Forum Starając się z pomocą medyczną PCOS- kumu się udało?
Odpowiedz

PCOS- kumu się udało?

Oceń ten wątek:
  • Niusia Autorytet
    Postów: 614 129

    Wysłany: 21 lipca 2014, 16:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    :)

    Ja mam np genetyczne... Po mojej mamie.
    Urodziła 3 córki i wszystkie 3 chorujemy... :/
    U niej było nieaktywne ale po prostu gen jakiś wadliwy na nas został przeniesiony i teraz się trzeba użerać :/

    20110806580514.png
    [*] 14.09.2016r.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 lipca 2014, 16:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niusia wrote:
    :)

    Ja mam np genetyczne... Po mojej mamie.
    Urodziła 3 córki i wszystkie 3 chorujemy... :/
    U niej było nieaktywne ale po prostu gen jakiś wadliwy na nas został przeniesiony i teraz się trzeba użerać :/


    a miała problemy z zajściem w ciążę i skąd wiesz że to genetyczne robiłyście badania? moja mama nie ma problemów ani z miesiączką ani z zajściem w ciążę nie miała z hormonami też ma wszystko ok

    ja się zastanawiam czy tabletki na odchudzanie mają jakiś wpływ na hormony

  • Niusia Autorytet
    Postów: 614 129

    Wysłany: 21 lipca 2014, 16:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W tamtych latach to czegoś takiego wykryć się raczej nie dało:/
    Był przeprowadzony wywiad z mamą jak wygladały jej miesiączki przed ciążą, bóle itp. Podobno jak we wczesnym stadium choroby (czyt. młodo) dziewczyna zajdzie w ciążę to właśnie pco może się w ogóle nie ujawnić bądź ujawni się po porodzie zalezy od organizmu.
    Moja mama miała 18lat jak zaszła w ciąże a za 3 lata w kolejną i to podobno osłabiło tą chorobę. W drugą ciąże też tak łatwo nie zaszła... Teraz jest już za późno żeby jej jakieś badania robić bo jest już po menopauzie więc to jest takie gdybanie, ale najbardziej prawdopodobna jest ta opcja bo nie da się w inny sposób wyjaśnić że wszystkie 3 mamy pcos. Tak nam tłumaczyła lekarka do której wszystkie chodzimy.
    U jednej siostry pcos zostało stwierdzone dopiero gdy nie mogła zajść w ciąże z 2 dzieckiem. Z pierwszym poszło bez trudu- tez miała 18 lat.
    U drugiej siostry stwierdzono pcos jakoś przed 20, z 17-18 lat może i tez tak łatwo jej ciąża nie przyszła ale w końcu zaszła i to bez żadnych leków-wspomagaczy! Donosiła i urodziła sn a mały zdrowy jak ryba! ;)

    Powiem szczerze, że nie mam pojęcia...
    Wszystko po kolei ma jakiś wpływ na gospodarkę hormonalną więc może i to.

    20110806580514.png
    [*] 14.09.2016r.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 lipca 2014, 16:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niusia wrote:
    W tamtych latach to czegoś takiego wykryć się raczej nie dało:/
    Był przeprowadzony wywiad z mamą jak wygladały jej miesiączki przed ciążą, bóle itp. Podobno jak we wczesnym stadium choroby (czyt. młodo) dziewczyna zajdzie w ciążę to właśnie pco może się w ogóle nie ujawnić bądź ujawni się po porodzie zalezy od organizmu.
    Moja mama miała 18lat jak zaszła w ciąże a za 3 lata w kolejną i to podobno osłabiło tą chorobę. W drugą ciąże też tak łatwo nie zaszła... Teraz jest już za późno żeby jej jakieś badania robić bo jest już po menopauzie więc to jest takie gdybanie, ale najbardziej prawdopodobna jest ta opcja bo nie da się w inny sposób wyjaśnić że wszystkie 3 mamy pcos. Tak nam tłumaczyła lekarka do której wszystkie chodzimy.
    U jednej siostry pcos zostało stwierdzone dopiero gdy nie mogła zajść w ciąże z 2 dzieckiem. Z pierwszym poszło bez trudu- tez miała 18 lat.
    U drugiej siostry stwierdzono pcos jakoś przed 20, z 17-18 lat może i tez tak łatwo jej ciąża nie przyszła ale w końcu zaszła i to bez żadnych leków-wspomagaczy! Donosiła i urodziła sn a mały zdrowy jak ryba! ;)

    Powiem szczerze, że nie mam pojęcia...
    Wszystko po kolei ma jakiś wpływ na gospodarkę hormonalną więc może i to.


    dziękuję Ci za odpowiedź :)

  • Niusia Autorytet
    Postów: 614 129

    Wysłany: 24 lipca 2014, 08:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hi!

    Byłam wczoraj na wizycie....Zbyt dobrych wieści nie mam niestety
    Ostatnio miałam robioną cytologię i wyszła dobra tylko lekka infekcja grzybicza- dla świętego spokoju do przeleczenia i to w sumie jedna z najlepszych wiadomości.
    Endo mam słabe, pęcherzyków na jajnikach że ho ho i jeszcze trochę. Pokazałam jej ostatnie wykresy i stwierdziła że nie jest najgorzej, być może była tam owu ale za mało skoczyła tempka i jak była to bezowocna Mówi w ogóle że myśli że taką porządną, normalną owu mogę mieć raz na 5 miesięcy/rok albo wcale. I to, że prze ostatnie cykle się nie zabezpieczalismy i nie ma ciąży powinno nam dac już do myślenia, że nie warto tracić czasu.
    Nie zgodziłam się na stymulację jeszcze. Powiedziała, że nie bardzo widzi inne rozwiązanie ale możemy jeszcze spróbować jednak nie dłużej niż 3 miesiące, a później stymulacja clo, chyba przez 5 dni po kolei (jakoś tak, nie apmiętam dokładnie z tego stresu) jak nic z tego nie wyjdzie Mówiła że zazwyczaj przy niej kobiety w 1 cyklu zachodzą ale róznie bywa więc szkoda tracić naszego czasu.
    Skoro się nie zgodziłam to kazała brać kwas foliowy. Słyszałam o infolicu, nie pamiętam już czy na of czy gdzieś indziej i spytałam jej że może to brać bo słyszałam że dobre. Powiedziała, że nie chce sugerować, co mam konkretnie kupować bo ten lek jest drogi ale jesli mam fundusze to żeby brać bo jest skuteczny. Więc od razu zakupiłam i zaczęłam stosować.
    Wyniki hormonów prolaktyna i testosteron w normie. Mam powtórzyć lh i fsh bo za niskie. Ale mówiła że jak fsh będę miała tak koło 1 jak teraz to tak strasznie się tego czepiać nie będzie bo nie ma tragedii.
    Jezeli nie uda nam sie zajść w ciąże jeszcze 2 cykle (oprócz tego) kazała zrobić badanie nasienia i te hormony własnie i nastawić się na stymulację.

    Mam nadzieję, że się coś ruszy samo do tego wrzesnia/października.....

    Chol.erne PCOS!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 lipca 2014, 08:59

    20110806580514.png
    [*] 14.09.2016r.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 lipca 2014, 09:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    a ja idę dzisiaj na wizytę posprawdzać czy nie porobiły mi się jakieś torbiele. Jak bedzie git to od soboty bede brac clo;)

  • Niusia Autorytet
    Postów: 614 129

    Wysłany: 24 lipca 2014, 09:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No to świetna nowina! :D 3mam kciuki! Daj znać co tam wyjdzie po wizycie :)

    Angelabd lubi tę wiadomość

    20110806580514.png
    [*] 14.09.2016r.
  • Bella93 Autorytet
    Postów: 9959 5982

    Wysłany: 24 lipca 2014, 15:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 lutego 2016, 14:04

    Moja historia leczenia
    Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤
  • Niusia Autorytet
    Postów: 614 129

    Wysłany: 24 lipca 2014, 15:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj Bella :D

    Udostępnij wykres chętnie się pocieszę :D
    Mi gin powiedziała, że jak na pcos to wcale nie są takie złe- więc szczęście w nieszczęściu :)

    Nie ma to jak 'dobry' gin.....
    Jak wprowadzające clo? Jak to brałas?

    Może w poprzednim związku przyczyną była kobieta skoro u niego wszystko ok?

    Mi gin mówiła jeszcze że genetycznie może być nie tylko od strony matki ale takze od ojca ( w sensie, że babci, cioci itp.)

    20110806580514.png
    [*] 14.09.2016r.
  • Bella93 Autorytet
    Postów: 9959 5982

    Wysłany: 24 lipca 2014, 16:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 lutego 2016, 14:04

    Moja historia leczenia
    Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤
  • effora Koleżanka
    Postów: 55 21

    Wysłany: 24 lipca 2014, 16:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny, ja też mam PCOs
    O dziecko walczę już prawie 5 lat, za sobą mam 3 poronienia.
    Ostatnie dwa cykle też miałam na CLO i super rosły mi pęcherzyki, później po zastrzyku pięknie pękały ale na razie się nie udało... W tym cyklu odpuściłam stymulację i raczej się nie zanosi na owulację, od następnego cyklu będziemy walczyć dalej. Tak więc CLO wcale nie jest takie straszne :)
    A z leków biorę metformax, inofolic i euthyrox.
    Trzymam kciuki za was dziewczyny bo sama wiem jak jest ciężko przy PCO...

    Bella93 lubi tę wiadomość

    starania od 2009
    2010 - pierwszy aniołek 10tc
    2011 - drugi aniołek 5 tc
    2013 - dwa aniołki 7tc
    2014 - starania wspomagane
    2016 - największe szczęście 3000g, 56cm <3
    2017 - kolejne starania, oj nie będzie łatwo
  • Niusia Autorytet
    Postów: 614 129

    Wysłany: 24 lipca 2014, 16:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bella chyba są :) Ja Twoje widzę 2. A sama dopiero założyłam owu a wczesniejsze mam w wersji papierowej :)

    To nie wiem, moze wiesz coś się nałożyły jakies 2 sprawy na siebie i tak się narobiło.?...
    Wiesz to też nie zawsze świadczy o tym, że wszystko ok. Tak jak u mojej mamy, mogło być nieaktywne a gen jest...

    A ja mam brać przy stymulacji 5dni po kolei clo. Nie wiem, nie znam się jeszcze za bardzo na tym leczeniu :/



    Dzięki Effora :*
    Ja za Ciebie też ściskam! W końcu się uda :D
    Mnie stymulacja najbardziej przeraza z powodu ciązy mnogich...

    20110806580514.png
    [*] 14.09.2016r.
  • Bella93 Autorytet
    Postów: 9959 5982

    Wysłany: 24 lipca 2014, 16:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 lutego 2016, 14:04

    Moja historia leczenia
    Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤
  • Niusia Autorytet
    Postów: 614 129

    Wysłany: 24 lipca 2014, 16:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ale wiesz wtedy by mnie kusiło :) Już nie wiem czy bym nie wolała 4 niż wcale :D

    No mi własnie powiedziała gin ze te 5 dni to taka normalna dawka i dużo kobiet zachodzi w ciąże w tym cyklu, że aby wystarczy je (jajniki) lekko pchnąć do działania.

    To, że w tak wczesnym wieku poroniłas nie świadczy o tym, że nie będziesz mogła mieć dzieci! Może nie byłas jeszcze w pełni 'dojrzała', żeby wszystko zakończyło się szczęśliwym rozwiązaniem. Optymizmu trochę! :)

    20110806580514.png
    [*] 14.09.2016r.
  • Bella93 Autorytet
    Postów: 9959 5982

    Wysłany: 24 lipca 2014, 16:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 lutego 2016, 14:04

    Moja historia leczenia
    Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤
  • Niusia Autorytet
    Postów: 614 129

    Wysłany: 24 lipca 2014, 16:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nastoletnia ciąża jest zawsze pod czyjąś 'kontrolą'.... Tez nie ma sie co dziwić. Postaw się w sytuacji (nie wiem czy dobrze myślę) rodziców.
    Każdy chce jak najlepiej dla swojego dziecka :)

    To może w ogóle nie mieć nic wspólnego także bez stresu! :)

    A ile już się staracie?

    20110806580514.png
    [*] 14.09.2016r.
  • effora Koleżanka
    Postów: 55 21

    Wysłany: 24 lipca 2014, 16:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niusia - jak bierze się CLO to bezwzględnie trzeba mieć monitoring, po to właśnie żeby sprawdzić ile jest pęcherzyków. Ja brałam po 1 tabletce przez 5 dni i miałam po jednym pięknym pęcherzyku. A też się bałam że dużo będzie :) Później tylko zastrzyk i starania :)

    starania od 2009
    2010 - pierwszy aniołek 10tc
    2011 - drugi aniołek 5 tc
    2013 - dwa aniołki 7tc
    2014 - starania wspomagane
    2016 - największe szczęście 3000g, 56cm <3
    2017 - kolejne starania, oj nie będzie łatwo
  • Bella93 Autorytet
    Postów: 9959 5982

    Wysłany: 24 lipca 2014, 16:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 lutego 2016, 14:04

    Moja historia leczenia
    Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤
  • effora Koleżanka
    Postów: 55 21

    Wysłany: 24 lipca 2014, 17:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bella - przykro mi strasznie. Rzeczywiście jesteś po strasznych przejściach. Ale grunt się nie poddawać... A wykres ja też mam taki góry doliny. I bez CLO nie mam owulacji :(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 lipca 2014, 17:30

    starania od 2009
    2010 - pierwszy aniołek 10tc
    2011 - drugi aniołek 5 tc
    2013 - dwa aniołki 7tc
    2014 - starania wspomagane
    2016 - największe szczęście 3000g, 56cm <3
    2017 - kolejne starania, oj nie będzie łatwo
  • Bella93 Autorytet
    Postów: 9959 5982

    Wysłany: 24 lipca 2014, 17:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 lutego 2016, 14:04

    Moja historia leczenia
    Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤
1 2 3 4 5 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Grzybica pochwy - przyczyny, objawy leczenie

Grzybica pochwy (drożdżyca pochwy, kandydoza pochwy) jest jedną z najczęstszych infekcji kobiecego układu rozrodczego. Jak i dlaczego dochodzi do infekcji? Jakie są objawy grzybicy pochwy? Kiedy warto zgłosić się do lekarza i jak wygląda leczenie drożdżycy pochwy?

CZYTAJ WIĘCEJ

Niepłodność a nietolerancja pokarmowa - czy istnieje związek?

Dlaczego coraz częściej przyszli rodzice nie mogą doczekać się upragnionego potomstwa? Czy nieodpowiedni styl odżywiania może przyczyniać się do powstawania zaburzeń płodności? Czy nietolerancja pokarmowa może wpływać na obniżenie płodności, a nawet powodować niepłodność? Jakie testy na nietolerancje pokarmowe warto wówczas wykonać?  

CZYTAJ WIĘCEJ

Witaminy niezbędne podczas starań o dziecko, w czasie ciąży i podczas karmienia

Organizm podczas ciąży ma wyjątkowe potrzeby na składniki odżywcze, witaminy i minerały. Które są szczególnie istotne? Czego nie może zabraknąć w diecie przyszłej mamy? Jakie witaminy warto zażywać podczas starań o dziecko, w czasie ciąży i podczas karmienia? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego