Forum Starając się z pomocą medyczną Niedrożny jajowód... czy komuś się udało?
Odpowiedz

Niedrożny jajowód... czy komuś się udało?

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 lutego 2015, 14:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wystarczy ze jeden bedzie drozny i moze sie udac :)

  • AgnieszkaH Autorytet
    Postów: 1040 398

    Wysłany: 6 marca 2015, 19:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dokładnie, zawsze jest nadzieja jak chociaż jeden jest drożny:) Ja też mam tylko prawy drożny i teraz czeka mnie stymulacja z CLO. Jeżeli się uda, to na pewno się pochwalę, aby dać nadzieję innym. Musimy walczyć dopóki są możliwości:)

    AgnieszkaH
    33 lata
    Starania od 2014r. (HSG, Laparoskopia, Histeroskopia, Biopsja, Scratching)
    4 Cykle stymulowane 😢 3 IUI 😢
    1 IVF ICSI 2 komórki - 1 zarodek - ET 3-dniowca 18.02.2019 😢
    2 IVF ICSI+MACS 6 komórek - 3 blastki 😍
    FET - a któż to wie...???
    Nierówna walka z ureaplasma od 2015r - czas ją w końcu wygrać!!!

    Problemy: immunologia, cienkie endometrium, słabe komórki, nadkrzepliwość, PCO, zrosty, polip, mięśniak itd...
    KIR Bx bez implantacyjnych, mąż C1C2, allo MLR 47%
  • zaba25 Przyjaciółka
    Postów: 179 49

    Wysłany: 7 marca 2015, 20:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dziewczyny jestem przykladem ze dzieki ziolkom da sie udroznic jajowod. 4 miesiace temu zostal mi usuniety prawy jajowod w wyniku ciazy pozamacicznej, po operacji powiedziano mi ze lewy ktory zostal jest w zlym stanie- zrosty i niedrozny, nie dawano nam szans na naturalna ciaze. Szukalam wszelkich sposobow na poprawe sytuacji, nie chcialam sie poddac i znalazlam wiadomosci na temat ziolek na zrosty i niedrozne jajowody, pilam je przez ok 3 miesiace dodatkowo uzywalam plastrow boronowinowych i udalo sie wczoraj mialam laparoskopie, jak mi powiedziano jajowod jest w dobrym stanie i drozny, jestem przeszczesliwa- walka trwa, staranie nie beda latwe, widomo mam tylko jeden jajowod ale jest szansa. Bede pic dalej ziolka :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 marca 2015, 20:38

    Viki26 lubi tę wiadomość

    Julia 24.02.2010 Dla ciebie zyje
    aniolek [*] 20/06/2012 6tc
    aniolek [*] 02/08/2014 4/5tc
    aniolki [*] 23/10/2014 8tc
  • AgnieszkaH Autorytet
    Postów: 1040 398

    Wysłany: 8 marca 2015, 09:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dobrze że się nie poddałaś widać rzeczywiście że zioła mogą dużo. Życzę Ci teraz szybkiej ciąży!

    AgnieszkaH
    33 lata
    Starania od 2014r. (HSG, Laparoskopia, Histeroskopia, Biopsja, Scratching)
    4 Cykle stymulowane 😢 3 IUI 😢
    1 IVF ICSI 2 komórki - 1 zarodek - ET 3-dniowca 18.02.2019 😢
    2 IVF ICSI+MACS 6 komórek - 3 blastki 😍
    FET - a któż to wie...???
    Nierówna walka z ureaplasma od 2015r - czas ją w końcu wygrać!!!

    Problemy: immunologia, cienkie endometrium, słabe komórki, nadkrzepliwość, PCO, zrosty, polip, mięśniak itd...
    KIR Bx bez implantacyjnych, mąż C1C2, allo MLR 47%
  • marissith Autorytet
    Postów: 3506 4662

    Wysłany: 11 marca 2015, 08:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Fajnie, że komuś się udało :)
    Ja mam prawy jajowód zupełnie niedrożny po operacji wyrostka a lewy dziwnie wygięty za macicą, między zrostami, ale drożny. Tylko, że lewy jajnik nie chce pracować :( raz na clo się udało, niestety skończyło się ciążą biochemiczną. Tutaj chyba moja budowa ma decydujące znaczenie, macica w tyłozgięciu, krzywa szyjka i ten nieszczęśny jajnik, za macicą, między zrostami w brzuchu...
    W razie czego zostaje in vitro...

    Kluseczka <3 3160g 52cm
    tt1d5d84.aspx?&fake.png
    Gang 18+
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 marca 2015, 10:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zaba25 wrote:
    dziewczyny jestem przykladem ze dzieki ziolkom da sie udroznic jajowod. 4 miesiace temu zostal mi usuniety prawy jajowod w wyniku ciazy pozamacicznej, po operacji powiedziano mi ze lewy ktory zostal jest w zlym stanie- zrosty i niedrozny, nie dawano nam szans na naturalna ciaze. Szukalam wszelkich sposobow na poprawe sytuacji, nie chcialam sie poddac i znalazlam wiadomosci na temat ziolek na zrosty i niedrozne jajowody, pilam je przez ok 3 miesiace dodatkowo uzywalam plastrow boronowinowych i udalo sie wczoraj mialam laparoskopie, jak mi powiedziano jajowod jest w dobrym stanie i drozny, jestem przeszczesliwa- walka trwa, staranie nie beda latwe, widomo mam tylko jeden jajowod ale jest szansa. Bede pic dalej ziolka :)

    zaba super! a co to konkretnie za ziółka?? jaki skład?? ile razy dziennie je piłaś???

  • AgnieszkaH Autorytet
    Postów: 1040 398

    Wysłany: 11 kwietnia 2015, 10:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dobrze ze iwulacja u Ciebie byla po clo bo to juz jakis poczatek pozotaje czekac na ten drozny jajowod i tym samym ciaze czego Ci zycze

    AgnieszkaH
    33 lata
    Starania od 2014r. (HSG, Laparoskopia, Histeroskopia, Biopsja, Scratching)
    4 Cykle stymulowane 😢 3 IUI 😢
    1 IVF ICSI 2 komórki - 1 zarodek - ET 3-dniowca 18.02.2019 😢
    2 IVF ICSI+MACS 6 komórek - 3 blastki 😍
    FET - a któż to wie...???
    Nierówna walka z ureaplasma od 2015r - czas ją w końcu wygrać!!!

    Problemy: immunologia, cienkie endometrium, słabe komórki, nadkrzepliwość, PCO, zrosty, polip, mięśniak itd...
    KIR Bx bez implantacyjnych, mąż C1C2, allo MLR 47%
  • Zuska Nowa
    Postów: 2 0

    Wysłany: 22 kwietnia 2015, 23:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny,
    Pierwszy raz zdecydowałam się napisać coś na jakimkolwiek forum, ale już nie wiem co robić.. staraliśmy się prawie rok i nic, w zeszłym miesiącu miałam robioną laparoskopię i wynik mnie dobił. Okazało się, że oba jajowody są niedrożne:( Pozostaje tylko INV:( choć nie jestem do końca przekonana. Mam lekką załamkę, czytałam różne opinie, nawet czasem gdzieś były cuda bo komuś się udało zajść z tym problemem. Czy te ziółka mogą faktycznie pomóc? Pozdrawiam gorąco i trzymam za wszystkie kciuki!!

  • Zuska Nowa
    Postów: 2 0

    Wysłany: 27 kwietnia 2015, 21:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja już zamówiłam plastry z borowiny.. a w poniedziałek idę jeszcze na konsultację do innego lekarza, zobaczymy co powie...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 lipca 2015, 16:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć wszystkim chciałabym także podzielić się swoją historią. Zacznę od tego że mam dopiero 21 lat i w wieku 16 wykryto u mnie torbiela czekoladowego ( od tego się zaczęło). Niestety do 20 roku życia żaden z lekarzy nie chciał mnie operować a ból jajników i złe samopoczucie dawało we znaki.. Faszerowano mnie tabletkami hormonalnymi. Rok temu w kwietniu 2014 roku poznałam wspaniałego lekarza który ma swoją własną klinikę. Zaraz po pierwszym badaniu bardzo był zaniepokojony wręcz wściekły dlaczego doprowadzono mnie do takiego stanu. Postanowił mnie zoperować laparoskopowo diagnoza : wodniak jajowodu prawego i zrosty około-przydatkowe. Niestety trzy miesiące później znów trafiłam na stole operacyjnym tutaj już była normalna operacja diagnoza: Wodniak jajowodu prawego, udrożnienie jajowodu lewego i uwolnienie zrostów ( zrobili mi plastykę jajowodów) Po tym wszystkim nadzieja że będzie dobrze, czułam się świetnie niestety bóle w marcu 2015 roku skierowały mnie do lekarza ten stwierdził że znów coś złego dzieje się z moim organizmem i skierował mnie na laparo. została ona wykonana 11 maja tego roku diagnoza niepłodność pierwotna , wodniak obustronne jajowodów , niedrożność obustronna jajowodów i masywne lite zrosty po obu stronach. Lekarz po operacji przyszedł i powiedział ze w gre wchodzi tylko in vitro. Jestem załamana bo okazało się że przyczyną mojego nieszczęścia jest wylany wyrostek w czasie komunii. Straciłam nadzieje na dziecko , bardzo go pragnę ale co miesiąc to samo jedno wielkie rozczarowanie. Mój przypadek jest beznadziejny i tylko cud tutaj może pomóc.

    wodniczka13 lubi tę wiadomość

  • grecja Nowa
    Postów: 2 1

    Wysłany: 11 listopada 2015, 14:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam,
    chciałam pocieszyć dziewczyny, u których zdiagnozowano niedrożny jajowód oraz macicę siodełkowatą. U mnie końcem stycznia postawiono diagnozę niedrożnego lewego jajowodu, lekarz zalecił zabieg jego udrożnienia. Dał mi jednak 3 miesiące, bo być może badanie HSG coś pomogło. Niestety po 3 miesiącach nic się nie zmieniło. Postanowiłam szukać pomocy u innego lekarza, aby skonsultować czy zabieg jest konieczny. Drugi lekarz rozpoczął od masy bardzo drogich badań, wszystko wyszło dobrze, więc również zaproponował zabieg udrażniania jajowodu. Nie chciałam się na ten zabieg zdecydować. Kupiłam okłady borowinowe i okładałam nimi brzuch po okresie mniej więcej do dnia owulacji i przerwa. Zrobiłam 2 takie serie. Bez efektu. W końcu pogodziłam się z tym, że tylko zabieg może pomóc, ale nie byłam na niego gotowa. Może w następnym roku, nie wiem. Już nie miałam siły. Wypłakałam się mężowi. Ustaliliśmy, że na chwile odpoczniemy. Przyszły wakacje, urlop, remont mieszkania, trochę zabawy ze znajomymi i niespodziewanie w sierpniu okres się nie pojawił w terminie. Oczywiście test zrobiłam 5 dni po spóźniającej się miesiączce, bo byłam przekonana, że powód jest zupełnie inny. Okazało się, że jestem w ciąży. Nie wierzyłam do końca, że to prawda. Po wizycie u lekarza okazało się, że wszystko jest w porządku. Obecnie jestem w 14 tc. Moja Kruszynka jest zdrowa.
    Tak więc nie załamujcie się! Można zajść w ciąże z jednym drożnym jajowodem. Trzeba dać sobie i swojemu organizmowi czas. On wie najlepiej kiedy nadejdzie odpowiedni moment. Myślę, że zabiegi z borowiną również zadziałały i warto je zastosować.

    Trzymam kciuki za Was!

    Yousee lubi tę wiadomość

  • Basia90 Ekspertka
    Postów: 176 145

    Wysłany: 23 listopada 2015, 19:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam wszystkie dziewczyny ;) Staramy się z mężem od lutego 2015. Początkowo borykałam się z PCOS, w maju lekarz wykrył u mnie torbiel, którą zaproponował usunąć podczas laparoskopii, na której sprawdziłby również obraz jajników [on nie widział mojego PCO). Okazało się, że policystycznych jajników nie mam, za to są 2 niedrożne jajowody. Totalna załamka, dowiedziałam się, że zostaje mi tylko in vitro. Pogodziłam się z tym i odpuściłam, jesienią zaczęłam czytać i okazało się, że w takich przypadkach z powodzeniem wykonują zabiegi udrażniania w Lublinie. Miałam jechać już w tym cyklu, ale okazało się, że skierowanie źle wypisane. Czekam więc do nowego roku, póki co stosuję już 3 cykl okłady z borowiny, a od tego zacznę również pić zioła na zrosty. Wierzę, że się uda, a wiara czyni cuda ;)

    relgh371p970veew.png
  • kapturnica Autorytet
    Postów: 23854 63935

    Wysłany: 23 listopada 2015, 19:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny głowa do góry .Jestem przykładem ,że można zajść w ciąże z pcos i jednym drożnym jajowodem.Nie ma co sie poddawac 8)

    Basia90, Ewelina2605 lubią tę wiadomość

    V8GJp2.pngZtiMp1.png
  • Olessia88 Znajoma
    Postów: 27 10

    Wysłany: 25 listopada 2015, 12:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przyłączam się do pytania odnośnie ziółek na niedrożne jajowody? Mam niestety oba :( ktoś coś?

    Gdy ktoś kocha różę, której jedyny okaz znajduje się na jednej z milionów gwiazd, wystarczy mu na nie spojrzeć, aby być szczęśliwym. Mówi sobie: „Na którejś z nich jest moja róża...
    Antoine de Saint-Exupéry
  • Basia90 Ekspertka
    Postów: 176 145

    Wysłany: 25 listopada 2015, 15:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ollessia88 moje ziółka dziś do mnie dotarły i właśnie się parzą ;) Będę stosować mieszankę ojca Klimuszki.

    Viki26 lubi tę wiadomość

    relgh371p970veew.png
  • Czarnula88 Koleżanka
    Postów: 74 12

    Wysłany: 5 grudnia 2015, 15:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny :)

    Pozwoliłam sobie dołączyć do wątku gdyż w wyniku ciąży pozamacicznej w III 2013 mam jeden niedrozny jajowód ( prawa strona )
    Jestem już po dwóch IUI. Pierwsza była robiona przy owulacji z tej droznej strony, pecherzyk pękł ale niestety sie nie udało :( natomiast na drugą zdecydowalismy sie przy pęcherzyku z tej niedroznej strony ( lekarz pow ze mamy tylko 2-3 % mniejsze szanse) ale niestety zaliczylismy fall start gdyz pomimo podania zastrzyku ovitrelle pęcherzyk nie pękł wiec wszelkie malutkie nadzieje jakie miałam zostały rozwiane.
    Tak sobie mysle że jeszcze jedno podejscie do IUI i jesli sie nie uda to bede stała przed decyzjA: laparoskopia a in vitro..

    Chciałam zapytać dziewczyny po laparoskopowym udrażnianiu jajowodów jak oceniaja tą metodę ? czy są duze szanse na powodzenie ? czy to jest na nfz czy trzeba robić prywatnie ? To IUI robiłam prywatnie, wogóle chodze do gina prywatnie wiec raczej skierowania na laparo bym od niego nie dostała..czy się mylę ??

    Słyszałam tez ze po laparo jest ryzyko powstania nowych zrostów ..

    Z góry dziekuje za odpowiedz..

    16.06 beta 672,29, 18.06 beta 1429,46
  • Czarnula88 Koleżanka
    Postów: 74 12

    Wysłany: 5 grudnia 2015, 15:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aaa plastry z borowiny wypróbuję..na pewno nie zaszkodzą a nigdy wcześniej o tym nie słyszałam..

    Ewelina2605 lubi tę wiadomość

    16.06 beta 672,29, 18.06 beta 1429,46
  • Viki26 Autorytet
    Postów: 524 527

    Wysłany: 6 grudnia 2015, 18:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Basia90 wrote:
    Ollessia88 moje ziółka dziś do mnie dotarły i właśnie się parzą ;) Będę stosować mieszankę ojca Klimuszki.
    Basia daj znac jakie efekty przyniesie? Mieszanke o. Klimuszki nr 2 pijesz? Gdszie kupilas? Ja jestem obecnie w ciazy dzieki ivf, bo mam oba niedrozne, ale w kolejna bym chciala natralnie zajsc. Powodzenia

    2014 ISCI1 :( cp 2015 crio :( 05.2015 ISCI2 :) 2017 ISCI3 :( 02.2018 ISCI4 :( 2018 ...?i co teraz?
  • Basia90 Ekspertka
    Postów: 176 145

    Wysłany: 7 grudnia 2015, 15:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Viki ja mam mieszankę nr 1, ona działa stabilizująco na cykl i ponoć jeszcze łagodzi stany zapalne i zrosty w jajowodach. Póki co pije niecały miesiąc, a już miałam owulację (wcześniej chyba jej nie było) i mam piękny wykres ;)

    Czy pomogły w udrażnianiu to się okaże jak już wyląduję w Lublinie ;)

    Viki26 lubi tę wiadomość

    relgh371p970veew.png
  • Nikoleta Koleżanka
    Postów: 65 17

    Wysłany: 11 grudnia 2015, 11:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny, mam nadzieję, że pozwolicie dołączyć, ku mojemu pokrzepieniu :)

    Mam bardzo zaawansowane PCO, brak owulacji, prócz wysokiego LH wszystko praktycznie w normie (lekkie wahania insulinowe w trakcie konsultacji). Oprócz tego niedrożny jeden jajowód. Nie reaguję na stymulacje, ani clo, ani letrozolem.

    Zastanawiam się, czytając Wasze wypowiedzi, czy warto w moim przypadku czekać i się łudzić, że może wystąpi owulacja i to akurat po drożnej stronie, czy któraś z Was miała tutaj problem i z niedrożnością i z brakiem owulacji?
    Stoję teraz przed trudny wyborem i dlatego chętnie bym was posłuchała..

‹‹ 6 7 8 9 10 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Kwasy Omega-3 - ważny składnik w diecie przyszłej mamy

Kwasy omega-3 są bardzo istotnym składnikiem w diecie, o którym warto pomyśleć już na etapie starań o dziecko. Idealnie, aby po konsultacji z lekarzem, suplementować kwasy już od pierwszych dni ciąży. Dlaczego są takie ważne? Jaką pełnią rolę? Jak wybrać odpowiedni suplement? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Suchość pochwy - najczęstsze przyczyny, objawy i leczenie

Suchość pochwy to wstydliwa dolegliwość, która dotyka wielu kobiet. Kiedy się pojawia? Jakie są najczęstsze przyczyny problemów z odpowiednim nawilżeniem pochwy? Czy suchość pochwy można leczyć? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Endometrioza – zagadkowa choroba powodująca niepłodność

Jeżeli dokuczają Ci silne bóle brzucha przed oraz w trakcie miesiączki, odczuwasz ból przy współżyciu, nie możesz zajść w ciążę - objawy te mogą wskazywać na endometriozę, tajemniczą chorobę, która może powodować niepłodność. Ale nie mając powyższych objawów, mając regularne, niebolesne miesiączki może okazać się, że ta sama choroba powoduje u ciebie problemy z płodnością. Dlaczego?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego