Forum Starając się z pomocą medyczną Stymulacja letrozolem
Odpowiedz

Stymulacja letrozolem

Oceń ten wątek:
  • kikie Koleżanka
    Postów: 31 3

    Wysłany: 11 kwietnia, 21:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gosia24 wrote:
    Od nastolatki miałam bardzo nieregularne miesiączki, średnio co poł roku, nie chcialam brac antykoncepcji wiec lekarz prsepisywal duphaston i teoretycznie problem byl z glowy, bo okres co miesiąc był. Zaczęliśmy sie starać z meżem o dziecko i tu problem. Bo owulacji nie bylo od bardzo bardzo dawna a dla mnie to bylo tylko maskowanie problemu przez lekarza. Teraz go zmienilam :) to początek naszej drogi, jutro idę sprawdzić czy doszlo jednak do owulacji czy nie :)

    Ohh no właśnie bardzo mnie to zdziwiło. Sama mam problemy z miesiączka. Od kilku cykli jestem na luteinie i postanowiłam że to ostatni cykl na tym. Chce zobaczyć czy bez luteiny okres się wogole pojawi.

  • Gosia24 Przyjaciółka
    Postów: 103 26

    Wysłany: 11 kwietnia, 21:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tak mogłam czekac i czekac, pojawial sie max 2 razy w roku. Teraz mam inne podejscie do sprawy, jutro zobaczymy czy owulacja byla, dziś i wczoraj testy owu pozytywne :)

    👩24l. -> PCOS potwierdzone badaniami lab i obrazem USG
    ▪️brak owulacji
    ▪️niedoczynność tarczycy -> Eythyrox 75/88
    ▪️ stymulacja owulacji od 03.21

    🧔25l.
    ▪️badanie nasienia: morfologia 2%, obniżona ruchliwość
  • kikie Koleżanka
    Postów: 31 3

    Wysłany: 12 kwietnia, 06:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gosia24 wrote:
    Ja tak mogłam czekac i czekac, pojawial sie max 2 razy w roku. Teraz mam inne podejscie do sprawy, jutro zobaczymy czy owulacja byla, dziś i wczoraj testy owu pozytywne :)

    Ja bardziej zastanawiam się czy idzie zrobić coś żeby ten okres sam się pojawiał? Bez duphastony, luteiny. Średnio widzę to żebym teraz albo była na tabletkach antykoncepcjnych albo resztę życia na luteinie

  • Gosia24 Przyjaciółka
    Postów: 103 26

    Wysłany: 12 kwietnia, 07:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kikie wrote:
    Ja bardziej zastanawiam się czy idzie zrobić coś żeby ten okres sam się pojawiał? Bez duphastony, luteiny. Średnio widzę to żebym teraz albo była na tabletkach antykoncepcjnych albo resztę życia na luteinie
    Myślę że duzą rolę odgrywa dieta i suplementacja. Ja od kilku miesięcy piję Miovelię, staram się unikać słodkiego, narazie czekamy na efekty :) dodam że pewnie gdyby nie brak owulacji juz dawno bylabym w ciąży, przy pierwszej stymulacji byla cb :(

    👩24l. -> PCOS potwierdzone badaniami lab i obrazem USG
    ▪️brak owulacji
    ▪️niedoczynność tarczycy -> Eythyrox 75/88
    ▪️ stymulacja owulacji od 03.21

    🧔25l.
    ▪️badanie nasienia: morfologia 2%, obniżona ruchliwość
  • Ves Koleżanka
    Postów: 40 16

    Wysłany: 12 kwietnia, 13:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gosia24 wrote:
    Ja tak mogłam czekac i czekac, pojawial sie max 2 razy w roku. Teraz mam inne podejscie do sprawy, jutro zobaczymy czy owulacja byla, dziś i wczoraj testy owu pozytywne :)

    To fajnie, że wyszły, czyli wychodzi, że się przesunęła :)
    Niestety brak owu to nie jedyna przyczyna niepłodności :( U mnie są - letrozol stosuję na "podkręcenie", a dzidzi nie ma już długo... I nie wiadomo do końca dlaczego. A dookoła się roi od znajomych, którym praktycznie bezproblemowo poszło. Z jednej strony się cieszę, ale od czasu do czasu czuje się ukłucie zazdrości.
    Ale mocno Ci życzę, żeby akurat u Ciebie to był powód ;)

  • Gosiar1988 Przyjaciółka
    Postów: 103 32

    Wysłany: 12 kwietnia, 14:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ves wrote:
    To fajnie, że wyszły, czyli wychodzi, że się przesunęła :)
    Niestety brak owu to nie jedyna przyczyna niepłodności :( U mnie są - letrozol stosuję na "podkręcenie", a dzidzi nie ma już długo... I nie wiadomo do końca dlaczego. A dookoła się roi od znajomych, którym praktycznie bezproblemowo poszło. Z jednej strony się cieszę, ale od czasu do czasu czuje się ukłucie zazdrości.
    Ale mocno Ci życzę, żeby akurat u Ciebie to był powód ;)
    To jesteśmy w tej samej sytuacji. Stymulacja na podkręcenie , owulacja jest , wyniki książkowe a dzidzi jak nie ma tak nie ma i to już idzie 5-6 lat

  • Gosia24 Przyjaciółka
    Postów: 103 26

    Wysłany: 12 kwietnia, 15:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gosiar1988 wrote:
    To jesteśmy w tej samej sytuacji. Stymulacja na podkręcenie , owulacja jest , wyniki książkowe a dzidzi jak nie ma tak nie ma i to już idzie 5-6 lat
    My staramy sie "dopiero" 2 lata.. Teraz porządnie się za to wziełam, znalazłam dobrego lekarza który chce mnie poprowadzić. Jestem w trakcie drugiego syklu stymulowanego, dziś po monitoringu, jajeczko pękło, teraz tylko czekać na cud, choć wiem że to dopiero mały krok to ciesze się że coś idzie na przód.

    👩24l. -> PCOS potwierdzone badaniami lab i obrazem USG
    ▪️brak owulacji
    ▪️niedoczynność tarczycy -> Eythyrox 75/88
    ▪️ stymulacja owulacji od 03.21

    🧔25l.
    ▪️badanie nasienia: morfologia 2%, obniżona ruchliwość
  • Ves Koleżanka
    Postów: 40 16

    Wysłany: 13 kwietnia, 09:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gosiar1988 wrote:
    To jesteśmy w tej samej sytuacji. Stymulacja na podkręcenie , owulacja jest , wyniki książkowe a dzidzi jak nie ma tak nie ma i to już idzie 5-6 lat

    Bardzo długo... Nie zmieniałaś lekarza? Nie zostało już nic do zbadania?
    My staramy się prawie 2 lata. Miałam dwie cb i raz puste jajo. Poprzedni lekarz kazał czekać i próbować, mówił, że takie rzeczy się zdarzają, a jestem zdrowa. Musiałam coś zmienić, więc od lutego chodzę do kliniki. Zaczęły się podejrzenia i badania (genotypy, nasienie i kilka innych zleconych badań ok), które na szczęście w nieszczęściu nic nie potwierdziły (już miałam cichą nadzieję, że znajdę przyczynę pecha i cudowne lekarstwo;) poza mutacjami MTHFR i PAI-1, na które już wcześniej brałam Acard, aktywny kw foliowy i B12 (nie zaszkodzi a warto spróbować). Teraz czekam na efekty 2 cs z Letrozolem i liczę, że obecny lekarz zna się na rzeczy.
    Twierdzi, że miałam dużo badań i to mu wystarcza, jeśli się 2-3 cykle nie uda proponuje gonadotropiny, ale ja się cały czas zastanawiam czy nie zbadać immunologii, bo może w tym tkwi problem i teraz tracę czas? Ponoć dość często się zdarza, a rzadko jest uwzględniane...
    Ty Gosiar1988 robiłaś? Lekarz coś sugerował skoro ciągle nic?

  • Ves Koleżanka
    Postów: 40 16

    Wysłany: 13 kwietnia, 09:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gosia24 wrote:
    My staramy sie "dopiero" 2 lata.. Teraz porządnie się za to wziełam, znalazłam dobrego lekarza który chce mnie poprowadzić. Jestem w trakcie drugiego syklu stymulowanego, dziś po monitoringu, jajeczko pękło, teraz tylko czekać na cud, choć wiem że to dopiero mały krok to ciesze się że coś idzie na przód.
    Czasowo jak my. Też uważam, że warto mieć lekarza, który jest specjalistą w takich sprawach i czasem zmiana jest konieczna. To super!! Pozostaje tylko czekać. Trzymam mocno kciuki :)

  • Elleen Autorytet
    Postów: 560 390

    Wysłany: 13 kwietnia, 10:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ves wrote:
    Bardzo długo... Nie zmieniałaś lekarza? Nie zostało już nic do zbadania?
    My staramy się prawie 2 lata. Miałam dwie cb i raz puste jajo. Poprzedni lekarz kazał czekać i próbować, mówił, że takie rzeczy się zdarzają, a jestem zdrowa. Musiałam coś zmienić, więc od lutego chodzę do kliniki. Zaczęły się podejrzenia i badania (genotypy, nasienie i kilka innych zleconych badań ok), które na szczęście w nieszczęściu nic nie potwierdziły (już miałam cichą nadzieję, że znajdę przyczynę pecha i cudowne lekarstwo;) poza mutacjami MTHFR i PAI-1, na które już wcześniej brałam Acard, aktywny kw foliowy i B12 (nie zaszkodzi a warto spróbować). Teraz czekam na efekty 2 cs z Letrozolem i liczę, że obecny lekarz zna się na rzeczy.
    Twierdzi, że miałam dużo badań i to mu wystarcza, jeśli się 2-3 cykle nie uda proponuje gonadotropiny, ale ja się cały czas zastanawiam czy nie zbadać immunologii, bo może w tym tkwi problem i teraz tracę czas? Ponoć dość często się zdarza, a rzadko jest uwzględniane...
    Ty Gosiar1988 robiłaś? Lekarz coś sugerował skoro ciągle nic?
    Ves, ja proponuję zbadać immunologie. Nawet podstawowy immunofenotyp na początek. U mnie było podobnie. Wyniki książkowe a nie udawało się też około 2 lata. Dopiero immunofenotyp wykazał pierwsze nieprawidlowosci, podwyższone NK i po zastosowaniu kroplówki z intralipidem udało się zajść po raz pierwszy. Wtedy niestety puste jajo, ale w końcu coś drgnęło, a następny cykl stymulowany intralipid co 3 tygodnie od pozytywnego testu plus encorton przez pierwszy trymestr i czekam teraz na moje dwa Szczęścia. Życzę Ci, żeby się wszystko dobrze skończyło😘

    Ves lubi tę wiadomość

    uwo9kw7igw9q4dkj.png
    Ona: 30, On: 38lat. Starania ok 2-3 lata.
    08.2020.- I CS Lametta [*] 6tc😢💔
    11.2020- II CS z Lamettą - 💕
    14.04.2020-II badania prenatalne:
    ♀️ 666g 💓154/ min
    ♂️ 688g💓 150/min
    "Jezu, Ty się tym zajmij. Zawierzam się Tobie"
  • Margaritta Przyjaciółka
    Postów: 62 45

    Wysłany: 13 kwietnia, 11:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gosiar1988 wrote:
    To jesteśmy w tej samej sytuacji. Stymulacja na podkręcenie , owulacja jest , wyniki książkowe a dzidzi jak nie ma tak nie ma i to już idzie 5-6 lat
    U mnie taka sama sytuacja. Wyniki bardzo dobre, jajowody drożne, owulacja jest, letrozol na podkręcenie. Męża wyniki dobre a nadal ciąży brak. Teraz jest mój 4 cykl stymulowany. Zmieniłam lekarza i jutro monitoring, zobaczymy co i jak. Oprócz tego cyklu daje sobie jeszcze 2 szanse z letrozolem jeśli się nie uda to będę robić badania immunologiczne. Gdzieś musi być przyczyna i muszę ją znaleźć skoro mamy już 8 letnią córkę i zaszłam w 1 ciąże bez problemu.

  • Gosiar1988 Przyjaciółka
    Postów: 103 32

    Wysłany: 13 kwietnia, 11:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ves wrote:
    Bardzo długo... Nie zmieniałaś lekarza? Nie zostało już nic do zbadania?
    My staramy się prawie 2 lata. Miałam dwie cb i raz puste jajo. Poprzedni lekarz kazał czekać i próbować, mówił, że takie rzeczy się zdarzają, a jestem zdrowa. Musiałam coś zmienić, więc od lutego chodzę do kliniki. Zaczęły się podejrzenia i badania (genotypy, nasienie i kilka innych zleconych badań ok), które na szczęście w nieszczęściu nic nie potwierdziły (już miałam cichą nadzieję, że znajdę przyczynę pecha i cudowne lekarstwo;) poza mutacjami MTHFR i PAI-1, na które już wcześniej brałam Acard, aktywny kw foliowy i B12 (nie zaszkodzi a warto spróbować). Teraz czekam na efekty 2 cs z Letrozolem i liczę, że obecny lekarz zna się na rzeczy.
    Twierdzi, że miałam dużo badań i to mu wystarcza, jeśli się 2-3 cykle nie uda proponuje gonadotropiny, ale ja się cały czas zastanawiam czy nie zbadać immunologii, bo może w tym tkwi problem i teraz tracę czas? Ponoć dość często się zdarza, a rzadko jest uwzględniane...
    Ty Gosiar1988 robiłaś? Lekarz coś sugerował skoro ciągle nic?
    Może złe to ujęłam - 5-6 lat kochamy się bez żadnego zabezpieczenia ... w zeszłym roku „wzięłam sprawy w swoje ręce” i otrzymałam od lekarza stymulację Lametta. Lekarz stwierdził , ze jeśli nie pomoże to tylko in vitro. zaczęłam przeglądać , czytać robić badania prywatnie wszystkie te badania , które porobilam ( TSH, AMH-3,1, Ft3F4, prolaktyna , progesteron, estradiol , Lh) . Wszystkie wyniki książkowe , progesteron 7 dni po owulacji zawsze w granicach 23pmg. Owulacje potwierdzone , drożność sprawdzona- wszystko Ok. U mnie problem polega na tym , ze mieszka za granica i mam „związane ręce” , tutaj nie widza żadnego problemu. ... jedne płodna i tyle ... starać się w nieskończoność . Teraz jak będę w Polsce mam zamiar pójść na histeroskopie , być może są jakieś zrosty na macicy , polip , który utrudnia zagnieżdżenie . Tak jak Ellen napisała , na pewni zrobię również immunofenotyp.

    Życzę wszystkim 2 cudownych kreseczek 🍀🍀🍀grunt to się nie poddawać 🥰🥰🥰

    Margaritta lubi tę wiadomość

  • Zuuuz Znajoma
    Postów: 24 21

    Wysłany: 13 kwietnia, 13:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Elleen wrote:
    Ves, ja proponuję zbadać immunologie. Nawet podstawowy immunofenotyp na początek. U mnie było podobnie. Wyniki książkowe a nie udawało się też około 2 lata. Dopiero immunofenotyp wykazał pierwsze nieprawidlowosci, podwyższone NK i po zastosowaniu kroplówki z intralipidem udało się zajść po raz pierwszy. Wtedy niestety puste jajo, ale w końcu coś drgnęło, a następny cykl stymulowany intralipid co 3 tygodnie od pozytywnego testu plus encorton przez pierwszy trymestr i czekam teraz na moje dwa Szczęścia. Życzę Ci, żeby się wszystko dobrze skończyło😘

    Elleen, wooow super! Gratulacje!:)
    Odnośnie, że czekasz na dwa Szczęścia, ostatanio właśnie rozmawiałam z doktorkiem moim, że wlansie po stymulacjach owu są najczęściej ciąże mnogie - podwójne Szczęścia 😍


    Nasze starania od roku, teraz 3 cykl stymulowany. U mnie pcos, pozostałe badania dobre, partnera również, drożność tez ok.
    Dziś zastrzyk z ovitrelle, a w pt mam przyjść zobaczyć czy owu była, bo cienkie w tym cyklu endometrium.
    Także czekamy, ale dzięki za znak o immunologii to zgadam do doktorka w pt o to.

  • Magda8989 Koleżanka
    Postów: 81 16

    Wysłany: 13 kwietnia, 20:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, a o co spytać lekarza, jeśli chodzi o immunologię, o jakie badania? Jutro mam wizytę w klinice, miałam teraz drugi cykl na clo i znowu nic...

    Ja
    Wiek:31 lat
    Pcos w obrazie USG
    DHEA-S 232 ug/dl
    Testosteron 0,69 nmol/l
    Anrostendion 2,4 ng/ml
    TSH 0,999 mU/l normowane Eutyroxem
    P. Ciała ATG <10 IU/ml
    Progesteron listopad 7 dni po owu: 39,60 nmol/l progesteron grudzień 89.80 nmol/l
    Lh 7,03 U/l
    Fsh 7,06 U/l
    AMH 5,18 ng/ml
    Estradiol 29,21 pg/ml
    Prolaktyna 301 mU/l
    Stymulacja Aromkiem 8.2020 do 11.2020 nieudana
    2.2021 stymulacja clo +ovitrelle +luteina
    3.2021 clo +ovitrelle+ duphaston
    On
    Wiek 33 lata
    Morfologia
    Marzec 2%
    Lipiec 6%
    Styczeń 8%
  • Bunia96 Koleżanka
    Postów: 35 9

    Wysłany: 14 kwietnia, 07:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Widzę dziewczyny, że wiele z nas jest w tej samej sytuacji. Letrozol tylko na podkręcenie... U mnie jest to samo, obecnie czekam na @ w 3 cs. W następnym ma być ta obiecana przez lekarza drożność z laparo. Jeśli przez kilka cykli to nie pomoże to chyba tez przeniosę się do kliniki. Nie mieliśmy jeszcze robionych takich badań jak mutacje czy immunologia. Niedługo bedą 3 lata starań..

  • Magda8989 Koleżanka
    Postów: 81 16

    Wysłany: 14 kwietnia, 08:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem po wizycie. Lekarz zmienil mi clo na lamete. Powiedział, że to ostatni cykl z kiedy probujemy stymulacji, jeśli się nie uda zacznie pogłębiona diagnostykę iw kolejnym cyklu prawdopodobnie będę miała badanie drożności. Pierwszy raz dostałam glucophage bo wspomniałam mu, że glukoza wychodzi mi czasem w górnych granicach normy. Letrozol brałam już pół roku temu, ale wtedy nie miałam nawet monitoringu. Nie spodziewam się by teraz zdziałał cuda. Bardziej nastawiam się na to, że może w maju wreszcie będę miała zrobiona drożność.

    Ja
    Wiek:31 lat
    Pcos w obrazie USG
    DHEA-S 232 ug/dl
    Testosteron 0,69 nmol/l
    Anrostendion 2,4 ng/ml
    TSH 0,999 mU/l normowane Eutyroxem
    P. Ciała ATG <10 IU/ml
    Progesteron listopad 7 dni po owu: 39,60 nmol/l progesteron grudzień 89.80 nmol/l
    Lh 7,03 U/l
    Fsh 7,06 U/l
    AMH 5,18 ng/ml
    Estradiol 29,21 pg/ml
    Prolaktyna 301 mU/l
    Stymulacja Aromkiem 8.2020 do 11.2020 nieudana
    2.2021 stymulacja clo +ovitrelle +luteina
    3.2021 clo +ovitrelle+ duphaston
    On
    Wiek 33 lata
    Morfologia
    Marzec 2%
    Lipiec 6%
    Styczeń 8%
  • Gosiar1988 Przyjaciółka
    Postów: 103 32

    Wysłany: 14 kwietnia, 09:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magda8989 wrote:
    Jestem po wizycie. Lekarz zmienil mi clo na lamete. Powiedział, że to ostatni cykl z kiedy probujemy stymulacji, jeśli się nie uda zacznie pogłębiona diagnostykę iw kolejnym cyklu prawdopodobnie będę miała badanie drożności. Pierwszy raz dostałam glucophage bo wspomniałam mu, że glukoza wychodzi mi czasem w górnych granicach normy. Letrozol brałam już pół roku temu, ale wtedy nie miałam nawet monitoringu. Nie spodziewam się by teraz zdziałał cuda. Bardziej nastawiam się na to, że może w maju wreszcie będę miała zrobiona drożność.
    Pytałaś o immunologie?

  • Agusia94 Koleżanka
    Postów: 47 27

    Wysłany: 14 kwietnia, 10:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie ponownie. Mam na imię Agnieszka i 27 lat. Choruję na niedoczynność tarczycy insulinoopornosc oraz pco. Od 8 lat kocham się z partnerem bez zabezpieczenienia i nic z tego nie wyszło. W tamtym roku zaszłam przypadkiem naturalnie w ciążę możecie sobie wyobrazić naszą radość ta radość trwała do 14 tygodnia poroniłam miałam zabieg łyżeczkowania, przeszłam to strasznie i do tej pory nie moge się z tym pogodzić miała być dziewczynka. Także 3 lata temu stosowałam clo ale w ogóle na niego nie zareagowałam. Teraz moja cierpliwość się skończyła i zaczęłam pierwszy cykl z letrazolem aromkiem dzisiaj ostatnia tabletka i za tydzień monitoring. Co do tego leku mam bardzo duże nadzieję ale znając moje szczęście to nadzieja nie wystarczy boje się że też na niego w ogóle nie zareaguję 😪😪 czy wy dziewczyny też odczuwaliście pracę jajników? Wydają mi się jakieś ciężkie i nie wiem czy to dobrze?

  • Margaritta Przyjaciółka
    Postów: 62 45

    Wysłany: 14 kwietnia, 12:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agusia94 wrote:
    Witajcie ponownie. Mam na imię Agnieszka i 27 lat. Choruję na niedoczynność tarczycy insulinoopornosc oraz pco. Od 8 lat kocham się z partnerem bez zabezpieczenienia i nic z tego nie wyszło. W tamtym roku zaszłam przypadkiem naturalnie w ciążę możecie sobie wyobrazić naszą radość ta radość trwała do 14 tygodnia poroniłam miałam zabieg łyżeczkowania, przeszłam to strasznie i do tej pory nie moge się z tym pogodzić miała być dziewczynka. Także 3 lata temu stosowałam clo ale w ogóle na niego nie zareagowałam. Teraz moja cierpliwość się skończyła i zaczęłam pierwszy cykl z letrazolem aromkiem dzisiaj ostatnia tabletka i za tydzień monitoring. Co do tego leku mam bardzo duże nadzieję ale znając moje szczęście to nadzieja nie wystarczy boje się że też na niego w ogóle nie zareaguję 😪😪 czy wy dziewczyny też odczuwaliście pracę jajników? Wydają mi się jakieś ciężkie i nie wiem czy to dobrze?
    cześć :) Ja też przy pierwszej stymulacji letrazolem czułam bardzo pracę jajników. I urosły wtedy 3 piękne pęcherzyki. Teraz jestem po 4 stymulacji i już praktycznie wcale nie czuje że coś się dzieje :( zobaczymy dzisiaj na monitoringu....

  • Agusia94 Koleżanka
    Postów: 47 27

    Wysłany: 14 kwietnia, 12:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Margaritta wrote:
    cześć :) Ja też przy pierwszej stymulacji letrazolem czułam bardzo pracę jajników. I urosły wtedy 3 piękne pęcherzyki. Teraz jestem po 4 stymulacji i już praktycznie wcale nie czuje że coś się dzieje :( zobaczymy dzisiaj na monitoringu....




    Dziękuję za odpowiedź 😉 powiedz mi proszę czy w każdym cyklu rosły Ci tak ładnie pęcherzyki? I czy miałaś może w tym czasie zmieniana dawkę czy nie było takiej potrzeby? I pęcherzyki same pękają? Przepraszam za tyle pytań naraz 😊 ale trochę stresuje mnie ta cała sytuacja.

‹‹ 927 928 929 930 931 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Bolesne miesiączki - skąd się biorą bóle miesiączkowe? Przyczyny, objawy, leczenie.

Bolesne miesiączki mogą występować nawet u 75% kobiet w wieku rozrodczym! Jakie są najczęstsze przyczyny bólu miesiączkowego? Czym jest bolesne miesiączkowanie pierwotne, a czym wtórne? Kiedy bolesne miesiączkowanie wymaga konsultacji z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zespół PCOS – czym jest i jak z nim walczyć?

PCOS to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych. Jak się objawa? Jakie są metody leczenia? Czy Zespół Policystycznych Jajników może utrudniać zajście w ciążę? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zagnieżdżenie zarodka - ile dni po stosunku? Jakie mogą być objawy zagnieżdżenia?

Czym jest i kiedy następuje zagnieżdżenie zarodka w macicy, ile dni po stosunku dochodzi do implantacji? Czy zagnieżdżenie zarodka można zaobserwować? Jakie objawy mogą towarzyszyć implantacji? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego