Forum Temperatury, wykresy, płodność Prośba o pomoc w interpretacji wykresu
Odpowiedz

Prośba o pomoc w interpretacji wykresu

Oceń ten wątek:
  • Pcosik Ekspertka
    Postów: 150 131

    Wysłany: 15 lipca, 15:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Andzia91 wrote:
    Dziękuję bardzo za wskazówki 😊 Będę wiedziała o co się dopytać. Duphaston miałam dopiero zacząć brać od następnego cyklu. Kwas foliowy biorę już od ok. 2 miesięcy. Oprócz tego kompleks witamin.Jeśli chodzi o problemy zdrowotne to oprócz tego że choruję na epilepsję i mam niedowagę(próbuje przytyć ale ciężko) to nie podejrzewam nic poważnego,ale jeśli będą problemy z zajściem w ciążę to będzie trzeba szukać problemu 🙄 A że za rok uśmiecha się do mnie 30 to boję się każdych wyników 😁

    Mnie ta przyjemność spotyka w tym roku ;) Trzymam kciuki by szybko się udało.
    a jeśli chodzi o wywołanie @ to lekarz zawsze może Ci przepisać 200 mg progesteronu na 7 dni. Po tym czasie bez względu na wszystko przychodzi @.

    Andzia91 lubi tę wiadomość

    10 cs o 🤰🏼

    Cały cykl:
    Letrox 37.5 mg
    I faza
    Aromek 1,3,5,7,9 dc 1x1
    II faza
    Progesteron od 15-25 dc


    TSH 1.25 mlU/ml (10.07) (Normy 0.38 - 5.33)
    FT3 3.76 pg/ml (Normy 2.5 - 4.3)
    FT4 0.88 ng/dl (Normy 0.65 - 1.48)
    Estradiol 34.9 pg/ml (Normy 19.5 - 144.2)
    FSH 7.1 mlU/ml (Normy 2.5 - 10.2)
    LH 5.4 mlU/ml (Normy 1.9 - 12.5)
    Prolaktyna 9.69 ng/ml (Normy 3.34 - 26.72)
    Wolny testosteron 1.01 pg/ml (Normy 0 - 2.85)
    DHEA S 155.87 ug/dl (Normy 35 - 430)
    Androstendion 2.33 ng/ml (Normy 0.3 - 3.3)

    Glukoza 96,7 mg/dl (Norma 70 - 99)🤨

    PCOS

    Starania od 11.2019
  • Andzia91 Znajoma
    Postów: 16 3

    Wysłany: 15 lipca, 17:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję i również trzymam kciuki żeby jak najszybciej Tobie się udało 🙂 Ja zobaczę co gin jutro wybada i co zdecydujemy,dam Wam znać 😉

    Pcosik lubi tę wiadomość

  • MARTA Znajoma
    Postów: 19 3

    Wysłany: 16 lipca, 06:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej. proszę o interpretacje wyników krwi.
    z mężem staramy się o drugie dziecko ...od roku

    wyniki męża nasienia.. przekroczone normy WHO - 4- krotnie we wszystkim

    ja : Wyniki z 4 dnia cyklu

    LH - 21,7
    FSH-12,3
    PROLAKTYNA -74,2
    SHBG- 120
    E2-93
    TESTOSTERON - 1,28
    DHEAS-123
    AMH- 2,11

  • hannah_92 Ekspertka
    Postów: 247 112

    Wysłany: 16 lipca, 08:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MARTA wrote:
    hej. proszę o interpretacje wyników krwi.
    z mężem staramy się o drugie dziecko ...od roku

    wyniki męża nasienia.. przekroczone normy WHO - 4- krotnie we wszystkim

    ja : Wyniki z 4 dnia cyklu

    LH - 21,7
    FSH-12,3
    PROLAKTYNA -74,2
    SHBG- 120
    E2-93
    TESTOSTERON - 1,28
    DHEAS-123
    AMH- 2,11

    Fajnie jakbyś podała normy laboratorium, ale już widać, że masz za wysoki poziom FSH i LH jak na I fazę cyklu, zwłaszcza LH. Stosunek obu hormonów wynosi 1,76, co może wskazywać na PCOS, ale nie musi. Tutaj też ważne są objawy. Czy masz może długie lub nieregularne cykle? Prolaktyna też jest za wysoka. Konieczna będzie wizyta u ginekologa. U Ciebie problem może leżeć właśnie po stronie hormonów. Warto byłoby dobadać progesteron 7 dni po owulacji.
    Pozdrawiam:)

    💊 Witamina D3 3000j.m, 💊B12-Forte 💊Cynk, Maca

    Badania tarczycy (czerwiec):
    TSH 0,937 (0,350-4,940)✔️
    fT3 3,42 pg/mL (1,71-3,71) 85,5%✔️
    fT4 1,09 ng/dl (0,7-1,48) 50%✔️

    Badania (grudzień):
    3dc (faza folikularna)
    estradiol: 65,95 pg/ml
    LH: 3,14 mlU/ml
    FSH: 6,73 mlU/ml
    LH/FSH = 0,466

    22 dc (faza lutealna)
    prolaktyna: 21,0 mg/ml (2,8-29,3) ✔️
    progesteron 21,70 ng/ml (norma 1,83-23,9) ✔️
    testosteron: 1,32 nmol/l (norma 0,48-1,85) ✔️

    Pozostałe badania:
    badanie nasienia (marzec)✔️ morfologia 6%
    witamina D 23 (30-50)❌ (maj)
    witamina B12 332 (187-883) (maj)✔️
    kwas foliowy 14,9 (3,1-20,5) (maj)✔️
    żelazo 74 (50-170) maj→ 24,5 (4,1-24 umol/l) czerwiec ✔️
    magnez 1,96 (1,6-2,6) (maj)✔️
    glukoza 78 (70-99) maj → 4,5 (3,9-5,5mmol/l) czerwiec✔️
    insulina 6,8 (2,6-24,9)✔️ czerwiec
    ferrytyna 38,6 (13-150)✔️ czerwiec
    CRP - 0,1 (<5,0)✔️ czerwiec

    Pozostałe badania:
    morfologia krwi✔️, wapń✔️,
  • MARTA Znajoma
    Postów: 19 3

    Wysłany: 16 lipca, 09:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hannah_92 wrote:
    Fajnie jakbyś podała normy laboratorium, ale już widać, że masz za wysoki poziom FSH i LH jak na I fazę cyklu, zwłaszcza LH. Stosunek obu hormonów wynosi 1,76, co może wskazywać na PCOS, ale nie musi. Tutaj też ważne są objawy. Czy masz może długie lub nieregularne cykle? Prolaktyna też jest za wysoka. Konieczna będzie wizyta u ginekologa. U Ciebie problem może leżeć właśnie po stronie hormonów. Warto byłoby dobadać progesteron 7 dni po owulacji.
    Pozdrawiam:)


    HEJ :)

    Zaznaczę , że mam już jedno dziecko. Gdzie udało mi sie zajśc za pierwszym razem kiedy to postanowilismy, że chcemy mieć dziudziusia.
    cykle mam bardzo regularne od ponad 15 lat , bo co 26 dni. miesiączka 5 dni .
    Na zbicie praltyny przyjmuję DIOSTINEX 0,5 TABLETKI NA TYDZIEŃ
    wizyte mam w piątek u ginekologa, kolejne badanie cyklu .

  • hannah_92 Ekspertka
    Postów: 247 112

    Wysłany: 16 lipca, 12:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MARTA wrote:
    HEJ :)

    Zaznaczę , że mam już jedno dziecko. Gdzie udało mi sie zajśc za pierwszym razem kiedy to postanowilismy, że chcemy mieć dziudziusia.
    cykle mam bardzo regularne od ponad 15 lat , bo co 26 dni. miesiączka 5 dni .
    Na zbicie praltyny przyjmuję DIOSTINEX 0,5 TABLETKI NA TYDZIEŃ
    wizyte mam w piątek u ginekologa, kolejne badanie cyklu .

    Czyli niepłodność wtórna. Wiele osób ma teraz tez taki problem, że jedno dziecko mają, a z drugim jest problem... Przykre to jest:(
    Fajnie, że masz wizytę. Zobaczysz co Ci powie. Daj znać jak będziesz po:)

    💊 Witamina D3 3000j.m, 💊B12-Forte 💊Cynk, Maca

    Badania tarczycy (czerwiec):
    TSH 0,937 (0,350-4,940)✔️
    fT3 3,42 pg/mL (1,71-3,71) 85,5%✔️
    fT4 1,09 ng/dl (0,7-1,48) 50%✔️

    Badania (grudzień):
    3dc (faza folikularna)
    estradiol: 65,95 pg/ml
    LH: 3,14 mlU/ml
    FSH: 6,73 mlU/ml
    LH/FSH = 0,466

    22 dc (faza lutealna)
    prolaktyna: 21,0 mg/ml (2,8-29,3) ✔️
    progesteron 21,70 ng/ml (norma 1,83-23,9) ✔️
    testosteron: 1,32 nmol/l (norma 0,48-1,85) ✔️

    Pozostałe badania:
    badanie nasienia (marzec)✔️ morfologia 6%
    witamina D 23 (30-50)❌ (maj)
    witamina B12 332 (187-883) (maj)✔️
    kwas foliowy 14,9 (3,1-20,5) (maj)✔️
    żelazo 74 (50-170) maj→ 24,5 (4,1-24 umol/l) czerwiec ✔️
    magnez 1,96 (1,6-2,6) (maj)✔️
    glukoza 78 (70-99) maj → 4,5 (3,9-5,5mmol/l) czerwiec✔️
    insulina 6,8 (2,6-24,9)✔️ czerwiec
    ferrytyna 38,6 (13-150)✔️ czerwiec
    CRP - 0,1 (<5,0)✔️ czerwiec

    Pozostałe badania:
    morfologia krwi✔️, wapń✔️,
  • MARTA Znajoma
    Postów: 19 3

    Wysłany: 16 lipca, 14:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hannah_92 wrote:
    Czyli niepłodność wtórna. Wiele osób ma teraz tez taki problem, że jedno dziecko mają, a z drugim jest problem... Przykre to jest:(
    Fajnie, że masz wizytę. Zobaczysz co Ci powie. Daj znać jak będziesz po:)


    Tak niestety wszędzie mi to mówią , że to niepłodność wtórna....
    jestem już po drugim cyklu monitorowanym... za każdym razem dwa pęcherzyki
    dwa ciałka żółte. endometrium 10 mm

    a niestety od roku co miesiąc to samo... czyli miesiączka.. po 26 dniach

  • hannah_92 Ekspertka
    Postów: 247 112

    Wysłany: 16 lipca, 19:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MARTA wrote:
    Tak niestety wszędzie mi to mówią , że to niepłodność wtórna....
    jestem już po drugim cyklu monitorowanym... za każdym razem dwa pęcherzyki
    dwa ciałka żółte. endometrium 10 mm

    a niestety od roku co miesiąc to samo... czyli miesiączka.. po 26 dniach

    nie potrafię zrozumieć skąd te problemy?? Straszne to jest. Tyle par nie może począć. Nam minął rok, czasem jak sobie o tym pomyślę, to nie dowierzam. Teraz wszystko wydaje mi się takie odległe, już czasem wymiękam i nie mam sił:((

    💊 Witamina D3 3000j.m, 💊B12-Forte 💊Cynk, Maca

    Badania tarczycy (czerwiec):
    TSH 0,937 (0,350-4,940)✔️
    fT3 3,42 pg/mL (1,71-3,71) 85,5%✔️
    fT4 1,09 ng/dl (0,7-1,48) 50%✔️

    Badania (grudzień):
    3dc (faza folikularna)
    estradiol: 65,95 pg/ml
    LH: 3,14 mlU/ml
    FSH: 6,73 mlU/ml
    LH/FSH = 0,466

    22 dc (faza lutealna)
    prolaktyna: 21,0 mg/ml (2,8-29,3) ✔️
    progesteron 21,70 ng/ml (norma 1,83-23,9) ✔️
    testosteron: 1,32 nmol/l (norma 0,48-1,85) ✔️

    Pozostałe badania:
    badanie nasienia (marzec)✔️ morfologia 6%
    witamina D 23 (30-50)❌ (maj)
    witamina B12 332 (187-883) (maj)✔️
    kwas foliowy 14,9 (3,1-20,5) (maj)✔️
    żelazo 74 (50-170) maj→ 24,5 (4,1-24 umol/l) czerwiec ✔️
    magnez 1,96 (1,6-2,6) (maj)✔️
    glukoza 78 (70-99) maj → 4,5 (3,9-5,5mmol/l) czerwiec✔️
    insulina 6,8 (2,6-24,9)✔️ czerwiec
    ferrytyna 38,6 (13-150)✔️ czerwiec
    CRP - 0,1 (<5,0)✔️ czerwiec

    Pozostałe badania:
    morfologia krwi✔️, wapń✔️,
  • MARTA Znajoma
    Postów: 19 3

    Wysłany: 17 lipca, 06:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tak samo nie mogę w to uwierzyć.... wszytscy mówia ze to kwestia czasu.. i zaraz będzie...
    ale minął rok a tu dalej nic...

    Teraz mam wrażenie zbliżenia z mężem w ten czas są na siłe a nie z przyjemności jak było to zawsze...



    hannah_92 wrote:
    nie potrafię zrozumieć skąd te problemy?? Straszne to jest. Tyle par nie może począć. Nam minął rok, czasem jak sobie o tym pomyślę, to nie dowierzam. Teraz wszystko wydaje mi się takie odległe, już czasem wymiękam i nie mam sił:((

    Anna-mama3 lubi tę wiadomość

  • Andzia91 Znajoma
    Postów: 16 3

    Wysłany: 17 lipca, 07:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Już jestem po wizycie. Okazało się że ewidentnie mam owulację. Pęcherzyk w prawej stronie pękł pewnie dzień wcześniej. Endometrium o ile dobrze pamiętam 9,1. Tak więc teraz czekamy...

  • Andzia91 Znajoma
    Postów: 16 3

    Wysłany: 17 lipca, 07:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wklejam wam też mój aktualny wykres 🙂

    ccc3e875bcfea0d8daefc8abab5eb712.png

  • hannah_92 Ekspertka
    Postów: 247 112

    Wysłany: 17 lipca, 10:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MARTA wrote:
    Ja tak samo nie mogę w to uwierzyć.... wszytscy mówia ze to kwestia czasu.. i zaraz będzie...
    ale minął rok a tu dalej nic...

    Teraz mam wrażenie zbliżenia z mężem w ten czas są na siłe a nie z przyjemności jak było to zawsze...

    Coś o tym wiem, już nic nie jest takie samo jak przed staraniami. Co chwilę sobie mówię, że w tym cyklu wyluzuję, przestanę myśleć, ale się nie da:(

    Anna-mama3 lubi tę wiadomość

    💊 Witamina D3 3000j.m, 💊B12-Forte 💊Cynk, Maca

    Badania tarczycy (czerwiec):
    TSH 0,937 (0,350-4,940)✔️
    fT3 3,42 pg/mL (1,71-3,71) 85,5%✔️
    fT4 1,09 ng/dl (0,7-1,48) 50%✔️

    Badania (grudzień):
    3dc (faza folikularna)
    estradiol: 65,95 pg/ml
    LH: 3,14 mlU/ml
    FSH: 6,73 mlU/ml
    LH/FSH = 0,466

    22 dc (faza lutealna)
    prolaktyna: 21,0 mg/ml (2,8-29,3) ✔️
    progesteron 21,70 ng/ml (norma 1,83-23,9) ✔️
    testosteron: 1,32 nmol/l (norma 0,48-1,85) ✔️

    Pozostałe badania:
    badanie nasienia (marzec)✔️ morfologia 6%
    witamina D 23 (30-50)❌ (maj)
    witamina B12 332 (187-883) (maj)✔️
    kwas foliowy 14,9 (3,1-20,5) (maj)✔️
    żelazo 74 (50-170) maj→ 24,5 (4,1-24 umol/l) czerwiec ✔️
    magnez 1,96 (1,6-2,6) (maj)✔️
    glukoza 78 (70-99) maj → 4,5 (3,9-5,5mmol/l) czerwiec✔️
    insulina 6,8 (2,6-24,9)✔️ czerwiec
    ferrytyna 38,6 (13-150)✔️ czerwiec
    CRP - 0,1 (<5,0)✔️ czerwiec

    Pozostałe badania:
    morfologia krwi✔️, wapń✔️,
  • Niezapominajka 🍀 Autorytet
    Postów: 370 299

    Wysłany: 17 lipca, 12:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hannah_92 wrote:
    Coś o tym wiem, już nic nie jest takie samo jak przed staraniami. Co chwilę sobie mówię, że w tym cyklu wyluzuję, przestanę myśleć, ale się nie da:(
    Marta, Hannah chyba wiele z nas doskonale Was rozumie. Ja też zadaje sobie co miesiąc pytanie dlaczego się nie udaje skoro owulacja jest, hormony w normie? Przyczyn nieznanych może być wiele, a może nie być żadnej... Najgorsze chyba jest to czekanie i fakt, że im dłuższe tym ta iskierka coraz słabiej się pali. U mnie kryzys orzyszedl w dokładna rocznicę staran. Ale nie można się poddawać, skoro żadna z nas nie jest bezpłodna, a jedynie zmagamy się z niepłodnością to znaczy, że w końcu nam się uda, a wtedy na pewno zapomnimy o tym trudzie i będziemy ogromnie szczęśliwe 🙂 Trzymam kciuki! ✊🏻

    hannah_92 lubi tę wiadomość

    👩🏼26 - PCOS, IO
    🧔🏼28 - Choroba Wrzodowa Żołądka, IO
    05/2019 - rozpoczęcie starań
    05/2020 - Gameta Gdynia
    07/2020 - HSG oba jajowody drożne
    bbcb7611980ff69930ecdc870c2792b2.png
    “The pain that you’ve been feeling, can’t compare to the joy that’s coming.” 🕊️
  • Żonkil Ekspertka
    Postów: 253 93

    Wysłany: 17 lipca, 12:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Problem jest taki, że wielu lekarzy bagatelizuje problemy z którymi przychodzą do nich kobiety (lub pary) i główną radą jest "proszę się wyluzować a będzie dobrze". Może i głowa ma znaczenie (stres -> prolaktyna), ale nie tylko. Ja jestem wściekła na służbę zdrowia, bo nikt mi nie zasugerował nawet, kiedy przed staraniami pytałam jakie badania zrobić, nikt nie pisnął mi o tarczycy. W końcu sama po kilku miesiącach trochę poczytałam i zbadałam tarczycę i wyszło mi TSH 4,1, FT3, FT4 poniżej 50%.
    I teraz moje przygody:
    starania od stycznia 2020
    kwiecień: wizyta u endokrynologa, który mówi, że 4,1 to nie jest dużo, zaleca naturalne suple, zaleca zmiany w diecie

    maj: pomimo przerwy w staraniach zachodzę w ciążę (kiedy po kilku próbach nie zachodzisz w ciążę, jesteś bardziej liberalna w wyznaczaniu dni płodnych). Niestety radość trwa kilka dni, w dniu poronienia miałam badania krwi - TSH spadło do 3.1. Konsultuję to z innym endokrynologiem, twierdzi, że to jest ok i że to nie powód poronienia. Zleca badania na przeciwciała - jest ok, nie ma Hashi - nie ma więc konieczności przyjmowania hormonów mimo, że mówię, że staram się o dziecko.

    czerwiec: kolejna ciąża, zakończona w 8tyg. W 5 tyg ciąży TSH skoczyło na 5,3, inny endokrynolog daje mi hormony, zleca w końcu całą trójkę tarczycową i usg tarczycy. Niestety Pomimo leków, doszło do poronienia.
    Na badania czekam.

    I jak ja mam nie być wściekła na lekarzy, gdy byłam u 3 i u każdemu ciężko uwierzyć, że moje problemy mogą mieć problem z tarczycą. A ile ja się muszę napłakać teraz nad stratą to tylko ja wiem. Nie mniej jednak, od kiedy zaczęłam się odżywiać bardziej pro-tarczycowo zaczęłam seryjnie zachodzić w ciążę. Coś musi być na rzeczy. Myślę, że kwestia diety w staraniach może mieć naprawdę spore znaczenie.

    Starania od 01.2020
    - 05.2020 💔cb
    -07.2020 💔poronienie 8tc Aniołek [*]

    04.2020:
    TSH - 4,1 mU/l ❌
    wit D - 43 ❌
    05.2020
    TSH - 3,1 mU/l ❌; ATG - <10 IU/ml ✅ ; ATPO - <9 IU/ml ✅
    LH 6,81 ✅; FSH 6,27 ✅ Estradiol 117pmol/l ✅
    Prolaktyna 332 mU/I ✅ (po teście z metoclopramidem 11148 mU/I ❌)
    07.2020
    Homocysteina 6,6 nmol/l✅
    B12 509 pg/mol ✅; wit D 83,30 ✅
    TSH 2,83❌
  • kokoszka31 Koleżanka
    Postów: 48 13

    Wysłany: 17 lipca, 14:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Żonkil wrote:
    Problem jest taki, że wielu lekarzy bagatelizuje problemy z którymi przychodzą do nich kobiety (lub pary) i główną radą jest "proszę się wyluzować a będzie dobrze". Może i głowa ma znaczenie (stres -> prolaktyna), ale nie tylko. Ja jestem wściekła na służbę zdrowia, bo nikt mi nie zasugerował nawet, kiedy przed (...)

    Prawda, lekarze totalnie bagatelizują staraczki. Człowiek musi sam się doszkolić, szukać pomocy na forach itp. Straszne, ale nie mamy wyjścia.
    I to słynne zdanie: do roku to spokojnie.. Tiaaaa, łatwo powiedzieć. Gdybym tak czekała to nie wiedziałabym że mam hiperprolaktynemie, a mąż słabe nasienie..

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 lipca, 14:52

    hannah_92 lubi tę wiadomość

  • MARTA Znajoma
    Postów: 19 3

    Wysłany: 17 lipca, 14:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Trzymam kciuki za nas wszystkie kciuki , które się tym zmagają....
    Za coś czego teoretycznie nie da wytłumaczyć medycznie...

    Niezapominajka 🍀 wrote:
    Marta, Hannah chyba wiele z nas doskonale Was rozumie. Ja też zadaje sobie co miesiąc pytanie dlaczego się nie udaje skoro owulacja jest, hormony w normie? Przyczyn nieznanych może być wiele, a może nie być żadnej... Najgorsze chyba jest to czekanie i fakt, że im dłuższe tym ta iskierka coraz słabiej się pali. U mnie kryzys orzyszedl w dokładna rocznicę staran. Ale nie można się poddawać, skoro żadna z nas nie jest bezpłodna, a jedynie zmagamy się z niepłodnością to znaczy, że w końcu nam się uda, a wtedy na pewno zapomnimy o tym trudzie i będziemy ogromnie szczęśliwe 🙂 Trzymam kciuki! ✊🏻

    hannah_92, Niezapominajka 🍀 lubią tę wiadomość

  • MARTA Znajoma
    Postów: 19 3

    Wysłany: 17 lipca, 15:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Bardzo mi przykro z powodu tylu poronień... to jest nienormalne... takie latanie po lekarzach.
    a robiłaś cały pakiet hormonalny?? czy tylko pakiet tarczycowy ?





    Żonkil wrote:
    Problem jest taki, że wielu lekarzy bagatelizuje problemy z którymi przychodzą do nich kobiety (lub pary) i główną radą jest "proszę się wyluzować a będzie dobrze". Może i głowa ma znaczenie (stres -> prolaktyna), ale nie tylko. Ja jestem wściekła na służbę zdrowia, bo nikt mi nie zasugerował nawet, kiedy przed staraniami pytałam jakie badania zrobić, nikt nie pisnął mi o tarczycy. W końcu sama po kilku miesiącach trochę poczytałam i zbadałam tarczycę i wyszło mi TSH 4,1, FT3, FT4 poniżej 50%.
    I teraz moje przygody:
    starania od stycznia 2020
    kwiecień: wizyta u endokrynologa, który mówi, że 4,1 to nie jest dużo, zaleca naturalne suple, zaleca zmiany w diecie

    maj: pomimo przerwy w staraniach zachodzę w ciążę (kiedy po kilku próbach nie zachodzisz w ciążę, jesteś bardziej liberalna w wyznaczaniu dni płodnych). Niestety radość trwa kilka dni, w dniu poronienia miałam badania krwi - TSH spadło do 3.1. Konsultuję to z innym endokrynologiem, twierdzi, że to jest ok i że to nie powód poronienia. Zleca badania na przeciwciała - jest ok, nie ma Hashi - nie ma więc konieczności przyjmowania hormonów mimo, że mówię, że staram się o dziecko.

    czerwiec: kolejna ciąża, zakończona w 8tyg. W 5 tyg ciąży TSH skoczyło na 5,3, inny endokrynolog daje mi hormony, zleca w końcu całą trójkę tarczycową i usg tarczycy. Niestety Pomimo leków, doszło do poronienia.
    Na badania czekam.

    I jak ja mam nie być wściekła na lekarzy, gdy byłam u 3 i u każdemu ciężko uwierzyć, że moje problemy mogą mieć problem z tarczycą. A ile ja się muszę napłakać teraz nad stratą to tylko ja wiem. Nie mniej jednak, od kiedy zaczęłam się odżywiać bardziej pro-tarczycowo zaczęłam seryjnie zachodzić w ciążę. Coś musi być na rzeczy. Myślę, że kwestia diety w staraniach może mieć naprawdę spore znaczenie.

  • hannah_92 Ekspertka
    Postów: 247 112

    Wysłany: 17 lipca, 15:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Żonkil wrote:
    Problem jest taki, że wielu lekarzy bagatelizuje problemy z którymi przychodzą do nich kobiety (lub pary) i główną radą jest "proszę się wyluzować a będzie dobrze". Może i głowa ma znaczenie (stres -> prolaktyna), ale nie tylko. Ja jestem wściekła na służbę zdrowia, bo nikt mi nie zasugerował nawet, kiedy przed staraniami pytałam jakie badania zrobić, nikt nie pisnął mi o tarczycy. W końcu sama po kilku miesiącach trochę poczytałam i zbadałam tarczycę i wyszło mi TSH 4,1, FT3, FT4 poniżej 50%.
    I teraz moje przygody:
    starania od stycznia 2020
    kwiecień: wizyta u endokrynologa, który mówi, że 4,1 to nie jest dużo, zaleca naturalne suple, zaleca zmiany w diecie

    maj: pomimo przerwy w staraniach zachodzę w ciążę (kiedy po kilku próbach nie zachodzisz w ciążę, jesteś bardziej liberalna w wyznaczaniu dni płodnych). Niestety radość trwa kilka dni, w dniu poronienia miałam badania krwi - TSH spadło do 3.1. Konsultuję to z innym endokrynologiem, twierdzi, że to jest ok i że to nie powód poronienia. Zleca badania na przeciwciała - jest ok, nie ma Hashi - nie ma więc konieczności przyjmowania hormonów mimo, że mówię, że staram się o dziecko.

    czerwiec: kolejna ciąża, zakończona w 8tyg. W 5 tyg ciąży TSH skoczyło na 5,3, inny endokrynolog daje mi hormony, zleca w końcu całą trójkę tarczycową i usg tarczycy. Niestety Pomimo leków, doszło do poronienia.
    Na badania czekam.

    I jak ja mam nie być wściekła na lekarzy, gdy byłam u 3 i u każdemu ciężko uwierzyć, że moje problemy mogą mieć problem z tarczycą. A ile ja się muszę napłakać teraz nad stratą to tylko ja wiem. Nie mniej jednak, od kiedy zaczęłam się odżywiać bardziej pro-tarczycowo zaczęłam seryjnie zachodzić w ciążę. Coś musi być na rzeczy. Myślę, że kwestia diety w staraniach może mieć naprawdę spore znaczenie.

    Dokładnie, mnie też wkurza podejście lekarzy. Moja ginekolog popatrzyła z takim politowaniem na mnie jak przyszłam po 6 miesiącach starań, że miałam łzy w oczach. Miałam ze sobą wtedy wyniki badań hormonalnych, szybko przejrzała, powiedziała że są ok i żeby niczym się nie martwić. Stwierdziła, że to wszystko stres, głowa, psychika i żeby wyluzować, zająć się czymś innym, szybkie USG, które było idealne i tyle. Kazała zrobić badanie nasienia i zaleciła badania, które się robi głównie jak są częste poronienia, czyli antykoagulant tocznia, przeciwciała przeciwkardiolipinowe, beta-2-mikroglobulina, homocysteina i testy DNA.
    Już nie mam sił. We wrześniu idę na wizytę do niej, byłby to już 14 miesiąc starań. Jak nie powie mi nic konkretnego, tylko znów że stres to zmieniam lekarza. Nie chcę czekać kolejnych miesięcy z założonymi rękami. Boję się, że coś jest nie tak z moim organizmem. Póki co szukam sama nadal.
    Żonkil bardzo możliwe że poronienia są związane właśnie z tarczycą, która nie domaga. Widze, że nawet endokrynolodzy są nieudolni. Jak tu się nie złościć.

    💊 Witamina D3 3000j.m, 💊B12-Forte 💊Cynk, Maca

    Badania tarczycy (czerwiec):
    TSH 0,937 (0,350-4,940)✔️
    fT3 3,42 pg/mL (1,71-3,71) 85,5%✔️
    fT4 1,09 ng/dl (0,7-1,48) 50%✔️

    Badania (grudzień):
    3dc (faza folikularna)
    estradiol: 65,95 pg/ml
    LH: 3,14 mlU/ml
    FSH: 6,73 mlU/ml
    LH/FSH = 0,466

    22 dc (faza lutealna)
    prolaktyna: 21,0 mg/ml (2,8-29,3) ✔️
    progesteron 21,70 ng/ml (norma 1,83-23,9) ✔️
    testosteron: 1,32 nmol/l (norma 0,48-1,85) ✔️

    Pozostałe badania:
    badanie nasienia (marzec)✔️ morfologia 6%
    witamina D 23 (30-50)❌ (maj)
    witamina B12 332 (187-883) (maj)✔️
    kwas foliowy 14,9 (3,1-20,5) (maj)✔️
    żelazo 74 (50-170) maj→ 24,5 (4,1-24 umol/l) czerwiec ✔️
    magnez 1,96 (1,6-2,6) (maj)✔️
    glukoza 78 (70-99) maj → 4,5 (3,9-5,5mmol/l) czerwiec✔️
    insulina 6,8 (2,6-24,9)✔️ czerwiec
    ferrytyna 38,6 (13-150)✔️ czerwiec
    CRP - 0,1 (<5,0)✔️ czerwiec

    Pozostałe badania:
    morfologia krwi✔️, wapń✔️,
  • Mggg Debiutantka
    Postów: 8 8

    Wysłany: 17 lipca, 18:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć, ja też poznałam wielu lekarzy (głównie ginekologów). Bardzo męczące jest przychodzenie do kolejnego i opowiadanie tej samej, chodź coraz dłuższej historii. Od niedawna zaczęłam mierzyć temp i zapisywać swoje objawy, żeby może zauważyć jakieś regularności. Proszę zerknijcie też na mój wykres. Moja temp wydaje mi się niesłychanie równa. Wam się zdarzają takie "równe" pomiary kilka dni z rzędu? Zrobiłam tez testy owulacyjne, ale wszystkie kreski testowe były bardzo porównywalne z kontrolną. Zwykle miałam też sporo śluzu a w tym cyklu kompletnie nic. czy to może być jakaś infekcja, albo coś?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 lipca, 18:59

    2962fd5e818cec6879d8967e65722c7d.png
  • Kleosia34 Debiutantka
    Postów: 10 2

    Wysłany: 17 lipca, 19:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mggg wrote:
    Cześć, ja też poznałam wielu lekarzy (głównie ginekologów). Bardzo męczące jest przychodzenie do kolejnego i opowiadanie tej samej, chodź coraz dłuższej historii. Od niedawna zaczęłam mierzyć temp i zapisywać swoje objawy, żeby może zauważyć jakieś regularności. Proszę zerknijcie też na mój wykres. Moja temp wydaje mi się niesłychanie równa. Wam się zdarzają takie "równe" pomiary kilka dni z rzędu? Zrobiłam tez testy owulacyjne, ale wszystkie kreski testowe były bardzo porównywalne z kontrolną. Zwykle miałam też sporo śluzu a w tym cyklu kompletnie nic. czy to może być jakaś infekcja, albo coś?
    Moze masz cykl bezowulacyjny? Czasem się zdarzają.

    Mggg lubi tę wiadomość

    54204ad698e833ff515cb811ef696ac9.png
‹‹ 898 899 900 901 902 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Choroba Hashimoto a ciąża - co musisz wiedzieć?

Hashimoto co to za choroba i jak się objawia? Przede wszystkim charakteryzuje się przewlekłym stanem zapalnym tarczycy (tzw. limfocytowym zapaleniem tarczycy). Jak ją rozpoznać i jak leczyć? Hashimoto a ciąża - jaki wpływ może mieć choroba Hashimoto na płodność kobiet oraz przebieg ciąży?

CZYTAJ WIĘCEJ

Histeroskopia skuteczna metoda diagnostyki i leczenia niepłodności

Histeroskopia to metoda, która pozwala wykryć i wyleczyć niektóre przyczyny niepłodności: polipy macicy, zrosty, mięśniaki. Histeroskopia diagnostyczna czy histeroskopia zabiegowa - kiedy warto zdecydować się na zabieg?  Jak wygląda histeroskopia? W którym momencie cyklu wykonuje się zabieg? Jakie mogą być skutki uboczne? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zaburzenia hormonalne - 8 najczęstszych objawów

Zaburzenia hormonalne - jakie są ich najczęstsze objawy? Które objawy powinny Cię skłonić do wizyty u lekarza i diagnostyki w kierunku zaburzeń hormonalnych? Jakie są najczęstsze przyczyny braku równowagi hormonalnej i jak wygląda leczenie? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.