Odpowiedz

LAPAROSKOPIA

Oceń ten wątek:
  • Paulas Ekspertka
    Postów: 645 76

    Wysłany: 21 grudnia 2017, 12:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja co miesiąc mam jakąś nadzieję, coś innego a jeszcze nie pomogło, zobaczymy jak będzie po tej laparoskopii ;)

    Schmetterling lubi tę wiadomość

  • didik34 Autorytet
    Postów: 2456 2734

    Wysłany: 27 grudnia 2017, 20:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czterolistna mam pytanko, jak Twoje szwy po laparo? Rozpuściły się? Bo moje nie:( usłyszałam dziś od ogólnej , ze mam iść z nimi do chirurga żeby mi je usunął

    hchykrntuqgv9zjy.png
    mhsv3e5en0cnlhck.png

    39 lat, 4 lata starań, endometrioza II st., KIR AA
  • Maugo Przyjaciółka
    Postów: 329 41

    Wysłany: 27 grudnia 2017, 22:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny. Jestem po pierwszej wizycie u nowego gina. 3 lata starań za mną, zrobilismy mnóstwo badań już chyba na wszystko, a dzisiaj lekarz wykryl mi jakieś drobne ogniska w lewym jajniku mogące być przyczyną endometriozy. Dał skierowanie na laparoskopie z droznoscią do szpitala. Miałam robione HSG i wyszło wszystko ok, ale powiedział, że to o co innego chodzi. Czy któraś z Was tak miała, że HSG ok, a laparoskopia pomogła? Czy jest się czego bać?

    04.2016 morfologia - 0%, 09.2016 - 12%, 03.2017 - 6%
    HSG 04.2016 - drożne
    05.2017 - Hiperprolaktynemia czynnościowa,
    MTHFR 1298A-C i PAI-1 4G - układy heterozygoryczne,
    02.2018 - laparoskopia, usunięcie ognisk endometriozy, jajowody drożne,
    Metyle, Acard
    Cykl z laparoskopią szczęśliwy - 2 kreski
  • didik34 Autorytet
    Postów: 2456 2734

    Wysłany: 28 grudnia 2017, 11:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maugo wrote:
    Cześć dziewczyny. Jestem po pierwszej wizycie u nowego gina. 3 lata starań za mną, zrobilismy mnóstwo badań już chyba na wszystko, a dzisiaj lekarz wykryl mi jakieś drobne ogniska w lewym jajniku mogące być przyczyną endometriozy. Dał skierowanie na laparoskopie z droznoscią do szpitala. Miałam robione HSG i wyszło wszystko ok, ale powiedział, że to o co innego chodzi. Czy któraś z Was tak miała, że HSG ok, a laparoskopia pomogła? Czy jest się czego bać?
    Hej kochana, ja miałam HSG 2 lata temu i wyszło idealnie. Niestety te dwa lata minęły a dzidzi brak, więc poszłam na laparoskopię i histeroskopię no i bingo- endometrioza!! Teraz po jednym cyklu odpoczynku zabieramy się do naturalnych starań. Lekarka dała nam 3 miesiące, jeśli się nie uda to 2 próby IUI, a dalej in vitro. Ale ja jestem dobrej myśli ;) Jeśli chodzi o laparoskopię, to wiele dziewczyn pewnie Ci to potwierdzi, że nie ma się czego bać. Ale i tak nas pewnie nie posłuchasz i przeżyjesz to po swojemu;) Ja nie miałam żadnych dolegliwości bólowych, właściwie po zabiegu mogłabym wstać od razu jechać do domu :)

    hchykrntuqgv9zjy.png
    mhsv3e5en0cnlhck.png

    39 lat, 4 lata starań, endometrioza II st., KIR AA
  • Maugo Przyjaciółka
    Postów: 329 41

    Wysłany: 28 grudnia 2017, 11:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    didik34 wrote:
    Hej kochana, ja miałam HSG 2 lata temu i wyszło idealnie. Niestety te dwa lata minęły a dzidzi brak, więc poszłam na laparoskopię i histeroskopię no i bingo- endometrioza!! Teraz po jednym cyklu odpoczynku zabieramy się do naturalnych starań. Lekarka dała nam 3 miesiące, jeśli się nie uda to 2 próby IUI, a dalej in vitro. Ale ja jestem dobrej myśli ;) Jeśli chodzi o laparoskopię, to wiele dziewczyn pewnie Ci to potwierdzi, że nie ma się czego bać. Ale i tak nas pewnie nie posłuchasz i przeżyjesz to po swojemu;) Ja nie miałam żadnych dolegliwości bólowych, właściwie po zabiegu mogłabym wstać od razu jechać do domu :)

    Dzięki za odpowiedź ;)

    A co dokładnie Ci zrobili podczas laparoskopii? Usunęli coś? Miałaś też udrażnianie? Wykryli endo dopiero jak otworzyli?
    Mi do skierowania gin dołączył usg i tam zaznaczył strzałkami te "ogniska" w lewym jajniku z podejrzeniem endometriozy subklinicznej.

    04.2016 morfologia - 0%, 09.2016 - 12%, 03.2017 - 6%
    HSG 04.2016 - drożne
    05.2017 - Hiperprolaktynemia czynnościowa,
    MTHFR 1298A-C i PAI-1 4G - układy heterozygoryczne,
    02.2018 - laparoskopia, usunięcie ognisk endometriozy, jajowody drożne,
    Metyle, Acard
    Cykl z laparoskopią szczęśliwy - 2 kreski
  • didik34 Autorytet
    Postów: 2456 2734

    Wysłany: 28 grudnia 2017, 12:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja na laparoskopię poszłam z własnej woli, nie wiedziałam, czy mam endometriozę. Wykryli ją dopiero podczas zabiegu. Również podczas laparoskopii robią udrażnianie jajowodów (mimo, że masz drożne, też Ci to zrobią, bo to bardziej dokładna metoda).
    Poproś również o histeroskopię (to jest oglądanie macicy od wewnątrz). Mnie podczas tego zabiegu wycięli przegrodę macicy (o której nie miałam pojęcia), wprawdzie jednocentymetrową, ale mogła być też przyczyną naszych niepowodzeń. Choć lekarz stwierdził, że w starciu z endometriozą raczej nie ;)

    hchykrntuqgv9zjy.png
    mhsv3e5en0cnlhck.png

    39 lat, 4 lata starań, endometrioza II st., KIR AA
  • Maugo Przyjaciółka
    Postów: 329 41

    Wysłany: 29 grudnia 2017, 06:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    didik34 wrote:
    Ja na laparoskopię poszłam z własnej woli, nie wiedziałam, czy mam endometriozę. Wykryli ją dopiero podczas zabiegu. Również podczas laparoskopii robią udrażnianie jajowodów (mimo, że masz drożne, też Ci to zrobią, bo to bardziej dokładna metoda).
    Poproś również o histeroskopię (to jest oglądanie macicy od wewnątrz). Mnie podczas tego zabiegu wycięli przegrodę macicy (o której nie miałam pojęcia), wprawdzie jednocentymetrową, ale mogła być też przyczyną naszych niepowodzeń. Choć lekarz stwierdził, że w starciu z endometriozą raczej nie ;)
    A u Was też nie znaleziono innej przyczyny, dlatego się zdecydowałas na laparoskopię? Wszystkie badania ok?
    U nas wszystko wychodziło dobrze lub prawie dobrze, z niewielkimi odchylkami od normy. Lekarz powiedział, że laparoskopia to ostatnia rzecz, którą możemy zrobić. Dlatego też w tym moja jedyna nadzieja...
    Dużo jest tu dziewczyn, które zbadały wszystko i było ok, starały się długo i laparoskopia im pomogła?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 grudnia 2017, 06:37

    04.2016 morfologia - 0%, 09.2016 - 12%, 03.2017 - 6%
    HSG 04.2016 - drożne
    05.2017 - Hiperprolaktynemia czynnościowa,
    MTHFR 1298A-C i PAI-1 4G - układy heterozygoryczne,
    02.2018 - laparoskopia, usunięcie ognisk endometriozy, jajowody drożne,
    Metyle, Acard
    Cykl z laparoskopią szczęśliwy - 2 kreski
  • didik34 Autorytet
    Postów: 2456 2734

    Wysłany: 29 grudnia 2017, 11:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My wyczerpaliśmy już wszystkie badania, które nic nie wykryły. O laparoskopii słyszałam od lekarzy już po roku naszych starań, ale cały czas ją odwlekałam,bo miałam nadzieję, że się uda naturalnie, albo, że znajdę coś co można podleczyć tabletkami;)
    W końcu zapisałam się w klinice na NFZ, czekałam trzy miesiące a w tym czasie podjęliśmy 2 próby iui.
    Czytałam trochę o udanych, naturalnych cudach;) po laparoskopii. Nawet siedzę biurko w biurko z koleżanką, która zaszła w ciąże w pierwszym cyklu po laparo i histeroskopii (ona akurat miała torbiel w macicy). Moja druga koleżanka starała się 2 lata o drugie dziecko. Ginekolog wykrył jej na usg jakąś torbiel, która podczas laparoskopii okazała się być endometrialną, usunął i dziewczyna też od razu zaszła w ciążę :) Ja też mam nadzieję, że skończą się moje męki ;) Poczułam ulgę po laparoskopii, że coś znalazłam i że nie muszę już szukać przyczyn naszych niepowodzeń;)
    Także głowa do góry kochana-walcz!!

    hchykrntuqgv9zjy.png
    mhsv3e5en0cnlhck.png

    39 lat, 4 lata starań, endometrioza II st., KIR AA
  • Maugo Przyjaciółka
    Postów: 329 41

    Wysłany: 29 grudnia 2017, 12:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    didik34 wrote:
    My wyczerpaliśmy już wszystkie badania, które nic nie wykryły. O laparoskopii słyszałam od lekarzy już po roku naszych starań, ale cały czas ją odwlekałam,bo miałam nadzieję, że się uda naturalnie, albo, że znajdę coś co można podleczyć tabletkami;)
    W końcu zapisałam się w klinice na NFZ, czekałam trzy miesiące a w tym czasie podjęliśmy 2 próby iui.
    Czytałam trochę o udanych, naturalnych cudach;) po laparoskopii. Nawet siedzę biurko w biurko z koleżanką, która zaszła w ciąże w pierwszym cyklu po laparo i histeroskopii (ona akurat miała torbiel w macicy). Moja druga koleżanka starała się 2 lata o drugie dziecko. Ginekolog wykrył jej na usg jakąś torbiel, która podczas laparoskopii okazała się być endometrialną, usunął i dziewczyna też od razu zaszła w ciążę :) Ja też mam nadzieję, że skończą się moje męki ;) Poczułam ulgę po laparoskopii, że coś znalazłam i że nie muszę już szukać przyczyn naszych niepowodzeń;)
    Także głowa do góry kochana-walcz!!


    Dzięki ;)

    Ja mam to samo, wszystko ok i zamiast się przejmować endometriozą to się cieszę, że wreszcie ktoś coś sensownego wykrył. A czy spada rezerwa jajnikowa (AMH) od laparoskopii? Czy tylko wtedy kiedy usuwają torbiele z fragmentami jajnika? Jakie badania musiałaś wykonać przed zabiegiem? Czy zrobili Ci może wszystko w szpitalu?
    Ja dopiero w 2 połowie stycznia będę się zapisywać, bo wcześniej się nie da. Zobaczymy na kiedy będzie termin... Chciałabym mieć to już za sobą.

    Pytam o to AMH, bo przeczytałam tu na stronie odpowiedzi eksperta, który odradza laparoskopię w każdej odpowiedzi dot. endo itp. Poleca za to in vitro.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 grudnia 2017, 12:05

    04.2016 morfologia - 0%, 09.2016 - 12%, 03.2017 - 6%
    HSG 04.2016 - drożne
    05.2017 - Hiperprolaktynemia czynnościowa,
    MTHFR 1298A-C i PAI-1 4G - układy heterozygoryczne,
    02.2018 - laparoskopia, usunięcie ognisk endometriozy, jajowody drożne,
    Metyle, Acard
    Cykl z laparoskopią szczęśliwy - 2 kreski
  • didik34 Autorytet
    Postów: 2456 2734

    Wysłany: 29 grudnia 2017, 12:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie robiłam jeszcze AMH po zabiegu. Też słyszałam , że spada. Zamierzam zrobić za miesiąc. Chciałam trochę odczekać po zabiegu. Mnie moja lekarka nic nie mówiła o AMH czy spada czy nie. Zawsze jest szansa po usunięciu ognisk endo na naturalną ciąże więc tego się trzymam. Ale faktycznie in vitro jest rozwiązaniem przy naszej dolegliwości, ale to na samym końcu jak wyczerpiemy już wszystkie możliwości;)
    Z badań, to dwa tygodnie przed zabiegiem musiałam zrobić morfologię, jonogram, inr, aptt i grupę krwi ( to akurat miałam już dawno robione , więc jeśli masz oryginał wyniku to wystarczy).
    Wierzę, że chciałabyś mieć to za sobą, ja do 6 grudnia o niczym innym nie myślałam ;) Ale zobaczysz jaka będziesz szczęśliwa po;) Uwierz mi szkoda nerwów, ten zabieg to pikuś :)

    Maugo lubi tę wiadomość

    hchykrntuqgv9zjy.png
    mhsv3e5en0cnlhck.png

    39 lat, 4 lata starań, endometrioza II st., KIR AA
  • CzterolistnaKoniczyna Autorytet
    Postów: 683 481

    Wysłany: 29 grudnia 2017, 13:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    didik34 wrote:
    Czterolistna mam pytanko, jak Twoje szwy po laparo? Rozpuściły się? Bo moje nie:( usłyszałam dziś od ogólnej , ze mam iść z nimi do chirurga żeby mi je usunął
    Hej :-)
    Został mi jeden po lewej stronie, ale nic z tym nie robię. Ja mam szwy rozpuszczalne :)

    V Leiden hetero (trombofilia wrodzona)
    Aniołek 02.2020 8tc.
    Aniołek 10.2020 15tc.
    Synek 9.2018 ❤🍀
    Ja: potwierdzony PCOS, niedoczynność tarczycy
    12.2017 - laparo, histero - ok; kauteryzacja
    M: obniżona koncentracja, HBA-ok, Fragmentacja-ok
  • didik34 Autorytet
    Postów: 2456 2734

    Wysłany: 29 grudnia 2017, 15:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tak samo , ale moje się nie chcą rozpuścić . Z prawej wystaje mi 1 mm nici a z lewej wyczuwam zgrubienie pod blizna. Wyczytałam, ze mogą się rozpuszczać do 3 miesięcy . A jak się czujesz? Działaliście już? Mnie się właśnie kończy @ i zaczynamy ;)

    hchykrntuqgv9zjy.png
    mhsv3e5en0cnlhck.png

    39 lat, 4 lata starań, endometrioza II st., KIR AA
  • Eszkilu Autorytet
    Postów: 1349 1376

    Wysłany: 29 grudnia 2017, 16:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej.
    Mam wielotorbielowate jajniki, jestem po 6 cyklach stymulowanych (letrozole + clo), zawsze rosło duzo pecherzyków ale tylko 2 owulacje (w tym 1 ciaza biochemiczna). Zastanawiam się, czy nie skonsultowac sie w sprawie elektrokauteryzacji jajników... Czy któraś z Was miała ten zabieg przy PCOS? I czy wiadomo, jak wplywa na rezezre jajnikowa? Ja mam AMH kolo 3,8, widc takie srednie jak na PCOS i troche się boje.
    Jakie ośrodki i kliniki robią te zabiegi dobrze?

    KhFKp2.png

    Gameta Gdynia od 2016 r.
    Hipogonadyzm hipogonadotropowy
    6 cykl stymulowany - ❤️
  • Paulas Ekspertka
    Postów: 645 76

    Wysłany: 29 grudnia 2017, 16:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    didik34 wrote:
    Hej kochana, ja miałam HSG 2 lata temu i wyszło idealnie. Niestety te dwa lata minęły a dzidzi brak, więc poszłam na laparoskopię i histeroskopię no i bingo- endometrioza!! Teraz po jednym cyklu odpoczynku zabieramy się do naturalnych starań. Lekarka dała nam 3 miesiące, jeśli się nie uda to 2 próby IUI, a dalej in vitro. Ale ja jestem dobrej myśli ;) Jeśli chodzi o laparoskopię, to wiele dziewczyn pewnie Ci to potwierdzi, że nie ma się czego bać. Ale i tak nas pewnie nie posłuchasz i przeżyjesz to po swojemu;) Ja nie miałam żadnych dolegliwości bólowych, właściwie po zabiegu mogłabym wstać od razu jechać do domu :)



    Ja jak Was czytam, to może się nie uspokajam, ale tłumacze sobie, że tyle dziewczyn to ma i znosi dobrze, to może i mi się uda. Strasznie boję się tego wszystkiego, narkozy, wybudzenia i samego zabiegu. Oczywiście czasem myślę i o najgorszym.

  • didik34 Autorytet
    Postów: 2456 2734

    Wysłany: 29 grudnia 2017, 19:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tez myślałam o najgorszym Hahaha ale to chyba normalne. Najgorszy czas to czekanie na wjazd na sale operacyjną a potem jak się obudzicie to będziecie najszczęśliwsze :)

    hchykrntuqgv9zjy.png
    mhsv3e5en0cnlhck.png

    39 lat, 4 lata starań, endometrioza II st., KIR AA
  • CzterolistnaKoniczyna Autorytet
    Postów: 683 481

    Wysłany: 30 grudnia 2017, 07:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    didik34 wrote:
    Ja tak samo , ale moje się nie chcą rozpuścić . Z prawej wystaje mi 1 mm nici a z lewej wyczuwam zgrubienie pod blizna. Wyczytałam, ze mogą się rozpuszczać do 3 miesięcy . A jak się czujesz? Działaliście już? Mnie się właśnie kończy @ i zaczynamy ;)
    Mi właśnie z lewej wystaje na 1mm;) czuję się dobrze. Już praktycznie zapomniałam o laparo :) po laparo od razu dostałam @ z odstawienia anty, teraz chyba mam cykl bezowulacyjny. Czekam na @ i będziemy działać z letrozolem. Powodzenia!
    Ps. Eszkilu ja miałam kauteryzację podczas laparo ale nie wiem o ile spadło AMH bo jeszcze nie badalam.

    V Leiden hetero (trombofilia wrodzona)
    Aniołek 02.2020 8tc.
    Aniołek 10.2020 15tc.
    Synek 9.2018 ❤🍀
    Ja: potwierdzony PCOS, niedoczynność tarczycy
    12.2017 - laparo, histero - ok; kauteryzacja
    M: obniżona koncentracja, HBA-ok, Fragmentacja-ok
  • Paulas Ekspertka
    Postów: 645 76

    Wysłany: 30 grudnia 2017, 13:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny za kilka dni laparoskopia a mnie rozkłada coś. Niby nic mi jakoś nie jest, ale czuje się osłabiona, głowa pobolewa, jakos mi zimni w szczególności w nogi. Wczoraj trochę kaszlałam i wieczorem strasznie bolało mnie w klatce.
    Biorę antybiotyk bo ginekolog podczas badania mówiła ze może mam jakaś infekcje, bo jak mnie badała to bolało w jednym miejscu. Niby ten antybiotyk stosuje się tez przy leczeniu górnych dróg oddechowych i w paru innych przypadkach, wiec liczę ze mi coś pomoże. Ale stresuje się, ze mi nie przejdzie i będę musiała przełożyć ta laparoskopię. Nie chce brać żadnych innych leków bo przed narkoza na własna rękę nie powinno się.

  • Paulas Ekspertka
    Postów: 645 76

    Wysłany: 30 grudnia 2017, 13:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny a jak ja mam 29 lat, bez clo rzadkie owulacje lub możliwe ze w ogole to jest sens robić to amh? Lekarka nie zleciła mi tego nigdy wcześniej.

  • tym_janek Autorytet
    Postów: 2584 2702

    Wysłany: 30 grudnia 2017, 15:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zawsze jest sens robić AMH. Jak Ci wyjdzie ponizej 0,7 to nie mozna cie stymulowac, nie wolno tez naklowac jajnikow. W zasadzie wtedy to juz tylko in vitro i to jak najszybciej. Pewnie bedziesz miala wyzszy wynik, ale jak nie sprawdzisz to nie bedziesz wiedziec i z tej niewiedzy mozna sie pozbawic juz w ogole szansy na biologicznie wlasne dzieci.

    👧🏼 wrzesień 2018
    🧒🏼 sierpień 2020
  • olciaa Autorytet
    Postów: 2616 1624

    Wysłany: 30 grudnia 2017, 15:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Właśnie wróciłam ze szpitala po laparoskopii + kauteryzacji jajników. Nie ma się czego bać. Dla mnie najgorsze było zakładanie cewnika. Naczytałam się tu ze cewnik zakładają już po uśpieniu...niestety mi zakładali na „zywca”.
    W dniu operacji lekko krwawiłam, kolejnego dnia bardzo (BARDZO), a dziś tez lekko. Zastanawiam się ile to krwawienie może trwać? Za piec dni mam brać luteinę dopochwowa i tak się zastanawiam czy do tego czasu to krwawienie ustanie?
    U mnie w tym cyklu prolaktyna tez bardzo wysoko...wiec może ona odpowiada za to ze się długo nie udaje.

    Kiedy dziewczyny wykonywalności AMH ? Już w kolejnym cyklu po laparo? Czy trochę odczekalyscie ? Moje amh z maja ponad 5, wiec mam nadzieje ze drastycznie nie spadnie.

    34bwgywludlpcf5y.png
    wniddf9hzq10g49n.png

‹‹ 492 493 494 495 496 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

7 zaskakujących rzeczy, o których możesz się dowiedzieć prowadząc kalendarz owulacji OvuFriend

Wydaje Ci się, że działanie kalendarza owulacji sprowadza się tylko do wyznaczania dni płodnych i terminu owulacji? Nic bardziej mylnego! Podczas prowadzenia obserwacji w kalendarzu OvuFriend możesz dowiedzieć się o rzeczach, które wspomogą Twoje starania o dziecko. Poznaj 7 zaskakujących rzeczy, o których możesz się dowiedzieć prowadząc kalendarz dni płodnych! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Klinika niepłodności - 50 pytań, na które warto znać odpowiedź przy pierwszej wizycie.

Chciałabyś mieć pewność, że dobrze przygotowałaś się do swojej pierwszej wizyty u lekarza, dotyczącej problemów z zajściem w ciążę? Skorzystaj z naszego formularza płodności  – są to pytania, które dobry specjalista prawdopodobnie zada Ci podczas pierwszej wizyty , która pomoże zdiagnozować niepłodność. W ten sposób o niczym nie zapomnisz i będziesz mieć pod ręką wszystkie szczegóły dotyczące Twojego zdrowia, płodności lub historii chorób w Twojej rodzinie!       

CZYTAJ WIĘCEJ

Progesteron - dlaczego jest tak ważny podczas starania o dziecko?

Progesteron to jeden z najważniejszych hormonów dla kobiecej płodności. Jaką rolę odgrywa podczas starania o dziecko, przy zapłodnieniu i we wczesnej ciąży? Jakie są normy i co się dzieje, kiedy stężenie progesteronu jest za niskie? Jak wygląda leczenie luteiną dopochwową i doustną? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego