SUPLEMENT DIETY

   Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH   

Kwas foliowy to nie wszystko:
Kompletny Przewodnik po mądrej suplementacji przed ciążą
SPRAWDŹ
SUPLEMENT DIETY

   NOWY ROK - NOWY PLAN NA ŚWIADOMĄ CIĄŻĘ   

Dlaczego pierwsze 90 dni przed poczęciem
ma kluczowe znaczenie?
SPRAWDŹ
SUPLEMENT DIETY

   Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH   

Pod choinkę polecamy Ci produkt dedykowany etapowi planowania ciąży
SPRAWDŹ
SUPLEMENT DIETY

   NOWY ROK - NOWY PLAN NA ŚWIADOMĄ CIĄŻĘ   

Postaw na dopasowaną formułę i dawkę folianów.
SPRAWDŹ
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Odpowiedz

LAPAROSKOPIA

Oceń ten wątek:
  • Dariaa Autorytet
    Postów: 1075 296

    Wysłany: 10 lutego 2016, 21:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aleksandrakili wrote:
    Ja miałam w 15 dniu cyklu robioną :) miesiączkę dostałam w 28dc ale to też dlatego że brałam luteinę od 20dc :) Niektórym ponoć zaburza cykl a innym nie :) Mówią też że laparoskopia to jakby początek cyklu :p róznie to bywa :)
    Bardzo dziękuję,ale chyba laparo Ci pomogła?widzę ze juz końcówka ciąży:)
    Zostaje mi spytanie mojego dr o dalsze instrukcje po

    2.06.2019 <3 mama Marysi nasz cud :*

    phv3n5q.png
  • rodzynka66 Autorytet
    Postów: 364 191

    Wysłany: 10 lutego 2016, 22:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dariaa wrote:
    A u kogo z Polnej się leczysz? Masz tam swojego lekarza prowadzącego?

    W zastępstwie mam prof. Sajdaka. A Ty?

    f2w3s65g7dycpjza.png

    f2w38iiks0p48up5.png
  • rodzynka66 Autorytet
    Postów: 364 191

    Wysłany: 10 lutego 2016, 22:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aleksandrakili wrote:
    Ja miałam kaszel.. :p ale się nie przyznałam bo wiem, że by mi przełożyli zabieg... :) ale możesz spytać lekarza :)

    Ale w dniu pojawienia się w szpitalu powiedziałaś? Mam nadzieję, że zniknie to paskudztwo, myślałam, że przed zabiegiem będę się samą tą sytuacją denerwować, a tu katar wszedł na podium ;)

    f2w3s65g7dycpjza.png

    f2w38iiks0p48up5.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 lutego 2016, 22:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dariaa wrote:
    Bardzo dziękuję,ale chyba laparo Ci pomogła?widzę ze juz końcówka ciąży:)
    Zostaje mi spytanie mojego dr o dalsze instrukcje po
    No laparoskopia pomogła wprawdzie po 7 miesiącach ale pomogła :) To miał być mój ostatni cykl z clo :p

  • Dariaa Autorytet
    Postów: 1075 296

    Wysłany: 10 lutego 2016, 22:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    rodzynka66 wrote:
    W zastępstwie mam prof. Sajdaka. A Ty?
    Lecze sie u dr Jachowskiego :)

    2.06.2019 <3 mama Marysi nasz cud :*

    phv3n5q.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 lutego 2016, 22:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    rodzynka66 wrote:
    Ale w dniu pojawienia się w szpitalu powiedziałaś? Mam nadzieję, że zniknie to paskudztwo, myślałam, że przed zabiegiem będę się samą tą sytuacją denerwować, a tu katar wszedł na podium ;)
    Kaszel pojawił mi się hmmm chyba z dzień czy dwa przed zabiegiem :) W ogóle o nim nikomu nie powiedziałam :) Ale z katarem ci zrobią zabieg :)
    Ja byłam za bardzo odważna (stwierdziłam, że jako pielęgniarka wiem co robie) i nie powiedziałam :) ale z perspektywy czasu uważam, że to była moja głupota :)

  • rodzynka66 Autorytet
    Postów: 364 191

    Wysłany: 10 lutego 2016, 22:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aleksandrakili wrote:
    Kaszel pojawił mi się hmmm chyba z dzień czy dwa przed zabiegiem :) W ogóle o nim nikomu nie powiedziałam :) Ale z katarem ci zrobią zabieg :)
    Ja byłam za bardzo odważna (stwierdziłam, że jako pielęgniarka wiem co robie) i nie powiedziałam :) ale z perspektywy czasu uważam, że to była moja głupota :)


    To mnie trochę pocieszyłaś, tym bardziej, że sezon kiepski i nie wiem, czy za tydzień lub dwa nie złapię czegoś gorszego i tak przekładać można w nieskończoność.

    f2w3s65g7dycpjza.png

    f2w38iiks0p48up5.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 lutego 2016, 22:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dariaa wrote:
    tak ja a co? na Polnej...
    Cześć sąsiadka. Ja miałam laoaroskopue u św rodziny w grudniu 2014. W lutym byłam już w ciąży. W listopadzie urodziłam synka. Miałam dwa razy robiona lewatywe prąd operacja z tym ze to nic nie boli i człowiek fajnie się oczyszcza. Przed porodem na własne zadanie tez miałam lewa tyle. Operacja spoko. Szybko się dochodzi do siebie. Seks był szybko pon wyjściu. Wiadomo po przebudzeniu człowiek słaby jakieś 48h. Potem jest spoko. I są efekty. Warto

  • Serducho Autorytet
    Postów: 492 278

    Wysłany: 10 lutego 2016, 22:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Daria bolesne miesiaczki i obfite krwawienie+problemy z zajsciem to moze byc endometrioza- ale mam nadzieje ze to nie to.

    Ja juz miałam laparotomie(usuniecie torbieli endometrialnych) to duzo gorsze jak laparo. Długo dochodzilam do siebie.
    Teraz 15.02 ide do szpitala i 16.02 laparoskopia. Tym razem usuniecie wodniaka jajowodu i zrostow, do tego histeroskopia i hsg..troche mnie wymecza.
    Boje sie jedynie narkozy, bo ja zle znosze. Reszte musze jakoś przezyc.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 lutego 2016, 22:40

    endometrioza, 2 operacje
    29 dpt mamy ❤

    mhsvupjyytz3xgxj.png
  • An Przyjaciółka
    Postów: 95 48

    Wysłany: 10 lutego 2016, 22:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dariaa
    Lewatywa jest spoko i się nie martwisz, że będziesz miała jakąś "przygodę" więc myślę, że da się przetrwać pomimo niedogodności.
    Pierwszą laparoskopię miałam planową - usunięcie mięśniaka macicy 10cm - przy okazji wyszła endometrioza i torbiele okołojajowodowe. Zabieg był rozległy i dochodziłam do siebie ponad miesiąc. Miałam utratę krwi ponad 500ml i bardzo słabo mi było długi czas. Po znieczuleniu wymiotowałam ale szybko dostałam leki (i nie wahaj się prosić o leki przeciwbólowe i na wymioty właśnie- nie czekaj aż będzie źle). Długo mnie bolało - mogłam spać tylko na jednym boku. O pracy nie było mowy. Potrzebowałam 2 miesięcy by wrócić całkiem do siebie.
    2 laparoskopię miałam nagle w sobotę tydzień temu w nocy. Pęknięty jajowód - ciąża pozamaciczna. Zabieg prostszy, krótszy (teraz 1 godzina, pierwsza operacja 2,5godziny), mniej rozległy bo tylko (i aż) usunięcie jajowodu. Już następnego dnia (zabieg był o 20) siedziałam na łóżku i spacerowałam. Bolało ale trochę tylko. Szybko tez podali mi leki na wymioty więc nie wymiotowałam. Zniosłam to "wyśmienicie" w porównaniu do pierwszej operacji. Utratę krwi również miałam sporą pod 500ml.
    Jak widzisz wszystko zależy - od rozległości zabiegu, utraty krwi, leków, Twojego ogólnego stanu zdrowia i odporności.

    Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie (Was staraczek, które mają przed sobą laparoskopię) będzie dobrze i szybko dojdziesz (dojdziecie) do siebie :)

    2014 - 2x biochem, laparoskopia- mięśniak, endo
    2015 - poronienie 10tc. ANA
    2016 - laparoskopia - c.pozamaciczna - usunięcie jajowodu
    Być człowiekiem znaczy: każdego dnia starać się być lepszym. F. Dessauer
    fdd2a35a67.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 lutego 2016, 23:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wymioty można uniknąć nie jedząc 24 j przed o ok 12 h po zabiegu. Tylko kroplowki. U nas w szpitalu bardzo tego pilnowali i ani jedna dziewczyna nie wymiotowala po operacji..

  • Dariaa Autorytet
    Postów: 1075 296

    Wysłany: 10 lutego 2016, 23:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ailatan wrote:
    Wymioty można uniknąć nie jedząc 24 j przed o ok 12 h po zabiegu. Tylko kroplowki. U nas w szpitalu bardzo tego pilnowali i ani jedna dziewczyna nie wymiotowala po operacji..
    Juz nie raz miałam narkoze nigdy się źle po tym nie czułam wiec tego się nie boję. :)
    Ailatan sąsiadkami jestesmy?? Serio cos mi dzwoni nie wiem w którym kościele...

    2.06.2019 <3 mama Marysi nasz cud :*

    phv3n5q.png
  • Dariaa Autorytet
    Postów: 1075 296

    Wysłany: 10 lutego 2016, 23:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ailatan powiedz na co miałaś laparo?? Dlugo się staraliscie?

    2.06.2019 <3 mama Marysi nasz cud :*

    phv3n5q.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 lutego 2016, 23:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dariaa wrote:
    Ailatan powiedz na co miałaś laparo?? Dlugo się staraliscie?
    Ta ja też mieszkam na storczykowej ;) kasie starałam od czerwca 2014. W grudniu laporo. W lutym ciąża. W listopadzie Krzyś. Ja mam pcos. Miałam kauteryzacje jajników. Tylko to.

    Dariaa lubi tę wiadomość

  • Dariaa Autorytet
    Postów: 1075 296

    Wysłany: 10 lutego 2016, 23:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ailatan wrote:
    Ta ja też mieszkam na storczykowej ;) kasie starałam od czerwca 2014. W grudniu laporo. W lutym ciąża. W listopadzie Krzyś. Ja mam pcos. Miałam kauteryzacje jajników. Tylko to.
    O no proszę :-) to rzeczywiście sąsiadki :) jak cos napisz na priv

    2.06.2019 <3 mama Marysi nasz cud :*

    phv3n5q.png
  • siska Debiutantka
    Postów: 7 0

    Wysłany: 11 lutego 2016, 08:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny :) Ja jestem miesiąc po laparoskopii z histeroskopią i hsg. Wskazaniem była endometrioza. Przed operacją nie jadłam ok 24 godz (dzięki czemu pewnie nie wymiotowałam, chociaż leki przeciwwymiotne po operacji też mi podawali). Lewatywe miałam robioną, ale dostawałyśmy buteleczkę z płynem i same sobie ją robiłyśmy (dodatkową dostałyśmy czopki glicerynowe). Po operacji ok 2 godz. bolało jak podczas miesiączki, czyli ból do zniesienia. Po ok 1,5 tyg całkowicie już doszłam do formy. Nic strasznego :) oby tylko były efekty naszego cierpienia ;)

    4c3tvfxm5qjowddy.png
  • 55monika5 Ekspertka
    Postów: 279 77

    Wysłany: 11 lutego 2016, 10:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny, ja mam umówioną laparoskopię początkiem marca, mam pytanie, jakie badania robiłyście przed zabiegiem? szczepiłyście się przeciwko żółtaczce? Jak długo byłyście na l4?

  • siska Debiutantka
    Postów: 7 0

    Wysłany: 11 lutego 2016, 10:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja robiłam tylko AMH, ale wiem że niektórym dziewczynom lekarze zlecają jeszcze szczepienie przeciwko żółtaczce. Zwolnienia miałam 2 tygodnie

    4c3tvfxm5qjowddy.png
  • Dariaa Autorytet
    Postów: 1075 296

    Wysłany: 11 lutego 2016, 12:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    55monika5 wrote:
    Cześć dziewczyny, ja mam umówioną laparoskopię początkiem marca, mam pytanie, jakie badania robiłyście przed zabiegiem? szczepiłyście się przeciwko żółtaczce? Jak długo byłyście na l4?
    Mój szpital wymaga morfologię i grupę krwi żółtaczkę mam robiona w szkole chyba jeszcze się liczy

    2.06.2019 <3 mama Marysi nasz cud :*

    phv3n5q.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 lutego 2016, 12:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi wszystkie badania robili w szpitalu. Zoltaczke nie wymagali.

‹‹ 315 316 317 318 319 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Jak obliczyć dni płodne?

Czy starając się zajść w ciążę powinnaś wiedzieć kiedy występuje owulacja i kiedy są dni płodne? Czy nie wystarczy zadbać o to, żeby kochać się regularnie przez cały cykl i prędzej czy później i tak zajdziesz w ciążę? Nie zawsze. Każdego cyklu masz zaledwie 20% szans na zajście w ciążę, a pary z obniżoną płodnością mają ich dużo mniej. Warto wiedzieć jak obliczyć dni płodne i poznać wady i zalety każdej z metod.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Hiperprolaktynemia: nieoczywista przypadłość mająca wpływ na płodność kobiet

Hiperprolaktynemia to stan charakteryzujący się podwyższonym poziomem prolaktyny we krwi. W niniejszym artykule przyjrzymy się hiperprolaktynemii, jej przyczynom, objawom i możliwościom leczenia.  

CZYTAJ WIĘCEJ

TOP 10 nowinek technologicznych w dziedzinie wspierania płodności, których nie możesz przegapić

Czy sztuczna inteligencja może wspierać płodność i zwiększać szanse na zajście w ciążę? Czy wirtualna rzeczywistość może być antidotum na problemy emocjonalne w trakcie przedłużających się starań o dziecko? Jak nowoczesne rozwiązania, aplikacje, gadżety mogą pomagać parom, które marzą o rodzicielstwie? Zebraliśmy dla Was 10 nowinek technologicznych, które mogą w znaczący sposób przybliżyć Was do spełnienia marzenia...

CZYTAJ WIĘCEJ