Odpowiedz

LAPAROSKOPIA

Oceń ten wątek:
  • Gwiasdeczkaa Koleżanka
    Postów: 85 9

    Wysłany: 21 stycznia 2015, 21:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dlaczego Was tak straszą? Mnie nie mówili nic o tym, tylko w razie powikłań musiałam się na to zgodzić podpisując zgodę na zabieg laparoskopii.

    9ltfu6bdbqd0wjy3.png

    Lepiej żałować w życiu czegoś co się zrobiło niż czegoś co można było zrobić...
  • Lucy Autorytet
    Postów: 1514 454

    Wysłany: 22 stycznia 2015, 13:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam :) Podczytałam wątek, bo mnie również czeka laparo :( Idę 6 lutego.
    U mnie to typowa laparo diagnostyczną, starania od niecałych 2 lat (z czego 19 cykli na ovu) a dzidzi brak. Hsg prawidłowe, jajowody drożne. Żadnych wcześniej operacji na brzuchu. Jednak mój aktualny gin podjął trop, że miałam bardzo bolesne HSG, aż do granic utraty przytomności. Zatem twierdzi, że musimy zajrzreć co mi tam w środku siedzi.

    Trzymam kciuki za wszystkie, kóre tez czekają na laparo ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 stycznia 2015, 13:49

    zem3j44jocammsgx.png
    zrz6x1hp5wag352p.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 stycznia 2015, 14:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem po;)) czuję się kiepsko. Od razu sprawdziłam brzuch czy nie ma usmiechu;) na szczescie nie ma;) mam zalozony dren do jednej dziurki, zalozyli mi cewnik jak jeszcze bylam znieczulona.. głodna jestem jak wilk a jesc bede mogla dopiero jutro; (( ehhhh no i jutro do domu;)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 stycznia 2015, 15:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzielna Ola:))) z dnia na dzień bedzie coraz lepiej ;) dzis spij.. i odpoczywaj- jutro bedzie pyszny obiad :))

  • anucha Przyjaciółka
    Postów: 114 33

    Wysłany: 22 stycznia 2015, 18:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No i jutro juz powinno być ok, a wiesz już coś konkretnego czy na razie nic Ci nie powiedzieli?

    edyta90 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 stycznia 2015, 21:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    anucha wrote:
    No i jutro juz powinno być ok, a wiesz już coś konkretnego czy na razie nic Ci nie powiedzieli?
    Dokładnie, od jutra coraz lepiej :)


    Anucha a co tam na wizycie u ginekologa?

  • anucha Przyjaciółka
    Postów: 114 33

    Wysłany: 22 stycznia 2015, 22:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ailatan wrote:
    Dokładnie, od jutra coraz lepiej :)


    Anucha a co tam na wizycie u ginekologa?
    Ailatan, gin powiedział, że po laparo teraz mamy się dobrze bawić przez kilka miesięcy, bo to dobry czas na zajście, a jak nie wyjdzie to wtedy powtarzamy badanie nasienia mojemu M. i moje hormonalne i szykujemy sie do inseminacji, a jezeli to nie wypali to juz invitro... wiec na razie dajemy sobie szanse...trzeba wierzyć!

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 stycznia 2015, 22:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    a jak wyniki Twojego M.? Moj sie w ogole nie badał.. jak po tej mojej lapo przez 3 miechy nie zaciaze a ze mna juz bedzie ok to go tam zaciagne :) hehe teraz nie chce mu tego robic bo wiem ze to dla niego na tyle krepujace ze nie wiem czy ona dalby rade w tym pokoiku ( naprawde!) :)

  • anucha Przyjaciółka
    Postów: 114 33

    Wysłany: 22 stycznia 2015, 22:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ailatan no ja juz raz mojego zaciagnelam i mu wyszlo ze ma malo ruchiwe zolnierzyki i moj gin kazal mu zmienic diete i wiecej ruchu, ograniczyc papieroski, bo niestety ,ale nalog nim zawladnął, no i z alkoholem powinien przystopowaĆ, a tez niestety piwko lubi i przepisal mu salfazin, na szczescie do brania pigulek nie musze go zapedzac, ale gorzej z dietka bo lubi chipsy itp, itd....Palenie probuje ograniczac...A i jeszcze cholesterol ma do zrzucenia...Kurcze no ciezko. Staram sie gotowac zdrowo, ale M. ogolnie apetyt ma...probuje go zmotywowac do chodzenia na basen, ale roznie z tym bywa...Mam nadzieje ze jakos sie to wszystko unormuje...Nie rozumiem jednego, ze kurcze pary, ktore kompletnie o siebie nie dbaja...naduzywaja alkoholu i robia te wszystkie zle rzeczy, a nic im nie przeszkadza plodzic kolejne dzieci...nie pojme tego nigdy!!!

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 stycznia 2015, 23:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Co za okropny dzien, ciagle wymiotuje.. dostalam juz leki ale teraz wieczorem juz jest dobrze;) nawet do toalety poszlam;)) sukces heh opieka jest super. Ale narazie nic konkretnego nie wiem bo za kazdym razem jak lekarz przyszedl to albo wymiotywalam albo spalam;) jutro rano na wizycie sie dowie . Chyba podkradne zaraz z szafki banana bo zolądek juz w gardle czuje;) a tak apropo badania meza to mojego tez ciezko zaciagnac ale moja gin oowiedziala ze tak czy siak musimy go zbadac i ma przyjsc ze mna nastepna wizyte;)) Dziękuję dziewczyny za wsparcie;) jesteście Kochane:)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 stycznia 2015, 23:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Olka- nie jedz- bo znowu bedziesz wymiotowac- trzeba wytrzymac.. niestey.. ja tylko nie wymiotowalam bo doprawdy od przyjecia do dnia po nie jadłam i bardzo malo pilam.. ale super ze wszytsko juz po:) odpoczywaj i nabieraj sil :)) jak bedziesz wiedziala co i jak daj znac:)

    co do facetow.. no to moj na szczescie raczej zdrowo zyje pije i pali tylko okazjonalnie.. a tak ogolnie to lubi uprawaic sport i jak ma chwile to go uprawia, a latem oboje jezdzimy w maratonach mtb :) o diete jego dbam- ja gotuje i robie zakupy i je tylko to co ja mu przygotuje.. uwielbia slodycze- ale zamiast nich teraz nakupilam orzechow i suszonych owocow i tym go dokarmiam :) co prawda jest infmormatykiem- i duzo siedzi - no ale kto dzis nie siedzi.. wiec bez przesady.. i wierze ze doprawdy jego plemniczki sa w dobrej formie- daje im szanse.. i ja go rozumiem, wiem i widzialam na wlasnie oczy, ze on ma problem z oddaniem moczu w miejscu publicznym ( czytaj za drzewkiem) no i wiem ze jego przeraza mały pokoik, obok ludzie a on ma sie masturbowac i wszyscy o tym wiedza.. no taka troche licha sytuacja ;/no ale jak bedzie juz musial to coz.. no nie wiem.. chyba z nim tam wejde:D i pomoge hehehe:D

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 stycznia 2015, 23:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dla mego męża zezwolili na oddanie nasienia w zaciszu domowym, ale pod warunkiem, że nasienie trafi do nich w trybie natychmiastowym. I tak zrobił już po ok. 15 min kubeczek z nasieniem stał w laboratorium :-)

  • Saramago Autorytet
    Postów: 2928 4011

    Wysłany: 23 stycznia 2015, 10:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie dziewczyny. Mam zdiagnozowany zespół LUF i skierowanie na laparo bo w obecnym cyklu zrobiła mi się potrójna torbiel ok 8cm. (trzy osobne niepęknięte pęcherzyki)
    Podzwoniłam dzisiaj po szpitalach, termin dopiero kwiecieć/maj/czerwiec
    i sama już nie wiem co zrobić. Z jednej strony nigdy nie byłam stymulowana żadnymi lekami, żeby pomóc moim niepękającym pęcherzykom z drugiej wczoraj usłyszałam, że w moim wieku i skoro już się staram 20mcy to powinnam dać sobie spokój ze stymulacją tylko iść na zabieg. A te torbielki pojawiają się i znikają czy w tym układzie jest sens takiego zabiegu??? i co zrobić do czasu terminu, siedzieć i czekać??? Nie wiem jestem taka skołowana od wczoraj...
























    LUF, Hiperprolaktynemia, Endometrioza III stopnia,
    usunięty jajowód z wodniakiem
    Ciężka oligozoospermia
    ****************************7 lat walki.
    5 zarodków bardzo dobrej jakości.
    Pierwsze ICSI po dwóch latach przerwy.
    1 podana blastka
    Mamy dwie kreski <3
    CUDA się zdarzają :)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 stycznia 2015, 11:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Saramago wrote:
    Witajcie dziewczyny. Mam zdiagnozowany zespół LUF i skierowanie na laparo bo w obecnym cyklu zrobiła mi się potrójna torbiel ok 8cm. (trzy osobne niepęknięte pęcherzyki)
    Podzwoniłam dzisiaj po szpitalach, termin dopiero kwiecieć/maj/czerwiec
    i sama już nie wiem co zrobić. Z jednej strony nigdy nie byłam stymulowana żadnymi lekami, żeby pomóc moim niepękającym pęcherzykom z drugiej wczoraj usłyszałam, że w moim wieku i skoro już się staram 20mcy to powinnam dać sobie spokój ze stymulacją tylko iść na zabieg. A te torbielki pojawiają się i znikają czy w tym układzie jest sens takiego zabiegu??? i co zrobić do czasu terminu, siedzieć i czekać??? Nie wiem jestem taka skołowana od wczoraj...
    No tak, ale powiedz mi czemu towarzyszy ten zepsol LUF - pco? Endometrioza? Problemy z tarczyca? Przysadka mozgowa? Leczysz sie u endykrynologa?

  • Saramago Autorytet
    Postów: 2928 4011

    Wysłany: 23 stycznia 2015, 11:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ailatan wrote:
    No tak, ale powiedz mi czemu towarzyszy ten zepsol LUF - pco? Endometrioza? Problemy z tarczyca? Przysadka mozgowa? Leczysz sie u endykrynologa?


    No właśnie Kochana i tu trafiłaś w sedno! Nie mam PCO ani Endometriozy. Mam wysoką prolaktynę. TSH 2,23 ale lekarz powiedział, że jest to ok. Nie byłam kierowana do endokrynologa. I dlatego mam poczucie utraty wielu m-cy, wydania kupy kasy na wielu lekarzy a nadal NIC nie wiem, jestem zła. cholernie zła. Brałam jedynie norprolac na obniżenie prolaktyny ale nie dało to efektu w postaci ciąży i lekarz powiedział, ze zostaje mi jedynie in vitro!!! sic. Zmieniłam lekarza. I znowu zmieniłam lekarza. wczoraj poszlam do znowu nowej kliniki i tam że nie ma co się bawić w leki tylko od razu laparo. Nawet nie zapytał czy leczyłam się czy nie tylko od razu reklamował kliniki swoich ziomków. Mam chyba pecha do lekarzy

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 stycznia 2015, 11:28

    LUF, Hiperprolaktynemia, Endometrioza III stopnia,
    usunięty jajowód z wodniakiem
    Ciężka oligozoospermia
    ****************************7 lat walki.
    5 zarodków bardzo dobrej jakości.
    Pierwsze ICSI po dwóch latach przerwy.
    1 podana blastka
    Mamy dwie kreski <3
    CUDA się zdarzają :)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 stycznia 2015, 12:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hm a z jakiego miasta jestes? Hm ciezka sprawa, ja lekrzem nie jestem wiec az tak sie nie znam :( ja jestem pod opieka endykronologa-ginekologa . mam diagnoze pco i w grudniu przeszlam laparoskpie.. zaczelam drugi cykl, jestem pelna nadziei.. chociaz dzis mam wielkiego doła.. 2 miesiace temu stracilam prace i dzis dostalam odpowiedz z kolejnej firmy, ze mnie nie chca :( i juz nie mam sil na to szukanie pracy :( a boje sie ze zajde w ciaze akurat wtedy gdy pracy nadal nie bedzie :(

  • Saramago Autorytet
    Postów: 2928 4011

    Wysłany: 23 stycznia 2015, 13:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ailatan wrote:
    Hm a z jakiego miasta jestes? Hm ciezka sprawa, ja lekrzem nie jestem wiec az tak sie nie znam :( ja jestem pod opieka endykronologa-ginekologa . mam diagnoze pco i w grudniu przeszlam laparoskpie.. zaczelam drugi cykl, jestem pelna nadziei.. chociaz dzis mam wielkiego doła.. 2 miesiace temu stracilam prace i dzis dostalam odpowiedz z kolejnej firmy, ze mnie nie chca :( i juz nie mam sil na to szukanie pracy :( a boje sie ze zajde w ciaze akurat wtedy gdy pracy nadal nie bedzie :(


    Doskonale Cię rozumiem. Ja mam umowe do lipca. kiedy podjęłam decyzje o dziecku akurat zlikwidowano moją firmę i zostałam bez pracy, znalazłam taką co dawali umowę o pracę ale nic specjalnego, ale wzięłam bo wiedziałam, że się staram i lada moment zajmę się ciążą... a tu mija 20 mcy i nic, ja sie męczę dalej w tej głupiej firmie, ciąży brak a umowa tylko do lipca. Jestem z Krakowa.
    Zapisałam się do endokrynologa ginekologa. Chce miec poczucie że zrobiłam wszystko nim mnie uśpią :/

    LUF, Hiperprolaktynemia, Endometrioza III stopnia,
    usunięty jajowód z wodniakiem
    Ciężka oligozoospermia
    ****************************7 lat walki.
    5 zarodków bardzo dobrej jakości.
    Pierwsze ICSI po dwóch latach przerwy.
    1 podana blastka
    Mamy dwie kreski <3
    CUDA się zdarzają :)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 stycznia 2015, 13:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No bo w sumie nie wiadomo co do końca Tobie dolega.. a partner przebadany? Kurcze no nie zazdroszcze.. ta cala laparoskopia to doprawdy nic starsznego- chodzi tylko o to zeby to pomogło.. i pytanie czy to pomoze..

    no ja juz nie mam sil na te prace.. wkurza mnie to wszytsko i wszedzie tak licha kasa ze az sie pracowac nie chce.. a i tak wybieraja kogos innego :( no widzisz najgorsze jest to ze nie wiesz.. i ta niewiedza dobija.. ja tez nie wiem czy laparoskopia przyniesie pozadane skutki.. a jak przyniesie to co dalej jak pracy nie bede miala .. ale i tak dziecko wazniejsze :) chyba nigdy nie bedzie idelanej sytuacji..

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 stycznia 2015, 15:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny jestem już w domu:) Dalej mnie wszystko boli. Ledwo się ruszam:) ale nie jest tak źle;) A lekarz powiedział mi, że miałam elektrokauteryzację i wszystko poszło tak jak trzeba prócz jednego.. Jak podawali kontrast to nie uzyskali obustronnie wypływu kontrastu z jajowodów.. I to może dalej skutkować nie zachodzeniem w ciąże :( także nie tak wesoło no ale próbować będziemy i czekam aż pójdę jeszcze do mojej pani Profesor co mi powie :))

  • anucha Przyjaciółka
    Postów: 114 33

    Wysłany: 23 stycznia 2015, 15:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ailatan wrote:
    No bo w sumie nie wiadomo co do końca Tobie dolega.. a partner przebadany? Kurcze no nie zazdroszcze.. ta cala laparoskopia to doprawdy nic starsznego- chodzi tylko o to zeby to pomogło.. i pytanie czy to pomoze..

    no ja juz nie mam sil na te prace.. wkurza mnie to wszytsko i wszedzie tak licha kasa ze az sie pracowac nie chce.. a i tak wybieraja kogos innego :( no widzisz najgorsze jest to ze nie wiesz.. i ta niewiedza dobija.. ja tez nie wiem czy laparoskopia przyniesie pozadane skutki.. a jak przyniesie to co dalej jak pracy nie bede miala .. ale i tak dziecko wazniejsze :) chyba nigdy nie bedzie idelanej sytuacji..
    Ja też mam taką sytuacje, we wrześniu zwolnili mnie z pracy i jestem na etapie szukania. Wczoraj byłam na rozmowie i wyszłam mega zniesmaczona. Te pytania...o autorytety, najwieksze porazki w karierze zawodowej i 3 etapowa rekrutacja na takie nieskomplikowane stanowisko. W przyszlym tyg. ruszam dalej. W tych czasach chyba rzeczywiscie nie ma dobrego czasu na dziecko, no ale nic staram sie dalej, bo gdybym tak na to patrzyla to zdecydowalabym sie chyba na emeryturze....

‹‹ 63 64 65 66 67 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Pierwsze objawy ciąży - po czym poznać, że możesz być w ciąży

Starając się zajść w ciążę, często nie potrafimy przestać interpretować każdego, nawet najmniejszego ukłucia w jajniku i nie traktować go jako potencjalnego objawu ciąży. Które z objawów mogą faktycznie coś znaczyć i z czym możemy je pomylić? Które z objawów ciążowych na wczesnym etapie ciąży są po prostu rzadko spotykane? Zapoznaj się z listą pierwszych objawów ciążowych!

CZYTAJ WIĘCEJ

Zespół Policystycznych Jajników (PCOS) – dieta dla płodności

Zespół policystycznych jajników (PCOS, Policystyczne Jajniki) to jedno z najczęściej występujących zaburzeń endokrynologicznych u kobiet. Dotyczy 5-10% kobiet w wieku rozrodczym i jest najczęstszą przyczyną zaburzeń owulacji i problemów z zajściem w ciążę. Przeczytaj jakie są objawy PCOS, jak wpływa ono na starania o dziecko oraz w jaki sposób możesz pomóc sobie dietą.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak obliczyć dni płodne?

Czy starając się zajść w ciążę powinnaś wiedzieć kiedy występuje owulacja i kiedy są dni płodne? Czy nie wystarczy zadbać o to, żeby kochać się regularnie przez cały cykl i prędzej czy później i tak zajdziesz w ciążę? Nie zawsze. Każdego cyklu masz zaledwie 20% szans na zajście w ciążę, a pary z obniżoną płodnością mają ich dużo mniej. Warto wiedzieć jak obliczyć dni płodne i poznać wady i zalety każdej z metod.  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego