Ciąża bliźniacz
-
WIADOMOŚĆ
-
Dziewczyny ja niestety ja niestety wyladowalam na patologii ciazy bo w nocy czw.pt dostalam lekkich ale regularnych skorczy co pare minut no i przyjechalismy...dkstalam magnez w kroplowce ale sie do tego niestety okazalo ze mam mega skrocona szyjke i zagrozenie rozedwczsnym porodem...musze lezec wiec i po iewaz teraz jest weekend niewiele sie dzieje w szpitalu to czekam do pn moze cos wiecej sie dowiem i znow bedzie wiecej badan. Dostalam tez zastrzyki na rozwoj pluc dzieci w razie czego...mialam szczegolowe usg i wychodzi ze sa o ponad tydzien wieksze niz ciaza wiec to mawet dobrze bo powiedzieli ze moglabym jeszcze chociaz 4 tyg wytrzymac ale tak naprawde kazdy dzien sie liczy teraz..
..aaa trzymajcie kciuki! -
Karolcia no to trzymam kciuki!!
Pamiętaj ze nawet jakbyś miała leżeć w szpitalu 4 tygodnie to to tylko dla dobra maluszków!! Dawaj znac co i jak! -
Darijka to dobrze ze u ciebie jest ok.
co do naczynek to u mnie nie są delikatne...sa duze (niektóre maą centymetr średnicy) i bardzo czerwone więc w samozniknięcie to ja nie wierzę. kiedyś pękło mi male naczynko pod okiem i zniknęło chyba po 3 latach. fajnie jakby większość znknęło- juz wiem ze zrobie sobie kuracje z kasztanowca- ale na większe nastawiam sie na laser u kosmetyczki. -
karola jestem z tobą całym sercem, odpoczywaj i ja wierzę, że na pewno malenstwa twoje te 4 tygodnie wytrzymają, a może i dłużej.niech jeszcze trochę posiedzą w brzuszku mamusi. a byłaś u ginka ostatnio i pisałaś że szyjka ok, to tak szybko ci się skróciłą. trzymam za was kciuki.
ulala no ja też zaczynam stosować masc z kasztanowca i zobaczymy czy pomoże, póki co to ja się czuję jak stara babcia strasznie się mecze tak od tygodnia u nas od jutra remont i musimy przez niego jakoś przebrnąc -
dziewczyny tez macie momenty bezdechu?? to znaczy czasami czuje się jakby mi słoń usiadł na klatce piersiowej. nie wiem czy to zależy od tego jak się małe ułożą ale wtedy normalnie nie umiem złapać oddechu. jutro się gina zapytam co i jak.
kurcze wczoraj się skapnęłam,że mam wielgaśnego hemoroida....kurcze nic nie piekło ani nie swędziało więc myślałam,że jest ok a tu dupa...liczę na to ze coś mi da lekarz jutro na to....
AAAAA jutro usg!!!!! mamusiu!!! -
Np dziewczyny jestem po.
Karola ma dwóch chlopakow, darijka parkę a ja co? Tak mi przypadają dwie dziewuchy pani stwierdziła ze żadnych cech męskich nie dostrzega wiec wyglada na to ze w domu beda sadzić baby!Paulina1986, Nina, vivien, Beata, Fairuza lubią tę wiadomość
-
Wczoraj wróciłam ze szpitala, skurcze sie uspokoiły a nawet znikneły, szyjke mam co prawda skróconą ale zamkniętą, więc lekarz mnie wypuścił z nakazem odpoczywania i nic wiecej. A w razie gdyby cokolwiek sie działo mam natychmiast wracać... Także leże teraz w domu i mąż mi zabrania wszystkiego oprocz lezenia mycia sie jedzenia i wc. Wytrzymamy te pare tygodni, to już i tak ejst w sumie końcówka...
Jestem jakoś pozytywnie nastawiona, może to głupie i egoistyczne, ale chyba kosztem innych dziewczyn, które widziałam na tej patologii. Było tam chyba z 10 osób z bliźniakami, i wierzcie mi, ze mój przypadek był najłagodniejszy. CHodzi o to, że mi grozi TYLKO przedwczesny poród, przy czym i tak dzieciaki są spore i są wielkie szanse, że dałyby juz teraz rade na świecie (oczywiście z wielką pomocą szpitala). Kochane uwierzcie mi że dziewczyny mają mega problemy z bliźniętami, co jeden przypadek to inny a każdy tragiczny. A to poplatane pępowiny, a to jedno dziecko wogóle nie rośnie, a to wada serduszka... masakra Po takim pobycie wyciaga sie wnioski, że na prawde mamy szczęście, że jest jak jest, i trzeba się mega oszczędzac i szanować bez wyjątku i do końca. -
A poza tym, to super że w naszym skromnym składzie są 3 opcje, chłopaki, para i dziewczyny Cóż za zbieg okoliczności!!
Ulala a ile ważą Twoje kobietki?
Moje chlopy to już nie lada ciężarki, w szpitalu na USG wyszło 1316g i 1377g. Swoją drogą ponoć taka różnica to brak różnicy czyli rozwijają się idealnie równo.
Bezdechy też mi się zdarzają, ale takie chwilowe i do opanowania oczywiście Dobrze to określiłaś Ulala, to tak jakby słoń na piersiach usiadł Ale to chyba normalne, jeśli oczywiście nie zdarza się zbyt często. U mnie to chyba raz na pare dni jest coś takiego, nie zauważam tego raczej częściej.
Hermoroidy to (odpukać) temat mi obcy, nawet do końca nie wiem jak miałoby się to objawiać. Trochę czytałam, ale krew w stolcu albo ból/pieczenie to już chyba przypadek zaawansowany? Można w razie czego jakoś szybicje to zauważyć? Tak czy siak mam nadzieję, że mnie to ominie, i Ty Ulala też się z tym szybko i bezboleśnie uporasz.
Ulala lubi tę wiadomość
-
Karolcia dobrze ze jestes w domciu. tearz tylko odliczanie do porodu i basta
no powiem ci że ja się cieszę,że maluchy są osobno bo własnie dużo tych zagrożen bliźniaczych odchodzi- poplątanie, pasożytyzm itp.
Karolcia oni tutaj ani nie podają wagi ani całkowitej długości dzieci. twierdzą,że to nie jest miarodajne. mierzą tylko średnice głowy, średnice tułowiu i długość nóżek. i na tych pomiarach opierają się czy dzieci rozwijają się wedle tabelki- czyli czy sa w odpowiednim tyg. moje są. wiadomo są minimalne różnice ale nigdy nie będą idealnie takie same. na raporcie pisze każdy organ obok opis ze wszytko wygląda dobrze i tego sie trzymam.
co do tego bezdechu to ja mam codziennie i chyba zależy jak mi sie rusza ta co ma główkę pod żebrami- ona mi pewno uciska.
no teraz w pt spotkanie z anestezjologami.Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 lipca 2013, 20:33
-
ja mam remont i mieszkam u mamy, a niestety mamy net w naprawie więc póki go nie dostanie naprawionego to bede rzadziej was odwiedzała. u nas remont ma trwac około 1,5
powiem wam że brzuch od tygodnia rośnie jak na drożdzach. maluszki od kilku dni mniej się ruszaja. zmagam się z naczyniami z dnia na dziej wychodzą nowe a te co już sa się powiekszają nie wiem nczy to przez te upały, poza tym wszystkie żyły mam popuchniete a o ciezkim oddechu nie wspomne momentami czuje się jak stara babcia, -
powiem wam że jak dla mnie to ciąza miłym doświadczeniem nie jest. moje koleżaniki uwielbiały być w ciązy ja jakoś srednio może dlatego że mój organizm jest bardziej obciążony przez dzieciaczki.
pipka boli nadal już się przyzwyczaiłam do tego bólu, no i niestety od kilku dni czują czasami taki spiety brzuszek nie wiem czemu.pozdrawiam -
hej hej hej.
darijka kochna w pełni ciebie rozumiem. żyganie do 17 tygodnia, a teraz juz mi coraz cięzej...ciągły strach...tez juz bym chciała żeby było po i żeby mieć małe w rękach. i tez mi sie zdaje,że to jednak dwójka to szybciej jesteś ciężka,brzuch większy itp.
co do bezdechu to ja tez mam. a pogoda nie pomaga i pewno tez wpływa na naczynka. jednak u nas więcej krwi płynie niż w pojedynczej ciązy więc dosłownie wszytko sie przeciąża. mi naczynka nawet zaczynają wychodzić na przedramionach jak się mocniej podrapię!! paranoja
a co do starej baby to witaj w klubie heheh
czasami dyszę jakbym maraton przeszła :0
aaa co do brzuszka napietego- to ja zauważyłam że sie napina w zależności od tego jak małe sie ułoża. wczoraj czułam jak się z lewej księżniczka obraca to tak mi nagle zrobiła się twarda kula a po chwili już spokojnie.
nie macie czasami takiego wrażenia,że w pojedynczej ciąży to trochę nudno z tymi kopniakami bo tutaj ciągle ktoś sie rusza- jak nie jedno to drugie
-
Hej dziewczyny jak tam Wasze samopoczucie? Oby lepiej
Też myślę, że ciąża pojedyncza to straszna nuda :p raz mam akcje z lewej raz z prawej raz na górze raz na dole. I nie ma tak, że dzieci śpią np pół dnia (raz chyba się tak zdarzyło), chyba nei ma godziny w ciąu dnia, zebym nie poczuła jakiegoś ruchu. Pierwsze są już rano max kilkanaście minut po przebudzeniu, a ostatnie jak się położę spać W nocy nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby kopniaki mnie ubodziły....ciekawe jak to będzie jak chlopcy już będą na zewnątrz
Poza tym to jestem królową rozłożonej rogówki u nas w duzym pokoju, wyleguje sie po całym dniu, śpie, ogladam tv, rozwiazuje krzyzowki , czytam gazety albo cos tam na kompie robie. -
hej jestem jestem w koncu mam neta u mnie kiepsko z samopoczuciem nie mam od tygodnia na nic siły, bardzo szybko się mecze, brzuchol rosnie jak na drożdzach no ale i też apetyt coraz wiekszy szczególnie po 15 godzinie mamy już 9 na plusie. to fakt dziewczyny ja cały czas czuje dzieciaczki szczególnie na środku kolo pepka no i na samym dole, ruszaja sie praktycznie cały czas, w nocy dzieciaczki jeszcze mnie nie obudziły ale co sie sama budze na siusiu albo zeby sie przekrecic to je cały czas czuje harcuja na całego, nie wiem kiedy te moje małe urwiski spią.za tydzien w czwartek mamy 3d juz nie moge się doczekac.poki co podobno od jurta znowu upały masakra, ja juz nie chce upałow! karola dobrze ze sie odezwałas i że wszystko dobrzee u ciebie, a jak tam ulala u ciebie samopoczucie
-
Fajnie sie was czyta kobitki
Napewno t niesamowite uczucie nosic dwa brzdace pod serduszkiem
Ciekawa jestem kiedy sie rozpakujecie??
Macie juz terminy na cesearke?
Karolka mam nadzieje ze jeszcze troszku malenstwa donosisz.Niech jeszcze troszku tluszczyku nabioraKarolka lubi tę wiadomość
-
vivien wrote:Fajnie sie was czyta kobitki
Napewno t niesamowite uczucie nosic dwa brzdace pod serduszkiem
Ciekawa jestem kiedy sie rozpakujecie??
Macie juz terminy na cesearke?
Karolka mam nadzieje ze jeszcze troszku malenstwa donosisz.Niech jeszcze troszku tluszczyku nabiora
vivien to prawda niesamowite jest noszenie dwójki pod serduszkiem.
wiąże się to jednak w moim przypadku z większym stresem np.czy szyja się nie skraca, żeby jak najdłuzej donosic malenstwa i niestety ja odczuwam podwójne obciązenie organizmu. ja nie mam jeszcze terminu mi gin mówi że jak wszystko bedzie ok to normalnie do 40 mam nosic dzieciaczki ja sobie tego nie wyobrazam no ale zobaczymy jak bedzie. pozdrawiam -
Dokładnie Darijka, możemy czuć się wyjątkowe z dwójką pociech pod sercem Choć i tak każda ciąża to prawdziwy cud. Zawsze tak uważałam, ale odkąd to we mnie rozwija się życie, a nawet dwa, wczytuję się w info o przebiegu ciąży, rozwoju dzieci w środku i nie moge wyjść z podziwu dla matki natury
Ja musze przyznać, że raczej dobrze się czuję przz całą ciążę, oczywiście są różne drobne dolegliwości, ale na prawdę nie mogę narzekać. Nawet te skurcze które doprowadziły mnie do szpitala, nie były jakoś bardzo uciążliwe.
Teraz dopiero od kilku tygodni prawie codziennie na wieczór robi mi się ciężko, tak jakby nagle do brzucha ktoś mi nawrzucał 100kg kamieni, i ciezko sie zwlec nawet z pozycji siedzącej, nie mówiąc o przwracaniu sie z boku na bok w łóżku... no ale rano znowu jest ok. I tak w kółko.
Co do terminu, mój gin cały czas mówi o cesarce ok 2tyg przed terminem, ale wierzyć mi się nie chce, że dotrwam tak długo. Obstawiam, a raczej bardzo chce dotrwać do początku września i urodzić w 36-37 tygodniu. Oczywiście, jeśli jakimś cudem wytrzymam dłużej, no to wypas, ale bądżmy realistkami... -
na pewno dotrwasz jeszcze tylko miesiac, my mamy jeszcze z miesiaczki na 10 listopada więc nam jeszcze troche tygodni zostało.
ja mam dzisiaj lenia leże w łózeczku i odpoczywam nic mi sie nie chce zreszta jak codziennie.
poki co ze wstaniem nie mam jeszcze az takich problemow, ale z obracaniem jest jakas masakra jak stara babcia.
ja też sobie mowie byleby do 36 tygodnia a potem juz niech sie dzieje co sie ma dziac -
hej hej hej a to my w środę :)pępek juz mi praktycznie zniknął
Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 sierpnia 2013, 13:18
pasia27 lubi tę wiadomość