść się słodyczy... :( Co za beznadziejny dzień... niech się szybko kończy :(

  • plimka_bum Autorytet
    Postów: 1620 138

    Wysłany: 29 marca 2015, 10:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No ja niestety ale wczoraj i dzisiaj też jestem strasznie płaczliwa i kłótliwa. Wczoraj pokłóciłam się dosyć mocno z mężem i mamy ciche dni. Myślę że ta moja płaczliwość jest spowodowana braniem duphastonu chociaż dawno już tak na niego nie reagowałam

    Edyta
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 marca 2015, 11:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, a jesli nie mialo sie zapchanych jajowodow i w sumie nie ma co tam robic to moga sie porobic zrosty? Bo mnoe dziewczyny strasza ze po laparo robia sie zrosty i lepiej HSG

  • plimka_bum Autorytet
    Postów: 1620 138

    Wysłany: 29 marca 2015, 11:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    no ja nie wiem, ja miałam laparo i zrostów chyba nie mam. Miałam drożnośc robioną i kauteryzację

    Edyta
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 marca 2015, 12:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie zrobią Ci się zrosty.. Ja miałam przed laparoskopią zrosty a laparoskopia m.in. była też po to aby się tych zrostów pozbyć :) Uważam, że laparoskopia jest dokładniejsza :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 marca 2015, 12:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    plimka_bum wrote:
    No ja niestety ale wczoraj i dzisiaj też jestem strasznie płaczliwa i kłótliwa. Wczoraj pokłóciłam się dosyć mocno z mężem i mamy ciche dni. Myślę że ta moja płaczliwość jest spowodowana braniem duphastonu chociaż dawno już tak na niego nie reagowałam
    No właśnie a ja zaczęłam też tą luteinę brać, może ten progesteron tak działa... :)
    Ale dziś już mam trochę lepszy humor tylko zaraz do teściów jadę to zaś pewnie zła będę ;)

    A w ogóle to mam taki śluzotok, że masakra, chyba se podpaskę założę... :p i jeszcze podbrzusze mnie boli...;/

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 marca 2015, 14:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    słyszałam, że jesli są zrosty to tez trudniej zajsc bo te "rzęski" są rozleniwione ???

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 marca 2015, 16:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sylwiaśta159 wrote:
    słyszałam, że jesli są zrosty to tez trudniej zajsc bo te "rzęski" są rozleniwione ???
    Ta to prawda ale zrosty się robia po Stanach zapalnych. A już napewno nie po laparoakopii :)

    sylwiaśta159 lubi tę wiadomość

  • plimka_bum Autorytet
    Postów: 1620 138

    Wysłany: 29 marca 2015, 17:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    chyba dziewczyny wpadam w depresję , wszystko zaczyna mnie przerastać, nawet najprostsze czynności. Nic mi się nie chce, nic mnie nie cieszy :/

    Edyta
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 marca 2015, 18:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej, wczoraj mialam wiczorem gosci- wpadli nasi przyjaciele i postanowili opic nasz sukces :) no i siedzieli do 2 czy nawet 3 :) i dzis caly dzien spie.. kreci mi sie w glowie i ogolnie slabo sie czuje.. nawet mldosci troche mnie dopadly.. wiecie dopadly mnie tez obawy czy wszystko jest ok.. i czy jak pojdize cos nie tak to bede miala serce powiedziec to moejej M. bo wczoraj tak sie ciezyl ze bedzie tata.. :) no ale trzeba byc dobrej mysli :)

    Ola ja uwielbiam wizyty u mojej tesciowej- w sumie jest mi blizsza niz wlasna mama :)

    Edyta rozumiem Cie... w człowieku powstaje frustracja, doswiadczalam tego tez.. i tez klocilam sie z moim M., ze w ogole mnie nie rozumie, ze nie czuje sie kobieta bo nawet w ciaze nie moge zajsc, przelałam wiadro łez.. ale zawsze po takich chwilach w zyciu nastapilo cos wspaniałego.. bo pamietaj po kazdej burzy wychdzi słonce... zawsze :)) idz do meza, przytul sie do niego, powiedz ze fatalnie sie czujesz i ze nie chcesz nic wiecej tylko zeby byl.. wypłacz się a jutro wstań rano , zrób liest alternatyw.. zmień cos :) jutro jest nowy dzien :)

  • sylka0102 Przyjaciółka
    Postów: 725 48

    Wysłany: 29 marca 2015, 19:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej. Ja chyba tez popadne w depresje odniechciewa mi sie wszystkiego, przed meżem udaje ze daje sobie rade z tym ze nie mogę zajśc w ciąże ale jak sobie pomyśle co ja mu znowu powiem w nastepnym cyklu itd to az mi sie beczeć chce... i jeszcze w koło moje sąsiadki rodzą dzieci co miesiac to inna sasiedzi dopytuja a ty kiedy masz termin ja oczwiscie narazie mam wytłumaczenie ze muszę się jeszcze wychuczeć żal... Natalia zazdroszczę ze sie wkoncu doczekałaś teraz tylko żeby wytrwać do końca :) Edytko witaj w klubie zawiedzionych :(

    Czekam wciąż na ten cud....

    j36rxzdvdx1kpbz0.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 marca 2015, 20:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sylka0102 wrote:
    hej. Ja chyba tez popadne w depresje odniechciewa mi sie wszystkiego, przed meżem udaje ze daje sobie rade z tym ze nie mogę zajśc w ciąże ale jak sobie pomyśle co ja mu znowu powiem w nastepnym cyklu itd to az mi sie beczeć chce... i jeszcze w koło moje sąsiadki rodzą dzieci co miesiac to inna sasiedzi dopytuja a ty kiedy masz termin ja oczwiscie narazie mam wytłumaczenie ze muszę się jeszcze wychuczeć żal... Natalia zazdroszczę ze sie wkoncu doczekałaś teraz tylko żeby wytrwać do końca :) Edytko witaj w klubie zawiedzionych :(
    Ile juz sie cykli starasz? Spokój i luz.. inaczej sie nie uda.. pamietaj ze nic na siłe.. ciesz sie z wspaniałego seksu.. nawet nie wiecie jak mi go teraz brakuje :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 marca 2015, 20:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aleksandrakili wrote:
    No właśnie a ja zaczęłam też tą luteinę brać, może ten progesteron tak działa... :)
    Ale dziś już mam trochę lepszy humor tylko zaraz do teściów jadę to zaś pewnie zła będę ;)

    A w ogóle to mam taki śluzotok, że masakra, chyba se podpaskę założę... :p i jeszcze podbrzusze mnie boli...;/
    Ola cos czuje ze Ci sie udalo :) trzymam kciuki :)

  • plimka_bum Autorytet
    Postów: 1620 138

    Wysłany: 29 marca 2015, 20:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mnie się też wydaje że Ola dołączy do Natalii :) w końcu taka ładna owulka była :)

    Edyta
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 marca 2015, 21:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    plimka_bum wrote:
    chyba dziewczyny wpadam w depresję , wszystko zaczyna mnie przerastać, nawet najprostsze czynności. Nic mi się nie chce, nic mnie nie cieszy :/

    Rozumiem Cię.. Aż do laparoskopii z moim mężem było tak, że jego właściwie nic nie interesowało... Zero wsparcia. Wiecznie byłam w stresie nie mogłam z nikim pogadać... :( boziu ileż ja nocy i dni przepłakałam w poduszkę.. Dopiero jak zobaczył jak Cierpię i staram się o to wszystko to docenił... Teraz jest dużo lepiej ale nie idealnie. Dalej muszę się zmagać z tym żeby z niego coś wydusić.. Wiem, że on mnie bardzo Kocha.. Ale po swoim tatusiu niestety tych uczuć za bardzo okazać nie umie... I znów płaczę jak o tym pisze.. Matko jak głupia...
    Nie nastawiam się narazie na tą ciąże. Bardzo tego pragnę ale wole być mile zaskoczona niż znowu zawiedziona :(
    Poza tym strasznie mnie teraz dopadła myśl, że znów się nie udało.. Zero jakichkolwiek objawów.. Tylko pojedyncze takie jak do @.. Ale trzeba być silnym... Życzę tego Wam i sobie :)

    Natalia co do mojej teściowej to ehhh czasem szkoda gadać , nie ineresują się nami w ogóle.. Nic ją nie obchodzi. Dla niej liczy się tylko jej córka i wnuki.. Wiecznie do nich dzwoni i ich odwiedza a mój M sie ostatnio wkurzył i pyta się jej kiedy do nas wkoncu przyjadą a ona mówi ze my nie mamy dzieci więc po co... Strasznie mnie to zabolało... :( Ale mam za to wielkie oparcie w mojej mamie:) Zawszę o wszystkim jej mówię.. Wprawdzie to okropnie potem przeżywa i też już nie raz płakała :( To napewno będzie pierwsza osoba która się dowie jakby się udało.. No i też moja siostra z którą w dzieciństwie się nienawidziliśmy a teraz matko... totalna zmiana. Pomaga mi we wszystkim. Grzebie wiecznie po internecie co by możnabyło wymyślić zeby się udalo.. Pamięta dokładnie kiedy mam mieć @ i dzwoni i czy przyszła czy nie hehe :) w owulacji tak samo..Dzwoni i mówi i co już już już mialaś .. A seks uprawialiście?? :P

    Czasem chciałabym aby mój M tak to przeżywał.. Ale on to tłamsi w sobie i nie dokońca potrafi to wyrzucić z siebie :)
    Ale się rozpisałam..

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 marca 2015, 21:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hehe Ola, moj M. ma tak samo.. tez nie jest wylewny.. jak mu powiedzialam o ciazy to jasne, ze sie ucieszył, ale myslalam ze bedzi latał koło mnie i bedzie jak w niebie.. tak nie było.. wczoraj troche wypił i jak każdy po % się uzewnetrznil.. ze on sie tak cieszy, ze bedzie tata, ze w ogole oh i ach.. powiedzial tez ze on bedzie chciał byc przy porodzie.. ze dopoki ten cud sie nie wydazryl to mowil ze nie, ze to obrzydliwe a teraz tak mu sie zmienilo ze nie chce zeby ten moment go nie przegapil.. wiec jestem w szoku... i boje sie ze cos pojdzie nie tak.. i ja mam cos takiego ze wydaje mi sie ze mam jakis wplyw na to, a przeieciez nie mam...
    a z teciowokami roznie bywa, przykro mi ze masz taka sytuacje :(
    a co do ciazy to spokojnie.. bedzie co ma byc :)

‹‹ 134 135 136 137 138 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Zagnieżdżenie zarodka - ile dni po stosunku? Jakie mogą być objawy zagnieżdżenia?

Czym jest i kiedy następuje zagnieżdżenie zarodka w macicy, ile dni po stosunku dochodzi do implantacji? Czy zagnieżdżenie zarodka można zaobserwować? Jakie objawy mogą towarzyszyć implantacji? 

CZYTAJ WIĘCEJ

TOP 5 gadżetów ułatwiających życie młodej mamy

Rynek produktów dla przyszłych rodziców i maluszków jest ogromny. O jakich gadżetach warto pomyśleć kompletując wyprawkę? Które produkty są warte uwagi i mogą ułatwiać codzienność świeżo upieczonych rodziców? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zespół PCOS – czym jest i jak z nim walczyć?

PCOS to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych. Jak się objawa? Jakie są metody leczenia? Czy Zespół Policystycznych Jajników może utrudniać zajście w ciążę? 

CZYTAJ WIĘCEJ