Odpowiedz

LAPAROSKOPIA

Oceń ten wątek:
  • gwiazdeczka88 Ekspertka
    Postów: 435 57

    Wysłany: 27 kwietnia 2015, 14:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem w szpitalu i jutro mam laparo, mialam badanie gin i lekarz powiedzial ze mam sztywny nieruchomy jajnik, tylozgiecie macicy
    Mam sie bac ?

    Endometrioza IV stopnia, LUF, laparo 04-2015 i 07-2015,
    HSG w grudniu 2015 - oba drożne, histeroskopia - macica dwurożna, niedoczynność tarczycy, adenomioza.
    AMH 1,98
    06-2016 - I procedura in vitro nieudana bez mrozaków :-(
    13-09-2016 - II procedura, 29 trans. 2 zarodków :-(, brak mrozaków
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 kwietnia 2015, 15:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie wiem co to sztywny nieruchomy jajnik , tylozgiecie tez mam ale to chyba dobrze.. chociaz sama nie wiem ;P bedzie dobrze.. popros moze o jakis lek na spanie.. on Cie wyciszy przed jutrem- ja dostalam- spalam jak zabita :) bedzie dobrze:)))) skad jestes?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 kwietnia 2015, 15:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    a nie jednak mam przeodozgiecie :) ale tylozgiecie to tez nic zlego :) nic sie nie martw :)

  • gwiazdeczka88 Ekspertka
    Postów: 435 57

    Wysłany: 27 kwietnia 2015, 17:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem z wroclawia ale w szpitalu jestem w opolu w policyjnym.

    Endometrioza IV stopnia, LUF, laparo 04-2015 i 07-2015,
    HSG w grudniu 2015 - oba drożne, histeroskopia - macica dwurożna, niedoczynność tarczycy, adenomioza.
    AMH 1,98
    06-2016 - I procedura in vitro nieudana bez mrozaków :-(
    13-09-2016 - II procedura, 29 trans. 2 zarodków :-(, brak mrozaków
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 kwietnia 2015, 19:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ale tu znowu cisza....
    halo halo..

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 kwietnia 2015, 19:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przy tyłozgięciu ponoć ciężej w ciążę zajść. A z tym jajnikiem,to może chodzi o to, że ma grubą skorupę ? U mnie też takie były, ale dowiedziałam się o tym po laparo w rozmowie z lekarzem, a nie przed :) bo nie wiem czy można tak przez zwykłe badanie to stwierdzić

  • Mikusia02 Koleżanka
    Postów: 75 5

    Wysłany: 28 kwietnia 2015, 06:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wczoraj byłam na USG tydzień 9potwierdzony wszystko ok mogę odetchnąć chwilowo

    pabelka88 lubi tę wiadomość

    Czarna
  • plimka_bum Autorytet
    Postów: 1620 138

    Wysłany: 28 kwietnia 2015, 07:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mikusia gratuluję ci :)

    Edyta
  • plimka_bum Autorytet
    Postów: 1620 138

    Wysłany: 28 kwietnia 2015, 09:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    znowu załapałam jakiegoś doła i mam wrażenie że nigdy się nie uda ehh pechowe to moje dorosłe życie :/ jak widzę matki z dziećmi to mam ochotę podbiec i ukraść jedno :P:P . Ola ja nie wiem jak ty sobie radzisz pracując na oddziale pediatrycznym. Z drugiej strony może tak ci dadzą w kość dzieciaki na oddziale że w domu nie będziesz już myśleć o swoim ;);)

    Edyta
  • plimka_bum Autorytet
    Postów: 1620 138

    Wysłany: 28 kwietnia 2015, 09:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Natalia a ty teraz pracujesz czy na L4 jesteś ?

    Edyta
  • godaweri Autorytet
    Postów: 547 178

    Wysłany: 28 kwietnia 2015, 09:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    gwiazdeczka88 wrote:
    Jestem w szpitalu i jutro mam laparo, mialam badanie gin i lekarz powiedzial ze mam sztywny nieruchomy jajnik, tylozgiecie macicy
    Mam sie bac ?

    Hej kochana nieruchomy jajnik, czyli w zroście, pewnie z dołkiem jajnikowym albo z czymś innym. Przetną zrost, jajnik dojdzie do siebie, nic się nie martw :) Tyłozgięcie macicy ma ok 15% kobiet, reszta ma przodozgięcie, z tyłozgięciem podobno trochę cieżej o zapłodnienie, bo plemniki mają utrudnioną drogę dotarcia, ale da się. Nie jest to wielki problem. Po prostu mniej korzystne ustawienie macicy.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 kwietnia 2015, 10:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    plimka_bum wrote:
    znowu załapałam jakiegoś doła i mam wrażenie że nigdy się nie uda ehh pechowe to moje dorosłe życie :/ jak widzę matki z dziećmi to mam ochotę podbiec i ukraść jedno :P:P . Ola ja nie wiem jak ty sobie radzisz pracując na oddziale pediatrycznym. Z drugiej strony może tak ci dadzą w kość dzieciaki na oddziale że w domu nie będziesz już myśleć o swoim ;);)
    Powiem Ci ze w pracy tego nie zauwazam. te dzieci sa chore i jakos tak sie o tym nie mysli. chociaz czasem jak jest jakis noworodek to tez mam ochote go zlapac i pobiec do domu... a jak sa takie biedne dzieci co matki sie nimi w ogole nie opiekuja to od razu mysle o adopcji ; p ale wiem ze tak niagdy nie będzie...:/ tex mnie co chwila dolek lapie... najgorsze jest czekanie do nastepnego cyklu.. juz chciałabym miec kolejna owulacje i dzialac:p

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 kwietnia 2015, 10:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    plimka_bum wrote:
    Natalia a ty teraz pracujesz czy na L4 jesteś ?
    Tak Tak jestem na L4. I tak juz pewnie do konca...
    ja pracuje i pracowałam z wiekszymi i malutkimi dziecmi okolo 9 miesiaca ale nigdy nie myslalam zeby je zabrac czy cos.. to byly dzieci kogos nie moje.. nie ma tej wiezi.. nie wiem czy zdobylabym sie na adopcje bo nie wiem czy bym to poczuła.. mialabym chyba duzo z tym problemow..

    a Wy dziewczyny nie łapać doła tylko obmyślać plan łóżkowy na koleny cykl ;P
    kamasutra w reke, odwiedziny w sex shopie i heja :P to moze byc niezapomniany czas wszytsko zalezy od Was :P ( jestem troche nimfomanka :P)

  • Mikusia02 Koleżanka
    Postów: 75 5

    Wysłany: 28 kwietnia 2015, 11:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    plimka_bum wrote:
    mikusia gratuluję ci :)
    Dzięki wielkie .Edytko na Ciebie też przyjdzie pora u mnie to już ostatni dzwonek był ze względu na mój wiek . Nie załamuj się wiem co czujesz też wiele razy wątpiłam ,że się uda , a mimo to brnęłam coraz dalej w te badania ,leczenia itp. Teraz ,żyję od badania do badania z nadzieją , ale i ze strachem . Czeka mnie jeszcze w czerwcu ślub i wesele moje własne i , aż sie boje , jedyne pocieszenie ,ze będzie to już drugi trymestr :)

    Czarna
  • plimka_bum Autorytet
    Postów: 1620 138

    Wysłany: 28 kwietnia 2015, 13:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    my się zastanawialiśmy nad adopcją, bardziej może mój M niż ja ale nie wykluczam tej opcji.. Jednak ja tez chciałabym być w ciąży, czuć to spełnienie, czuć że daję komuś życie. Jeżeli nie będzie innej opcji to pewnie adoptujemy jakiegoś dzieciaczka ale też nie będzie to jakieś heroiczne zachowanie z mojej strony i nie adoptuję 8 czy 15 latki ale chciałabym noworodka. Jednak z tego co czytałam z adopcją nie jest tak hop siup ( wolą żeby dzieci były w domach dziecka niż u normalnych rodzin) więc nie wiem czy w ogóle byśmy się kwalifikowali.
    A nie chcesz chociaż na chwilę wrócić Natalia do pracy ? nie nudzi ci się w domu ? :)

    Edyta
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 kwietnia 2015, 13:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    plimka_bum wrote:
    my się zastanawialiśmy nad adopcją, bardziej może mój M niż ja ale nie wykluczam tej opcji.. Jednak ja tez chciałabym być w ciąży, czuć to spełnienie, czuć że daję komuś życie. Jeżeli nie będzie innej opcji to pewnie adoptujemy jakiegoś dzieciaczka ale też nie będzie to jakieś heroiczne zachowanie z mojej strony i nie adoptuję 8 czy 15 latki ale chciałabym noworodka. Jednak z tego co czytałam z adopcją nie jest tak hop siup ( wolą żeby dzieci były w domach dziecka niż u normalnych rodzin) więc nie wiem czy w ogóle byśmy się kwalifikowali.
    A nie chcesz chociaż na chwilę wrócić Natalia do pracy ? nie nudzi ci się w domu ? :)
    hehe nie.. ;P
    znaczy po pierwsze mi sie zupelnie nie chce.. ja osttanie 2 lata harowalam po 12 h dziennie.. i nie mialam czasu na nic wiecej.. poza tym niech zus placi zlodzieje jedni.. inna sprawa jest to ze lekarka zabronila pracy.. jeszcze inna jest to ze nie mam na nia sil ;P i jeszcze jeszcze inna to ze to praca z dziecmi, ktore zarazaja najdziwniejszymi chorobami :/ wiec odpada ;)
    z noworodkami nie jest prosto dostac.. kursy trzeba przejsc i cuda i wianki na kiju.. domow dziecka juz prawie nie ma, sa likwidowane i zamienianie na rodzinne domy dziecka..


    Czarna ile ma mm maluch ?:)

    jakze mnie dzis znowu macica ciagnie i dzis znowu dzien na nie.. mam ;/

  • plimka_bum Autorytet
    Postów: 1620 138

    Wysłany: 28 kwietnia 2015, 13:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hmmm , no ja jednak wolałabym chyba pracować ale ja jestem precoholikiem :P też pracuję po 12 godzin dziennie ale od 7 lat ;). Ostatnio jak byłam na L4 po tej laparotomii to zauważyłam że po 2 tygodniach ciągnęło mnie strasznie do pracy, tzn niby pracowałam w domu ale jednak w pracy jest inny klimat, inaczej się pracuje. Po 3 tygodniach trochę już się przyzwyczaiłam do siedzenia w domu i popadłam w pewna rutynę i nagle zaczęło brakować mi czasu na podstawowe rzeczy . Więc tak chciałabym pracować będąc w ciąży. Oczywiście jeżeli po pierwsze będę w tej ciąży a po drugie jeżeli lekarz pozwoli.
    Ja po prostu lubię pracować, sprawia mi to przyjemność. Oczywiście w pracy jest różnie ale mimo wszystko lubię a nawet bardzo lubię pracować :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 kwietnia 2015, 13:57

    Edyta
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 kwietnia 2015, 14:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    plimka_bum wrote:
    hmmm , no ja jednak wolałabym chyba pracować ale ja jestem precoholikiem :P też pracuję po 12 godzin dziennie ale od 7 lat ;). Ostatnio jak byłam na L4 po tej laparotomii to zauważyłam że po 2 tygodniach ciągnęło mnie strasznie do pracy, tzn niby pracowałam w domu ale jednak w pracy jest inny klimat, inaczej się pracuje. Po 3 tygodniach trochę już się przyzwyczaiłam do siedzenia w domu i popadłam w pewna rutynę i nagle zaczęło brakować mi czasu na podstawowe rzeczy . Więc tak chciałabym pracować będąc w ciąży. Oczywiście jeżeli po pierwsze będę w tej ciąży a po drugie jeżeli lekarz pozwoli.
    Ja po prostu lubię pracować, sprawia mi to przyjemność. Oczywiście w pracy jest różnie ale mimo wszystko lubię a nawet bardzo lubię pracować :)
    hehe zobaczysz ze jak bedziesz w ciazy to zmienisz zdanie :P Czlowiek nie ma na nic sil.. ciagle sie chce spac, wszytsko Cie meczy, serce szaleje przy malym wysilku, wszyscy Cie wkurzaja.. juz nie mowie o bolach roznego rodzaju, mdlosci i nie daj Boze wymioty.. wiesz wydaje mi sie ze jednak w ciazy lepiej duzo lezec.. a nie siedziec.. ladnie sie macica rozrtasa, dziecko ma spokoj.. ja tez kiedys myslalam jak Ty, ale zmienilo mi sie zupelnie.. :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 kwietnia 2015, 14:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dodam, że leakrz bylby nieodpowiedzialny pozwalajac pracowac po Twoich przejsciach.. raczej jak ciezko i ciaże to jak sie juz w nia zajdzie to powinno sie dmuchac i chuchac zeby donosic :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 kwietnia 2015, 14:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mysle ze nie ma reguly ;) niektore kobiety po przejsciach podobnych do nas pracowaly prawie cala ciaze i bylo ok a niektore lezaly jak placek w domu bo na nic sil nie mialy ;).. ja osobiscie trz wolalabym pracowac ;)) o ile zdrowie na to pozwoli i moje sily ;) jesli bym nie mogla pracowac to nie plakalabym z tego powodu ;)))

‹‹ 156 157 158 159 160 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Endometrioza – zagadkowa choroba powodująca niepłodność

Jeżeli dokuczają Ci silne bóle brzucha przed oraz w trakcie miesiączki, odczuwasz ból przy współżyciu, nie możesz zajść w ciążę - objawy te mogą wskazywać na endometriozę, tajemniczą chorobę, która może powodować niepłodność. Ale nie mając powyższych objawów, mając regularne, niebolesne miesiączki może okazać się, że ta sama choroba powoduje u ciebie problemy z płodnością. Dlaczego?

CZYTAJ WIĘCEJ

Niepłodność a nietolerancja pokarmowa - czy istnieje związek?

Dlaczego coraz częściej przyszli rodzice nie mogą doczekać się upragnionego potomstwa? Czy nieodpowiedni styl odżywiania może przyczyniać się do powstawania zaburzeń płodności? Czy nietolerancja pokarmowa może wpływać na obniżenie płodności, a nawet powodować niepłodność? Jakie testy na nietolerancje pokarmowe warto wówczas wykonać?  

CZYTAJ WIĘCEJ

Sezonowa dieta zwiększająca płodność – płodne smaki jesieni

Jesień to świetny moment na wprowadzenie zmian do stylu życia i diety, które mogą pozytywnie wpłynąć na płodność i tym samym zwiększyć szanse na zajście w ciążę. Jakie produkty wybierać jesienią? Które składniki mają szczególne znaczenie w kontekście płodności? Podpowiadają ekspertki - Ania i Zosia z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego