Forum Starając się z pomocą medyczną Staraczki i mamusie z Rzeszowa
Odpowiedz

Staraczki i mamusie z Rzeszowa

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 marca 2017, 20:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    STOKROTKA 25 wrote:
    No i to jest właśnie to utkniecie, nie wiadomo co dalej, a nie wiecie jaka jest skuteczność iui w parensie?? Samo nie wiemy co dalej robić...

    Ale dlaczego masz cykle stymulowane skoro cyklujesz normalnie bez wspomagania? I tak sobie myślę że skoro nasienie męża jest w porządku to czemu IUI ma pomóc? Tzn oczywiście warto próbować, podjąć jakiekolwiek działanie żeby nie oszaleć, ale może warto lepiej się zdiagnozować? Tak jak Janess pisze. Jeżeli dotychczas miałaś tylko laparoskopię to jeszcze dużo opcji badań zostało, może dobrze po kolei wykluczać możliwe przyczyny niż tak na chybił trafił próbować IUI.
    Pociśnij może trochę swojego lekarza w tym kierunku, nie obawiaj się tego :)

    lipa lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 marca 2017, 21:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ferdek wrote:
    A czy komus na tym forum udalo sie zajsc w ciaze przez in vitro w parens?

    Wiesz co przypominam sobie że była tu taka dziewczyna na początku tego wątku. Miała taki krótki nick chyba na s... zaszła chyba przy drugiej próbie u dr Homy. Tak wygrzebuje z pamięci więc nie jestem pewna ale tak mi się kojarzy.

  • lipa Autorytet
    Postów: 2971 2685

    Wysłany: 17 marca 2017, 00:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ferdek wrote:
    Sywias, mialam 16 komorek jajowych. Zapladniali 6, ale tylko cztery sie zaplodnilo. Dwa zarodki lepszej jakosci i dwa gorszej jakosci. A nie mialam transferu, bo grozila mi hiperstymulacja i nie podano mi zarodka.
    A czy komus na tym forum udalo sie zajsc w ciaze przez in vitro w parens?
    I bardzo dobrze że nie dopuścili cię do transferu. Ciąża z hiperstymulacja jest groźna dla życia kobiety. Nie obawiaj się mrozenia zarodków. Przecież to standardowa procedura. A 4 zarodki z 6 zaplodnionych komórek to super wynik.

    WilczaJagoda lubi tę wiadomość

    r9x9d6w.png
    8ms0gsj.png
  • sylwias Autorytet
    Postów: 428 178

    Wysłany: 17 marca 2017, 06:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ferdek wrote:
    Sywias, mialam 16 komorek jajowych. Zapladniali 6, ale tylko cztery sie zaplodnilo. Dwa zarodki lepszej jakosci i dwa gorszej jakosci. A nie mialam transferu, bo grozila mi hiperstymulacja i nie podano mi zarodka.
    A czy komus na tym forum udalo sie zajsc w ciaze przez in vitro w parens?
    Dlaczego zapladniali tylko 6 z 16?

  • lipa Autorytet
    Postów: 2971 2685

    Wysłany: 17 marca 2017, 09:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sylwias wrote:
    Dlaczego zapladniali tylko 6 z 16?
    Bo tylko tyle pozwala ustawa o leczeniu niepłodności. Żeby nie tworzyć za dużo nadprogramowych zarodków.

    r9x9d6w.png
    8ms0gsj.png
  • lipa Autorytet
    Postów: 2971 2685

    Wysłany: 17 marca 2017, 09:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Janess wrote:
    Lipa a mogłabyś coś więcej powiedzieć?
    Przecież przed biopsją celowo doprowadza się do hiperstymulacji i w większości przypadków transfer jest w tym samym cyklu. O co w takim razie tutaj chodziło?
    Masz rację, celowo doprowadza się do kontrolowanej hiperstymulacji. Średnio przeciętna kobieta produkuje wtedy ok 10 komórek. Plus minus. Ale czasem, zazwyczaj u pacjentki z PCO ta hiperstymulacja wymyka się spod kontroli. Kilkanaście, kilkadziesiąt komórek to już problem, bo jajniki rosną, wylewa się płyn do otrzewnej, zagęszcza się krew i jest nieprzyjemnie. Po drugiej stymulacji, gdy wyjeli mi 40 komórek, miałam taką hiperke, że wciągu doby przybyło mi 4 kg na wadze - to ten płyn w otrzewnej się zebrał, brzuch miałam większy niż teraz w 6. miesiącu ciąży. Jeden jajnik miał 12 cm, a drugi był tak duży, że nie mogli go znaleźć na USG. Ciąża nasila objawy hiperstymulacji i jest zagrożeniem życia. Dr M mówił, że hiperka fotka 1-2% procent kobiet. Zwłaszcza tych z wysokim AMH.
    Dlatego bardzo dobrze, że lekarz potrafi podjąć decyzję o odlozeniu transferu. Zarodkom w azocie nic się nie dzieje, a ciało kobiety zdąży odpocząć.

    Janess lubi tę wiadomość

    r9x9d6w.png
    8ms0gsj.png
  • Bardolka Autorytet
    Postów: 1168 766

    Wysłany: 17 marca 2017, 11:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny,


    jakiś czas tu nie zaglądałam, głownie ze względu na moje nadwątlone zdrowie psychiczne i fakt, że czytanie forum niestety pogłębiało moje poczucie beznadziei. Ale dziś jakoś z większą nadzieją patrzę do przodu, więc udzielę się w rozmowach.

    Jeśli chodzi o metody laparo i histero to tylko Obrzut. Byłam dziś u niego tak w ogóle :)

    Fakt, do niego trudno jest się dostać, owszem. Następna rejestracja na maj jest od 25 kwietnia od 12.

    Ale ja w sumie i za pierwszym razem i na dziś dostałam się do niego z listy rezerwowej.

    Kiedy dzwoniłam około 7-8 marca, poprosiłam panią o wpisanie na listę rezerwową, że bardzo mi zależy na rozmowie z doktorem.
    No i udało się, wczoraj Pani z rejestracji zadzwoniła z terminem na dzis.
    Chciałam się z nim porozumieć w kwestii tego mięśniaka żeby nie czekać do czerwca (bo dopiero wtedy mam termin w Krakowie). Powiedział, że on by nie usuwał.

    Nie wiem jak teraz z listą rezerwową, bo doktor planuje jakiś urlop ok 4 tyg, ale myślę, że warto poczekać.

    Jako kontrast powiem Wam, że byłam w poniedziałek w pro Familii u ordynatora Janeczki, myślałam że on mi pomoże przyspieszyć coś z tym mięśniakiem. Wizytę tę oceniam jako wielką żenadę, pacjentki do doktora umawiane są co UWAGA - 10 minut, więc zasadniczo doktor nie ma czasu na nic. Na każde moje pytanie reagował coraz większą irytacją, bo pewnie miał świadomość że mu kolejka rośnie. Konkluzja: niech się Pani leczy tam gdzie się pani leczy a nie działa na dwa fronty. I 180 zł skasowane. No żal.

    Ale tym bardziej utwierdziłam się, że Obrzut to świetny lekarz.


    Chrostowski w Krakowie zasugerował badanie w kierunku insulinooporności, co się potwierdziło, bo wykonałam już to badanie na własną rękę. Obrzut zlecił mi dziś Metformax.

    Dodatkowo w związku z mutacją dał kwas foliowy 5 mg, kazał przyjmowac Acard, mówił o wprowadzeniu Clexane w ciąży jeśli uda się zajść.

    Więc w końcu jakieś światełko w tynelu :)

    A na marginesie, zdecydowałam się też na psychoterapię, żeby złapać do tematu trochę dystansu, bo jednak przestawałam sobie radzić z kolejnymi porażkami ...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 marca 2017, 11:12

    lipa lubi tę wiadomość

    Karolinka urodziła się 18.08. 2020. Nasza druga córeczka ☺️☺️

    Hania urodziła się 24.XII.2018 :) jest idealna :)

    Nierówna walka od 6.2014.
    Ureaplasma/Insulinooporność/
    Polipy / histeroskopia 3.2016 /3.2018
    Poronienie 6.2016 12.2017

    Sytuacja ma zawsze rację, bo jest, bo się zdarzyła, czy dobra, czy zła.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 marca 2017, 12:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bardolka to są dobre wiadomości. Diagnozujesz się - coś wychodzi - leczysz się - jednym słowem idziesz do przodu a nie kręcisz się w kółko. Super.

    Też się chyba spróbuję wkręcić do Obrzuta, bo coraz więcej dobrego o nim słyszę.

  • Misi13 Ekspertka
    Postów: 197 69

    Wysłany: 17 marca 2017, 13:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bardolka a jakiego masz miesniaka? Ja też mam chyba podsluzkowego gdzieś koło trzonu macicy ale niby on nie jest przyczyną naszych nieudanych prób. Wiec narazić postanowiłam nic z nim nie robić. Miałam robiona histeroskopie pogladową i tak stwierdzili.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 marca 2017, 13:16

    m3sxqqmzhcad410u.png
    16.01.18 FET, 27.01.18- pozytywny
    30.09.17 transfer blastocysty- negatywnie :... (
    09.09.2017 start stymulacja, mamy 6 blastocyst
  • Bardolka Autorytet
    Postów: 1168 766

    Wysłany: 17 marca 2017, 16:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misi - obecnie mięśniak ma 34 mm, umiejscowienie jest w środkowej części macicy, nie zaburza endometrium, więc Obrzut uznał, że on nie zaleca go usuwać.


    WilczaJagoda - świtełko jest. Ale droga do światełka jest okupiona wieloma łzami, wieloma błednymi drogami i ogromnym upływem czasu. Więc wiesz, nie jestem w jakieś super rewelacyjnej sytuacji ;) Ale ja jestem po dziś dobrej myśli.

    Stokrotka 25 - piszesz, że czujesz się jak w jakieś matni, że widzisz nieskuteczność prowadzonego leczenia....
    Więc musisz znaleźć jakieś rozwiązanie.

    Zerknij do swoich dokumentów i popatrz jakie miałaś robione badania. Może jak się podzielisz to ktos podpowie co jeszcze można byłoby sprawdzić.

    Karolinka urodziła się 18.08. 2020. Nasza druga córeczka ☺️☺️

    Hania urodziła się 24.XII.2018 :) jest idealna :)

    Nierówna walka od 6.2014.
    Ureaplasma/Insulinooporność/
    Polipy / histeroskopia 3.2016 /3.2018
    Poronienie 6.2016 12.2017

    Sytuacja ma zawsze rację, bo jest, bo się zdarzyła, czy dobra, czy zła.
  • Misi13 Ekspertka
    Postów: 197 69

    Wysłany: 18 marca 2017, 11:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bardolka to ja też się musze umówić jednak do doktora Obrzuta zeby być spokojniejsza. Juz raz byłam do niego umówiona akurat wtedy co przylatywalam do Rzeszowa bo ja niestety w uk mieszkam i niestety przełożył mi wizyte a już wtedy mnie w pl nie było jak pech to pech...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 marca 2017, 11:11

    m3sxqqmzhcad410u.png
    16.01.18 FET, 27.01.18- pozytywny
    30.09.17 transfer blastocysty- negatywnie :... (
    09.09.2017 start stymulacja, mamy 6 blastocyst
  • sunshine26 Autorytet
    Postów: 563 153

    Wysłany: 19 marca 2017, 19:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny :-) mam pytanko, w Rzeszowie jest tylko jedna klinika majaca w ofercie zaplodnienie in vitro- Parens? Macie jakies doswiadczenie, opinie? Jaki jest mniej wiecej koszt calej procedury? Na stronie widze ze 4500zl ale to jest chyba bez lekow? Czy jak to wyglada? Polecacie ogolnie ta klinike?

    w57v3e3kxnsycn9c.png
    8 lat staran:
    2017- 3 x IUI :(
    01.2019- laparo- endometrioza II st, jajowody drożne
    09.06.2020 - II 🥰
    10.06.2020 - hcg- 1241 ✊🏼 Prog.- 43,40
  • sylwias Autorytet
    Postów: 428 178

    Wysłany: 19 marca 2017, 19:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Sunshine.
    Ja jestem pacjentka Parens od 5 miesięcy, choc okreslenie klientka bardziej pasuje do sposobu "obslugi" i schematu postepowania.Jestem po drugiej instancji i jeśli się nie powiedzie będę startować do in vitro. Pytałam ostatnio o jego koszt. Jest to 4.5 tys + wizyty i leki - ok 500 zł. Do tego dochodzi mrozenie zarodków - 500 zł za m-c i jeśli się nie powiedzie za pierwszym razem a będziesz miała zamrożone zarodki kolejny transfer będzie kosztował 1200 zł. Jak się skończą zarodki nowa procedura. We wtorek testuje - jak się nie uda bede wybierac pomiędzy Rzeszowem a Krakowem.

  • sunshine26 Autorytet
    Postów: 563 153

    Wysłany: 19 marca 2017, 19:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sylwias wrote:
    Hej Sunshine.
    Ja jestem pacjentka Parens od 5 miesięcy, choc okreslenie klientka bardziej pasuje do sposobu "obslugi" i schematu postepowania.Jestem po drugiej instancji i jeśli się nie powiedzie będę startować do in vitro. Pytałam ostatnio o jego koszt. Jest to 4.5 tys + wizyty i leki - ok 500 zł. Do tego dochodzi mrozenie zarodków - 500 zł za m-c i jeśli się nie powiedzie za pierwszym razem a będziesz miała zamrożone zarodki kolejny transfer będzie kosztował 1200 zł. Jak się skończą zarodki nowa procedura. We wtorek testuje - jak się nie uda bede wybierac pomiędzy Rzeszowem a Krakowem.
    Dziekuje za odpowiedz. Moj M. Za tydzien we wtorek robi potorny seminogram.. pierwszy morfologia 0% :( i z tymi wynikami chcemy sie zglosic chyba wlasnie do Parensu w Rzeszowie. A do inseminacji jak podchodzilas to tam Ci zaproponowali czy jak? U nas jezeli dalej 0% bedzie to nie wiem czy nawet in vitro jest sens robic :(

    w57v3e3kxnsycn9c.png
    8 lat staran:
    2017- 3 x IUI :(
    01.2019- laparo- endometrioza II st, jajowody drożne
    09.06.2020 - II 🥰
    10.06.2020 - hcg- 1241 ✊🏼 Prog.- 43,40
  • Ferdek Przyjaciółka
    Postów: 105 42

    Wysłany: 19 marca 2017, 20:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Do shunshine. Ja jestem pacjentka parensa juz prawie dwa lata. Na poczatku chodzilam do magonia.mialam u niego przeprowadzona laparoskopie i podeszlam do inseminacji, troche mi to zajelo czasu. Jakos sie to ciaglo w czasie. Po inseminacji nie udalo sie i nie chcialam wracac do magonia, wiec dwybralam sie do dr homy. U niej zaraz chcialam podejsc do drugiej inseminacji, ale ze wzgledu zlych wynikow meza zdecydowalismy sie na in vitro. Powiedziala,ze nie ma sensu tracic kasy na inseminacje w naszym przypadku. Tez zastanawialam sie czy podchodzic do in vitro w rzeszowie, ale mam tutaj najblizej.z pani doktor jestem duzo bardziej zadowolona niż z doktora. Jak we wczesniejszych postach pisalam, ze mam cztery mrozaki takze mysle ze uda sie. A co do kasy to za punkcje w marcu zaplacilam 3900zl do tego byly 4 monitoringi 280 zl i za leki zaplacilam chyba ok.300zl bo mialam refundowane. Nawet zostalo mi troche tych zastrzykow, bo szybko reagowaly na nie moje jajniki. A mrozenie pierwszej slomki kosztuje 1000zl, a kolejne 500. Takze opisalam troche moja historie:) w kwietniu lub maju bede miala transfer takze napisze co i jak.

    anouk11 lubi tę wiadomość

    Ferdek
  • Bardolka Autorytet
    Postów: 1168 766

    Wysłany: 20 marca 2017, 08:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A od czego zależy czy leki do IVF są refundowane? Bo wiem, ze bez tego one są naprawdę drogie, z czego wynika refundacja?

    Karolinka urodziła się 18.08. 2020. Nasza druga córeczka ☺️☺️

    Hania urodziła się 24.XII.2018 :) jest idealna :)

    Nierówna walka od 6.2014.
    Ureaplasma/Insulinooporność/
    Polipy / histeroskopia 3.2016 /3.2018
    Poronienie 6.2016 12.2017

    Sytuacja ma zawsze rację, bo jest, bo się zdarzyła, czy dobra, czy zła.
  • sunshine26 Autorytet
    Postów: 563 153

    Wysłany: 20 marca 2017, 08:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Janess wrote:
    Pierwsze pytanie - co spowodowało taki wynik? Czy mąż podjął jakąkolwiek próbę leczenia poza suplementami?
    Osobiście uważam że jest sens. W najgorszym przypadku plemniki pobiera się poprzez biopsję. Tylko wiąże się to z dodatkowymi kosztami i możliwe że dodatkowymi badaniami.
    Poza suplementami nic, zrobilismy badanie wyszlo tak fatalnie, zaczelismy suplementowac i teraz potorka i dopiero z tymi dwoma wynikami do kliniki.

    w57v3e3kxnsycn9c.png
    8 lat staran:
    2017- 3 x IUI :(
    01.2019- laparo- endometrioza II st, jajowody drożne
    09.06.2020 - II 🥰
    10.06.2020 - hcg- 1241 ✊🏼 Prog.- 43,40
  • sylwias Autorytet
    Postów: 428 178

    Wysłany: 20 marca 2017, 17:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Janess wrote:
    Dziewczyny, trochę mijacie się z prawdą odnośnie kosztów. Mi Pani dr powiedziała, że całość to jest ok 10 tys.
    Do kosztów które Wy wymieniłyście dochodzi jeszcze kariotyp + chromatyna + badania krwi i wymazy takie same jak do IUI.
    Janes pisze to co usłyszałam na ostatniej wizycie. Wiekszosc badan mam bo były potrzebne do IUI ale i tak to był koszt 500 zł. Nie sadze zeby kariotyp kosztowal 5 tys.

    lipa lubi tę wiadomość

  • lipa Autorytet
    Postów: 2971 2685

    Wysłany: 20 marca 2017, 17:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bardolka wrote:
    A od czego zależy czy leki do IVF są refundowane? Bo wiem, ze bez tego one są naprawdę drogie, z czego wynika refundacja?
    Każdej kobiecie poniżej 40 roku życia i z AMH bodajże powyżej 0,7 przysluguja 3 serie refundowanych leków, tj. do trzech pełnych procedur.

    r9x9d6w.png
    8ms0gsj.png
  • lipa Autorytet
    Postów: 2971 2685

    Wysłany: 20 marca 2017, 17:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sylwias wrote:
    Janes pisze to co usłyszałam na ostatniej wizycie. Wiekszosc badan mam bo były potrzebne do IUI ale i tak to był koszt 500 zł. Nie sadze zeby kariotyp kosztowal 5 tys.
    Masz rację. Stałym kosztem sa wizyty, badania, punkcja i samo zapłodnienie. Kariotyp i chromatyna nie są obligatoryjne przy ivf.
    Teoretycznie gdyby którejś udało się szybko wystymulowac (szybko=tanio) i zajść w ciążę po pierwszym świeżym transferze, to rzeczywiście jest szansa się zamknąć nawet w tych 5-6 tys. Ale to taki optymistyczny scenariusz :-)

    sylwias lubi tę wiadomość

    r9x9d6w.png
    8ms0gsj.png
‹‹ 89 90 91 92 93 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Koronawirus a starania o dziecko i ciąża

Czy kobiety w ciąży mają większe ryzyko zarażenia się koronawirusem? Czy są w grupie ryzyka? Z jakim zagrożeniem wiąże się dla matki i dla rozwijającego się dziecka, zakażenie koronawirusem? Czy matka może przekazać swojemu nienarodzonemu dziecku wirusa? Czy dziecko może być zagrożone wadami rozwojowymi?

CZYTAJ WIĘCEJ

4 składniki diety wspierające owulację!

Problemy z owulacją są bardzo częstą przyczyną trudności z zajściem w ciążę. Dowiedz się, jak za pomocą diety możesz wesprzeć jajeczkowanie! Poznaj, które składniki diety mogą pozytywnie wpływać na owulację, a które mogą przyczyniać się do niepłodności owulacyjnej. Poznaj propozycje propłodnościowych posiłków od Ani i Zosi z Akademii Płodności! 

CZYTAJ WIĘCEJ

14 zasad dobrego odżywiania podczas starania - co i jak jeść, aby szybciej zajść w ciążę

Odpowiednia dieta płodności może nie tylko polepszyć twoje zdrowie i dobre samopoczucie, ale również wspomóc twoją płodność oraz zapewnić zdrowy rozwój twojego dziecka jak już zajdziesz w ciążę. Co zatem oznacza „odpowiednia dieta”? Znajdziesz tutaj 14 wskazówek, które pomogą Ci lepiej zaplanować posiłki.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego