Forum Starając się z pomocą medyczną PCO - zespół policystycznych jajników
Odpowiedz

PCO - zespół policystycznych jajników

Oceń ten wątek:
  • staraczka24 Autorytet
    Postów: 2435 939

    Wysłany: 24 czerwca 2013, 07:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    gosia ale jak nie było go widać ? u mnie pęcherzyki nie pekaly wiec nie wiem... zapisałam się na dziś na 18 do jednej niech mi zrobi usg i zobaczę co powie, więcej przecież nie musze do niej isc nie ? w sumie objawow nie mam, ale jeśli się okaze ze np. jednak pęcherzyk widać i jest na tyle duzy ze można podac pregnyl na pekniecie to ok a jak nie będzie widać no to trudno seksik co 2 dni i czekanie na cud :D

    Naj­piękniej­szych chwil w życiu nie zap­la­nujesz. One przyjdą same.
  • gosia81 Autorytet
    Postów: 655 785

    Wysłany: 24 czerwca 2013, 07:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie po stymulacji nie było wiodącego pęcherzyka - nie rosły, a zatem i nie pękały. Gin. nie widział (w sensie obserwacji na usg) żadnego, który by dawał nadzieję na cokolwiek, więc odpusciliśmy wtedy leki itd. Kochaliśmy się ot tak sobie bez kontroli. Ale wtedy byłam młodsza itd.
    A ty nie miałaś mieć miesiąca luzu przypadkiem?

    f2wl3e5epdkwr2t5.png
    5b09anliajytu9pv.png
  • weronika86 Autorytet
    Postów: 5828 6369

    Wysłany: 24 czerwca 2013, 08:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam ! widze znajome babki :) chcialabym sie do was dolaczyc.
    oto moja historia:

    Mam 27 lat, z tym samym facecikiem od 13 lat. Mam 10 letniego lobuza i staramy sie o dziecko nr2. Raczej ja sie staram, bo M twierdzi, ze wariuje i napewno sie uda :)Fajnie byloby miec tyle optymizmu :) Pierwsza naturalna miesiaczke dostalam w wieku 14. 16 lat- nie ma drugiej miesiaczki - nie czulam sie kobieta, bylam bardziej rozwinieta niz kolezanki a nie mialam miesiaczek...Udalam sie z mama do ginekolozki...dala luteine na wywolanie okresu ( nie mowila ze moge zajsc w caze hahha w sumie strasznie sie cieszylismy- matka zla jak osa- juz 11 lat nie rozmawiamy). Miesiaczke dostalam 26 sierpnia 2002 a 10 pazdziernika juz bylo widac 5/6 tyg pecherzyk ciazowy :) Myslalam ze matka mnie zabije a ja bylam przeszczesliwa...GDZIE BEDZIECIE MIESZKAC?-A JA- nawet w smietniku, tylko aby z Patrykiem haha ale glupiutka ...i tak powstal nasz synus....pozniej az do teraz moze 16 miesiaczke ( przez 11 lat), raz-2 do roku...Nie przejnowalam sie tym ani nie leczylam tego ( glupia cipa), nie chcielismy drugiego dzieciatka poki nie ustabilizujemy sobie zycia...wyjechalismy do Anglii...dwa lata poniej otwarlismy sklep...minely 4 lata- biznes sie rozwija bardzo ladnie a ja zapragnelam dziecka...poczulam taki przymus zostania znow mama...musle ze ciaz w wieku 16 lat byla za szybka jesli chodzi o emocjonalnosc, matczyna milosc- we wszystkim pomagal mi M. Dopiero teraz poczulam to cos! chce dziecka...az wariuje...Chodzenie od lekarza do lekrza od grudnia- w marcu sie udalo dostac skierowanie do gina ( tu musiz miec od rodzinnego skierowanie), 6 tygodni czekania na wizyte..i na wizycie niczego szczegolnego sie nie dowiedzialam oprocz tego ze mam zrobic badania, ktore juz robilam w przychodni ;( zrobilam je 3 tygodnie temu i nadal czekam az sie odezwa....postanowilam wziac sprawy w swoje rece...zakupilam ebooka o pcos, trzymam sie zalecen co do diety- schudlam 6kg w 11 dni. Mam nadzieje, ze w koncu nam sie uda...nie moge nawet patrzec na dzieci na ulicy bo mi oczy lzami zachodza....pozdrawiam i zycze wszystkim diewuszkom powodzenia!

    5f81898964.png
    14ed59f4a5.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 czerwca 2013, 08:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witamy w zacnym gronie ! aaaa brakuje mi twoich cudnynch notatek pod wykresem !!!!:) strasznie fajne byly :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 czerwca 2013, 08:13

  • Asia87 Autorytet
    Postów: 1911 1260

    Wysłany: 24 czerwca 2013, 08:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny, u mnie czekania ciąg dalszy, nic się nie dzieje oprócz tego co co miesiąc :/ już czuje,że nic się nie udało przy tym "luźnym" miesiącu, no ale nie marudzę.

    Liloe współczuje Ci braku zadowolenia i satysfakcji z wizyty, bo wiem że to jest ważne i budujące, ale tak jak kasija pisze, myśle,że ginka nie należy do najgorszych, moja też nigdy nic nie pamięta zagląda w swoje notatki a i tak musze jej przypomnieć co nieco, no tylko,że ma dla mnie czas.

    Staraczko ja myśle,że trochę wyciszenia i spokoju Tobie nie zaszkodzi, tak jak Ci radziłyśmy masz świetną okazje aby zająć się czymś innym, a po śłubie zaczęłabym walke na nowo. No ale sama zadecydowałaś,że idziesz do innego lekarza, a może ona Ci podpasuje i zmienisz.

    Gosia walcz z cierpliwością, ja tez mam lepsze i gorsze dni, niech tylko ten wyjazd męża Cie nie stresuje,że musicie się spieszyć bo nic z tego nie wyjdzie, mam nadzieje,że będzie dobrze.

    A ja teraz myśle tylko o tym aby @ przyszła w odpowiednim terminie :p moja ginka jest na urlopie, mam zaplanowane wizyty w lipcu i "wycelowane" więc mam nadzieje,że @ nie zrobi mi psikusa, no chyba że pozytywnego to się nie obraże :p

    Synuś, największe szczęście :*
    Córcie ur. 28.02.18r.
    04.2016 [*] 10tc 09,11.2016 cb

  • sebza Autorytet
    Postów: 1911 1843

    Wysłany: 24 czerwca 2013, 08:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Weronika - cześć :) historia niezła :) Dieta na pewno także sporo pomaga, podobno u niektórych kobiet owulacje potrafią wrócić po zrzuceniu nadmiaru kg...

    Staraczko - jeśli Ci to w czymś pomoże to idź. W sumie jestem ciekawa, co dziś zobaczysz, ale wydaje mi się, że nie należy wierzyć testom owulacyjnym w naszym przypadku (zawsze też pozostaje pytanie, czy tak kreska jest na pewno identyczna jak pierwsza, bo to , że wyszła druga to nic nie znaczy) . A nóż widelec nowa ginka będzie miała świeże i pomocne spojrzenie na Twoją sytuację.. Ja bym jednak na Twoim miejscu nie umawiała się na tę wizytę. Widzę, że ciężko będzie Ci w spokoju przeczekać te miesiące zalecone przez gin, ale musisz sobie przetłumaczyć , że to dla Twojego dobra.

    Kami, co u Ciebie? Mało Cię teraz na forum :( Jaki etap cyklu?

    Asia - mi się też wydaje, że już czuję zbliżającą się @. Podbrzusze boli , mocno dosyć, piersi bolą i wrażliwe. Tempka spada. Oby szybko przyszła!

    I nie wiem o co chodzi, czy to po zastrzyku, czy co, ale mam wrażenie, że mi PMS wrócił i to jakiś wściekły. Wczoraj myślałam, że uduszę męża, za wszystko. Nawet na spojrzenie. No miał ubaw po pachy, co mnie oczywiście jeszcze mocniej wkurzało.... ech.... już dawno nie miałam ....

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 czerwca 2013, 08:41

    atdci09k89ytpjkc.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 czerwca 2013, 09:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ha ha tez tak mialam po zastrzyku, obajawy to byl PMS pomieszany z wczesna ciaza (a raczej jak sobie wyobrazalam wczesna ciaze )
    Lekarz zalecil odpoczynek od formu, mierzenia bo podobno zle wplywa na moja psyche :) ale ten cykl i tak bezowoulacyjny bo bez dopingu wiec mysle ze moge sobie pozwolic na troche ovu bo teraz to juz mi nic nie zaszkodzi :)

  • gosia81 Autorytet
    Postów: 655 785

    Wysłany: 24 czerwca 2013, 10:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj Weroniko - Twoja historia jest niesamowita! Dziękuję ci raz jeszcze za ebooka z dietą ad. PCOS.

    Ja zauważyłam, że otatnio zbytnio się nakręcam na te starania. Ucierpiała na tym moja praca, więc spróbuję trochę wluzować i popracować więcej. W dodatku mam bolesne zapalenie ucha (jedynego na jakie słyszę), więc myśli zajęte czymś innym. Będę wrzucać do Was tylko newsy z pola bitwy :)
    Powodzenia - w dalszym ciagu trzymam kciouki za wszystkie do których, jeszcze nie zawitala @ A tym w trakcie @ i po @ życzę udanego cyklu!

    Kami lubi tę wiadomość

    f2wl3e5epdkwr2t5.png
    5b09anliajytu9pv.png
  • weronika86 Autorytet
    Postów: 5828 6369

    Wysłany: 24 czerwca 2013, 11:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kami wrote:
    Witamy w zacnym gronie ! aaaa brakuje mi twoich cudnynch notatek pod wykresem !!!!:) strasznie fajne byly :)
    Myslalam ze je widac! codziennie pisze notatki, zaraz sprawdze...dzieki za cieple przyjecie!

    5f81898964.png
    14ed59f4a5.png
  • staraczka24 Autorytet
    Postów: 2435 939

    Wysłany: 24 czerwca 2013, 13:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    gosia ale to bez lekow i wszystkiego nagle ci sie zdarzyl cykl z pekajacym pecherzykiem ? az dziwne :D

    weronika 86 witamy :)

    jesli chodzi o przerwe i cala reszte to jasne ze ja zrobie, bo tu nei chodzi wcazle o to czy teraz mam owu czy nie, ale chodzi mi o to aby isc i sprawdzic czy moja gin miala racje - tak ufam jej ale ostroznosci nigdy wiele, zobacze co mi powie jesli powie mi to samo to odpuszczam i mierzenie temp i wszystko inne zajme sie slubem i cala reszta. ale teraz to mi zalezy na tym aby wyregulowac cykl.

    Naj­piękniej­szych chwil w życiu nie zap­la­nujesz. One przyjdą same.
  • sebza Autorytet
    Postów: 1911 1843

    Wysłany: 24 czerwca 2013, 13:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ach ci lekarze, wszyscy zalecają odpoczynek od forum. Was dziewczyny naprawdę tak stresuje prowadzenie wykresu? Niedługo i moja gin mi zabroni, ale ja to i tak się nie posłucham, bo ja już dawno temu zarejestrowałam się na ovu, później miałam przerwę bo mi też lekarz zabronił i tak nic z tego nie wyszło. Jeśli organizm funkcjonuje ok i reaguje na stymulację, to i ovu nie przeszkodzi w zajściu w ciążę, a jak pcos daje się we znaki i psuje cykle to i ovu nie pomoże.

    Kami, długo miałaś to cholerstwo? Bo ja naprawdę jestem w bojowym nastroju , a wolałabym , żeby już minęło.

    Staraczko, w takim razie czekam na wieści po wizycie i mam nadzieję, że będzie ok.

    Liloe - jak samopoczucie ? :)

    atdci09k89ytpjkc.png
  • weronika86 Autorytet
    Postów: 5828 6369

    Wysłany: 24 czerwca 2013, 14:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi w klinice nieplodnosci tez kazali dac sobie z tym sposob bo stresuje...ale jakby nie owu i wykresy to juz dawno bym sie poddala...i nawet nie wiedzialabym ze nie mam owulacji itd...ja nie mam zamiaru z tego rezygnowac, tym bardziej ze na appointmenty czeka sie do usranej smierci! Dziewczyny mam przetlumaczonego tego ebooka na jezyk polski. Kto chce to pisac :)

    5f81898964.png
    14ed59f4a5.png
  • gosia81 Autorytet
    Postów: 655 785

    Wysłany: 24 czerwca 2013, 14:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W odpowiedzi na pytanie staraczki: no właśnie zupełnie bez leków zaszłam w ciążę po usłyszeniu, że zostaje tylko in vitro, do którego stymulacja jest dużo silniejsza (inne leki, inny system przygotowań itd.)

    Gdy wróciłam do gina z pozytywnym testem to mi wręcz nie uwierzył: "To niemożliwe, wiem, co widziałem." Dopiero dwa rosnące wyniki bety go przekonały, ale na usg też długo nic nie było widać!

    Po przeanalizowaniu jak to się mogło jednak stać:
    1. spadła blokada psychiczna - uslyszeliśmy, że naturalnie się nie uda więc seks był bez presji (a ten czynnik jest bardzo ważny)
    2. byłam 1 cykl bez leków, ale jednak po 3 mies. stymulacji Clostilbegytem, więc mógł to być tzw. "spóźniony efekt" (no i prolaktyna była wtedy już w normie)
    3. Moja mama i teściowa modliły się i 'dawały na mszę' w tej intencji.

    Tak więc cóż - nie mogę polecić odpuszczenia wszystkich starań, bo na dobrą sprawę nie wiem skąd ten pęcherzyk się wziął i jakim cudem pękł itd. Teraz już nie liczę na CUD, tylko zamierzam podejść do tego na tyle zdroworozsądkowo, na ile to będzie możliwe. Dlatego podjęłam leczenie u endo i zaczęłam obserwacje na OvuF.

    Przypuszczam, że kiedyś tam psychika da mi sygnał, że należy zrobić przerwę w staraniach z lekami. Teraz układam nową dietę opartą na niskim IG. Jeśli się nie uda zajść w ciążę przed wyjazdem męża to będe miała czas schudnąć. Od października w mojej wsi rusza areobik, zapisałam się już dziś :)

    Trzymam za Was mocno kciuki :)

    f2wl3e5epdkwr2t5.png
    5b09anliajytu9pv.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 czerwca 2013, 15:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie. Nie było mnie tu od piątku, wyjechaliśmy na wesele naszych przyjaciół, wróciłam 2h temu. Bawiłam się wspaniale, zapomniałam o Bożym świecie, spędziłam cały weekend w gronie znajomych na fantastycznej zabawie. Wcześniej biłam się z myślami, ale że w tym cyklu u mnie pewnie owulacji nie było, pozwoliłam sobie nawet na alkohol (oczywiście bez wielkiej przesady). Potrzebowałam takiego oderwania od rzeczywistości, maksymalnego luzu. Nie myślałam o staraniach, o pracy, o niczym ważnym.

    Sebza, nie myśl (a raczej postaraj się nie myśleć) o temperaturach, teraz i tak nic nie zmienisz. Czekaj na testowanie - co ma być, to będzie

    Gosia musisz wierzyć, że zaskoczy do wyjazdu, pesymistycznym nastawieniem sobie nie pomagasz.

    Kasjja dziękuję za to, co napisałaś. Ja chodzę do tej doktor prywatnie, kasę wzięła tylko raz, a byłam u niej 5 razy. Wiem, że nie jest zła, ale poczułam się trochę ignorowana.

    Weronika - witaj :) miło Cię poznać

    Staraczka, byłaś na usg? Co powiedział lekarz?

    kasjja lubi tę wiadomość

  • sylwia1808 Przyjaciółka
    Postów: 86 26

    Wysłany: 24 czerwca 2013, 15:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dzieczyny mam pytanie czy każda z was miałą problem z @ przy pco? u mnie lkarz stwierdził ze mam pco po 5 latach chodzenia do niego...:/ podał duphason w tym miesiącu od 16 do 25 dnia jest 33 dzień a @ dalej nie ma mam niską temp więc na pewni w ciązy nie jestem:( Ile czekać na @? tzn kiedy do lekarza pojść. Nigdy nie miałam problemów z reglarnymi cyklami tzn od 30 - 32 dni trwały. ostatni tylko 32 dni. Co tu robi? Pomozecie? wiem że muszę zmienić lekarza ale teraz mam wziytę na nfz w poniedziałek u starego lekarza. Cezkać aż do 40 dnia z tym czy @ przyjdzie?24fdb54f0b076f4646b184e8259b7cf8.png

    sylwia1808
  • weronika86 Autorytet
    Postów: 5828 6369

    Wysłany: 24 czerwca 2013, 15:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    staraczka24 wrote:
    gosia ale to bez lekow i wszystkiego nagle ci sie zdarzyl cykl z pekajacym pecherzykiem ? az dziwne :D

    weronika 86 witamy :)

    jesli chodzi o przerwe i cala reszte to jasne ze ja zrobie, bo tu nei chodzi wcazle o to czy teraz mam owu czy nie, ale chodzi mi o to aby isc i sprawdzic czy moja gin miala racje - tak ufam jej ale ostroznosci nigdy wiele, zobacze co mi powie jesli powie mi to samo to odpuszczam i mierzenie temp i wszystko inne zajme sie slubem i cala reszta. ale teraz to mi zalezy na tym aby wyregulowac cykl.
    Tez sprawdzilabym na wszelki wypadek u innego gina...masz racje w 100%

    5f81898964.png
    14ed59f4a5.png
  • weronika86 Autorytet
    Postów: 5828 6369

    Wysłany: 24 czerwca 2013, 15:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    liloe wrote:
    Witajcie. Nie było mnie tu od piątku, wyjechaliśmy na wesele naszych przyjaciół, wróciłam 2h temu. Bawiłam się wspaniale, zapomniałam o Bożym świecie, spędziłam cały weekend w gronie znajomych na fantastycznej zabawie. Wcześniej biłam się z myślami, ale że w tym cyklu u mnie pewnie owulacji nie było, pozwoliłam sobie nawet na alkohol (oczywiście bez wielkiej przesady). Potrzebowałam takiego oderwania od rzeczywistości, maksymalnego luzu. Nie myślałam o staraniach, o pracy, o niczym ważnym.

    Sebza, nie myśl (a raczej postaraj się nie myśleć) o temperaturach, teraz i tak nic nie zmienisz. Czekaj na testowanie - co ma być, to będzie

    Gosia musisz wierzyć, że zaskoczy do wyjazdu, pesymistycznym nastawieniem sobie nie pomagasz.

    Kasjja dziękuję za to, co napisałaś. Ja chodzę do tej doktor prywatnie, kasę wzięła tylko raz, a byłam u niej 5 razy. Wiem, że nie jest zła, ale poczułam się trochę ignorowana.

    Weronika - witaj :) miło Cię poznać

    Staraczka, byłaś na usg? Co powiedział lekarz?
    Liloe Ciebie roniez milo poznac :)

    5f81898964.png
    14ed59f4a5.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 czerwca 2013, 15:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sebza wrote:
    Ach ci lekarze, wszyscy zalecają odpoczynek od forum. Was dziewczyny naprawdę tak stresuje prowadzenie wykresu? Niedługo i moja gin mi zabroni, ale ja to i tak się nie posłucham, bo ja już dawno temu zarejestrowałam się na ovu, później miałam przerwę bo mi też lekarz zabronił i tak nic z tego nie wyszło. Jeśli organizm funkcjonuje ok i reaguje na stymulację, to i ovu nie przeszkodzi w zajściu w ciążę, a jak pcos daje się we znaki i psuje cykle to i ovu nie pomoże.

    Kami, długo miałaś to cholerstwo? Bo ja naprawdę jestem w bojowym nastroju , a wolałabym , żeby już minęło.

    Staraczko, w takim razie czekam na wieści po wizycie i mam nadzieję, że będzie ok.

    Liloe - jak samopoczucie ? :)

    Tez uwazam ze ovu wcale mnie nie stresuje a wrecz pomaga bo daje mi 'iluzje' kontroli nad moim cykle plus fantastyczne wsparcie i rade innych kobiet w podobnej sytuacji ! Co do dzialania pregnylu to bylam podmniowana i rozbita przez prawie 2 tygodnie i przeszlo mi razem z @, mam tylko nadzieje ze Tobie przejdzie wczesniej ! Badz dzielna :)
    Weronika trzymam kciuki za diete, ja probowalam low GI/pco przez jakis czas i odpuscilam bo mam strasznie slaba wole, az wstyd !

  • weronika86 Autorytet
    Postów: 5828 6369

    Wysłany: 24 czerwca 2013, 15:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sylwia1808 wrote:
    dzieczyny mam pytanie czy każda z was miałą problem z @ przy pco? u mnie lkarz stwierdził ze mam pco po 5 latach chodzenia do niego...:/ podał duphason w tym miesiącu od 16 do 25 dnia jest 33 dzień a @ dalej nie ma mam niską temp więc na pewni w ciązy nie jestem:( Ile czekać na @? tzn kiedy do lekarza pojść. Nigdy nie miałam problemów z reglarnymi cyklami tzn od 30 - 32 dni trwały. ostatni tylko 32 dni. Co tu robi? Pomozecie? wiem że muszę zmienić lekarza ale teraz mam wziytę na nfz w poniedziałek u starego lekarza. Cezkać aż do 40 dnia z tym czy @ przyjdzie?24fdb54f0b076f4646b184e8259b7cf8.png
    Ja mialam ogromne problemy z @ z pco...max 20 miesiaczek w zyciu a miesiaczkuje od 14 roku zycia ( pierwsza miesiaczka)..jakby nie progesteron przez ostatnie dwa cykle to wogole bym @ nie miala...

    5f81898964.png
    14ed59f4a5.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 czerwca 2013, 15:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sylwia1808 wrote:
    dzieczyny mam pytanie czy każda z was miałą problem z @ przy pco? u mnie lkarz stwierdził ze mam pco po 5 latach chodzenia do niego...:/ podał duphason w tym miesiącu od 16 do 25 dnia jest 33 dzień a @ dalej nie ma mam niską temp więc na pewni w ciązy nie jestem:( Ile czekać na @? tzn kiedy do lekarza pojść. Nigdy nie miałam problemów z reglarnymi cyklami tzn od 30 - 32 dni trwały. ostatni tylko 32 dni. Co tu robi? Pomozecie? wiem że muszę zmienić lekarza ale teraz mam wziytę na nfz w poniedziałek u starego lekarza. Cezkać aż do 40 dnia z tym czy @ przyjdzie?24fdb54f0b076f4646b184e8259b7cf8.png
    Sylwio ja mialam, mam i pewnie bede miec koszmarne problemy z miesiaczka, moj rekord to chyba 7 mc bez okresu, wiec tak przy PCO miesiaczka to wielka ruletka i ciagle oczekiwanie ! Co do wywolania jej duphastonem to ja nawet czekalam 14 dni wiec moze jeszcze poczekaj jak masz cierpliwosc

‹‹ 40 41 42 43 44 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Nowości i innowacyjne algorytmy sztucznej inteligencji wdrożone w aplikacji OvuFriend

Przeczytaj o nowościach, które właśnie wdrożyliśmy w aplikacji OvuFriend! Są to wyniki naszych ponad dwuletnich prac badawczo-rozwojowych, w które byli zaangażowani najlepsi eksperci medyczni i naukowcy od analizy danych i algorytmów sztucznej inteligencji w Polsce. Projekt otrzymał również wsparcie od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz Google for Startups. Co to oznacza dla użytkowniczek OvuFriend? Przeczytaj więcej. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego