Odpowiedz

LAPAROSKOPIA

Oceń ten wątek:
  • ania14 Autorytet
    Postów: 986 455

    Wysłany: 4 grudnia 2014, 19:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    j

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 listopada 2015, 00:18

    2015 corka 😍 po 2 latach starań
    Starania o rodzeństwo od 2016
    Ja wysoka prolaktyna , 2 mutacje
    On brak plemników, wysoka homocysteina , 2 mutacje
  • adrenalina Autorytet
    Postów: 2295 1626

    Wysłany: 4 grudnia 2014, 20:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jesteś pod znieczuleniem wiec nic nie czujesz. Jak dla mnie było ok. Więcej poczytaj pare stron wstecz. Albo na temacie : laparoskopia i histeroskopia.

  • Anuszka Autorytet
    Postów: 1127 2168

    Wysłany: 5 grudnia 2014, 06:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ania14 wrote:
    ja czekam na 1dc i mam zapisac się na laparo :( strasznie się boje bo juz hsg mnie masakrycznie bolało :( a jak to było u was? bolało?? :(
    ania14 ja miałam hsg ponad rok temu a laparo teraz w sierpniu. I powiem szczerze jakbym miała iść drugi raz na laparo idę bez wahania na hsg to grubo bym się zastanawiała i pewnie bym nie poszła bo była masakra ;) Pozdrawiam trzymaj się :)

    ania14 lubi tę wiadomość

    k0kdanlij48n3q4y.png
  • Gwiasdeczkaa Koleżanka
    Postów: 85 9

    Wysłany: 5 grudnia 2014, 09:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja hsg nie miałam, za to laparoskopię i owszem i uważam, że nic strasznego to nie jest, ja panikowałam bardzo, a jak się okazało, niepotrzebnie. Co prawda każda z nas przechodzi to inaczej, ale jako, że to był mój pierwszy zabieg w życiu, poza ekstrakcją jeśli chodzi o "grubsze" tematy, to stwierdzam, że jest naprawdę, spoko, ja do siebie dochodziłam jakieś 9 dni, żeby czuć się już naprawdę dobrze, ze zdjęciem szwów po drodze. Tak, że nie panikuj, zapisuj się :) Będzie dobrze :)

    9ltfu6bdbqd0wjy3.png

    Lepiej żałować w życiu czegoś co się zrobiło niż czegoś co można było zrobić...
  • ania14 Autorytet
    Postów: 986 455

    Wysłany: 5 grudnia 2014, 21:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    h

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 listopada 2015, 00:18

    2015 corka 😍 po 2 latach starań
    Starania o rodzeństwo od 2016
    Ja wysoka prolaktyna , 2 mutacje
    On brak plemników, wysoka homocysteina , 2 mutacje
  • Agi83 Autorytet
    Postów: 1246 1052

    Wysłany: 5 grudnia 2014, 21:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania14 będzie dobrze nic nie czujesz, szybko cię uspia i będzie po sprawie. Ja tez panikowalam igieł sie boje za każdym razem... Po zabiegu nie mogłam spać nie ze względu na rozciecia na brzuchu tylko właśnie przez wenflon... A raczej przez moja psychikę... Pielęgniarki sie śmiały...ze panikara ze mnie...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 grudnia 2014, 21:42

    W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca. P.C.
    mhsvjw4z2unqtihj.png
  • plimka_bum Autorytet
    Postów: 1620 138

    Wysłany: 6 grudnia 2014, 20:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja też idę na laparoskpię w grudniu. Ciekawe czy coś pomoże :/

    Edyta
  • Gwiasdeczkaa Koleżanka
    Postów: 85 9

    Wysłany: 6 grudnia 2014, 20:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    plimka_bum, no u mnie po laparoskopii (19.11) ładnie endometrium urosło, co nie udawało się nawet z lekami a tu samo to już niespodzianka, ale póki co nic więcej, od kolejnego cyklu clo + gonadotropiny, wtedy zobaczymy, więc również mam nadzieję jak i Ty, że jednak laparo pomoże :)

    9ltfu6bdbqd0wjy3.png

    Lepiej żałować w życiu czegoś co się zrobiło niż czegoś co można było zrobić...
  • plimka_bum Autorytet
    Postów: 1620 138

    Wysłany: 6 grudnia 2014, 21:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    oo to będę śledzić twoje postępy :) u mnie niestety dochodzi dodatkowo otyłość

    Edyta
  • Gwiasdeczkaa Koleżanka
    Postów: 85 9

    Wysłany: 6 grudnia 2014, 21:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja szczupluteńka też nie jestem (175 cm, 73kg) ale kiedyś byłam otyła, jednak sporo zrzuciłam jak dotąd, planuję jeszcze obniżyć wagę, ale chwilowo - wiadomo dlaczego na siłownię nie mogę chodzić ( przed siłownia i dietą ważyłam kiedyś 92 kg, być może nawet więcej, ale na wagę nie weszłam już później). W każdym razie lekarz mi zasugerował, że mogłabym jeszcze zrzucić.
    Poza tym warto, jeśli to może pomóc :)

    9ltfu6bdbqd0wjy3.png

    Lepiej żałować w życiu czegoś co się zrobiło niż czegoś co można było zrobić...
  • plimka_bum Autorytet
    Postów: 1620 138

    Wysłany: 6 grudnia 2014, 21:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja zrzuciłam na razie 14 kg , ważę 98 kg . Walczę dalej :). Mam też cichą nadzieję że laparoskopia pomoże

    Gwiasdeczkaa lubi tę wiadomość

    Edyta
  • Gwiasdeczkaa Koleżanka
    Postów: 85 9

    Wysłany: 6 grudnia 2014, 21:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ta walka z kilogramami jest dodatkowym problemem, ale cóż - jak cza to czeba :D

    9ltfu6bdbqd0wjy3.png

    Lepiej żałować w życiu czegoś co się zrobiło niż czegoś co można było zrobić...
  • ołowiana wrona Autorytet
    Postów: 568 154

    Wysłany: 7 grudnia 2014, 08:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny, ja właśnie kwitne na oddziale gin. w oczekiwaniu na laparo diagnostyczna. Po Hsg wyszła niedrożność w połowie jajowodow, obu... Czy któraś tez to miała i udało się udrożnić?! czy powinnam juz myśleć skąd wziąć kase na in vitro?! :/

    Ołowiana Wrona
    201609077444.png
  • adrenalina Autorytet
    Postów: 2295 1626

    Wysłany: 7 grudnia 2014, 09:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Narazie nie myśl o iv. Moze wszystko da sie udrożnić, bądź dobrej myśli.

  • plimka_bum Autorytet
    Postów: 1620 138

    Wysłany: 7 grudnia 2014, 11:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hmmm no mi lekarz powiedział że laparoskopia to ostatnia szansa, później tylko in vitro. Nie miałam robionego HSG , mam mieć zrobione przy okazji "nakłuwani" jajników. Boje się że się nie uda a nie wiem czy mam siłę na dalszą walkę :/. Chciałabym odpuścić i wyluzować ale nie potrafię.

    Edyta
  • Gwiasdeczkaa Koleżanka
    Postów: 85 9

    Wysłany: 7 grudnia 2014, 13:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie chociaż tyle dobrego, że były drożne, chyba jedyna dobra wiadomość, ponoć da się udrożnić podczas laparo jajowody, gdzieś tak czytałam, ale nie wypowiem się mocniej w temacie, bo szczerze - nie wiem...ja miałam resekcję klinową, bo moje jajniki były bardzo duże 6x5 cm i 4x5, nie wiem w sumie jakie są prawidłowe wymiary, chyba zaraz nawet poszukam ifno na ten temat, poza tym jeszcze nakłuwanie, efekt - 1 tydz po laparo , jak na mnie "piękne endometrium" jak stwierdził mój ginekolog. W związku z powyższym i tym, co dała laparoskopia niejednej kobiecie (o maleństwie ofkors mówię :) ) trzeba być dobrej myśli dziewczyny, że wszystkim nam się uda! Tak musi się stać i nie ma mowy o innym scenariuszu! :D

    9ltfu6bdbqd0wjy3.png

    Lepiej żałować w życiu czegoś co się zrobiło niż czegoś co można było zrobić...
  • plimka_bum Autorytet
    Postów: 1620 138

    Wysłany: 7 grudnia 2014, 13:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    powodzenia życzę, może już w tym cyklu zobaczysz coś na co wszystkie czekamy ;)

    Edyta
  • Gwiasdeczkaa Koleżanka
    Postów: 85 9

    Wysłany: 7 grudnia 2014, 13:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ten cykl się właśnie kończy bezowocnie niestety, ale to ten z laparo, więc nie liczyłam na cuda, chociaż hmmm - trochę liczyłam ;) ten, który teraz będzie - ma dać wygoić się jajnikom, bo ta resekcja, to jednak nie taki pikuś dla nich, i dopiero w przyszłym roku w kolejnym cyklu atak skumulowany :) a Ty kiedy masz mieć laparo?

    9ltfu6bdbqd0wjy3.png

    Lepiej żałować w życiu czegoś co się zrobiło niż czegoś co można było zrobić...
  • plimka_bum Autorytet
    Postów: 1620 138

    Wysłany: 7 grudnia 2014, 13:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja mam iść na laparo w połowie stycznia ( jak skończy mi się @), dzisiaj ostatni dzień duphastanu później @ i później oczekiwanie na kolejną @. Następny krok to szpital i laparo.

    Edyta
  • plimka_bum Autorytet
    Postów: 1620 138

    Wysłany: 7 grudnia 2014, 14:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przeczytałam już wszystkie dostepne artykuły o pco i laparoskopii. Wiem że efekty są różne. U mnie plusem podobno est to że dobrze działam na leki tzn po clo pęcherzyki ładnie rosły ale niestety nic dalej sie z nimi nie działo ... Może mam niedrożne jajowody. Nie wiadomo okaże sie w styczniu. Fakt że mam też bardzo stresującą pracę, nie potrafie wyluzować i tu jest też chyba problem.

    Edyta
‹‹ 51 52 53 54 55 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Czy jestem w ciąży? - ciąża urojona a widoczne objawy ciąży

Zdarzyło Ci się usłyszeć coś, co bardzo chciałaś usłyszeć lub czego usłyszeć za wszelką cenę nie chciałaś, mimo panującej wokół ciszy? Czasem nasz mózg płata nam figle. Jeśli bardzo czegoś pragniemy, jesteśmy skłonni dostrzegać przejawy tego pragnienia, mimo ich braku. Wiele kobiet starających się o dziecko, co miesiąc zasatanawia się: "Czy jestem w ciąży?", dostrzega u siebie pierwsze objawy ciąży, po czym po wykonaniu testu ciążowego widzi jedną kreskę. Ciąża urojona czy "urojenie ciążowe" - jak je rozpoznać? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża po 40 - jak zwiększyć szanse na zajście w ciążę

Czy starania o ciążę po 40 roku życia różnią się? Na co zwrócić uwagę i jak zwiększyć swoje szanse? Przeczytaj 5 sprawdzonych sposobów na zwiększenie szans na zajście w ciążę po 40 roku życia. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Nowości i innowacyjne algorytmy sztucznej inteligencji wdrożone w aplikacji OvuFriend

Przeczytaj o nowościach, które właśnie wdrożyliśmy w aplikacji OvuFriend! Są to wyniki naszych ponad dwuletnich prac badawczo-rozwojowych, w które byli zaangażowani najlepsi eksperci medyczni i naukowcy od analizy danych i algorytmów sztucznej inteligencji w Polsce. Projekt otrzymał również wsparcie od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz Google for Startups. Co to oznacza dla użytkowniczek OvuFriend? Przeczytaj więcej. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego