Odpowiedz

LAPAROSKOPIA

Oceń ten wątek:
  • Nadzieja87 Autorytet
    Postów: 602 268

    Wysłany: 21 listopada 2014, 15:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ANDI87 wrote:
    Mnie tez wyhodowali Candidia dostałam globułki i jakis silny lek maz tez dostał.

    I tak przed laparo bede musiała powtorzyc


    pewnie to samo co ja mialas przepissane. a dlaczego bedziesz musiala powtórzyc leczenie?


    21.03.16 - syn :*
  • adrenalina Autorytet
    Postów: 2295 1626

    Wysłany: 21 listopada 2014, 16:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zaneta880 wrote:
    Witam

    Jestem po laparoskopii zabieg mialam robiony w sierpniu wszystko jest niby ok lekarz powiedzial ze mam wracac do domu i sie starac o dzidziusia ze daje mi miesiac i bede miala dzidziusia wiec minol 3 miesiac i dalej nic. Juz nie wiem co jest nie tak ze mna
    A partnera badaliscie ?

  • zaneta880 Znajoma
    Postów: 22 0

    Wysłany: 21 listopada 2014, 21:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie partner nie byl badany.Gdzie powinismy sie udac aby i partner mogl sprawdzic czy wszystko jest ok.Parner juz ma dziecko z poprzedniego zwiazku ale wiem cze czasem zdarza sie tak ze po paru latach wszystko moze sie zmienic i moze miec jakis problem chodz ja zwalam zawsze wszystko na mnie

    zaneta880
  • adrenalina Autorytet
    Postów: 2295 1626

    Wysłany: 21 listopada 2014, 21:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja bym sprawdziła to. Wydacie ok. 150zl ale będziecie pewni. My robiliśmy badania w klinice niepłodności.

  • zaneta880 Znajoma
    Postów: 22 0

    Wysłany: 21 listopada 2014, 21:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Napewno z tego skorzystamy bo juz sama nie wiem co mam robic z miesiaca na miesiac jak przychodzi miesiaczka jest coraz ciezej wytrzymac to psychicznie.

    zaneta880
  • An Przyjaciółka
    Postów: 95 48

    Wysłany: 23 listopada 2014, 12:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja wspominam pobyt w szpitalu mocno średnio. Panowała wielka dezinformacja. Leżałam 6 dni od piątku do środy. Badania zrobili mi w szpitalu (tylko te niezbędne nic poza tym nawet cytologii nie udało mi się wyprosić) leżałam na NFZ. Operację miałam w poniedziałek. W niedzielę pozwolili zjeść tylko leciutkie śniadanie (dwie malutkie kromki angielski z jakimś czymś co podobno było wędliną) później już tylko woda do 22. Po śniadaniu czopek przeczyszczający. Wieczorem lewatywa i 5 tabletek węgla, a na noc lek uspokajający. W sumie nie miałam pokarmu w ustach 50 godzin. W poniedziałek operowana byłam jako pierwsza. Operacja się przedłużyła z godziny do 2,5h (ale ja maiłam większą operację niż większość tutaj dziewczyn). Po operacji obudziłam się na pooperacyjnej i bardzo wymiotowałam (dostałam szybko w miarę leki i przeszło) bardzo też bolał mnie brzuch i w sumie nie chcieli mi dać więcej leków ale koniec końców się zlitowali. Po 2 godzinach przewieźli mnie na oddział (no i tam niestety nikt się za bardzo mną nie interesował - ciśnienie i temp zmierzyli mi w sumie 2 razy w pn i raz we wtorek. Wyprosiłam leki na mdłości kolejne w poniedziałek. We wtorek po obchodzie wyjęli mi cewnik i kazali wstawać i chodzić - niestety miałam tak dużą utratę krwi, że mdlałam cały dzień. Wypisali mnie w środę gdy nawet chodzić jeszcze za bardzo nie mogłam. Pierwszą informację o przebiegu operacji uzyskałam we wtorek (później okazało się, że była ona nieprawdziwa ale rozmawiałam z asystą a nie operatorem bo ten poszedł na urlop i nie zajrzał do mnie po operacji nawet na minutę). Teraz jestem dokładnie 2 miesiące po operacji - boli nocami bardzo - czasem nawet bardziej niż po operacji (podobno szwy wewnętrzne na macicy powodują stan zapalny stąd ból), omdlenia skończyły się około 3 tygodnie temu. Nie chce Was straszyć:) ja miałam dużą operację. Dziewczyny które miały tylko hsg w laparoskopii, udrażnianie lub torbiele do wypalenie/usunięcia, czy małe mięśniaki już dzień po operacji wychodziły do domu w bardzo dobrym stanie - uśmiechnięte dostawały 2 tygodnie zwolnienia. Ja dostałam początkowo 4 tygodnie ale okazało się że potrzebuję 2 miesięcy by jako tako dojść do siebie.

    2014 - 2x biochem, laparoskopia- mięśniak, endo
    2015 - poronienie 10tc. ANA
    2016 - laparoskopia - c.pozamaciczna - usunięcie jajowodu
    Być człowiekiem znaczy: każdego dnia starać się być lepszym. F. Dessauer
    fdd2a35a67.png
  • adrenalina Autorytet
    Postów: 2295 1626

    Wysłany: 23 listopada 2014, 12:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O matko. Współczuje. Dobrze ze wszystko juz za Tobą. Mi oszczędzali nawet najmniejszego bólu. Cewnik zakładali i zdejmowali w trakcie śpiączki. Wiec nawet tego nie musiałam przezywać.
    Oby juz wszystko było dobrze.
    Wszystko da się przeżyć dla celu najwyższego.

  • plimka_bum Autorytet
    Postów: 1620 138

    Wysłany: 24 listopada 2014, 19:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny,

    mam stwierdzone pco , najpierw przez roku brałam tabletki anty a później jak już zdecydowaliśmy się na dziecko zaczełam brać clo, pregnyl, duphastan. Niestety nic nie pomaga od roku nie ma dziecka :(. Teraz lekarz skierował mnie na laparoskopię , co o tym myślicie? Jest jakaś szansa na zajście w ciążę po laparoskopii? Ja mam mało nadziei. Dodatkowo jestem otyła , schudłam ostatnio 14 kg i wciąż się staram jednak to i tak za mało. Co radzicie robić? Laparo chciałabym mieć w lutym żeby jeszcze trochę schudnąć. Lekrz twierdzi że zrobimy laparo a potem dowalimy leki i może się uda :/. Poradźcie coś :):)

    Edyta
  • kicinia Ekspertka
    Postów: 137 119

    Wysłany: 26 listopada 2014, 01:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    plimka_bum wrote:
    Hej dziewczyny,

    mam stwierdzone pco , najpierw przez roku brałam tabletki anty a później jak już zdecydowaliśmy się na dziecko zaczełam brać clo, pregnyl, duphastan. Niestety nic nie pomaga od roku nie ma dziecka :(. Teraz lekarz skierował mnie na laparoskopię , co o tym myślicie? Jest jakaś szansa na zajście w ciążę po laparoskopii? Ja mam mało nadziei. Dodatkowo jestem otyła , schudłam ostatnio 14 kg i wciąż się staram jednak to i tak za mało. Co radzicie robić? Laparo chciałabym mieć w lutym żeby jeszcze trochę schudnąć. Lekrz twierdzi że zrobimy laparo a potem dowalimy leki i może się uda :/. Poradźcie coś :):)

    Wielu dziewczynom udało się zajść po laparo. To chyba zależy od osoby i jej problemu , sama nie wiem co doradzić , miałam dwie laparo i nie przyniosły skutku , ale u mnie jest i endometrioza i niedoczynność tarczycy problem z jajowodami .Jeśli podczas laparo mieliby Ci grzebać coś koło jajników to polecam zbadać swoje AMH , żałuje , że sam tego nie zrobiłam , ale wtedy nawet nie wiedziałam o takim badaniu . Zabiegi na jajnikach mogą obniżyć naszą rezerwę jajnikową . Nie wiem czy u mnie AMH obniżyło się akurat przez laparo , ale niestety mi grzebanie przy jajnikach na dobre nie wyszło. Jednak dzięki laparo lekarz może znaleźć coś co przeszkadza w zajściu i naprawić to . Więc tak jak widzisz , są dobre i złe strony tego zabiegu.

  • plimka_bum Autorytet
    Postów: 1620 138

    Wysłany: 26 listopada 2014, 18:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziękuję ci za odpowiedź, a czym objawia się u ciebie endometrioza ? w sumie nic mi lekarz nie wspominał o tej chorobie, ale cholera wie. Kurcze już tak bym chciała dzidziusia że wariuję. Dzisiaj robiłam test owulacyjny, 14dc i nic jedna kreska

    Edyta
  • An Przyjaciółka
    Postów: 95 48

    Wysłany: 28 listopada 2014, 20:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Po operacji przepisano mi na kilka miesięcy Harmonet i mam zbyt dużo opakowań. Jeśli któraś z Was byłaby zainteresowana zapraszam na prv :)

    2014 - 2x biochem, laparoskopia- mięśniak, endo
    2015 - poronienie 10tc. ANA
    2016 - laparoskopia - c.pozamaciczna - usunięcie jajowodu
    Być człowiekiem znaczy: każdego dnia starać się być lepszym. F. Dessauer
    fdd2a35a67.png
  • plimka_bum Autorytet
    Postów: 1620 138

    Wysłany: 29 listopada 2014, 14:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kicinia wrote:
    Wielu dziewczynom udało się zajść po laparo. To chyba zależy od osoby i jej problemu , sama nie wiem co doradzić , miałam dwie laparo i nie przyniosły skutku , ale u mnie jest i endometrioza i niedoczynność tarczycy problem z jajowodami .Jeśli podczas laparo mieliby Ci grzebać coś koło jajników to polecam zbadać swoje AMH , żałuje , że sam tego nie zrobiłam , ale wtedy nawet nie wiedziałam o takim badaniu . Zabiegi na jajnikach mogą obniżyć naszą rezerwę jajnikową . Nie wiem czy u mnie AMH obniżyło się akurat przez laparo , ale niestety mi grzebanie przy jajnikach na dobre nie wyszło. Jednak dzięki laparo lekarz może znaleźć coś co przeszkadza w zajściu i naprawić to . Więc tak jak widzisz , są dobre i złe strony tego zabiegu.
    a co to jest to amh?

    Edyta
  • Gwiasdeczkaa Koleżanka
    Postów: 85 9

    Wysłany: 1 grudnia 2014, 20:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W końcu znalazłam forum gdzie można w przyjaznej atmosferze, konkretnie porozmawiać na temat starań po laparoskopii :)
    Ja miałam laparoskopię 19 listopada. Pierwszą kontrolną wizytę miałam w 28.11 u swojego ginekologa, mówi,że wszystko ok, po raz pierwszy w życiu bez stymulacji lekami śluzówka jak to lekarz powiedział "jak na Panią to pięknie urosła" czyli coś się chyba dzieje, pojawiła się nadzieja :) Kolejna wizyta w piątek tj. 5 grudnia.
    Jednak jedna rzecz mnie niepokoi po tej laparoskopii, bóle pęcherza, szczególnie pod koniec oddawania moczu, miała tak któraś z Was dziewczyny? Kupiłam ProUro i czekam do piątku co się będzie działo.
    Czytam ten temacik i widzę, że jest tu bardzo miło, chciałabym tu troszkę Wami pobyć, aż wszystkim nam się uda :)

    9ltfu6bdbqd0wjy3.png

    Lepiej żałować w życiu czegoś co się zrobiło niż czegoś co można było zrobić...
  • adrenalina Autorytet
    Postów: 2295 1626

    Wysłany: 2 grudnia 2014, 07:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja juz ponad dwa miesiace po laparo i tez czasem boli jak sikam i często sikam. odczuwam bóle jajników często. Mi wydaje sie ze to moze być jakies zapalenie.

  • Gwiasdeczkaa Koleżanka
    Postów: 85 9

    Wysłany: 3 grudnia 2014, 17:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Adrenalina, dziękuję Ci za odpowiedź :) dzisiaj mija dopiero dwa tygodnie od zabiegu, więc chyba jeszcze troszkę do siebie będę dochodzić z tego co widzę, mimo, że dobrze się czuję, a jednak jeszcze chyba nie wszystko jest wygojone. Zobaczymy :)
    A Ty o tym pęcherzu mówiłaś lekarzowi?

    9ltfu6bdbqd0wjy3.png

    Lepiej żałować w życiu czegoś co się zrobiło niż czegoś co można było zrobić...
  • adrenalina Autorytet
    Postów: 2295 1626

    Wysłany: 3 grudnia 2014, 20:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeszcze nie bo wizyta kontrolna dopiero w styczniu. A do stycznia kazał sie starać.
    Moze poprostu powiało po jajnikach albo jakies zapalenie...

  • Gwiasdeczkaa Koleżanka
    Postów: 85 9

    Wysłany: 3 grudnia 2014, 21:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie jakby troszkę lepiej (oby nie zapeszyć) biorę to ProUro i poje pokrzywę (paskudzztwo jeśli chodzi o zapach), no ale na wizycie w piątek wspomnę tak czy inaczej, że coś się dzieje. Troszkę jajniki się odzywają, raz jeden za kłuje, raz drugi, liczę, że to pozytywny objaw a nie zwiastun problemów :)

    9ltfu6bdbqd0wjy3.png

    Lepiej żałować w życiu czegoś co się zrobiło niż czegoś co można było zrobić...
  • Agi83 Autorytet
    Postów: 1246 1052

    Wysłany: 3 grudnia 2014, 21:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, a ja już jestem 2 miesiące po laparoskopii i męczą mnie nadal zaparcia... Czy któraś tez tak ma? Co robic?

    W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca. P.C.
    mhsvjw4z2unqtihj.png
  • adrenalina Autorytet
    Postów: 2295 1626

    Wysłany: 4 grudnia 2014, 08:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agi Ja nie miałam z tym problemu, tak jak przed tak i po laparoskopii raz dziennie.
    ja to pewnie bym wzięła cos na przeczyszczenie ( jak mówili ci przed zabiegiem ze trzeba sie przeczyścić, to pewnie masz jeszcze kilka tabletek w domu). I musisz pic dużo wody. I uważać na tabletki bo niektóre uzależniają wiec tylko przy ekstremalnych warunkach jedna tabletka Ci nie zaszkodzi. A napewno przyniesie ulgę. Albo poprostu zadzwoń do lekarza nawet rodzinnego i sie zapytaj o to.

    Agi83 lubi tę wiadomość

  • Gwiasdeczkaa Koleżanka
    Postów: 85 9

    Wysłany: 4 grudnia 2014, 09:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja 2 tygodnie co prawda dopiero, zaparcie miałam tylko zaraz po zabiegu, przy pierwszej wizycie w toalecie, ale to po kilku dniach głodówki, zaraz potem wszystko wróciło do normy, 1-2 razy dziennie, tak jak przed laparo, tylko jeszcze póki co gazy troszkę w większej ilości.
    Tak jak pisze Adrenalina, spróbuj może coś na przeczyszczenie, a jeśli nie pomoże to może faktycznie udaj się do lekarza, a wcześniej przed zabiegiem, nie miałaś z tym problemów?

    Agi83 lubi tę wiadomość

    9ltfu6bdbqd0wjy3.png

    Lepiej żałować w życiu czegoś co się zrobiło niż czegoś co można było zrobić...
‹‹ 50 51 52 53 54 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Kwasy Omega-3 - ważny składnik w diecie przyszłej mamy

Kwasy omega-3 są bardzo istotnym składnikiem w diecie, o którym warto pomyśleć już na etapie starań o dziecko. Idealnie, aby po konsultacji z lekarzem, suplementować kwasy już od pierwszych dni ciąży. Dlaczego są takie ważne? Jaką pełnią rolę? Jak wybrać odpowiedni suplement? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Śluz płodny a owulacja i dni płodne - jak prowadzić obserwacje?

Na rynku dostępnych jest wiele pomocy w wyznaczaniu dni płodnych. Większość z nich działa na podobnej zasadzie – rozpoznaje zmianę hormonów w ciele kobiety i na tej podstawie wskazuje dni płodne. Czy wiesz, że jedno z takich „narzędzi” masz już w sobie? Twój śluz płodny, który pojawia się w czasie dni płodnych, czyli przed wystąpieniem owulacji!

CZYTAJ WIĘCEJ

Torbiel na jajniku - przyczyny, objawy i leczenie

Torbiel na jajniku od czasu do czasu pojawia się u większości kobiet. Są to cysty lub pęcherzyki, które zazwyczaj wypełnione są płynem i które najczęściej samoistnie znikają. Dowiedz się jakie są objawy torbieli i czy mogą być przeszkodą w zajściu w ciążę? Kiedy należy je leczyć i z jakimi chorobami mogą współwystępować. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego