Forum Starając się z pomocą medyczną Niedrożny jajowód... czy komuś się udało?
Odpowiedz

Niedrożny jajowód... czy komuś się udało?

Oceń ten wątek:
  • Olessia88 Znajoma
    Postów: 27 10

    Wysłany: 26 stycznia 2016, 15:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, muszę się z Wami czymś podzielić :) jeszcze parę wpisów temu żaliłam się Wam jak serce mi pęka z powodu obustronnie niedrożnych jajowodów. Jednak zastosowałam przez dwa mce borowine, plus zioła ojca klimuszki( paskudne w smaku !) . Tydzień temu w czwartek miałam laparoskopię, okazało się , że mam dwie strony drożne. Wcześniej miałam hsg i kontrast nawet na mm nie wszedł. Dziewczyny nie poddawajcie się. Ja naprawdę nastawiłam się już tylko na to , że ivf będzie moją jedyną szansą na ciąże.

    AniaT, Czarnula88, Jagah, Asiunia;), KisSzilva lubią tę wiadomość

    Gdy ktoś kocha różę, której jedyny okaz znajduje się na jednej z milionów gwiazd, wystarczy mu na nie spojrzeć, aby być szczęśliwym. Mówi sobie: „Na którejś z nich jest moja róża...
    Antoine de Saint-Exupéry
  • AniaT Autorytet
    Postów: 993 325

    Wysłany: 26 stycznia 2016, 17:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Olessia88 super!! to oby teraz wszystko się udało :)

    Dziewczynki a myślicie, że ziółka i borowiny pomogą też w przypadku zrostów przy macicy???

    jak stosujecie tą borowinke???

  • Olessia88 Znajoma
    Postów: 27 10

    Wysłany: 27 stycznia 2016, 13:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AniaT, myślę że możesz pić zioła przeciw zrostowe i na polepszenie pracy jajników . Dostałam ją od jednej dobrej duszy tu na forum :
    Mieszanka nr 1 -Ojca Klimuszki * ( z książki: "Powróćmy do ziół leczniczych", ) anty zrostowa, likwidacja stanów zapalnych w jajowodach i jajnikach, pobudzenie pracy jajników, stabilizacja układu rozrodczego

    Wszystko po 50 gr.:

    Szyszka chmielu
    ziele przywrotnika
    ziele krwawnika
    liść ruty
    ziele nostrzyka żółtego
    kwiat lawendy
    kłącze tataraku
    kwiat nagietka
    owoc róży
    Na każde jednorazowe użycie należy brać kopiastą łyżkę stołową, zalać ją szklanką wrzącej wody, przykryć na trzy godziny. Następnie przecedzić, lekko podgrzać i pić trzy razy dziennie po szklance przed posiłkiem.
    Po I porcji- przerwa 7 dni, po II- 12 dni, III porcja profilaktycznie

    Jeżeli chodzi o borowinę, to nie powinny jej stosować osoby które mają endometriozę. Ona nie udrożnia jajowodów, ale rozmiękcza wszystko w środku i dodatkowo robi nam piękne endometrium. Kładziesz ją od pierwszego dnia po @, aż do owu. Polecam plastry borowinowe, są wygodniejsze w użyciu. Jeden na przód na jajniki i drugi na dół pleców. Kocyk, termofor i dobry serial,albo film :)

    Basia90, Asiunia;) lubią tę wiadomość

    Gdy ktoś kocha różę, której jedyny okaz znajduje się na jednej z milionów gwiazd, wystarczy mu na nie spojrzeć, aby być szczęśliwym. Mówi sobie: „Na którejś z nich jest moja róża...
    Antoine de Saint-Exupéry
  • AniaT Autorytet
    Postów: 993 325

    Wysłany: 27 stycznia 2016, 17:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No ja wlasnie mam endometriozę, więc pewnie sobie odpuszczę te plastry...ziółka kiedyś już pilam, ale chyba tylko miesiąc i później już mi się nie chciało, ale muszę się chyba zastanowić czy nie pić znowu :)

  • Kikaaa Przyjaciółka
    Postów: 293 39

    Wysłany: 16 lutego 2016, 18:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny pocieszacie strasznie, wątek daje dużo optymizmu. Te którym się udało z jednym proszę o opinie czy po hsg zdecydowałyście się na laparo, żeby tego jednego tuszyć czy lepiej ruszyć jajnik stymulacją mój lewy dominujący a tam podobni niedrożny jajowód. Stosowałam borowinkę 5 sztuk czekam na @ i piję ziola od nowego zaczynam znowu borowinę i dopytuje się o tampony borowinowe????

    Dzięki za info :)

    ?pokaz=69995759d13fdd9bc.png


    Aniołek 4.03.2014
    Pusty pęcherzyk 11.03.2015
  • Asiunia;) Debiutantka
    Postów: 6 3

    Wysłany: 26 marca 2016, 22:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam, około 1,5 roku temu zdiagnozowano u Mnie niedrożność jajowodu (wodniaki), drugi zaś był poskręcany,w związku z tym również było podejrzenie niedrożności. Wykonałam HSG, kontrast przeszedł, więc myślałam, że już będzie ok, jednak w czwartek robiłam ponownie USG i koszmar powrócił - oba jajowody niedrożne - wodniaki ;( Lekarz powiedział, że możemy wykonać laparoskopie, modelowanie jajowodów, jednak bardzo mocno dał do zrozumienia, że jedyną szansą może być in vitro. Oswajam się z tą myślą i pewnie niebawem zaczniemy działania w tym kierunku, jednak przeczytałam dzisiaj na forum wpis Ollesia88 i troszkę dodał mi on otuchy - wpis dotyczący ziółek i borowiny. Z borowiną miałam do czynienia, bo specjalnie dla borowin byłam w Połczynie w sanatorium i szczerze powiem fajna sprawa. jednak nigdy nie słyszałam o tych ziółkach do picia - niewiele czekając zamówiłam przed chwilą przez internet i jak tylko przyjdą zacznę się nimi raczyć ;) Olessia88 mam pytanie - na ile mniej więcej porcji starcza taka mieszanka po 50g każdego? jakieś skutki uboczne?

  • Lili_87 Koleżanka
    Postów: 71 15

    Wysłany: 29 marca 2016, 11:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Olessia wyslalam Ci zaproszenie do przyjaciolek bo mam pytanie:)

    Lili_87
  • Hurraś Debiutantka
    Postów: 13 6

    Wysłany: 24 kwietnia 2016, 12:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzień dobry Dziewczyny! Ja również walczę o Dzidzię, już 4 rok. W sierpniu zeszłego roku miałam wykonany zabieg HSG i okazało się, że mam oba jajowody niedrożne. Udało się udrożnic jeden. Załamana byłam tym jednym niedrożnym jajowodem. Wydawało mi się, że to totalny wyrok. W następnym cyklu (wtedy owu była z jajnika przy drożnym jajowodzie) zaszłam w ciążę. W moim przypadku HSG zadziałało!


    Niestety Dzidzia nie chciała z nami zostac i poroniłam w 10 tc. Za 3 miesiące czeka mnie znowu HSG i zobaczymy co dalej.

  • Agafia77 Debiutantka
    Postów: 6 3

    Wysłany: 9 sierpnia 2016, 21:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, przeczytalam caly watek i sie poplakalam na niektorych przypadkach. Oba niedrozne jajowody, a jednak mozna zajsc w ciaze!!! Moze i moj przypadek was pocieszy. 12 lat temu po 9 m-cach staran zaszlam w ciaze i urodzilam zdrowego synka. Po 6 latach zaszlam w ciaze pozamaciczna i po niej okazalo sie ze mam tylko 1 jajowod ktory mial zrosty. Na szczescie nie usuneli mi tego jednego jajowodu, a jedynie usuneli cp i zrosty. HSG potwierdzil ze prawy jajowod drozny, a lewego nie ma. Przez 6 lat nic, chcialam 2 dziecka ale lekarze mowili ze pewnie sa zrosty, porobilam kilka badan hormonalnych, ale byly ok. W lutym 2016 spoznila mi sie @ i sie okazalo ze jestem w ciazy. Niestety w 18 tc ja stracilam, ale zajsc jak najbardziej mozna.
    Dzis bylam na USG i mam ovu ale w lewym jajniku, lekarz powiedzial aby sie starac, ale chyba niewielkie szanse. Co myslicie?
    I mam jeszcze jedno pytanie czy to mozliwe ze miesiac temu mialam tylozgiecie macicy a teraz przodozgiecie? Jakies cuda :D

    ganngzu3iwle043g.png

    29.05.2004 Syn
    27.05.2016(*)18tc
  • Agulek24 Koleżanka
    Postów: 52 33

    Wysłany: 8 września 2016, 10:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I ja dołączam...
    Po sono-HSG nie uzyskano przepływu w żadnym jajowodzie... :(
    Mam mieć jeszcze na potwierdzenie RTH HSG, potem szykuję się do laparoskopii.
    Nie ukrywam, że jestem załamana i tak jak większość z Was nie mam wywiadu zapaleń przydatków, zap. wyrostka...

    Jedyna nadzieja w historiach naturalnych ciąż przy "niedrożnych jajowodach".

    Dziewczyny, te zioła ojca klimuszki nr 1 na zrosty itd. rozumiem, że nie są dostępne w necie, trzeba sobie kupić te wszystkie składniki i wymieszać?

    Wspieram wszystkie marzące o maluszku, obyśmy na końcu wątku mogły napisać, że CUDA SIĘ ZDARZAJĄ! :)

    5 lat starań, lewy jajowód niedrożny, w laparoskopii bez endometriozy, w histeroskopii - czysto,
    ostatnie AMH 0,848, nasienie Męża - w bad. podstawowym morfologia 7 %, w MSOME 0%, żylaki powrózka nasiennego
    2019 -> 3 x IUI - ☹️
    Maj 2020 - 1 IVF krótki protokół -> 2 pęchęrzyki -> 2 komórki -> 1 dojrzała -> oocyt zamrożony ☹️
    Sierpień 2020 -> 2 IVF długi protokół
  • natalka_mwo1 Koleżanka
    Postów: 49 13

    Wysłany: 19 października 2016, 13:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam wszystkie Forumowiczki! W tym roku w sierpniu po rocznym bezskutecznym staraniu o dzidzię lekarz gin. skierował mnie na badanie hsg. Diagnoza lewy jajowód niedrożny, ale istnieje 50% szansy na zajście w ciążę. Mimo takich zapewnień poryczałam się jak bóbr... Po zabiegu wizyta u lekarza i przeisanie CLO w 13 dniu kolejnego cyklu kolejna wizyta tzw. monitoring i tu lekarz uradowany że są dwa pęcherzyki ale co z tego jak po strinie niedrożnej. Mam jednak pozytywne nastawienie. Po wizycie monitoringowej mimo wszystko lekarz przepisał mi duphaston dziś właśnie skończyłam pudełko a juto mam termin @.Przepisał mi też CLO w razie gdyby @ wystąpiła. Trzymam za Was wszystkie kciuki i proszę o to samo! Nie tracę nadziei :)

  • KisSzilva Ekspertka
    Postów: 223 64

    Wysłany: 21 października 2016, 20:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Olessia88 wrote:
    Jednak zastosowałam przez dwa mce borowine, plus zioła ojca klimuszki( paskudne w smaku !) . Tydzień temu w czwartek miałam laparoskopię, okazało się , że mam dwie strony drożne. Wcześniej miałam hsg i kontrast nawet na mm nie wszedł. Dziewczyny nie poddawajcie się. Ja naprawdę nastawiłam się już tylko na to , że ivf będzie moją jedyną szansą na ciąże.
    A u mnie ani borowina, ani zioła Klimuszki i o. Sroki nic nie zdziałały :( :(

    km5sio4p3vm4xhh4.png
    Jeśli chcesz oglądać tęczę, musisz dzielnie znosić deszcz...
    Starania od czerwca 2013r
    17.09.2014r - Laparoskopia + cystektomia jajnika lewego + HSG
    11.10.2018r - sHSG Lublin - udrożnione obydwa jajowody
    01.11.2019r - dwie krechy na teście :D
    19.02.2020r - To DZIEWCZYNKA!
    09.06.2020r - Natalia jest już z nami! (36tc)
  • BezchmurneNiebo Autorytet
    Postów: 1198 259

    Wysłany: 12 grudnia 2016, 20:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie, ja dziś po HSG jestem, i też mam jeden jajowód nie drożny. Wcześniej stosowałam plastry i chyba też mi pomogły. Mam liczne zrosty w okolicy wewnatrzotrzewnowe no i tez w prawym jajowodzie. Jutro idę po wypis to zobaczę co jest tam napisane.

    145068ba89.png
    * ANA - ujemne
    * Przeciwciała kardiolipinowe - negatywne
    * Nieprawidłowa mutacja MTHFR
    * Nieprawidłowy czynnik V Leiden
    * TSH -3.05
    *Homocysteina -6.2
    * AntyTG i antyTPO w normie
    * 4.05.20 poronienie 4t4d ;(
    * 20.06.18-laparo
    * 24.03.18 poronienie 6t ;(
    * nasienie po zabiegu ok
    * 08.2017-I IVF :(
    * kariotypy ok
  • mala102 Debiutantka
    Postów: 6 1

    Wysłany: 3 stycznia 2017, 20:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Dziewczyny,

    jestem nowa na forum, ale niestety nie nowa z przykrymi historiami.

    W skrócie:

    2 lata starań, ciąża pozamaciczna i usunięcie jajowodu potem HSG strasznie bolesne - jeden jajowód niedrożny i laparoskopia - udrożnienie jajowodu przez nacięcie... po laparoskopii lekarz powiedział, że mamy ok 6 miesięcy na naturalne poczęci potem tylko invitro. Zostało nam 5 miesięcy :(

    Czy orientujecie się czy po takim udrożnieniu należy wykonać ponownie HSG?

    "Iść za marzeniem i znowu iść za marzeniem... i tak zawsze... aż do końca"
  • karola_aa Autorytet
    Postów: 961 343

    Wysłany: 8 stycznia 2017, 14:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mala102 wrote:
    Cześć Dziewczyny,

    jestem nowa na forum, ale niestety nie nowa z przykrymi historiami.

    W skrócie:

    2 lata starań, ciąża pozamaciczna i usunięcie jajowodu potem HSG strasznie bolesne - jeden jajowód niedrożny i laparoskopia - udrożnienie jajowodu przez nacięcie... po laparoskopii lekarz powiedział, że mamy ok 6 miesięcy na naturalne poczęci potem tylko invitro. Zostało nam 5 miesięcy :(

    Czy orientujecie się czy po takim udrożnieniu należy wykonać ponownie HSG?
    Myśle,że nie ma potrzeby bo podczas laparoskopi lekarz już raczej widzi od razu czy są drożne, czy nie ;) a skoro dał pół roku tzn, że zapewne udrożniony ;) Powodzenia ;)

    Ja zaszłam 2 razy po HsG ale drugą ciążę straciłam i mam nadzieję, że kolejne hsg nie będzie konieczne.

    Nikola 20.07.15
    Aniołek [*] 20.10.2016 10t :(
    2cs pp -> 02.02.17 II kreski na teście ! :)
    f2w3rjjg05zcjrzl.png
  • Lidia86 Nowa
    Postów: 4 0

    Wysłany: 14 lipca 2017, 16:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć, też miałam podczas laparoskopii wykazaną niedrożność prawego jajowodu. W czerwcu 2017 miałam zabieg udrożnienia w Lublinie w Zakładzie Radiologii Zabiegowej. Udało się udrożnić mi ten prawy jajowód. Ogólnie skuteczność mają tam 80%, więc warto spróbować. Cały przebieg zabiegu opisałam tutaj: http://naproinfo.pl/udraznianie-jajowodow
    Może komuś się przyda.

  • Lunaris Autorytet
    Postów: 5434 9624

    Wysłany: 19 lipca 2017, 20:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie obustronna niedrożność po kilkukrotnym udrożnieniu i laparoskopii zakończyła się ciążą. Warto próbować i nie tracić nadziei!
    Obecnie jestem 5 lat po zabiegach i oba jajowody nadal drożne :)
    Powodzenia dziewczyny!

    starająca się ponownie lubi tę wiadomość


    age.png

    [/url]
    age.png
    06.2005 9tc [*] <3
  • Madzik_6 Ekspertka
    Postów: 273 73

    Wysłany: 24 lipca 2017, 15:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Też zaszłam w ciążę z jednym drożnym jajowodem :)

    2 IUI :-(
    Niskie AMH, MTHFR, Hiperprolaktynemia
    IVF - czerwiec :-(
    23.05.2017 moje szczęście przyszło na świat :*
  • nika77 Ekspertka
    Postów: 300 71

    Wysłany: 25 lipca 2017, 14:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny czy któraś z Was miała oprócz niedrożnych jajowodów,zrosty na macicy???czy któraś z Was miała zabieg HSC?jeśli tak,to czy po usunięciu zrostów z macicy,którejś udało się zajść w ciążę?

    nika77
  • Lala_me Debiutantka
    Postów: 7 1

    Wysłany: 10 listopada 2017, 19:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny :-)
    Wierzcie mi, jeszcze niedawno łkałam czytając posty na różnych forach, porównywałam różne historie. Udało mi się lecz trwało to ponad 3 lata, dni spędzone na oddziale szpitala, w poczekalni w prywatnej klinice 70 km od domu gdzie czasami wchodziliśmy do gabinetu grubo po północy i u "lokalnego" ginekologa. Miałam 2 niedrożne jajowody i wadę macicy + tyłozgięcie. Podobno też nie miałam owulacji. Przeszłam 2 laparoskipię, histeroskopię, 2 hsg. Po drodze ciąża pozamaciczna i został mi tylko jeden jajowód. Po ostatnim Hsg zaszłam w ciążę, dowiedziałam się tego dopiero na kontrolnej wizycie u lekarza. Radość ogromna. Moje szczęście ma 3 miesiące. Z perspektywy czasu to była pestka, serio.
    Dziewczyny, walczcie. Ja miałam nigdy naturalnie nie zajść w ciążę.
    Pozdrawiam ciepło :*

‹‹ 8 9 10 11 12 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Ciąża po 40 - jak zwiększyć szanse na zajście w ciążę

Czy starania o ciążę po 40 roku życia różnią się? Na co zwrócić uwagę i jak zwiększyć swoje szanse? Przeczytaj 5 sprawdzonych sposobów na zwiększenie szans na zajście w ciążę po 40 roku życia. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Smog - czy smog w Polsce może obniżać płodność?

Polska jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych krajów na świecie. To niestety przykry fakt. Jesteśmy świadomi, że smog negatywnie wpływa na nasz organizm - płuca, serce. Ale czy może również upośledzać naszą płodność? Czy może dodatkowo obniżać parametry nasienia? Czy możemy mądrze się przed tym zabezpieczać, czy to już histeria? Zadaliśmy to pytanie ekspertom, przeczytaj co usłyszeliśmy!  

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.