Forum Starając się z pomocą medyczną Staraczki i mamusie z Rzeszowa
Odpowiedz

Staraczki i mamusie z Rzeszowa

Oceń ten wątek:
  • Bardolka Autorytet
    Postów: 1168 766

    Wysłany: 20 grudnia 2016, 18:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Luccelita! Jak miło, że ktoś z Krosna ;-)


    powiem Ci tak. Węklar na pewno wielu laskom pomógł. Natomiast ile kasy przy tym od nich wyciągnął to już całkiem inna para kaloszy. U mnie z diagnozą kompletnie nie trafił, co więcej brnął w złą dniagnozę do tego stopnia, że chciał mi macicę otwierać.

    Więc ja ogólnie nie polecam.

    W Krośnie tak naprawdę nie ma do kogo iść. Liczyć trzeba się z tym, że diagnoza będzie wiązała na pewno z wieloma badaniami.

    Podczytałam Cię w innym wątku, że plamisz przed miesiączkami. Ja miałam tak samo, przyczyną był polip w macicy, usunięty histeroskopowo w Rzeszowie w szpitalu nr II. Zabieg mi robił do Bogdan Obrzut, kierowana byłam z jego gabinetu prywatnego.

    Jego na pewno mogę polecić, w sumie po 1 wizycie miałam plan i diagnozę, jak się okazało trafną.
    Koszt wizyty u niego to 200 z, trudno się dostać ale najlepiej się wpisać na listę rezerwową, wtedy jak im się zwalnia miejsce to dzwonią na listę rezerwową i proponują wizytę na drugi dzień.
    Ja dzwoniłam rok temu początkiem grudnia w wizytę miałam 23.12 własnie z listy rezerwowej.

    Karolinka urodziła się 18.08. 2020. Nasza druga córeczka ☺️☺️

    Hania urodziła się 24.XII.2018 :) jest idealna :)

    Nierówna walka od 6.2014.
    Ureaplasma/Insulinooporność/
    Polipy / histeroskopia 3.2016 /3.2018
    Poronienie 6.2016 12.2017

    Sytuacja ma zawsze rację, bo jest, bo się zdarzyła, czy dobra, czy zła.
  • BezchmurneNiebo Autorytet
    Postów: 1201 259

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 07:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Janess wrote:
    Nie ważne ten czy inny lekarz. Jak mamy problem, to wybacz, ale w pewnym momencie pieniadze przestaja sie liczyc.

    Będzie sie kasa liczyć, dopóki ta kasę będziesz mieć. Niestety życie realne. Nikt nie powiedział jaka cenę zapłacimy za spełnienie marzeń.

    Lipa Ciekawa jak się czujecie?

    145068ba89.png
    * ANA - ujemne
    * Przeciwciała kardiolipinowe - negatywne
    * Nieprawidłowa mutacja MTHFR
    * Nieprawidłowy czynnik V Leiden
    * TSH -3.05
    *Homocysteina -6.2
    * AntyTG i antyTPO w normie
    * 4.05.20 poronienie 4t4d ;(
    * 20.06.18-laparo
    * 24.03.18 poronienie 6t ;(
    * nasienie po zabiegu ok
    * 08.2017-I IVF :(
    * kariotypy ok
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 07:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bardolka
    dzięki, a ile Węklar bierze za wizytę ?

    ja chyba polipa nie mam, wiele razy miałam USG dopochwowe, to chyba gin by zauważył... ?
    nie wiem już sama

  • Bardolka Autorytet
    Postów: 1168 766

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 08:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Janess tyle że Węklar to ten typ lekarza, który ma doskonałą świadomość, że kobieta pragnąca dZiecka jest w stanie wydać każde pieniądze. I z tej świadomości czerpie pełnymi garściami. W jego przychodni mają umowę z alabem,Węklar sypie badaniami bo ma przychód i z wizyty i z badań. Same wizyty ma nie bardzo drogie,bo 130 zł, ale ja np przez pół roku zostawiłam U niego 7 tysięcy i nie pomógł mi nic a nic, wręcz tylko się moja sytuacja pogorszyła...

    Mnie na to pieniędzy nie szkoda, ja pieniądze mam, tylko po pewnym czasie czuje się kiedy ktoś Cię robi w bambuko, po prostu...

    U mnie jego konikiem były wymazy, na które straciłam około 1400 zł, do tego koszty leczenia antybiotyki. I o ile na pierwsZym wymazie miałam tylko coli o wzroście miernym, tak po kolejnych antybiotykach pojawiły się coli, screptococcus, kilka innych we wzroscie obfitym i grzyb o jakiego istnieniu nie miałam pojęcia przez prawie 30lat życia. Gdybym była wtedy mądrzejsza, to bym leczyła się ptobiotykami do wyleczenia. A dzieki 6 seriom antybiotyków moja flora bakteryjne do dziś nie może wrócić do siebie a Mięśniak urósł o 1 cm...

    Poza tym Weklar to po prostu zły lekarz. Tyle do niego chodZiłam a jak z plamieniem leżałam w ciąży na oddziale to idąc z obchodem zapytał:
    Plami?
    -już prawie nie.
    -to po co leży.

    Bareizmy wiecznie żywe....

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 grudnia 2016, 08:26

    Karolinka urodziła się 18.08. 2020. Nasza druga córeczka ☺️☺️

    Hania urodziła się 24.XII.2018 :) jest idealna :)

    Nierówna walka od 6.2014.
    Ureaplasma/Insulinooporność/
    Polipy / histeroskopia 3.2016 /3.2018
    Poronienie 6.2016 12.2017

    Sytuacja ma zawsze rację, bo jest, bo się zdarzyła, czy dobra, czy zła.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 08:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bardolka a do kogo teraz chodzisz?


    ponoć Guzik na Grodzkiej też jest dobry

  • Bardolka Autorytet
    Postów: 1168 766

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 09:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja doraźnie chodzę do Gieradowej, w szpitalu była dla mnie bardzo pomocna, potem poszłam do niej po prostu po zwolnienie po poronieniu, ona jest taka normalna i nie przepompowana :)

    Choć umówiłyśmy się na 2 cykle z Clo a potem sama powiedziała, że skierowałaby mnie gdzie indziej, bo dalej ona mi już nie może pomóc.
    Uważam to za bardzo uczciwe postawienie sprawy.
    Jeśli więc w tym cyklu nic sie nie zadzieje, to musze szukać kogoś innego.

    Guzik jest ponoć fajny, na pewno ma świetne USG, do prowadzenia ciąży wydaje się super. Nie wiem natomiast jak jest z pacjentkami z problemami, więc się nie wypowiem.

    Karolinka urodziła się 18.08. 2020. Nasza druga córeczka ☺️☺️

    Hania urodziła się 24.XII.2018 :) jest idealna :)

    Nierówna walka od 6.2014.
    Ureaplasma/Insulinooporność/
    Polipy / histeroskopia 3.2016 /3.2018
    Poronienie 6.2016 12.2017

    Sytuacja ma zawsze rację, bo jest, bo się zdarzyła, czy dobra, czy zła.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 09:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    i to Gieradowa poleciła ci klinikę w Lublinie ?

    No do Guzika chodziłam na USG 3D w ciąży, bardzo fajny lekarz,
    nie wiem już sama gdzie, do kogo iść, wolałabym kogoś na miejscu, bo pracuję, dziecko 1 w domu, więc nie uśmiecha mi sie np. do rzeszowa jeździć...

  • Bardolka Autorytet
    Postów: 1168 766

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 09:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A no właśnie.

    Ile ja przez te wymazy przepłakałam to Bozia jedna na niebie wie...

    Wielu ginekologów Coli w ogóle nie leczy - bo ich obecność z racji sąsiedztwa układu trawiennego jest niejako oczywista. Póki bakterie nie dają zapalenia to nie powinno się ich leczyć. A ja się czułam świetnie do czasu rozpoczęcia terapii antybiotykami.

    A pamiętasz może do jakiego laba trafiały te Twoje pierwsze próbki? Ja co bym nie robiła w Alabie, to tragicznie wychodzi.


    Luccecita - tak, Gieradowa mówiła mi o tym Lublinie.

    Karolinka urodziła się 18.08. 2020. Nasza druga córeczka ☺️☺️

    Hania urodziła się 24.XII.2018 :) jest idealna :)

    Nierówna walka od 6.2014.
    Ureaplasma/Insulinooporność/
    Polipy / histeroskopia 3.2016 /3.2018
    Poronienie 6.2016 12.2017

    Sytuacja ma zawsze rację, bo jest, bo się zdarzyła, czy dobra, czy zła.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 10:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kurcze, strasznie daleko ten Lublin ;)

    studiowałam tam , swoją drogą :) to już bliżej Kraków, autostradą i w 2 h jesteś.


    nie wiem co robić, dam jeszcze szansę mojemu ginowi i chyba wybiorę sie do tego Weklara, zobacze chociaż co mi powie, bede wyczulona na temat wymazów :D

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 10:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bardolka jak u Ciebie wygląda "sytuacja"? nie masz owulacji, cykle regularne? jaki generalnie masz teraz problem ?

  • anouk11 Autorytet
    Postów: 259 196

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 11:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeśli miałabym doradzić to zdecydowanie z Krosna wybrałabym Kraków, bliżej ale przede wszystkim kliniki lubelskie nie cieszą się dobrą opinią....a robiłam tam dokładne rozeznanie bo ja ze Stalowej Woli tam mam blisko. Rzeszowa nigdy nie brałam pod uwagę. W Krakowie Artvimed jest najwyżej w rankingach skuteczności, inne kliniki też niezłe. Ja po pół rocznej przerwie (mąż leczył się na boreliozę po ugryzieniu kleszcza) wracam do Novum ale dojazd jest koszmarny...chętnie teraz zmieniłabym na Kraków ale mąż nie chce zaczynać od początku. Co do wymazów to u mnie przy HSG (Lublin)i histero (Rzeszów) tez nie były wymagane. Przy IUI i IVF już tak i tez ja jestem dobrze skolonizowana...generalnie gdy nie ma objawów te bakterie są tzw przechodnie i nie są groźne. Ja miałam gronkowca najpierw leczony był tylko Betadine (odkażający)ale nawracał po antybiotyku (w globulkach) się go pozbyłam . Teraz mam bakterie kałowe i też mam lek tylko odkażający...W Novum widzę ze bardzo ostrożnie poodchodzi lekarz do antybiotyków. Na pewno takie bakterie nie są przyczyną niepłodności..Na ureapazmie sie nie znam.

    Novum od września 2015
    40 lat, wysokie FSH (10,7), spadające AMH (1,7), mąż nasienie w dolnej granicy normy
    27.01.2016 1 IUI :(
    18.03.2016 2 IUI :(
    10.02.2017 1 iVf cb :(
    7.04.2017 crio :(
    29.05.2017 crio jest mały człowiek z wielkim sercem...TP 16.02.18
  • anouk11 Autorytet
    Postów: 259 196

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 11:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeśli miałabym doradzić to zdecydowanie z Krosna wybrałabym Kraków, bliżej ale przede wszystkim kliniki lubelskie nie cieszą się dobrą opinią....a robiłam tam dokładne rozeznanie bo ja ze Stalowej Woli tam mam blisko. Rzeszowa nigdy nie brałam pod uwagę. W Krakowie Artvimed jest najwyżej w rankingach skuteczności, inne kliniki też niezłe. Ja po pół rocznej przerwie (mąż leczył się na boreliozę po ugryzieniu kleszcza) wracam do Novum ale dojazd jest koszmarny...chętnie teraz zmieniłabym na Kraków ale mąż nie chce zaczynać od początku. Co do wymazów to u mnie przy HSG (Lublin)i histero (Rzeszów) tez nie były wymagane. Przy IUI i IVF już tak i tez ja jestem dobrze skolonizowana...generalnie gdy nie ma objawów te bakterie są tzw przechodnie i nie są groźne. Ja miałam gronkowca najpierw leczony był tylko Betadine (odkażający)ale nawracał po antybiotyku (w globulkach) się go pozbyłam . Teraz mam bakterie kałowe i też mam lek tylko odkażający...W Novum widzę ze bardzo ostrożnie poodchodzi lekarz do antybiotyków. Na pewno takie bakterie nie są przyczyną niepłodności..Na ureapazmie sie nie znam.

    Novum od września 2015
    40 lat, wysokie FSH (10,7), spadające AMH (1,7), mąż nasienie w dolnej granicy normy
    27.01.2016 1 IUI :(
    18.03.2016 2 IUI :(
    10.02.2017 1 iVf cb :(
    7.04.2017 crio :(
    29.05.2017 crio jest mały człowiek z wielkim sercem...TP 16.02.18
  • Bardolka Autorytet
    Postów: 1168 766

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 11:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie spraw jest parę.

    Długo nie mogłam zajść w ciążę przez polipy w macicy (których Węklar nie widział). Po ich usunięciu praktycznie w pierwszym cyklu zaszłam w ciążę.
    Poroniłam jednak w 7 tygodniu, było to w czerwcu czyli równo pół roku temu.

    Teraz jest piąty cykl od poronienia. Zaczynam się obawiać czy polipy nie wróciły, bo od pół roku lubią nawracać, ale na usg niby nic Gieradowa nie widziała.

    Pod kątem hormonalnym u mnie wszystko gra, nasienie wzorowe.

    Mam ureaplasmę, ale nie sądzę że rzeczywiście jest to bariera do uzyskania ciąży.

    I mam mutację MTHFR 677T - heterozygota - problem z przyswajaniem kwasu foliowego, choć lżejsza wersja tej mutacji. Lekarze mówią mi, że nie jest ona przyczyną poronienia (zaleceniem jest metylowany kwas foliowy, który biorę).

    Jeśli chodzi o owulację to cięzko mi odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie. U Węklara miałam zalecenie badać progesteron w 20DC, wyniki były słabe i wg niego owulacji nie było. Natomiast poziom progesteronu badać powinno się 6-8 dni przed końcem cyklu, więc w moich 30-31 dniowych cyklach powinien to być 23-24 dc - myślę że wynik progesteronu byłby wtedy powyżej 10, co świadczyłoby o przebytej owulacji.

    Natomiast teraz te 2 cykle mam z clostibegytem więc oczywiście owulacja jest, no zobaczymy co się w tym cyklu wydarzy.

    A czy coś jeszcze wylezie to nie wiadomo. Teraz chciałabym mieć zrobioną drożność i od tego bym chciała zacząć z następnym lekarzem jeśli będzie taka konieczność.
    Dziś bym diagnostykę od tego zaczynała.


    Anouk - ja bym też 100 razy wolała Kraków. Studiowałam tam, mam tam przyjaciół, którzy w razie czego mogą przenocować, ogólnie jest mi bliżej i bardziej znajomo :)

    Zobaczymy, czas pokaże :)

    Karolinka urodziła się 18.08. 2020. Nasza druga córeczka ☺️☺️

    Hania urodziła się 24.XII.2018 :) jest idealna :)

    Nierówna walka od 6.2014.
    Ureaplasma/Insulinooporność/
    Polipy / histeroskopia 3.2016 /3.2018
    Poronienie 6.2016 12.2017

    Sytuacja ma zawsze rację, bo jest, bo się zdarzyła, czy dobra, czy zła.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 12:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bardolka
    a gdzie planujesz HSG zrobić?

    u mnie jest trochę inaczej, bo 1 dziecko już mam, więc gin się zbytnio nie przejmuje moimi niepowodzeniami.

    progesteron najlepiej zbadać 7-8 dni po owulce, też badałam i zawsze bardzo ładny był- 14,50, 18,50, a ostatnio nawet 24,78.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 czerwca 2017, 09:40

  • Bardolka Autorytet
    Postów: 1168 766

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 13:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie te progesterony były dużo gorsze, np 9, 5,5, 4,5. więc żadna rewelacja.

    Teraz od 19 DC mam brać luteinę podjęzykową 2x2 tabletki, może faktycznie reakcja progesteronowa u mnie za niska, dlatego dostałam luteinę.


    A gdzie chcę zrobić hsg? No właśnie, dobre pytanie :)

    może w parensie, albo faktycznie w Krakowie, będę szukała jak mi się ten cykl będzie kończyć.

    U Ciebie pewnie by się też przydało skoro taki progesteron ładny.

    Ale z tymi lekarzami to też jest: no rok się w ciążę zachodzi, a tu porady: starać się dalej, wszystko jest okej.

    No okej to jest jak się po 2-3 miesiącach jest w ciąży a nie rok i nic.

    Ja własnie też żałuję tego początkowo zmarnowanego czasu, bo jak bym z pół roku wcześniej poszła do lekarza, to może i teraz byłabym na jakimś dalszym etapie.

    Karolinka urodziła się 18.08. 2020. Nasza druga córeczka ☺️☺️

    Hania urodziła się 24.XII.2018 :) jest idealna :)

    Nierówna walka od 6.2014.
    Ureaplasma/Insulinooporność/
    Polipy / histeroskopia 3.2016 /3.2018
    Poronienie 6.2016 12.2017

    Sytuacja ma zawsze rację, bo jest, bo się zdarzyła, czy dobra, czy zła.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 grudnia 2016, 08:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bardolka
    ja duphaston biorę po owulce ;)

    a o Słowiku coś słyszałaś ?

    ja generalnie chciałabym żeby ciążę prowadził mi dr. Kucza, ale zanim zajdę, muszę chyba szukać pomocy u kogoś innego....

  • Bardolka Autorytet
    Postów: 1168 766

    Wysłany: 22 grudnia 2016, 11:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja Słowika znam z oddziału i z jednej wizyty po receptę bo była mi niezbędna i Węklar był na urlopie i poprosił Słowika żeby mi wystawił.

    Słowik to kawał niemiłego buca w mojej skromnej ocenie. Jest niekomunikatywny, trudno od niego uzyskać informacje, jest gburem. Pacjentki z oddziału traktuje beznadziejnie (mniemam że z prywatnej praktyki lepiej, bo chyba nikt nie płaciłby mu takich pieniędzy za traktowanie jak worka ziemniaków). Jeśli chodzi o stronę stricte medyczną to nie powiem ci jakoś wiele. Z tego co wiem, to nie szarżuje tak z badaniami jak Węklar.

    Ale wiesz, prawda jest taka, że nikt poza nimi w Krośnie nie ma zaplecza do niczego konkretnego. Jak nie chcesz jeździć daleko to z nich 2 wybrałabym chyba Słowika. Na pewno ma duże pojęcie i są osoby, które go chwalą.

    Karolinka urodziła się 18.08. 2020. Nasza druga córeczka ☺️☺️

    Hania urodziła się 24.XII.2018 :) jest idealna :)

    Nierówna walka od 6.2014.
    Ureaplasma/Insulinooporność/
    Polipy / histeroskopia 3.2016 /3.2018
    Poronienie 6.2016 12.2017

    Sytuacja ma zawsze rację, bo jest, bo się zdarzyła, czy dobra, czy zła.
  • Marlena87 Nowa
    Postów: 4 1

    Wysłany: 22 grudnia 2016, 11:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej.Jestem tu nowa z tym samym problemem co Wy dziewczyny. Ale od poczatku. Staralismy sie z mezem od poltora roku bez efektow. Wkoncu wybralam sie do lekarza G. po ogolnych badaniach okazalo sie ze ze mna wszystko ok wiec czas bylo na meza. Po zbadaniu nasienia okazalo sie ze maz ma azoospermie. Po dlugich rozmowach zdecydowaliśmy sie na inseminacje nasieniem dawcy i tak trafilismy do Parens w Rzeszowie. Chodze do dr Slowika jestem juz po cytologi wymazach i droznosci jajowodow narazie wszystko ok. Czekam na badania z krwi i jak wszystko bedzie ok to podchodze w styczniu do 1 inseminacji. Pozdrawiam

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 grudnia 2016, 12:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    11 dc i słowa Pani dr: nic tu wiele nie widać jeden malenki pecherzyk..jak myśliciew jest jeszcze szansa ze podrośnie i dojdzie do owu w tym cyklu?Dodam iz cykle 31-33 dniowe

  • Bardolka Autorytet
    Postów: 1168 766

    Wysłany: 22 grudnia 2016, 13:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asiek ja ile mm miał pęcherzyk?


    Marlena hej! :)
    zapytam: przy azoospermii nie ma żadnej nadziei na pozyskanie plemników np z jądra lub najądrza?


    Karolinka urodziła się 18.08. 2020. Nasza druga córeczka ☺️☺️

    Hania urodziła się 24.XII.2018 :) jest idealna :)

    Nierówna walka od 6.2014.
    Ureaplasma/Insulinooporność/
    Polipy / histeroskopia 3.2016 /3.2018
    Poronienie 6.2016 12.2017

    Sytuacja ma zawsze rację, bo jest, bo się zdarzyła, czy dobra, czy zła.
‹‹ 64 65 66 67 68 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Kalendarz dni płodnych - aplikacja - starania o dziecko

Postanowione - rozpoczynacie starania o dziecko. Mija pierwszy, drugi, trzeci miesiąc, a ciąży nie ma. Pojawia się lekki niepokój - co się dzieje? Tak rozpoczyna się historia wielu kobiet z OvuFriend, które używają aplikacji podczas starania o dziecko. Inteligentny kalendarz dni płodnych nie tylko szybko nauczy się Twojej płodności ale również wcześnie wykryje nieprawidłowości. Przeczytaj jak aplikacja pomoże Ci zajść w ciążę!  

CZYTAJ WIĘCEJ

Pierwsze objawy ciąży - po czym poznać, że możesz być w ciąży

Starając się zajść w ciążę, często nie potrafimy przestać interpretować każdego, nawet najmniejszego ukłucia w jajniku i nie traktować go jako potencjalnego objawu ciąży. Które z objawów mogą faktycznie coś znaczyć i z czym możemy je pomylić? Które z objawów ciążowych na wczesnym etapie ciąży są po prostu rzadko spotykane? Zapoznaj się z listą pierwszych objawów ciążowych!

CZYTAJ WIĘCEJ

Grzybica pochwy - przyczyny, objawy leczenie

Grzybica pochwy (drożdżyca pochwy, kandydoza pochwy) jest jedną z najczęstszych infekcji kobiecego układu rozrodczego. Jak i dlaczego dochodzi do infekcji? Jakie są objawy grzybicy pochwy? Kiedy warto zgłosić się do lekarza i jak wygląda leczenie drożdżycy pochwy?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego