Odpowiedz

LAPAROSKOPIA

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 kwietnia 2015, 12:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No ja mam tak samo wczoraj spałam 4 godziny. godzine przed obiadem i 3 po.. moj maz mowi ze pewnie znow anemie zalapalam.. musze isc jutro badania z krwi zrobic ;)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 kwietnia 2015, 20:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ola to co bete robisz :)

    ja wrocilam z wszytskich odwiedzin.. wymeczylo mnie to bardzo.. jutro caly dzien spie :P w piatek wizyta u lekraki.. nie moge sie doczekac..

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 kwietnia 2015, 20:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie no co Ty :P Dziś już się @ rozpoczyna powoli.. Nie wiem czemu się nie udało... ;// wszystko szło tak jak trzeba;/ Zbadam to nasienie mojego M... Jak to nie będzie to, to pewnie mam niedrożne jajowody... :/ Już znów dół mnie dopada... ;// Ehhh trudno walczę dalej...!!

    Natalia to musisz teraz dużo odpocząć !! :)

  • plimka_bum Autorytet
    Postów: 1620 138

    Wysłany: 6 kwietnia 2015, 21:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ola a nie sprawdzali ci drożności w trakcie laparoskopii ?

    Edyta
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 kwietnia 2015, 21:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sprawdził i pisało na wypisie, że nie uzyskano swswobodnego obustronnego przeplywu kontrastu... tyle ze moja gin mowi ze jajowody sa drozne i mam sie tym nie martwic... nie wiem sama

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 kwietnia 2015, 09:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ola - hmm ciekawe, skoro nie uzyskali swobodnego przepływu to czemu nic nie zrobili ? No nie wiadomo.. ale wiesz.. moze rzeczywiscie zbadajcie nasienie i probojcie dalej- czasami zdrowe osoby czekaja kilka cykli bo cos tam po drodze sie nie udaje :)

    dzis moj M. postanowil pojsc oddac krew.. bo chcial zbadac przy okazji grupe krwi- potrzebujemy do ginekologa.. no i co ? i go odrzucili bo ma za słaba krzepliwosc.. ;/ heh i tak bedzie musial jechac jeszcze raz i zbadac tylko grupe :) mam nadzieje ze to jakis chwilowy brak witamin czy cos.. a nie nic powaznego.. mowi ze tylko ciut zszedl ponizej normy.. i kazali mu przyjsc za miesiac sie zbadac..

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 kwietnia 2015, 14:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tzn moja gin twierdzi, ze swobodnego nie bylo alr przeplyw byl wiec jajowody drozne i ze mam sie tym nie martwiec bo jest ok... najbardziej boje się tego, że już nigdy się nie uda, że takie nasze przeznaczenie.. już wszystko szło tak jak trzeba.. znowu zrobiłam sobie ogromną nadzieję i znów rozczarowanie..

    Niech Twój M zrobi sobie morfologie i zelazo :) moze ma za malo hb. Niech je czekolade:) i mozesz mu jakies witaminki kupic :)

  • Asiak Autorytet
    Postów: 377 217

    Wysłany: 7 kwietnia 2015, 15:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam dziewczyny. Chciałam do Was dołączyć, przygotowuje się do laparoskopii z histeroskopią. Staramy się już prawie 4 lata, bez efektów, lekarz postanowił sprawdzić co dzieje się w środku, ponieważ nic oprócz lekkiego Pcos nie wykryto. Cykle regularne, owulacja jest, nasienie w miarę ok, a dziecka brak. Samego zabiegu jakoś się nie boję, już się chyba nastawilam że trzeba zrobić i już, ale jest coś co mnie zaskoczyło mianowicie do zabiegu kazali przygotować oczywiście min posiewu ( robiłam ostatnio 4 miesiące temu i było ok) i okazało się że mam bakterie e.coli. Czy któraś z tym wwalczyła? Dostałam antybiotyki i pewnie przez to leczenie, laparo się odciągnąć w czasie, zastanawia mnie czy leczenie tej bakterii może długo trwać?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 kwietnia 2015, 16:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asiak wrote:
    Witam dziewczyny. Chciałam do Was dołączyć, przygotowuje się do laparoskopii z histeroskopią. Staramy się już prawie 4 lata, bez efektów, lekarz postanowił sprawdzić co dzieje się w środku, ponieważ nic oprócz lekkiego Pcos nie wykryto. Cykle regularne, owulacja jest, nasienie w miarę ok, a dziecka brak. Samego zabiegu jakoś się nie boję, już się chyba nastawilam że trzeba zrobić i już, ale jest coś co mnie zaskoczyło mianowicie do zabiegu kazali przygotować oczywiście min posiewu ( robiłam ostatnio 4 miesiące temu i było ok) i okazało się że mam bakterie e.coli. Czy któraś z tym wwalczyła? Dostałam antybiotyki i pewnie przez to leczenie, laparo się odciągnąć w czasie, zastanawia mnie czy leczenie tej bakterii może długo trwać?
    Nie mialam w ogole posiewu robionego, chyba nigdy w zyciu nie mialam, tylko badanie ogolne moczu :) wiec w tej kwestii nie pomoge?
    Co tzn lekkie Pcos ? Pcos albo jest albo nie ma :) i moze to byc przyczyna Twojej nieplodnosci..

  • Asiak Autorytet
    Postów: 377 217

    Wysłany: 7 kwietnia 2015, 16:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Żaden dobry lekarz nie powinien zdecydować się na wykonanie laparo, histeroskopią czy droznosci bez zbadania wcześniej posiewu. Bo jeśli okaże się że są jakieś bakterie to wszystko "załadują" do środka. Z tym Pcos to faktycznie źle się wyrazilam, chyba sama przed sobą, tym stwierdzeniem chce się pocieszyć że nie jest aż tak źle...

  • Asiak Autorytet
    Postów: 377 217

    Wysłany: 7 kwietnia 2015, 16:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ailatan, czasem jest tak , ze jakąś bakteria może utrudniać zajście w ciążę i wystarczy banalne leczenie. Dlatego warto zrobić posiew i warto żeby mąż też zrobił podiew z nasienia. Żeby ewentualnie nie przenosić tego bez przerwy na siebie.

  • plimka_bum Autorytet
    Postów: 1620 138

    Wysłany: 7 kwietnia 2015, 17:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja mam niskie żelazo, przez rok miałam 26 jednostek , teraz mi się poprawiło, brałam Falvit. Jedyne lekarstwo które podniosło mi poziom żelaza.
    Mnie dzisiaj masakrycznie piersi bolą, chyba zbliża się@ . Terminowo powinna pojawić się jutro no ale zobaczymy. Szkoda Ola że nie zaczniemy cyklu w tych samych dniach :D byłoby raźniej na wizytach :):)
    Jestem pewna że tym razem też wyrosną ładne pęcherzyki a tak jak pisała Natalia, czasami zdrowe pary starają się kilka miesięcy a co dopiero my pcosowiczki :D

    Edyta
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 kwietnia 2015, 18:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asiak wrote:
    Ailatan, czasem jest tak , ze jakąś bakteria może utrudniać zajście w ciążę i wystarczy banalne leczenie. Dlatego warto zrobić posiew i warto żeby mąż też zrobił podiew z nasienia. Żeby ewentualnie nie przenosić tego bez przerwy na siebie.
    Hm wiesz co ale jesli w badaniu ogolnym moczu nie ma bakterii to w posiewie chyba tez ich nie znajda :) bo posiew na okreslic jakie bakterie to sa- przynajmniej takie jest moje rozumowanie :)

    no hm nie mialam, nie slyszlam zeby ktos przed lapo mial posiew, ale operacja sie udala, efektem jest 7 tydzine ciazy po 3 miesiacach po laparoskopii :)

    powodzenia :) bedzie dobrze:)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 kwietnia 2015, 18:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No a co do mojego M. to jednak ma za mala ilosc płytek krwi ma 130 a norma jest od 150, no ale powiedzili mu ze ma powtorzyc za miesiac.. wiecie on sie raczej dobrze odzywaia wiec ja juz nie wiem skad ten spadek ;/ oczywiscie sie naczytalismy o bialaczkach i innych starsznych chorobach ;/ no ale poozostale wyniki morfologi sa ok wiec zakladam ze jakby cos powaznego mu bylo to by tez nie mial w normie ;/ i oczywiscie koljeny powod do zmartwien :(

  • Asiak Autorytet
    Postów: 377 217

    Wysłany: 7 kwietnia 2015, 18:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Super Natalia. Gratuluję i życzę zdrówka :-)
    Co do tych babakterii, to zupełnie inne mogą być w moczu a inne w pochwie, także niestety posiew ginekologiczny może nas zupełnie zaskoczyć tak jak to było w mojej obecnej sytuacji.
    Długo dochodziłaś do siebie po zabiegu? Bolało Cie coś? Jaka postawili diagnozę po laparo?
    U mnie oprócz Pcos, podejrzewa się endometrioze, no cóż wkrótce się przekonam....

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 kwietnia 2015, 18:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asiak wrote:
    Super Natalia. Gratuluję i życzę zdrówka :-)
    Co do tych babakterii, to zupełnie inne mogą być w moczu a inne w pochwie, także niestety posiew ginekologiczny może nas zupełnie zaskoczyć tak jak to było w mojej obecnej sytuacji.
    Długo dochodziłaś do siebie po zabiegu? Bolało Cie coś? Jaka postawili diagnozę po laparo?
    U mnie oprócz Pcos, podejrzewa się endometrioze, no cóż wkrótce się przekonam....
    Hm bolało około tygodnia :) ale spoko da sie przezyc :) no ja wiedzialam, ze mam pcos i tylko to :) wycinali mi torbiele i nakłuwali jajniki :))

    Asiak lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 kwietnia 2015, 20:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    plimka_bum wrote:
    ja mam niskie żelazo, przez rok miałam 26 jednostek , teraz mi się poprawiło, brałam Falvit. Jedyne lekarstwo które podniosło mi poziom żelaza.
    Mnie dzisiaj masakrycznie piersi bolą, chyba zbliża się@ . Terminowo powinna pojawić się jutro no ale zobaczymy. Szkoda Ola że nie zaczniemy cyklu w tych samych dniach :D byłoby raźniej na wizytach :):)
    Jestem pewna że tym razem też wyrosną ładne pęcherzyki a tak jak pisała Natalia, czasami zdrowe pary starają się kilka miesięcy a co dopiero my pcosowiczki :D
    No ale i tak będzie podobnie hehe ;) moze sie teraz uda i urodze na swoje urodziny hehe

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 kwietnia 2015, 20:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ailatan wrote:
    No a co do mojego M. to jednak ma za mala ilosc płytek krwi ma 130 a norma jest od 150, no ale powiedzili mu ze ma powtorzyc za miesiac.. wiecie on sie raczej dobrze odzywaia wiec ja juz nie wiem skad ten spadek ;/ oczywiscie sie naczytalismy o bialaczkach i innych starsznych chorobach ;/ no ale poozostale wyniki morfologi sa ok wiec zakladam ze jakby cos powaznego mu bylo to by tez nie mial w normie ;/ i oczywiscie koljeny powod do zmartwien :(
    Moj m w tamtym tyg mial morfologie i plytki ma 120 nie jest zle bi reszta morf. Jest ok ;) dzis powtorzylismy morfologie wyniki w czwartek ale lekarz powiedzial ze mamy sie tym nie marywic ;)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 kwietnia 2015, 20:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aleksandrakili wrote:
    Moj m w tamtym tyg mial morfologie i plytki ma 120 nie jest zle bi reszta morf. Jest ok ;) dzis powtorzylismy morfologie wyniki w czwartek ale lekarz powiedzial ze mamy sie tym nie marywic ;)
    Dżisus Ola nawet nie wiesz jak mi teraz ulżylo :) Moj ma 130 ale ta norma niby od 150.. zmarwtilam sie.. przeczytalam caly internet i naczyalam sie o bialaczkach, aids, rakach.. Boze.. az mi slabo sie zrobilo.. on sie tak nie przejal jak ja:P dobrze slyszec ze takie wyniki nie sa zle :) no reszte tez ma w normie ;) chyba nawey wiekszej niz ja :P

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 kwietnia 2015, 21:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No ja też się naczytalam i zdazylam juz plakac hehe ale lekarz mnie uspokoil ze jeszcze jest ok :)

‹‹ 138 139 140 141 142 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Kwasy Omega-3 - ważny składnik w diecie przyszłej mamy

Kwasy omega-3 są bardzo istotnym składnikiem w diecie, o którym warto pomyśleć już na etapie starań o dziecko. Idealnie, aby po konsultacji z lekarzem, suplementować kwasy już od pierwszych dni ciąży. Dlaczego są takie ważne? Jaką pełnią rolę? Jak wybrać odpowiedni suplement? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Kalendarz dni płodnych podczas starania o dziecko

Przeczytaj dlaczego coraz więcej lekarzy zaleca kobietom starającym się o dziecko prowadzenie aplikacji miesiączkoweji i obserwację własnego ciała. Kalendarz owulacji - czym jest, na czym to polega i dlaczego podczas starania o dziecko warto wiedzieć coś więcej o swoim cyklu niż czas jego trwania. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroby endometrium - jakie są najczęstsze?

Czym jest endometrium, a czym endometrioza? Jakie mogą być inne choroby endometrium i jak się objawiają? Jaka grubość endometrium jest optymalna podczas starań o dziecko? 

CZYTAJ WIĘCEJ