Forum Starając się z pomocą medyczną Norwegia- in vitro
Odpowiedz

Norwegia- in vitro

Oceń ten wątek:
  • alda Autorytet
    Postów: 1506 427

    Wysłany: 5 lutego 2017, 07:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madzia daj znać :-)

    e5skzzc.png


    [**]




  • mar2śka Autorytet
    Postów: 1813 1408

    Wysłany: 5 lutego 2017, 11:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam wszystkie Panie! :) Bardzo się cieszę, że Was znalazłam. Ja również podchodzę z mężem do ivf. Czekaliśmy na pierwszą wizytę 6 miesięcy...:/ ale w końcu się doczekaliśmy i jesteśmy już po (mieliśmy ją 31.01) wizyta przebiegła super ,trwała prawie 2 h i nie miałam wrażenia ,że jak najszybciej chcą przejść do następnego przypadku. Wszystko wyjaśnili, pokazali, lekarz zrobił usg od razu dostałam plan i następnego dnia już przyjmowałam leki. Troche dziwny ten plan mi się wydaje ale zakładam, że oni wiedza lepiej :) od 24 dc progynova przez 2 tygodnie następnie gonal f dawka 250 przez 8 dni i po 5 dniach stosowania gonalu dodatkowo orgalutran. Następna wizyta 23.02. Dodam ,że leczę się w Haugesund :)

    km5s9vvjg5qzvbkc.png
  • Zoja36 Autorytet
    Postów: 625 231

    Wysłany: 5 lutego 2017, 12:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W końcu ktoś z Haugesund. :) Ja mam pierwszą wizytę w Haugesund na końcówkę kwietnia. I też czas oczekiwania pół roku od wizyty u fastlege. Napiszesz coś więcej o pierwszej wizycie? Widzę też, że zupełnie inne leki niż w Oslo dają hmmm. Pozdrawiam

    k0kdx1hpz2nssibk.png
  • mar2śka Autorytet
    Postów: 1813 1408

    Wysłany: 5 lutego 2017, 12:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Zoja ! W sumie to się pomyliłam, właśnie mi się przypomniało ,że zgłoszenie mieliśmy wysłane w maju więc to 9 miesięcy :) nie wiem jak to 6 wymyśliłam ale to tyle czekania, że już mi się wszystko myli:) No nic w każdym razie mieliśmy tą wizytę w ostatni wtorek na 12:30 tak jak pewnie masz napisane w dokumentach lepiej być wcześniej bo tam jako takiego parkingu nie ma i trzeba znaleźć miejsce. Oczywiście jeszcze M próbkę musi oddać przed wizytą. Tam są takie specjalne pokoje jeśli nie ma możliwości pobrać jej w domu. Mieliśmy wizytę z lekarzem i pielęgniarką. Lekarz najpierw zadał nam kilka pytań, sprawdził wyniki badać, powiedział troche o samej metodzie, czego się spodziewać i jakie są skutki uboczne. Nie popędzał i nigdzie mu się nie spieszyło więc śmiało pytajcie o co chcecie. Po badaniu usg razem z pielęgniarką która też była w pomieszczeniu przygotowali mi plan leczenia. Następnie pielęgniarka zaprosiła nas do innego pokoju, wyjaśniła co to za leki dała rozpiskę kiedy brać i pokazała jak robić zastrzyki. Dała nam peny do zastrzyków i trenowaliśmy sami na takim małym modelu :)

    km5s9vvjg5qzvbkc.png
  • mar2śka Autorytet
    Postów: 1813 1408

    Wysłany: 5 lutego 2017, 12:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ogólnie byłam przerażona przed wizytą ale trafiliśmy na fajnego lekarza i miłą pielęgniarkę więc było ok. Nawet żartowali trochę i swoim nastawieniem rozładowali to moje napięcie, gdyby nie dodatkowe komplikacje ,które u mnie wyszły (muszę mieć laparoskopię przed transferem) to wizyta by była bardzo udana :) gdyby nie ta laparoskopia to na koniec lutego już pewnie bym miała transfer. Lekarz stwierdził, że zrobimy stymulację, pobierzemy jajeczka i po operacji transfer. Mam endometriozę na jajniku prawdopodobnie... i tylko jeden jajnik. Czytałam ,że endo nie jest przeszkodą ale lekarz uznał, że tak będzie lepiej.

    km5s9vvjg5qzvbkc.png
  • Hannanna Autorytet
    Postów: 409 132

    Wysłany: 5 lutego 2017, 12:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny! :) Fajnie, że jest nas więcej :) Do pogadania i podzielenia się 'wrażeniami', bo nie fajnie, że musimy korzystać z pomocy, żeby mieć dziecko.
    Ja na wizytę też czekałam ok.pół roku.

  • mar2śka Autorytet
    Postów: 1813 1408

    Wysłany: 5 lutego 2017, 13:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też się cieszę, że to forum istnieje. Przeglądałam informacje o ivf w PL ale mam wrażenie, że jest trochę inaczej. Ogólnie w Norwegii jest inne podejście do pacjenta i do samej ciąży. Nie wiedziałam czego się spodziewać ale dzięki dzieleniu się informacjami możemy przejść przez cały proces bardziej świadome, przynajmniej mi to pomaga. Jak widać sama punkcja, czy leki różnią się od procedur w Polsce. Po przeczytaniu forum jestem trochę bardziej spokojna bo mam wyobrażenie jak to może wyglądać u mnie. Oczywiście będę Wam wszystko pisała i mam nadzieję, że moje doświadczenia komuś pomogą :)

    km5s9vvjg5qzvbkc.png
  • Zoja36 Autorytet
    Postów: 625 231

    Wysłany: 5 lutego 2017, 13:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję za tak szczegółowy opis. U nas fastlege skierowanie wysyłał w październiku. Właściwie od wizyty u niego równo 6 miesięcy do wizyty w Haugesund. Ja nie mam męża, tylko żonę i dlatego będzie in vitro. W tym roku kończę 37 lat, więc to ostatni gwizdek na decyzję o dziecku. Pobyt w Norwegii nam to umożliwia bo w Polsce to wiadomo. A bardzo chcemy mieć dziecko i już za długo na to czekamy. To tyle po krótce o mojej historii.

    k0kdx1hpz2nssibk.png
  • mar2śka Autorytet
    Postów: 1813 1408

    Wysłany: 5 lutego 2017, 14:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przepraszam, że z góry założyłam wersję z mężem. Fajnie, że udało Wam się załapać na program bo faktycznie czytałam, że są ograniczenia co do wieku. Chyba bardziej restrykcyjne niż w Polsce no ale jak już wspomniałaś Norwegia daje za to inne możliwości :)Jeśli będziesz miała jeszcze dodatkowe pytania to chętnie pomogę :)

    km5s9vvjg5qzvbkc.png
  • Zoja36 Autorytet
    Postów: 625 231

    Wysłany: 5 lutego 2017, 15:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A nie ma sprawy. Wcześniej nie pisałam o tym tutaj. Póki co regularnie czytam forum i czekam na swoją kolej w Haugesund :) Zastanawiamy się żeby tłumacz był na wizycie, bo trochę mamy obawy, że wszystkiego nie zrozumiemy. A u Was jak to było?

    k0kdx1hpz2nssibk.png
  • mar2śka Autorytet
    Postów: 1813 1408

    Wysłany: 5 lutego 2017, 16:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My nie mieliśmy tłumacza , cała wizyta była przeprowadzona po angielsku, niestety norweskiego nie znamy. Miałam lekkie obawy bo wiadomo, że terminologia medyczna nawet w naszym języku może być nie do końca zrozumiała ale było łatwiej niż myślałam. Na pewno sama dużo już czytałaś na temat ivf więc wydaje mi się, że jest to do przejścia bez tłumacza. Ale jak macie być spokojniejsze i jest możliwa obecność tłumacza to czemu nie :)Trzymam kciuki za Waszą wizytę , ten czas tak szybko leci, że pewnie za chwilę będę czytała relacje po. Ja dopiero co byłam na 1 wizycie a już odliczam do następnej. Tyle czekania a teraz strasznie szybko się to dzieje. Mam nadzieję, że Wasza wizyta też będzie tak miła jak u nas.

    km5s9vvjg5qzvbkc.png
  • Zoja36 Autorytet
    Postów: 625 231

    Wysłany: 6 lutego 2017, 07:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję Mar2śka za te wszystkie słowa. Jeśli chodzi o tłumacza to tylko się zgłasza A szpital sam resztę załatwia, więc jak najbardziej jest to możliwe. Według prawa tłumacz przysługuje :) jeśli zgłosi się to wcześniej. Tobie również życzę powodzenia i oczywiście wymarzonego maluszka :). Ja w styczniu prywatnie zrobiłam różne wyniki, żeby wcześniej już co nieco wiedzieć i niestety wyszła u mnie niedoczynność tarczycy z chorobą Hashimoto. Teraz biorę leki żeby obniżyć TSH i mam nadzieję że zdążę do całej procedury. Za miesiąc w Polsce mam kontrolę, bo teraz jestem na etapie doboru dawki leku. Staram się być dobrej myśli, ale wiadomo jak jest, strach. A skąd Ty jesteś z Haugesundu czy z okolicy. Ja mieszkam w Stavanger. Pozdrawiam

    k0kdx1hpz2nssibk.png
  • baczka12 Koleżanka
    Postów: 378 8

    Wysłany: 6 lutego 2017, 10:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Wam co u Was?
    Alda jak się czujesz?
    Madzia jak tam test robiłaś?
    Pelaska co u Ciebie słychać?

    Madalada
  • pelaska Koleżanka
    Postów: 394 12

    Wysłany: 6 lutego 2017, 10:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Baczka:) u mnie [email protected] pomału się kończy no i czekam na list;) a Ty juz coś dostałaś?

  • pelaska Koleżanka
    Postów: 394 12

    Wysłany: 6 lutego 2017, 10:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak się zastanawiam jak @ się spóźnia przed zastrzykami, to cała procedurę zaczyna się od nowa, czy po prostu później zaczyna się zastrzyki, jak to jest?

  • mar2śka Autorytet
    Postów: 1813 1408

    Wysłany: 6 lutego 2017, 12:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zoja wygląda na to, że jesteśmy sąsiadkami :) Mieszkałam w Stavanger ale przeprowadziliśmy się do Sandnes kilkanaście miesięcy temu. Wszystkie musimy być dobrej myśli. Każda z nas jest tu z inną przyczyną problemu ale cel mamy ten sam :) Co do leczenia w Polsce...nie wiem czy ktoś się z tym spotkał ale na ostatniej wizycie lekarz powiedział mi, że jeśli będę miała jakieś badania w Polsce lub wizytę u lekarza to po powrocie mam się zgłosić do swojego fastlege. On powinien przebadać mnie pod kątem bakterii. Tak się z M zastanawialiśmy czy on może myśli, że w Polsce to w jakichś prymitywnych warunkach nas badają czy o co chodzi :) W każdym razie mówił, że to ważne bo w Norwegii bardzo tego przestrzegają. Może któraś z Was słyszała coś na ten temat??

    km5s9vvjg5qzvbkc.png
  • Evveline Koleżanka
    Postów: 71 10

    Wysłany: 6 lutego 2017, 12:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak jest to test MRSA, ja z doswiadczenia wiem ze lepiej nic nie mowic ze bylas w Polsce w szpitalu lub u lekarza.

    K. lubi tę wiadomość

    E
  • mar2śka Autorytet
    Postów: 1813 1408

    Wysłany: 6 lutego 2017, 13:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję bardzo Evveline!! Nie miałam pojęcia o istnieniu tego testu. Lekarz mówił o tym bardzo poważnie. Więc w razie czego lepiej siedzieć cicho :)

    km5s9vvjg5qzvbkc.png
  • Evveline Koleżanka
    Postów: 71 10

    Wysłany: 6 lutego 2017, 13:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jest to test na gronkowiec zlocisty robia go z krwi. Jesli wyjdzie pozytywny to trzeba isc na kilka dni do szpitala zeby dostac jakies leki na to, tak przynajmniej moj fastlege mowi. Ja raz sie przyznalam, ze bylam w Polsce u lekarza i musialam ten test zrobic od teraz nie wspominam o wizytam w Polsce :)
    Powodzenia mar2ska :)

    E
  • baczka12 Koleżanka
    Postów: 378 8

    Wysłany: 6 lutego 2017, 15:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pelaska nie zakładaj najgorszego , myśl pozytywnie

    Madalada
‹‹ 47 48 49 50 51 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Ciąża pozamaciczna - czym jest i jakie są objawy ciąży pozamacicznej?

Ciąża pozamaciczna (ektopowa) zdarza się raz na 90-100 przypadków ciąży. Jest to ciąża, która zamiast w macicy rozwija się poza nią. Objawy ciąży pozamacicznej nie są jednoznaczne. Trudno ją czasem rozpoznać, bo na początku objawy są podobne do ciąży o prawidłowym przebiegu. Na późniejszym etapie pojawia się ból podbrzusza, krwawienie oraz brak prawidłowego przyrostu hormonu hCG. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Śluz płodny a owulacja i dni płodne - jak prowadzić obserwacje?

Na rynku dostępnych jest wiele pomocy w wyznaczaniu dni płodnych. Większość z nich działa na podobnej zasadzie – rozpoznaje zmianę hormonów w ciele kobiety i na tej podstawie wskazuje dni płodne. Czy wiesz, że jedno z takich „narzędzi” masz już w sobie? Twój śluz płodny, który pojawia się w czasie dni płodnych, czyli przed wystąpieniem owulacji!

CZYTAJ WIĘCEJ

Smog - czy smog w Polsce może obniżać płodność?

Polska jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych krajów na świecie. To niestety przykry fakt. Jesteśmy świadomi, że smog negatywnie wpływa na nasz organizm - płuca, serce. Ale czy może również upośledzać naszą płodność? Czy może dodatkowo obniżać parametry nasienia? Czy możemy mądrze się przed tym zabezpieczać, czy to już histeria? Zadaliśmy to pytanie ekspertom, przeczytaj co usłyszeliśmy!  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego