Forum Starając się z pomocą medyczną Stymulacja letrozolem
Odpowiedz

Stymulacja letrozolem

Oceń ten wątek:
  • Megi'87 Przyjaciółka
    Postów: 92 46

    Wysłany: 21 stycznia, 20:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Elleen wrote:
    A ja powiem, że nie słyszałam wcześniej o wzgórku jajonośnym🤷‍♀️ Nigdy nie dostałam takiej informacji czy jest czy go nie ma, tylko ile pęcherzyków urosło i jakie mają wymiary. Później zalecenie kiedy wykonać zastrzyk na pęknięcie i tyle.
    Ginekolog przekazał mi informację, że pęcherzyk jajnikowy bez wzgórka jajonośnego nie ma szans na zapłodnienie i taki cykl jest bez szans :(

  • Kasika81 Nowa
    Postów: 1 0

    Wysłany: 21 stycznia, 20:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Na początku chciałabym się przywitać, ponieważ jestem tutaj nowa.
    Po krótce opiszę swoją historię. Jestem po udrożnianiu jajowodów, usunięto mi mięśniaka i polipa. W drugim cyklu z clo zaszłam w ciążę, niestety lekarz w 8tyg.stwierdził puste jajo i przeprowadził zabieg łyżeczkowania. W międzyczasie stwierdzono mustację MTHR i mam przepisany: acard, folian (zmetylowana wersja zamiast kwasu foliowego). Lekarz zmienił lek z Cło na Aromek 3-7dc, oprócz tego od 16-25dc Luttagen i heparynę również od 16-25dc. Czy któraś z Was miała podobny zestaw i pomogło. U mnie 3 cykl starań i nic. W tym cyklu owulacja bardzo wcześnie 8-9dc. Dziewczyny pomóżcie, może którejś z Was się udało przy takim zestawie. Albo podpowiedzcie coś.

  • Jolene Znajoma
    Postów: 22 7

    Wysłany: 22 stycznia, 09:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    emimor89 wrote:
    Robiłam test w dniu spodziewane miesiączki I 1 kreska. Drugi zrobię dla pewności w niedzielę. 2 tygodnie spóźnienia, to już wynik powinien być raczej 100%
    Trzymam kciuki żeby były dwie kreseczki 😊

  • Margaritta Debiutantka
    Postów: 15 12

    Wysłany: 22 stycznia, 14:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja czekam do @ i robię AMH, DHEA-SO4, Testosteron i jeszcze mam skierowanie na TSH, anty-TPO, FSH,LH, Prolaktyna. Później idę na badanie drożności jajowodów. Mężowi wyszła Asthenozoospermia co nas przeraziło ale po konsultacji z andrologiem okazało się, że wyniki nie są złe :) Dzisiaj mam 21 dzień cyklu (cykl nie stymulowany) i strasznie bolą mnie pobokach piersi. Czuje jakby urosły 2 rozmiary. Nie biorę w tym cyklu żadnych leków. Do okresu jeszcze trochę czasu bo mam cykle 28-30 dni...

  • Futuremother Debiutantka
    Postów: 13 13

    Wysłany: 22 stycznia, 20:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny potrzebuje wsparcia, 4cs i znowu pęcherzyk piękny ale po prawej stronie :( niestety prawy jajowód mam nie drożny, lekarz mówi, że czasem też może zaskoczyć :( coraz bardziej brakuje mi sił, jest 10dc i jutro mam podać ovitrelle z rana i współżyć od niedzieli wieczora. Czytanie waszych postów na forum dodaje trochę otuchy, tym co się udało gratuluję. Trzymajcie za mnie mocno kciuki i wyślijcie pozytywną energię bo bardzo teraz tego potrzebuje 😟

    Azjak, Jolene, Bodzenka, Guśka21 lubią tę wiadomość

  • Aga1510 Autorytet
    Postów: 1225 473

    Wysłany: 23 stycznia, 08:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasika81 wrote:
    Na początku chciałabym się przywitać, ponieważ jestem tutaj nowa.
    Po krótce opiszę swoją historię. Jestem po udrożnianiu jajowodów, usunięto mi mięśniaka i polipa. W drugim cyklu z clo zaszłam w ciążę, niestety lekarz w 8tyg.stwierdził puste jajo i przeprowadził zabieg łyżeczkowania. W międzyczasie stwierdzono mustację MTHR i mam przepisany: acard, folian (zmetylowana wersja zamiast kwasu foliowego). Lekarz zmienił lek z Cło na Aromek 3-7dc, oprócz tego od 16-25dc Luttagen i heparynę również od 16-25dc. Czy któraś z Was miała podobny zestaw i pomogło. U mnie 3 cykl starań i nic. W tym cyklu owulacja bardzo wcześnie 8-9dc. Dziewczyny pomóżcie, może którejś z Was się udało przy takim zestawie. Albo podpowiedzcie coś.
    Napisz wiecej o vadaniach. Jakie masz np amh?

  • Jolene Znajoma
    Postów: 22 7

    Wysłany: 23 stycznia, 13:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Futuremother wrote:
    Dziewczyny potrzebuje wsparcia, 4cs i znowu pęcherzyk piękny ale po prawej stronie :( niestety prawy jajowód mam nie drożny, lekarz mówi, że czasem też może zaskoczyć :( coraz bardziej brakuje mi sił, jest 10dc i jutro mam podać ovitrelle z rana i współżyć od niedzieli wieczora. Czytanie waszych postów na forum dodaje trochę otuchy, tym co się udało gratuluję. Trzymajcie za mnie mocno kciuki i wyślijcie pozytywną energię bo bardzo teraz tego potrzebuje 😟
    Trzymam mocno kciuki ✊😘

    Futuremother lubi tę wiadomość

  • Bunia96 Debiutantka
    Postów: 10 3

    Wysłany: 23 stycznia, 14:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny, jestem tu nowa i chciałabym się przywitać i przyłączyć do wątku. :)
    Mam 24 lata, mąż 26, o dziecko staramy się 2,5 roku.
    Po roku zaczęliśmy wizyty u lekarzy i badania. Wyniki w większości w normie, mam trochę podwyższoną homocysteinę i androstendion i za niską D3 (walczę z tym). U męża wyniki nasienia były średnie, ale lekarz zalecił tylko suplementację. Wybraliśmy się więc do dietetyka, kolejne badania itd. Przypisała nam naturalne suplementy diety. Trafiłam też na akademię płodności i wprowadziliśmy ich wskazówki w diecie.
    Wyniki męża zaczęły się poprawiać. Po jakimś czasie wykryliśmy u niego żylaki powrózka nasiennego, w lipcu 2020 miał zabieg i wyniki jeszcze lepsze :)
    U mnie cykle zawsze były długie 37-45 dni i nieregularne, ale owulacja występowała, lekarz potwierdzał pękanie pęcherzyka. Ostatnio stwierdził, że mam dużo objawów policystycznych jajników, ale nie mam się jeszcze przejmować skoro owulacja występuje.
    Cykl obserwujemy od paru miesięcy z metodą creightona czyli Naprotechnologia.
    Od tego cyklu lekarz zalecił mi na wzmocnienie owulacji Letrozole Bluefish od 3 do 7 dc po 1 tabl. Obecnie mam 11 dc, za 3 dni wizyta, żeby zobaczyć czy coś rośnie. :)
    Pokładam wielką nadzieję w tej stymulacji, chociaż bardzo bałam się takich leków, ale po prześledzeniu tego forum i rozmowie z koleżanką, która dzięki stymulacji jest teraz w ciąży, jestem spokojniejsza i z niecierpliwością czekam co się wydarzy.

    Trzymam za wszystkie kciuki :)

    Elleen, Futuremother lubią tę wiadomość

  • emimor89 Koleżanka
    Postów: 44 11

    Wysłany: 24 stycznia, 11:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny... jak sobie radzić z wiadomościami od znajomych o ciąży? Moja najlepsza przyjaciółka właśnie wysłała mi zdjęcie 2 kresek. Starała się ponad pół roku. Cieszę się z całego serca. Ale znacie to uczucie? Tego zawodu, że ja nie jestem... trochę zazdrości? Trochę tego nie rozumiem. Przecież ją wspierałam w staraniach. A teraz, jak się jej udało, to aż się popłakałam. Nie ze wzruszenia. Z żalu. To straszne.
    Ja robiłam test wczoraj. I był jakiś dziwny cień kreseczki. Zawsze to nadzieja. Dzisiaj zrobiłam kolejny test. Nie pozostawia złudzeń. Nie jestem w ciąży.
    Futuremother tulę mocno. Trzeba wierzyć i mieć nadzieję, że jak nie ten cykl, to następny. W końcu się doczekamy wszystkie.

    Futuremother lubi tę wiadomość

  • Bunia96 Debiutantka
    Postów: 10 3

    Wysłany: 24 stycznia, 13:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    emimor89 chyba każda z Nas zna to uczucie... 😣 czasem mam żal do siebie, że nie potrafię się cieszyć, czuje się złym człowiekiem, ale tłumacze sobie, że mam prawo do tych uczuć. Jestem tylko człowiekiem, a przecież nie życzę nikomu źle tylko najzwyczajniej jest mi przykro i zazdroszczę. 😔 bardzo Ci współczuje, że jesteś w tej sytuacji, ja ostatnio bardzo przeżyłam ciąże szwagierki, ale im więcej czasu mija, tym bardziej się oswajam...

  • Kala92 Nowa
    Postów: 4 0

    Wysłany: 24 stycznia, 15:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny, pisze do Was z pytaniem. Jestem stymulowana lametta (1 tabletka dziennie od 3 do 7 dc). Wczoraj, w 13 dc, byłam na monitoringu i lekarka stwierdziła na usg w prawym jajniku ciałko żółte (owulacja najprawdopodobniej była w 12 dc) i pęcherzyk 19 mm. Czy jest szansa, ze ten drugi pęcherzyk jeszcze pęknie? Pani doktor kazała brać duphaston przez 10 dni od 16 dc. Dodam, ze nie mam problemu z pekaniem pęcherzyków i nie biore zastrzyku na pękanie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 stycznia, 16:14

  • Azjak Koleżanka
    Postów: 46 38

    Wysłany: 24 stycznia, 16:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    emimor89 wrote:
    Dziewczyny... jak sobie radzić z wiadomościami od znajomych o ciąży? Moja najlepsza przyjaciółka właśnie wysłała mi zdjęcie 2 kresek. Starała się ponad pół roku. Cieszę się z całego serca. Ale znacie to uczucie? Tego zawodu, że ja nie jestem... trochę zazdrości? Trochę tego nie rozumiem. Przecież ją wspierałam w staraniach. A teraz, jak się jej udało, to aż się popłakałam. Nie ze wzruszenia. Z żalu. To straszne.
    Ja robiłam test wczoraj. I był jakiś dziwny cień kreseczki. Zawsze to nadzieja. Dzisiaj zrobiłam kolejny test. Nie pozostawia złudzeń. Nie jestem w ciąży.
    Futuremother tulę mocno. Trzeba wierzyć i mieć nadzieję, że jak nie ten cykl, to następny. W końcu się doczekamy wszystkie.

    Moja sąsiadka zaszła w ciążę 2 tygodnie przede mną. Aktualnie ja straciłam swoją ciążę w zeszłym tygodniu (6tc), a jej błogosławiony stan dalej trwa. Ja staram się prawie 3 lata, ona 3 miesiące... Mojej szwagierce udało się za pierwszym razem! Wiek mamy podobny... Takie to zycie 🥺

    Starania od VI.2018
    II.2020 - Clo I cykl 😥
    llI.2020 - Clo II cykl 😥
    X.2020 - Aromek I cykl 😥
    XI.2020 - Aromek II cykl 😥
    XII.2020 - cykl bez symulacji - ciąża biochemiczna 6tc [*] 😭
    7.1 (30dc) beta 68,5
    11.1 (34dc) beta 228
    16.1 (39dc) beta 22 😰
  • emimor89 Koleżanka
    Postów: 44 11

    Wysłany: 24 stycznia, 16:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Azjak wrote:
    Moja sąsiadka zaszła w ciążę 2 tygodnie przede mną. Aktualnie ja straciłam swoją ciążę w zeszłym tygodniu (6tc), a jej błogosławiony stan dalej trwa. Ja staram się prawie 3 lata, ona 3 miesiące... Mojej szwagierce udało się za pierwszym razem! Wiek mamy podobny... Takie to zycie 🥺

    Przykro mi :(
    Moja sąsiadka ma 2 chłopców, córeczkę 1,5 roku (zaszła z nią ze spiralą) I aktualnie jest w kolejnej ciąży, przy tabletkach antykoncepcyjnych, przy zapewnieniach lekarzy, że tym razem zadziałają na 100%. Jest w 4 miesięcu. Ona płakała, jak mówiła mi I ja plakalam.
    Czuje się złą osobą właśnie. Ale też tłumaczę sobie, że mam prawo. Że może kolejny cykl...?
    Aktualnie jutro rozmową telefoniczną z lekarką, w 3 dc badania i daję sobie spokój. W sensie nie latam lo lekarzach, nie robię badań. Do kwietnia. W kwietniu pewnie zrobią mi badania i wyślą na ivf. Na razie będę zajmowała się sobą. Za duży nacisk I presję na siebie stawiam. Ale jak nie stawiać, jak Wy wszystkie tutaj stymulowane jesteście z monitoringiem, szeregiem badań... dodatkowe zastrzyki na pęknięcie pęcherzyków A ja zostawiona sama sobie...? To się człowiek stresuje I kombinuje. Do tego pomimo Letrozolu I w tym miesiącu luteiny ten cykl trwa już ponad 40 dni. Więc teraz będę starała się zająć sobą, dalej gubić kilogramy I jakoś żyć.

  • Anika89 Przyjaciółka
    Postów: 93 38

    Wysłany: 24 stycznia, 17:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Doskonale rozumiem Was moje drogie... Ja byłam w rozpaczy, gdy posadzono mnie na weselu przy stole z dwiema ciężarnymi... To był cios prosto w serce. Nie mam do nikogo żalu, bo skąd mógł wiedzieć, ale dla mnie to było coś strasznego. Zwłaszcza, że temat kręcił się wokół dzieci, przygotowywania wyprawki dla malucha i planowania przyszłości. A człowiek nie mógł ruszyć z miejsca... Dziś jestem szczęśliwa mamą i mówię Wam kochane, będzie dobrze. Uda się w najmniej oczekiwanym momencie. Tamtych chwil już nie pamięta...

    Azjak, Jolene, Guśka21 lubią tę wiadomość

  • [email protected] Autorytet
    Postów: 713 425

    Wysłany: 24 stycznia, 18:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, mam pytanko. Czy ktoras z Was podczas brania letrozolu piła ziolka o. Klimuszki? Czy konsultowalyscie to z lekarzem, można czy nie? Mnie się udało zajść w zasadzie po sprawdzeniu drożności jajowodow (tak czuje że je "przeplukali") i właśnie podczas pierwszego cyklu picia ziolek. Koleżanka zaczęła letrozol i chciałaby też spróbować ziolek, więc zamówiłam z Polski Ale zastanawiam się czy można i to i to. Tutejsi lekarze nie wiedzą. Niby ziolka, herbatki są ok. Ale może któraś wie coś więcej i rzetelniej?


    lprkqps6ca147zr2.png

    Starania od 2016 r.
    Decyzja o IVF grudzień 2018.
    I podejście: kwiecień 2019
    30/4 transfer, 8/5 dwie kreski! 10/6 pierwsze USG i jest ❤
    Wrzesień 2020- zaczynamy starania o drugie dziecko!
    15/1 dwie kreski!!!
  • Marzenia997 Koleżanka
    Postów: 36 30

    Wysłany: 24 stycznia, 18:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anika89 wrote:
    Doskonale rozumiem Was moje drogie... Ja byłam w rozpaczy, gdy posadzono mnie na weselu przy stole z dwiema ciężarnymi... To był cios prosto w serce. Nie mam do nikogo żalu, bo skąd mógł wiedzieć, ale dla mnie to było coś strasznego. Zwłaszcza, że temat kręcił się wokół dzieci, przygotowywania wyprawki dla malucha i planowania przyszłości. A człowiek nie mógł ruszyć z miejsca... Dziś jestem szczęśliwa mamą i mówię Wam kochane, będzie dobrze. Uda się w najmniej oczekiwanym momencie. Tamtych chwil już nie pamięta...


    Oj zgodzę się z Tobą w najmniej oczekiwanym momencie wszystko się układa. Ja osobiście się poddałam już miałam dość A tu zaraz na początku roku okazało się że jestem w ciąży tydzień później byłam na usg było jeden pęcherzyk ciążowy.. W piątek byłam na wizycie z wynikami badań i po kartę ciąży A tu mamy niespodziankę bo bija dwa serduszka. Więc w życiu wszystko jest możliwe tylko trzeba poczekać

    Anika89, Azjak, Bodzenka, Jolene, Guśka21 lubią tę wiadomość

  • emimor89 Koleżanka
    Postów: 44 11

    Wysłany: 24 stycznia, 18:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, mam pytanko. Czy ktoras z Was podczas brania letrozolu piła ziolka o. Klimuszki? Czy konsultowalyscie to z lekarzem, można czy nie? Mnie się udało zajść w zasadzie po sprawdzeniu drożności jajowodow (tak czuje że je "przeplukali") i właśnie podczas pierwszego cyklu picia ziolek. Koleżanka zaczęła letrozol i chciałaby też spróbować ziolek, więc zamówiłam z Polski Ale zastanawiam się czy można i to i to. Tutejsi lekarze nie wiedzą. Niby ziolka, herbatki są ok. Ale może któraś wie coś więcej i rzetelniej?

    Wydaje mi się, że warto lekarzowi przedstawić skład I zapytać się, czy I kiedy można pić. Ja byłam olej z wiesiołka na endometrium, ale też od 1 do 12 dc, bo może powodować skurcze macicy, więc przy I po owulacji nie można. :)

  • Majana Koleżanka
    Postów: 51 7

    Wysłany: 24 stycznia, 19:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    emimor89 wrote:
    Przykro mi :(
    Moja sąsiadka ma 2 chłopców, córeczkę 1,5 roku (zaszła z nią ze spiralą) I aktualnie jest w kolejnej ciąży, przy tabletkach antykoncepcyjnych, przy zapewnieniach lekarzy, że tym razem zadziałają na 100%. Jest w 4 miesięcu. Ona płakała, jak mówiła mi I ja plakalam.
    Czuje się złą osobą właśnie. Ale też tłumaczę sobie, że mam prawo. Że może kolejny cykl...?
    Aktualnie jutro rozmową telefoniczną z lekarką, w 3 dc badania i daję sobie spokój. W sensie nie latam lo lekarzach, nie robię badań. Do kwietnia. W kwietniu pewnie zrobią mi badania i wyślą na ivf. Na razie będę zajmowała się sobą. Za duży nacisk I presję na siebie stawiam. Ale jak nie stawiać, jak Wy wszystkie tutaj stymulowane jesteście z monitoringiem, szeregiem badań... dodatkowe zastrzyki na pęknięcie pęcherzyków A ja zostawiona sama sobie...? To się człowiek stresuje I kombinuje. Do tego pomimo Letrozolu I w tym miesiącu luteiny ten cykl trwa już ponad 40 dni. Więc teraz będę starała się zająć sobą, dalej gubić kilogramy I jakoś żyć.




    Hej, nie jesteś sama! ja staram się od 2 lat i nic. Moje przyjaciółki mają już po 2 dzieci a ja w czym czasie ani jednego... jest do dobijające momentami i zadajesz sobie pytanie dlaczego ten świat jest niesprawiedliwy... Ja mieszkam w Irlandii i teraz jest mój 2 cykl z letrozolem i miałam tylko 1 monitoring - wymuszony - wszystko pięknie, owulacja, ciałko żółte - doktor mówi- jak się nie uda to będę zdziwiona - i co ? zaczynam kolejny miesiąc starań. Ale już na luzie, odpuściłam, pogodziłam się, że może to nie mój czas - chociaż mam 32 lata. Szkoda mi mojego życia na wiecznie pytania, szukanie przyczyny i rozczarowania.
    Druga kwestia to też znalezienie dobrego lekarza, którego w tym zacofanym kraju(Irlandii) brak :)

  • [email protected] Autorytet
    Postów: 713 425

    Wysłany: 24 stycznia, 20:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    emimor89 wrote:
    Wydaje mi się, że warto lekarzowi przedstawić skład I zapytać się, czy I kiedy można pić. Ja byłam olej z wiesiołka na endometrium, ale też od 1 do 12 dc, bo może powodować skurcze macicy, więc przy I po owulacji nie można. :)
    Pewnie że warto zapytać, ale ja mieszkam w Szwecji A koleżanka to szwedka, nikt tu nie słyszał o takich ziolkach. Wiem że można chińskie na płodność dostać ale składu nie znam. Gdy zapytałam o siebie bo też miałam brać letrozol od styczniowego cyklu, to powiedział że nie wie. I tyle. Ani nie poleca ani nie zabrania, bo nie zna się na tym. :) więc chcialam zapytać czy dostał ktoś odp od polskiego lekarza który się zna


    lprkqps6ca147zr2.png

    Starania od 2016 r.
    Decyzja o IVF grudzień 2018.
    I podejście: kwiecień 2019
    30/4 transfer, 8/5 dwie kreski! 10/6 pierwsze USG i jest ❤
    Wrzesień 2020- zaczynamy starania o drugie dziecko!
    15/1 dwie kreski!!!
  • Anika89 Przyjaciółka
    Postów: 93 38

    Wysłany: 24 stycznia, 20:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Majana wrote:
    Hej, nie jesteś sama! ja staram się od 2 lat i nic. Moje przyjaciółki mają już po 2 dzieci a ja w czym czasie ani jednego... jest do dobijające momentami i zadajesz sobie pytanie dlaczego ten świat jest niesprawiedliwy... Ja mieszkam w Irlandii i teraz jest mój 2 cykl z letrozolem i miałam tylko 1 monitoring - wymuszony - wszystko pięknie, owulacja, ciałko żółte - doktor mówi- jak się nie uda to będę zdziwiona - i co ? zaczynam kolejny miesiąc starań. Ale już na luzie, odpuściłam, pogodziłam się, że może to nie mój czas - chociaż mam 32 lata. Szkoda mi mojego życia na wiecznie pytania, szukanie przyczyny i rozczarowania.
    Druga kwestia to też znalezienie dobrego lekarza, którego w tym zacofanym kraju(Irlandii) brak :)
    Nie zrażaj się, gdzieś wyczytałam, że stymulacja nie musi przynieść natychmiastowego efektu. Tylko my się nakręcamy, bo nam bardzo zależy i chciałoby się już. A to niestety wcale nie jest powiedziane, że skoro stymulacja, to od razu sukces. Droga do zapłodnienia jest bardzo długa i skomplikowana. Dlatego warto działać i nie poddawać się nigdy. Zrobić nawet chwilę przerwy, jeśli ma się dość i próbować dalej. W końcu zaskoczy. Moja znajoma będąc zdrowa kobieta bez stymulacji itp. starała się rok, także każdemu nawet zdrowemu może się zdarzyć, nie jest powiedziane, że w pierwszym cyklu starań będą dwie kreski. Jesteśmy silne babeczki!!

    Azjak lubi tę wiadomość

‹‹ 910 911 912 913 914 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Sezonowa dieta zwiększająca płodność – płodne smaki jesieni

Jesień to świetny moment na wprowadzenie zmian do stylu życia i diety, które mogą pozytywnie wpłynąć na płodność i tym samym zwiększyć szanse na zajście w ciążę. Jakie produkty wybierać jesienią? Które składniki mają szczególne znaczenie w kontekście płodności? Podpowiadają ekspertki - Ania i Zosia z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Grzybica pochwy - przyczyny, objawy leczenie

Grzybica pochwy (drożdżyca pochwy, kandydoza pochwy) jest jedną z najczęstszych infekcji kobiecego układu rozrodczego. Jak i dlaczego dochodzi do infekcji? Jakie są objawy grzybicy pochwy? Kiedy warto zgłosić się do lekarza i jak wygląda leczenie drożdżycy pochwy?

CZYTAJ WIĘCEJ

14 najczęstszych pytań o Zespół Policystycznych Jajników (PCOS)

Na PCOS, czyli Zespół Policystycznych Jajników może cierpieć nawet 10-15% kobiet w wieku rozrodczym. Czy PCOS jest groźną chorobą? Jakie są najczęstsze przyczny PCOS? Czy Zespół Policystycznych Jajników jest uleczalny? Poznaj odpowiedzi na 14 najczęstszych pytań o PCOS.  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego