Odpowiedz

LAPAROSKOPIA

Oceń ten wątek:
  • Maugo Przyjaciółka
    Postów: 329 41

    Wysłany: 29 marca 2018, 11:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysiulka2706 wrote:
    Maugo miałaś już wizytę u Gino?:)

    Hej, tak. Wczoraj miałam. Pęcherzyk jest w macicy, pojawił się też przy nim pęcherzyk żółtkowy. Zarodek nie był jeszcze za bardzo widoczny, tylko taka mgiełka jasna w środku. Z Usg wynika, że ciąża jest o ponad tydzień młodsza niż z miesiączki. Późno miałam owulację, więc może tak jest. Niestety mój lekarz, który mi pomógł nie prowadzi ciąż, więc znalazłam wczoraj innego i mam wizytę 9 kwietnia. Wtedy powinno już być widać zarodek, a może nawet serduszko, ale zobaczymy. Muszę być dobrej myśli. Mam nadzieję, że się pokaże chociaż to ziarenko wewnątrz pęcherzyka. Uwierzcie mi dziewczyny, że zupełnie inna jest reakcja na ciążę niż się nam to wydaje zanim zajdziemy. To jest bardzo ostrożna radość i obawy i wyczekiwanie. My dużo przeszłyśmy, więc podchodzimy inaczej niż kobiety, które nie miały żadnych problemów. Teraz odliczam dni do kolejnej wizyty.
    A za Was trzymam kciuki.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 marca 2018, 11:49

    04.2016 morfologia - 0%, 09.2016 - 12%, 03.2017 - 6%
    HSG 04.2016 - drożne
    05.2017 - Hiperprolaktynemia czynnościowa,
    MTHFR 1298A-C i PAI-1 4G - układy heterozygoryczne,
    02.2018 - laparoskopia, usunięcie ognisk endometriozy, jajowody drożne,
    Metyle, Acard
    Cykl z laparoskopią szczęśliwy - 2 kreski
  • 222ania2222 Nowa
    Postów: 1 0

    Wysłany: 30 marca 2018, 14:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam wszystkich
    Mam do sprzedania nieużywany żel Hyalobarrier Endo z długą kaniulą do różnego rodzaju operacji. Żel stosowany do zapobiegania zrostom po operacji. Niestety nie przydał mi się do laparoskopii. Kupiłam go 19.03.2018 w aptece w Warszawie. Do żelu załączam paragon na 515 zł. Żel jest przechowywany w lodówce i ma ważność do maja 2020 roku. Sprzedam go za 380 zł z przesyłką kurierską po mojej stronie. Niestety nie przyda mi się już, a jego działanie jest super. Miałam laparoskopię 5 miesięcy temu z użyciem tego żelu i w dniu dzisiejszym kolejną i żadnych zrostów w środku lekarz nie zauważył po zastosowaniu tego żelu. Ma świetne działanie. Wydatek spory ale na pewno się opłaca osobom, które udrażniają jajowody czy usuwają zrosty wewnątrzmaciczne. Polecam. W przypadku zainteresowania mój mail to: [email protected]

  • dd1987 Znajoma
    Postów: 16 1

    Wysłany: 31 marca 2018, 21:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W środę byłam na wizycie. Dostałam Duphaston na wywołanie @, a pózniej przez pierwsze 5 dc clostilbegyt... czyli wracamy na na „start”.

  • Mysiulka2706 Ekspertka
    Postów: 467 76

    Wysłany: 3 kwietnia 2018, 12:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dd1987 zobaczysz tym razem się uda:*Trzeba w to wierzyć:*ja chyba mam ten cykl po laparo nie udany:/ale wierzę że w następnym mi się uda:)Tyle przeszlysmy i nie może być tak że to wszystko na nic...

  • Mysiulka2706 Ekspertka
    Postów: 467 76

    Wysłany: 5 kwietnia 2018, 12:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny gdzie zniknęłyscie??? :(

  • Maugo Przyjaciółka
    Postów: 329 41

    Wysłany: 5 kwietnia 2018, 19:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja odliczam dni do wizyty kolejnej :) Biorę witaminy, zastrzyki przeciwzakrzepowe, Acard. Od dzisiaj też biorę duphaston, bo mi progesteron bardzo spadł. Robię wszystkie badania i odczuwam już różne dolegliwości. Nudzi mnie i naciąga jak tylko poczuję jakiś zapach intensywny.
    A jak tam u Was?

    04.2016 morfologia - 0%, 09.2016 - 12%, 03.2017 - 6%
    HSG 04.2016 - drożne
    05.2017 - Hiperprolaktynemia czynnościowa,
    MTHFR 1298A-C i PAI-1 4G - układy heterozygoryczne,
    02.2018 - laparoskopia, usunięcie ognisk endometriozy, jajowody drożne,
    Metyle, Acard
    Cykl z laparoskopią szczęśliwy - 2 kreski
  • Paulas Ekspertka
    Postów: 641 76

    Wysłany: 6 kwietnia 2018, 00:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem, choć rzadko zaglądam, na inne wątki na których udzielałam się wcześniej to już w ogóle. Jakoś nie mam siły na to na razie. Ja mam dziś chyba 28 dzień cyklu, według aplikacji okres za 12 dni, bo mam dłuższe cykle, ale czuję, że sama będę musiała go sobie wywołać duphastonem, bo bez clo owulacji pewnie nie było to i z okresem może być różnie. A przed 4 dni, od piątku do wtorku, miałam takie plamienia, wcześniej też czasem miałam, ale te chyba były mocniejsze, ale nie na tyle chyba żeby to był okres, jeszcze tak szybko. Przynajmniej mam taką nadzieję, bo zaraz po okresie mam zgłosić się do lekarki i zacząć od nowa z clo.

  • Avina Autorytet
    Postów: 324 495

    Wysłany: 6 kwietnia 2018, 09:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć :) Od półtora roku zaobserwowalam u siebie bardzo bolesne a przy tym dość skape miesiaczki. Do tego ból krzyża, bolesne wyproznianie w czasie miesiaczki. W grudniu 2016 roku zaczęliśmy sie starac o dziecko. W lipcu poszłam do gin, ponieważ pomimo regularnych starań w ciążę nie zaszlam. Skierował mnie na podstawowe badania, mąż badal nasienie. Wszystko było ok. We wrześniu miałam robione HSG, macica prawidłowa, jajowody drozne. W październiku lekarz stwierdził, ze na jajniku mam torbiel, prawdopodobnie endometrialna. Pomimo tego w styczniu przepisal mi clo. Nadal nie udalo sie zajsć w ciążę. W lutym poszłam na wizytę do innego lekarza i był zdziwiony, ze poprzedni gin przepisal mi clo. W kolejnym cyklu brałam luteine po owulacji aż do zrobienia testu ciazowego, który okazał się być negatywny. Kilka dni po odstawieniu luteiny dostałam silnego bólu brzucha i trafiłam do szpitala z podejrzeniem zapalenia wyrostka. W trakcie laparoskopii okazało się, ze to nie wyrostek tylko zaawansowana endometrioza Nic nie usuwali, tylko pobrali wycinek do badania histopatologicznego. Jesli mieli cos zrobic zle, to lepiej, ze nic nie ruszali. W szpitalu przepisali mi tabletki vissane i biorę je od 4 dni. Na 25 kwietnia jestem umowiona na wizytę do gina, która jest specjalistką od laparoskopii. A 2 sierpnia mam wizytę u doktora Mikołaja Karmowskiego (czytałam, że zna się na endometriozie). Nie wiem co będzie dalej :(

    Starania od grudnia 2016 roku
    Marzec 2018 - podejrzenie zapalenia wyrostka- diagnoza endometrioza IV stopnia
    Lipiec 2018 - laparoskopia - usunięcie zrostów, torbieli jajnika, resekcja części jelita
    Wrzesień 2019 - laparoskopia - usunięcie 9 cm torbieli
    Listopad 2019 - nieudana procedura in vitro - żaden zarodek nie dotrwal do 5 doby
    Sierpień 2020 - druga procedura. Protokół ultra dlugi z hw
    Pobrano 6 komórek
    5 było dojrzałych
    5 się zaplodnilo
    5 dotrwalo do 3 doby

    29.08.20 transfer zarodka 8a
    1 ❄ 8a

    Mutacja mthfr homo, pai homo, vr2 hetero
  • Paulas Ekspertka
    Postów: 641 76

    Wysłany: 7 kwietnia 2018, 00:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Avina sama zastanawiam się nad tą endometriozą. U mnie wykryli ją przy laparoskopii, ale jakieś małe ogniska, torbieli nigdy nie miałam a ostatnio chodziłam bardzo często do lekarza i na monitoringi.

    Sama nie wiem co teraz o tym myśleć. Czy cieszyć się, że usunięte mam ogniska endometriozy i może zajdę w ciążę. Czy jednak była za mała i to nie ona była przyczyną niepowodzeń. Ból pleców też miałam, chodziłam nawet na zabiegi, na kolejne jestem zapisana za kilka miesięcy zwalałam winę na niewygodne łóżko a może to była ta endometrioza. Jeśli chodzi o miesiączki to co którąś tam miałam silne krwawienia, ale znowu nie jakieś krwotoki. Ból był, czasem jajniki tak mnie bolały, że skręcałam się z bólu, ale znowu przechodziło po tabletce. Metafen jak biorę to spokojnie ok 6 godzin mam bez bólu. Bolesne wypróżnianie też miałam przy okresie, dwa dni lekkie biegunki, kolejne dwa takie dziwne bóle brzucha i przy wypróżnianiu. Ale to też co jakiś czas. Te wszystkie dolegliwości miałam właśnie nie co miesiąc tylko rzadziej, ale od kilku lat. Czy jeśli wskazywałyby na endometriozę to nie powinnam mieć torbieli i więcej ognisk.
    Kurczę no staram się nie myśleć, żeby nie schizować, ale u mnie to taka niewiadoma wielka i różnie może się zakończyć i w jedną i drugą stronę.
    Do lekarza mam iść po okresie, który nie wiadomo kiedy dostanę, ale jak rozmawiałam z nią po laparoskopii to nie wyczułam, że ta endometrioza u mnie ją jakoś przejęła, w sensie że była przyczyną niepowodzeń.

  • Avina Autorytet
    Postów: 324 495

    Wysłany: 7 kwietnia 2018, 12:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paulas Ostatnio dużo czytałam na temat tej choroby. I przy bardzo zaawansowanej bóle wcale nie muszą być większe niż przy początkowym stadium. Wszystko zależy od danego organizmu i lokalizacji. Długo staracie się o dziecko? Ja mam cały czas nadzieję, że visanne zmniejszy mi ogniska endometriozy i uda mi się zajść w ciąże bez kolejnej laparoskopii. Jeśli kilka miesięcy nie będzie się udawało, to jestem skłonna poddać się kolejnemu zabiegowi. Myślę, że warto też zbadać rezerwę jajnikową, fsh i lh. Rezerwy jeszcze nie badałam, a fsh i lh w grudniu było w porządku...

    Starania od grudnia 2016 roku
    Marzec 2018 - podejrzenie zapalenia wyrostka- diagnoza endometrioza IV stopnia
    Lipiec 2018 - laparoskopia - usunięcie zrostów, torbieli jajnika, resekcja części jelita
    Wrzesień 2019 - laparoskopia - usunięcie 9 cm torbieli
    Listopad 2019 - nieudana procedura in vitro - żaden zarodek nie dotrwal do 5 doby
    Sierpień 2020 - druga procedura. Protokół ultra dlugi z hw
    Pobrano 6 komórek
    5 było dojrzałych
    5 się zaplodnilo
    5 dotrwalo do 3 doby

    29.08.20 transfer zarodka 8a
    1 ❄ 8a

    Mutacja mthfr homo, pai homo, vr2 hetero
  • Paulas Ekspertka
    Postów: 641 76

    Wysłany: 7 kwietnia 2018, 20:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No już 3,5 roku się staramy. Nie mam swoich owulacji, po clo było fajnie, pecherzyki pękały same lub brałam zastrzyk. Ja mam dodatkowo przegrodę macicy potwierdzona teraz w laparoskopii. Wcześniej po histero miałam przegrodę lub macice dwurożna, ale to podobno przy staraniach nie ma wpływu, gorzej z donoszeniem później. Ja właśnie staram się nie czytać o tej endometriozie, bo zaraz się wkręce. Powiedz mi, po tym co czytałaś, ci myślisz o moim przypadku. Usunęli mi teraz ogniska endometriozy, chyba tych leków nie będę musiała na razie brać? Jak szybko w ogole może znowu się rozwinąć? I Tobie jak zbadają te ogniska czy są większe? Usg? Czy jak torbiel się wchłonie?

  • Mysiulka2706 Ekspertka
    Postów: 467 76

    Wysłany: 8 kwietnia 2018, 07:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny. Ja mialam robiona laparoskopia podczas której wykryto odcinki endometriozy 1 ST.. A po za tym nic. Jajowody drozne..Czuje ze zbliża mi się @ i w połowie cyklu mam jechać do lekarza.. Pewnie zrobi mi usg..chodz liczylam że uda mi się zajść w ciążę w tym cyklu z laparo. Nie mam żadnych innych problemów..Pozosatje mi tylko czekać.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 kwietnia 2018, 07:07

  • Mysiulka2706 Ekspertka
    Postów: 467 76

    Wysłany: 8 kwietnia 2018, 07:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paulas a Ty nie miałaś owulki naturalnie tylko wywoływana?? Ja miałam zawsze.. Teraz po laparo nie miałam. I się zastanawiam jak to będzie dalej..

  • MonaLiza Autorytet
    Postów: 1425 527

    Wysłany: 9 kwietnia 2018, 18:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej.
    Mam niedrożny jajowód i zalecono mi laparoskopię. Chciałam już podchodzić do in vitro, ale może faktycznie jeszcze spróbować z laparo.. Chociaż strasznie się tego boję i mam dosyć szpitali. Miałam robione HSG i wyszło wszystko w porządku.

    Czy to laparo robi sie przez pępek? Od razu się idzie do domu? Są jakieś dolegliwości po? Słabo mi sie robi jak sobie o tym pomyślę..

    uwo99n73lnbybmmo.png
  • Avina Autorytet
    Postów: 324 495

    Wysłany: 10 kwietnia 2018, 19:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paulas Wydaje mi się, że skoro usunęli Ci ogniska endometriozy, to teraz jest najlepszy czas na starania! Mi dali leki, bo nic nie usuwali. Nie chcieli, żebym znowu trafiła do szpitala z takim bólem jak poprzednio. Nie życzę nikomu takiego bólu :( Chciałabym po 3 miesiącach odstawić tabletki i znowu się starać, ale zobaczymy jak będzie się przedstawiała moja sytuacja.
    MonaLiza Laparoskopia jest dobrym wyjściem. Być może udrożnią Ci jajowód i nie będzie potrzeby przeprowadzać in vitro :) Laparo nie jest takie straszne. Robione jest pod narkozą. Robią niewielkie nacięcia (ja mam 3 nacięcia). Przez nacięcie pod pępkiem wprowadzają kamerę, a przez pozostałe robią co trzeba (czyli usuwają, udrożniają). Budzisz się niedługo po zabiegu. Ja miałam zabieg po 17, a o 20 byłam już na normalnej sali. Przez cała noc byłam monitorowana, ponieważ miałam bardzo niskie ciśnienie. Ok 8 rano byłam pionizowana, a kolejnego dnia wyszłam do domu. Po zabiegu trochę boli brzuch i trzeba się oszczędzać.

    Starania od grudnia 2016 roku
    Marzec 2018 - podejrzenie zapalenia wyrostka- diagnoza endometrioza IV stopnia
    Lipiec 2018 - laparoskopia - usunięcie zrostów, torbieli jajnika, resekcja części jelita
    Wrzesień 2019 - laparoskopia - usunięcie 9 cm torbieli
    Listopad 2019 - nieudana procedura in vitro - żaden zarodek nie dotrwal do 5 doby
    Sierpień 2020 - druga procedura. Protokół ultra dlugi z hw
    Pobrano 6 komórek
    5 było dojrzałych
    5 się zaplodnilo
    5 dotrwalo do 3 doby

    29.08.20 transfer zarodka 8a
    1 ❄ 8a

    Mutacja mthfr homo, pai homo, vr2 hetero
  • Mysiulka2706 Ekspertka
    Postów: 467 76

    Wysłany: 11 kwietnia 2018, 10:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Monaliza spróbuj laparo! U mnie jest wszystko ok i dalam sobie szansę z laparo.. A co bedzie to zobaczymy. Ale trzeba wypróbować wszystko. Ja in vitro zostawiam już jako ostatecznośc..tez się bardzo bałam laparo ale najgorsze są te pierwsze dni po.. Ja mialam 2 dziurki i bolała mnie tylko ta w pepku..żadnych innych dolegliwości nie mialam. Po tyg wróciłam do pracy.. Teraz mam kontrolę po [email protected] coś nie tak jest bo mam tylko lekkie plamienia z rana..albo jeszcze nie nadeszła na 100%..

  • Maugo Przyjaciółka
    Postów: 329 41

    Wysłany: 11 kwietnia 2018, 17:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysiulka2706 wrote:
    Monaliza spróbuj laparo! U mnie jest wszystko ok i dalam sobie szansę z laparo.. A co bedzie to zobaczymy. Ale trzeba wypróbować wszystko. Ja in vitro zostawiam już jako ostatecznośc..tez się bardzo bałam laparo ale najgorsze są te pierwsze dni po.. Ja mialam 2 dziurki i bolała mnie tylko ta w pepku..żadnych innych dolegliwości nie mialam. Po tyg wróciłam do pracy.. Teraz mam kontrolę po [email protected] coś nie tak jest bo mam tylko lekkie plamienia z rana..albo jeszcze nie nadeszła na 100%..
    A test ciążowy robiłaś?

    04.2016 morfologia - 0%, 09.2016 - 12%, 03.2017 - 6%
    HSG 04.2016 - drożne
    05.2017 - Hiperprolaktynemia czynnościowa,
    MTHFR 1298A-C i PAI-1 4G - układy heterozygoryczne,
    02.2018 - laparoskopia, usunięcie ognisk endometriozy, jajowody drożne,
    Metyle, Acard
    Cykl z laparoskopią szczęśliwy - 2 kreski
  • Paulas Ekspertka
    Postów: 641 76

    Wysłany: 12 kwietnia 2018, 13:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysiulka2706 wrote:
    Paulas a Ty nie miałaś owulki naturalnie tylko wywoływana?? Ja miałam zawsze.. Teraz po laparo nie miałam. I się zastanawiam jak to będzie dalej..

    Raczej nie miałam, kilka monitoringów i pecherzyki nie rosły. Dopiero po clo i to w drugim cyklu bo w pierwszym brałam od 2 dnia i to było za wcześnie, dopiero od 5 dnia stosowanie pomogło.

  • Paulas Ekspertka
    Postów: 641 76

    Wysłany: 12 kwietnia 2018, 13:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysiulka2706 wrote:
    Hej dziewczyny. Ja mialam robiona laparoskopia podczas której wykryto odcinki endometriozy 1 ST.. A po za tym nic. Jajowody drozne..Czuje ze zbliża mi się @ i w połowie cyklu mam jechać do lekarza.. Pewnie zrobi mi usg..chodz liczylam że uda mi się zajść w ciążę w tym cyklu z laparo. Nie mam żadnych innych problemów..Pozosatje mi tylko czekać.

    To prawie identycznie jak u mnie. Lekarka nie powiedziała jaki to stopień, ale nieduże te ogniska były.

  • Paulas Ekspertka
    Postów: 641 76

    Wysłany: 12 kwietnia 2018, 13:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Avina a wytłumacz mi. Ten ból o którym piszesz to był w trakcie miesiączki przed endometriozę? I dlaczego nie usunęli Ci tych ognisk tylko tabletki? Chodzi o to, ze jakby Ci usunęli to mogłyby się zrobić na nowo i wraz z nimi ból? A przy tabletkach się wycisza i nie będą powstawać nowe? Ja się boje, ze po tym usunięciu będą się odradzić i ból będzie jeszcze większy a miałam dotychczas znośny, zwykły metafen wystarczał na chwile.
    Powiedz mi jeszcze jak radziłaś sobie z bólami przy wypróżnieniu? Ja miałam już chwile spokoju z tym, ale ostatnio znowu mnie złapały tak jak zwykle od 2-3 dnia cyklu silne jakby kołki i ból i właśnie przy wypróżnieniu. Nospa forte trochę pomaga, wcześniej brałam syropy delikatnie przeczyszczające.

‹‹ 502 503 504 505 506 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Adaptogeny - Ashwagandha, Korzeń Maca, Shatavari

Każdego dnia przybywa par, które po wieloletnich staraniach o dziecko, osiągają swój cel dzięki unikalnym ziołom - adaptogenom. Powiedzmy sobie otwarcie: kto sprawniej przywróci ład i porządek w świecie sztucznie zdezorganizowanym przez człowieka, jak Matka Natura? Świetnie, że zaczynamy korzystać z jej pomocy. Jeśli to zagadnienie nie jest Ci jeszcze znane, koniecznie przeczytaj artykuł do końca.          

CZYTAJ WIĘCEJ

Bolesne miesiączki - skąd się biorą bóle miesiączkowe? Przyczyny, objawy, leczenie.

Bolesne miesiączki mogą występować nawet u 75% kobiet w wieku rozrodczym! Jakie są najczęstsze przyczyny bólu miesiączkowego? Czym jest bolesne miesiączkowanie pierwotne, a czym wtórne? Kiedy bolesne miesiączkowanie wymaga konsultacji z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Pierwsze objawy ciąży - po czym poznać, że możesz być w ciąży

Starając się zajść w ciążę, często nie potrafimy przestać interpretować każdego, nawet najmniejszego ukłucia w jajniku i nie traktować go jako potencjalnego objawu ciąży. Które z objawów mogą faktycznie coś znaczyć i z czym możemy je pomylić? Które z objawów ciążowych na wczesnym etapie ciąży są po prostu rzadko spotykane? Zapoznaj się z listą pierwszych objawów ciążowych!

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego