Słaba jakość komórek jajowych? To nie wyrok.

Poznaj autorski program poprawy jakości komórek dla pacjentek przed leczeniem in vitro, z niską rezerwą jajnikową i słabą odpowiedzią na stymulację hormonalną.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Odpowiedz

LAPAROSKOPIA

Oceń ten wątek:
  • ania14 Autorytet
    Postów: 1120 474

    Wysłany: 4 grudnia 2014, 19:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    j

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 listopada 2015, 00:18

  • adrenalina Autorytet
    Postów: 2295 1628

    Wysłany: 4 grudnia 2014, 20:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jesteś pod znieczuleniem wiec nic nie czujesz. Jak dla mnie było ok. Więcej poczytaj pare stron wstecz. Albo na temacie : laparoskopia i histeroskopia.

  • Anuszka Autorytet
    Postów: 1127 2168

    Wysłany: 5 grudnia 2014, 06:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ania14 wrote:
    ja czekam na 1dc i mam zapisac się na laparo :( strasznie się boje bo juz hsg mnie masakrycznie bolało :( a jak to było u was? bolało?? :(
    ania14 ja miałam hsg ponad rok temu a laparo teraz w sierpniu. I powiem szczerze jakbym miała iść drugi raz na laparo idę bez wahania na hsg to grubo bym się zastanawiała i pewnie bym nie poszła bo była masakra ;) Pozdrawiam trzymaj się :)

    ania14 lubi tę wiadomość

    k0kdanlij48n3q4y.png
  • Gwiasdeczkaa Koleżanka
    Postów: 85 9

    Wysłany: 5 grudnia 2014, 09:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja hsg nie miałam, za to laparoskopię i owszem i uważam, że nic strasznego to nie jest, ja panikowałam bardzo, a jak się okazało, niepotrzebnie. Co prawda każda z nas przechodzi to inaczej, ale jako, że to był mój pierwszy zabieg w życiu, poza ekstrakcją jeśli chodzi o "grubsze" tematy, to stwierdzam, że jest naprawdę, spoko, ja do siebie dochodziłam jakieś 9 dni, żeby czuć się już naprawdę dobrze, ze zdjęciem szwów po drodze. Tak, że nie panikuj, zapisuj się :) Będzie dobrze :)

    9ltfu6bdbqd0wjy3.png

    Lepiej żałować w życiu czegoś co się zrobiło niż czegoś co można było zrobić...
  • ania14 Autorytet
    Postów: 1120 474

    Wysłany: 5 grudnia 2014, 21:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    h

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 listopada 2015, 00:18

  • Agi83 Autorytet
    Postów: 1679 1417

    Wysłany: 5 grudnia 2014, 21:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania14 będzie dobrze nic nie czujesz, szybko cię uspia i będzie po sprawie. Ja tez panikowalam igieł sie boje za każdym razem... Po zabiegu nie mogłam spać nie ze względu na rozciecia na brzuchu tylko właśnie przez wenflon... A raczej przez moja psychikę... Pielęgniarki sie śmiały...ze panikara ze mnie...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 grudnia 2014, 21:42

    W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca. P.C.
    mhsvjw4z2unqtihj.png

    961ljw4ztzsbu2zj.png
  • plimka_bum Autorytet
    Postów: 1620 138

    Wysłany: 6 grudnia 2014, 20:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja też idę na laparoskpię w grudniu. Ciekawe czy coś pomoże :/

    Edyta
  • Gwiasdeczkaa Koleżanka
    Postów: 85 9

    Wysłany: 6 grudnia 2014, 20:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    plimka_bum, no u mnie po laparoskopii (19.11) ładnie endometrium urosło, co nie udawało się nawet z lekami a tu samo to już niespodzianka, ale póki co nic więcej, od kolejnego cyklu clo + gonadotropiny, wtedy zobaczymy, więc również mam nadzieję jak i Ty, że jednak laparo pomoże :)

    9ltfu6bdbqd0wjy3.png

    Lepiej żałować w życiu czegoś co się zrobiło niż czegoś co można było zrobić...
  • plimka_bum Autorytet
    Postów: 1620 138

    Wysłany: 6 grudnia 2014, 21:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    oo to będę śledzić twoje postępy :) u mnie niestety dochodzi dodatkowo otyłość

    Edyta
  • Gwiasdeczkaa Koleżanka
    Postów: 85 9

    Wysłany: 6 grudnia 2014, 21:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja szczupluteńka też nie jestem (175 cm, 73kg) ale kiedyś byłam otyła, jednak sporo zrzuciłam jak dotąd, planuję jeszcze obniżyć wagę, ale chwilowo - wiadomo dlaczego na siłownię nie mogę chodzić ( przed siłownia i dietą ważyłam kiedyś 92 kg, być może nawet więcej, ale na wagę nie weszłam już później). W każdym razie lekarz mi zasugerował, że mogłabym jeszcze zrzucić.
    Poza tym warto, jeśli to może pomóc :)

    9ltfu6bdbqd0wjy3.png

    Lepiej żałować w życiu czegoś co się zrobiło niż czegoś co można było zrobić...
  • plimka_bum Autorytet
    Postów: 1620 138

    Wysłany: 6 grudnia 2014, 21:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja zrzuciłam na razie 14 kg , ważę 98 kg . Walczę dalej :). Mam też cichą nadzieję że laparoskopia pomoże

    Gwiasdeczkaa lubi tę wiadomość

    Edyta
  • Gwiasdeczkaa Koleżanka
    Postów: 85 9

    Wysłany: 6 grudnia 2014, 21:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ta walka z kilogramami jest dodatkowym problemem, ale cóż - jak cza to czeba :D

    9ltfu6bdbqd0wjy3.png

    Lepiej żałować w życiu czegoś co się zrobiło niż czegoś co można było zrobić...
  • ołowiana wrona Autorytet
    Postów: 568 154

    Wysłany: 7 grudnia 2014, 08:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny, ja właśnie kwitne na oddziale gin. w oczekiwaniu na laparo diagnostyczna. Po Hsg wyszła niedrożność w połowie jajowodow, obu... Czy któraś tez to miała i udało się udrożnić?! czy powinnam juz myśleć skąd wziąć kase na in vitro?! :/

    Ołowiana Wrona
    201609077444.png
  • adrenalina Autorytet
    Postów: 2295 1628

    Wysłany: 7 grudnia 2014, 09:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Narazie nie myśl o iv. Moze wszystko da sie udrożnić, bądź dobrej myśli.

  • plimka_bum Autorytet
    Postów: 1620 138

    Wysłany: 7 grudnia 2014, 11:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hmmm no mi lekarz powiedział że laparoskopia to ostatnia szansa, później tylko in vitro. Nie miałam robionego HSG , mam mieć zrobione przy okazji "nakłuwani" jajników. Boje się że się nie uda a nie wiem czy mam siłę na dalszą walkę :/. Chciałabym odpuścić i wyluzować ale nie potrafię.

    Edyta
  • Gwiasdeczkaa Koleżanka
    Postów: 85 9

    Wysłany: 7 grudnia 2014, 13:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie chociaż tyle dobrego, że były drożne, chyba jedyna dobra wiadomość, ponoć da się udrożnić podczas laparo jajowody, gdzieś tak czytałam, ale nie wypowiem się mocniej w temacie, bo szczerze - nie wiem...ja miałam resekcję klinową, bo moje jajniki były bardzo duże 6x5 cm i 4x5, nie wiem w sumie jakie są prawidłowe wymiary, chyba zaraz nawet poszukam ifno na ten temat, poza tym jeszcze nakłuwanie, efekt - 1 tydz po laparo , jak na mnie "piękne endometrium" jak stwierdził mój ginekolog. W związku z powyższym i tym, co dała laparoskopia niejednej kobiecie (o maleństwie ofkors mówię :) ) trzeba być dobrej myśli dziewczyny, że wszystkim nam się uda! Tak musi się stać i nie ma mowy o innym scenariuszu! :D

    9ltfu6bdbqd0wjy3.png

    Lepiej żałować w życiu czegoś co się zrobiło niż czegoś co można było zrobić...
  • plimka_bum Autorytet
    Postów: 1620 138

    Wysłany: 7 grudnia 2014, 13:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    powodzenia życzę, może już w tym cyklu zobaczysz coś na co wszystkie czekamy ;)

    Edyta
  • Gwiasdeczkaa Koleżanka
    Postów: 85 9

    Wysłany: 7 grudnia 2014, 13:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ten cykl się właśnie kończy bezowocnie niestety, ale to ten z laparo, więc nie liczyłam na cuda, chociaż hmmm - trochę liczyłam ;) ten, który teraz będzie - ma dać wygoić się jajnikom, bo ta resekcja, to jednak nie taki pikuś dla nich, i dopiero w przyszłym roku w kolejnym cyklu atak skumulowany :) a Ty kiedy masz mieć laparo?

    9ltfu6bdbqd0wjy3.png

    Lepiej żałować w życiu czegoś co się zrobiło niż czegoś co można było zrobić...
  • plimka_bum Autorytet
    Postów: 1620 138

    Wysłany: 7 grudnia 2014, 13:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja mam iść na laparo w połowie stycznia ( jak skończy mi się @), dzisiaj ostatni dzień duphastanu później @ i później oczekiwanie na kolejną @. Następny krok to szpital i laparo.

    Edyta
  • plimka_bum Autorytet
    Postów: 1620 138

    Wysłany: 7 grudnia 2014, 14:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przeczytałam już wszystkie dostepne artykuły o pco i laparoskopii. Wiem że efekty są różne. U mnie plusem podobno est to że dobrze działam na leki tzn po clo pęcherzyki ładnie rosły ale niestety nic dalej sie z nimi nie działo ... Może mam niedrożne jajowody. Nie wiadomo okaże sie w styczniu. Fakt że mam też bardzo stresującą pracę, nie potrafie wyluzować i tu jest też chyba problem.

    Edyta
‹‹ 51 52 53 54 55 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Dieta w ciąży - po trymestrach

Odpowiednia dieta w ciąży wpływa nie tylko na przebieg samej ciąży, ale również na zdrowie Twojego dziecka w przyszłości (np. słaby układ odpornościowy dziecka lub problemy z otyłością). Przeczytaj dlaczego dieta w ciąży jest tak istotna, czy kompleks witamin jest w stanie ją zastąpić oraz na co powinnaś zwrócić uwagę w każdym trymestrze ciąży.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Owulacja – kiedy owulacja zwiększy szanse na zajście w ciążę

Kiedy owulacja? Większość kobiet wie, że owulacja to czas, w którym możliwe jest zajście w ciążę. Ale kiedy dokładnie ona występuje, jakie są objawy owulacji, jak ją rozpoznać lub co może na nią wpływać nie dla wszystkich jest oczywiste. Kilka faktów na ten temat oraz parę prostych instrukcji jak obserwować swoje ciało pomoże Ci wielokrotnie zwiększyć szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

Badania w ciąży - sprawdź, które warto wykonać

Zastanawiasz się jakie badania czekają cię w ciąży? Czemu służą takie badania i kiedy się je wykonuje? Przeczytaj jakie rodzaje badań i testów czekają przyszłą mamę i dlaczego są one ważne. 

CZYTAJ WIĘCEJ