Odpowiedz

LAPAROSKOPIA

Oceń ten wątek:
  • Tele...79 Ekspertka
    Postów: 205 429

    Wysłany: 31 października 2018, 11:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Whoosie wrote:
    A co masz mieć za badania? Ja miałam mieć tylko oznaczenie grupy krwi i nic więcej.
    Witajcie, także jestem po laparo i histeroskopii, Przed operacją musiałam zrobić morfologie,układ krzepnięcia i grupę krwi.

    31 cykl starań, listopad 2017- CB, Styczeń 2018- PJP Euthyrox.
    HBS+ Niskie AMH
    Krótkie cykle ok.24-26dni.
    w sierpniu 2018 laparo,histero i HSG
    Wiek 40lat.
  • Ewa1984 Autorytet
    Postów: 323 213

    Wysłany: 31 października 2018, 11:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Whoosie wrote:
    A co masz mieć za badania? Ja miałam mieć tylko oznaczenie grupy krwi i nic więcej.

    Mnie kazano zrobic morfologie, jonogram, uklad krzepniecia i grupe krwi (w dwoch egzemplarzach).

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 października 2018, 11:10

    c55frjjgkyizwxfz.png
  • sMloda Znajoma
    Postów: 23 1

    Wysłany: 31 października 2018, 22:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam pytanie.
    Czy jeśli na skierowaniu nie ma napisanego kodu tylko laparoskopia a w założeniu miało byc kauteryzacja jajnikow to czy to na jedno wychodzi czy musi być to dopisane?

  • m_d_f Autorytet
    Postów: 1772 765

    Wysłany: 1 listopada 2018, 09:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Whoosie, ja tak jak Ewa - morfologię, jonogram, układ krzepnięcia, a grupę krwi już zrobiłam. Ale skoro Ty idziesz do szpitala dzień przed operacją, to pewnie w szpitalu Ci zrobią te wszystkie badania, więc tym się nie przejmuj :)

    Starania o drugie dziecko

    HSG - marzec 2018 (16 cs) - oba jajowody drożne
    Laparoskopia z histeroskopią - listopad 2018 (25 cs)
    Badanie nasienia - morfologia 3% (styczeń 2018) -> 6% (lipiec 2018); HBA 89%, DFI 22%, HDS 2% (04.2019)

    Hormony w normie
    LH:FSH poniżej 0,6 (?)
    AMH w normie (2,39 ng/ml)
    TSH w normie

    Diagnoza:
    Endometrioza 4. st. - lewy jajnik i jajowód w zrostach z jelitami
    Torbiel endometrialna na prawym jajniku - 05.2019

    Leczenie:
    Rozpoczęcie ultra długiego protokołu - Diphereline (26.06) Stymulacja (27.08) -> 12 pęcherzyków
    Punkcja -> 8 komórek IMSI -> 5 zapłodnionych
    Transfer w 3. dobie jeden zarodek 8A - nieudany
    Zamrożony 3AB
  • Whoosie Autorytet
    Postów: 420 279

    Wysłany: 2 listopada 2018, 12:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    m_d_f wrote:
    Whoosie, ja tak jak Ewa - morfologię, jonogram, układ krzepnięcia, a grupę krwi już zrobiłam. Ale skoro Ty idziesz do szpitala dzień przed operacją, to pewnie w szpitalu Ci zrobią te wszystkie badania, więc tym się nie przejmuj :)

    Tak mi się też wydaję, bo w tym samym szpitalu miałam też HSG i miałam wszystko robione na miejscu.
    m_d_f, a skąd jesteś jeśli mogę spytać?

    12.10.19-Beta 18,85
    14.10.19-Beta 68,21
    21.10.19-Beta 1914,74 <3
    07.11.19- Usłyszałam serduszko <3
    7gayo8r.png

  • m_d_f Autorytet
    Postów: 1772 765

    Wysłany: 2 listopada 2018, 13:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Z Górnego Śląska :)

    Starania o drugie dziecko

    HSG - marzec 2018 (16 cs) - oba jajowody drożne
    Laparoskopia z histeroskopią - listopad 2018 (25 cs)
    Badanie nasienia - morfologia 3% (styczeń 2018) -> 6% (lipiec 2018); HBA 89%, DFI 22%, HDS 2% (04.2019)

    Hormony w normie
    LH:FSH poniżej 0,6 (?)
    AMH w normie (2,39 ng/ml)
    TSH w normie

    Diagnoza:
    Endometrioza 4. st. - lewy jajnik i jajowód w zrostach z jelitami
    Torbiel endometrialna na prawym jajniku - 05.2019

    Leczenie:
    Rozpoczęcie ultra długiego protokołu - Diphereline (26.06) Stymulacja (27.08) -> 12 pęcherzyków
    Punkcja -> 8 komórek IMSI -> 5 zapłodnionych
    Transfer w 3. dobie jeden zarodek 8A - nieudany
    Zamrożony 3AB
  • Whoosie Autorytet
    Postów: 420 279

    Wysłany: 15 listopada 2018, 20:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny!
    Jestem już po laparoskopii mogę wam opisać jak było.
    12.11 zostałam przyjęta do szpitala, wiadomo, ważenie, mierzenie, mierzenie ciśnienia.
    Przyjęcie na oddział, założenie wenflonu ( oczywiście w najgorszym miejscu, bo w zgięciu, bo u mnie wiecznie problem z żyłami), potem espumisan, a wieczorem lewatywa ( nieprzyjemna, ale absolutnie do przeżycia).
    W dzień zabiegu, obudzona nas ( dziewczyny, które szły na operacje) o 4:30 na lewatywę, rozdano nam koszule wiązane z przodu i płyn dezynfekujący do kąpieli.
    Byłam ostatnia w kolejce więc zabrano mnie na operacje po 12, położyłam się na stole operacyjnym wstrzyknięto mi coś do wenflonu, zaczęłam mocno kaszleć, ale moja Pani doktor pogłaskała mnie po głowie i po nałożeniu maski od razu zasnęłam.
    Pewnie was to nie pocieszy, ale nikomu nie życzę bólu takiego jaki ja czułam, kiedy obudziłam się po narkozie, gardło, bolało mnie od rurki i nie mogłam powiedzieć jak strasznie boli mnie brzuch i ramiona, ciekły mi łzy i pielęgniarka jak zobaczyła moja tętno od razu dała mi kroplówkę i zastrzyk przeciwbólowy. Do godziny 18 leżałam na intensywnej terapii i tam bardzo dobrze się mną zajmowano. Potem zwieziono mnie na oddział, miałam cewnik więc to mi trochę przeszkadzało, ale potem się cieszylam, że nie muszę wstawać na siku, bo dość mocno bolało.
    Mam insulinooporność, więc miałam trochę problemy z cukrem, przez nie jedzenie spadał mi mocno cukier, więc dostawałm kroplówki z glukozą.
    Rano pielęgniarka pomogła mi wstać umyłam się, a po obchodzie zdjęto mi cewnik.
    Teraz jestem już w domu, nadal trochę boli, ale jest do zniesienia.
    Jeśli chodzi o wyniki to to najlepsze!
    Udrożnili mi prawy jajowód, który był niedrożny, ponakłuwali jajniki, żebym miała swoją owulację i generalnie wszystko jest ok.
    Za 4 tygodnie mam odebrać wyniki histopatologii i zgłośić się na kontrolę i wtedy poznam plan co dalej ;)
    Podsumowując, moim zdaniem laparo to nie takie hop siup, ale do zniesienia i warto.
    Teraz czekam na dzidziusiowy efekt, mam nadzieję, że mój opis wam pomoże, bo wiem jak ja szukałam wszelkich informacji przed zabiegiem.

    12.10.19-Beta 18,85
    14.10.19-Beta 68,21
    21.10.19-Beta 1914,74 <3
    07.11.19- Usłyszałam serduszko <3
    7gayo8r.png

  • jodła30 Przyjaciółka
    Postów: 74 21

    Wysłany: 16 listopada 2018, 12:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Whoosie wrote:
    Dziewczyny!
    Jestem już po laparoskopii mogę wam opisać jak było.
    12.11 zostałam przyjęta do szpitala, wiadomo, ważenie, mierzenie, mierzenie ciśnienia.
    Przyjęcie na oddział, założenie wenflonu ( oczywiście w najgorszym miejscu, bo w zgięciu, bo u mnie wiecznie problem z żyłami), potem espumisan, a wieczorem lewatywa ( nieprzyjemna, ale absolutnie do przeżycia).
    W dzień zabiegu, obudzona nas ( dziewczyny, które szły na operacje) o 4:30 na lewatywę, rozdano nam koszule wiązane z przodu i płyn dezynfekujący do kąpieli.
    Byłam ostatnia w kolejce więc zabrano mnie na operacje po 12, położyłam się na stole operacyjnym wstrzyknięto mi coś do wenflonu, zaczęłam mocno kaszleć, ale moja Pani doktor pogłaskała mnie po głowie i po nałożeniu maski od razu zasnęłam.
    Pewnie was to nie pocieszy, ale nikomu nie życzę bólu takiego jaki ja czułam, kiedy obudziłam się po narkozie, gardło, bolało mnie od rurki i nie mogłam powiedzieć jak strasznie boli mnie brzuch i ramiona, ciekły mi łzy i pielęgniarka jak zobaczyła moja tętno od razu dała mi kroplówkę i zastrzyk przeciwbólowy. Do godziny 18 leżałam na intensywnej terapii i tam bardzo dobrze się mną zajmowano. Potem zwieziono mnie na oddział, miałam cewnik więc to mi trochę przeszkadzało, ale potem się cieszylam, że nie muszę wstawać na siku, bo dość mocno bolało.
    Mam insulinooporność, więc miałam trochę problemy z cukrem, przez nie jedzenie spadał mi mocno cukier, więc dostawałm kroplówki z glukozą.
    Rano pielęgniarka pomogła mi wstać umyłam się, a po obchodzie zdjęto mi cewnik.
    Teraz jestem już w domu, nadal trochę boli, ale jest do zniesienia.
    Jeśli chodzi o wyniki to to najlepsze!
    Udrożnili mi prawy jajowód, który był niedrożny, ponakłuwali jajniki, żebym miała swoją owulację i generalnie wszystko jest ok.
    Za 4 tygodnie mam odebrać wyniki histopatologii i zgłośić się na kontrolę i wtedy poznam plan co dalej ;)
    Podsumowując, moim zdaniem laparo to nie takie hop siup, ale do zniesienia i warto.
    Teraz czekam na dzidziusiowy efekt, mam nadzieję, że mój opis wam pomoże, bo wiem jak ja szukałam wszelkich informacji przed zabiegiem.

    cieszę się, że jesteś już po zabiegu :) teraz czekamy na efekty :)

  • Whoosie Autorytet
    Postów: 420 279

    Wysłany: 16 listopada 2018, 12:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    jodła30 wrote:
    cieszę się, że jesteś już po zabiegu :) teraz czekamy na efekty :)

    Jodła30 no mam nadzieję, że efekty będą takie jaku Ciebie :) W którym Ty jesteś tygodniu?

    12.10.19-Beta 18,85
    14.10.19-Beta 68,21
    21.10.19-Beta 1914,74 <3
    07.11.19- Usłyszałam serduszko <3
    7gayo8r.png

  • m_d_f Autorytet
    Postów: 1772 765

    Wysłany: 16 listopada 2018, 14:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, ile dni po laparo przestałyście odczuwać ból, ciągnięcie czy jakikolwiek dyskomfort w brzuchu?

    Starania o drugie dziecko

    HSG - marzec 2018 (16 cs) - oba jajowody drożne
    Laparoskopia z histeroskopią - listopad 2018 (25 cs)
    Badanie nasienia - morfologia 3% (styczeń 2018) -> 6% (lipiec 2018); HBA 89%, DFI 22%, HDS 2% (04.2019)

    Hormony w normie
    LH:FSH poniżej 0,6 (?)
    AMH w normie (2,39 ng/ml)
    TSH w normie

    Diagnoza:
    Endometrioza 4. st. - lewy jajnik i jajowód w zrostach z jelitami
    Torbiel endometrialna na prawym jajniku - 05.2019

    Leczenie:
    Rozpoczęcie ultra długiego protokołu - Diphereline (26.06) Stymulacja (27.08) -> 12 pęcherzyków
    Punkcja -> 8 komórek IMSI -> 5 zapłodnionych
    Transfer w 3. dobie jeden zarodek 8A - nieudany
    Zamrożony 3AB
  • Whoosie Autorytet
    Postów: 420 279

    Wysłany: 16 listopada 2018, 14:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jestem 3 dzień po i rany nie bolą, ale strasznie bolą mnie ramiona i gardło.

    12.10.19-Beta 18,85
    14.10.19-Beta 68,21
    21.10.19-Beta 1914,74 <3
    07.11.19- Usłyszałam serduszko <3
    7gayo8r.png

  • m_d_f Autorytet
    Postów: 1772 765

    Wysłany: 16 listopada 2018, 15:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O, ramiona też mnei strasznie bolały i zastanawiałam się dlaczego, ale już mi przeszło na szczęście, bo się już trochę martwiłam :) Kurczę, ja jestem 4 dzień po i mnie ciągle boli i ciągnie w środku, jak się ruszam - schylam się czy siadam, jak się nie ruszam to jest ok.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 listopada 2018, 15:12

    Starania o drugie dziecko

    HSG - marzec 2018 (16 cs) - oba jajowody drożne
    Laparoskopia z histeroskopią - listopad 2018 (25 cs)
    Badanie nasienia - morfologia 3% (styczeń 2018) -> 6% (lipiec 2018); HBA 89%, DFI 22%, HDS 2% (04.2019)

    Hormony w normie
    LH:FSH poniżej 0,6 (?)
    AMH w normie (2,39 ng/ml)
    TSH w normie

    Diagnoza:
    Endometrioza 4. st. - lewy jajnik i jajowód w zrostach z jelitami
    Torbiel endometrialna na prawym jajniku - 05.2019

    Leczenie:
    Rozpoczęcie ultra długiego protokołu - Diphereline (26.06) Stymulacja (27.08) -> 12 pęcherzyków
    Punkcja -> 8 komórek IMSI -> 5 zapłodnionych
    Transfer w 3. dobie jeden zarodek 8A - nieudany
    Zamrożony 3AB
  • Whoosie Autorytet
    Postów: 420 279

    Wysłany: 16 listopada 2018, 15:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie mówili ci ze ramiona będą bolec? Pierwsze co mi powiedziała lekarka to ze ramiona bolą ponieważ do brzucha wpuszczany jest gaz, którego nie są w stanie do końca usunąć.
    Mnie w środku pobolewa tylko jak za długo siedzę. Najwygodniej mi jak leze ;)

    12.10.19-Beta 18,85
    14.10.19-Beta 68,21
    21.10.19-Beta 1914,74 <3
    07.11.19- Usłyszałam serduszko <3
    7gayo8r.png

  • m_d_f Autorytet
    Postów: 1772 765

    Wysłany: 16 listopada 2018, 17:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No nic mi takiego nie mówili, a szkoda, bo by mi to nerwów zaoszczędziło :/ Haha, tak leżenie jest najlepsze, wtedy rzeczywiście żadnych niedogodności nie ma :)

    Starania o drugie dziecko

    HSG - marzec 2018 (16 cs) - oba jajowody drożne
    Laparoskopia z histeroskopią - listopad 2018 (25 cs)
    Badanie nasienia - morfologia 3% (styczeń 2018) -> 6% (lipiec 2018); HBA 89%, DFI 22%, HDS 2% (04.2019)

    Hormony w normie
    LH:FSH poniżej 0,6 (?)
    AMH w normie (2,39 ng/ml)
    TSH w normie

    Diagnoza:
    Endometrioza 4. st. - lewy jajnik i jajowód w zrostach z jelitami
    Torbiel endometrialna na prawym jajniku - 05.2019

    Leczenie:
    Rozpoczęcie ultra długiego protokołu - Diphereline (26.06) Stymulacja (27.08) -> 12 pęcherzyków
    Punkcja -> 8 komórek IMSI -> 5 zapłodnionych
    Transfer w 3. dobie jeden zarodek 8A - nieudany
    Zamrożony 3AB
  • Whoosie Autorytet
    Postów: 420 279

    Wysłany: 16 listopada 2018, 17:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A no widzisz szkoda, że wcześniej się nie zgadałyśny to bym Ci powiedziała ;)Widzę, że u Ciebie endomenda jakie są rokowania? Ja nie ukrywam, że po tym co usłyszałam jestem pełna nadziei.

    12.10.19-Beta 18,85
    14.10.19-Beta 68,21
    21.10.19-Beta 1914,74 <3
    07.11.19- Usłyszałam serduszko <3
    7gayo8r.png

  • m_d_f Autorytet
    Postów: 1772 765

    Wysłany: 16 listopada 2018, 18:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rokowania są takie, że tylko in vitro niby. :/

    Starania o drugie dziecko

    HSG - marzec 2018 (16 cs) - oba jajowody drożne
    Laparoskopia z histeroskopią - listopad 2018 (25 cs)
    Badanie nasienia - morfologia 3% (styczeń 2018) -> 6% (lipiec 2018); HBA 89%, DFI 22%, HDS 2% (04.2019)

    Hormony w normie
    LH:FSH poniżej 0,6 (?)
    AMH w normie (2,39 ng/ml)
    TSH w normie

    Diagnoza:
    Endometrioza 4. st. - lewy jajnik i jajowód w zrostach z jelitami
    Torbiel endometrialna na prawym jajniku - 05.2019

    Leczenie:
    Rozpoczęcie ultra długiego protokołu - Diphereline (26.06) Stymulacja (27.08) -> 12 pęcherzyków
    Punkcja -> 8 komórek IMSI -> 5 zapłodnionych
    Transfer w 3. dobie jeden zarodek 8A - nieudany
    Zamrożony 3AB
  • Whoosie Autorytet
    Postów: 420 279

    Wysłany: 17 listopada 2018, 09:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ojej ;( a jak się na to zapatrujecie? Wy się staracie o 2 dziecko tak?

    12.10.19-Beta 18,85
    14.10.19-Beta 68,21
    21.10.19-Beta 1914,74 <3
    07.11.19- Usłyszałam serduszko <3
    7gayo8r.png

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 listopada 2018, 12:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, mimo boli polecam trochę się ruszać - zapobiegnie to ewentualnym zrostom!

    Mdf - ja mam podobna sytuacje, rozsiana endomenda i mnóstwo zrostów - większość lekarzy rzeczywiście najchętniej zrobiłaby IVF, ale znam historie, kiedy udało się naturalnie :)

    Ps. Jak się okazało na moim przypadku, laparoskopia potrafi spowodować poważne komplikacje:(
    po zabiegu, który miałam 2.11. odczuwalam ogromny bol brzucha, nie wypuścili mnie ze szpitala, wyniki krwi pogarszały się właściwie z godziny na godzinę i tak po dwóch dniach okropnego bólu, w stanie praktycznie wyczerpania, trafiłam z powrotem na stół. Okazało się, ze podczas pierwszego zabiegu lekarz uszkodził pęcherz, w brzuchu miałam litr płynu :(
    Na szczęście udało się zszyć pęcherz, przez tydzień byłam jeszcze w szpitalu (dostawałam co kilka godzin antybiotyki w kroplowkach, 8 welflonow :/)od tamtej pory mam jeszcze cewnik (mam nadzieje, ze w najbliższym czasie uda się go usunąć) + dalej antybiotyki doustnie.

    Opisałam powyżej swoją historie, żeby mimo wszystko traktować laparoskopię jako zabieg, podczas którego mogą zdarzyć się komplikacje. Nie są one oczywiście zbyt częste, ale jak widać zdarzają się...

  • Whoosie Autorytet
    Postów: 420 279

    Wysłany: 17 listopada 2018, 12:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    o matko, ale mialaś biedna pecha :( życze teraz duzo zdrowka!
    Ja sie czuje juz bardzo dobrze, duzo sie ruszam, dzisiaj poszlam po bulkimi na rynek po owoce takze luzik.
    Boli w sumie tylko jak musze porzadnie umyc rany, albo jak mam za dligo rece w gorze np jak sie czesze.

    12.10.19-Beta 18,85
    14.10.19-Beta 68,21
    21.10.19-Beta 1914,74 <3
    07.11.19- Usłyszałam serduszko <3
    7gayo8r.png

  • m_d_f Autorytet
    Postów: 1772 765

    Wysłany: 17 listopada 2018, 14:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Whoosie, tak, mamy już jedno, więc nie jest źle :) no ja się zapatruję tak, że nie chcę in vitro, mój mąż też nie. Więc chyba po prostu pozostaje nam starać się i mieć nadzieję, że może kiedyś zaskoczy, ale też być psychicznie przygotowanym na to, że może nie zaskoczyć nigdy.

    Cabrera, współczuję, miałaś strasznego pecha :( Ściskam mocno i trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia!

    Starania o drugie dziecko

    HSG - marzec 2018 (16 cs) - oba jajowody drożne
    Laparoskopia z histeroskopią - listopad 2018 (25 cs)
    Badanie nasienia - morfologia 3% (styczeń 2018) -> 6% (lipiec 2018); HBA 89%, DFI 22%, HDS 2% (04.2019)

    Hormony w normie
    LH:FSH poniżej 0,6 (?)
    AMH w normie (2,39 ng/ml)
    TSH w normie

    Diagnoza:
    Endometrioza 4. st. - lewy jajnik i jajowód w zrostach z jelitami
    Torbiel endometrialna na prawym jajniku - 05.2019

    Leczenie:
    Rozpoczęcie ultra długiego protokołu - Diphereline (26.06) Stymulacja (27.08) -> 12 pęcherzyków
    Punkcja -> 8 komórek IMSI -> 5 zapłodnionych
    Transfer w 3. dobie jeden zarodek 8A - nieudany
    Zamrożony 3AB
‹‹ 529 530 531 532 533 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Pierwsze objawy ciąży - po czym poznać, że możesz być w ciąży

Starając się zajść w ciążę, często nie potrafimy przestać interpretować każdego, nawet najmniejszego ukłucia w jajniku i nie traktować go jako potencjalnego objawu ciąży. Które z objawów mogą faktycznie coś znaczyć i z czym możemy je pomylić? Które z objawów ciążowych na wczesnym etapie ciąży są po prostu rzadko spotykane? Zapoznaj się z listą pierwszych objawów ciążowych!

CZYTAJ WIĘCEJ

„Nie mogę zajść w ciążę!” – najczęstsze problemy z płodnością u kobiet

Czy zastanawiałaś się kiedy powinnaś zacząć martwić się, jeśli pomimo waszych starań nie możesz zajść w ciążę? Czy lepiej cierpliwie czekać, czy może gdy nadejdą pierwsze obawy, od razu skonsultować się z lekarzem? Przeczytaj jakie są niepokojące objawy, których nie powinnaś ignorować i jakie są potencjalne rozwiązania zwiększające szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

Niepłodność a nietolerancja pokarmowa - czy istnieje związek?

Dlaczego coraz częściej przyszli rodzice nie mogą doczekać się upragnionego potomstwa? Czy nieodpowiedni styl odżywiania może przyczyniać się do powstawania zaburzeń płodności? Czy nietolerancja pokarmowa może wpływać na obniżenie płodności, a nawet powodować niepłodność? Jakie testy na nietolerancje pokarmowe warto wówczas wykonać?  

CZYTAJ WIĘCEJ