Forum Starając się z pomocą medyczną Wrocław- Invimed czy inna klinika
Odpowiedz

Wrocław- Invimed czy inna klinika

Oceń ten wątek:
  • SzewskaPasja Autorytet
    Postów: 320 413

    Wysłany: 13 kwietnia 2016, 19:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Sowaa, ja jestem, niestety, jeszcze w Invicta Wrocław. Właśnie jestem w trakcie stymulacji do drugiej procedury z programu ministerialngo i mam ogromne obawy. Też się opornie stymuluję. Pierwsza procedura była tragiczna, przed rozpoczeciem stymulacji nie miałam ani usg, ani żadnych badań wykonanych. Pani doktor na podstawie tylko mojego amh wypisała mi receptę i spotkałyśmy się po tygodniu. Wtedy już zbadano mi estradiol, wynosił 150 (nie pamietam jednostek) i miałam tylko 4 pecherzyki. Pani doktor się nie przejęła, kazała brac Menopur jeszcze przez 2 dni, a potem zrobic zastrzyk z Pregnylu i przyjechac na punkcję. Okazało się, że tylko w jednym pecherzyku była komórka i jeszcze była niedojrzała, a pozostałe trzy były puste. Nie wiem, czy to ze mną jest coś nie tak, czy to Pani doktor coś zaniedbała. Teraz zmieniłam lekarza, ale chyba wpadlam z deszczu pod rynne. Pytałam lekarza co mysli o zmianie protokołu, o zmianie leków lub dodaniu do Menopuru np. Gonalu, częstsze monitoringi, ale nic nie uzyskałam. Mam ten sam schemat co poprzednio tylko dawki Menopuru większe, w poprzedni piątek zaczęłam stymulację i kolejna wizyta w ten piątek. Cudów się nie spodziewam, ale mam nadzieję, ze chociaż jakieś jajeczko będzie do zaplodnienia. Ja Invicty nie polecam.

    Invicta Wrocław I procedrua -brak komórek, II procedura 4 komórki, 2 zarodki :(, :(
    wrzesień 2016 - Vitrolive Szczecin - krótki protokół, priming estrogenowy, 12 komórek, 5 zarodków

    2qx4tls.png
  • SzewskaPasja Autorytet
    Postów: 320 413

    Wysłany: 13 kwietnia 2016, 19:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aha, jeszcze nie wspomniałam, że zapomnieli mnie poinformować, że ta jedna komórka jest niedojrzała i czekaliśmy cali w nerwach te 5 dni i pełni nadziei pojechaliśmy na transfer (ponad 400km). Bo przecież mówili, ze zadzwonią, jeśli transfer miałby być odwołany, ale ktoś zapomniał. A mi przez 5 dni serce stawało za każdym razem jak dzwonił telefon, faszerowałam się estrofemem i luteina, a oni już w dniu punkcji widzieli, ze nic z tego nie bedzie.

    Invicta Wrocław I procedrua -brak komórek, II procedura 4 komórki, 2 zarodki :(, :(
    wrzesień 2016 - Vitrolive Szczecin - krótki protokół, priming estrogenowy, 12 komórek, 5 zarodków

    2qx4tls.png
  • Sowaa Autorytet
    Postów: 447 151

    Wysłany: 14 kwietnia 2016, 20:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    SzewskaPasja dzięki za odzew.
    Hmmm wlasnie powiem Ci ze jestem tez pełna obaw co do tej kliniki.
    Przeraża mnie troche takie ich podejście. Nie po to człowiek wydaje kasę traci nerwy i czas zeby guzik z tego było.
    Wspolczuje ze jeszcze tyle tu dojeżdżasz. Nie masz gdzieś bliżej kliniki ????
    Ja jestem z Wrocławia i zmieniłam klinikę z innej wrocławskiej na Invicte, bo myślałam ze ktos spojrzy na moj problem trzeźwym okiem, ze moze zmiana leków pomoże, lub jakies inne nowe pomysły wdroży nowy lekarz. Na pierwszej wizycie konsultacyjnej usłyszałam ze moge próbować ze stymulacja naturalnie lub Ew pózniej IUI. Jak sie to niepowiedzie to in vitro.
    Jestem przerażona ze idą tylko z tym menopurem w dodatku dostajesz receptę i siedzisz jak na szpilkach do 14 dc i czekasz czy masz jakis pecherzyk.

    Ps. Jak chcesz to dawaj na priv.
    Nie wiem czy byłaś wczesniej w jakies innej wroclawskiej klinice. Ja byłam miałam po drodze dwie ciaze biochemiczne w tym jedna po IUI. Mimo ze poprzednia klinika bardziej stawiała na monity, dobór leków to jednak u mnie nie widzieli problemu z druga faza cykl........i tu był ten kłopot.




    Marzenia to realne cele z odroczonym terminem realizacji...

    34bwyx8dfkd7ouw5.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 kwietnia 2016, 08:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja zjeździłam ostatnio 3 kliniki, dwie we Wro i jedną w Katowicach, ale to przez tragiczny wynik amh.
    Wynik powtórzyłkam, po drodze zrobiłam wszystkie badania przed rocedura ivf, czekam na wyniki kariotypów jeszcze. Po powtórce amh okazało się, że wynik rożni się od pierwszego o 300%, z marca 0,37 - a z kwietnia 1,05, co całkowicie zmienia postać rzeczy. Tylko lekarz w invimedzie po usg stwierdził, że nie wierzy w wynik amh, bo on z usg oscyluje około 1. No i powtórzyłam...
    Zostajemy w invimedzie

    Anuszka, gwiazdeczka88 lubią tę wiadomość

  • Sowaa Autorytet
    Postów: 447 151

    Wysłany: 24 kwietnia 2016, 10:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ojejku a u jakiego lekarza sie leczysz w invimedzie ?
    Ja podjęłam decyzje ze uciekam z Invicte do poprzedniej kliniki....



    Marzenia to realne cele z odroczonym terminem realizacji...

    34bwyx8dfkd7ouw5.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 kwietnia 2016, 17:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wybacz, ale nazwiska lekarza nie będe podawała, na pewno nie ten "topowy" z invimedu

  • muszynka Autorytet
    Postów: 644 646

    Wysłany: 3 lipca 2016, 21:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny dajcie sobie spokoj z invicta bo to szkoda nerwow, czasu, zdrowia i pieniedzy. Pierwsza stymulacje przeszlam wlasnie w tej klinice. Bylam prowadzona przez pania dr ktora bardziej zaangazowana byla w swoj wyglad niz pomoc pacjentom. Schemat u kazdego ten sam, brak usg kontrolnego, pozne transfery, slabi embriolodzy ogolnie rzecz biorac masakra.
    Mielismy 4 zarodki zaden nie zaskoczyl. Mam wrazenie, ze podawali mi zarodki, ktore W innej klinice nie nadawałyby sie do mrożenia....
    Przenieslismy sie do invimedu i tam udalo sie z pierwszym transferem mimo ze mielismy tylko 2 zarodki. Stymulacja innymi lekami (kazda pacjentka jest tam traktowana indywidualnie i dostaje odpowiednio dla siebie dobrane leki), transfery w odpowiednich dniach cyklu, calkowicie inna opieka medyczna. Ogolnie przepasc. I nie mowie tego dlatego ze sie udalo tylko obiektywnie stwierdzam ze w invimedzie sa lepsi lekarze, ktorzy maja wieksze pojecie o temacie.
    Gdyby ktoras z Was potrzebowala sie poradzic zapraszam na priv.

    Pamietajcie, ze inv to ogromne obciazenie dla organizmu i psychiki wiec wlasciwy wybor kliniki i lekarza jest bardzo istotny.

    Anuszka, gwiazdeczka88 lubią tę wiadomość

    I procedura :(
    II procedura - beta pozytywna !!!

    8599s65g50azui9s.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 sierpnia 2016, 12:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Angela nie wiem skąd jesteś, ale z całego serca mogę ci polecić MedArt w Poznaniu i Panią dr Kubiaczyk-Paluch. Jeśli będziesz zainteresowana to poczytaj sobie wątki: MedArt Poznań i In-Vitro Poznań u kogo? ;-)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 sierpnia 2016, 15:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jeszcze walczę, jestem po pierwszej procedurze, w drugiej transfer się nie odbył z uwagi na hormony więc mam jednego mrozaczka, z tym, że ja jestem bardziej skomplikowanym przypadkiem - mimo stymulacji, nie udaje się uzyskać zbyt wielu komórek dobrej jakości. Ale znam dziewczyny, którym udało się za pierwszym razem - znajoma właśnie wczoraj odebrała ze szpitala swoją drugą córeczkę (bliźniaczki, z tym, że jedna musiała dłużej pozostać w szpitalu) ;-)
    Poczytaj sobie wątki o których ci pisałam i zadecyduj. Wiem, że odległość to jest problem - ja mam ok. 70 km i szczerze powiem, że nawet to mnie denerwuje, ale czego się nie robi, żeby zostać mamą ;-)

  • gwiazdeczka88 Ekspertka
    Postów: 435 57

    Wysłany: 3 października 2016, 11:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anuszka wrote:
    Ja invimed dr Gizler <3 Trzeci transfer tym szczęśliwym czekamy na synka <3 Wiadomo że są na pewno lepsze kliniki lepsi lekarze ale jak już wcześniej wspomniałam ja nie mam co narzekać. A byłam na jednej wizycie w invicie to tak mnie potraktowali że ho ho wróciłam do domu z płaczem :/

    A jaki u was problem ? Ja właśnie jestem 4 dpt 3 dniowych zarodków u Gizlera i jestem bardzo zadowolona. To moja druga procedura. Pierwsza w krakowie w artvimed. Invimed o wiele wyższy standart. Zobaczymy jaki będzie wynik :-) Myślę że pozytywny :-)

    Endometrioza IV stopnia, LUF, laparo 04-2015 i 07-2015,
    HSG w grudniu 2015 - oba drożne, histeroskopia - macica dwurożna, niedoczynność tarczycy, adenomioza.
    AMH 1,98
    06-2016 - I procedura in vitro nieudana bez mrozaków :-(
    13-09-2016 - II procedura, 29 trans. 2 zarodków :-(, brak mrozaków
  • gwiazdeczka88 Ekspertka
    Postów: 435 57

    Wysłany: 3 października 2016, 11:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MedA wrote:
    Ja jeszcze walczę, jestem po pierwszej procedurze, w drugiej transfer się nie odbył z uwagi na hormony więc mam jednego mrozaczka, z tym, że ja jestem bardziej skomplikowanym przypadkiem - mimo stymulacji, nie udaje się uzyskać zbyt wielu komórek dobrej jakości. Ale znam dziewczyny, którym udało się za pierwszym razem - znajoma właśnie wczoraj odebrała ze szpitala swoją drugą córeczkę (bliźniaczki, z tym, że jedna musiała dłużej pozostać w szpitalu) ;-)
    Poczytaj sobie wątki o których ci pisałam i zadecyduj. Wiem, że odległość to jest problem - ja mam ok. 70 km i szczerze powiem, że nawet to mnie denerwuje, ale czego się nie robi, żeby zostać mamą ;-)
    MedA ja miałam transfer 29 września :-) kiedy testujesz ?

    Endometrioza IV stopnia, LUF, laparo 04-2015 i 07-2015,
    HSG w grudniu 2015 - oba drożne, histeroskopia - macica dwurożna, niedoczynność tarczycy, adenomioza.
    AMH 1,98
    06-2016 - I procedura in vitro nieudana bez mrozaków :-(
    13-09-2016 - II procedura, 29 trans. 2 zarodków :-(, brak mrozaków
  • gwiazdeczka88 Ekspertka
    Postów: 435 57

    Wysłany: 3 października 2016, 12:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny które aktualnie w invimed wrocław przechodzą procedurę ? Piszcie. Razem raźniej !!!

    Endometrioza IV stopnia, LUF, laparo 04-2015 i 07-2015,
    HSG w grudniu 2015 - oba drożne, histeroskopia - macica dwurożna, niedoczynność tarczycy, adenomioza.
    AMH 1,98
    06-2016 - I procedura in vitro nieudana bez mrozaków :-(
    13-09-2016 - II procedura, 29 trans. 2 zarodków :-(, brak mrozaków
  • Anuszka Autorytet
    Postów: 1127 2168

    Wysłany: 4 października 2016, 09:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    gwiazdeczka88 wrote:
    A jaki u was problem ? Ja właśnie jestem 4 dpt 3 dniowych zarodków u Gizlera i jestem bardzo zadowolona. To moja druga procedura. Pierwsza w krakowie w artvimed. Invimed o wiele wyższy standart. Zobaczymy jaki będzie wynik :-) Myślę że pozytywny :-)


    U mnie endometrioza co prawda nie tak rozległa jak u Ciebie ale jednak... Mój trzydniowy zarodek właśnie zjadł śniadanko i śpi sobie w najlepsze ... Oby u Ciebie za 9 miesięcy była podobna sytuacja! Fajnie że zdecydowałaś się na Gizlera!

    gwiazdeczka88 lubi tę wiadomość

    k0kdanlij48n3q4y.png
  • gwiazdeczka88 Ekspertka
    Postów: 435 57

    Wysłany: 4 października 2016, 13:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anuszka wrote:
    U mnie endometrioza co prawda nie tak rozległa jak u Ciebie ale jednak... Mój trzydniowy zarodek właśnie zjadł śniadanko i śpi sobie w najlepsze ... Oby u Ciebie za 9 miesięcy była podobna sytuacja! Fajnie że zdecydowałaś się na Gizlera!
    Anuszka ja się martwię jedną rzeczą że w drugą noc po transferze miałam nocny orgazm i obudziłam się z mega skurczem macicy tak strasznie bolało, przeszło po dwóch nospach, i teraz na stale biorę 3x2 nospy dziennie, 4 duphastony i 3x2 lutinus...

    Endometrioza IV stopnia, LUF, laparo 04-2015 i 07-2015,
    HSG w grudniu 2015 - oba drożne, histeroskopia - macica dwurożna, niedoczynność tarczycy, adenomioza.
    AMH 1,98
    06-2016 - I procedura in vitro nieudana bez mrozaków :-(
    13-09-2016 - II procedura, 29 trans. 2 zarodków :-(, brak mrozaków
  • Anuszka Autorytet
    Postów: 1127 2168

    Wysłany: 5 października 2016, 09:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    gwiazdeczka88 wrote:
    Anuszka ja się martwię jedną rzeczą że w drugą noc po transferze miałam nocny orgazm i obudziłam się z mega skurczem macicy tak strasznie bolało, przeszło po dwóch nospach, i teraz na stale biorę 3x2 nospy dziennie, 4 duphastony i 3x2 lutinus...


    Ja po każdym transferze udanym czy nie udanym borykałam się z mocnym skurczami macicy :/ Miałam wrażenie że mój organizm próbuje pozbyć się "intruza" ale jak widzisz udało się pamiętaj trzeba wierzyć i się nie poddawać!

    k0kdanlij48n3q4y.png
  • BitterSweetSymphony Autorytet
    Postów: 2154 845

    Wysłany: 5 października 2016, 12:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    gwiazdeczka88 wrote:
    Dziewczyny które aktualnie w invimed wrocław przechodzą procedurę ? Piszcie. Razem raźniej !!!

    Hey. Ja prawdopodobnie również będę szykowała się do IVF w Invimedzie. Możesz mi troszeczkę opowiedzieć o procedurze? W sumie wchłonę wszystko co mi napiszesz ;) Nie mam pojęcia jak to ma wyglądać. Z góry dziękuję :)

    Nied.tarczycy, Hashi, niskie AMH (0,28), wysokie FSH, MTHFR a1298c hetero i PAI hetero, endometrioza IV st.:
    1).24.04.19r. I Laparo - część zrostów usunięta, aktywna endo + zapal. bakteryjne --> 09.05. --> Visanne START/półroczna kuracja)
    2). 03.10.19r. II Laparo - usunięte wszystkie zrosty, przywrócona prawidłowa anatomia, sprawdzenie drożności jajowodów - oba drożne, zastosowanie żelu przeciwzrostowego

    15.05.2013r. córka Maja ❤️ (ciąża naturalna)
    Moje ANIOŁKI:
    1. Po dwóch latach starań- ICSI - Michalinka 8/9tc (10tc - 09.09.17r.)
    2. Po trzech latach starań naturalny cud - Marcelinka 7/8tc (11tc - 25.08.18r.)

    02.11. 18r.- transfer śnieżynki (3-dniowy zarodek) :(

    29.09.20r. - rozpoczęcie procedury z KD (Eurofertil/Ostrawa)
    13.10.20r. - mamy dawczynie/początek stymulacji
    28.10.20r. - mamy trzy blastki ❄❄❄
    18.11.20r. (11:30) - transfer jednego ⛄ / dwie śnieżynki na zimowisku
    22.11.20r. - dwie kreseczki na teście (4dpt) 🥰
  • Anuszka Autorytet
    Postów: 1127 2168

    Wysłany: 5 października 2016, 22:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    BitterSweetSymphony wrote:
    Hey. Ja prawdopodobnie również będę szykowała się do IVF w Invimedzie. Możesz mi troszeczkę opowiedzieć o procedurze? W sumie wchłonę wszystko co mi napiszesz ;) Nie mam pojęcia jak to ma wyglądać. Z góry dziękuję :)


    https://ovufriend.pl/forum/starajac-sie-z-pomoca-medyczna/3926/ivf,60.html
    Tutaj masz wątek o IVF poczytaj a wszystkiego się dowiesz! Powodzenia!

    k0kdanlij48n3q4y.png
  • Anuszka Autorytet
    Postów: 1127 2168

    Wysłany: 5 października 2016, 22:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    gwiazdeczka88 napiszę jeszcze tutaj żebyś przeczytała ja w 6dpt miałam progesteron 9 i się udało więc Twój jest wysoki w porównaniu do mnie ;) Głowa do góry!

    gwiazdeczka88 lubi tę wiadomość

    k0kdanlij48n3q4y.png
  • BitterSweetSymphony Autorytet
    Postów: 2154 845

    Wysłany: 6 października 2016, 10:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anuszka wrote:
    https://ovufriend.pl/forum/starajac-sie-z-pomoca-medyczna/3926/ivf,60.html
    Tutaj masz wątek o IVF poczytaj a wszystkiego się dowiesz! Powodzenia!

    Dzięki, ale mi chodzi o konkrety z Invimedu ;)

    Nied.tarczycy, Hashi, niskie AMH (0,28), wysokie FSH, MTHFR a1298c hetero i PAI hetero, endometrioza IV st.:
    1).24.04.19r. I Laparo - część zrostów usunięta, aktywna endo + zapal. bakteryjne --> 09.05. --> Visanne START/półroczna kuracja)
    2). 03.10.19r. II Laparo - usunięte wszystkie zrosty, przywrócona prawidłowa anatomia, sprawdzenie drożności jajowodów - oba drożne, zastosowanie żelu przeciwzrostowego

    15.05.2013r. córka Maja ❤️ (ciąża naturalna)
    Moje ANIOŁKI:
    1. Po dwóch latach starań- ICSI - Michalinka 8/9tc (10tc - 09.09.17r.)
    2. Po trzech latach starań naturalny cud - Marcelinka 7/8tc (11tc - 25.08.18r.)

    02.11. 18r.- transfer śnieżynki (3-dniowy zarodek) :(

    29.09.20r. - rozpoczęcie procedury z KD (Eurofertil/Ostrawa)
    13.10.20r. - mamy dawczynie/początek stymulacji
    28.10.20r. - mamy trzy blastki ❄❄❄
    18.11.20r. (11:30) - transfer jednego ⛄ / dwie śnieżynki na zimowisku
    22.11.20r. - dwie kreseczki na teście (4dpt) 🥰
  • gwiazdeczka88 Ekspertka
    Postów: 435 57

    Wysłany: 8 października 2016, 14:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anuszka wrote:
    gwiazdeczka88 napiszę jeszcze tutaj żebyś przeczytała ja w 6dpt miałam progesteron 9 i się udało więc Twój jest wysoki w porównaniu do mnie ;) Głowa do góry!
    Dzisiaj sprawdzić chciałam szyjkę ale w wejściu w pochwie jest tak ciasno jakby w ogóle była zarośnięta ....

    Endometrioza IV stopnia, LUF, laparo 04-2015 i 07-2015,
    HSG w grudniu 2015 - oba drożne, histeroskopia - macica dwurożna, niedoczynność tarczycy, adenomioza.
    AMH 1,98
    06-2016 - I procedura in vitro nieudana bez mrozaków :-(
    13-09-2016 - II procedura, 29 trans. 2 zarodków :-(, brak mrozaków
‹‹ 38 39 40 41 42 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Owulacja – kiedy owulacja zwiększy szanse na zajście w ciążę

Kiedy owulacja? Większość kobiet wie, że owulacja to czas, w którym możliwe jest zajście w ciążę. Ale kiedy dokładnie ona występuje, jakie są objawy owulacji, jak ją rozpoznać lub co może na nią wpływać nie dla wszystkich jest oczywiste. Kilka faktów na ten temat oraz parę prostych instrukcji jak obserwować swoje ciało pomoże Ci wielokrotnie zwiększyć szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

11 największych mitów dotyczących starania o dziecko, w które być może jeszcze wierzysz

Niektóre nieprawdziwe stwierdzenia przekazywane są z ust do ust tak długo, że bez zastanowienia w nie wierzymy. Przeczytaj jakie są największe mity na temat starania o dziecko i upewnij się, że „nie padłaś ich ofiarą”.

CZYTAJ WIĘCEJ

Układ immunologiczny a problemy z płodnością, czyli czym jest niepłodność immunologiczna

Układ immunologiczny, czyli inaczej odpornościowy ma niebagatelny wpływ na płodność. Niekiedy czynniki immunologiczne mogą być bezpośrednią przyczyną niepłodności. Czy problemy z implantacją zarodka albo nawracającymi poronieniami mogą być wywołane przez czynniki immunologiczne? W jakich przypadkach rozważyć konsultację ze specjalistą - immunologiem? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego