Forum Starając się z pomocą medyczną PCO - zespół policystycznych jajników
Odpowiedz

PCO - zespół policystycznych jajników

Oceń ten wątek:
  • kasjja Autorytet
    Postów: 561 593

    Wysłany: 15 stycznia 2014, 20:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nina, ale śliczny :)

    sebza, Nina lubią tę wiadomość

    l22nzbmhsqrq54a6.png
    mhsv15nmkhg23r51.png
  • sebza Autorytet
    Postów: 1911 1843

    Wysłany: 15 stycznia 2014, 21:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nina, rzeczywiście Igorek cudny :) Napisz nam jak znajdziesz chwilę jak po porodzie i jak to jest mieć tego wypragnionego człowieczka przy sobie :) I już ponad miesiąc ma :)

    Nina lubi tę wiadomość

    atdci09k89ytpjkc.png
  • Nina Autorytet
    Postów: 3522 4055

    Wysłany: 15 stycznia 2014, 23:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzieki dziewczyny! no maly jest przecudny i kochany,wlasnie wisi na cycku,a ja pisze z tel;-) poki co je,spi i tak w kolko...w nocy super sie wysypiam,ale tylko dlatego,ze Igus spi z nami w lozku;-) nie tak planowalam,ale co tam,czuje sie tak bezpieczniej i nam jest latwiej;-) po cc czuje sie juz ok,blizna minimalna:-) macierzynstwo to piekna rzecz,ale pelna tez wyrzeczen i poswiecen,zycze kazdej: tego cudu i nieprzespanych nocy;-)

    sebza, HANA, kasjja lubią tę wiadomość

    ijpbx1hp0l1f6pzg.png
    dqprj44jred240is.png
  • sebza Autorytet
    Postów: 1911 1843

    Wysłany: 16 stycznia 2014, 09:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wygłaszcz malca od forumowej ciotki! :) Niech zdrowo rośnie, a Ty ciesz się każdą chwilą, bo czas płynie nieubłaganie i zaraz Ci dziecię usiądzie, wstanie i pójdzie w świat :)

    Nina, HANA, Chanela lubią tę wiadomość

    atdci09k89ytpjkc.png
  • gosia81 Autorytet
    Postów: 655 785

    Wysłany: 16 stycznia 2014, 11:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Kobitki, potrzebuję Waszej rady. Szykuję się psychicznie na spotkanie z ginem jutro po 16. dawno u niego nie byłam - ostatni raz 23 sierpnia.

    Wiem, że raczej na 99% zaproponuje mi teraz CLO + duphaston i kontynuowanie metforminy. Namawiam męża, by został w Polsce do Wielkanocy, wtedy udałoby się przetestować ten układ leków przez około 3 cykle (licząc na to, że branie tych leków sprawi iż @ będzie w terminie). Ale z pracą i studiami mam teraz wielkie zamieszanie, nie wiem czy będę miała czas biegać na monitoring.

    Opcja jest taka, by nie brać CLO, tylko soję, ale wtedy uwzględniwszy wyjazd męża od końca kwietnia do końca lipca, kolejna szansa wzięcia CLO będzie dopiero w sierpniu... Nie wiem co mam zrobić. Chcę spróbować ze stymulacją, ale mam obawy, że się okaże, iż znów nie reaguję na nią. Wtedy to mnie dobije, już i tak w bardzo trudnym okresie mego życia...

    Odwieczny dylemat - spróbować i uzyskać jakąś wiedzę, czy żyć dalej w pewnej nieświadomości...

    HANA - kiedy ty testujesz?
    Madzia85 ma mieć inseminację, tak? Kto tam jeszcze walczy w tym miesiącu, bo trochę straciłam orientację...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 stycznia 2014, 12:04

    f2wl3e5epdkwr2t5.png
    5b09anliajytu9pv.png
  • sebza Autorytet
    Postów: 1911 1843

    Wysłany: 16 stycznia 2014, 13:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madzia już po IUI.

    No właśnie Hana, kiedy test?

    Gosiu, trudno coś doradzać, sama wiesz, co będzie dla Ciebie najlepsze, ale ja bym raczej postawiła na jakąś stymulację. Jak masz odwagę, to spróbuj z soją, ale ja bym chociaż na jeden czy dwa cykle wzięła clo i zobaczyła co i jak. Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, to nie będziesz potrzebowała wielu monitoringów, a też przy metforminie możesz mieć lepsze efekty. Jak nie spróbujesz, to się nie dowiesz, czy reagujesz. A jakby co, to też nie masz powodów do dołowania, jak widzisz po forum nie wszystkim z nas się udaje na clo, są jeszcze inne leki. Chociaż mi się wydaje, że jak u mnie clo ruszyło jajeczka, chociaż nie było u mnie wcześniej mowy o owulacjach, to tym bardziej u Ciebie powinno się coś zadziać, bo miewałaś owuli na metfo.
    No ale to tylko mój punkt widzenia… punkt widzenia osoby, u której bez leków nie ma owulki. :(

    Ja dziś wzięłam ostatnią tabletkę cyclacuru i za 2 dni pierwszy zastrzyk gonalu :) Jestem ciekawa co będzie :)

    gosia81 lubi tę wiadomość

    atdci09k89ytpjkc.png
  • gosia81 Autorytet
    Postów: 655 785

    Wysłany: 16 stycznia 2014, 13:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak sobie jeszcze kombinuję, że może jednak wezmę teraz CLO, przez te najbliższe 2-3 cykle, bo wtedy gin. będzie skłonny robić monitoring.
    A gdyby nie wyszło to wezmę soję, bo właśnie mąż zaproponował, że może pod koniec czerwca lub w lipcu pojechałabym z synkiem do niego na krótkie wakacje. A we Francji na wakacjach do gina przecież biegać nie będę, ale próżnować też nie mam zamiaru :) Jak tylko jesteśmy razem to trzeba działać!!! Nie ma chyba czego się bać :) Trzeba się zmierzyć z problemem i tyle.

    No :) Zawsze jak się tu u Was wypiszę, to mi się jakaś jasność w głowie robi. Tak więc, jeśli gin da CLO, to biorę CLO i show must go on!

    No to trzymamy kciuki za Hanę i Madzię, bo testowanie pewnie już niedługo?

    Sebza - myślę, że na gonalu ruszysz do przodu :) Za Ciebie i za całą resztę też trzymam && !!!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 stycznia 2014, 13:53

    Madzia85, Chanela lubią tę wiadomość

    f2wl3e5epdkwr2t5.png
    5b09anliajytu9pv.png
  • HANA Autorytet
    Postów: 533 807

    Wysłany: 16 stycznia 2014, 13:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sebza znalazła srodek ;), a u mnie tez po clo byla owulacja i to w 12dc, na mnie dzialało ładnie. Wiec próbuj gosiaku ;) Ze złym samopoczuciem zawsze moesz wyplakac sie nam na forum, a my otrzemy łezki i fluka ;) Ale nie zarzucisz sobie ze poł roku nic nie zrobiłas.

    Ja nie bede testowała bo wiem ze sie nie udało, oczywiscie nadzieja jest zawsze, no ale tak czuje. Piersi nie bola, a to zly znak. To jest moj przedostatni cykl, a później rzucam w cholere

    sebza no ja nie moge sie doczekac co u Ciebie gonal podziała, ciekawosc okropna

    gosia81, sebza lubią tę wiadomość

  • Madzia85 Ekspertka
    Postów: 171 173

    Wysłany: 16 stycznia 2014, 14:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja po IUI, za 2 tygodnie testy, choć myślę ze jesli sie uda to organizm da mi sygnaly wczesniej. Teraz kciuki za sebze, i za Ciebie gosiu bo pewnie pojdziesz w clo :)

    gosia81, sebza, HANA lubią tę wiadomość

    GYNCENTRUM
    31/10/15 kriotransfer - wczesne blastocysty BB i BB
    Ciąża biochem: 6dpt-4,1 9dpt-18,1 11dpt-21,8 16dpt-8
    04/03/16 transfer - zarodek 2-dniowy
    - zamrożona wczesna blastocysta AB
    10 dpt-0
  • sebza Autorytet
    Postów: 1911 1843

    Wysłany: 16 stycznia 2014, 14:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hana, no błagam Cię, ja tu gonal mam zaczynać, a Ty na nim jesteś i taka pesymistka. Nigdy nic nie wiadomo i każda ciąża jest inna. Objawy to sprawa subiektywna.

    atdci09k89ytpjkc.png
  • gosia81 Autorytet
    Postów: 655 785

    Wysłany: 16 stycznia 2014, 14:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hana - nie wiem czy robiłaś jakieś testy, ale takie symptomy jak np. bolesność piersi, to jest strasznie indywidualna sprawa. Sorry, że znów tu prywatę opiszę, ale jak zaszłam w ciążę to tak mi wszystko na @ wskazywało, że przeżyłam wielki szok, jak zrobiłam test. A znów moja siostra nie miała absolutnie żadnych objawów - nawet nadchodzącej @, co ją gnębiło.
    Tak więc, może nie sugeruj się tym zbytnio. Moje kciuki aktualne - jak nie teraz to w przyszłym cyklu na gonalu :)

    Obyś nam tu Madziu za dwa tygodnie poprawiła statystyki zieloną kropką :)

    sebza, Madzia85 lubią tę wiadomość

    f2wl3e5epdkwr2t5.png
    5b09anliajytu9pv.png
  • sebza Autorytet
    Postów: 1911 1843

    Wysłany: 16 stycznia 2014, 15:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No i pierwszy dzień cyklu :) w bólach oczywiście...

    gosia81, HANA lubią tę wiadomość

    atdci09k89ytpjkc.png
  • gosia81 Autorytet
    Postów: 655 785

    Wysłany: 16 stycznia 2014, 15:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sebza - zazdroszczę :D (pokręcone życie z PCOS!!!)

    f2wl3e5epdkwr2t5.png
    5b09anliajytu9pv.png
  • Chanela Autorytet
    Postów: 1946 1498

    Wysłany: 16 stycznia 2014, 19:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja też zazdroszczę, ja czekam na to jak na zbawienie :(
    naprawdę zaczynam wierzyć że mam to PCO i to nawet bez badań

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 stycznia 2014, 19:17

    201501275365.png
    p19uk0s3zyd2g4e9.png
  • HANA Autorytet
    Postów: 533 807

    Wysłany: 16 stycznia 2014, 20:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sebza nareszcie! <tanczy i sie cieszy z sebzowego bolu>

    chanela wykres Twoj to taki bezowulacyjny sie wydaje. Jak rozumiem z badaniami czekasz do miesiaczki? Po luteinie cos sie ruszy, musi!

    gosia ja nie testowałam, dopiero w następnym tygodniu. Po tak długiej obserwacji zauważyłam ze po owulacji piersi zawsze mnie bolały.Przy biochemicznej po piersiach poznalam ze sie udało bo byly jak melony :D Teraz sa jak skarpety (doslownie), i nic nie bola, nawt ciupke, zero. A moze cos z ciałkiem nie tak? Za duzo zagadek. Pierwszy raz tak mi po owu sie zrobiło

    Chanela, sebza, gosia81 lubią tę wiadomość

  • gosia81 Autorytet
    Postów: 655 785

    Wysłany: 16 stycznia 2014, 21:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No nie do wiary - wreszcie rozkręca się mi @!!! Sebza - co za forumowa synchronizacja :)

    Jeszcze raz gadałam z mężem o tym czy zostanie do Wielkanocy w domu i wszystko wskazuje na to, że tak :D, więc decyduję się na to CLO. Dam znać jutro po wizycie u gina na czym stanęło.

    Pozdrawiam boleśnie, ale radośnie :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 stycznia 2014, 21:51

    Chanela, sebza, HANA lubią tę wiadomość

    f2wl3e5epdkwr2t5.png
    5b09anliajytu9pv.png
  • Chanela Autorytet
    Postów: 1946 1498

    Wysłany: 16 stycznia 2014, 21:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hana świetne określenie "jak skarpety" jeszcze jak ktoś ma bujną wyobraźnię ;)
    no liczę że w końcu coś się wyjaśni bo nikt nie lubi tak tkwić w nicości i nie wiedzieć o co chodzi.

    201501275365.png
    p19uk0s3zyd2g4e9.png
  • sebza Autorytet
    Postów: 1911 1843

    Wysłany: 16 stycznia 2014, 21:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hana, do mnie też przemówiło Twoje określenie piersiątek :D Tak nie zakładaj, który cykl będzie ostatni, bo się może okazać, że życie napisze swój scenariusz :D

    Gosia, no pięknie :D

    Chanela, widzę, że skończyłaś lutkę, więc poczekaj jeszcze trochę, a na pewno przyjdzie. Musisz uzbroić się w cierpliwość, chociaż życzę Ci, żebyś wcześniej cieszyła się z II kresek, niż zaczęła sobie radzić ze stresem staraczki :) I myślę, że tak będzie, sądząc po Twojej historii :)

    gosia81 lubi tę wiadomość

    atdci09k89ytpjkc.png
  • Chanela Autorytet
    Postów: 1946 1498

    Wysłany: 16 stycznia 2014, 22:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    też mam taką nadzieję, ale życie bywa różne. W tym cyklu już czekam i czekam i powoli tracę cierpliwość. Ale codziennie powtarzam sobie że dla efektu końcowego warto poczekać :)
    Czego i wam życzę :)

    201501275365.png
    p19uk0s3zyd2g4e9.png
  • Margerita Nowa
    Postów: 5 5

    Wysłany: 16 stycznia 2014, 22:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam!!!
    Nie da się pewnie nie zauważyć że jestem tu nowa. Moja historia jest długa i dziwna. Moje starania trwają już prawie dwa lata. Rok temu test pokazał upragnione dwie kreski radość nie trwała długo bo w okolicach 8tc poroniłam. Z czasem okazało się że było to puste jajo płodowe niestety nie obyło się bez łyżeczkowania. Lekarz mnie zbywał. Twierdził że wszystko jest w porządku i kazał czekać. Starać się i czekać dać na luz. Mnie to jednak nie wystarczyło i postanowiłam zmienić lekarza. Moja decyzja okazała się słuszna nowy lekarz z miejsca podszedł do sprawy inaczej. Okazało się że mam PCO. Był zdziwiony że poprzedni lekarz tego nie zauważył. Ja sama też niczego nie zauważam ze względu na to że pozornie wszystko działało jak należy. regularne miesiączki itp. Nie było powodów do niepokoju. Co więcej przy zabiegu łyżeczkowania wyczyścili mnie za bardzo uszkadzając śluzówkę co skutkuje tym że jeżeli uda mi się zajść w ciąże jest duże prawdopodobieństwo że zarodek nie będzie miał do czego się przykleić. Co więcej po wykonaniu szeregu badań (od poprzedniego lekarza nie dostałam nawet jednego skierowania) na okazało się że mam za niski progesteron i przeciwciała przeciw plemnikom w surowicy krwi. Same nieszczęścia. I to aż tyle na raz :( Mój nowy lekarz wyznaczył plan działania punkt po punkcie.
    Zaczęłam od zastrzyku z Choragonu bezskutecznie. w tym cyklu kolejny zastrzyk dodatkowo encorton + luteina + acard i pozostaje czekanie.

    Cała sytuacja mnie przerasta. Po tych wszystkich złych wynikach badań się strasznie załamałam. Piszę bo liczę na wsparcie na jakieś dobre słowo a może któraś z was miała podobny przypadek i zechce podzielić się doświadczeniami.
    Pozdrawiam:)

‹‹ 129 130 131 132 133 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Niedobór kwasu foliowego - zaskakujące wyniki badań

Niemalże każda kobieta starająca się o dziecko ma świadomość, że podczas starań oraz w czasie ciąży powinna suplementować kwas foliowy. Jednak najnowsze doniesienia lekarzy wskazują na duże problemy z jego przyswajalnością. Co to oznacza? Niedobór kwasu foliowego - jakie mogą być tego skutki? Nawet pomimo zażywania kwasu foliowego, kobiety w dalszym ciągu mogą być narażone na ryzyko chorób/powikłań związanych z jego niedoborami. Jak temu zaradzić? Przeczytaj najnowsze doniesienia i zalecenia ginekologów.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak zajść w ciążę? 4 składniki na poprawę płodności, które znajdziesz w koktajlach.

Jak zajść w ciążę? Jak w naturalny, łatwy, a przy tym smaczny sposób możesz poprawić swoją płodność? Wystarczy, że każdego dnia będziesz przygotowywać super-odżywczy koktajl płodności. Jakie dobroczynne składniki możesz znaleźć w naszych przepisach? Jaką rolę odgrywają one w kontekście płodności? Oto 4 najważniejsze składniki na poprawę płodności, które znajdziesz w smoothies! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ